Degrassi RPG: New Generation

Posiadłości - Dom Cravenów

Anakin - 2010-08-29, 01:15
Temat postu: Dom Cravenów
...
Anakin - 2010-08-29, 13:34

John wraz z Edwardem przygotowywali kanapkowy obiad.
A potem poszli gdzieś się powłóczyć.

Anakin - 2010-09-03, 00:41

John&Edward wrócili do domu, wypili kakao i położyli się spać.
I spali dłuuuugo,a śniły im się elfy w śpiochach i plastikowe marchewki.
A rano wstali rześcy i wypoczęci, gotowi do podbijania świata, albo przynajmniej Toronto.

Anakin - 2010-09-08, 15:16

John przyprowadził Candy tutaj, do swojego małego przytulnego domku. Przeszli przez korytarz, mijając nie za duży salon z kominkiem i bujanym fotelem, weszli do kuchni.
Oczywiście również nie była jakaś przeogromna,ale jedyna swoim rodzaju. Urządzona w old-school'owym stylu: podłogowe kafelki w kratkę, czerwona lodówka, okrągłe czerwone stołki.
-No to jesteśmy, tutaj masz fartuszek -podał jej jeden i sam sobie założył drugi -Chcesz też czapkę szefa kuchni?

Mishievous - 2010-09-08, 19:10

- Pewnie, że chcę! - miała na myśli czapkę szefa kuchni. Szybko zawiązała sobie fartuszek i czekała na dalsze polecenia Johna. Mimo iż wystrój kuchni raczej rzucał się w oczy, ona jak zwykle niczego nie zauważyła, bo po prostu nie zwracała uwagi na takie rzeczy. Jedyne, co widziała to to, że w domu bliźniaków na pewno jest wiele szczęścia i radości, co raczej kontrastowało z jej własnym domem.
Anakin - 2010-09-08, 19:43

Znikł i chwilę później wrócił z czapeczką w rękach, nałożył jej honorowo na głowe -No to szefie kuchni do dzieła -wyszczerzył się. I podszedł do lodówki -Chyba najlepiej zacząć od składników, jak myślisz co możemy dodać?
Mishievous - 2010-09-08, 19:56

- Po pierwsze, musimy mieć czekoladę. Mamy czekoladę? - spojrzała na niego wyczekująco. - Po drugie, potrzebne jest na pewno mleko.
Anakin - 2010-09-08, 20:19

-Mleko jest, śmietana kremówka też jest, co tu jeszcze mamy... bita śmietana, wisienka na górę i to wszystko -wyjął wszystko na blat i spojrzał na nią -to znaczy z lodówki,teraz szafki hmm... czekolada jest, może dodamy cynamon? o i wiem, dodamy pianki! wiesz te takie na ognisko, roztopią się w gorącej czekoladzie i bedą mniaaaam... gdzieś tu były -przeglądał w szafce.
Mishievous - 2010-09-08, 20:22

- Pianki? Do smaku przydałoby sie odrobinę mleka w proszku. - dodała, przełamując tabliczkę czekolady. - Wyjmiesz jakiś rondelek? Musimy rozpuścić czekoladę.
Anakin - 2010-09-08, 20:28

-Pianki pasują do wszystkiego,zobaczysz, wrzucimy je na koniec -aż się palił do gotowania choć nie był w tym zbyt dobry - mleka w proszku nie mam,a śmietanka może być? to znaczy taki zabielacz do kawy? -pytał ją jak podwładny szefa,w końcu to ona jest szefem kuchni, wyjął wszystkie garnki miski i wgl.
Mishievous - 2010-09-08, 20:30

- Nie jestem przekonana do tych pianek.. - powiedziała niepewnie. Ale czuła, że z nim nie wygra, bo się na nie za bardzo napalił. - No to, podejdź tu do mnie. Będziesz mieszał czekoladę, gdy będzie się rozpuszczać. Kierunek mieszania nie jest istotny przy tym, więc możesz robić jak chcesz. - wyjaśniła.
Anakin - 2010-09-08, 20:36

-Tak jest -i zabrał się do mieszania -a prędkość? Ma jakieś znaczenie... bo niechciałbym kręcić za wolno,albo za szybko. Zazwyczaj prędkość ma znaczenie, jak jechaliśmy kiedyś z Edwardem kolejką górską to jedna jechała w porządku,ale druga już szybciej i Edek niestety zemdlał, mówie Ci prędkość może być przerażająca,a przecież nie chcemy przerażonej czekolady.
Mishievous - 2010-09-08, 20:39

