Degrassi RPG: New Generation

Puby // Knajpy - Klub 'Rock by D'

Nisen - 2007-04-08, 18:55
Temat postu: Klub 'Rock by D'
Klub założony przez Mr. D gdzie odbywają się koncerty rockowe :)
ebcia - 2007-04-27, 18:19

Fran,Grace, Vicks i Ally weszły do klubu i zajęły wygodne miejsca na kanapach po sceną :)
Tea - 2007-04-27, 18:22

Grace rozglądała się po klubie. Nie wiedząc co powiedzieć wydusiła z siebie tylko - ...fajnie tutaj.
Szpyra - 2007-04-27, 18:23

-No...a jak! U nas zawsze.-uśmiechnęła się.
Tea - 2007-04-27, 18:25

- Muszę się zacząć przyzwyczajać - mrugnęła do koleżanki
ebcia - 2007-04-27, 18:26

-Przyzwyczisz się, i to szybko :) Zamówić Wam coś?- spytała Fran, wstając- Bo ja idę po coś dla mnie :D
Szpyra - 2007-04-27, 18:27

-Pewnie,może....cole?
Tea - 2007-04-27, 18:27

- Jakbyś była taka kochana.. xD Piwo. Dzięki..
Szpyra - 2007-04-27, 18:29

-Wow ,ale szalejszesz...ja nie ryzykuje! Raz się upiłam ,że...
Tea - 2007-04-27, 18:30

- E tam. Po jednym piwie się upić? Chciałabym.. - parsknęłam śmiechem - Dokończ. Że co? [;
ebcia - 2007-04-27, 18:31

- Jasne, nie ma sprawy- uśmiechnęła się i poszła do barku, przy którym stał , o dziwo, Craig z bukietem kwiatów
- Mogę Cię tylko przeprosić- powiedział do niej
- I jeszcze dodaj, że błąd popełniłeś straszliwy- wtrącił Spinner, stojąc za nim
- Popełniłem błąd- dodał Craig i wręczył jej kwiaty. Fran zmierzyła je wzrokiem.
- Pieprzę Twoje kwiaty- powiedziała, rzuciła nimi o podłogę, zabrała trobę- Trzymajcie się- powiedziała do dziewczyn i szybko wyszła z klubu.

Szpyra - 2007-04-27, 18:32

-Nic tu po mnie.-prychnęła i wyszła.
Tea - 2007-04-27, 18:34

- Ej! A ja?.. - powiedziała bezradnie. Oczywiście też wyszła xP
Parówa - 2007-04-27, 18:39

Vi zdążyła tylko westchnąć na widok Fran i Craig'a gdy wszyscy ulotnili się z D.Wzruszyła ramionami i po chwili wyszła.
Czekolaaaaadaaa - 2007-04-28, 18:57

-Darmowy alkohol działa na mnie jak magnes- zachichotała kiedy weszły do środka- nie widziałaś ostatnio Rachel. Jakoś się mijałyśmy co jest zabawne bo mieszkamy razem w tym "ogromnym" domu.
Paskuda Kamila - 2007-04-28, 18:59

- Na mnie chyba tez. - przyznała. - Czołem Ed daj nam wszystkiego po trochu. - wyszczerzyłą się do barmana. - Z Rachel? No tak, ona.... - zawahała się. - Ona ciągle biega do SP ostatnio. Ciekawie to wyglada. - powiedziała patrząc na "coś" co pojawiło się w szklance.;)
Czekolaaaaadaaa - 2007-04-28, 19:02

-Hmm... przynajmniej cos robi, nie wiem może jakieś zawody sie szykują albo coś- odparła beztrosko i wypiła zawartość szklanki- fakt wyglada ciekawie ale jeszcze ciekawiej smakuje.
Paskuda Kamila - 2007-04-28, 19:04

- Ja tam nic nie wiem. - powiedziała i wypiła. - Ale dobre. - zachwyiła się. - Wiesz dręczy mnie pewne pytanie... - zaczeła mówić w miedzyczasie wypijając drugą szklankę. - Powiedz mi co widziałas jak się najarałaś? Bo mnie kumpel obiecywał różowe słoniki i Jezusa, a tu do cholery nic. :D - westchnęła.
Czekolaaaaadaaa - 2007-04-28, 19:06

Summer zachichotała
-Szczerze to nie widziałam żadnych słoników ani Jezusów. Chociaż nie... raz widziałam Damiena ale on akurat był prawdziwy- zaśmiała się- za to Rachel widziałą słoniki na drzewie

Paskuda Kamila - 2007-04-28, 19:09

- Ale ja chcę słoniki! - krzyknęła rozpaczliwie Shell. - A jakbym spotkała Jezusa to powiedziałbym, że niezłą szują jest. O. - zachichotała. - Beznadziejnie mi zycie urządził mówiąc krótko.
Czekolaaaaadaaa - 2007-04-28, 19:13

-Akurat do tego to ja bym się dołączyła. moje życie to raczej nie jest usłane różami- zaśmiałą się pijąc- poprawka czasem dostaje trochę kwatów na osłodzenie mojego pięknego życia, które mi spieprzył ten na górze- murknęła
Paskuda Kamila - 2007-04-28, 19:18

- Sex, drugs and rock&roll. - mruknęła niewiadomo czemu Shell. - No rusz się Ed dolej nam. - mruknęła.
- Za szybko pijecie. - powiedział.
- My? To ty raczej za wolno nalewasz. - usmiechnęła sie słodko.

Czekolaaaaadaaa - 2007-04-28, 19:20

-Wiesz z tym sexem to nie głupio mówisz- powiedziała pijąc- już nie pamiętam od kiedy jestem w celibacie- mruknęła- Boże ale jestem niewyżyta...- zachichotała
Paskuda Kamila - 2007-04-28, 19:23

- Masz Eda. - wskazała na barmana. - Ciągle się na ciebie gapi.:D A poza tym chyba masz paru kolegów? To ich wykorzystaj. - wzruszyła ramionami.:) - Oczywiście nie wszystkich naraz chociaż...:)
Cnotliwy Tomasz - 2007-04-28, 19:36

Ryan wtoczył się do klubu i usiadł obok Shell
- O gwiazdo rocka jak ja cie dawno nie widziałem... niech zgadne byłaś na jakiś... pewnie znowu uciekłaś :> - uśmiechnął się - Cześć Sum, o, darmowy alkohol xD?

Paskuda Kamila - 2007-04-28, 19:40

- Cześć Ryan. Uciekłaś? Nie no co ty. Wyjechałam ot tak sobie. - zaśmiałą się i podsunęła mu misz-masza. - Napij się, jak zwykle za darmo.:D Chyba juz ma dośc. - wskazała na Sum, która przechyliła głowę i zasnęła.:D. - Może zaraz się obudzi. O chrapie. - zachichotała.
Cnotliwy Tomasz - 2007-04-28, 19:42

- Chrapie? Summer chrapie? - zapytał zdziwoiny i roześmiał się - Nie wiedziałem. Jak za darmo to oczywiście - odparł patrząc na drinka - Więc... gdzie uciek... tzn. wyjechała ot tak sobie xD?
Paskuda Kamila - 2007-04-28, 19:44

- Nie uwierzy jak jej powiem. Co? Gdzie? Nowy York. - znowu wypiła. - O kurczę. - jej oczy zrobiły sie okręgłe. - Nareszcie zobaczyłam różowego słonika. Masz go na koszulce?:D. - zapytała zdziwiona.
Czekolaaaaadaaa - 2007-04-28, 19:46

<oj spadajcie Summer nie chrapie a ja byłam w kuchnio-sypialni bo aktualnie tam mam lodówkę i jedzienei więc nie dziwne ze mnie tyle nie było xD>

Summer podniosła głowę i napiła się
-O świetnie cześć Ryan. Nie ma to jak pojawienie sie faceta kiedy wspomina się o sexie przy piciu

Cnotliwy Tomasz - 2007-04-28, 19:46

- Słonia, gdzie? - odparł i sppojrzał na koszulke - Taa... - zrobił wielkie oczy - Mam jeszcze z tyłu narysowanego kartofla, Jezusa i łopate XD Odwrócić się xD? No wiesz... ja to mam te.. no.. wyczucie czasu xD
Paskuda Kamila - 2007-04-28, 19:48

- Wiesz, ze chrapałaś? - powiedziała Shell. - Jasne? - dodała na słowa chłopaka. - No to musisz się odwrócić i nam pokazać. - powiedziała powaznie.
Czekolaaaaadaaa - 2007-04-28, 19:53

-Chrapię tylko wtedy kiedy brakuje mi sexu- zachichotała pokazujac jej jezyk i napiła się
Cnotliwy Tomasz - 2007-04-28, 19:54

- No wiesz... jest jeszcze coś takiego jak agencja towarzyska, jak jesteś bardzo zdesperowana... XD - roześmiał się - Mam pokazać ci Jezusa.. ale nie wiem czy zobaczysz. Zależy po czym jesteś XD
stuff - 2007-04-28, 19:55

Rach weszła do D i na dzień dobry wypiła drinka Shell, po czym usiadła.
-Nie mam sił. - ziewnęła.

Paskuda Kamila - 2007-04-28, 19:57

- Ściemniasz, po prostu go nie masz. - wetschnęła i chciała się napić, ale szklanka była pusta -Kto do cholery....A Rachel, witaj siostro.
Czekolaaaaadaaa - 2007-04-28, 19:58

-Och jakiś ty uroczy Ryan. Nie jesteśmy razem a ty nadal dbasz o to żeby nie brakowało mi sexu- odparła uśmiechajac się lekko ironicznie- hej Rach, miło w końcu zobaczyc swoją współlokatorkę.
Cnotliwy Tomasz - 2007-04-28, 20:00

- No widzisz... ja jestem po prostu... dobry - skrzywił się - Witaj siostruniu, wyglądasz źle czyżby brakowało ci jakiś witamin xD - zapytał z uśmiechem
stuff - 2007-04-28, 20:02

-Taa ciebie też miło widzieć. - powiedziała do Sum. - Na pewno braciszku, może masz jakieś ? - uśmiechnęła się ironicznie. - Shell nie krzyw się, wiem, że masz tu alkohol za darmo. Szklanka w tą czy w tamtą...
Paskuda Kamila - 2007-04-28, 20:03

- A czy ja coś mówię? - powiedziała oburzona Shell:D. - ładneg słonika ma Ryan na koszulce prawda?:) - zapytała.
Czekolaaaaadaaa - 2007-04-28, 20:04

Summer poklepała go po plecach
-Pocieszę cię. Wcale nie jesteś dobry- zachichotała pijąc- jesteś niemiły, czasami podły i stanowczo zbyt zadufany w sobie. Mam nadzieje ze ci lepiej.- zaśmiała się- Rach jak idą treningi?

Cnotliwy Tomasz - 2007-04-28, 20:05

- Ta, jasne... mam witamine.. C, A, B1, B6, B19990 - mruknął - Całą apteczke i nawet maść przeciw ukonszeniem komarom. A ten słonik jest różowy xD? O, dzięki.. od razu mi lepiej, ale wiesz... ty jesteś taka sama - uśmiechnął się - A mozę nawet gorsza
Paskuda Kamila - 2007-04-28, 20:07

- Tak różowy.... - powiedziała Shell i wypiła kolejną szklankę. - nie czekaj, teraz mi się wydaje taki... jacie on zmienia kolory!;). - zdziwiła się. - Skąd masz taką koszulkę?
stuff - 2007-04-28, 20:09

-To słonik jest? - Rach popatrzyła na koszulkę. - Myślałam, że masz koszulkę z własnym zdjęciem. - wzruszyła ramionami. - Treningi? Eeee dobrze. - mruknęła.
Czekolaaaaadaaa - 2007-04-28, 20:10

-Gorsza? Ładniejsza i owszem ale na pewno nie gorsza- odparła chichocząc- Rach co ty taka niemrawa?
stuff - 2007-04-28, 20:15

Rach westchnęła.
-Wyjeżdżam w poniedziałek najkrócej na miesiąc. Czynsz jest zapłacony, możesz zostać u mnie. Tylko widzisz jest taki jeden malutki problem... - mruknęła.

Czekolaaaaadaaa - 2007-04-28, 20:16

-Wyjeżdżasz? Na miesiąc?- powtórzyła- nie no... jaki problem mówiłaś?- spytała pijąc
Cnotliwy Tomasz - 2007-04-28, 20:17

- Oj, nie, o tym trzeba by było podyskutować. Co do ładniejsza to może i masz racje, ale że ty jesteś lepsza ode mnie. Nie, nie zgadzam się - pokiwał głową - Wyjeżdzasz i zostawiasz nas? Samych? Nas? - zapytał udając przejęcie - to powodzenia - dodał obojętnie XD
stuff - 2007-04-28, 20:18

-No... ee... będziesz miała współlokatora. ^^" - powiedziała krótko
Paskuda Kamila - 2007-04-28, 20:18

- Ja bym powiedziała, że to będzie duży problem... - wtrąciła Shell.
Czekolaaaaadaaa - 2007-04-28, 20:19

Na twarzy Summer powoli pojawił się szeroki uśmiech
-On? To będzie on? Proszę powiedz że to będzie facet

Cnotliwy Tomasz - 2007-04-28, 20:21

- O... wspołczucia.. tzn. ten, no, to wielka odpowiedzialność - mruknął - Ale.. nie martw się, Summer się nim na pewno zajmie i zaraz go zdemoralizuje. Przygotuj go na to xD O, widzisz nie bedziesz musiała iść do agencji XD
stuff - 2007-04-28, 20:21

Rach machnęła ręką na Ryana.
-Oj Shell 1,80 m to nie taki duży problem. - mruknęła, ale słysząc Sum przewróciła oczami. - To mój kuzyn, Summer nie wykorzystaj go...

Paskuda Kamila - 2007-04-28, 20:22

Shell prychnęła.
-Prosisz o niemozliwe. Sum tak i tak go wykorzysta. - oświadczyła.

Czekolaaaaadaaa - 2007-04-28, 20:23

Summer przywaliła Ryanowi w ramię
-Ty nie bądź za mądry co? Wiesz co Rach nie musiałaś dodawać tego ostatniego. teraz będę miała wyrzuty sumienia.- zaśmiała się

Cnotliwy Tomasz - 2007-04-28, 20:25

- Tak, wykorzysta go i to kilka razy - odparł i roześmiał się - Ej, co wy macie do mojego ramienia XD? No ale co sie dziwić... w końcu potrzebuje seksu - powiedział śmiejąc się - A ten chłoptaś to... jakiś grzeczny?
stuff - 2007-04-28, 20:25

Rach pokręciła głową.
-On jest grzeczny. - mruknęła. - Przyjeżdża tu na stypendium. Zresztą już go przed tobą ostrzegałam Sum. - uśmiechnęła się złośliwie.

Czekolaaaaadaaa - 2007-04-28, 20:30

Summer ponownie przywaliła Ryanowi
-Oj co ty chcesz Ryan grzeczni chłopcy sa fajni- zaśmiałą się- Rach a co dokłądnie powiedziałaś?

stuff - 2007-04-28, 20:32

-No samą prawdę. Żeby ubrał się grubo, bo mam napaloną współlokatorkę, która zaraz gdy wejdzie do domu zedrze z niego ubranie. - powiedziała poważnie i wzruszyła ramionami.
Cnotliwy Tomasz - 2007-04-28, 20:33

- O, prawidłowo, ale mogłaś dodać, że nie myśli o niczym innym tylko o seksie i zażera psie chrupki. I chrapie - odparł śmiejąc się - Jeszcze raz mnie walniesz... to ostrzege jeszcze dokładniej tego chłoptasia XD
Czekolaaaaadaaa - 2007-04-28, 20:34

-Wiesz co jestem rozczarowana twoja postawą Rach- odparła poważnym tonem- zdzierać ubranie? Kochana ja go tak zakręce że będe miała pokazić w stylu Szybkorozbierajacego się- zachichotała po czym poklepała Ryana po twarzy- następnym razem dostaniesz kopa
Paskuda Kamila - 2007-04-28, 20:34

- I on dalej chce tu przyjeżdżać? - zdziwiła się Shell. - Nie jest gejem przypadkiem? - zapytała.
stuff - 2007-04-28, 20:36

-Jest hetero. - powiedziała Rach. - Nie wiem czy chce, ale musi. - zaśmiała się. - Ale pana Szybkorozbierającegosię nikt nie będzie dobrze naśladował.
Czekolaaaaadaaa - 2007-04-28, 20:38

-No nie wiem. Przekonamy się niedługo. Chyba że Ryan chce stanąć do zawodów -zachichotała pijąc.-A jak się nazywa ten twój kuzynek?
stuff - 2007-04-28, 20:43

-Daniel. - powiedziała krótko Rach. - Shell proszę cię pilnuj ją. - wskazała na Sum.
Paskuda Kamila - 2007-04-28, 20:45

- Muszę? - jeknęła, ale widząc spojrzenie Rach zaraz dodała. - Jeżeli ją można upilnować to się postaram. Ach imprezki w domu Rach pod jej nieobecność... - uśmiechnęla się.
Cnotliwy Tomasz - 2007-04-28, 20:45

- Biedny Daniel - westchnął i roześmiał się - A jak ten Danielek wygląda? Masz zdjecie albo co xD
Czekolaaaaadaaa - 2007-04-28, 20:46

-Przysięgam że będę się pilnować- powiedziała kłądąc rękę na sercu- żebyś się tam nie zamartwiała. Będę grzeczna.
stuff - 2007-04-28, 20:49

Rach uniosła brew parząc na Sum.
-Jakie imprezki, co? - zaśmiała się. - Pozwolę wam na góra dwie, ale potem ma być wysprzątane. Zdjęcie? Eee gdzieś mam. - zaczęła przeszukiwać torbę, po chwili wyjęła wymięte zdjęcie i pokazała wszystkim.

<mam znów wklejać? Wygląda jak Damien, nie mogłam się oprzeć :D >

Paskuda Kamila - 2007-04-28, 20:51

- Ja już widziałam. - powiedziała Shell. - Jak to dwie? Nie masz nic do gadania. - uśmiechnęła się.
Cnotliwy Tomasz - 2007-04-28, 20:51

Ryan roześmiał się słysząc słowa Sum
- Ty żartujesz? Nie słyszałem dzisiaj nic śmieszniejszego, gratulacje. Jezu, wykapany Damien xD

<a.. ten facet z grubą twarzą i w ogóle gruby - kojarze XD nie wiem co w nim widzicie XD>

Czekolaaaaadaaa - 2007-04-28, 20:52

Summer wzięła zdjęcie
-Nie mógł być chociaż trochę brzydszy?- spytała przyglądajac się fotografii- łatwiej byłoby mi być grzeczną. Ryan zamknij się bo zaraz będziesz miał powtórkę z naszego pierwszego spotkania i mokre spodnie- zaśmiała się

stuff - 2007-04-28, 20:53

-Poproszę go żeby nie pozwolił na więcej. - uśmiechnęła się złośliwie. - Oj Sum to mój kuzyn!

<haha Tomuś jak on jest gruby to ja jestem Matka Teresa>

Cnotliwy Tomasz - 2007-04-28, 20:55

- Ale ty się agresywna zrobiłaś. Weź się szybko z kimś prześpij bo nie da się nawet z tobą pożartować - uśmiechnął się - O nie, odwal się od moich spodni xD

< w takim razie... Matko Tereso.. wybaczysz mi moje grzechy XD?

Czekolaaaaadaaa - 2007-04-28, 20:57

-Chciałam ale sam widzisz że Rach mi nie pozwala!- odparła- no wiesz... chyba że ty jesteś chętny- powiedziała zalotnie a po chwili wybuchnęła śmiechem
stuff - 2007-04-28, 20:59

Rach przewróciła oczami i napiła się.

<nie :]>

Cnotliwy Tomasz - 2007-04-28, 21:01

- Rach... musisz jej pozwolić... nie moge patrzac na jej zdesperowaną twarz - roześmiał się - O, jaka propozycja. Wiem, że to bedzie dla ciebie bolesne... ale nie XD
<ej, nawet ich nie wysłuchałaś, skąd możesz wiedzieć, że są aż takie złe XD? >

Paskuda Kamila - 2007-04-28, 21:07

-Mówiliście coś? - Shell podniosła głowę. - A zresztą niewazne chyba pójdę do domu. - wstała, zatoczyla się i wyszła.:)
Czekolaaaaadaaa - 2007-04-28, 21:07

-Naprawdę nie?- spytała z udawanym zawodem- chociaż może i masz racje. Przeważnie po nieudanych związkach szuka się czegoś lepszego- odparła śmiejąc się- to pewnie przez ten alkohol. Więc jak Rach? Jeden raz? Tak na wypróbowanie?
Cnotliwy Tomasz - 2007-04-28, 21:09

- Tak, masz racje. Szuka się czegoś lepszego - odparł - Powiedziałaś coś mądrego, pierwszy arz tego wiecozru XD Ta, Rachie, siostruniu zgodź się. Spójrz na jej twarz - to jest maniaczka XD
stuff - 2007-04-28, 21:09

-Na razie Shell. - pożegnała się. - Co mam karneciki wydawać na spanie z Danielem? Rób co chcesz. To nie mój problem. - mruknęła i wzruszyła ramionami.
Czekolaaaaadaaa - 2007-04-28, 21:12

Summer wzięła kilka kostek lodu i wrzuciła Ryanowi za koszulkę
-Ty za to dalej pieprzysz głupoty- odparła- i wcale nie jestem maniaczką. Kto inny potrzebuje sznurka dziewczyn zeby się dowartościować- zaśmiała się pokazujac mu język

Cnotliwy Tomasz - 2007-04-28, 21:16

- Cholera, musiałaś? - warknął - Jak zwykle zniszczysz mi moją słonikową koszulka. Dziękuje ci wielmożna Summer - odparł - No, za co to było xD? Bo powiedziałem, że potrzebuje kogoś lepszego od ciebie, kto nie bedzie mi plamił koszul - roześmiał się
Czekolaaaaadaaa - 2007-04-28, 21:17

-Nie za to nie bo nie znajdziesz nikogo lepszego ode mnie- zachichotała- po prostu jestem wstawiona i czasem am niekontrolowane ruchy. I warto było to zrobić zeby zobaczyć twoją minę- zaśmiała się
Cnotliwy Tomasz - 2007-04-28, 21:21

- Tak, zapomniałem... Przecież ty jesteś najlepszą dziewczyną na świecie, jak ja mogłem ci zostawić, głupi Ryan, głupi - uśmiechnął się ironicznie - Ah... mine, no tak. Chyba założe mały interes Wylej Ryanowi coś na spodnie lub na/za koszule XD Zarobie majątek
Czekolaaaaadaaa - 2007-04-28, 21:24

-Właściwie to dobrze zrobiłeś. Przynajmniej dla mnie. Sam przecież powiedziałeś że jestem najlepszą dziewczyną na świecie więc nie powinnam się dłużej marnować- zachichotała- Rachie żyjesz jeszcze? Bo jeśli tak to idziemy do domu.
stuff - 2007-04-28, 21:25

-Żyję. - mruknęła kończąc drinka. - No co ty i zostawimy Ryanka samego? - uniosła brew.
Cnotliwy Tomasz - 2007-04-28, 21:27

- Jesteś... - roześmiał się i pokręcił głową - Może po drodze do domu spotkam jeszcze lepszą dziewczyne od Sum, pewnie to nie możliwe ale cuda sie zdarzają xD - prychnął
Czekolaaaaadaaa - 2007-04-28, 21:27

Sum machnęła niedbale ręka wstając
-Da sobie radę. Gdyby naprawdę nie mógł wytrzymać bez naszego towarzystwa skorzystałby z mojej propozycji- zaśmiała się- co dzięki Bogu nie miało miejsca. No wiec nie martw się o niego i chodź.

Paskuda Kamila - 2007-04-29, 18:50

Shell weszła do klubu i przysiadła się do Willa i Brada.
- Shell jak cię miło widzieć. - powiedziała ten pierwszy. - Jak tam zepsół? Chyba nie chcesz przerywać grania?
- No właśnie. - wtrącił ten drugi. - Jo i Jamie były dla nas jak rodzina, ale no...trzeba żyć dalej co nie?
Shell po wypowiedzi chłopców wzruszyła się i uściskała ich :) .
- Kocham was po prostu. I mamy nową basistkę. - dodała po chwili. - I jest pewna sprawa. Opowiedziała im co miałą powiedzieć :D .
- I tylko potrzebujemy jednej osoby tylko na zastępstwo. I repertuar. Myślę, że mała przeróbka starych kawałków nie będzie zła. - uśmiechnęła się.
- Madison jesteś boska wiesz o tym? - uśmiechnął się Brad. - Ale czy to wszystko.... no wiesz....damy radę?
- No jasne! - przewróciła oczmi. - Zawsze dwaliśmy. Jesteśmy PSS. Lubimy ekstremalne sytuacje. Jak Rexona :) . - uśmiechnęła się, a chłopcy kiwnęli głowami.
- Co do zastępstwa to...hm..... - zastanowił się Will - chyba kogoś mam.To co widzimy się później u ciebie? - dziewczyna skinęła głową i wyszła.:)

ebcia - 2007-05-01, 21:35

Francesca z dwoma skrzynkami wódki weselelnej < pod pazuchą> weszła do klubu ii zajęła jakieś fajne miejsce :D
stuff - 2007-05-01, 21:39

Vicky, Ryan i Daniel weszli do klubu. Chłopak ciągle wycierał policzek.
-Już? Zeszło? - spytał Ryana. - Tu zawsze jest tak głośno?

Cnotliwy Tomasz - 2007-05-01, 21:41

- Tak, tak, wyglądasz świetnie - odparł śmiejąc się - Oh.. bracie, bedzie cie trzeba nauczyć życ w Toronto - uśmiechnął się diabelsko xD
Parówa - 2007-05-01, 21:43

-Ryan,nawet o tym nie myśl.Chcesz zszargać opinię takiego miłego chłopca?
stuff - 2007-05-01, 21:47

Daniel uśmiechnął się do Fran i usiadł obok.
-Żyć w Toronto? - uniósł brwi.

ebcia - 2007-05-01, 21:49

Francesca się usmiechnęła i wyciągnęła na stół skrzynkę, która podsunęła do Ryana :D
- Z najlepszymi zyczeniami od państwa młodych. To co?- zapytała nalewając Wszystkim do kieliszków- Zdrowie przybyłego studenta :D

Cnotliwy Tomasz - 2007-05-01, 21:49

- Boże - mruknął na słowa Vi - Ty skarbie nie możesz prawić morałów bo sama nie należysz do najmoralniejszych dziewczyn xD No żyć, wiesz... alkohol, impreza, dziewczyny, sex i inne takie tam XD
- O, Fran, podzękuj im. fran... - uśmiecnął się szeroko - Normalnie cie Kocham xD - odparł nie przestawajac usmiechać sie do skrzynki xD

Parówa - 2007-05-01, 21:51

-Chyba pomyliłeś mnie z kimś innym.Królowej wolno wszystko. - prychnęła i usiadła obok Fran. -Ech,Dan,nie słuchaj go.Bredzi. XD
ebcia - 2007-05-01, 21:53

- Nasz drogi Ryan, zgrywa się na strasznego bad boya, w rzeczywistości ma dobre serduszko, jak Kubuś Puchatek, a Torotno to najspokojniesze miejsce na ziemi, w sam raz dla studentów, chcących się uczyć :D
stuff - 2007-05-01, 21:53

Daniel spojrzał z przerażeniem na Ryana i zamrugał, po czym pokiwał głową słysząc słowa Vicky i Fran.
-Wy tak często? - wskazał na skrzynki wódki.

Cnotliwy Tomasz - 2007-05-01, 21:54

- Nie, ja jestem.. zły, ja jestem bardzo zły - odparł poważnie po czym się roześmiał - Tak, jestem dobry, mam dobre serduszko jak Prosiaczek albo Kłapouchy. Kubusia nie polubiłem... zarło XD
- Dan, kochanie, codziennie. To zamiast kolacji xD Vi.. sama bredzi, taka z ciebie królowa jak ze mnie Hary Potter. Okulary się połamały

ebcia - 2007-05-01, 21:57

-Hmm... w tym tygodniu chyba trzeci czy czwarty raz, a mamy środę- uśmiechnęła się- Zdrowie- i wypiła :D
Parówa - 2007-05-01, 22:00

-Zazdrościsz.Połamały się?Oj,pech. - westchnęła i wywróciła oczami. -Ale takie życie jest faajne...tylko trzeba przywyczaić się do kaca.
stuff - 2007-05-01, 22:02

Daniel znów wytrzeszczył oczy po czym popatrzył niepewnie na kieliszek i podrapał się po głowie. Po chwili wypił i skrzywił się okropnie połykając.
ebcia - 2007-05-01, 22:04

- Daniel chyba potrzebuje czegos na przepitkę- stwierdziła Fran i poszła po zapas szoczku wisniowego :D
Cnotliwy Tomasz - 2007-05-01, 22:04

- Wiesz... te wywracanie oczami nie pasuje do ciebie. To patent Shell, nie podkradaj jej xD Ty masz... eh... jaki ty masz charakterystyczny znak? Może... kula XD?
Parówa - 2007-05-01, 22:08

-A może lepiej smocze jajo? - zaironizowała i napiła się wódki. -I co Dan,przeżyjesz czy rezygnujesz?
stuff - 2007-05-01, 22:08

-Wiśniowy? - Daniel się uśmiechnął. - Rachie i Sum mi mówiły, że masz wiśniomanię. - powiedział pijąc sok. - Shell? To ta która gra w zespole? I jeszcze jest Sam, mam rację? - uniósł brwi. - Eee z sokiem nie jest tak źle. - uśmiechnął się do Vi.
Cnotliwy Tomasz - 2007-05-01, 22:09

- Nie, lepiej od kury. A może tak parówa XD? Tak, Sam nasza hiszpańska cheerliderka. A ty Dan, po co przyjechałeś tu do Toronto? Rach coś ględziła, ale jej nie słuchałem XD
ebcia - 2007-05-01, 22:09

Fran wróciła z zapasem soczków :D
- Masz- uśmiechnęła się- aleś ty niedoświadczony. Co ty robisz w tej Brazylii?? :D

Parówa - 2007-05-01, 22:11

W Vi zagotowało się na słowo 'parówa'.
-Wal się. - mruknęła. -No widzisz,do wszystkiego można się przyzwyczaić. - puściła oczko do Daniela i znów się napiła.

stuff - 2007-05-01, 22:13

-Przyjechałem na stypendium. - powiedział do Ryana. - Co robię w Brazylii? Uczę się, fotografuje i zajmuje młodszą siostrą. - wzruszył ramionami, po czym uśmiechnął na słowa Vicky.
ebcia - 2007-05-01, 22:15

- Aha, ale pytałam tak.. No wiesz, imprezy, balangi i te sprawy. Właściwie, ej, ja w Brazylii nie byłam nigdy- oburzyła się i z tego oburzenia musiała sobie nalać :D
Parówa - 2007-05-01, 22:16

-Ach...w Brazylii fajnie jest...non stop ciepło,karnawały i w ogóle. - rozmarzyła się. -Też mam młodsza siostrę...i dwóch młodszych braci.
Cnotliwy Tomasz - 2007-05-01, 22:16

- O, masz młodszą siostre? Dużo młodszą ? Franiu, pralko, nalej mi też. Tylko z tej drugiej skrzynki, nie chce swojej otwierać XD
stuff - 2007-05-01, 22:18

-Czasem bywam na imprezach. Zresztą w Brazylii chodzimy głównie potańczyć. A karnawały są świetne. - pokiwał głową z entuzjazmem. - Dużo młodszą, ma 8 lat. - powiedział patrząc na Ryana.
ebcia - 2007-05-01, 22:20

- Chcesz w twarz??- oburzyła się Fran, ale nalała z drugiej skrzynki- Chyba mi będzie dziś niedobrze. Vicks, ty masz młodszą siostrę? Myślałam, że tylko trójkę braci...
Parówa - 2007-05-01, 22:20

-Dobra,to my z Fran jedziemy tam do was,muszę zobaczyć na żywo ten karnawał.Prócz tancerek są też przystojni tancerze,prawda? - zachichotała. -Ano Aitha jeszcze jest...ma 15 lat.