- Czekolada nie może być przerażona. - uśmiechnęła się pobłażliwie, odmierzając mleko. I stanęła za nim. - Popatrz. - chwyciła rękę, w której trzymał łyżkę. - Nie musisz mieszać szybko. - i pokierowała jego dłonią. - Po prostu pilnuj, żeby nie zrobiły się jakieś grudki.
Anakin - 2010-09-08, 20:56

-Pilnować zeby nie było gródek, postaram sie,ale to moze byc trudne przy Tobie -powiedział wgapiajac sie w jej reke która dotykała jego, całe poliki mu się zaburaczkowały.
Mishievous - 2010-09-08, 20:59

Był tyłem, więc nie widziała.
- Poradzisz sobie. Tylko żeby się nie zagotowało! - ostrzegła go. - Masz jakieś specjalne życzenie co do dodatków, poza piankami?

Anakin - 2010-09-08, 21:01

Mieszał i starał się nie wypalić zadnej gafy -EEe... ja dodałbym żelki bo żelki są najlepsze,ale chyba do czekolady nie pasują,nie?
Mishievous - 2010-09-08, 21:03

- Absolutnie. Masz. - podała mu miarkę z mlekiem. - Teraz, wlewaj, ale POWOLI mleko i dalej mieszaj.
Anakin - 2010-09-08, 21:08

Przełknął ślinę i zrobił to co kazała, jakoś nawet mu to wyszło,bo przeżył i nic sie nie stało. -Co teraz szefie szefowo?
Mishievous - 2010-09-08, 21:10

- Jak bardzo lubisz słodką? - zapytała stając po jego lewej stronie. - Musimy wiedzieć, jak ma być słodko, żeby wsypać wystarczająco cukru, ale żeby nie przesłodzić.
Anakin - 2010-09-08, 21:15

-Hmmm.. niech będzie tak troche bardziej słodka jak owocowa herbata ale nie słodsze od miodu. Najlepiej jakby była taka idealnie słodka jak -podrapał się po głowce,bo nie wiedział z czym porównać -jak Ty -rzekł niepozornie i zaraz dodał -A śmietana kiedy?
Mishievous - 2010-09-08, 21:19

Pomyślała, że gdyby czekolada miała być słodka jak ona, to z pewnością musiałaby to być gorzka czekolada.
- Na końcu. Ale jak chcesz, to możesz już ubijać. Dopilnuję, żeby czekolada w tym czasie zgęstniała. - odmierzyła czubatą łyżkę cukru. Korzystali z mlecznej czekolady, a potem miała być do tego bita śmietana, więc było wystarczająco słodko.

Anakin - 2010-09-08, 21:32

-Tak jest -i poszedł po mikser i zaczął ubijać i się tzn wszystko nieco pochlapał. Sam miał otwartą buzię bo stwierdził,że skoro już chlapie to bynajmniej trochę wyłapie.
Mishievous - 2010-09-08, 21:34

- John! My robimy gorącą czekoladę, a nie demolke w kuchni.. - westchnęła. - Zmniejsz obroty, to nie będzie chlapało na wszystkie strony.
Anakin - 2010-09-08, 21:39

-Przecież bym posprzątał -powiedział ze skruszoną miną i zrobił co kazała. I ubił.
Mishievous - 2010-09-08, 21:44

- Ale po co sprzątać, skoro można nie nabrudzić? - uśmiechnęła się zdejmując rondelek z ognia. - Wyjmiesz jakieś kubeczki czy coś?
Anakin - 2010-09-08, 21:46

-Yhym -powiedział i wyjął kubeczki z puchatkiem -Ale trzy bo dla Edwarda też zrobiliśmy prawda?
Mishievous - 2010-09-08, 21:49

- Pewnie, że tak. - wlała ostrożnie czekoladę do kubeczków. - Zajmiesz się bita śmietaną?
Anakin - 2010-09-08, 21:51

-Bita śmietana w gotowości, na Twój znak, ognia -wyszczerzył się i jak kazała tak zrobił. Oczywiście nie zapomniał o piankach i wrzycił po dwie do kazdego kubeczka
Mishievous - 2010-09-08, 21:52

Zostało trochę czekolady, więc szybko starła kilka kostek i posypała nimi wierzch bitej śmietany. - Gotowe! - uśmiechnęła się patrząc to na Johna, to na kubeczki.
Anakin - 2010-09-08, 21:59

Uśmiechnął się robiąc sobie na polikach dołeczki -To panie przodem? Próbujesz?
Mishievous - 2010-09-08, 22:02

- Ja proponuję wspólnie, ponieważ robiliśmy ją razem. To na trzy? - zapytała unosząc kubek.
Anakin - 2010-09-08, 22:17

-Ok, będzie sprawiedliwie,ale na dwa. Raz... dwa -i popił niebiańską czekoladę robiąc sobie śmietanowe wąsy.
Mishievous - 2010-09-08, 22:21

Ona piła powoli, bo było jeszcze gorące.
- I jak? - zapytała z uśmiechem. Jej smakowało.

Anakin - 2010-09-08, 22:25

-Hmmm... ja dodałbym jeszcze.... nic! Jest wyśmienite! dziękujemy, ja John i Edward też-dał jej buziaka w policzek z wrażenia i się wyszczerzył. Tym samym wysmarował jej polik bitą śmietaną :P I dalej sobie powolutku pił nie mogąc oderwać buzi od kubka takie dobre było.
Mishievous - 2010-09-08, 22:31

- Nie ma za co. Dziękuję za owocną współpracę. - uśmiechnęła się, wycierając chusteczką bitą śmietanę z policzka.
Anakin - 2010-09-08, 22:34

-Owocną? Ale przecież nie dodaliśmy owoców,czy dodaliśmy? -podrapał się po bródce myśląc.
Mishievous - 2010-09-08, 22:35

- Nie dodaliśmy, ale tak się mówi. Chodzi po prostu o to, że dobrze nam wyszło. - i wzięła się powolutku za sprzątanie uświnionego śmietaną blatu.
Anakin - 2010-09-08, 22:41

-AAaaaaaa... to tak jak się mówi raz kozie śmierć,nie? Bo przecież jaka koza chciałaby umrzeć -uśmiechnął się wesoło -Co robisz?! Nie sprzątaj,nie możesz sprzątać bo jesteś gościem -chwycił ją za ręce,żeby nie sprzątała bo to się sprzeczało zasadom tego domu -goście u nas nie sprzątają, gotować mogą,ale sprzątać nie nie nie nie.
Mishievous - 2010-09-08, 22:43

- Chciałam ci tylko pomóc. - spojrzała na niego z wyrzutem.
Anakin - 2010-09-08, 22:47

-To bardzo miłe,ale tutaj nie można gościom pozwolić sprzątać więc siedź sobie wygodnie,a ja posprzątam,dobrze? -uśmiechnął się zachęcająco -Ewentualnie pozwolę Ci schować mleko do lodówki -dodał tak bo może to ją pocieszy.
Mishievous - 2010-09-08, 22:50

Westchnęła chowając to mleko. I siedziała na krzesełku wpatrując się w sprzatającego Johna.
Anakin - 2010-09-09, 15:25

Jak już posprzątał,to oparł się łokciem o blat,a dłonią podtrzymywał bródkę.
-Więc co teraz? Chcesz pograć w PS'a? Albo zagrać w coś innego?

Mishievous - 2010-09-09, 16:05

- Pograć w co? - zapytała, gdyż kompletnie nie znała się na żadnych grach. Totalnie nie jej bajka. - A może już pójdę? Pewnie masz milion ciekawszych rzeczy do roboty,a ja zawracam ci głowę.. ;)
Anakin - 2010-09-09, 18:58

-Nie nie nie,gdy nie ma Edwarda nie mam za dużo do roboty, więc zostań. No chyb,że wolisz iść to wtedy Cię odprowadzę. -uśmiechnął się -A pograć chciałem w Play Station,ale pewnie nie lubisz. To może chcesz coś obejrzeć albo..... poskakać na trampolinie -wyszczerzył się -tylko będziemy musieli pierw ją zdjąć ze strychu. -Za bardzo nie wiedział co ma wymyśleć bo nie miał pojęcia co dziewczyny lubią robić w czyimś domu.
Mishievous - 2010-09-09, 20:18

- Nie wiem czy nie lubię, bo nie grałam. - wzruszyła ramionami. - A na co Ty byś miał najbardziej ochotę? - zapytała.
Anakin - 2010-09-09, 20:37

John najbardziej by się chciał dowiedzieć,czy ona go lubi tak jak on ją. Ale wiedział,że nie wychodzą mu rozmowy na takie tematy.
-Możemy obejrzeć film, możesz wybrać,a ja zrobię popcorn?