<tak,tak - to my z ebcią xD>

Cnotliwy Tomasz - 2007-05-01, 22:21

- W twarz? Niby czemu, Franiu... Wisenko, jak mogłaś tego nie wiedzieć. Jak możesz nie znać życiorysu Vicky naszej udawanej królowej XD
- 8 lat, szkoda. Dziewczyny z Brazylii są łądne, opalenizna i w ogóle. Ale 8 lat - pokręcił głową

stuff - 2007-05-01, 22:22

-Okej przyjeżdżajcie. - uśmiechnął się i zaczął przysłuchiwać rozmowie. - Może sobie jakąś znajdziesz. - zaśmiał się.
ebcia - 2007-05-01, 22:23

- 8 lat, to tyle, co Frances :D Będę musiała postudiować Wasze życiorysy, niektóre rzeczy po prostu wychodzą z głowy. Ale takk, patrząc na Daniela, Brazylijczycy są niczego sobie. Jasne, Vicky, jedziemy :D


< wiesz, Ash, możemy jechać :D ja tam nic przeciwko nie mam :D >

Parówa - 2007-05-01, 22:23

-Już nie mogę się opanować,jeszcze chwila i ci strzelę. - mruknęła krzyżując ręcę na piersiach i piorunując Ryan'a wzrokiem. -Przyjedziemy.Na pewno.Tak Franny,Brazylijczycy są sexy.
stuff - 2007-05-01, 22:25

Daniel zaczerwienił się na słowa dziewczyn i spuścił wzrok.
Cnotliwy Tomasz - 2007-05-01, 22:26

- Strzelisz? Gdzie? I czemu? Królowa nie może sie złościc, co z jej wyglądem XD O tak, ja też jade. Poszukam sobie podobnej do Alby... ale chyba ona nie jest z Brazylii - zastanowił się - trudno XD
Parówa - 2007-05-01, 22:27

-Strzele.Gdzieś. - wywróciła oczami i uśmiechnęła się. -Dobra dobra,Fran nie męczmy już go,ale Dan - co prawda,to prawda.
ebcia - 2007-05-01, 22:27

- Zawsze mnie to zastanawiało. Wy macie jakąś krew cieplejszą, bo jak się na Was, Brazylijczyków patrzy, to tak ciepło się robi, ech przydałby się taki zamiast poduszki w zimowe wieczory- Fran zaczęła mówić jakieś głupoty pod wpływem %% :D
Cnotliwy Tomasz - 2007-05-01, 22:28

- Eh.. nawet nie próbuj. Cholera jak to zrobisz, to nie żyjesz moja droga udawana królowo xD Dan, podrywają ci, korzystaj - roześmiał się
stuff - 2007-05-01, 22:29

-Rachie przecież też jest Brazylijką. - powiedział nadal czerwony jak burak chcąc zmienić temat. - A dziewczyny w Toronto też są bardzo ładne.
Parówa - 2007-05-01, 22:29

-Och,taak?Uderzysz dziewczynę? - zdziwiła się. -A co my poradzimy na to,że fajny z niego chłopak?Dawaj Franny,zdrowie za Dana i Brazylię.
Cnotliwy Tomasz - 2007-05-01, 22:30

- Tak, ale Rach to moja siostra i jest na dodatek lesbijką... więc... dodaj to sobie XD - odparł po czym spojrzał na Vicky - Wiesz co... to już jest podłość XD
ebcia - 2007-05-01, 22:31

- Za wszystkich Brazylijczyków- dodała Fran i nalała wszystkim kolejkę :D
Parówa - 2007-05-01, 22:32

-Dzięki dzięki,też cię lubię. - uśmiechnęła się sztucznie i wypiła ,za Brazylijczyków'. ;D
stuff - 2007-05-01, 22:32

Dan zakrztusił się soczkiem wiśniowym.
-Rachel jest lesbijką? - powiedział kaszląc, po czym napił się wódki :D

Cnotliwy Tomasz - 2007-05-01, 22:33

- Tak.. a to ty nie wiedziałeś - uśmiechnął się - Eh.. no tak XD Ty mnie lubisz? - spojrzał na nią - Pzrecież ty mnie kochasz - roześmiał się
ebcia - 2007-05-01, 22:35

- Nie wiedziałeś? Ona do LA pojechała dla Leny, mopim zdaniem. Jaka narodowość jest sexy? Może... hmm.... Hiszpani :D Za Hiszpan- wypiły z Vicks :D
Parówa - 2007-05-01, 22:36

-Wybacz,pomyłka.Kocham cię. - powiedziała jakby nigdy nic i znów napiła się wódki. -Ale Brazylijczyków bardziej.Ooo Hiszpania. xD
Cnotliwy Tomasz - 2007-05-01, 22:37

- Lena - odparł i uśmiechnął się - To była dziewczyna.. ah.. boska XD Też bym za nią pojechał - roześmiał się
stuff - 2007-05-01, 22:38

Daniel przez moment siedział wstrząśniety.
-Do Leny? Jakiej Leny? Nie do jakiejś szkoły? Zresztą nieważne. - machnął ręką i znów się napił tym razem za Hiszpanów. - Sam jest z Hiszpani tak? - powiedział już ze świecącymi się oczami.

Cnotliwy Tomasz - 2007-05-01, 22:40

- Leny, najładniejszej dziewczyny, a przynajmniej w czołówce jakie spotkałem XD Tak, Sam taka ładna brunetka XD hiszpanski kujon - roześmiał się - Wiesz... pasowalibyście do siebie. Ciemni i te włosy, tak, wujek Ryan ma zawsze arcje.
ebcia - 2007-05-01, 22:40

- Lena to dziewczyna Rach. Wyjechała- wydukała Fran- Spoko była. Szkoła..phi. Miłość rządzi. Vicky, za miłość! Pijmy za miłość!
Parówa - 2007-05-01, 22:40

-Dobra,jeszcze jeden chlust za miłość i idę. - powiedziała wstając. -Na razie wszystkim.
stuff - 2007-05-01, 22:42

-Na razie Vicky. - uśmiechnął się. - Dziewczyna Rach? - wrócił do rozmowy. - A tobie sie podobała dziewczyna Rachel? - zwrócił się do Ryana.
ebcia - 2007-05-01, 22:42

- A kto wypije za miłość?- powiedziała rozczarowana Fran, patrząc za Vicky- Buu... No, z Sam się po hiszpańsku dogadacie, bo w Brazylii sięm ówi po protugalsku :D
Cnotliwy Tomasz - 2007-05-01, 22:43

- No, podobała się. Gdybyś ją zoabczył też by ci sie spodobała... mówie ci cudo XD Tak, za miłość... Vicky do mnie XD I wszystkich ludzi
stuff - 2007-05-01, 22:44

-Z Sam? Ja z Sam? - wytrzeszczył oczy. - Ja jej przecież nie widziałem! Jezu, jestem tu... - spojrzał na zegarek. - Trzy godziny, a już za wami nie nadążam. - powiedział i znów się napił. - Coraz lepsza ta wódka.
ebcia - 2007-05-01, 22:47

- Aelż spodoba ci się, możemy do niej zadzwonić- poweidziała Fran i zaczęła wykręcać jej numer- Naprawdę, fajna dziewcyzna dogadacie się. Za studentów!
stuff - 2007-05-01, 22:51

-Nie, nie, nie! Nie trzeba! Jest późno nie budź jej. - powiedział coraz bardziej przerażony. - Poznam ją chętnie, w innych okolicznościach. - dodał.
ebcia - 2007-05-01, 22:53

- Jest dopiero... północ. Zabiją mnie kurna w domu- stwierdziła, przecierając oczy, skrzywiła się- Poczta. Nagramy się. "Sam. Ten Daniel to koleś w sam raz dla Ciebie. Śpij dobrze. Nie budzimy. Na kiedy Was umówić?"- powiedziała do słuchawki, poczym wróciła dom picia :D
stuff - 2007-05-01, 22:54

-Ale... Ale Fran! - powiedział łapiąc się za głowę i opierając łokcie o stolik.
Cnotliwy Tomasz - 2007-05-01, 22:55

- E... Fran, jestem pod wrażeniem. Może jednak powinnaś swatać. Spokojnie, Dan, jak coś to to odkręcimy - uśmiechnął się do chłopaka - Dzięki ci Franiu za te skrzynke. Spadam, na razie - powiedział biorąc skrzynke pod pache i wstając
- Alex - zatrzymał przy wejściu dziewczyne - Skarbie, jak dawno cie nie widziałem. Co u ciebie? - zapytał z niecnym uśmiechem wychodząc razem z nią z pubu XD

ebcia - 2007-05-01, 22:58

- To ja też już pójdę- ziewnęła Fran- Trzymaj się. Nie zgub się.Nie odkręcimy. Sam przyda się nowy facet- stwierdziła- Kurde, jak ja teraz do samochodu wsiądę- stwierdziła i zataczając się wyszła z klubu :D
stuff - 2007-05-01, 23:00

Daniel spojrzał bezsilnie na Fran, zapłacił za soczki i poszedł do domu.
Paskuda Kamila - 2007-05-31, 19:23

Shelby weszla do swojej ulubionej knajpy ;) . Po wysłuchaniu skarg, ze dawno jej tu nie było usiadła sobie i obserwowała próbę jakiegoś zepsołu.
ebcia - 2007-05-31, 19:36

Fraig weszli do Kropeczki. Craig od razu poszedł do "muzyków", a Fran zauważyła Shell więc zaczaiła się za nią i krzyknęła:
- BuUUUU!

Paskuda Kamila - 2007-05-31, 19:39

Shell wzruszyła ramionami.
- Nie przestraszyłaś mnie. Co tam?

ebcia - 2007-05-31, 19:42

- Eee... starałam się- mruknęła Fran- A nic tam. Tak sobie egzystuję w moim mieszkanku. A u Ciebie?
Paskuda Kamila - 2007-05-31, 19:45

- Chyba w porządku. Ej co on robi? - wskazała na Craiga.
ebcia - 2007-05-31, 19:47

Fran podniosła głowę
- Eee... stoi? Rozmawia?- uśmiechnęła się Fran- Nie martw się, śpiewać nie będzie- oddała zwiększym uśmiechem :)

Paskuda Kamila - 2007-05-31, 19:57

- Śpiewac to on akurat raczej umie.- przewróciła oczami. - A jak wam sie układa?
ebcia - 2007-05-31, 20:00

Fran na to pytanie uśmiechnęła się
- Genialnie- wyszeptała :)

Paskuda Kamila - 2007-05-31, 20:06

- Ech to fajnie. - uśmiechnęła sie Shell. - W sumie on chyba nie jest taki zły. ;D
ebcia - 2007-05-31, 20:10

- W sumie... nie- uśmiechnęla się Fran- Może za sto lat zaczniecie się dogadywać- zażartwoała.
Paskuda Kamila - 2007-05-31, 20:12

- Za sto? - skrzywila się. - Za sto jeden tak, ale za sto....ee raczej nie.
ebcia - 2007-05-31, 20:16

- W sumie masz rację- powiedziała Fran, po czym wybuchnęła śmiechem- A jak tam Ty i Adaś? Nadal nawija o mandze i mleczkach w tubce? :D
Paskuda Kamila - 2007-05-31, 20:20

- A nie wiem. Sama go zapytaj jak go spotkasz. - powiedziała Shell.
ebcia - 2007-05-31, 20:31

- Tak tylko pytam z ciekawości- powiedziała i zaczęła obserwować Craiga. I gdu tak patrzyła, jak zachwyca się gitarą elektryczną jednego gościa z zespołu, coś do niej dotarło. Coś, czego nie chciała wpuścić do swojego serca w ostatnich dniach- Musimy się rozstać- powiedziała cicho i zaczęła pić soczek xD
Paskuda Kamila - 2007-05-31, 20:34

- Eeee? - powiedziala Shell. - Jak to rozstać, o czym ty bredzisz?
ebcia - 2007-05-31, 20:36

- Ja?- spytała głupio Fran i nie wiedziała, co odpowiedzieć- Nie bredzę. Mówię tylko... A nic... tak sobie bredzę- dodała z uśmiechem :) chociaż "wewnątrz" wcale nie było jej do śmiechu.
Paskuda Kamila - 2007-05-31, 20:38

- Dlaczego chcesz się z nim rozstać? - zapytała.
ebcia - 2007-05-31, 20:41

- Ja, no co Ty? Nie chcę... w tym rzecz, ale... muszę- dodała po chwili, po czym się pożegnała i wyszła.
stuff - 2007-05-31, 20:46

Danielek wszedł do klubu i niepewnie rozejrzał się. Zauważył Shelby i podszedł do niej.
-Cześć. - uśmiechnął się. - Mogę?

Paskuda Kamila - 2007-05-31, 20:51

- Nie. - mruknęla. - Głupie pytanie wiesz? No siadaj. ;)
stuff - 2007-05-31, 20:56

Danielek usiadł.
-Pamiętasz, przyprowadziłaś mnie tu w pierwszy dzień. - uśmiechnął się. - Więc postanowiłem wpaść i w ostatni. - dodał smutno.

Paskuda Kamila - 2007-05-31, 20:58

- Ja? Naprawdę? - zdziwiła się. - Ostatni? Jak to?
stuff - 2007-05-31, 21:04

-Normalnie. Jutro mam lot do LA. - powiedział Danielek.
Paskuda Kamila - 2007-05-31, 21:07

- L.A.. - rozmarzyła isę na chwilkę Shell. - Jutro? Kurcze faktycznie. Ech szkoda Danny, szkoda. A jeszcze bardziej szkoda ciebie i Sam. A i ona nie ma przez ciebie płakać, zrozumiałeś? ;)
stuff - 2007-05-31, 21:10

Daniel pokiwał głową.
-Obiecuję. - uśmiechnął się. - Co się tak rozmarzyłaś? RHCP?

Paskuda Kamila - 2007-05-31, 21:14

- No Obiecałeś. Wierzę ci. - uśmiechnęła się. - Ech Papryczki... no oni są tego miasta. Byłam tam parę miesięcy temu. Cikawe miejsce.
stuff - 2007-05-31, 21:16

-I jak? Zaliczyłaś jakieś koncerty? Eee na pewno zaliczyłaś. Rach mnie raczej nie zaprowadzi na żaden. - zaśmiał się.
Paskuda Kamila - 2007-05-31, 21:18

- To sam idź warto. - uśmiechneła się. - Ok to o której jutro na lotnisku?
stuff - 2007-05-31, 21:20

-Chyba tak zrobię. - uśmiechnął się. - Jutro? Koło 15, chyba...
Paskuda Kamila - 2007-05-31, 21:23

- To się postaram być, ale nei obiecuję. Najwyzej napisze jak nie zapomnę. - uśmiechnęła sie. - Pożegnania są takie...no nie lubię ich. Takie dziwne o. xD
stuff - 2007-05-31, 21:24

-Dokładnie. Też tego nie lubię. - powiedział Danielek. - Ale przyjadę na wakacje. Obiecałem Sam.
Paskuda Kamila - 2007-05-31, 21:26

- Idę. To na razie. - uściskała go. - Tylko nie mysl, ze cię strasznie lubię ;D. - uśmiechnęła się i wyszła.
stuff - 2007-05-31, 21:28

Danielek się uśmiechnął i też sobie poszedł.
GiRl_MaSsAcRe - 2007-06-22, 21:06

-Ale jak ja lubię cię wkurzać. -zachichotała gdy wchodziły do D.
-Soczek? xD

Parówa - 2007-06-22, 21:35

-A idź ty. - westchnęła ze zrezygnowaniem i zamówiła sobie piwo. -Nie jestem zakonnicą,żeby nie móc pić procentów.
GiRl_MaSsAcRe - 2007-06-22, 21:51

-Ta...drinka poproszę. -powiedziała do kelnera.
-A miałaś być xD.

Parówa - 2007-06-22, 21:55

-No ale już nie chcę. - stwierdziła zamawiając kolejne piwo. -Jezu,żebym tylko tak w tej cholernej Italianie w ciągu tych dwóch miesięcy nie popadła w jeszcze głębszy alkoholizm. - zachichotała.
GiRl_MaSsAcRe - 2007-06-22, 21:57

-Nie no co ty...Ze mną pije sie najlepiej ^.^ - zachichotała.
-Sama jedziesz?

MegaCiacho - 2007-06-22, 22:00

Do D. wpadł brunet jarając peta. Podszedł do lady, zamówił piwo, porozgladał się, porozmyślał. Nudny jak zawsze ;)
Parówa - 2007-06-22, 22:01

-No sama...to straszne!Pierwszy dzień spędzę na wypakowywaniu swoich ciuchów,a następne na wędrowaniu po setkach sklepów z ciotką Leslie i na pokazach mody...powiedz mi,jak ja to wytrzymam? - zaironizowała kiwając głową.
GiRl_MaSsAcRe - 2007-06-22, 22:03

-Och! Umrzesz normalnie! - zaśmiała się.
-Dobra idę. - powiedziała popijając drinka. -Do jutra robaku.

Parówa - 2007-06-22, 22:06

-Na razie. - mruknęła i położyła głowę na blacie,zerknęła przelotnie na ''peciarza-takiego-trochę-Adasiowatego'' i wróciła do picia.
stuff - 2007-06-22, 22:15

Rach postanowiła się polansić xD więc weszła do D i siadła przy barze między Adasiem, a Vi.
-Cześć Wstręciuchy. - przywitała się.

MegaCiacho - 2007-06-22, 22:17

-Hejcia Rachusiu - powiedział nazbyt "słitaśnie" popijając piwo.
Parówa - 2007-06-22, 22:18

-O,Rach! - zawołała zdziwiona. -Co tu robisz?Przyszłaś się napić czy wygadać? - zapytała średnio zainteresowana.
stuff - 2007-06-22, 22:20

-Weź tak do mnie nie mów, bo się porzygam. - mruknęła do Adasia. - Przyszłam, bo... Właściwie to nie wiem po co. A co u was?
MegaCiacho - 2007-06-22, 22:21

-Dosłownie czy w przenośni? ;)
Parówa - 2007-06-22, 22:22

-Pewnie dosłownie i w przenośni,Adasiu. - wywróciła oczami. -Pogrążamy się w nałogu jak widać.
stuff - 2007-06-22, 22:24

-No dobrze wam idzie. - mruknęła i też zamówiła sobie coś do picia. - W przenośni.
MegaCiacho - 2007-06-22, 22:26

-Życie leci, słonko świeci - zrobił dymek.
Parówa - 2007-06-22, 22:27

-...Gdzie tu masz słońce,bo ja nie widze... - powiedziała popijając kolejne piwo. -Jak tam Lena?Jesteście razem?
stuff - 2007-06-22, 22:29

-Ale zamulacie. Adam co z tobą się ostatnio dzieje? - spytała. - Lena? Dobrze. Tak, jesteśmy razem. Słyszałam, że ty kręcisz z Jay'em? - uniosła brwi.
MegaCiacho - 2007-06-22, 22:31

-Co się ze mną dzieje? - powtórzył. - Przytyłem? ;)
Parówa - 2007-06-22, 22:33

-To wspaniale. - odparła do Rach. -Ja?A,tak...tak trochę.
stuff - 2007-06-22, 22:35

-No parę kilo na pewno. To od tego piwa. Robi ci się mięsień piwny. - zaśmiała się. - Ej na prawdę zamulacie... Co z wami?
MegaCiacho - 2007-06-22, 22:36

-"Lepiej mieć brzuch od piwa niz garb od roboty" :D - podsumował krótko.
Parówa - 2007-06-22, 22:37

-Ja piję,mam zajęcie...a ty Adasiu,czemu zamulasz hm?Powiesz nam? - uniosła brwi.
stuff - 2007-06-22, 22:38

-Właśnie? Wolałam tamtego Adasia. Przed powrotem do Polski. - mruknęła Rach.
MegaCiacho - 2007-06-22, 22:40

-Teraz nie jestem sexy? ;D - powiedział głosem macho.
Parówa - 2007-06-22, 22:41

-Byłeś bardziej sexy bez tego peta w buzi. - mruknęła.
stuff - 2007-06-22, 22:43

-Jak dla mnie to w ogóle nie byłeś sexy. - zaśmiała się.
MegaCiacho - 2007-06-22, 22:45

-Dzięki... mogłyście chociaż skłamać ;P Pet? Jaki pet? - spojrzał, co ma w buzi. - A, ten pet... ;)
Parówa - 2007-06-22, 22:46

-A,ten pet. - powtórzyła. -Weź to wyjmij i zgaś,bo śmierdzisz. xD
stuff - 2007-06-22, 22:48

-Właśnie. - mruknęła Rach. - Gdzie jest tamten Adaś? Ten od żółwika? - uniosła brwi.
MegaCiacho - 2007-06-22, 22:51

-Ja Ci nie wypominam wszystkich błędów życiowych :P Poza tym to nie pet, to feromony ;) - zwrócił się do Vi nadal popalając peta. - Teraz nie ma żółwika, teraz jest piskałka :D - powiedział robiąc piskałkę ;)
Parówa - 2007-06-22, 22:52

-Eee...co?Takim gestem wita się teraz w Polsce? - spytała zdziwiona. -Nieprawda,to zapach papierosów,nie dyskutuj ze mną Adamie Dąbrowski.
stuff - 2007-06-22, 22:56

-Ech - westchnęła. - Idę. Trzymajcie się. - powiedziała i sobie poszła.
MegaCiacho - 2007-06-22, 22:58

-Nie wiem, czy takim się wita czy nie wita. Ja się takim witam :P Mówię, że to feromony Vicky... Vicky... Vicky ;) Adie "Rachusiu" :D
Parówa - 2007-06-22, 23:00

-Na razie Rach. - rzuciła za dziewczyną i zmarszczyła brwi. -Nie Vicky Vicky,Vicky,tylko Vicky Brooks,sklerotyku. - pokazała mu język. -A czy ty wiesz,że ja cię bardzo dawno nie widziałam?Wiesz o tym?
MegaCiacho - 2007-06-22, 23:01

-To chyba powód do dumy, nie? ;)
Parówa - 2007-06-22, 23:03

-Oj taak...Jestem bardzo dumna i zadowolona. - powiedziała i napiła się piwa. -Poprawka- nie jestem bardzo dumna i zadowolona,tylko jestem w ekstazie,o tak.
MegaCiacho - 2007-06-22, 23:05

-Aha... - przytaknął bez zaangażowania skupiajac się na kolejnym kuflu.
Parówa - 2007-06-22, 23:08

-Idę do domu.Wybacz,że nie przybiję ci ''piskałki'' ale mam za słabe paznokcie.Na razie. - rzuciła i wyszła z D.
MegaCiacho - 2007-06-22, 23:11

Chłopak dokończył jeszcze piwo i zgasił peta.
-No to co, Adaś, idziemy? ;) - zaczął gadać sam do siebie. - "Komu w drogę, temu czas" :)

Paskuda Kamila - 2007-07-01, 21:19

- Sama siebie tak zapisałaś. - mruknęła Shell. - Czołem. - pomachała do barmana. - Chodź, usiądziemy na górze, będzie fajniej widać scenę. - pociągnęła ją - I opowiedz więcej o tym wyjeździe!
stuff - 2007-07-01, 21:21

-Co ci mam opowiedzieć? W sumie przewijanie nie jest taki trudne. Gorzej z karmieniem butelką. Mam wszystkie ciuchy w mleku. - westchnęła.
Paskuda Kamila - 2007-07-01, 21:24

- Przyzwyczaisz się tak jak Lena. - powiedziała Shell. - Będzie dobrze. - dodałą pogodnie. :D <szok na sali> :D
stuff - 2007-07-01, 21:26

Rach spojrzała na Shell i zmarszczyła czoło.
-Madison. Ućpałaś się? - uniosła brwi. - Jarałaś? Beze mnie?

Paskuda Kamila - 2007-07-01, 21:28

Shell zakryła sobie usta słysząc swój ton. ;D
- Nie. Nie! Naprawdę nie. O matko. - zrobiła blat. - Co się ze mną dzieje? - znowu blat.- Chyba zwariowałam. - kolejny blat.- To pewnie przez to, że nie skończyłam piosenki. - i znowu blat. :D

stuff - 2007-07-01, 21:30

-Boże. - Rach spanikowała. - Powinnaś się napić. Zdecydowanie jak najszybciej. Zanim zaczniesz się ubierac na różowo!!! - krzyknęła i poleciała po coś do picia. - Masz wódka, czysta! No już. Siup. - powiedziała i sama wypiła kolejkę xD
Paskuda Kamila - 2007-07-01, 21:33

No to Shell wypiła. :D
- Wiem! Matt! To na pewno on mi coś dosypał do porannej kawy! :D Na różowo? - przeraziła się. - Nie! - krzyknęła i znowu się napiła. :D

stuff - 2007-07-01, 21:35

-Co mógł ci dosypać, że się zrobiłaś taka słitaśna? - uniosła brwi i zamówiła pare kolejek na zapas.
Paskuda Kamila - 2007-07-01, 21:38

- Licho go tam. I NIE ZROBIŁAM SIĘ SŁITAŚNA! - ryknęła. :D - Raz mi się zdarzyło powiedzieć cóś wesołym tonem i... już jest podejrzanie. :D - westchneła.
stuff - 2007-07-01, 21:39

-Wiesz nie byłoby podejrzane gdybyś to powiedziała na inny temat. A ty masz przecież wstręt do dzieci. - powiedziała.
Paskuda Kamila - 2007-07-01, 21:43

- Dalej mam wstręt. - mruknęła i się napiła. - Cos mi się musiało pomylić, oj nieważne. :D
stuff - 2007-07-01, 21:47

-Jasne, kochasz je podświadomie. - zaśmiała się. - No, ale opowiedz co tam u ciebie? O kurde! Zapomniałam, że miałam się do ciebie nie odzywać!
Paskuda Kamila - 2007-07-01, 21:49

- A jakoś leci wiesz... - zaczęła Shell. - Przygotowujemy się pomału do wyjazdu, ja kończę piosenkę, Clyde ciągle mi kogoś cytuje, Tess też wyjeżdża, moi rodzice są nienormalni... eee co? Ach! Nie odzywać się! E tam.- wzruszyła ramionami. - Nie zalezy mi. ;D
stuff - 2007-07-01, 21:52

-Małpa. - mruknęła. - To kiedy konkretnie wyjeżdżacie? Rozmawiałaś już z rodzicami na temat rodzeństwa? - zaśmiała się.
Paskuda Kamila - 2007-07-01, 21:55

- Dziesiątego wieczorem mamy samolot. Ja się boję z nim lecieć, on mnie moze przez okno wyrzucić! - przeraziła się. - I nie będzie żadnego rodzeństwa. - mruknęła. :D
stuff - 2007-07-01, 21:56

-Patrz i oprócz tego, że zrobiłaś się słitaśna to zaczynasz mieć chore fobie. - Rach pokiwała głową i napiła się.
Paskuda Kamila - 2007-07-01, 22:03

- Ja? Nie! - znowu się napiła. - To przez alkohol. - wyjaśniła. :D - To twoja wina Rach. - mruknęła. :D
stuff - 2007-07-01, 22:08

-Oczywiście. To ja otwieram ci usta i wlewam wódkę do gardła. - wybełkotała xD
Paskuda Kamila - 2007-07-01, 22:14

- Pięknie. - powiedział Matt podchodząc do ich stolika. - Cudownie.
- Przepraszam mamusiu. - wubełkotała Shell. :D Clyde przewrócił oczami.
- Rach zamówiłem ci taksówkę. Jestem cudowny wiem o tym nie musisz mowić. A my... ech...
- Proszę? Bardzo proszę!- wymamrotała Shell.
- No dobrze, dobrze. - Matt przerzucił sobie dziewczyę przez ramię. -Pa Rach.
- Czołem! - krzyknęła Shell i oboje wyszli. :D

stuff - 2007-07-01, 22:16

-Ee spadaj z ta taksówką. - czknęła. - Muszę obejrzeć tarzanie się w błocie xD - powiedziała i wyszła.
MegaCiacho - 2007-07-09, 21:16

Adam wpadł do klubu. Usiadł na obrotowym krzesełku przy ladzie, niedbale rzucając torbę na podłogę. Zamówił siuśki i słuchając jakiejś kapeli grającej w knajpie zaczął rozmyślać.
Dobcia - 2007-07-09, 21:18

Nick wlazł do knajpki, od razu zamawiając piwo.
- Hej. - przywitał się. - Mogę się dosiąść? Chyba, że przeszkadzam ci w rozważaniach xD

MegaCiacho - 2007-07-09, 21:21

Chłopak tak sięskupił, że nie zauważył znajomego. Dopiero po chwili poczuł kogoś obok siebie, odwrócił się.
-Słucham?^^"" - zapytał głupio. - O, Nick^^ - dopiero Go rozpoznał. - Przysiadziesz się? ^^

Dobcia - 2007-07-09, 21:22

- Hah, właśnie się o to zapytałem. - uśmiechnął się. - Hmm, o ile nie będę ci oczywiście przeszkadzać :P
MegaCiacho - 2007-07-09, 21:26

-Nie, nie przeszkadzasz, skądże... - czekał, aż Nick wyręczy Go w gadaniu i narzuci jakiś temat.
Dobcia - 2007-07-09, 21:27

<czemu zawsze ja muszę wymyślać tematy do rozmowy? xD >

Nick usiadł i od razu się napił.
- To nad czym tak rozmyślasz?