Mishievous - 2010-09-09, 20:43

- A może ty wybierzesz film? - kompletnie nie potrafiła sobie przypomnieć żadnego konkretnego tytułu, czy chociażby aktora, który by jej sie kojarzył z jakąś postacią. A ja zrobię popcorn?
Anakin - 2010-09-09, 20:51

Podrapał się po głowce -No możemy tak zrobisz, pod warunkiem,że zdradzisz mi sekret -uśmiechnął się -Powiesz mi jakiego rodzaju filmy lubisz? Horrory, komedie, romantyczne albo akcji?
Mishievous - 2010-09-09, 20:54

Candy przeprowadziła błyskawiczną analizę. Znając bliźniaków, to nie lubili horrorów, bo pewnie się ich bali. Ona bała się komedii romantycznych. A o filmach akcji nie miała pojęcia.
- Może być jakaś komedia. - odpowiedziała z uśmiechem głównie dlatego, żeby to on się dobrze bawił.

Anakin - 2010-09-09, 20:58

Odetchnął z ulgą,że nie musi oglądać horroru,bo dziś jakoś nie miał ochoty się bać. -To popcorn masz w szafce koło lodówki,a ja będę czekał w salonie -posłał jej jeszcze uśmiech i poszedł do salonu. Tam rzucił się i przebierał filmy w poszukiwaniu odpowiedniego.
Mishievous - 2010-09-09, 21:01

Po trzech minutach przyszła z miską popcornu.
- To, co wybrałeś? - usiadła sobie obok niego.

Anakin - 2010-09-09, 21:06

-Hmmm... trudny wybór -siedział z dwoma filmami, jeden w prawej drugi w lewej ręce -Zastanawiam się nad "Faceci w czerni" i "Wykiwać klawisza" -zerknął na nią -Trudno wybrać między dwoma mistrzami Smith'em i Sandlerem.
Mishievous - 2010-09-09, 21:07

Niewiele jej to mówiła, ale postanowiła zaryzykować.
- Może Sandler?

Anakin - 2010-09-09, 21:12

-Okey -uśmiechnął się i włączył, po czym rozsiadł się wciskając się w poduszki. -Dobry wybór, Sandler to mistrz, jego Billy Madison, Super tata albo Farciarz Gilmore to klasyki -wyszczerzył się -To oglądajmy.
Mishievous - 2010-09-09, 21:15

Candy była trochę spięta. Nie wiedziała, czego się spodziewać po tym filmie. Więc siedziała sztywno, patrząc w ekran telewizora.
Anakin - 2010-09-09, 21:18

John oglądał jak zaczarowany,co jakiś czas komentował w momentach jak grali w football.
Mishievous - 2010-09-09, 21:21

Widziała, jaki jest zafascynowany filmem. I cieszyła się, że on się dobrze bawi. Film nie okazał się wcale taki zły, jak przewidywała na początku, więc zdarzyło jej się czasem nawet po cichu zaśmiać.
Anakin - 2010-09-09, 21:23

-Z czego Ty się śmiejesz -powiedział w pewnym momencie z grobową miną,ale zaraz potem się zaśmiał i rzucił w nią popcornem. -Ups,to przez przypadek. :P
Mishievous - 2010-09-09, 21:26

- Bo mnie to rozśmieszyło. Tak, wiem. Mam dziwne poczucie humoru. I czasami śmieję się w najmniej śmiesznych dla innych momentach, ale taka już jestem. - odpowiedziała, aż tu nagle oberwała popcornem. - To było specjalnie, wiem o tym! - pokręciła palcem. - Nie zaczynaj, bo to się skończy wojną :P
Anakin - 2010-09-09, 23:00

-Specjalnie, a skąd -spojrzał na nią z wyrzutem -To było specjalnie -znów ją rzucił -ale to już nie -i znów oberwała popcornem. Zaśmiał się i schwał za poduszkę -Tylko nie rób nic czego byś żałowała. Chyba nie chcesz III wojny na skalę światową.. bo wiesz ja mam znajomych różnych narodowości i w ogóle.
Mishievous - 2010-09-10, 19:06

- Nie zasłaniaj się znajomymi! Bądź mężczyzną i stań do walki! - uniosła głowę w celu wywyższenia, ale się śmiała.
Anakin - 2010-09-10, 19:50

-A jeśli nie jestem mężczyzną, chyba nie zaatakujesz małego chłopca? -uśmiechał się niewinnie i stanął naprzeciw niej z miną słodkiego niemowlaka.
Mishievous - 2010-09-10, 20:09

- Błaganie o litość też cię nie uratuje, John. - ostrzegła, trzymając w ręku poduszkę gotową w każdej chwili, by polecieć w stronę chłopaka.
Anakin - 2010-09-10, 20:23

Uśmiechnął się zadziornie -Zapamiętaj ten dzień bo to dzień w którym omal nie złapałaś Johna Cravena -powiedział dumnie, rzucił w nią popcorn i zwiał za fotel, obserwując ją by wiedzieć w którą stronę ma wiać.
Mishievous - 2010-09-10, 20:30

Wstała.
- Jesteś pewien, że przede mną uciekniesz? - powiedziała z niedowierzaniem, zbliżając się do fotela.

Anakin - 2010-09-10, 20:36

-Zaraz się przekonamy -czekał na jej ruch, był w pełnej gotowości.
Mishievous - 2010-09-10, 20:39

- A więc zobaczymy, jak długo tam usiedzisz. - spojrzała na niego wyzywająco i z powrotem usiadła. - Jesteś pewien, że siedzenie za fotelem, to dobra miejscówa?
Anakin - 2010-09-10, 20:41

-To była groźba czy prośba,żebym wrócił na kanapę? :P
Mishievous - 2010-09-10, 20:44

- I tak do mnie wrócisz. - uśmiechnęła się do niego.
Anakin - 2010-09-10, 20:46

-Masz mnie za Lassie? -udał oburzenie
Mishievous - 2010-09-10, 20:48

- Nie, ale mało kto siedzi sobie za kanapą, mając gościa :P
Anakin - 2010-09-10, 20:49

Przewrócił -Te kobiety -wrócił i usiadł na krańcu kanapy. -Podoba się film? -spytał jak gdyby nigdy nic.
Mishievous - 2010-09-10, 20:52

I to był ten moment, w którym oberwał poduszką :P
- Podoba. - odpowiedziała, a na jej twarzy malował się triumfalny uśmieszek.

Anakin - 2010-09-10, 20:54

-Ała! -powiedział z wyrzutem a potem się zaśmiał -co za czasy, kobieta mnie bije -uśmiechał się od ucha do ucha patrząc na nią.
Mishievous - 2010-09-10, 20:56

- No nie gadaj, ze cię bolało. To tylko poduszka.. - dodała z miną niewiniątka. - Ja nikogo nie biję. To ty zacząłeś we mnie rzucać popcornem, wiec sam jesteś sobie winien.
Anakin - 2010-09-10, 20:58

-To było przez przypadek,nie pamiętasz?-szturchnął ją lekko ramieniem -No niech Ci będzie,że wygrałaś. Jaką chcesz nagrodę?
Mishievous - 2010-09-10, 20:59

- Jasne, jasne. Wiem, że to było specjalnie. A na żadnych nagrodach mi nie zależy. Wystarczył mi twój widok, kiedy obrywałeś poduszką.
Anakin - 2010-09-10, 21:03

-Nie wiedziałem,że masz takie upodobania -pokazał jej język i wstał -ale nagroda się znajdzie -wyszedł na chwilę i wrócił kwiatkiem z origami. Czasami układali je z Edwardem by potem komuś dać. Wręczył go jej -Proszę -usiadł obok niej.
Mishievous - 2010-09-10, 21:06

- Dzięki. - właściwie nie wiedziała, co ma więcej dodać, więc podziwiała sobie kwiatka.
Anakin - 2010-09-10, 21:15

I zapadła taka niezręczna cisza :P Którą przerwał John -To może budyń? Zjadłabyś a może wolisz coś innego? Ja uwielbiam budyniowe desery, wszystkie jakie można dostać w spożywczych,ale Edward woli osobiście galaretki. Więc może galaretkę?
Mishievous - 2010-09-10, 21:17

- Wolę budyń, ale tym razem chyba podziękuję. A właśnie, gdzie jest Edward?
Anakin - 2010-09-10, 21:20

-Poszedł do Chloe bo miała mu pokazać jak gra na harfie,ale powinien niedługo wrócić. -zerknął na zegarek -Nawet całkiem niedługo.
Mishievous - 2010-09-10, 21:23