MegaCiacho - 2007-07-09, 21:32

<Bo Adam nie jest do tego stworzony ;) >
-O niczym, nie ważne... - czuć było jego chęć rozmowy na ten temat. W pośpiechu szukał innego. - Kapela rockowa... Fajnie by było tak grać w jakiejś...

Dobcia - 2007-07-09, 21:36

- Okej, nie wnikam. - Nick wyczuł, że Adaś nie ma ochoty rozmawiać na ten temat. - Zależy, z kim założyć tą kapelę. Grasz na czymś?
MegaCiacho - 2007-07-09, 21:37

-Taaaa... wielu osobom... na nerwach ;) - uśmiechnął się szyderczo, a po chwili posmutniał widząc gitarzystę.
stuff - 2007-07-09, 21:39

Ryan wszedł do knajpy z Rachel na plecach.
-To mięśnie! - powiedziała i zeskoczyła mu z pleców. - Cześć chłopaki. - przywitała się.

Cnotliwy Tomasz - 2007-07-09, 21:41

- Cześć Adaś i ... Nick? Stary? Kope lat, pamietasz mnie jeszcze? - odparł patrząc na chłopaka - Adaś co ty taki smutny, uśmiechnij sie, Rach postawi ci piwo xD
Dobcia - 2007-07-09, 21:43

- Mnie jeszcze raczej nie grasz xD Hej, Rach, hej, Ryan, dawno cię nie widziałem, ale jakoś pamiętam ;) . - przywitał się.
MegaCiacho - 2007-07-09, 21:44

Chłopak aktorsko zagrał uśmieszek.
-Nie adasiuj mi tu ;P I nie chce piwa.

Cnotliwy Tomasz - 2007-07-09, 21:46

- Wzajemnie - uśmiechnął się do Nicka - Sory, musze już leciec. Miło było znowu cie zobaczyć, ale sprzątanie czeka. Na razie -odparł i wyszedł
stuff - 2007-07-09, 21:47

-I tak bym ci nie postawiła. - powiedziała. - Mój wredny brat wam może postawić. I powinien mi kupić soczek. Co słychać? - spytała. - Ech. Na razie.
Dobcia - 2007-07-09, 21:48

- Miłego sprzątania. - zawołał za Ryanem. - Kiepsko. - odpowiedział na pytanie Rach. - A u ciebie? Adam dzisiaj strasznie rozmarzony xD
MegaCiacho - 2007-07-09, 21:54

-Popieram... ;) - wypił herbatkę.
stuff - 2007-07-09, 21:55

-Też. - stwierdziła Rach. - A co się stało? Jeśli chcesz o tym gadać. I gdzie ty się podziewałaś? - spytała. - A Adaś o czym tak marzy?
Dobcia - 2007-07-09, 21:59

- Niestety, tego zdradzić mi nie chce. A no "trochę" w Montrealu siedziałem. - odparł, popijając piwo.
MegaCiacho - 2007-07-09, 22:01

-Takie adasiowe pierdułki ;) - rozchmurzył się słysząc samego siebie.
stuff - 2007-07-09, 22:02

-Aha. - powiedziała. - Ale wróciłeś na stałe? - spytała. - Adasiowe pierdułki. - pokiwała głową.
Dobcia - 2007-07-09, 22:05

- Mam nadzieję, że na stałe. - uśmiechnął się. - Co u ciebie? Wiem, że się powtarzam :P
MegaCiacho - 2007-07-09, 22:06

A Adaś tylko zasysał herbatkę ;>
stuff - 2007-07-09, 22:09

-A takie tam. - machnęła ręką. - Problemy sercowe. - wyszczerzyła się. - Idę. Już późno. - trzymajcie się.
Dobcia - 2007-07-09, 22:12

- Oł. Powodzenia. Branoc. - pożegnał ją. - Byś zarzucił jakiś temat, bo mnie się już powoli mózg wyłącza, a twojemu chyba nigdy nie wyczerpują się baterie :P
MegaCiacho - 2007-07-09, 22:15

-Sugerujesz, że mój mózg jest na baterie!? :P - udał oburzonego. Wewnątrz się cieszył, że skupia się na czymś innym niż wcześniej :)
Dobcia - 2007-07-09, 22:19

- Sugeruję, że nigdy się nie wyłączasz. Nawet kiedy śpisz twój umysł jest na chodzie xD - sprostował nieco Nick, opierając się jedną ręką o blat.
MegaCiacho - 2007-07-09, 22:19

-Hmmmm... - pomyślał chwilkę. - Sugerujesz, że jestem maszyną? ;)
Dobcia - 2007-07-09, 22:21

- Proszę cię, nie zadawaj mi tylu pytań, co sugeruję... Powoli przestaję nadążać. - jęknął, ziewając. - Gdybyś był maszyną, chybabyś mi powiedział?
MegaCiacho - 2007-07-09, 22:22

-Sugerujesz, że coś ukrywam? ;D
Dobcia - 2007-07-09, 22:25

- Ej no! Dzięki xD A wiesz, że tak? - odpowiedział nagle, prostując się na swoim krześle. - Sugeruję, że coś ukrywasz xD
MegaCiacho - 2007-07-09, 22:29

Adaś zamilkł, potrzebował chwili zastanowienia.
-Sugerujesz, że mam Ci o tym powiedzieć?

Dobcia - 2007-07-09, 22:32

- Sugeruję, że zawsze możesz, ale niekoniecznie musisz. Byłoby mi miło, szczerze powiedziawszy. - pociągnął łyk piwa.
MegaCiacho - 2007-07-09, 22:42

-Nie zawsze jest miło... - zebrało mu się na filozoficzne myśli. - Chociaż w sumie mógłbym się wygadać. To głupie, ale jest Cię to interesuje, to powiem - spojrzał na gitarzystę kapeli, która grała. - Kiedyś grałem na gitarze... - zaczął. - Tzn. nie grałem, uczyłem się. Miałem chyba trzynaście lat. Strasznie się napaliłem na ten instrument i zanim go dostałem minął jakiś czas, co sprawiło, że jeszcze bardziej tego chciałem. Noi potem było już tylko gorzej. Matka narzekała, że lekcje są drogie w porównaniu z ich czasem, ale w sumie to nie przez Nią. Nie lubiłem swojego nauczyciela, twierdziłem, że nie ma do mnie podejścia, ale uczyłem się nadal. Minęło pół roku nauki i nastała przerwa wakacyjna. Z matką ustaliliśmy, że po wakacjach przepiszą mnie na naukę w szkole, która mieściła się tuż obok domu. Wakacje się skończyły, temat przycichł, a ja się tam nie przepisałem, bo jak się okazało trzeba było sprowadzać książki z Niemczech. Stwierdziłem, że będę uczył się sam. I dupa... Po paru dniach przestałem trzymać gitary w dłoniach, zwalałem to na brak czasu okłamując sam siebie. W sumie nic... Ot tak, zwykły instrument, nic specjalnego. Ale od kiedy pamiętam, chciałem grać w kapeli rockowej... - uśmiechnął się, pocieszajac sam siebie.
Dobcia - 2007-07-09, 22:48

- Hmm... A nie myślałeś, żeby kontynuować naukę teraz? Wiesz, przecież jest wiele osób, które grają na gitarze nie od dziś i z chęcią by ci pomogło, zważywszy na to, że jesteś lubiany tutaj. A co do zespołu, zawsze możesz sam założyć, nie sądzisz? Wiem, że moja rada wydaje ci się banalna, i że pewnie myślisz, że w pomaganiu to jestem beznadziejny. - zaśmiał się ponuro.
MegaCiacho - 2007-07-09, 22:50

-Myślałem nad nauką od nowa, ale boję się, że znów wyjdzie na jaw mój słomiany zapał. Boję się, że znów zawiodę się sam na sobie. Czy jestem tak bardzo lubiany, to nie wiem. A zespołu sam nie założę. Na niczym nie gram, mój głos nie jest zbyt piękny...
Dobcia - 2007-07-09, 22:53

- Niespełnionych wokalistów i osób grających na instrumentach pewnie też pełno. - wyszczerzył zęby w uśmiechu. - Powinieneś próbować, w końcu ten twój, jak mówisz, słomiany zapał, pokonasz. Jeśli się nie udaje, trzeba podejmować próby znowu.
MegaCiacho - 2007-07-09, 22:56

-Nie będę śpiewał, skoro nie mam głosu... I mam tak próbować, aż popadnę w rutynę? Nie chcę czuć do siebie znowu żal. Chociaż w sumie jak na to spojrzeć obiektywnie, to mam zajebiste podejście... - zaśmiał się z samego siebie.
Dobcia - 2007-07-09, 22:59

- A myślisz, że nikt poza tobą nie ma tego problemu? Często też zaczynam coś robić, ale po jakimś czasie to zostawiam niedokończone. Ale nie można się poddawać. Gdyby ludzie nie walczyli ze swoimi wadami nie osiągaliby niczego.
MegaCiacho - 2007-07-09, 23:00

-No w sumie...
Dobcia - 2007-07-09, 23:05

- Hah, co za wyczerpująca odpowiedź. Jutro jedziesz ze mną do Montrealu?
MegaCiacho - 2007-07-09, 23:07

-Jasne, jeżeli nie będę przeszkadzał i nadal chcesz, to chętnie pojadę.
Dobcia - 2007-07-09, 23:09

- Jasne, że chcę. Pewnie, gdybym miał jechać sam, przypadkowo nie trafiłbym tam, gdzie powinienem... Zamiast na tramwaj czy autobus do jakiegoś baru albo do własnego łóżka. No nic, zwijam się. To spotkajmy się po 11. Branoc. - pożegnał się i wyszedł z knajpki.
MegaCiacho - 2007-07-09, 23:11

-No, ja też spadam... Adie, do jutra.
Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 19:30

Sum i Rach weszły do środka
-Czytałam. Podobno dzieci w brzuchu lubią jak sie do nich mówi, nie wiedziałam co jej mówić to przynajmniej coś poczytałam. Ale ty się tak nie ciesz. Sama zaczęłaś czytać jak wróciłaś- zaśmiała się.

stuff - 2007-07-11, 19:32

-Bo dzieci w brzuchy lubią jak im się czyta. - wytłumaczyła i tez się zaśmiała. - Więc czytałam bliźniakom. No to ty soczek, a ja... ech tez soczek. - powiedziała krzywiąc się.
Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 19:34

-Teraz tylko tak mówisz- zaśmiała się- chciałaś sobie bejczkę przypomnieć i tyle. Ale nie martw się jak sie urodzi to kupie ci stos książek dla dzieci i będziesz czytać- zachichotała pijąc sok
stuff - 2007-07-11, 19:36

-Ale takie z takiego czegoś miękkiego? - spytała. - Takie wiesz dla małych dzieci.
Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 19:40

-Na początek wystarczy- odparła śmiejąc się- no dobra musisz się wziąć w garść- powiedziała rozglądając się- która z nich ci sie najbardziej podoba?
stuff - 2007-07-11, 19:41

-Boże. - Rach przywaliła w blat. - Summer wczoraj rzuciła mnie Lena. Daj mi spokój. - jęknęła.
Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 19:43

-Nie jęcz! Jak Ryan mnie zostawił to też długo nie czekałam. Przecież nie każę ci iść zaraz z jakąś do łóżka albo tworzyć nie wiadomo jakiego związku. Rozejrzyj się i jak ci jakaś wpadnie w oko jest 50% szans ze to lesbijka z którą możesz sie pobawić dla zapomnienia- wzruszyła ramionami
stuff - 2007-07-11, 19:47

Rach zaczęła sukcesywnie walić w blat, wcześniej jednak się czerwieniąc xD
Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 19:48

-Uspokój się bo zadna nie będzie chciała z tobą gadać!- mruknęła Summer podnosząc jej głowę- rozejrzyj się- ta blondyna przy barze jest nawet niezła...
stuff - 2007-07-11, 19:49

Rach oparła głowę na ręce i spojrzała na blondynę.
-No... podobna do Leny. - skomentowała xD

Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 19:52

-Cholera!- mruknęła Sum- w takim razie odpada. Szukamy brunetki... ewentualnie jakiejś rudej albo z innym kolorem włosów tylko nie blond. O! Ta w czarnych włosach jest fajna... nie, nie. To pomyłka za gruba...
stuff - 2007-07-11, 19:54

Rach spojrzała na czarną i pokiwała głową.
-No... A ta z irokezem i tatuażem na czole? - spytała Rach xD

Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 19:56

-Świetna skoro w takich gustujesz. I jest całkiem inna od niej. Oryginalna- powiedziała po chwili zastanowienia.
stuff - 2007-07-11, 19:57

Rach spojrzała na Summer i zamrugała.
-To było ironicznie. - mruknęła i spojrzała na jakąś rudą xD

Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 20:00

-Serio?- westchnęła zawiedziona- czuję ze byście się polubiły xD
stuff - 2007-07-11, 20:01

-Serio tak myślisz? - spytała. - Chyba bym się dla niej ogoliła na łyso. - westchnęła. - A ta ruda?
Cnotliwy Tomasz - 2007-07-11, 20:01

Ryan wszedł do baru i usiadł obok dziewczyn
- Witajcie - mruknął - Na co sie patrzysz? - zapytał i spojrzał za Rachel na pięknego, seksownego rudzielca XD <moja, moja, moja Dani xD> - O.... ruda jest... genialna - wyrecytował i westchnął

Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 20:04

-Wygląda na wredną...- powiedziała po dłuższym przypatrywaniu się dziewczynie- rozejrzyj się jeszcze...
Cnotliwy Tomasz - 2007-07-11, 20:05

- Nie - powiedział - Nie, ona... ona.... jest sexy xD Może nawet bardziej sexi od Leny xD Jest... weź ją :D
stuff - 2007-07-11, 20:06

Rach spojrzała na jedno, a potem na drugie i posłała im spojrzenie mówiące "Nie pomagacie xD"
Cnotliwy Tomasz - 2007-07-11, 20:08

- Co sie patrzysz. Ona, ta ruda. Ona...cholera bierz sie za nią xD Albo zabierz ją z pola widzenia :D
Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 20:09

-A rób co chcesz...- Sum machnęła ręką widząc wzrok Rachel
stuff - 2007-07-11, 20:12

-Ale ja się wstydze. - powiedziała.
Cnotliwy Tomasz - 2007-07-11, 20:12

- Ale... już ci przeszła Lena? - zapytał odrywajac na chwile wzrok od rudzielca XD
Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 20:16

-Nie przesadzaj Rach... idź do niej i zagadaj- powiedziała Sum szturchając ja lekko- lepsze to niż siedzieć tu i sie na nią gapić.
stuff - 2007-07-11, 20:16

-Nie... Ta blondynka jest do niej podobna. - westchnęła i spojrzała w tamtym kierunku, a potem na Sum. - No dobra. - dodała i poszła.

<zw xD Tomuś daj zdjęcie rudej odrazu xD>

Cnotliwy Tomasz - 2007-07-11, 20:20

- Ale może odczekasz skoro...? - zaczął, ale nie skończył - Świetnie - pokiwał głową :roll:

<ale które? jo... poszukam xD Ha! - pochwale sie, to ja znalazłem te rudą. Tak samo jak znalazłem Lene. Jestem po prostu boski jak... ruda Danneel xD Pani nr. 3 xD>

Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 20:23

Sum popatrzyła jak Rachel podchodzi do rudej po czym wróciła do picia soku.
Cnotliwy Tomasz - 2007-07-11, 20:28

< http://www.e-monsite.com/...b69vxsrui43.jpg
http://www.danneel-harris-fans.com/20287526.jpg
Mata i podziwiajta XD>

A Ryan tylko popatrzył na Sum i poszedł sobie... do baru na piwsko^^

Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 20:35

Sum dopiła sok i podeszła do baru
-Przepraszam ok?- mruknęła po dłuższej chwili do Ryana

Cnotliwy Tomasz - 2007-07-11, 20:38

- Taa - pokiwał głową dolewając piwa^^
ebcia - 2007-07-11, 20:39

<brzydka :P >
Fran zrobiła to samo, co w Kropce, tylko pomachała innym osobom rzecz jasna i wyszła.

Cnotliwy Tomasz - 2007-07-11, 20:40

<sama jesteś brzydka! to jest... ona to czysty sex XD obejrzyj ją w filmie^^>
Ryan odmachał Fran uśmiechając sie pod nosem - zeby nie było spamu ;)

Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 20:41

Sum zmrużyła oczy i w duchu policzyła do 10 żeby się uspokoić
-Kocham cię ty głupku i nie chce się z tobą kłócić ale czasem doprowadzasz mnie do szału...- powiedziała spokojnie- ale i tak cię podziwiam że ze mną wytrzymujesz...

Cnotliwy Tomasz - 2007-07-11, 20:48

- Wczoraj nic nie zrobiłem - mruknął - Napadłaś na mnie, rozumiem nastroje naprawde rozumiem, ale to już przesada. Wszystko musi być po twojemu, bo inaczej bedzie źle. Ja też tu jestem i chciałbym też mieć coś do powiedzenia - odparł po czym uśmiechnął się - Ja...t... no chodź tu - powiedział przytulając ją XD - Wiesz stąd ta ksywa wspaniały Ryan^^
Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 20:50

-Po mojemu bo ja mówię czego chce w przeciwieństwie do wspaniałego Ryana- odparła pokazujac mu język
Cnotliwy Tomasz - 2007-07-11, 20:53

- No dobra, to wspaniały Ryan powie ci co by chciał. No żebyś jak coś chciała to powiedziała albo poprosiła, a nie rozkazywała. Nie jestem twoim służącym i nie musze robić wszystkiego co chcesz - odparł kiwając głową - Widzisz, tylko tyle. No i troche bardziej spokojnego zachowania :P i jedzenia 8)
Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 20:58

-Jeśli chodzi o spokojne zachowanie to nie obiecuję. Wiesz hormony- pokiwała głową- ej... ale jak chce uprawiać sex też mam prosić?- spytała zdziwiona xD
Cnotliwy Tomasz - 2007-07-11, 21:00

- E... no nie wiem^^ Ale mogłabyś chociaż być miła - odparł XD - I wcześniej przygotować coś dla mnie do żarcia :D - dodał po zastanowieniu :D
Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 21:14

-Hmm...- zastanowiła się- jesteś strasznie drogi w utrzymaniu jak na marny sex...
Cnotliwy Tomasz - 2007-07-11, 21:15

- Marny? - prychnął - To idź se zadzwon do agencji - mruknął dopijając piwo i płacąc
Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 21:17

-Chodziło i w ogóle o sex, nie że z tobą jest marny- poprawiła sie Sum- tylko sie na mnie nie wkurzaj hmm? Bo ja się zestresuję i twoja córka się zestresuje...
stuff - 2007-07-11, 21:28

Rach w końcu wróciła, zamówiła coś do picia i usiadła.
-Czemu się zestresuje? - spytała słysząc słowa Sum.

Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 21:30

-Bo Ryan się na mnie wkurzył bo powiedziałam ze jest drogi w utrzymaniu w zamian tylko za marny sex. Właściwie wkurzył się tylko za samo marny ale generalnie chodziło mi ogólnie że sex jest marny... ale jaki przyjemny...- zaczęła paplać Sum- ale powiedz lepiej jak tam z rudą?
stuff - 2007-07-11, 21:47

-No masz rację. - skomentowała monolog Summer. - Z rudą? Ujdzie. - powiedziała. - Ma na imię <Suki xD> Jessica. - dodała.
Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 21:49

-Ujdzie? A może trochę szczegółów?
stuff - 2007-07-11, 21:51

-No jest ruda... - dodała Rach. - Rude fałszywe, nie? - uniosła brwi. - I jest taka... no nie tylko spojrzenie ma chamskie xD, ale ładna i w sumie fajna. No i mam numer. - wyszczerzyła się.
Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 21:52

-Fakt rude jest wredne, ale ja jestem wredna i jakoś ze mną wytrzymujesz wiec możesz się z nią umówić. Skoro ma jej numer
Cnotliwy Tomasz - 2007-07-11, 21:55

- Ale mówisz, że kochasz nadal Lene nie? - mruknął - Myślałem, właściwie nie myślałem, ze jestes taka szybka - odparł
stuff - 2007-07-11, 21:57

-Bo kocham. I nie powiedziałam, że się umówię z rudą. To przez Summer. Ona mną manipuluje. - wytłumaczyła Ryanowi.
Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 22:00

-Ja?!- powiedziała urażona Summer- wcale nie manipuluje tobą. Skoro nie chcesz się z nią umawiać to się nie umawiaj.
Cnotliwy Tomasz - 2007-07-11, 22:01

- Ta, bo skoro to była twoja wielka miłość, moze i najwieksza to powinnaś naprawde troche poczekać, chociaż troche, aż troszeńke ci przejdzie. I wtedy jak ci sie zapyta bedziesz mogła jej powiedzieć, ze nie jest tylko pocieszeniem, ale kimś wiecej - odparł - Masz rany, które czas zaleczy. A jak wykorzystasz Rudą jako pocieszenie to zranisz ją - mruknął - Chcesz zeby ktos cierpiał - powiedział bardzo mądrze Ryan co go nawet zdziwiło- I nie słuchaj Summer, rób co sama uważasz, zebys potem nie miala pretensji
stuff - 2007-07-11, 22:02

Rach słysząc mądre gadanie Ryana tylko zamrugała i spojrzała najpierw na niego a potem na Summer. xD
Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 22:04

-Ja tak nie uważam. Szybciej sie wyleczysz spotykając się z kimś niż siedząc w domu płacząc w poduszkę albo robiąc co innego...- powiedziała mając na myśli wczorajszy wieczór.
stuff - 2007-07-11, 22:07

-Układanie puzzli i jazda na rolkach wcale nie jest taka zła. - westchnęła. - Wiecie co? Ja się poradzę jeszcze kogoś. - pokiwała głową. - Albo nie! Nie umówię się z nią teraz. W niedzielę wyjeżdżam. O! - postanowiła.
Cnotliwy Tomasz - 2007-07-11, 22:10

- Jak to sie poradzisz? Rach do cholery! Jak chcesz sie z nią teraz umówić to sie umawiaj, albo odczekaj. Ale może naprawde posłuchałabyś kogoś kto ma o tym pojęcie^^ Własnie, mogłabyś umówić sie z nią po powrocie, na pewno do tego czasu, troche ci przejdzie. I nie bedziesz traktowała jej jak pocieszenie. Ale rób co uważasz - odparł i poszedł po piwo <przyszły alkoholik^^?>
Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 22:13

-Co on taki nerwowy?- mruknęła do Rachel Sum- to ja jestem w ciąży i powinnam mieć wahania nastrojów...
stuff - 2007-07-11, 22:14

-Sum. Pamiętaj o czym gadałyśmy. - powiedziała. - Ryan nie pij tyle, bo wpadniesz w alkoholizm widzisz już jesteś nerwowy. Tak zrobie, umówie się z nią jak wrócę. W sobotę wynajmę samochód i gdzieś sobie pojade, o. Na tydzień. Może dłużej.
Cnotliwy Tomasz - 2007-07-11, 22:19

- Nie wpadne - mruknął - Nie jestem taki, nie bede - warknął xD - Poszedłem, bo Rach, po prostu nie chciało mi sie słuchać jak sie miotasz. Sama zdecyduj, bo potem bedziesz miala jeszcze do mnie pretensje^^ A, i na wyjazd przynose ci kilka słoików buraczków - odparł czochrając ja XD
stuff - 2007-07-11, 22:26

-Nie lubie buraczków. - powiedziała Rach. - A o czym ty mówisz z tym miotaniem się i pójściem?
Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 22:34

-Zaraz, zaraz... skoro masz tyle słoików tych buraków żeby obdarować nimi Rach to czemu ja mam ci dawać jedzenie?- spytała Sum
Cnotliwy Tomasz - 2007-07-11, 22:39

Ryan walnął blatem w glowe tzn. odrwotnie XD i tak już został
- Bo ja nie cierpie buarczków - odparł - Mówie o tym, ze mówisz ze kochasz Lene i chcesz poczekać, ale i tak zrobiłaś to co chciała Sum, podeszłaś do niej itd. Nie ulegaj, bądź sobą, gdybyś nawet miała tłuc szyby i kraść XD <o... XD> Rób to co czujesz ze powinnaś, ale uwierz, dobrze ci radze. Ale poza tym troche dzisiaj za mądrze móie, nie słuchaj mnie za mocno XD Przyniose ci 20 słoików ok:D?

stuff - 2007-07-11, 22:41

-Przynieś Summer buraczki, ja nie lubie. Możesz mi przynieść placek. - powiedziała. - Ale ruda jest fajna, tylko za wcześnie. Już powiedziałam jak zrobię i tak zrobie. - wyszczerzyła się.
Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 22:42

-Ryan możesz się ode mnie odczepić? Nie zaprowadziłam jej przecież do tej rudej. Chciała to poszła- powiedziała Sum
Cnotliwy Tomasz - 2007-07-11, 22:49

- Tak, ale na pewno ją do tego przekonywałaś. A ona sama, dobra, nieważne, bo zaraz sie pokłócimy - odparł - Niestety, powiedz to mojej mamie. Musze przynieść ci te buarczki bo mnie zabije^^
stuff - 2007-07-11, 22:50

-Właśnie, przestańcie już. Zrobiłam co chciałam. Koniec kropka. A powiedziałeś już mamie o dziecku?
Cnotliwy Tomasz - 2007-07-11, 22:52

- No - odpowiedział bardzo zawile i długo xD
stuff - 2007-07-11, 22:58

-Aha. - odpowiedziała tak samo Rach. - I teraz robi buraczki?
Cnotliwy Tomasz - 2007-07-11, 22:59

- Zawsze je robi jak sie wkurzy - mruknął - Jak jej powiedziałem zamknęła sie na pół dnia w kuchni^^
Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 23:02

Sum chciała coś powiedzieć ale w ostatniej chwili zrezygnowała i zamówiła sok xD
stuff - 2007-07-11, 23:05

-Cholera, czyli będzie tego na prawdę dużo. Zwykle mamy pustą lodówke, ale Sum zrobiła zakupy... Możesz przynosić w ratach?
Cnotliwy Tomasz - 2007-07-11, 23:07

- Jasne. Ale to nie tylko buraczki, bedą inne przetwory, kompoty, sałatki, miesa... i takie tam. Jasne przyniose w ratach xD
Czekolaaaaadaaa - 2007-07-11, 23:10

-Idę do domu- powiedziała Sum całując Ryana- na razie
a i Rach się z nią zabrała xD

Paskuda Kamila - 2007-09-02, 17:40

Shell weszła do kluby, pisnęla i rzuciła się na szyję jednemu facetowi :D
- Pan tutaj? Słynny pan D u siebie w klubie? - uśmiechęła się, wymachując siatkami z płytami.
- Shelby, spokojnie. A właśnie. Dopisz się tutaj. - pokazał jej ścianę. - Zabieram teraz podpisy różnych muzyków. Zarobię na tym. - uśmiechnął się.
- Chętnie się podpiszę. - i to zrobiła oczywiście. :D
- Może jakiś koncert? Niedługo?
- U pana zawsze. - uśmiechnęła się, przywitała z barmanem, z paroma osobami i wybiegła. :D

Paskuda Kamila - 2007-09-03, 18:33

Shell weszła do środka i usiadła koło Craiga.
- Nie są zbyt fajni... co nie? - zapytał wskazując na zespół.
- Zgadzam się. Ten gitarzysta nie wkłada w to...
- ... duszy? - podpowiedział, a Shell kiwnęła głową. - Czemu ze mną rozmawiasz?
- Bo nie mam z kim o takich rzeczach rozmawiać! Nikt nie traktuje mnie poważnie kiedy o tym mówię! Fran i Rach zasypiają! - walnęła pięscią w stół. - Wiesz jakie to uczucie?
- Wiem. - mruknął. - Czyli już się na siebie nie gniewamy? :D
- Nie wiem. - burknęła. :D
- Ech, powinniśmy się napić. I nic poza tym. - szybko dodał.
- No dobra. - mruknęła i zaczęli sobie gadać o muzyce przerywając sobie nawzajem. ;)

Paskuda Kamila - 2007-09-07, 19:13

Shell i Rach weszły do D.
- Koncert! - pisnęła Shell i pociągnęła Rach do baru. - Czołem Tom! - przybiła sobie piątkę z barmanem, wzięła zapasy i pociagnęła znowu Rach do stolika. :D

ebcia - 2007-09-07, 19:15

SmS
właściwie, muszę się jeszcze pouczyć. Bawcie się dobrze. do jutra ;)

stuff - 2007-09-07, 19:17

Ciągnięta przez całą knajpę Rach wreszcie sobie usiadła. Napiła się soczku xD i otworzyła orzeszki xD
-A kto gra? - spytała widząc rozkładający się zespół. - Fran mówi, że musi się jeszcze pouczyć. - mruknęła. - W piątek? - zdziwiła się i wzruszyła ramionami.