- Chloe jest w porządku. Chodzimy razem do klasy. - powiedziała, jakby to przesądzało sprawę fajności koleżanki. - A Edward coś do niej? - uśmiechnęła się.
Anakin - 2010-09-10, 21:27

-Musiałabyś jego spytać,ale na pewno ją lubi. -tyle mógł jej powiedzieć,bo brat nie wyda brata.
Mishievous - 2010-09-10, 21:28

- Fajna by z nich była para. Bo i on fajny i ona. - skwitowała, chociaż tak naprawdę ten temat wcale jej jakoś szczególnie nie interesował.
Anakin - 2010-09-10, 21:34

John wiedział,że z ich dwóch do Edward zdecydowanie jest ten, który nie kwapi się do związków bądź czegokolwiek co przekracza granicę przyjaciół. Ale się nie wypowiadał. Uśmiechnął się tylko -Rzekłbym,że Edward jest fajniejszy niż fajny, jak nie najfajniejszy.
Mishievous - 2010-09-10, 21:36

- Pewnie, że tak. Super fajny. I ma równie super fajnego bliźniaka :P
Anakin - 2010-09-10, 21:43

-Oczywiście,ten urok,ten styl.. a skromność mają w genach -uśmiechał się ładnie.
Mishievous - 2010-09-10, 21:45

- Oj, tak. To się czuje. - miała na myśli skromność.
Anakin - 2010-09-10, 21:48

-Ale Ty wiesz,że jesteś fajna? Inaczej byśmy się z Tobą nie zadawali -zaśmiał się -Chyba nie muszę Ci mówić że jesteś fajna,nie?
Mishievous - 2010-09-10, 21:49

- Nie jestem. - odpowiedziała poważnie. - A zadajecie się ze mną, bo.. Nie wiem, dlaczego. Może dlatego, że mnie nie znacie. - odpowiedziała gorzko.
Anakin - 2010-09-11, 18:38

-Ależ oczywiście,że Cię znamy, jesteś Candy -wytknął jej język -czyżbyś miała kompleksy,że mówisz,że zadajemy się z Tobą bo Cię nie znamy?
Mishievous - 2010-09-11, 19:43

- Nie, nie mam kompleksów. Kiedyś będziesz wiedział John, co miałam na myśli z tym, że mnie nie znacie. - odpowiedziała nie patrząc na niego. - Na mnie już czas. - wstała, kierując się w stronę drzwi.
Anakin - 2010-09-11, 20:30

Podrapał się po główce. -Nie chciałem Cię urazić ani nic, najmocniej przepraszam, nie chce żebyś szła bo powiedziałem coś nie tak,ja tak często mam, tak samo często jak Edward i w ogóle -zaczął się plątać,bo myślał że powiedział coś nie tak i ją obraził czego bardzo ale to bardzo nie chciał.
Mishievous - 2010-09-11, 20:34

- Nie, nie chodzi o Ciebie. - odpowiedziała szybko. Bo w sumie bardzo lubiła bliźniaków. A Johna to już w ogóle. -Ale jest już późno. - dodała pełnym przekonania tonem. - Dziękuję za fajny wieczór. - dała mu buziaka w policzek. - Niedługo się zobaczymy, nie?
Anakin - 2010-09-11, 20:36

Cały się zarumienił. -Mam nadzieję,to odprowadzę Cię do drzwi -powiedział z boskim uśmiechem i szybko wstał i ruszył do drzwi,żeby nie widziała jego buraka. -I oczywiście wpadaj do nas kiedy tylko zechcesz.
Mishievous - 2010-09-11, 20:40

- Następnym razem to ty, odwiedzisz mnie. - puściła mu oczko i poszła.
Anakin - 2010-09-18, 16:51

John opowiedział Edwardowi,że ma dziewczynę. A ten o mało się nie posikał z radości no i już był niemal całkiem zdrów. Cieszył się jego szczęściem, sam jakoś nie myślał o dziewczynie, wolał myśleć o smokach bo ostatnio dużo o nich czytali. Ale dziś mieli za zadanie wymyślenie czegoś.co mogłoby się nadać na randkę bo żaden z nich nie miał zielonego pojęcia co się robi jak się ma dziewczynę. By się w tym zapoznać pożyczyli stos komedi romantycznych i oglądali.
Mishievous - 2010-09-19, 21:40

Puk, puk. Candy chciała oddać bluzę ;)
Anakin - 2010-09-19, 21:46

Otworzył drzwi a widząc,że to Candy wyszczerzył się -Cześć Ty, wchodź -obrucił się i zawołał -John przyszła! -po czym uśmiechnął się do Candy i zaprowadził do salonu -Trochę się denerwował,że już nie przyjdziesz -dodał. -Siadaj i opowiadaj, coś do picia? a może jesteś głodna? I w ogóle co u Ciebie poza tym co John opowiadał? -promieniał
Mishievous - 2010-09-19, 21:52

Trochę ją oszołomiło to powitanie. I niewiele zrozumiała ze słowotoku Edka.
- Ja przyszłam oddać Johnowi bluzę. - odpowiedziała.

Anakin - 2010-09-19, 21:59

-To wiem,ale myślałem,że przyszłaś mnie też odwiedzić -zrobił smutną minę.
Po chwili przyszedł John, z wyglądu nieco roztargniony. Obaj bliźniacy dziś nie mieli jak zawsze postawionych włosów, więc na głowie mieli burzą włosów rozwalonych na wszystkie strony.
-Hej Ty -uśmiechnął się słodko i podszedł do niej. -Proszę -i wręczył jej kwiatka , czekoladki i coś jeszcze
-Nie mogłem się zdecydować -dodał uśmiechając się niewinnie.

Mishievous - 2010-09-19, 22:03

- I Ciebie odwiedzić. No więc jak się czujesz, Edwardzie? - zapytała, a potem uśmiechnęła się do Johna, chwyciła go za łapkę i posadziła obok siebie na kanapie. - Nie trzeba było...
Anakin - 2010-09-19, 22:06

-Jesteś moją dziewczyną a to wystarczający powód -nigdy nie uśmiechał się szerzej -Jak Ci minął dzień?
Edward wpatrzony w nich z miną marzyciela -Ojej to lepsze niż komedia romantyczna, awesome! -aż lekko podskoczył z radości -Tak już dużo dużo lepiej niż lepiej. To ja idę po wino, trzeba to oblać -i popędził do kuchni
-Wino mulsujące bezalkoholowe w zasadzie -dodał dla sprostowania.

Mishievous - 2010-09-19, 22:11

- Dobrze. Ale opowiadajcie, co u Was. - uśmiechnęła sie delikatnie. Bo skąd miała wiedzieć, że bliźniacy tak sie tym przejmą?
Anakin - 2010-09-19, 22:14

-U nas wszystko dobrze, Edward jest już zdrów.
Wrócił z kieliszkami i nalał -To kto wzniesie toast?

Mishievous - 2010-09-19, 22:16

- Może ja? - zapytała unosząc kieliszek do góry. - Za Was? ^
Anakin - 2010-09-19, 22:19

Wymienili spojrzenia -Ale tak bez toastu za Ciebie?
-Bo właściwie to możemy też wypić za Was i to nawet bedzie prawie jak za mnie bo John to prawie ja,nie sądzisz Candy?

Mishievous - 2010-09-19, 22:21

- No to za naszą trójkę, okej?
Anakin - 2010-09-19, 22:27

-Oki doki -stukneli sie kieliszkami, Edward wypił jednym chlustem.
John tylko trochę popił, trochę się denerwował.
-To co, może ja już sobie pójdę? Muszę sobie popracować nad włosami, ominąłem parę razy szkołę,więc jutro muszę wyglądać lepiej niż zwykle, jak John.

Mishievous - 2010-09-19, 22:30

- Możesz zostać jak masz ochotę pogadać. - uśmiechnęła się i odstawiła kieliszek. Jak dobrze, ze bliźniacy byli jacy i wznosili toasty winem bezalkoholowym. Bo ona miała wstręt do alkoholu.
Anakin - 2010-09-19, 22:34

-Nie musisz iść -zwrócił się z uśmiechem do brata, z nieco desperackim uśmiechem mówiącym "nie mam cholernego pojęcia co robić,nie zostawiaj mnie"
Ale Edek nie patrzył na niego,tylko na Candy -Zobaczymy się jutro w szkole, miłego -przybił żółwika Candy i bratu i znikł.
Popił i uśmiechnął się niewinnie do Candy.