Paskuda Kamila - 2007-09-07, 19:19

Shell przechyliła głowę.
- Oni mi wyglądają na Rude Kozy, ale mogą się też nazywac Pasiaste Zebry, nie pamiętam. Ale grają całkiem fajnie. Czemu soczek? - uniosła brwi. :D

stuff - 2007-09-07, 19:22

Rach zamrugała i wybuchnęła śmiechem.
-Serio tak się nazywają? - spytała śmiejąc się. - Eee jakoś tak. Postanowiłam nie pić no może od czasu do czasu trochę, nie palić, nie jarać i się uczyć. - powiedziała z dumą xD

Paskuda Kamila - 2007-09-07, 19:23

- Ehe, jasne. - mruknęła. - A i dobrze, ze mi przypomniałaś. -wyciągnęła sobie jointa, tez po to by wkurzyć Rach. :D
stuff - 2007-09-07, 19:26

Rach się oparła o oparcie xD i spojrzała na Shell niewzruszona po czym się uśmiechnęła i zjadła parę orzeszków. xD
Paskuda Kamila - 2007-09-07, 19:28

- Od orzeszków się tyje. - mrukneła Shell. :D - Jak ci się podoba zespół? :D
stuff - 2007-09-07, 19:30

-Spalę w pracy. - wystawiła jej język. - Rude Kozy? - są świetni powiedziała. - Szczególnie z nazwy. - dodała i znów wybuchnęła śmiechem.
Paskuda Kamila - 2007-09-07, 19:33

-I tylko chyba w tym. - mruknęła obserwując zespół. - No i jak tu żyć... ;) - wetschneła i zapaliła. ;)
stuff - 2007-09-07, 19:35

-Myślisz, że mnie złamiesz? - zmrużyła oczy. - Zresztą wiesz, że nawet jakbym chciała to nie mogę palić.
Paskuda Kamila - 2007-09-07, 19:37

- Akurat nie chce cie złamac ani nic. - powiedziała Shell siadając wygodniej. - I masz rację. Nie możesz. Masz się uczyc. :D
stuff - 2007-09-07, 19:40

-Dobrze ciociu Shell. - powiedziała Rach zmieniając głos tak żeby był podobny do głosu sześcioletniej dziewczynki i wyszczerzyła się. - O Rude Kozy skończyły. - zauważyła.
ebcia - 2007-09-07, 19:41

Fran weszła fdo D i podała Rach kilka kartek
- Tu masz kilka projektów dla Summer. Oceńcie, zobaczcie, może którys się spodoba- powiedziała

Paskuda Kamila - 2007-09-07, 19:43

- Skończyli? - Shell uniosła brwi, wstała i poklepała Fran po ramieniu. A potem poszła w blizej nieznanym kierunku. ;)
stuff - 2007-09-07, 19:45

-O. Dzięki Fran. - uśmiechnęła się. - Sum się ucieszy. A ona gdzie znowu polazła?
Paskuda Kamila - 2007-09-07, 19:48

No i Shell weszła na scenę z gitarą.
- Shelby Madison. - przedstawiła się uprzejmie. - Tym razem, raczej nie ze swoimi utworami. - uśmiechnęła się i zaczęła grać piosenki Guns'n' Roses, AC/DC, Scorpions i tak dalej. ;)

ebcia - 2007-09-07, 19:48

Fran wzruszyła ramionami i westchnęła.
stuff - 2007-09-07, 19:50

Rach się wyszczerzyła widząc Shell na scenie.
-Matoł. - powiedziała tylko i słuchała uśmiechając się.

ebcia - 2007-09-07, 19:52

Fran uśmiechnęła się pod noskiem
- Niech gra. Powiedz jej potem, że jest świetna- powiedziała- A ja idę... o, się pouczyć- powiedziała i poszła się nad sobą użalać.

stuff - 2007-09-07, 19:55

Rach popatrzyła smutno za Fran zastanawiając się czy powinna jej powiedzieć o czym mówił Adaś. A potem znów popatrzyła na Shell.
Paskuda Kamila - 2007-09-07, 19:59

- Dziękuję bardzo. - powiedziała Shell po jakimś czasie.- Kogo teraz mamy? Ach, Pasiaste Zebry. Miłego wieczoru. - zeszła ze sceny i wróciła do stolika. - Gdzie Fran?
stuff - 2007-09-07, 20:03

-Poszła się pouczyć. - przy ostatnim słowie zrobiła na palcach cudzysłów xD. - Kazała ci powiedzieć, że byłaś świetna. Z czym się niestety muszę zgodzić. - wyszczerzyła się.
Paskuda Kamila - 2007-09-07, 20:06

- Wiem... - powiedziała niedbale, a potem się roześmiała. - Naprawde ci się podobało? Cieszę się. :d
stuff - 2007-09-07, 20:10

-Naprawdę, naprawdę. Ale teraz Pasiaste Żyrafy, czy jak im tam. Odsuń się zasłaniasz. - znów zaczęła się śmiać z nazwy. xD
Paskuda Kamila - 2007-09-07, 20:12

No to Shell usiadła i zaczęła sie przygladać P.Z :DD
stuff - 2007-09-07, 20:42

-Chyba są trochę lepsi od Rudych Kóz, nie? - spytała patrząc na zespół.
Paskuda Kamila - 2007-09-07, 20:45

- No chyba tak. - mruknęła Shell. - Idziemy? - zapytała.
stuff - 2007-09-07, 20:52

-Idziemy. - powiedziała i poszły (a gdzie? do domu już?)
ebcia - 2007-09-23, 17:43

Fran siedziała sobie sama u Mr. D i gapiła się w szlankę. I myślała nad życzeniem.
- to szkiełko wszystko potrafi...- zanuciła i puknęła w szkiełko- Wymień mi osobowość.

A potem wstała i poszła w cholerę xD

Paskuda Kamila - 2007-09-24, 18:43

No i weszli.
Matt i Fran poszli usiąść, a Shell poszła się przywitać ze wszystkimi. :D

ebcia - 2007-09-24, 18:45

Usiedli pod sceną, na której pojawił się zespuł xD Może kanadyjska wersja fasolek dla dorosłych xD W każdym razie, oni grali, a Fratt usiedli i słuchali, no przynajmniej Fran słuchała, nie wiem, jak Matt, on jest dziwny xD
Paskuda Kamila - 2007-09-24, 18:49

Matt zaczął dosłownie jak Shell rozmawiać z Fran o muzyce, czyli Fran nic nie rozumiała. :D
A p jakimś czasie wróciła Shell.- No i co tam? - uśmiechnęła się. :D

ebcia - 2007-09-24, 18:50

- Zupełnie nic nie rozumiem- powiedziała Fran i zamrugała xD
Paskuda Kamila - 2007-09-24, 18:55

Shell przewróciła oczami.
- Ja tam rozumiem. - szturchnęła chłopaka, który się rozchmurzył. - Spoko grają. ;)

ebcia - 2007-09-24, 18:57

- Galopujące Fasolki na szlaku Dzikiej Róży- powiedziała Fran- Tak na wejściu pisało... swoją drogą, ciekawe nazwy dla zespołów. Kiedyś miałam jeden... Bażanty- powiedziała cicho i uśmiechnęła się pod nosem
Paskuda Kamila - 2007-09-24, 19:00

- O serio? - powiedziała Shell patrząc jak Matt chrząka, pukając w zegarek. - Taaak... musimy iść na razie. - pożegnali się i wyszli.
ebcia - 2007-09-24, 19:02

Fran zwruszyła ramionami i po chwili wyszła.
Paskuda Kamila - 2007-10-27, 18:20

A Shell siedziała sobie w tzw. loży. W sali pełnej dymu. I alkoholu. I dobrej muzyki ^^
ebcia - 2007-10-27, 18:35

A z Fran to czasem domyślne stworzonko było i skoro Shell była w Toronto, to znaczy, że piła w D. Więc przyszła i się przysiadła.
- Czołem- powiedziała.

Paskuda Kamila - 2007-10-27, 18:37

A Shell nie piła tylko pracowała. Grzebała w stercie papierów, coś dopisując.
więc tylko skinęła głową.

ebcia - 2007-10-27, 18:39

- Pracujesz?- zdziwiła się Fran i zaczęła grzebać w kartkach Shell ^^ < ta jej pewnie łapy odgryzie ^^ > i coś czytać ^^
Paskuda Kamila - 2007-10-27, 18:44

- Zostaw to. - zdenerwowała się Shell i wydarła Fran kartki. - Nie tykaj tych rzeczy.
ebcia - 2007-10-27, 18:48

- Przepraszam. Chciałam tylko zobaczyć, co robisz- powiedziała Fran i wyszczerzyła się ^^- Już odkładam, nie gorączkuj się- powiedziała i odłożyła kartki ^^
Paskuda Kamila - 2007-10-27, 18:58

Shell wzruszyła ramionami.
- Jeszcze coś? - mruknęła po chwili.

ebcia - 2007-10-27, 18:59

Fran pomyślała, pomyślała...
- Czemu tak bardzo przeszkadza Ci ten ślub?- zapytała po chwili.

Paskuda Kamila - 2007-10-27, 19:03

- Nie mam czasu teraz rozmawiać. - mruknęła Shell.
ebcia - 2007-10-27, 19:05

- Aha...- wyrwało się tylko Fran, spuściła głowę- To nie będę przeszkadzać w tworzeniu- dodała i sobie po prostu wyszła.
Paskuda Kamila - 2007-10-27, 19:07

- No i dobrze.- mruknęła Shell. - Wylatuje jutro. - mruknęła jeszcze i wróciła do przeglądania czegoś.
Paskuda Kamila - 2007-11-02, 19:41

Shell leżała rozwalona na kanapie w klubie, ta, ze jej głowa zwisała na dól ^^ I sobie myślała.
stuff - 2007-11-02, 20:09

Rach weszła w podskokach do knajpy i wskoczyła na kanape koło Shell.
-Co tam? - wyszczerzyła się.

Paskuda Kamila - 2007-11-02, 20:10

- Spoko. - odpowiedziała Shell dalej zwisając. - Oglądam świat z innej perspektywy. :D
stuff - 2007-11-02, 20:12

Rach położyła się tak jak Shell.
-No... bardzo ciekawe. - mruknęła z ironią.

Paskuda Kamila - 2007-11-02, 20:13

- Tez tak myślę. - zgodziła się uprzejmie Shell. - Ale twoja ironia nie jest na miejscu. Co tam?
stuff - 2007-11-02, 20:16

Rach się ucieszyła, że może się komuś wygadać, usiadła normalnie i opowiedziała Shell o ostatnich wydarzeniach z Beth prawie podskakując z radości xD
Paskuda Kamila - 2007-11-02, 20:21

Shell ucieszyła się, ze ktoś zajął jej myśli. :D
- Ooo...- komentowała tylko. :D A potem Rach sobie poszła, a Shell dalej wisiała. :D A potem poszła.

Edo - 2007-11-10, 22:37

Przyszli sobie do klubu. Edo odrazu usiadł sobie przy barze-Co dla Was? ja stawiam!
Szpyra - 2007-11-10, 22:41

-Ja poproszę... a wybierz coś sam.-zaśmiała się.-Zdaję się na Ciebie.
Edo - 2007-11-10, 22:44

-Dobra zamawiam za Was-uśmiechnął się-Dwa razy Campari i czystą.
stuff - 2007-11-10, 22:46

Rach się uśmiechnęła nic nie mówiąc.
Edo - 2007-11-10, 22:49

Podał im drinki-To.... za Was-stuknął się z nimi. Po chwili naszła go ochota na taniec- Co będziemy tak ściany podpierać?
Szpyra - 2007-11-10, 22:56

-Nie mam ochoty.-rzuciła i usiadła na krzesełku.-Wolę posiedzieć.
stuff - 2007-11-10, 22:57

-Eee ja już chyba pójdę. - mruknęła nagle. - To narazie. - i poszła nie wypijając drinka.
Szpyra - 2007-11-10, 23:00

-Powiedź mi coś o sobie.-uśmiechnęła się.
Edo - 2007-11-10, 23:00

-Eee.. narazie-powiedział do Rachel-Ally tutejsza?
Szpyra - 2007-11-10, 23:06

-Taaa.-wyszczerzyła się.-Ty?
Edo - 2007-11-10, 23:09

-Azjata w Kanadzie.. xD dziwny obrazek, nie dzisiaj przyjechałem. Ja mam powiedzieć coś o sobie? Zanudziłabyś się, lepiej ty mi powiedz coś o sobie.
Szpyra - 2007-11-10, 23:13

-Nie wyjdziesz stąd żywy, jesteś gotowy na to wyzwanie?-spytała śmiejąc się.
Edo - 2007-11-10, 23:16

-Wyzwanie to moje drugie imię, dawaj-uśmiechnął się i napił czystej.
Szpyra - 2007-11-10, 23:17

-Nie chce mi się.-parsknęła śmiechem i wróciła do drinka.
Edo - 2007-11-10, 23:21

-No proszę-zrobił maślane oczka.
Szpyra - 2007-11-10, 23:24

Ally bez słowa wstała,pocałowała go w policzek i wyszła.
Edo - 2007-11-10, 23:28

Spojrzał na nią ukradkiem. Po chwili uśmiechnął się lekko, zapłacił za alkochol i wrócił do swojego mieszkania.
Tea - 2007-11-14, 19:48

Beth i Mark wkroczyli do D. Dziewczyna już leciutko napita, zamówiła dwa piwa i usiedli przy barze. Bethy pijąc wpatrywała się w chłopaka i myślała sobie oczymśtam.
Piahov - 2007-11-14, 19:53

Do D. wkroczył Borys. Lekko niewyspany, wyglądający "wczorajszo", zamówił sobie kawę, nie zauważył Beth, po czym usiadł przy stoliku nieopodal.
biggestego - 2007-11-14, 19:59

Makr zauwazył Borysa, ale nie zawracał sobie głowy szczegółami xD. Spojrzał na Beth.
- Czy jesteś alkoholiczką ? - spytał poważnie, biorąc łyk piwa. xD.

Tea - 2007-11-14, 20:05

Beth także zauważyła starego znajomego, ale postanowiła, że nie będzie na razie na niego uwagi zwracać.
- Alkoholiczką? Nieee. - zaprzeczyła pewnie - Chociaż, pewnie każdy alkoholik tak mówi.. - mruknęła

biggestego - 2007-11-14, 20:09

Westchnął.
- Więc pewnie jesteś. No, ale ja cię z tego wyciągnę ! - powiedział bohatersko i zarechotał. - Żartowałem. Przynajmniej mogę pić z dziewczyną, która przypomina HEJLI Z OTEHA!!. Może kiedyś cię upiję i zgwałcę? Znów żartowałem.

Tea - 2007-11-14, 20:12

A Beth się nie wiadomo czemu zaśmiała. Sama się zdziwiła, bo od kilku dni na jej twarzy było widać tylko dziwne skrzywienia ust.
Piahov - 2007-11-14, 20:18

A Borys zasnął na stoliku. Za mało kawy.
biggestego - 2007-11-14, 20:19

- A ha ha, ale jestem śmieszny, prawda ? xD - wymamrotał i przewrócił oczami. - Jak kupa bez kibla.
Tea - 2007-11-14, 20:23

- Borys zasnał na stoliiikuuuuu. - zaczęla nucić pod nosem, pod wpływem alko. - Borys zasnął na stoliiikuuu, ahaa, ahaaa.. - śpiewała coraz głosniej XD
biggestego - 2007-11-14, 20:30

- A ić, ignorujesz mnie.
Piahov - 2007-11-14, 21:25

Borys się ocknął. Wódka, którą "wspomógł się" jeszcze w akademiku, zaczęła działać.
- Raswietali jabloni i gruszi! Popłyli tumani nad riekoj! - zaczął śpiewać po rosyjsku.

biggestego - 2007-11-15, 16:36

Mark zaklaskał w dłonie.
- Hura! Jak ładnie! Rozświetlali Jabłonię I Gruszki! Popłynęli Tumani Nad ... Rzekoj! - krzyknął zadowolony xD.

Piahov - 2007-11-15, 18:37

- Job tvoju mat' - mruknął Borys, po czym spadł pijany pod stół i zasnął
Paskuda Kamila - 2007-12-08, 18:10

- No patrzcie kto wrócił.
- Zamknij sie Ed. - mruknęła Shell siadając przy barze.
- Ciężko
- Nie. Jest w porządku. - mruknęła kładąc się na blacie.
- Gdzie Matt?
- Nie wiem. - wymruczał blat. ^^
- Masz. - postawił przed nią szklankę. A potem druga, trzecią...a potem nie warto liczyć. ;)

Mimixxx - 2007-12-08, 19:10

Charlie weszła do D i usiadła obok Shell :]
-Ojej. Za co to?- wzięła szklankę.

Paskuda Kamila - 2007-12-08, 19:15

- Cześć. - uśmiechnęła się Shell. - Dostaję tutaj zawsze darmowy alkohol częstuj się. Uwielbiam libację. Ale upić się chyba nie umiem. - wypiła kolejną szklankę. ;)
Mimixxx - 2007-12-08, 19:19

-Ojej, za co ten darmowy alkohol? Jak dają to bierz. ^^ -powiedziała i wypiła szklankę. -Każdy umie się upić, wystarczy tylko trochę chęci :P Ale tu miło. Nigdy tu jeszcze nie byłam. -,-
Lesli. - 2007-12-08, 19:23

Weszła tanecznym krokiem do klubu. Było strasznie tłoczno- jak to w sobotnie wieczory. Uśmiechnęła się do barmana i zamówiła szkocką. Usiadła przy barze- niedaleko gadających dziewczyn.
Paskuda Kamila - 2007-12-08, 19:24

- Za co? - zastanowiła się.- Dużo razy tu grałam. Pierwsze kroki tu miałam. Nie byłaś? - zdziwiła się. - To moje ukochane miejsce. Ma klimat. - wskazała na salę, wypełnioną dymem, pogującymi ludźmi, zapachem alkoholu. - I maja dobra muzykę. - wskazała na scenę gdzie Rude Kozy grały swój najnowszy kawałek. ;D
Mimixxx - 2007-12-08, 19:28

-Masz zespół?A jaka nazwa? Wiesz, może o Tobie słyszałam, może byłam po pijaku na Twoim koncercie, może spiewałam u Ciebie na scenie, może jestem Twoją stałą fanką... tylko o tym jescze nie wiem. :DD -rozejrzała się wokół i uśmiechnęła.- Naprawdę. U mnie w Ottawie, też miałam takie jedno miejsce, cholera, kiedyś Ci pokażę. Rude Kozy, łii tam, wolę Skrzeczące Gęsi XD
Paskuda Kamila - 2007-12-08, 19:31

- Hm... PSS. Phoenix Slash Squad. Obecnie jest w zawieszeniu. Gram sama lub z moim kumplem. - powiedziała. - A Rude Kozy wymiatają i tyle. :D Skrzeczące Gęsi nie maja no... tego czegoś. :D
Lesli. - 2007-12-08, 19:36

Podeszła do dwójki dziewczyn i pokiwała przecząco głową- Piejące Krowy mają to coś.-powiedziała popijając szkocką, lecz po chwili chwyciła się za czoło- Sorki.
Mimixxx - 2007-12-08, 19:36

-Nie słyszałam chyba. Ale oczywiście, dostanę darmowe bilety jako VIP na pierwszy koncert po zerwaniu zawieszenia, prawda? ^^ -zrobiła slodkie oczka do Shelby. -Co?! Skrzeczące Gęsi nie mają tego czegoś? Jak możesz w ogóle tak myśleć? -zapowietrzyła się ^^ -Rude Kozy są... ten. Nazwa mówi sama a siebie.
Paskuda Kamila - 2007-12-08, 19:41

- Dostaniesz. - napiła się. - Co nazwa? No to chyba logiczne, popatrz na wokalistę... Jest rudy! :D E? - zapytała nowej dziewczyny. - Jakie Piejące Krowy?
Mimixxx - 2007-12-08, 19:45

-Phi. Ze Skrzeczącymi Gęsiami się nie zadziera 8) -popatrzyła tam gdzie patrzyła Fanka Rudych.
Lesli. - 2007-12-08, 19:45

-No nie mów, że nie znasz!-powiedziała dosyć głośno- Najlepszy zespół z Dallas. Jak zapieją to jest ostro-dopiła swój alko.- Mogę wam pożyczyć parę płytek jeśli chcecie? I sorki, że się wam tak chamsko wpierniczyłam-uśmiechnęła się lekko.
Paskuda Kamila - 2007-12-08, 20:01

- Aaaa.... Piejące Krowy. Znam. Ja wiem jednak wszystko. - uśmiechnęła się lekko Shell. :D
Mimixxx - 2007-12-08, 20:03

Charlie przewróciła oczami. -Chciałabyś kochana xD. A o Piejących Krowach nie słyszałam. Najlepszy zespół z Dallas? Polemizowałbym :P
Lesli. - 2007-12-08, 20:04

Zaczęła rytmicznie kiwać głową- Jestem Lesli, chyyba.- bananik.- Fajnie w tym klubie. Mam nadzieję, że inne też są niczego sobie.
Paskuda Kamila - 2007-12-08, 20:05

A Shell uśmiechnęła się pod nosem i zaczęła pić z następnej szklanki myśląc nad paroma rzeczami.
Lesli. - 2007-12-08, 20:08

Zamówiła drugą szkocką i zaczęła robić maślane oczka do barmana xD
Paskuda Kamila - 2007-12-08, 20:12

- "Chyba Lesli" to na niego nie działa. - mruknęła Shell widząc jak Ed wyciera szklanki i stawia przed nimi następna butelkę. :D
Lesli. - 2007-12-08, 20:14

Spojrzała na nią zdeczka dziwnie- Dlaczego chyba?- spytała bardzo niekumato, lecz po chwili się roześmiała i zrozumiała o co chodzi Shell- bez tego chyba, taak? myślisz- spojrzała jeszcze raz tak na tego Edzia- Pedzia.
Mimixxx - 2007-12-08, 20:15

Charlie uśmiechnęła się pod nosem.
-To jest chyba Shell, a ja jestem chyba Charlie. -powiedziała do Lesli.

Summer - 2007-12-08, 20:17

Do klubu przyszła Kuis. ;)
-Hejka!

Paskuda Kamila - 2007-12-08, 20:17

- Tak Chyba Shell. Albo sama nie wiem już. ^^- wzruszyła ramionami i tęsknie spojrzała na scenę.
Lesli. - 2007-12-08, 20:18

-W takim razie jest mi chyba miło- odparła wesoło i spojrzała z pod szklanki na Kis, Kis.
Mimixxx - 2007-12-08, 20:19

-Dzień Dobry, Kuis. -Charlie odczuła wibracje Shell, i też spojrzała na scenę.
-No, dalej, czekamy, ciekawe czy przebijesz te Twoje Kozy ;D

Lesli. - 2007-12-08, 20:21

Ona też spoglądnęła jednym okiem na scene- Zaśpiewaj coooś.-wymamrotała do Shelby.
Summer - 2007-12-08, 20:23

Kuis usmiechajac sie spojzala na Shell a potem obrocila sie w stronę sceny
Paskuda Kamila - 2007-12-08, 20:24

- Kuis? - powtórzyła Shell. - Shelby Madison. - przedstawiła się. - Hm... Śpiewać? Nie wiem... ^^
Summer - 2007-12-08, 20:27

-Yhmm...- Kuis znowu sie usmiechnela. - Zaspiewaj ,bedzie ciekawie.
Mimixxx - 2007-12-08, 20:33

-Śpiewaj Gaude Mater Polonia XD.
Paskuda Kamila - 2007-12-08, 20:38

- Nie, ale Led Zeppelin chętnie scoveruję. - mruknęła, wzięła gitarę, wyszła na scenę i zaczęła śpiewać znane przeboje. :D
Summer - 2007-12-08, 20:38

- A może.... jej pomozemy? - Chociaż mam dosyc spiewu w budzie - zrobiła skwaszona minę.
A potem w mgnieniu oka zobaczyla jak Shell jest juz na scenie. ;)

Mimixxx - 2007-12-08, 20:43

-No, Kozy bijesz na głowę XD A znasz coś ACDC?
Paskuda Kamila - 2007-12-08, 20:44

Shell tylko kiwnęła głową i zaczęła grać ACDC, a potem Nazareth, The Doors, Pink Floyd itd. Zapadła w muzyczny trans. ;D
stuff - 2007-12-08, 20:46

Damien wszedł do Rock by D, zerknął na scenę i zobaczył koleżankę Rach, ale nie mógł sobie przypomnieć jak ma na imię. Więc usiadł przy barze, zamówił piwo i zapalił papierosa.
Summer - 2007-12-08, 20:48

Kuis nie bujala do muzyki. Sa Sa Sa xD
[nie nadazam xd]

Paskuda Kamila - 2007-12-08, 20:50

A Shell skończyła grać, uśmiechnęła bo wszyscy bili brawo i zeszła ze sceny.
- Zaraz wracam. - mruknęła i podeszła do Damiena. - O to ty. - wywaliła oczami i weszła za blat szukając butelki. :D

stuff - 2007-12-08, 20:52

-Ta. To ja. - mruknął i się zaciągnął. - O widze, że masz chody u Edzia.
Mimixxx - 2007-12-08, 20:56

-No, proszę, Kozy pobiłaś, ale do Gęsi Ci jeszcze trochę brakuje ^^. - spojrzała na Damiena. -Charlie. Spadam, cześć. -i poszła.
(kabaczek, pamiętaj czeka nas solo o północy <ostrzy swoją siekierę>)

Paskuda Kamila - 2007-12-08, 21:00

- Za to ty nie. - mruknęła i wyszła zza baru z butelką. ^^
Summer - 2007-12-08, 21:01

-Brawo Shell! - powiedziala donoscie .A ja Kuisma - powtorzyla za Charlie do Damiena i pomknela gdzie pieprz rosnie.
stuff - 2007-12-08, 21:05

-A to peszek. - mruknął. - A te co? - kwinął na dziewczyny, które właśnie wychodziły.
Paskuda Kamila - 2007-12-08, 21:09

- Nie wiem, może się w tobie zakochały. - prychnęła i wyciągnęła sobie fajkę.
stuff - 2007-12-08, 21:13

Damien spojrzał krzywo w stronę drzwi.
-Papierosy? A może chcesz coś mocniejszego? - spytał.

Paskuda Kamila - 2007-12-08, 21:17

Shell prychnęła i spojrzała na niego mrużąc oczy. ^^
stuff - 2007-12-08, 21:20

A Damien uśmiechnął się słodko.
Paskuda Kamila - 2007-12-08, 21:28

- I nie do twarzy ci z uśmieszkiem. ^^ - dodała.
stuff - 2007-12-08, 21:46

-Nie? Cholera, a myślałem, że ci się spodobam. - udał rozczarowanie.
Paskuda Kamila - 2007-12-08, 21:50

A Shell uśmiechnęła się drwiąco pod nosem, dopiła i wyszła.
stuff - 2007-12-08, 21:51

Damien wypalił papierosa i też poszedł.
Blacky - 2007-12-18, 21:19

Maddy i Nico weszli do środka.
- Gdzie siadamy? - spytała dziewczyna rozglądając się po sali.

TAMTO - 2007-12-18, 21:23

-Chodź tam. -powiedział i zaciągnął ją do jakiegoś wolnego stolika. -E, to czego się napijesz?
Blacky - 2007-12-18, 21:24

- Nie wiem, cokolwiek - uśmiechnęła się Maddy i pogrzebała chwilę w torbie - niespodzianka! - krzyknęła podając Nico cudownie zapakowany prezent.
TAMTO - 2007-12-18, 21:28

-Pamiętałaś?! Ale mi zrobiłaś niespodziankę. -wyszczerzył się i wziął prezent. -Co jest w środku? -spytał ;].
Blacky - 2007-12-18, 21:34

- Jak tylko mi powiedziałeś, kiedy masz urodziny to sobie zapisałam. Stary zwyczaj - uśmiechnęła się - mam nadzieję, że ci się spodobają. W sumie nie miałam pomysłu, a że tak kochasz malowanie no to...te kredki są podobno bardzo dobre ;p
TAMTO - 2007-12-18, 21:37

Nico otworzył i zobaczył ów kredki i lekko się zaśmiał. -Hah! Akurat mi się moje skończyły. -powiedział i się zaśmiał.
Blacky - 2007-12-18, 21:39

- Ha! Ale mam wyczucie - uśmiechnęła się - stwierdziłam, że kolejny kubek, misiek, albo cokolwiek takiego będzie przereklamowany. A teraz możesz mnie znowu narysować ;p
TAMTO - 2007-12-18, 21:41

-Teraz, to nie mam kartki. -mruknął smutny xD.
Blacky - 2007-12-18, 21:46

- Hmm, na serwetkach byłoby trudno.. - zamyśliła się Maddy - ee, tam, jeszcze zdążysz. Mam nadzieję - uśmiechnęła się.
TAMTO - 2007-12-18, 21:48

-Jeszcze raz dzięki. -uśmiechnął się i pocałował Mad.
Blacky - 2007-12-18, 21:53

Maddy odwzajemniła pocałunek, a potem przytuliła się do Nico:
- Hmm, wiesz, tak sobie myślę, że w sumie chciałam cię tu zabrać, żebyś miał imprezę urodzinową. Ale teraz jakoś wolałabym się przejść, co ty na to?

TAMTO - 2007-12-18, 21:55

-W sumie to wolę się przejść. -powiedział.
Blacky - 2007-12-18, 21:57

- To chodźmy do parku - uśmiechnęła się i poszli.
ebcia - 2008-01-04, 23:07

- Rany, jak mnie tu dawno nie było- stwierdziła Fran i poszła zająć jakąś lożę :D gdzie się położyła, znaczy, usiadła w pozycji pół leżącej i słuchała grajków :D
Szpyra - 2008-01-04, 23:12

Do "D" przyszedł Nathan,rozglądnął się i jego uwagę przyciągnęła Fran.Westchnął po czym podszedł do Wisienki.-Cześć...kuzynko.-szepnął delikatnie.
ebcia - 2008-01-04, 23:18

A Fran podskoczyła aż ze strachu.
- Nie mów tak do mnie. Dla Ciebie jestem panna Johansson- wycedziła

Szpyra - 2008-01-04, 23:23

-Ty chyba sobie żartujesz.-rzucił robiąc minę w stylu "WTH".-O co Ci w ogóle chodzi?-spytał.
ebcia - 2008-01-04, 23:25

- O co mi chodzi? Chyba raczej o co Tobie chodzi- mruknęła- Czemu Cię nasłał? Tak bardzo interesuje się moim losem, kuźwa i wysłał mi ochroniarza? Ojej, wzruszyłam się- powieidziała ironicznie
Szpyra - 2008-01-04, 23:30

-On mnie nie przysłał.-rzucił zrezygnowany.-Nieważne, po prostu wysłał mnie na wakacje do Wilna, potem wróciłem do Toronto.-dodał.-Może on to zrobił specjalnie ,ale ja o tym nic nie wiedziałem.Napisał mi wiadomość i powiedział ,że mam przekazać ,że przyjechałem do Francescy.Myślałem ,że on to z tobą uzgodnił i dlatego tak późno mi to napisał.
Szpyra - 2008-01-06, 17:16

[ Rodzinne Gadanie część. 2 :DD ]

Fran nie wiedziała już,co o tym wszystkim myśleć. Usiadła.
-ok.przepraszam.to nie Twoja wina,że on mnie nienawidzi.przepraszam. zacznijmy jeszcze raz.Fran-podała mu rękę


-Nie ma sprawy.-uśmiechnął się i podał jej dłoń.-Długo ze sobą nie gadacie?