Mishievous - 2010-09-19, 22:36

- Stało się coś? Jakiś taki nieswój jesteś..
Anakin - 2010-09-19, 22:38

-To brzuch -nie umiał kłamać więc szybko zmienił temat -Wiedziałaś,że dziś na stadionie był mecz charytatywny policjanci kontra księża? Jakbym szybciej wiedział bo bym poszedł. Jak myślisz kto wygrał?
Mishievous - 2010-09-19, 22:43

- Nie wiedziałam o tym. I nie mam zielonego pojęcia kto mógł wygrać. - zrobiła zmartwioną minę. - Bardzo źle się czujesz?
Anakin - 2010-09-19, 22:46

-Nie, właściwie to nic mi nie jest. -pogłaskał ją po ręce -Ładnie dziś wyglądasz, ładniej niż wczoraj ale pewnie jutro będziesz wyglądała jeszcze ładniej choć i tak zawsze Ci ładnie.
Mishievous - 2010-09-19, 22:51

- Nie, normalnie wyglądam. - pogładziła go delikatnie po policzku.
Anakin - 2010-09-19, 22:53

-Nie mówię,że nienormalnie tylko że ładnie -odrobinkę się zarumienił czując jej dłoń na policzku. Obaj bliźniacy szybko się rumienili.
Mishievous - 2010-09-19, 22:58

Candy zastanawiała się, czy wszyscy chłopcy się tak przy niej dziwnie rumienią. Chociaż w sumie, to uroczy było na swój sposób.
- Rozluźnij się, John. Ja nie gryzę ;)

Anakin - 2010-09-19, 23:01

Jeszcze bardziej się speszył,że widzi,że jest spięty ale zaraz potem starał się rozluźnić a co za tym idzie, gadać -Wiem,że nie gryziesz, nie masz zębów wampira, a nie słyszałem,żeby inni ludzie gryźli prócz wampiry chociaż wlaściwie wampiry to nie ludzie,no ale jednak coś z ludzi mają bo to właściwie oni tylko trochę jakby martwi i bez krwi, to drugie to nie takie złe,tzn pod tym względem,ze krew im nie wypłynie bo krew.. brrr, ale jednak dobrze,ze jest jak jest w środku bo niechciałbym być wampirem,a Ty? Chciałabyś?
Mishievous - 2010-09-19, 23:04

Musnęła lekko jego usta swoimi.
- Nie, nie chciałabym być wampirem.

Anakin - 2010-09-19, 23:07

Aż oczka mu się powiększyły z wrażenia, ale pomyślał sobie o scenach z filmów jak choćby Titanic.
-To dobrze,bo nie chciałbym dać buziaka wampirzycy. -teraz on ją cmoknął

Mishievous - 2010-09-19, 23:09

W pewnym sensie, trochę ją to bawiło. To znaczy zachowanie Johna. Poza tym obydwaj bliźniacy byli tacy.. niedoświadczeni.
- Ale nie masz takiego problemu. Jest późno, będę się zbierać ;)

Anakin - 2010-09-19, 23:11

-Mogę Cię odprowadzić do domu? Pomogę Ci zanieść kwiatki i w ogóle. -tak naprawdę to chciał wiedzieć gdzie mieszka i chciał ją pocałować tak jak na filmach,ale trochę się bał
Mishievous - 2010-09-19, 23:15

- Jest późno. Nie będziesz się bał sam wracać? To kawałek stąd ;)
Anakin - 2010-09-19, 23:16

-Wezmę latarkę, poza tym lepiej żebym ja wracał sam niż Ty,chodź -pociągnął ją za rękę i oboje wstali.
Mishievous - 2010-09-19, 23:20

- No dobra, jak wolisz. Ja się nie boję chodzić po nocy. - i zaczęła sie ubierać.
Anakin - 2010-09-19, 23:22

Nic nie powiedział tylko się uśmiechnął, też się ubrał i zapakował jej prezenty,by mógł je zaniesć do jej domu. -Możemy iść? -spytał gdy juz była ubrana
Mishievous - 2010-09-19, 23:28

- Jasne. To chodźmy. - odruchowo złapała go za rękę, ale potem trochę się cofnęła, bo może nie był gotowy na takie rzeczy. Postanowiła dać mu czas na oswojenie się z tymi sprawami. I poszli.
Mishievous - 2010-09-28, 15:40

mesydź do Johna

Cześć. Jeżeli nie masz nic ciekawszego do roboty i w ogóle, to chciałabym zaprosić Ciebie i Edwarda na kolacje u mnie. Wpadną jeszcze inni koledzy. Dzisiaj o 19. xo Candy.

Anakin - 2010-09-28, 19:31

No to poszli.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group