-Dowiedziałam się,ze jest moim ojcem w zeszłym roku. chciałam go odwiedzić,poznać. ale on widocznie nie chciał.dobrze,ze chociaż pozwala na jakiś kontakt z siostrą-mruknęła i zaczęła bawić się szklanką


-Mama mi trochę opowiadała o nim.-rzucił po czym usiadł.-Jest taki trochę... niemiły


-Trochę... podczas pierwszego spotkania powiedział wprost,ze gdyby to od niego zależało,to mnie by na świecie nie było,bo usiłował zmusić moja Mamę do aborcji- mruknęła

-Ah.-westchnął przecierając twarz.-Też kilka razy się dziwił mojej mamie czemu nie oddała mnie do Bidula.

-No to opowiedz coś o sobie.ile masz lat,co studiujesz i w ogóle.-powiedziała

-Mam 19 lat i nic nie studiuje.-zaśmiał się.-Mój naturalny kolor włosów to wiśniowy.-dodał XD.

-Czemu nie studiujesz?

-Nie pociąga mnie to.-parsknął śmiechem.-Wolę się oddawać swojej pasji a w ogóle to może znajdę gdzieś prace.


-A pasją jest...?

-Fotografia.

- Mhm. mów dalej-powiedziała

-O czym?-spytał

-O wszystkim.gdzie mieszkasz,z kim się przyjaźnisz?

...

Fran i Nathan pogadali trochę po czym się rozeszli.


[ Fran = Czerwona
Nathan = Niebieski ]

yadid - 2008-01-08, 22:21

Jo (uprzednio zdejmując rękę chłopaka z jej talii i po prostu trzymając go za rękę, żeby nie było dwuznaczności xP) weszli do D. Mieli pecha, bo po całym klubie roznosił się jakiś jazgot, a na scenie szalała trójka początkujących dwunastoletnich metalowców.
- Milusio xD - mruknęła.

Szpyra - 2008-01-08, 22:28

-Jak w domu.-parsknął śmiechem siadając przy wolnym stoliku.-Napijesz się czegoś?
yadid - 2008-01-08, 22:47

Jo jeszcze przez chwilę wsłuchiwała się w iście niebiańską muzykę.
- Chętnie, ale... W klubach zazwyczaj się tańczy - mrugnęła do niego i pociągnęła na parkiet. Tańczenie przy takiej muzyce było dość trudne, ale podobno licżą się chęci XD

Szpyra - 2008-01-08, 23:02

-Wymiatasz siostra.-rzucił próbując zapałać rytm.-Wiedziałem ,że jesteś dzika ,ale nie aż tak.
yadid - 2008-01-08, 23:49

(mały poślizg XDD)
- Ja? Dzika? To chyba nie znasz jeszcze reszty... - zaśmiała się - Ja to nic w porównaniu z nimi. Ale możesz się już przyzwyczajać.

Szpyra - 2008-01-08, 23:52

-No pewnie.-mruknął spoglądając na zegarek.-Już późno.-dodał schodząc z parkietu.
yadid - 2008-01-08, 23:54

- Odprowadzić cię? XDD - zapytała dobrodusznie.
Szpyra - 2008-01-08, 23:58

-Pewnie.-dodał i wyszli.
Matt - 2008-01-19, 21:58

Trey i Charlie weszli do klubu 8)
Mimixxx - 2008-01-19, 22:04

-Widzisz, tu możesz dać koncert. ^^.
Matt - 2008-01-19, 22:06

Trey spojrzał na dziewczyne z lekkim uśmiechem:
-Chyba naprawdę chcesz nas usłyszeć. Moze kiedyś tu zagramy.

Mimixxx - 2008-01-19, 22:08

-No bo ten. Chce zobaczyć na co Cię stać.- odpowiedziała.- zostajemy? Lubię to miejsce :DD chyba, że chcesz zobaczyć jakieś niebezpieczniejsze?- zapytała chłopaka podnosząc brwi wysooooko do góry. xD
Matt - 2008-01-19, 22:14

-'Niebezpieczniejsze'?- zastanowił się 8) Niech będą niebezpieczniejsze, a tu wrócimy na koncert, zgoda?
Mimixxx - 2008-01-19, 22:15

-Dobra 8) -i poszli. xP
MegaCiacho - 2008-01-26, 18:25

Jake wszedł do klubu. Zamówił szklanę wody i usiadł przy jakimś stoliku, przysłuchując się muzyce z głośników.
TAMTO - 2008-01-26, 18:32

Neville wszedł do klubu i usiadł koło Jake'a.
-Cześć. -powiedział przecierając oczy.

MegaCiacho - 2008-01-26, 18:33

- Ryczałeś? - zapytał wprost, widząc że chłopak przeciera oczy.
TAMTO - 2008-01-26, 18:35

-Kto? Ja? Nie, nie. -zaśmiał się. -Nie wyspałem się.
MegaCiacho - 2008-01-26, 18:38

- No... - przytaknął - w sumie wczoraj zabalowaliśmy.
TAMTO - 2008-01-26, 18:40

-Tylko trochę. Ale jakoś nie zdarza mi się często picie bez powodu, od tak. -powiedział.
MegaCiacho - 2008-01-26, 18:43

- Czemu? xD
TAMTO - 2008-01-26, 18:44

-Źle to powiedziałem. Nigdy się nie opijam bez powodu o. -poprawił.
MegaCiacho - 2008-01-26, 18:46

- Twoja reputacja by na tym ucierpiała, nie? ;)
Czekolaaaaadaaa - 2008-01-26, 18:46

Summer weszła do środka i zauważyła dwóch znajomych chłopczyków xD
-Cześć wam- powiedziała podchodząc do nich.

TAMTO - 2008-01-26, 18:48

-Trafiłeś w samo sedno sprawy, wiesz? -powiedział do Jake'a. -O cześć, Sum. -przywitał się. -Dosiądziesz się do nas?
MegaCiacho - 2008-01-26, 18:54

- A ja muszę spadać... - stwierdził nagle i dopił wodę. - Na razie, Nev.
Czekolaaaaadaaa - 2008-01-26, 18:57

Sum i Nev trochę pogadali i się rozeszli.
TAMTO - 2008-01-26, 18:59

-Zdaje Ci się. -powiedział i tak sobie pogadali, pogadali i rozeszli się.
Summer - 2008-02-02, 15:31

Więc Janny podjechała sobie rowerkiem xDD pod knajpke i weszła zmoknięta zamówić herbatkę...
Dobcia - 2008-02-02, 15:35

A Nickóż z kapturem na głowie też wszedł, ale zamówił sobie piwo ^^ I usiadł przy bardze koło Janny.
Summer - 2008-02-02, 15:37

A ,ze usiadł ktoś koło niej to sobie zagadała...
- Dobre to piwo?? :DD

Dobcia - 2008-02-02, 15:40

Nick spojrzał na Janny, unosząc brwi, po czym uśmiechnął się.
- Piłem lepsze, ale da się przełknąć. Jestem Nick ^^

Summer - 2008-02-02, 15:44

- Janny. - odwzajemniła uśmiech. - Kto teraz gra? - spojzała na scene. - Chyba nikt konkretny. - stwierdziła. - Mieszkasz tu w Toronto? - zapytała się.
Dobcia - 2008-02-02, 15:46

- Owszem, od około roku. Z przerwami. - odparł, pociągając łyka z butelki. - A ty? Wcześniej cię chyba nie widziałem xd
Summer - 2008-02-02, 15:48

- Mieszkam tu od dziecka^^. - odparła. - Na zdrowie! - obiła swoją szklankę o jego xD.
Dobcia - 2008-02-02, 15:51

Nickóż się zaczerwienił ^^
- No, jak zawsze wychodzę na ograniczonego xd Na zdrowie ^^

Summer - 2008-02-02, 15:54

-Dlaczemu? Przecież nie musiałeś mnie znać. - uśmiechneła się. - A tak w ogole chyba cie kojarze z jakiejs imprezy xD ( Fradas) - oznajmiła. - Ale nie ważne. -i wzieła łyczka herbaty :D .- Generalnie fajnie tu w Toronto. Co nie?
Dobcia - 2008-02-02, 15:57

- Hmm... Możliwe. - potrząsnął trochę butelką. - Nie jest źle xd Poza tą strzelaniną jakiś czas temu i poza moim... - urwał na chwilę. - O, może chciałabyś przygarnąć kotka? ^^""
Summer - 2008-02-02, 15:59

- Hmm.. No nie wiem. Wiesz ,mam już królika. - stwierdziła. - No i jeszcze kupię sobie psa. - uśmiechneła się. - I chciałam zapisać się na konie xD.. ale tu chyba nigdzie nie można. - dodała.
Dobcia - 2008-02-02, 16:01

Nick pokiwał głową, ale zrobił bardzo zmartwioną minę.
- Cholera, nie mogę się go za nic pozbyć... - mruknął pod nosem, dokańczając pierwsze piwo. Zamówił drugie. - Ale psy nie są takie fajne jak koty ^^""

Summer - 2008-02-02, 16:04

-A wiesz ,ze tak samo uważam. -odparła. - A jednakk... Psy można wyprowadzać na dwór a jak Ci taki kto ucieknie gdzie pieprz rośnie , to co zrobisz?-urwała.- Zresztą dlaczego chcesz się go pozbyć. - Uśmiechneła się lekko.
Dobcia - 2008-02-02, 16:06

- Ja tam bym się ucieszył, gdyby mój zwiał. To znaczy... Hmm, po prostu chyba mam uczulenie. Tak, tak, uczulenie. - wymyślił na poczekaniu xd - Też chcesz piwo? ;>
MegaCiacho - 2008-02-02, 16:07

Jake wszedł do klubu i dosiadł się z piwem do nieznajomych.
Summer - 2008-02-02, 16:08

-Aaaa.. To rozumiem. - murgneła. - No. Jeśli stawiasz.... - zasugerowała :DD
Dobcia - 2008-02-02, 16:10

- Nie ma sprawy ^^ - odparł, zamiawiając jeszcze jedno. Obrzucił zaciekawionym spojrzeniem Jake'a, bo jego wcześniej też tu nie widział xd
MegaCiacho - 2008-02-02, 16:14

A chłopak popijał swoje piwo ;)
TAMTO - 2008-02-02, 16:34

Nev wszedł do knajpy.
-O cześć. -powiedział do znajomych i zamówił drinka, o.

Summer - 2008-02-02, 16:38

-Hej Nev. - odparła ;) . - I narazie. - dodała.
A potem wsiadła w swoj zajebiaszczy odpalacz , rowerek i śmigneła... xD

Dobcia - 2008-02-02, 16:38

- Cześć Nev i cześć... Hmmm... - urwał.
Summer - 2008-02-02, 16:39

A ,ze jej przezutki sie zepsuły xDD. Musiała się cofnąc.
- Cholera tak to jest...

MegaCiacho - 2008-02-02, 16:47

- Jake - uśmiechnął się i podał mu rękę.
Dobcia - 2008-02-02, 16:52

- Nick. -wyszczerzył zęby i uścisnął mu dłoń, po czym zwrócił się do Janny. - Witamy z powrotem xd
TAMTO - 2008-02-02, 16:53

-O a myślałem że tu się wszyscy znają. -wyszczerzył się.
Summer - 2008-02-02, 16:54

- Witam. - uśmiechneła się do Nicka. - I będę musiała wrócić na piechtę. - spojzała na swoją szklankę :D .
Nisen - 2008-02-02, 16:57

O Nicky też tu przyszła, ojoj.
- Heej- powiedziała do wszystkich Nevilka pocałowała a jak- Nicky jestem- powiedziała do tych, których nie znała czyli prawie większości. :D

Dobcia - 2008-02-02, 16:58

- Teraz już się znamy xd - powiedział do Neville'a. Spojrzał na zegarek. - No, a ja muszę już spadać. Muszę coś załatwić. Do zobaczenia ^^
I poszedł xd

Summer - 2008-02-02, 17:01

-Hej. - odezwała się do dziewczyny. - A potem zobaczyla czy ma wszystko na droge^^ do swojej torby. - No to ja mykam bo muszę kupić różne sprawunki. - Chwyciła rower i poszła.
MegaCiacho - 2008-02-02, 17:07

- Czołem Nicky - uśmiechnął się do niej i wrócił do piwa.
TAMTO - 2008-02-02, 17:07

- To cześć. -pożegnał się. -O i cześć moja Nicky -i też ją pocałował xD
Nisen - 2008-02-02, 17:09

- Yh, wszyscy sobie idą- westchnęła i zamówiła wódke, jak zwykle ;d - mówiłam Ci już? :D - spojrzała na Nevilka
MegaCiacho - 2008-02-02, 17:10

- Ja jeszcze nie poszedłem... - poprawił ją, nawet nie podnosząc wzroku z blatu xP
TAMTO - 2008-02-02, 17:11

-A co mi miałaś mówić? Nic konkretnego nie mówiłaś. -powiedział do Nicky xd.
Nisen - 2008-02-02, 17:15

- No to Ci powiem- uśmiechnęła się lekko- Przyjęli mnie do takiej gazety gdzie są zdjęcia. No i ja będę je robić ;d- popiła wódką, zerkając na Nev'a.
TAMTO - 2008-02-02, 17:20

-Wow, to świetnie! -wyściskał Nicky. -To kiedy zobaczę Twoje zdjęcia? -spytał xd.
Nisen - 2008-02-02, 17:25

- No jak je zrobie. Jutro zaczynam i mnie gdzieś wyworzą xD I nie chcą mi powiedzieć gdzie, może to jakiś spisek? xd- przestraszyła się, ale po chwili machnęła ręką- Raaz się żyje- dopiła zawartość szklanki.
TAMTO - 2008-02-02, 17:27

-Gdzie Cię wyworzą? -spytał zdziwiony. -Na jak długo?
Nisen - 2008-02-02, 17:33

- Spokoojnie. To tylko na pare godzin. No, chyba, że to spisek to może już nie wróce xd- wyszczerzyła się - napij się ze mną. Jake, chcesz też? Ja stawiaam :) - powiedziała do nich i zawołała kelnerkę.
MegaCiacho - 2008-02-02, 17:36

Jacob spojrzał na pustą szklankę.
- Chętnie :) - uśmiechnął się.

TAMTO - 2008-02-02, 17:38

-A ja muszę iść. Przperaszam. Spotkamy się kiedy indziej, może jeszcze jutr. -i poszedł.
Nisen - 2008-02-02, 17:42

- Jasne, do zobaczenia- powiedziała za nim - 2 drinki. najlepsze i najmocniejsze- rzuciła do kelnerki- masz "mocną" głowę? ;d- spytała Jake'a, kiedy kelnerka przyniosła drinki.
MegaCiacho - 2008-02-02, 17:44

- A jak myślisz? ;) - mruknął.
Nisen - 2008-02-02, 17:46

- Ej, no nie wiem. "Tak' czy "Nie", prosta odpowiedź- uśmiecheła się lekko- Wyglądasz na tekiego ze słabą- pokazała mu język- Ale pozory mylą :)
MegaCiacho - 2008-02-02, 17:48

- No właśnie... - zamyślił się na chwilę, przypominając sobie wczorajszą rozmowę.
Nisen - 2008-02-02, 17:52

Spojrzała na niego zza szklanki
- Często jesteś taki zamyślony?- uśmiechnęła się - W sumie to zaleta. Tak na chwile odciąć się od rzeczywistości- dodała, patrząc na scene gdzie grał jakiś tak zespół.

MegaCiacho - 2008-02-02, 17:54

Chłopak uśmiechnął się i również spojrzał na zespół.
- Mają kiepski wokal - stwierdził.

Nisen - 2008-02-02, 17:57

- Mnie się tam podoba- podparła głowe o dłoń- Nie mam dobrego słuchu, nie słysze czy ktoś fałszuje czy nie. Wiem jedynie, że ja napewno śpiwać nie umiem :D - wyszczerzyła się i zrobiła pare zdjęć wokaliście xD
MegaCiacho - 2008-02-02, 18:00

Chłopak, widząc jak pstryka foty, roześmiał się.
Nisen - 2008-02-02, 18:02

Spojrzała na niego z podniesioną brwią bo nie rozumiała oco mu chodzi :D
- Coś się stało?- spytała i zrobiła mu zdjęcie jak się śmiał, bo fajną mine wtedy robił xD

MegaCiacho - 2008-02-02, 18:04

A on spoważniał.
- Powiedziałabyś, bym się przygotował ;P- powiedział urażonym tonem.

Nisen - 2008-02-02, 18:07

- Nie lubie robić wymuszonych zdjęć- pokazała mu język- Najlepsze są wtedy kiedy się tego nie spodziewasz- uśmiechnęła się i schowała aparat :D
MegaCiacho - 2008-02-02, 18:08

- Okej, przekonałaś mnie... - uśmiechnął się.
Nisen - 2008-02-02, 18:12

- Będę już szła. Jutro dostaniesz zdjęcia. Jescze te z parku- powiedziała wstając. Zarzuciła torbę z aparatem na ramie- Do zobaczenia- pomachała żywo, poczym wyszła.
MegaCiacho - 2008-02-02, 18:13

- O dzięki :) Na razie - po chwili namysłu również poszedł.
Summer - 2008-02-21, 21:34

Kuisma wraz z Charlie i Maxxxie przyszli do tego klubu.
- Hmm... Więc to jest klub gdzie grają rockowe kawałki jeśli mi się zdaje , tak Charlie?

Queer - 2008-02-21, 21:37

-Super-Powiedział i rozglądał się za jakimś fajnym chłopakiem ^^
Mimixxx - 2008-02-21, 21:37

(zamiast "maxxxie" przeczytałam Mimixxx :DD jak to się odmienia? Maxx'im? ;) )
-Nie byłas tu jeszcze? Fajnie tu.- powiedziała i zwróciła się do Maxxiego.xd- Powiedziałeś, że jesteś z Brytanii, tak? Uwielbiam brytyjskiego rock'a.

Summer - 2008-02-21, 21:40

-Byłam chyba ale tylko raz ;) - uśmiechneła się- No są tu fajni chłopacy chyba ;) . - cały czas miała uśmiech na twarzy. - Ciekawe kto teraz gra..- zamyśliła się i spojzała na scenę
Queer - 2008-02-21, 21:43

[Maxxie'm ^^]
-Ja raczej wole pop-Odpowiedział dalej się rozglądając.

Mimixxx - 2008-02-21, 21:43

-Rude Kozy?- jęknęła zrezygnowana. ^^- Gdzie są fajni chłopacy?- spojrzała dookoła z nadzieją.
Summer - 2008-02-21, 21:45

- Łejej. Mam nadzieję ,ze nie bęczą jak ich nazwa zespołu. - zakręciła oczami.- Też lubię pop ale rock również , w sumie jestem wszechstronna. - odparła. - No nie wiem XD gdzie , w każdym razie dużo ich tu a w innych klubach jeszcze więcej. - odparła.
Queer - 2008-02-21, 21:47

-Więc chodźmy do tych innych klubów!-Wypalił nagle. Mogły sie już domyślić, że jest homo.
Summer - 2008-02-21, 21:48

- Więc do Shampoo? XD czy jakoś tak ,jeśli chcecie oczywiście. Mi jest obojętnie. - mrugneła ;)
Mimixxx - 2008-02-21, 21:50

-O Rudych Kozach, wiem tyle, że często tu grają, lubi ich Shelby, i mają kilka fajnych kawałków.- wspięła sie na palce, żeby lepiej widzieć, ale stwierdziła, że to bezsensu, więc usiadła przy stoliku jakimś, o. -Ja za popem nie przepadam. Wolę rock, reagge, blues i te sprawy. Do Piwnicy?- uśmiechnęła się cwaniacko.
eej, zawsze jak napiszę posta, to napiszecie juz dwa przede mną :DD . Może piszmy w kolejności?

Queer - 2008-02-21, 21:52

-Jak wolicie. Ja tu jeszcze niczego nie znam-Powiedział i usiadł przy tym stoliku co Charlie.
Summer - 2008-02-21, 21:53

- No cóż. Ja i tak muszę już lecieć ;) . Trzymajcie się! - i wyszła zakładając słuchawki na uszy.
Mimixxx - 2008-02-21, 21:55

-Pa.- pomachała jej i zwróciła się do Maxxiego.- To co robimy?
Queer - 2008-02-21, 21:57

-Może... zatańczymy?-Zapytał uśmiechając się słodko.
Mimixxx - 2008-02-21, 22:06

Charlie się ucieszyła, bo akurat załóżmy, że nie leciało nic ostrego xd.
-Ale nie umiem.- zarumieniła sie, no i załóżmy, że zaczęli tańczyc.
Wam też tak wolno chodzi drpg?

Mimixxx - 2008-02-21, 22:09

Charlie się ucieszyła, bo akurat załóżmy, że nie leciało nic ostrego xd.
-Ale nie umiem.- zarumieniła sie, no i załóżmy, że zaczęli tańczyc.
Wam też tak wolno chodzi drpg?

Queer - 2008-02-21, 22:10

-To nic trudnego-Powiedział i objął ją w pasie. No i tańczyli.
Mimixxx - 2008-02-21, 22:14

-Ech.- powiedziała i starała się nie deptac mu po nogach, ale potem jakoś przestała o tym myślec, i załóżmy, że dobrze tańczyła, o. XD
Queer - 2008-02-21, 22:16

-Tańczysz na prawde dobrze.-Oznajmił patrząc na jej nogi. ^^
Mimixxx - 2008-02-21, 22:23

-Aha. Ty też.- uśmiechnęła się do niego.- Chociaz nie znam się. To znaczy, nie mam doświadczenia :DD .- no i tańczyli, i było miło :]
Ja muszę spadac, sija ^^

Queer - 2008-02-21, 22:29

No ale Maxxie i tak rozglądał się za jakimiś fajnymi chłopakami.
/Baj ^^

Szpyra - 2008-02-24, 02:07

-Happy?-spytała kuzynki wchodząc do Klub'u.
Mishievous - 2008-02-24, 02:09

-Bardzo.-uśmiechnęła się wchodząc do lokalu.
-Nawet nie wiesz, jak bardzo chciałam gdzieś wyjść.-dodała kątem oka obserwując już jakiś chłopaków.

może to nie będzie stracona noc

Szpyra - 2008-02-24, 02:10

-Wylukaj jakiś wolny stolik a ja pójdę po coś do picia.-rzuciła i poszła.
Mishievous - 2008-02-24, 02:14

Ze znalezieniem stolika nie było problemu, bo w klubie nie było aż tak strasznego ruchu.
Usiadła i zaczęła się rozglądać, czekając aż Ally w końcu przyniesie jakieś drinki.

Szpyra - 2008-02-24, 02:16

-Voila.-krzyknęła przynosząc drinki.-Za nas.-mruknęła i przybiły toast.Po tym incydencie zaczęły się bawić do białego rana, a kiedy słońce wzeszło wróciły do domu.
Staszek szybki jest - 2008-03-01, 21:38

No to Nate był w siódmym niebie. wszedł i zaczął ruszać się w rytm piosenki która leciała...
Bella - 2008-03-01, 21:39

Sarah też zaczeła tańczyć
stuff - 2008-03-01, 21:40

A Rach zrobiła to samo ^^
Bella - 2008-03-01, 21:42

-Może pójde po drinka przynieść wam??
Staszek szybki jest - 2008-03-01, 21:44

- Malibu sunrise poproszę - krzyknał z tłumu gej nasz kochany :D
stuff - 2008-03-01, 21:45

-Ja nie chce. - wyszczerzyła się. - A tak w ogóle to wiesz co się dzieje z Willem? - spytała Nate'a
Bella - 2008-03-01, 21:46

-ok zaraz przyniose
Staszek szybki jest - 2008-03-01, 21:51

Nate zawijał w rytm muzyki i słabo słyszał Rachel :
- Nie rozumiem ! - krzyczał w tłum.

Bella - 2008-03-01, 21:52

-Już jestem prosze to dla ciebie-podała Drinka Nate'owi
stuff - 2008-03-01, 21:53

-Nieważne. - machnęła ręką.
Staszek szybki jest - 2008-03-01, 21:56

- Uff, idę spić drinka - rzucił do dziewczyn i usiadł do stolika.
Bella - 2008-03-01, 21:58

Sarah cały czas tańczyła
stuff - 2008-03-01, 22:02

Rach podeszła do baru, a barman rozpoznał w niej koleżankę Shell i dostała drinka za darmo 8) xD usiadła koło Nate'a i przyglądała się ludziom ^^
Bella - 2008-03-01, 22:03

Sarah po chwili też dołączyła z drinkiem
Staszek szybki jest - 2008-03-01, 22:04

- Fajnie zawijają niektórzy, ekhmmm niektóre, po tej scenie zawijają, prawda Rach ? - zapytał koleżanki "po fachu"
stuff - 2008-03-01, 22:05

-Czy ja wiem. Ujdą. - powiedziała. - Takie... ee... nie w moim typie. - wytłumaczyła. :DD
Bella - 2008-03-01, 22:10

-nom fajnie zwijają ....Oni
Staszek szybki jest - 2008-03-01, 22:12

- Fajnie, nie ? - potwierdził uchachany Nate - fajne tyłeczki mają - szepnął do siebie po cichu...
stuff - 2008-03-01, 22:13

-Ten blondyn się patrzy. - wskazała na jednego chłopaka.
Bella - 2008-03-01, 22:13

-no fajnie!!-Roześmiała się
Rose - 2008-03-01, 22:19

- cześć Sarah wszędzie cie szukałam! Powiedziała wkurzona
Bella - 2008-03-01, 22:20

-Oj sorry zapomniałam!!! To moja kuzynka Nicole-przedstawiła dziewczyne Rach i Nate'owi
Rose - 2008-03-01, 22:22

- miło mi poznać - przedstawia się
stuff - 2008-03-01, 22:26

-Cześć. - przywitała się.
Bella - 2008-03-01, 22:28

-Bierzemy kolejnego drinka??Chyba znowu się upije-śmiała się
Staszek szybki jest - 2008-03-01, 22:30

- Ja poprosze jeszcze raz to samo - powiedział Nate już powoli ziewając - po tym drinku chyba będę się zbierał. Takie imprezy ze spontana sa najlepsze, ale wymagaja wyspania się - zaśmiał się...
Bella - 2008-03-01, 22:31

-Dobra zostań jeszcze chwile
stuff - 2008-03-01, 22:32

A Rach sobie siedziała nie odzywając się ^^
Rose - 2008-03-01, 22:32

- no to ja też biore drinka - powiedziała
Bella - 2008-03-01, 22:33

-Rach mów coś może idziemy jeszcze potańczyć??
Staszek szybki jest - 2008-03-01, 22:34

- rachie, nie pekaj. Jakaś małomowna dzis jestes - powiedział Nate już lekko zachwiany po drugim drinku ;D
stuff - 2008-03-01, 22:36

-Dziś? Znamy się od paru godzin. - poczochrala go. - Ja się będę zbierać. Trzymajcie się. - uśmiechnęła się i poszła.
Rose - 2008-03-01, 22:36

- to może jednak idziemy potańczyć? - pyta się Nicole

[S.: Narracja ma być w 3 osobie czasu przeszłego.]

Bella - 2008-03-01, 22:38

-Dobra pa no to chodźmy idziesz Nate??-Spytała wstając z krzesła,ale się podchneła i wylała na niego drinka
Staszek szybki jest - 2008-03-01, 22:39

- Ja już też będę leciał - powiedział Nate do dziewczyn - nogi już mi sie lekko prowadzą, nie chcę by to się źle skończyło... Pa dziewczyny...
Rose - 2008-03-01, 22:41

- cześć - powiedziała do Rechel
Bella - 2008-03-01, 22:41

Poszła z Nicole potańczyć
Rose - 2008-03-01, 22:46

- Sarah może choć na jeszcze jednego drinka?
Bella - 2008-03-01, 22:49

-Ok znów będę pijana tak jak wczoraj,ale co mi tam-poszły i zamówiły kolejnego drinka
Rose - 2008-03-01, 22:51

- to nieżle balangujesz - powiedziała
Bella - 2008-03-01, 22:59

-Aj musze wkońcu poszaleć
Rose - 2008-03-01, 23:01

- Sarah może się już zbieramy?
Bella - 2008-03-01, 23:04

-ok no to chodźmy do domu-no i poszły
Mimixxx - 2008-03-14, 17:21

Dziewczyny weszły do środka i usiadły przy jakimś stoliku. XD
Masełko - 2008-03-14, 17:23

Ta zaczęła się zastanawiać:
- Mają może tutaj soczek bananowy?- wzruszyła ramionami, po czym zamówiła.- Czy tu jest klon Spinnera czy mi się wydaję xd. Tak w ogóle, to mogę czuć się zaproszona na bejbi szołer? xD- spytała.- Mam jeszcze te moje nadmuchane baloniki w razie czego xd

Nisen - 2008-03-14, 17:25

Yh, nie wytrzymam już z tym netem, spadam xd

Nicky pożegnała się i poszła ,o.

Mimixxx - 2008-03-14, 17:30

-To otwarta impreza, przyjdź. Chyba. Bo w sumie, to nie wiem. Najwyżej się wprosimy.- wzruszyła ramionami.- Weź sobie piwo :DD
Mimixxx - 2008-03-18, 16:48

Charlie i Roxy weszły do środka, i usiadły przy barze ^^.
-Co chcesz? Ja nie stawiam.- dodała szybko i zdmuchnęła grzywkę z oczu.

Mishievous - 2008-03-18, 16:51

-Ja stawiam.-uśmiechnęła się do niej.-I to Ty powiedz, co byś chciała.
Mimixxx - 2008-03-18, 16:57

-Ja mogę postawić sobie, a Ty sobie. Albo stawiaj, ja kiedyś indziej.- uśmiechnęła się i zaczęła się zastanawiać.- Tequila! Lubisz Rude Kozy?- kiwnęła głową na zespół, wymiatający na scenie, z rudym wokalistą na czele. :DD
Mishievous - 2008-03-18, 16:58

-No to ja stawiam.-odpowiedziała i zamówiła tequilę i whisky.-Rude kozy? Pierwszy raz słysze xd
Mimixxx - 2008-03-18, 17:10

-Jest dość znany w Toronto, ale i tak wolę stare, dobre, Skrzeczące Gęsi.- westchnęła melancholijnie xd.
Mishievous - 2008-03-18, 17:14

-Nie znam tutejszych brzmień.-odpowiedziała zgodnie z prawda i zaczęła sączyć swoją whisky xd.
Mimixxx - 2008-03-18, 17:20

-Ale Skrzeczące Gęsi, to z Ottawy są.- wypiła trochę z kieliszka, Tequili^^- Ja jestem z Ottawy. Fajnie tam było.- mruknęła.- A Ty?
Mishievous - 2008-03-18, 17:26

-Ja jestem z Londynu.-odpowiedziała.-Od dawna jesteś w Toronto?
Mimixxx - 2008-03-18, 17:37

-Jakoś tak od tego roku szkolnego.- zamyśliła się i napiła.^^- A Ty? Lil jest z Anglii. Podoba mi się Londyn. Chociaż nie wiem czy tam byłam ,ale jest tam taki most...- zachichotała xD- Nie pamiętam, jak się nazywa. Whatever. I taki zegar duży jest też. Właściwie, to...- zastanowiła się.- Nie pamiętam też jak się zegar ten nazywał. Ale wiem, że w Anglii jest Pete Doherty, spotkałaś go kiedyś w warzywniaku jakimś? Nie, warzywniak jest zbyt przyziemny jak na Pita.- mruknęła do siebie.- A widziałaś jakiegoś Bitelsa? Tzn. John nie żyje, ale Paul się chyba jeszcze trzyma. Właściwie to mogłabyś go ode mnie pozdrowić- powiedziała i zaśmiała się z własnej głupoty, i napiła znowu. :DD
Mishievous - 2008-03-18, 17:48

-Ja tez tak gdzieś. Skoro podoba Ci sie Londyn, to mogę Cię tam kiedyś wziąć. -odpowiedziała.-A sławnych ludzi to tam jest na pęczki,sama sie przekonasz.-uśmiechnęła się do niej.
Mimixxx - 2008-03-18, 17:52

-Celebrities!- sapnęła.- Dobrze, trzymam Cię za słowo.- powiedziała poważnie.- Powiedz coś o sobie.
Mishievous - 2008-03-18, 18:00

-Jeżeli tylko będę sie tam wybierała, to dam znać.Hm...co by tu powiedzieć o sobie...kiedy mieszkałam w Londynie moje życie wyglądało inaczej niż teraz. Byłam bardziej rozrywkowa, otwarta. Teraz studiuję prawo. Moje życie nie jest zbytnio ciekawe, więc nie wiem co mam powiedzieć.-zakończyła.-A moze Ty coś lepiej powiesz o sobie?
Mimixxx - 2008-03-18, 18:07

-Czemu nie jesteś? Rozrywkowa i otwarta?- spytała.- Ja jestem nudna i gruba, o. Nie ma o czym mówić.- mruknęła i popatrzyła na blat, o.
Mishievous - 2008-03-18, 18:08

-Wcale nie uważam, że jesteś nudna. I gruba też nie jesteś. Wiem, co mówię. Lubisz jeść? To się ciesz. Ja kiedyś miałam jadłowstręt.-oświadczyła.
Mimixxx - 2008-03-18, 18:10

-Lubię jeść. Ale popatrz, jak ja wyglądam?- popatrzyła na swój brzuch.- Jak hipopotam!- warknęła.- Dlaczego miałaś jadłowstręt?
Mishievous - 2008-03-18, 18:14

-Wyolbrzymiasz. A jeżeli naprawdę Ci sie nie podoba, to możemy wspólnie poćwiczyć.-uśmiechnęła się do niej zachęcająco.-Od dzieciństwa nie lubiłam jeść, dopiero od niedawna jakoś się tego pozbyłam i jem w miarę normalnie.
Mimixxx - 2008-03-18, 18:17

-Dziękuję.- powiedziała i uśmiechnęła się szeroko, do tych ćwiczeń xd.- Zaczęłabym teraz, ale nie utrzymałabym się na nogach :DD
Mishievous - 2008-03-18, 18:19

-Czemu byś sie nie utrzymała?-zainteresowała się Roxy.
Mimixxx - 2008-03-18, 18:22

-Tequilaaaa.- powiedziała i napiła się jeszcze raz.- Wiesz, to taka meksykańska wódka. Wyprodukowali ją Aztekowie :DD .
Mishievous - 2008-03-18, 18:34

-Wiem, wiem.-pokręciła głową Roxy.
Mimixxx - 2008-03-18, 18:35

-Zawsze jesteś taka małomówna?
Mishievous - 2008-03-18, 18:37

-Ostatnimi czasy niestety tak.-mruknęła.-To co, jeszcze po jednej kolejce?
Mimixxx - 2008-03-18, 18:40

-A co się stało?- spytała.- Nie, dzięki, już po tej jestem szurnięta^^
Mishievous - 2008-03-18, 18:46

-No dobrze.-sama wzięła sobie colę. -Po prostu...wiesz, zakochałam się dość nieudolnie i powoli mnie już meczy to użalanie się nad sobą.-westchnęła ciężko.-A Ty kogoś masz?-zapytała po chwili.
Mimixxx - 2008-03-18, 18:47

-Powiesz i w kim?- spytała znienacka.- Nie mam nikogo. Chyba nie mam dobrego charakteru do zwiazków, o.
Mishievous - 2008-03-18, 18:51

-W Nicku.-westchnęła. Samo mówienie o tym, do którego zawsze przy szczerych rozmowach zostawała zmuszana sprawiało jej nie lada trudność.-Ja po prostu nie jestem stworzona dop takich rzeczy, bo nikt mnie nie chce ^^
Mimixxx - 2008-03-18, 18:53

-Jaki Nick?- spytała.- Etam. Jesteś śliczna^^ Ja czasami mam wrażenie, że przytłaczam chłopaków. I jestem zbyt płochliwa.- mruknęła i przez głowę przeszła jej myśl, że takie głupoty gada, bo ma procenty we krwi.
Mishievous - 2008-03-18, 18:56

-Wątpię. Po prostu...musimy czekać na naszych książątek na wielbłądzie. Chociaż mi się zawsze marzył książę na harleyu.-uśmiechnęła się pod nosem.
Mimixxx - 2008-03-18, 19:03

-Ale ja nie chciałabym takiego księcia w złotej zbroi, na białym koniu. Nie chcę chłopaka idealnego. Nie chcę, żeby za każdym razem mył naczynia, niech zmywarka myje. Nie musi mi codziennie przynosić kwiatów, niech przynosi wtedy, kiedy będzie kochał mnie najbardziej, żebym się nie zdziwiła, jakbym kiedyś nie dostała. Niech będzie po prostu mój, i niech mnie kocha, z wszystkimi moim licznymi wadami i zaletami.- westchnęła.
Mishievous - 2008-03-18, 19:06

-Mnie sie już nikt nie marzy. Po prostu godzę się ze swoim losem i tyle.-odpowiedziała.-Ale z tym harleyem, to kiedyś było moje marzenie, jeszcze z dzieciństwa.
Dobcia - 2008-03-18, 19:09

Nick wszedł do klubu i zamówił sobie, standardowo, piwo. Zauważył Charlie i Roxy i chciał się dosiąść, ale zawahał się widząc, że dziewczyny rozmawiają xd
Mimixxx - 2008-03-18, 19:10

Charlie westchnęła po raz 98766545678 tego dnia. ^^
-Ja lecę. Cześć- powiedziała, i wyszła zataczając się lekko.
(sija :) )

Mishievous - 2008-03-18, 19:12

-Cześć.-mruknęła na pożegnanie.
Dobcia - 2008-03-18, 19:13

Więc teraz Nick nie miał żadnych oporów, żeby sobie usiąść koło Roxy xd
- Hej ^^

Mishievous - 2008-03-18, 19:14

-Cześć.-mruknęła witając go tak samo, jak żegnała się z Charlie xd.
Dobcia - 2008-03-18, 19:16

Nick zmarszczył brwi.
- Coś jakoś nie w sosie jesteś dzisiaj?

Mishievous - 2008-03-18, 19:17

-Wydaje Ci się.-odpowiedziała już normalnie.
Dobcia - 2008-03-18, 19:21

Nick pokiwał tylko głową. Sączył swoje piwo, patrząc sobie w ścianę przez chwilę, a potem stwierdził:
- Nie lubisz mnie.

Mishievous - 2008-03-18, 19:22

-To nie prawda.-oznajmiła.
Dobcia - 2008-03-18, 19:24

- Oczywiście, że prawda. A do tego jesteś mało rozmowna dzisiaj, o. - odparł poważnym tonem, i uśmiechnął się leciutko.
Mishievous - 2008-03-18, 19:25

-Może i jestem mało rozmowna, ale to wcale nie znaczy, że Cię nie lubię.-zaprzeczyła.
Dobcia - 2008-03-18, 19:28

- Nie wierzę ci. - powiedział, a potem spojrzał na nią wyzywająco, nadal z lekkim uśmieszkiem. - Musisz mi to jakoś okazać ^^
Mishievous - 2008-03-18, 19:30

-Jak mam to niby okazać?-spojrzała na niego podejrzliwie.
Dobcia - 2008-03-18, 19:32

Nick przygryzł wargę, zamyślił się.
- Nie wiem, wymyśl coś xd

Mishievous - 2008-03-18, 19:37

-Ty coś wymyśl. W końcu mam Tobie udowodnić, a nie sobie.-uśmiechnęła sie lekko.
Dobcia - 2008-03-18, 19:38

- Ale to nie tobie się wydaje, że cię nie lubię, a jakiś dowód musi być xd - odrzekł z pewnością w głosie. - Zeby nie było, nie składam ci żadnych niemoralnych propozycji ;)
Mishievous - 2008-03-18, 19:41

-Możesz żądać czego chcesz, dla mnie bez różnicy. Oczywiście w jakiś rozsądnych granicach.-uśmiechnęła sie zachęcająco. Była ciekawa co też Nick może wymyślić.
Dobcia - 2008-03-18, 19:43

- A gdzie się zaczyna rozsądna granica? - zapytał.
Mishievous - 2008-03-18, 19:47

-Dobre pytanie. A zarazem trudne.-odpowiedziała.
Patrzyła na niego i nie wiedziała co powiedzieć.

Dobcia - 2008-03-18, 19:53

Nick znowu się zastanowił. Wpadł mu do głowy pomysł, ale jednocześnie uznał go za idiotyczny. Jednak zanim sie zorientował, już to powiedział:
- A czy w tych granicach mieści się twoja zgoda na moją małą propozycję zaproszenia cię gdzieś?

Mishievous - 2008-03-18, 19:54

-Czemu nie.-uśmiechnęła sie nieco zaskoczona.
Dobcia - 2008-03-18, 19:56

Nick był nie mniej zaskoczony swoją propozycją xd więc żeby pokryć swoje zdziwienie, wziął ogromny łyk piwa, w efekcie czego zaczął się krztusić.
Mishievous - 2008-03-18, 19:58

-Wszystko w porządku?-zapytała poklepując go lekko po plecach.
Dobcia - 2008-03-18, 20:00

Nick pokręcił głową i troszkę się zaczerwienił.
- W... Złą... Dziurkę... - wykrztusił, dalej kaszląc xd

Mishievous - 2008-03-18, 20:01

-Jeżeli nie chcesz, zawsze możesz odwołać swoją propozycję, nie obrażę sie przecież.-popatrzyła na niego badawczo czekając na odpowiedź.
Dobcia - 2008-03-18, 20:04

Nick ponownie pokręcił głową, wyprostował się i odetchnął.
- Gdybym... Gdybym chciał odwołać, to bym ci jej w ogóle nie składał. -uśmiechnął się.

Mishievous - 2008-03-18, 20:08

-Ok, tylko tak chciałam sprawdzić, żeby nie było.-odpowiedziała i napiła sie swojej coli.
Dobcia - 2008-03-18, 20:11

- No, to jesteśmy wstępnie umówieni? Muszę się zwijać. Zadzwonię. Albo napiszę. Albo przyjdę. nie wiem. - zaplątał się. Wstał i walnął nogą w stół. - Au... Do zobaczenia. - i pokulał do drzwi xd
Mishievous - 2008-03-18, 20:16

Popatrzyła na niego trochę rozbawiona.
Zapomniała się nawet pożegnać.
Dopiła colę i tez wyszła.

Nisen - 2008-03-20, 19:19

- O, coś fajnego dzisiaj w końcu gra xD- powiedziała, kiedy weszły- Pijesz coś? Mają tu dobre drinki :D - wyszczerzyła się
stuff - 2008-03-20, 19:21

sms do Sam
Ej, ale nie będziesz podrywać Lil? ;>

Karmel - 2008-03-20, 19:22

-Na dobrego drinka mogę się skusić-uśmiechnęła sie.-W ogóle to jeszcze tu nie byłam.Ale muszę przyznać grają całkiem nieźle xD
Nisen - 2008-03-20, 19:26

Zamówiła jakieś 2 drinki xd
-Noo, szkoda tylko że to jakieś dziadki xD ale są doświaczeni widać. W graniu oczywiście XDD- zachichotała

Karmel - 2008-03-20, 19:28

-Nie musiałaś tego podkreślać przecież nic głupiego nie pomyślałam xD-wyszczerzyła się i napiła tego czegoś co zamówiła Nicky.-Bardzo smaczne^^
TAMTO - 2008-03-20, 19:30

<sms do Nicky>
Dostałem tą pracę :DD Tak się chciałem pochwalić, o xd
Nev

Nisen - 2008-03-20, 19:32

- To pinacolada, kobito xD Musi być dobre- wyszczerzyła się - Heej, może poprosimy ich o jakiś kawałek dla nas, o? :D - spytała się z uśmiechem
stuff - 2008-03-20, 19:35

sms do Sam
To macie moje błogosławieństwo, ale tylko na wspólne mieszkanie xD

Karmel - 2008-03-20, 19:35

-Alkohol to alkohol nie muszę znać wszystkich nazw xD Dobry pomysł z tą piosenką,ale żeby była taka fajna i skoczna i żeby można było przy niej poszaleć-zaczęła paplać.
Nisen - 2008-03-20, 19:39

- Ok, to chodź ze mną xD- pociągnęła ją w stronę sceny i podeszła do tamtego co śpiwewał, a powiedzmy że mieli przerwę :D Po chwili grali już to co chciały- Łatwo nawet byłoo- wyszczerzyła sie i wtopiły się w tłum skaczących ludków :D
Karmel - 2008-03-20, 19:43

-No łatwo poszło,mamy dar przekonywania-krzyczała,żeby Nicky była w stanie ją usłyszeć.-Pierwszy raz jestem na koncercie rockowym-dalej krzyczała skacząc jak pozostali.Tylko Nicky robiła to jakoś inaczej^^
Nisen - 2008-03-20, 19:46

- Ja chyba setny raz xd Zaraz będzie pogo, więc się przygotuj :D - wyszczerzyła się i w tej chwili pożałowała, że ubrała trampki bo właśnie ktoś ją z glana zdeptał xd Ale się śmiała jak głupia :D
Karmel - 2008-03-20, 19:49

-Niezły ubaw na takiej "imprezie" jest.Bardzo mi się tu podoba-powiedziała i zaczęła wymachiwać rękami w jakiś dziwny sposób.
Nisen - 2008-03-20, 19:53

- No, tą muzykę trzeba poczuć xD- wyszczerzyła się jak ktoś jej wbił łokieć w żebro xd Oddała mu, bo to pogo wkońcu - Ej, chyba się zmęczyłam, chodź dopić drinki xD - próbowała przekrzyczeć muzykę.
Karmel - 2008-03-20, 19:56

Sam w ogóle jej nie zrozumiała ale poszła za nią bo nie chciała tak sama tam stać.
-Strasznie się zmęczyłam-powiedziała gdy siadały.-Może pójdę po jeszcze jednego drinka,co?-zapytała dopijając tego co miała.

Nisen - 2008-03-20, 19:57

- O, dobra- zaczeła się wachlować jakimiś serwetkami xD - Tylko uważaćj, bo Cię tam stratują xd- dodała
Karmel - 2008-03-20, 20:03

Więc poszła i po dłuższej chwili wróciła.
-Troszkę się wylało gdy jakiś małpiszon wpadł na mnie pod barem.-powiedziała stawiając przed nią na pół pełną szklaneczkę.-Następnym razem Ty idziesz-zaśmiała się.

Nisen - 2008-03-20, 20:05

- Małpiszon?- zaśmiała się- Trzeba było mu oddać xd no, chyba że był jakiś super umieśniony, Pudzian czy coś w tym stylu. ;d To raczej nie- dodała popijając drinka- A tak w ogóle to co tam? Jak tam z...twoją dziewczyną,o- rzuciła bo nie mogła sobie przypomnieć jej imienia :D
Karmel - 2008-03-20, 20:10

-Wolałam sobie odpuścić.Jakiś tam specjalnie umięśniony nie był,ale wyglądał na silnego...a może to tylko jego tusza sprawiała takie wrażenie?-zaczęła głośno myśleć.-A co u mnie?Ojciec chce wracać do Australii,a z Sarą się rozstałyśmy-westchnęła.-Bo tak ma na imię-dodała gdyż Nicky sprawiała wrażenie jakby nie pamiętała xDD
Nisen - 2008-03-20, 20:13

- To powiedz mu, żeby sobie jechał, a ty zostań, proste :D - wyszczerzyła się- Ja jutro do mojego właśnie jadę, bo tak jakby zwiałam rok temu z domu i od tego czasu się nie widzieliśmy - uśmiechnęła się lekko- Kurcze, muszę iść. Musimy to kiedyś powtórzyć- usmiechnęła się szeroko i dopiła drinka- Na razie- pomachała jej, ominęła skaczący tłum i poszła do domu ;P
Karmel - 2008-03-20, 20:17

Sam pożegnała się z Nicky i siedziała wpatrując się w skaczących ludzi :D
Duży, wielki Lol - 2008-03-20, 20:18

Lauren weszła do klubu. Była tutaj po raz pierwszy. Rozejrzała się i podeszła do baru.
Karmel - 2008-03-20, 20:21

Samantha chciała się zbierać do domu,ale gdy zauważyła Lauren zmieniła zdanie.Przywołała ją gestem ręki.
Duży, wielki Lol - 2008-03-20, 20:25

Gdzieś w tłumie dojrzała nagle machającą do niej wściekle Sam. Uśmiechnęła się lekko i wrzuciwszy do zamówionej wody mineralnej aspirynę przepychając się podeszła do stolika.
- Hej Sam, Ty tutaj? Nie wiedziałam że lubisz rockowe kluby.

Czekolaaaaadaaa - 2008-03-20, 20:25

-Nie pamiętam kiedy ostatni raz tu byłyśmy- powiedziała Summer kiedy weszły do środka.
stuff - 2008-03-20, 20:27

Rach się ucieszyła widząc grający zespół.
-No widzisz. - wyszczerzyła się. - O. Tam jest Sam i Lauren siadziemy z nimi? Ja pójdę po drinki. - i przepogowała do baru przy okazji zdzielając z radością pare osób w żebra xDDD

Karmel - 2008-03-20, 20:29

-Wiesz trzeba się uspołeczniać troszkę-wyszczerzyła się do Lauren.-Cześć dziewczyny-przywitała się zadowolona xD
Czekolaaaaadaaa - 2008-03-20, 20:29

Summer podeszła do dziewczyn
-Można się przyłączyć?- spytała i nie czekając na odpowiedź usiadła- ciebie nie znam. Jestem Summer- powiedziała do Lauren.

Duży, wielki Lol - 2008-03-20, 20:32

- Pewnie że można, jestem Lauren - przedstawiła się - Tam przy barze to Rachel czy mam przewidzenia?
stuff - 2008-03-20, 20:35

A Rach dopogowała do stolika a za nią barman z tacą z 8 drinkami.
-Na koszt firmy. - powiedział facet, a potem poszedł.
-Dobrze jest być kumpelą Shelby. - wyszczerzyła się. - Cześć wam.

Czekolaaaaadaaa - 2008-03-20, 20:36

-Znaczy, że oprócz zaplanowania nam wieczoru zamierzasz zanieść mnie jeszcze do domu?- Sum wyszczerzyła się do Rach i wzięła jednego drinka.
Karmel - 2008-03-20, 20:39

-Też się poczęstuję-wyszczerzył się i wzięła jedną szklaneczkę.-A co tam dziewczyny u Was?
Duży, wielki Lol - 2008-03-20, 20:48

- Trochę głowa mnie boli. A Ty Sam pijesz drinka? A nie czujesz się trochę... źle? - zapytała Lauren popijając wodę i zastanawiając się jednocześnie czy tylko ona ma kaca.
stuff - 2008-03-20, 20:55

-Wzięłam dla każdej po dwa. - rozdała im drinki. - Dzisiaj mogę cię zanosić. - wyszczerzyła się. - U mnie ok. A u was? Oprócz tego, że Sam wprowadza się do mojej dziewczyny. - pokazala jej język.
Czekolaaaaadaaa - 2008-03-20, 20:57

Summer spojrzała na Rach i zamrugała
-Nie spodziewałam się, ze tak łatwo się zgodzisz- powiedziała i napiła się- Sam musisz uważać bo jakby co to Rach umie mocno przywalić- wyszczerzyła się.

Karmel - 2008-03-20, 20:58

-Masz dwudniowego kaca?-zapytała zdziwiona i się zaśmiała.-Przyznaj,że Ci sie ten pomysł nie podoba-też pokazała jej język :P -Tzn. że mam sie jej bać?-przymrużyła oczka.
Duży, wielki Lol - 2008-03-20, 21:04

- Ja? Kaca? No co ty! To Ty byłaś nietrzeźwa nie ja - uśmiechnęła sie promiennie - No i podrywasz znowu jakąś dziewczynę? Uważaj Rach, Sam bywa niebezpieczna.
stuff - 2008-03-20, 21:06

-Nie no, myślę, że nie zrobiłabyś mi świństwa. Więc nie mam nic przeciwko. - powiedziała. - Ale przywalić umiem ^^ - zrobiła niewinną minę xDD
Czekolaaaaadaaa - 2008-03-20, 21:08

Summer spojrzała na Rach i jej niewinną minę
-Nie wychodzi ci na niewinność- zaczęła chichotać

Karmel - 2008-03-20, 21:11

-Że niby ja byłam pijana?Przynajmniej nie spałam przytulona do pustej butelki po tequili xD Chyba jednak zacznę się Ciebie bać-zwróciła się do Rachel-a możesz być pewna,że nie zrobię Ci świństwa-powiedziała i też zaczęła śmiać się z jej miny xD
Duży, wielki Lol - 2008-03-20, 21:16

- No możei spałam z pustą butelką ale nie wygadywałam głupot jak niektórzy! Rach ale na wszelki wypadek zapisz się na jakiś kurs karate albo coś - wyszczerzyła zęby do wpatrującej się w nią morderczym spojrzeniem Sam.
stuff - 2008-03-20, 21:18

-Jak to nie wychodzi? Ty sobie uważaj, bo cię do domu nie zaniosę xD - zaśmiała się. - Dzięki. - zwróciła się do Sam. - Butelka tequili? Powiedz, że zrobiłaś Lauren zdjęcie ^^
Czekolaaaaadaaa - 2008-03-20, 21:19

-Obiecałaś! Nie zostawisz pijanej matki swojego chrześniaka- oburzyła się- nie jesteś tak podła jak ja- stwierdziła.
Karmel - 2008-03-20, 21:24

-A Ty się lepiej czegoś napij a tyle nie gadaj-powiedziała do Lauren,a potem zwróciła się do Rach.-Niestety nie zrobiłam zdjęcia,jakby to powiedzieć-szukała słów przez chwilkę-Nie byłabym w stanie nawet utrzymać aparatu w rękach-zaśmiała się.
Duży, wielki Lol - 2008-03-20, 21:29

- Taaa jasne Sam sama się lepiej napij. Może mam znowu gadać jakieś bzdury o przymocowanych ścianach? - wypaliła zanim zdąrzyła ugryźć się w język - To się nie zdarzyło - zaprzeczyła gwałtownie ale po chwili uśmiechnęła się - No dobra, zdarzyło się, ale to wina Sam! No i przecież Wam też napewno zdarzyło się gadać coś głupiego jak byłyście pijane, co?
stuff - 2008-03-20, 21:37

-Różne głupie, a nawetardzo głupie rzeczy nam się zdarzały po pijaku. No nie Sum? xD

Jakbym nagle zniknęła to znaczy, że padł i już nie wejde :P

Czekolaaaaadaaa - 2008-03-20, 21:40

-Ja tam byłam zawsze grzeczna- zachichotała Sum.
Karmel - 2008-03-20, 21:42

-Moja wina?!-oburzyła się troszkę.-No to widzę Sum,że tylko my dwie z towarzystwa jesteśmy grzeczne i spokojne-zaśmiała się i puściła do niej oczko ;)
Duży, wielki Lol - 2008-03-20, 21:46

- Taaa jasne, obie jesteście niewiniątka, a my z Rach to to złe, co? - wybuchnęła śmiechem - W ogóle to dlatego, że nas się zmusza do picia, a my same bronimy się jak możemy.
stuff - 2008-03-20, 21:47

-Phi. - prychnęła i się napiła xD
Czekolaaaaadaaa - 2008-03-20, 21:50

-Oj nie prychaj Rachie.. tobie też sie zdarzało być grzeczną- pogłaskała ją po główce xD
Karmel - 2008-03-20, 21:52

-Was nie trzeba zmuszać do picia,a masz rację Wy to te złe xD
Duży, wielki Lol - 2008-03-20, 21:54

Lauren zrobiła udawaną oburzoną minę i wstała od stolika
- Ide do wodę mineralną - zabawnie to zaakcentowała rzucając spojrzenie w stronę Sam - Ktoś coś chce?

stuff - 2008-03-20, 21:55

-Ja zawsze jestem grzeczna. Podaj przykład gdy nie byłam! Ha! Nie masz żadnego. - znów zrobiła niewinną minkę.
Czekolaaaaadaaa - 2008-03-20, 21:59

-A ćpanie w parku, potem imprezy w domu.. i dalej ćpanie w domu..- zaczęła wymieniać a potem, że już była trochę pijana pociekły jej łzy po policzkach i przytuliła Rach- będę za tobą tęsknić!
Karmel - 2008-03-20, 22:00

-Jak idziesz to weź mi kolejnego drinka-rzuciła do Lauren.
Duży, wielki Lol - 2008-03-20, 22:06

Lauren zamówiła kilka drinków i wodę. Wracając zdąrzyła rozstrzaskać dwie szklanki i narazić się jednemu chłopakowi wylewając mu drinka na spodnie. Ale w końcu dzielnie dotarła do stolika.
- Powinno się usunąć tych wszystkich ludzi kiedy ja idę. O rany, coś się stało Sum? - zapytała nagle zobaczywszy łzy na twarzy dziewczyny

stuff - 2008-03-20, 22:08

-Oj to było dawno. - uśmiechnęła się i też przytuliła Sum. - Nie płacz. Będę ci się zwalać do domu jak najczęściej :)
Czekolaaaaadaaa - 2008-03-20, 22:10

-A może zabiorę cię ze sobą co?- spytała wycierając łzy- podzielimy się jakoś pokojem..
Karmel - 2008-03-20, 22:13

-Dzięki-powiedziała biorąc drinka od Lauren i przysłuchiwała sie rozmowie Rach i Summer gdyż nie chciała im przerywać.
Duży, wielki Lol - 2008-03-20, 22:13

Nagle rozdzwonił się telefon Lauren jednak przez hałas w klubie ciężko było cokolwiek usłyszeć więc wyszła na zewnątrz. Wróciła po chwili po swoją torebkę.
- Muszę niestety już iść, nagła sprawa. Papa - powiedziała szybko i wybiegła z klubu

stuff - 2008-03-20, 22:15

-A Lil? Muszę przypilnować, żeby Sam się do niej nie dobrała. - uśmiechnęła się do obu. - Ktoś musi czuwać nad Franią, szkoła, praca... Ty zostań Sum. Wcale nie musisz wyjeżdżać. Albo pojedź, pukładaj sobie wszystko i wróć :)
Czekolaaaaadaaa - 2008-03-20, 22:18

-Nie chcę jechać sama.. ale muszę jechać..- pociągnęła nosem i napiła się- ale może i masz rację. Pojadę na jakiś czas. Kilka tygodni.. żeby wszystko poukładać.
Karmel - 2008-03-20, 22:20

-Pa-powiedziała do Lauren i spiorunowała wzrokiem Rach^^-Ja też już sobie pójdę-powiedziała,pożegnała sie i poszła.
Czekolaaaaadaaa - 2008-03-20, 22:23

A Rach się ucieszyła, ze Sum wyjeżdża tylko na trochę i zaniosły się nawzajem do domu xD
Matt - 2008-03-23, 20:42

Trey przyszedł do klubu żeby się upić, w tym celu zamówił pierwsze z wieeelu wielu piw, bo vódki w samotności się nie pije XD
Mishievous - 2008-05-09, 16:57

Roxy przyszła i zamówiła sobie drinka.
TAMTO - 2008-05-09, 17:03

Nev też wszedł, o xd.
-Cześć. -powiedział podchodząc do niej z tyłu i kładąc swoją głowę na jej ramieniu XD. -Nudzi mi się, wiesz? XD

Mishievous - 2008-05-09, 17:05

-Czeeść.-uśmiechnęła się.-Skąd ja to znam? Można umrzeć z nudów!
TAMTO - 2008-05-09, 17:06

A NEvv tylko westchnął i zamówił jakiegoś lekkiego drinka. xd
Mishievous - 2008-05-09, 17:08

-Ty pijesz?-zdziwiła się.
TAMTO - 2008-05-09, 17:10

-A co w tym dziwnego? -spytał. xd
Mishievous - 2008-05-09, 17:13

-Wydawało mi się, że nie lubisz alkoholu.-odpowiedziała i zaczęła pić xd.
TAMTO - 2008-05-09, 17:17

-Ja wszystko lubie. -wyszczerzył się. xd
stuff - 2008-05-09, 17:18

Rach się przebrala po bieganiu i wzięła prysznic i razem z Lil przywlekły się do klubu. Zauważyły Neva i Roxy i podeszły.
-Możemy się przysiąść? - Rach się wyszczerzyła.

Mishievous - 2008-05-09, 17:22

-Jasne.-uśmiechnęła się Roxy.
Debi - 2008-05-09, 17:30

Przywitała sie i usiadła xD
TAMTO - 2008-05-09, 17:30

-Cześc wam. -i napił się.
stuff - 2008-05-09, 17:33

-Cześć. Co tam? - spytała zamawiając to samo co Nevillek xD
Mishievous - 2008-05-09, 17:49

-Wiecie co, przepraszam, ale muszę już lecieć.-odpowiedziała i zostawiła niedopitego drinka.
Debi - 2008-05-09, 17:51

Automatycznie spojrzała na zegarek, przypomniało jej sie cos, pozegnała sie i wyszła tez
stuff - 2008-05-09, 17:52

Rach westchnęla i tez poszla.
Mishievous - 2008-05-20, 19:00

Roxanne w jako tako humorze przyszła do knajpy na drinka i usiadła przy jakimś stoliku.
Nisen - 2008-06-30, 22:33

Nicky weszła do klubu i usiadła gdzieś tam przy barze. Zamówiła małego drinka i patrzyła sobie na scec, bo grał jakiś klimatyczny zespół ;d
Szpyra - 2008-06-30, 22:51

-Dorabiasz jako sprzątaczka?-spytała po czym zamachnęła się a kelner podał dwa wykwintne drinki.
Nisen - 2008-06-30, 23:00

- A widzisz, żebym trzymała szmate? Bo jedyną taką jaką widze, jesteś Ty- skrzywiła się i odwróciła sie do sceny.
Szpyra - 2008-06-30, 23:02

-Widzę ,że się wyostrzyłaś.-zmierzyła ją z uśmiechem na twarzy.-Kiepsko Ci wychodzi bycie mną, szczególnie kiedy trzeba obgryzać winyle aby zapchać żołądek bez dna,co Nicky?
Nisen - 2008-06-30, 23:05

- Uwierz mi, jesteś ostatnią osobą jaką chciałabym być- mruknęła nie patrząc w jej stronę- Z resztą potym co mi zrobiłaś mam ci może postawić drinka i głaskać po główce?- prychnęła
Szpyra - 2008-06-30, 23:06

-Wygrała lepsza.-uśmiechnęła się triumfalnie.-Zawsze byłaś "tuż za mną".
Nisen - 2008-06-30, 23:10

Zrobiła takie oczy -> oO
- Wiesszzz, mam głęboko gdzieś jaka byłam w stosunku do Ciebie. Jakoś mi nie zależało żeby być "lepsza". Czytaj, bardziej zdzirowata i rozpieszczona- rzuciła- Z resztą Ja i Ty to dwie różne osoby, zupełnie różne światy, więc nie porównuj nas, proszę- zrobiła minę pt "Żal mi Ciebie" XD

Szpyra - 2008-06-30, 23:12

-Za bycie "zdzirowatą" miałam w szkole większy respekt a za bycie bogatsza to już nie muszę wspominać.-wywróciła oczami.-Teraz z kim chodzisz? Nevill'em? Pamiętam jak go pocieszałam.-zrobiła smutną minkę i parsknęła śmiechem.
Nisen - 2008-06-30, 23:17

- Jezus, nie możesz raz w życiu zrozumieć, że dla mnie kasa się nie liczy? - skrzywiła się- Tak, masz się czym chwalić. Miałaś przyjaciół, którzy lecieli tylko na twoją kase, bo tak na prawdę jesteś bezwartościowa. Wielka zasługa, skłaniam się przed wielką Blaire- dodała ironicznie- A Ty? Z kim ostatnio się przespałaś? Bo widzisz, ja i Neville się kochamy. A to była tylko taka próba, kryzys. Coś normalnego w ZWIĄZKU- zamówiła następnego drinka
Szpyra - 2008-06-30, 23:21

-Nie twoja sprawa z kim się przespałam.-rzuciła ,ale trochę zamarła w duchu.-Wiem ,że oni tylko lecieli na kasę,ale chociaż nie obrabiali mu dupy jak twoi.-parsknęła śmiechem.-Kryzys?Wiesz co on o tobie mówił?!
Nisen - 2008-06-30, 23:25

- Moi przyjaciele nie mieli powodu by obrabiać mi dupy, bo tylko oni dla mnie się liczyli a ja dla nich, więc nie zmyślaj, bo idzie Ci to tak samo kiepsko jak te twoje żenadne hasła- wywróciła oczami- I proszę, jeśli masz zamiar dalej kłamać mi prosto w oczy, idź do domu- pokręciła glową- A przepraszam, wcześniej zadzwoń do Josepha- dodała pospiesznie.
Szpyra - 2008-06-30, 23:38

-Poco miała bym kłamać a co do Joseph'a to zobaczysz ,że zadzwonię.Przynajmniej mam do czego jechać i do kogo a ty teraz w którym kurniku mieszkasz?-spytała i napiła się alkoholu.-Wyobraź sobie co mi może zapewnić rodzina Robb w razie problemu a co tobie rodzina Osolio.-parsknęła śmiechem po raz kolejny i poszła.
Nisen - 2008-06-30, 23:41

A Nicky stwierdziła, że szkoda na nią czasu, bo jest taka tępa, że i tak nic nie zrozumie 8) Więc dopiła tylko drinka, poczym sama poszła.
Szpyra - 2008-09-07, 19:34

Blair w super kreacji weszła do klubu.Usiadła przy stoliku i zamówiła gin.
TAMTO - 2008-09-07, 19:35

A Gaspard gdy wszyedł, usiadł obok Blair.
-Po co się tak odpicowałaś? -spytał -Tzn nie żeby mi sie nie podobało xd -dodał i też zamówił gin xD

Szpyra - 2008-09-07, 19:39

-Mam nadzieję.-uśmiechnęła się i popiła Gin.-Opowiedz mi coś o sobie.
TAMTO - 2008-09-07, 19:41

-Co chcesz wiedzieć? -zmrużył oczy i też sie napił.
Szpyra - 2008-09-07, 19:44

-Lepiej nie mów.-rzuciła przykładając paluszek do jego ust.-Jeszcze mi się nie spodoba i będę musiała Cię spławić.
Matt - 2008-09-07, 19:45

Ben wpadł do 'Rock by D' bo se pomyślał, że tu dużo gitarrrrowców bedzie i, że może ktoś go naumie grać, bo on taaaaaak bardzo chce XD
TAMTO - 2008-09-07, 19:46

-Ale czego mam nie mówić? - nie zrozumiał jej zachowania xd. -Lepiej spławić kogoś od razu. -stwierdził.
Szpyra - 2008-09-07, 19:48

Mać... spierdalaj! xD

-Ja Ciebie nie chcę spławiać.-uśmiechnęła się.

stuff - 2008-09-07, 19:51

Faith i Rach weszły. Po drodze Rach zostawiła Bungee'go i rolki w domu.
-Ja jednak tylko icetea. Mam alkoholowstręt. - skrzywiła się.

TAMTO - 2008-09-07, 19:51

-To po co mówisz, żebym nie mówił bo mnie jeszcze spławić? Jej, Wy dziewczyny, macie rozbudowany tok myślenia- podrapał się po głowie i znowu sie napił. XD
Matt - 2008-09-07, 19:51

spierdalaj od razu, trochę kultury XD boisz się, ze ben bardziej atrakcyjny od blair? XDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

Benek się troche pokręcił, ale nikogo nie znalazł, więc postanowił się zapić gdzieś w kącie XD

Czekolaaaaadaaa - 2008-09-07, 19:54

-To kiedy piłaś? Wczoraj?- spytała zdziwiona i zamówiła sobie whisky a potem pomachała do Gasparda.
Szpyra - 2008-09-07, 19:55

-Odezwał się, rolkarz.-uśmiechnęła się.-Po prostu nie chcę usłyszeć nic co by przyczyniło się do zmiany stosunków pomiędzy tobą i mną,o!
stuff - 2008-09-07, 19:57

-Przedwczoraj. Brazylijskie trunki. Nie próbuj. Mocna głowa i tak Ci nic nie da...
TAMTO - 2008-09-07, 19:59

-No tak, nie wiedzmy o sobie nic. Przynajmniej będzie ciekawie. -przytaknął xd. -Opowiadaj. -powiedział do Blair. I też pomachał Faith. -Ona jest wszędzie... -powiedział cicho do siebie xdd. A później jezcze popatrzył na tego biedaka co pije sam w kącie xD
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-07, 20:00

-Taki wstęp i myślisz, że się zastosuję do tego ostrzeżenia?- zaśmiała się- moja głowa wytrzyma kaca, bo widzę, że tak czy siak będę go miała. Co robiłyście w Brazylii?
Matt - 2008-09-07, 20:01

Ben uśmiechnął się z kąta do Gasparda wznosząc kieliszek w geście 'twoje zdrowie', nauczyłem się tego od meneli z ulicy XDDD
stuff - 2008-09-07, 20:01

-Odwiedzałyśmy moją rodzinę. - wyszczerzyła się i napiła herbaty.
Szpyra - 2008-09-07, 20:01

Blair odwróciła się do Faith i wywróciła oczami.-Długo mieszkasz w Degrassi?-spytała pijąc już 2 drinka.
TAMTO - 2008-09-07, 20:04

-Dwa dni. -odpowiedział. -Ty jesteś tutejsza, ta? -spytał i zamówił sobie jakiegoś następnego drinka i też go wzniósł w strone Bena xD
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-07, 20:06

-Mhm- napiła się i zaczęła rozglądać- zawsze tutaj taka stypa?
stuff - 2008-09-07, 20:08

-Jak graja Rude Kozy to jest fajnie ^^
Szpyra - 2008-09-07, 20:10

-Można tak powiedzieć.-uśmiechnęła się dokańczając drugiego już drinka.-Gorącu tu.-rozglądała się rozpinając bluzkę.
TAMTO - 2008-09-07, 20:11

A Gspard spojrzał tam gdzie nie wolno xdd i wrócił do swojego drinka xd
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-07, 20:11

-Hm. Będę musiała wpaść wtedy. A lubią po koncertach pić z fankami?- spytała zaciekawiona.
Matt - 2008-09-07, 20:13

Ben wychylił swój kieliszek i se zaczął pisać sms'a a do Blair XD

'Fajnego masz chłopaka'

stuff - 2008-09-07, 20:14

-Pewnie, ale nie wiele fanek chce z nimi pić biorąc pod uwagę, że to dziadki. Chyba, że lubisz dojrzałych ^^
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-07, 20:16

-To zależy jak bardzo starzy i od tego w jakim stopniu jestem pijana- stwierdziła xD
Szpyra - 2008-09-07, 20:16

Dość skąpa,przewiewna bluzka na ramiączkach została na ciele Blair.Kokieteryjnie zaczesała włosy za ucho i wróciła do swojego drinka.
stuff - 2008-09-07, 20:17

Rach się wzdrygnęła na myśl o facecie w łóżku xD
TAMTO - 2008-09-07, 20:17

A Gaspard dalej pił xd. -Przyszedł Ci sms chyba xd. -powiedział, słysząc dzwonek xdd
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-07, 20:18

-Zimno ci?- spytała bo sie tak wzdrygnęła xD
stuff - 2008-09-07, 20:18

-Nie. Facet, łóżko. Niee. - pokręciła głową xD
Szpyra - 2008-09-07, 20:20

B schyliła się gwałtowanie aby Gaspard odkrył część niespodzianki.Wyjęła telefon i wyłączyła go.
TAMTO - 2008-09-07, 20:21

A on sie skapnął że robi to specjalnie więc się tam nie popatrzył. Skończył drinka, lecz nie zamówił następnego xd.
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-07, 20:22

Faith zaczęła się śmiać
-Nie jest aż tak źle. Jak są dobrzy to jest miło, nawet bardzo. A nawiasem mówiąc trochę mi przypominasz tą wariatkę- feministkę Piper. Też sie krzywi jak gadamy o facetach.

stuff - 2008-09-07, 20:24

-Lubię facetów... - powiedziała. - Poza sypialnią. - dodała z wyszczerzem. - Piper jest okej ^^
Matt - 2008-09-07, 20:24

Ben wyłonił się ze swojego ciemnego kąta i podszedł do Blair i ... gasparda, o XD
-Zobaczyłem cię i postanowiłem się przywitać.- uśmiechnął się niewinnie XDDD

Czekolaaaaadaaa - 2008-09-07, 20:29

-Ja lubię ich głównie w sypialni.. i przymierzalniach.. i jacuzzi.. i łazienkach.. ławkach w parku..- zaczęła tak sobie wymieniać a potem spojrzała na Rach i się zastanawiała czy się zbytnio nie zagalopowała ale w sumie jej to zwisało- no Piper jest ok- uśmiechnęła się i zapaliła papierosa.
stuff - 2008-09-07, 20:30

-Ta... Muszę lecieć. Trzymaj się. - zapłaciła za herbatę i poszła.
Szpyra - 2008-09-07, 20:30

Wywróciła dopijając drinka.-To właśnie on napisał wiadomość.-rzuciła i wywróciła oczami.
TAMTO - 2008-09-07, 20:32

-A co napisał? Coś w stylu "kocham Cię?" -zachichotał i popatrzył na Bena xd
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-07, 20:32

Faith pokręciła głową ze śmiechem i dalej sobie piła i paliła.
Matt - 2008-09-07, 20:34

Ben zmarszczył czoło i podniósł jedną brew:
-pszeszkadzam? XD

Szpyra - 2008-09-07, 20:44

-Tak!-burknęła.-Chcesz 3?-spytała.
TAMTO - 2008-09-07, 20:50

-Napisał Ci 'kocham Cie?" -spytałzaskoczony, udając że nie wie o co chodzi xd Popatrzył na Faith i machnął ręką tak żeby ta przyszła do nich xd
Matt - 2008-09-07, 20:53

-Tak, że przeszkadzam i czy chce 'trzy'?- podrapał sie po głowię XD
-Kto jej napisał, że ją kocha?- spytał po chwili XDD

Czekolaaaaadaaa - 2008-09-07, 20:55

Faith dopiła whisky i podeszła do nich
-Jak tam moja koszulka przystojniaku?- spytała uśmiechając się ale nie siadając.

Szpyra - 2008-09-07, 20:57

-Muszę iść.-uśmiechnęła się sztucznie i poszła.
TAMTO - 2008-09-07, 21:00

-Pa. -pożegnał sie z Blair xd. -Jak już wspominałem w parku... suszy się, -wyszczerzył się.
Matt - 2008-09-07, 21:02

Ben nie wiedział czy to przez niego Blair sobie poszła ale troszkę posmutniał, poczuł się samotny jak ten mały paluszek u nogi XD
-Jestem Ben.- rzucił do reszty

Czekolaaaaadaaa - 2008-09-07, 21:02

-Dobry jesteś!- spojrzała na Bena- mi nigdy nie udało się tak szybko jej wykurzyć- uśmiechnęła się i spojrzała na Gasparda- jakoś nie za bardzo się starasz z tym podrywem. Gdybym to ja oblała ci spodnie już byś miał je suche- wyszczerzyła się.
TAMTO - 2008-09-07, 21:06

-Gaspard. -przedstawił się. -Zawsze moge poczekać aż sobie sama po nią przyjdziesz, co nie? Ciekawiej xD
Matt - 2008-09-07, 21:08

-Niezmiernie mi miło.- uśmiechnął się po chrześcijańsku XD Spojrzał na Faith:
-Wkurzanie Blair to jakiś sport?

Czekolaaaaadaaa - 2008-09-07, 21:12

-Ostatnio mój ulubiony. Jestem Faith- uśmiechnęła się do niego- nie ma tak łatwo kolego. Poczekam, aż ty się pofatygujesz.
TAMTO - 2008-09-07, 21:15

-Widzę, iż mało Ci zależy na odzyskaniu bluzki xdd. Może wyschnie do jutra.... xd
Matt - 2008-09-07, 21:17

Ben zamówił trzy tequile:
-Napijecie się ze mną? Mieszkam tu od niedawna i jeszcze nikogo nei znam.

Czekolaaaaadaaa - 2008-09-07, 21:18

Podeszła do niego blisko
-Racja.Nie zależy mi na niej tak bardzo jak na czym innym- uśmiechnęła się do niego i odsunęła.

Szpyra - 2008-09-07, 21:19

B przyszła do klubu po raz kolejny.-Musiałam wyjść ,ale już jestem.-wyszczerzyła się.
TAMTO - 2008-09-07, 21:22

-To będziesz ją miała jutro. -wstał z krzesła. -No to do jutra. -uśmiechnął się po swojemu i poszedł xd
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-07, 21:25

Wywróciła oczami i napiła się tequili od Bena
-Zmarnowałam tylko bluzkę- westchnęła.

Szpyra - 2008-09-07, 21:27

-To nie zawsze skutkuje.-rzuciła dumnie dopijając drinka.
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-07, 21:31

-I mówi to ta co się przed nim prawie rozebrała? Ja przynajmniej jasno przedstawiłam swoje intencje..- zapaliła papierosa.
Szpyra - 2008-09-07, 21:33

-Ja? Gorąco było,o!-skłamała na poczekaniu i wyrwała flaszkę Fibi.
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-07, 21:36

-Jesteś gorszą kłamczuchą niż podrywaczką- stwierdziła uśmiechając się do jakiegoś przystojniaka przy barze.
MegaCiacho - 2008-09-07, 21:38

A owy przystojniak odwzajemnił uśmiech, po czym napił się drinka ;)
Szpyra - 2008-09-07, 21:39

B spojrzała na Jacob'a i Faith.-O nie... znowu?-wywróciła oczami.
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-07, 21:43

-Nie wywracaj oczami. i tak ci go nie odstąpię- poczochrała jej włosy i podeszła do Jake'a- co jest doktorku?- uśmiechnęła się tak normalnie.
MegaCiacho - 2008-09-07, 21:47

- Brakuje ci tylko marchewki ;) - uśmiechnął się szerzej.
Szpyra - 2008-09-07, 21:50

B poszła zaraz za Fibi i oparła się o bar.-Idźcie na szybki numerek a Jake niech mi poda gin,o!
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-07, 21:53

-Następnym razem będę pamiętać o niej- uśmiechnęła się- a tak poważnie. Co robisz tutaj sam? A może jesteś z kimś i przeszkadzam...- spojrzała na Blair-..y.
MegaCiacho - 2008-09-07, 21:56

- No, w sumie, trochę przeszkadzasz - napił się drinka, spoglądając na niecierpliwiącą się blondi przy jakimś stoliku. - A może lubisz trójkąciki?
Szpyra - 2008-09-07, 22:00

Odwróciła się i spojrzała na barmana.-Gin.-uśmiechnęła się sztucznie i po raz kolejny odwróciła głowę.
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-07, 22:02

-Ciągle czekam na numerek z kamerą- powiedziała i napiła się ginu Blair.
MegaCiacho - 2008-09-07, 22:05

- Może dojdziemy do kompromisu, zrobimy trójkącik przed kamerą?^^ - uśmiechnął się na samą myśl.
Szpyra - 2008-09-07, 22:06

-Zróbcie sobie ten numer z kamerą.-westchnęła i wyrwała Fibi swój gin ze sztucznym uśmiechem na twarzy po czym spojrzała na Jacob'a.-Może wtedy przestanie mi pisać w notatniku.
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-07, 22:09

-Pisałam ci w notatniku, żebyś poczuła trochę zabawny- powiedziała patrząc cały czas na Jake'a i uśmiechając się szeroko- co na to twoja blondi?
MegaCiacho - 2008-09-07, 22:13

- Ano z tym może być problem... - przeszło mu przez myśl.
- Przepraszam - dopił drinka i poszedł do blondi, po chwili rozległ się huk płaskiego i Dżejki wrócił. - Powiedziała, że nie chce... xD

Szpyra - 2008-09-07, 22:14

Blair mimowolnie parsknęła śmiechem.-Kocham Cię Boziu.-szepnęła do samej siebie z rogalem na buzi.
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-07, 22:16

-Nudziara..- westchnęła- a była całkiem fajna- stwierdziła i spojrzała na Jake'a- i co? zostajemy z kamerką czy szukać jeszcze jakiejś laski?
MegaCiacho - 2008-09-07, 22:19

- Zostajemy z kamerką, jutro mam wcześnie robotę i będziemy musieli się streszczać - powiedział, wyprowadzając z klubu.
Szpyra - 2008-09-07, 22:20

B cieszyła się życiem słysząc jeszcze w głowie szum plaskacza z którego dostał Jacob.-Powodzenia.-rzuciła z uśmiechem do obydwu i dokończyła gin po czym poszła.
Szpyra - 2008-09-12, 21:26

B wkroczyła na teren B i zaczęła wywijać na parkiecie,o!
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-12, 21:27

Faith siedziała na kanapie i miziała się z jakimś przystojniakiem.
Szpyra - 2008-09-12, 21:30

Blair w przeciwieństwie do Fibi zaczepiła przystojniaka na parkiecie i też się z nim zaczęła miziać.
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-12, 21:32

Faith zauważyła Blair i stwierdziła, ze dobrze, ze się kimś zajęła chociaż przez myśl jej przeszło, ze się naćpała a potem wróciła do swojego zajęcia.
Szpyra - 2008-09-12, 21:36

Bibi spojrzała na Fibi z uśmiechem i postanowiła podejść.-Cześć,kochana.-uśmiechnęła się trzymając za rękę przystojniaka.
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-12, 21:37

-Naćpałaś się?- spytała dosyć niewyraźnie bo chłopak akurat ją całował a potem odsunęła się od niego- wczoraj wyłaziłaś ze skóry, zebym poczuła się jak szmata bo ten twój rycerzyk mnie całował- stwierdziła chichocząc bo przystojniak właśnie całował ją po szyi.
Szpyra - 2008-09-12, 21:39

Przystojniak wyczuł ,że Blair ma ochotę ,więc wsunął jej rękę pod bluzkę i zaczął bawić się jej szyją.-Cicha rzeka brzegi rwie.
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-12, 21:40

-Jesteś naćpana. Albo pijana- stwierdziła popijając drinka.
Szpyra - 2008-09-12, 21:42

Blair parsknęła śmiechem kiedy poczuła ,że przystojniak bawi się jej piersią.-Kogo to obchodzi, ważne ,że jestem sobą.
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-12, 21:45

Faith westchnęła bo przystojniak, z którym siedziała był całkiem milutki. Wstała złapała Blair za rękę i weszła z nią do damskiej łazienki.
-Przestań. Tak.. to jak się zachowujesz..- westchnęła- jesteś suką ale nie jesteś szmatą- stwierdziła chociaż nie mogła uwierzyć, że to mówi.

Szpyra - 2008-09-12, 21:47

-Przestań.-burkneła.-Ta pieprzona postawa i etykieta, kogo to obchodzi.-uśmiechnęła się i popatrzyła w lustro, uśmiechnęła się do siebie opuszczając bluzkę lekko w dół.
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-12, 21:49

Faith usiadła na parapecie
-Mnie nie obchodzi. Straciłam dziewictwo w wieku 13 lat, od dawna jestem uważana za szmatę- powiedziała obojętnie- ale ty. W kółko mi ględzisz o tej etykiecie, "ikonach stylu" i innych bzdurach. Dasz sobie radę jak ciebie będą uważali za szmatę?- zapaliła papierosa.

Szpyra - 2008-09-12, 21:51

Spojrzała na nią marszcząc brwi po czym uśmiechnęła się i zrzuciła stanik, zaraz przez bluzkę.-Idziemy?
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-12, 21:52

-Tylko nie waż mi się wypłakiwać w ramię potem i twierdzić jaka ze mnie przyjaciółka ja powiem, ze mnie to nie obchodzi- powiedziała i wyszły.
Szpyra - 2008-09-12, 21:53

-Pierdolenie o szopenie.-wywróciła oczami idąc przez salę i czując wzrok wszystkich mężczyzn na sobie.
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-12, 21:54

-Jak tam chcesz- usiadła tam gdzie wcześniej i napiła się drinka.
MegaCiacho - 2008-09-12, 21:58

goły na rogu stodoły napisał/a:
czując wzrok wszystkich mężczyzn na sobie.

Wszystkich, oprócz Jake'a^^ On w tym czasie popijał martini przy ladzie. Wstrząśnięte, niemieszane 8)

Szpyra - 2008-09-12, 22:00

B dumnie usiadła przystojniakowi na kolana i uśmiechnęła się do Fibi która siedziała ze swoim mężczyzną obok niej.
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-12, 22:02

Chłopak znów zaczął się do niej dobierać, ale Faith go odepchnęła
-Mamy debiutującą szmatę tutaj. Nią możesz sie zająć- wskazała na Blair rozbawiona a sama poszła do baru po kolejnego drinka.

MegaCiacho - 2008-09-12, 22:04

- Widzę, że humorek nie dopisuje... - puścił dym z ust, spoglądając na Faith, bo dziwne mu się wydawało, że taka niechętna się zrobiła.
Szpyra - 2008-09-12, 22:05

Wywróciła oczami i poszła za Fibi.-Jesteś zła?-spytała całkiem poważnie.
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-12, 22:07

-A może po prostu zobaczyłam ciebie i zmieniłam obiekt pożądania?- spytała obojętnie i napiła się tequli a potem spojrzała na Blair- zamiast się pytać powinnaś zająć sie nimi. Wiecznie czekać nie będą- uśmiechnęła się lekko.
MegaCiacho - 2008-09-12, 22:09

- No tak, to wszystko tłumaczy... 8) - skrzywił się po chwili, gdy zobaczył tę idiotkę, więc zamówił kolejne martini.
Szpyra - 2008-09-12, 22:10

Blair westchnęła kiedy spojrzała na Jacob'a.-Boże, śledzisz nas?-wywróciła oczami i uśmiechnęła się do Fibi.-Ty nie chcesz? Patrząc na Ciebie to dawno nie uprawiałaś seksu.
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-12, 22:12

Złapała ją mało delikatnie za ramię
-Więc idź i zabaw się za nas dwie- warknęła i ją puściła a potem znów się napiła.

MegaCiacho - 2008-09-12, 22:15

- Ta, przyłapałaś mnie... - powiedział w myśli, mając nadzieję, że ta sobie pójdzie. - Już nie potrafisz nawet ruchać się z kimś innym oprócz mnie? ;) - uśmiechnął się do rudej.
Szpyra - 2008-09-12, 22:16

B mimowolnie parsknęła śmiechem i westchnęła mając nadzieję ,że się uspokoi.-To było dobre.-machnęła ręką z uśmiechem.
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-12, 22:20

Faith uśmiechnęła się do Jake'a i podeszła bliżej
-Kto tak powiedział? Poza tym nie moja wina, że wybieram najfajniejszych a w tym momencie ty wygrywasz z tamtym kolesiem- wskazała na chłopaka, z którym zabawiała się wcześniej a potem spojrzała na Blair- nie miało cię być gdzie indziej? Chłopcy czekają na ciebie.

MegaCiacho - 2008-09-12, 22:23

Blondyn spojrzał na tego kolesia i westchnął.
- Załamałbym się, jakbym przegrał z takim czymś... - podniósł jedną brew, odciągając od niego wzrok.

Szpyra - 2008-09-12, 22:24

-Aż taki zły nie jesteś.-uśmiechnęła się do Jacob'a.Przez chwile popatrzyła na przystojniaka ,ale uścisk Fibi sprawił ,że Bibi się odwróciła,o!-Tak nisko mnie oceniasz? Mam ochotę na drinka.
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-12, 22:26

Spojrzała na Jake'a i uśmiechnęła się
-Ale nie przegrałeś- powiedziała i wróciła do picia.

MegaCiacho - 2008-09-12, 22:28

A gdy blondyn usłyszał Blair, zaczął się zastanawiać, czy coś z nim jest nie tak xD
Szpyra - 2008-09-12, 22:30

B westchnęła poprawiając biust i zaczesała kosmyk włosów za ucho.-Czas na polowanie.
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-12, 22:32

Faith uśmiechnęła się do Blair
-Założę się, że nie wyrwiesz tego kolesia przy drugim końcu baru- stwierdziła wskazując jej jakiegoś przystojniaka.

MegaCiacho - 2008-09-12, 22:34

Tucker dokończył martini.
- Popieram Rudą ;)

Szpyra - 2008-09-12, 22:40

-O ile się zakładamy?-uśmiechnęła się triumfalnie.
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-12, 22:41

-Zrobię striptiz na barze- powiedziała i lekko ją popchnęła- idź zanim się rozmyśle.
MegaCiacho - 2008-09-12, 22:43

- Blair, trzymam kciuki - w sumie, to nie skłamał, bo czemu miał nie chcieć zobaczyć Rudej na blacie? ;)
Szpyra - 2008-09-12, 22:45

B uśmiechnęła się.-Nie wypłacisz się za to ,że zostawiam was samych bo wiem ,że tylko o to Ci chodzi.-szepnęła jej do ucha i poszła.
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-12, 22:48

Odprowadziła wzrokiem Blair i spojrzała na Jake'a
-A myślałam,że nie przepadasz za nią- roześmiała się z tego "Blair trzymam kciuki"

MegaCiacho - 2008-09-12, 22:50

- Bo nie przepadam. Ale zawsze fajnie zobaczyć twój striptiz ;) - zmienił fajkę.
Szpyra - 2008-09-12, 22:51

Facet usiadł na kanapie a Blair zaraz na nim w rozkroku,o! XD
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-12, 22:53

-Ładnie się uśmiechniesz to moze dam ci prywatny popis- uśmiechnęła się lekko zapaliła papierosa i spojrzała jak sobie radzi Blair.
MegaCiacho - 2008-09-12, 22:54

A on spojrzał na Blair.
- To lepiej daj prywatny, bo z tego na ladzie nici...

Szpyra - 2008-09-12, 22:56

Panna Robb odwróciła się do Jacob'a i Fibi po czym puściła im oczko kiedy pan "X" całował ją po szyi.
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-12, 23:00

-Chyba wybrałam jej jakiegoś Casanovę..- stwierdziła przechylając lekko głowę, zeby się upewnić czy dobrze widzi a potem wróciła do palenia.
MegaCiacho - 2008-09-12, 23:01

- Jakiś desperat... - podniósł brew, nie mogąc uwierzyć, że ktoś może nawet dotykać Blair. A fuuu!
Szpyra - 2008-09-12, 23:03

B zeszła z chłopaka i przyciągnęła go do siebie za pomocą paska do spodni.Uśmiechnęła się na sekundę do Fibi i postanowiła rozebrać faceta do naga,o!
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-12, 23:05

-Przestań- szturchnęła go lekko i uśmiechnęła się- ona nie jest taka zła.. marudna, uzależniona od jogurtu, drażniąca..- zaczęła wymieniać i dodała po namyśle- albo nie przestawaj. W sumie masz rację.
MegaCiacho - 2008-09-12, 23:12

Tucker nie miał zamiaru gapić się, jak Blair to robi. "Zły dotyk boli przez całe życie".
- Idziemy do mnie? - zaproponował Rudej.

Szpyra - 2008-09-12, 23:15

B wzięła go za koszulę i gdzieś poszli,o!
Czekolaaaaadaaa - 2008-09-12, 23:17

Wzruszyła ramionami co miało oznaczać zgodę
-Ta szopka przestała mnie bawić i tak.

Szpyra - 2008-09-15, 22:51

B bez żadnych skrupułów wypchnęła laskę z krzesła i usiadła przy barze.-Nalewaj!-burknęła i zaczęła pić,o!
Mishievous - 2008-10-30, 17:18

Rox siedziała i piła. Co oczywiście wcale nie jest dziwne w jej przypadku :P
Karmel - 2008-10-30, 17:20

Sam siedziała obok i też piła nie zwracając uwagi na nic poza szklanką która przed nią stała.
Mishievous - 2008-10-30, 17:36

Roxxx była za bardzo zamyślona żeby dostrzec kogokolwiek czy cokolwiek poza swoją szklanką.
Karmel - 2008-10-30, 17:38

No to siedziała i popijała sobie,co jakiś czas prosząc barmana o nowego drinka.
Mishievous - 2008-10-30, 17:43

Po którejś tam szklaneczce Roxx się skrzywiła. Coś jej dzisiaj wódka nie wchodziła.
- Cholerstwo..- mruknęła.

Karmel - 2008-10-30, 17:45

Usłyszała znajomy głos,więc odruchowo spojrzała w kierunku z którego dochodził.
-To samo dla niej.-powiedziała do barmana i wskazała na Roxy.

Mishievous - 2008-10-30, 17:49

Roxy zacmokała z niezadowoleniem. Wypiła szybko to co miała i poprosiła barmana o papierosy.
Karmel - 2008-10-30, 17:52

Sam od razu wróciła do picia i przestała zwracać uwagę na Roxy.
Mishievous - 2008-10-30, 17:53

Odpaliła sobie papierosa i tak popalała xd
Karmel - 2008-10-30, 17:58

Poprosiła o kolejnego drinka.Barman podając go jej wylał odrobinkę na ladę.
-Nie umiesz nawet drinka podać palancie?!-wrzasnęła wkurzona.

Mishievous - 2008-10-30, 18:31

Roxy usłyszała jakis harmider. Dostrzegła Sam.
Wypiła jeszcze jednego drinka, wzięła papierosy i wyszła.

Czekolaaaaadaaa - 2008-10-30, 20:32

Faith weszła do środka i zamówiła drinka.
Karmel - 2008-10-30, 20:34

Sam znów nakrzyczała na barmana,wylała na niego swojego drinka i kazała sobie podać nowego.
Czekolaaaaadaaa - 2008-10-30, 20:35

Faith spojrzała na nią i uniosła brwi bo w sumie nie widziała jeszcze takiej Sam.
-Za dużo adrenaliny?- spytała podsuwając jej swojego drinka.

Karmel - 2008-10-30, 20:38

-Za dużo życia.-burknęła odsuwając jej drinka z powrotem.
Czekolaaaaadaaa - 2008-10-30, 20:43

-Właśnie widzę. Jeszcze raz potraktuj tak barmana a poda ci z drinkiem arszenik czy coś innego- zauważyła popijając drinka.
Karmel - 2008-10-30, 20:46

-Myślisz,że ma gdzieś tam schowany i faktycznie może mi podać?-spytała z nutką nadziei w głosie a wkurzony barman podał jej w końcu drinka.
Czekolaaaaadaaa - 2008-10-30, 20:51

Faith popatrzyła na swojego drinka przed chwilę
-Chyba wrócę z Clay'em do Vegas- powiedziała obojętnie i się napiła.

Karmel - 2008-10-30, 20:53

Sam zakrztusiła się drinkiem którego właśnie piła.
-Że co kurwa?-spytała gdy przestała kaszleć.-Naprawdę tego chcesz?

Czekolaaaaadaaa - 2008-10-30, 20:58

-Nudzę się tu- stwierdziła nawet na nią nie patrząc.
Karmel - 2008-10-30, 21:01

-Więc po co w ogole chciałaś tego rozwodu?Po co chciałaś być ze mną?-spytała z wyrzutem.
Czekolaaaaadaaa - 2008-10-30, 21:04

-Dalej go chcę. I chciałam być z tobą ale sama widzisz, ze nie wychodzi.
Karmel - 2008-10-30, 21:09

-To czemu wracasz z nim do Vegas?-nie za bardzo rozumiała to o czym teraz mówiła Faith.
Czekolaaaaadaaa - 2008-10-30, 21:24

-Bo tutaj jest za dużo dramatów. Ty.. Blair.. mam dość takiego życia. Wolę się skupić na zabawie.
Karmel - 2008-10-30, 21:26

Przejechała jej palcem po policzku.
-Będzie mi brakować twojej ślicznej buźki.

Czekolaaaaadaaa - 2008-10-30, 21:30

-Jesteś pijana- stwierdziła uśmiechając się lekko.
Karmel - 2008-10-30, 21:33

-Nie jestem jeszcze,w ten sposób próbowałam powiedzieć ze będę za tobą tęsknić.-przybliżyła się troszkę do niej.-Jak ty musisz wszystko utrudniać.
Czekolaaaaadaaa - 2008-10-30, 21:35

-Wyjeżdżam. Właściwie to wszystko ułatwia- stwierdziła zamawiając kolejnego drinka.
Karmel - 2008-10-30, 21:38

-Ułatwia tobie.-mruknęła.-Ale przecież nie mogę mieć ci tego za złe,wiedziałam że tak będzie od samego początku.-podparła głowę na ręce którą opierała o ladę.
Czekolaaaaadaaa - 2008-10-30, 21:41

-Tobie też. Nie będziesz musiała mnie oglądać. Szybciej ci przejdzie.
Karmel - 2008-10-30, 21:44

-A jeżeli nie chcę żeby mi przechodziło?Jeżeli nadal pragnę ciebie i pragnę być z tobą?-spojrzała jej w oczy.-Faith...potrzebuję cię.
Czekolaaaaadaaa - 2008-10-30, 21:47

-Bardziej niż ja ciebie. Zależy mi na tobie Sam i dlatego mój wyjazd to dobry pomysł. Dasz sobie radę. Może nawet wrócisz do Niny.
Karmel - 2008-10-30, 21:48

-Zabierz mnie ze sobą.-powiedziała proszącym głosem bo naprawdę nie chciała jej stracić.
Czekolaaaaadaaa - 2008-10-30, 21:50

-Nie mogę..- westchnęła- nie chcę. Nie chcę stać się problemowa. Z toba jestem- przyznała szczerze.
Karmel - 2008-10-30, 21:53

Odwróciła się i zamówiła kolejnego drinka.
Czekolaaaaadaaa - 2008-10-30, 21:56

Faith nic nie powiedziała tylko powoli kończyła swojego drinka.
Karmel - 2008-10-30, 22:05

-Ostatni raz.-powiedziała znad swojej szklanki.
Czekolaaaaadaaa - 2008-10-30, 22:06

Faith spojrzała na nią bo nie wiedziała do kogo właściwie Sam mówi xD
Karmel - 2008-10-30, 22:09

Podniosła się z miejsca i pociągnęła ją za rękę.
-Ostatni raz chcę się z tobą pieprzyć.

Czekolaaaaadaaa - 2008-10-30, 22:10

Spojrzała na nią ze zrezygnowaniem i usiadła z powrotem przy barze.
-Nic z tego nie wyjdzie. Próbowałyśmy.

Karmel - 2008-10-30, 22:12

-Przecież lubisz się zabawić,nic więcej od ciebie nie chce,tylko seksu.-odgarnęła jej włosy i pocałowała ją w szyję.
Czekolaaaaadaaa - 2008-10-30, 22:13

-Mówiłam ci. Lubię się zabawić ale kiedy coś mnie kręci. Seks z tobą już mnie nie kręci..
Karmel - 2008-10-30, 22:18

-Wolisz pieprzyć się z Clay'em?-bardziej powiedziała niż spytała.-To co mnie kręci już się nie liczy?
Czekolaaaaadaaa - 2008-10-30, 22:21

-Nie jesteśmy razem. Nie muszę ulegać twoim zachciankom- powiedziała spokojnie dopijając drinka- i nie pieprzę się z Clay'em. Jeszcze- zapłaciła i wyszła bo według niej nie było sensu już rozmawiać z Sam.
Karmel - 2008-10-30, 22:25

Wypiła swojego drinka po czym rzuciła szklanką w barmana i pośpiesznie wyszła.
Debi - 2008-11-09, 12:38

Wczoraj
Rach z Lil przyszły na ten koncert ktory juz sie zaczał. Z daleka leciała nie najgorsza muzyka ^^

Rach zaczeła kiwac głowa w rytm muzyki- Fajnie graja!- krzykneła, bo było głosno.

-Co?!

Rach wskazała na zespoł i podniosła kciuka w góre

-Mogłas powiedzic! Głucha nie jestem!- pokazała jej jezyk ^^ I zaczeła ciagnac ja przed scene czyli tam gdzie najgłosniej spiewaja, skacza i dra xD

Rach sue zasmiała i poszła za Lil

I były blisko scent. Jak sie okazałao jej koleanka z praktych grala na basie i robiła za chorek. Zagrali jakas znana piosenke ^^

-Lubie to! -Krzykneła.

Wyszczerzyła sie i skakała z innymi drac sie bo tez lubiła xD

Rach tez i jeszcze potrzesała głowa i jej tak fajnie latały wosy XD

Wkoncu sie skoncztła i wokalista spiewał do jakiejs wolnej xD

-To tez lubie. Idziemy sie czegos napic?-spytała

No i poszły-Co chcesz? Na basie jest ta co mi mowiła o tym koncercie.

-Ładna.- powiedziała- Ty powiedz co chcesz i zajmij stolik, a ja zamowie moze?

-Wode -usmiechnela sie do niej, a potem spojrzała na basistke. Zajeła jedyny wolny stolik. Jakis facet sie do niej przystawiał

Rach czekała na wode i cole przy barze xD

Probowała go olac. Dosiadł sie i spytał czy by nie miała ochoty isc z nim do łazienki.

Rach wróciła i zauwazyła natreta, wywróciła oczami.-Lil jakas dziewczyna przy barze pokazuje cycki!- natret to usłyszał i poleciał w strone baru- Co to za palant?

-Nie wiem, chciał seksu- zniesmaczyła sie, a koles wrocił i nie zwracał uwagi na Rach. Zaczał jej słodzic xD

Rach zmarszczyła czoło- Człowieku nie widzisz, ze ona nie ma ochoty z toba gadac?- warkneła.

Zmierzyl ja wzrokiem. Lil była ładniejsza wiec ja olał xDDD

-Odpierdol sie.- wstala

-Spokojnie malenka, a moze tez chcesz ze mna?- odpowiedział na to.
Lil powiedziała zeby usiadła.

-Jesem lesbijka, ona tez. Wiec nie, nie mam. Mozesz juz isc?- spytała

Wyszczerzył sie- Mnie to nie przeszkadza... a moze trojkacic?;>

-Spierdalaj!- warkneła.
Podszedł do nich dawny znajomy Shell i troche tez Rach
- Rach wszystko ok?
- Ten koles jest natretny.
Kiwnął głową
- Pan juz musi isc- wyprowadził go

-Zastanawiałam sie kiedy go jebniesz- napiła sie wody.
Zespoł przestał grac i puscili jakas muzyke

-Jakby Ben (nie pamietam jak miał na imiexD) nie przyszedł to zaraz- mrukneła wkurzona

Wzieła ja za reka i pocałowała tak na uspokojenie ^^

Usmiechneła sie lekko.

-Idziemy potanczyc? Do klubu gejowskiego?- stwierdziła, ze lepiej zmienic otoczenie

-A dawno nie tanczyłam ^^- i poszły

Tea - 2008-11-22, 18:03

No i przyszła tutaj. Po prostu czuła, że musi.. pójść gdziekolwiek, wyrwać się. Usiadła przy barze i zaczęła pić piwo, rozglądając się dookoła.
MegaCiacho - 2008-11-22, 18:08

W Kropce spotkał Blair, więc tu może nikogo takiego nie będzie. Też usiadł przy ladzie i znów zamówił jakiś trunek. Ten to ma ciekawe życie... xD
Tea - 2008-11-22, 18:10

xDD
Zauważyła go. Znaczy, no, trudno, żeby go nie zauważyła, usiadł tuż przy niej.
- Cześć. - powiedziała tylko i napiła się piwa.

MegaCiacho - 2008-11-22, 18:11

- Znamy się? - jak mógł o niej zapomnieć xD
Tea - 2008-11-22, 18:12

Parsknęła śmiechem i zamówiła drugie piwo.
- Przywaliłeś mi kiedyś w zasadzie :DD

MegaCiacho - 2008-11-22, 18:26

- O... - wybełkotał tylko. Pewnie jak przywalił, to miał powód. Zresztą teraz to niebardzo go obchodziło. Napił się.
Tea - 2008-11-22, 18:33

- Ale potem chyba jakoś Ci przeszło. - zaczęła przypominać sobie jak była chora - Leczyłeś mnie. - przewrociła oczami.
MegaCiacho - 2008-11-22, 18:48

Blondasek napił się, bo trafiła w czuły punkt.
Tea - 2008-11-22, 18:57

Zmrużyła oczka.
- Coś się stało? - zapytała, odwracając się na krześle tak, żeby siedzieć wprost do niego.

zawieszamy grę na pół godziny, nie przeszkadzać ;)

MegaCiacho - 2008-11-22, 21:38

pbgg

- Nie jestem typem faceta, który lubi się żalić. Tymbardziej kobietom xP Jak chcesz mi pomóc, napij się ze mną.

Podbiła swoją szklankę z kieliszkiem Jakea. - Ale na powtórkę nie masz co liczyć. Ja z reguły nie pijam, tak dużo.

- Nie wiesz, co dobre - powiedział poważnym tonem, nawet nie patrząc na nią, bo myślami był gdzie indziej.

- Polemizowałabym - zaczęła używać skomplikowanych słów xD - może po prostu nie muszę.. Czy też nie musiałam poprawiać sobie życia?

- Przez całe życie byłaś tak szczęśliwa, że ani razu nie chciałaś się zalać w trupa? - spojrzał na nią dziwnie, bo nie chciało mu się wierzyć, a zainteresowało go to.

Kiwnela głową. - Do teraz. Więc poleć mi coś mocniejszego niż to piwo.

Poprosił więc barmana o flaszkę tequilli. O nic nie pytając nalał, również dla siebie. Jak będzie chciała, sama się wygada.

Więc Beth się napila i skrzywiła. Nie myślała racjonalnie, i to nie tylko ze względu na alko. Siedziała cichutko.

A Jake myślał aż zbyt racjonalnie i to też nie przez alko xD Pił dalej w milczeniu nie myśląc, kogo dzisiaj przyprowadzi na noc. Chory jest :(

:( - Pierwszy raz od bardzo dawna nie wiem co robić - powiedziała cicho.

- Napij się - powiedział bez zastanowienia i sam się napił. Umiał doradzać jak mało kto.

- No a co jutro? - zapytała i napila się.

- Jutro też - powiedział i czekał, czy zechce kontynuować to "nie wiem, co robić", bo za wiele mu to nie mówiło.

- No ale przecież nie mogę tak już zawsze - oczy jej się zaszkliły. - Mogłabym do niego dołączyc, tam, na górę, ale.. On by tego nie chciał przecież - zaczęła głośno myśleć.

- Ty jesteś panią swojego życia, możesz wszystko. Tylko pytanie, czy jest warte zrobienia tego czegoś - sięgnął po fajkę i zapalił^^

Spojrzała na fajki - dzień słabości, podziel się.

- Ta była ostatnia - skłamał, bo nie był na tyle zdesperowany by dzielić się fajkami.

Rozejrzała się. Zauważyła jakiegoś nastolatka z fajkami przy wejściu i po chwili wracala już, z pełną paczka - trzeba umieć sobie radzić.

A on spojrzał na tego chłopaka ze współczuciem, myśląc jaka z niego cipa xD

- Wiśniowe - uśmiechnęła się lekko, zaciągając się.

- Smakowe są zjebane - zaczął się delektować swoją zwykłą fajką, której był zawsze wierny^^ A potem wziął następną.

- Jesteś strasznie ograniczony - stwierdziła, z uśmiechem. Alko i fajki zaczęły robić swoje.

- Czemu? - zapytał nalewając do kieliszka tequillę.

Wzruszyła ramionami - po prostu. Na pewno jesteś homofobem - stwierdziła, przyglądając mu się.

- A ty cyganką xD - odpowiedział, bo zgadła.

Uśmiechnęła się - jeszcze trochę i będę mogła czytać ci w myślach. 8)

- Jesteś lesbijką? - wrócił do tematu homofobii, bo nie chciało mu się flirtować z cizią.

- Jestem bi - wypuściła dym.

- Jacob, miło mi - napił się.

Parsknela śmiechem i napila się.

- Bycie bi ma swoje plusy, przynajmniej względem mnie. Lubię rozmawiać z kobietami o kobietach. Chociaż lepiej by było, jakbym spotkał cię kilka miesięcy temu.

- Dlaczego? - zapytała. Zaczęło jej się przyjemnie kręcić w główce, więc odstawila szklankę i zaczęła machać nóżka, uśmiechając się.

- Ja pierdole, czy kobiety nie mogą beze mnie wytrzymać nawet kilka dni? - zapytał siebie w myśli, bo aż było czuć, że Beth jest na niego napalona 8)
- Bo wcześniej bym to wykorzystał, a teraz zwyczajnie mi się nie chce.

- A czemu ci się nie chce? - zapytała ciekawa. Opadło jej ramiaczko od sukienki, ale się tym nie przejęła xD

A on (!) poprawił jej ramiączko, bo go drażniło.
- Mam ważniejsze sprawy na głowie - powiedział krótko, nie chcą wchodzić za bardzo w temat - zapalił kolejnego fajka.

Spojrzała na swoje ramię - coś ci nieźle musiało dokopać. - Mruknela i zaczęła uśmiechać się do nastolatka, od którego wzięła papierosy.

- Problem jak problem - rzekł i zobaczył, że babka już napaliła się na innego. - Idź, podziękuj mu. Chociaż mu zrób dobrze - to ostatnie dodał w myśli. Dopił to tequillę, zapłacił i wyszedł.

Odprowadziła go wzrokiem, po chwili sama wyszła chwijnym krokiem, spławiając młodego.

Tea - 2008-12-03, 19:11

Alex przyszedł sobie tu. Zamówił piwo i usiadł przy ladzie.
MegaCiacho - 2008-12-03, 19:12

A troszkę wstawiony Dżejki wpadł tuż za nim. Oczywiście podszedł do przyjaciela.
- Łoooooliiii^^ - przytulił go.

Tea - 2008-12-03, 19:13

Parsknął śmiechem.
- Cześć, Dżejki. Dawno Cię tu nie widziałem. - wyszczerzył się do kumpla.

MegaCiacho - 2008-12-03, 19:14

^^
Tea - 2008-12-03, 19:15

Ah, te ambitne posty XD.
Zaśmiał się.
- Piwo? Whisky? Wódka? Trzeba się napić, skoroś taki szczęśliwy, to ja też muszę. :DD

MegaCiacho - 2008-12-03, 19:17

- Soczek^^ - powiedział i otarł łzy, bo się wzruszył chłopina.
Tea - 2008-12-03, 19:17

- o.o Jake, dobrze się czujesz?
MegaCiacho - 2008-12-03, 19:18

- Łooooliii^^ - powiedział uśmiechając się przez łzy.
Tea - 2008-12-03, 19:37

Poklepał go po ramieniu.
- Gdzie byłeś jak Cię nie było? - napił się piwa.

MegaCiacho - 2008-12-03, 19:39

Tucker zamyślił się na chwilę.
- Zapomniałem^^ - powiedział uśmiechnięty od ucha do ucha.

Tea - 2008-12-03, 19:40

Znowu parsknął, nie powiedział nic tylko się napił znów :DD
MegaCiacho - 2008-12-03, 19:41

^^
Tea - 2008-12-03, 19:44

wiedziałam! xDDDDDD

Zmrużył oczęta, zastanowił się nad czyms a potem wzruszył ramionami.
- Byłem na odwyku, ale mnie wywalili, i miałem się rozwieść z Fran. A, i mam syna, trzyletniego, pojawił się pod moimi drzwiami jakiś czas temu. - zaczał mówić, popijając piwo.

MegaCiacho - 2008-12-03, 19:45

A on wziął soczek i dmuchając w słomkę zaczął robić bąbelki^^
Tea - 2008-12-03, 19:46

Wybuchnął smiechem.
- I jak tak na Ciebie patrze to dochodze do wniosku, że Gabryś jest od Ciebie dojrzalszy. xDDDDD

MegaCiacho - 2008-12-03, 19:47

Zaczął siorbać^^
Tea - 2008-12-03, 19:52

Znowu wybuchnał śmiechem i sobie pił ^^
MegaCiacho - 2008-12-03, 19:55

Tuckerątko zaczęło nucić sobie ten utwór, który Wall-E puszczał^^
Tea - 2008-12-03, 19:57

^^
MegaCiacho - 2008-12-03, 19:57

^^

Papuga^^

Tea - 2008-12-03, 19:58

nie gram z Tobą xPP

Posiedzieli, po^^wali i sobie poszli ;p

TAMTO - 2009-01-16, 21:37

I sobie przyszli tu, a co. Neville od razu zamówił 2 drinki ^^
Mishievous - 2009-01-16, 21:40

A Roxy natychmiast zaczęła sączyć drinczusia xd
TAMTO - 2009-01-16, 21:42

-Co tam? Jak tam Nick? Coś go nie widuje. -powiedział i też zaczął sączyć xd
Mishievous - 2009-01-16, 21:42

- No to jest nas dwoje. - odpowiedziała.
TAMTO - 2009-01-16, 21:46

-To znaczy? -spytał bo nie zrozumiał xd
Mishievous - 2009-01-16, 21:51

- Wiesz kiedy ostatni raz widziałam się z Nickiem? Coś koło listopada, tak mi się wydaje.
TAMTO - 2009-01-16, 21:56

A on na nią popatrzył.
-Ale co, dlaczego? Jesteście w separacji, czy co? xd

Mishievous - 2009-01-16, 21:58

Roxy spojrzała na niego jak na idiotę. xd
- Nic mi o tym nie wiadomo.

TAMTO - 2009-01-16, 22:00

-Oj, żartowałem no, przecież nie jesteście małżeństwem. No chyba, że mnie coś omineło. -wzruszył ramionami. -No ale, nie odzywa sie? Nic? Nie dzwoni? Nie pisze sms'ów? Nawet maila?
Mishievous - 2009-01-16, 22:01

- Neville ;]
TAMTO - 2009-01-16, 22:01

-Listów też nie? -spytał.
Mishievous - 2009-01-16, 22:09

- Neville ;]
TAMTO - 2009-01-16, 22:11

-Hm?
Mishievous - 2009-01-16, 22:13

- Po prostu nic. Zero.
TAMTO - 2009-01-16, 22:14

-Cham. -podsumował. -Twoje zdrowie. -i napił się xd
Mishievous - 2009-01-16, 22:16

- Nie mów tak :P I Twoje też.
TAMTO - 2009-01-16, 22:20

-No ale to prawda. -powiedział. -Żeby sie tak nie odzywać. Mógłby przynajmniej napisać że żyje, o.
Mishievous - 2009-01-16, 22:22

- No cóż. Jest jaki jest. A ja nic na to nie poradzę.
TAMTO - 2009-01-16, 22:25

-Cham. -powtórzył xD
Mishievous - 2009-01-16, 22:28

- Ale Go kocham. - i się lekko zasmuciła, więc się szybko napiła, żeby nie było widać.
TAMTO - 2009-01-16, 22:29

-No, to wiadome. -powiedział i też sie napił. Zamówił kolejne dwa bo sie skończyły.
Mishievous - 2009-01-16, 22:31

- Powinnam zająć się jakimiś interesami. Nie mam szczęścia w miłości, to może przynajmniej w biznesie mi się uda. - zaśmiała się, ale jakoś jej to nie wyszło specjalnie, wiec się zamknęła. xd
TAMTO - 2009-01-16, 22:35

-Księgowa Rozanne Silver... -próbował to sobie wyobrazić xd
Mishievous - 2009-01-16, 22:36

- No co Ty :P Już mam plany na po studiach ;)
TAMTO - 2009-01-16, 22:37

-Taaa? Jakie? xd
Mishievous - 2009-01-16, 22:43

- Będę panią prawnik. A moim guruu będzie moja feministyczna kuzynka. Oto moje plany..- mruknęła xd
TAMTO - 2009-01-16, 22:50

-Ojej, zaczne sie Ciebie bać. -wyszczerzył się xd
Mishievous - 2009-01-16, 22:52

- Nie musisz. - odpowiedziała. - Nev..jesteś moim przyjacielem, wiec pytam: jak myślisz, co powinnam dalej zrobić w sprawie Nicka?
TAMTO - 2009-01-16, 22:53

-Hm. Jeśli go bardzo kochasz to odpowiedź jest oczywista. -odpowiedział.
Mishievous - 2009-01-16, 22:54

- Ale. Niby go mam, ale tak jakbym nie miała.
TAMTO - 2009-01-16, 22:57

-No właśnie. Więc jeśli czujesz sie cholernie źle z tym to ja bym dał sobie spokój, no ale ja nie jestem Tobą.
Mishievous - 2009-01-16, 22:59

- Masz papierosa może? Bo zostawiłam w domu.
TAMTO - 2009-01-16, 23:02

Wyciągnał paczke i jej podał. -Hmmm, w sumie dawno nie paliłem.
Mishievous - 2009-01-16, 23:07

- Zapal ze mną. - uśmiechnęła się odpalając papierosa. - Tak myślę..a może byśmy zapalili coś innego? ;>
TAMTO - 2009-01-16, 23:16

-Nie chce. -popatrzył na nią. -Niby co takiego? xd
Mishievous - 2009-01-16, 23:17

- No nie wiem. Jakieś zioło? xD
TAMTO - 2009-01-16, 23:19

-Ta, będziesz panią prawnik z Jamajki, co?
Mishievous - 2009-01-16, 23:27

- Czemu nie. - uśmiechnęła się. - Idziemy do domu?
TAMTO - 2009-01-16, 23:28

-Idziemy. -pokiwał głową i poszli.
Mimixxx - 2009-02-14, 20:05

Kiwała się pod sceną ^^
TAMTO - 2009-02-14, 20:39

Neville przyszedł tutaj by sie rozerwać. Zamówił sobie drinka i chodził po klubie.
Mimixxx - 2009-02-14, 20:40

Akurat grał jakiś badziewny zespół, więc podeszła do baru. Obczaiła Neva, i zaczęła mu się przyglądac. (;
TAMTO - 2009-02-14, 20:41

A on zauważył, że jakaś ładna dziewuszka mu sie przygląda. Uśmiechnął się do niej, jak najlepiej umiał xd.
Mimixxx - 2009-02-14, 20:43

Też się do niego uśmiechnęła. Wiesz, tak jak Kaya w "effy" w pierwszym sezonie się uśmiechała xD
TAMTO - 2009-02-14, 20:45

hahah, w 3 sie fajnie uśmiecha ^^

A on podszedł do niej.
-Cześć, jestem Neville. Napijesz sie czegoś? -zaproponował xd

Mimixxx - 2009-02-14, 20:47

Nie chce mi się ściągac 3.


-Wódki.- powiedziała, dalej się mu przyglądając. Po chwili odwróciła wzrok, i patrzyła na zespół.

TAMTO - 2009-02-14, 20:51

-Czystej? -zdziwił się. -Ja tam wole czystą zostawiać sobie na później. -wyszczerzył się.
Mimixxx - 2009-02-14, 20:57

-Czystej.- powiedziała.- Podoba ci się?- spytała, trochę dwuznacznie.
TAMTO - 2009-02-14, 20:59

-Jak tam chcesz. -wzruszył ramionami i zamówił jej czystą. -Ale co? -spytał, bo nie wiedział, o co jej dokładnie chodzi xd.
Mimixxx - 2009-02-14, 21:00

-Zespół.- powiedziała zawiedziona xDDD.
TAMTO - 2009-02-14, 21:01

-Hmm. Bywały lepsze. -stwierdził. -O wiele lepsze. -dodał po chwili xd
Mimixxx - 2009-02-14, 21:04

-Bardzo o wiele.- patrzyła zadowolona jak zespół schodzi ze sceny, i wchodzi nowy. Wypiła ten kieliszek XD Zamknęła oczy i zaczęła słuchac muzyki.
TAMTO - 2009-02-14, 21:05

A on patrzył sie na nią, uśmiechając się pod nosem xd.
Mimixxx - 2009-02-14, 21:07

A ona dalej słuchała, kiwając się xD Wiesz jak ;]
TAMTO - 2009-02-14, 21:08

wiem, wiem

A on też, mimowolnie zaczął się kiwać. Lecz dalej jej się przyglądał xd

Mimixxx - 2009-02-14, 21:10

Piosenka się skończyła, a Lea otworzyła oczy.
-Czemu się patrzysz?

TAMTO - 2009-02-14, 21:11

-Jesteś dziewczyną, prawda? Czemu Cie to dziwi? -spytał, nie odpowiadając na pytanie.
Mimixxx - 2009-02-14, 21:13

-Patrzysz tak na wszystkie dziewczyny?- domyśliła się odpowiedzi.
TAMTO - 2009-02-14, 21:14

-Nie o to mi chodziło. -uśmiechnął sie i napił się swojego drinka.
Mimixxx - 2009-02-14, 22:07

Spojrzała na niego z ukosa, zastanawiając się nad czymś, ale nawet ja nie wiem nad czym ;p
TAMTO - 2009-02-14, 22:29

-Będziemy tak stać? -spytał retorycznie. -Chodź, usiądziemy. - i usiadł przy barze.
Mimixxx - 2009-02-14, 22:31

-Chodź, poskaczemy.- akurat grali coś skocznego, głośnego i rockowego.
TAMTO - 2009-02-14, 22:32

-Ah, dziewczyny. -zaśmiał się. Pociągnął ją za ręke. A, że na skakaniu sie znał, to z chęcią zaczął skakać xd
Mimixxx - 2009-02-14, 22:33

Ona też ^^ I skakała, śmiała się, i w ogóle xD Świat stał się kolorowy ^^
TAMTO - 2009-02-14, 22:35

-Ej, nie powiedziałaś mi jak masz na imie. -powiedział głośno, żeby usłyszała, skacząc.
Mimixxx - 2009-02-14, 22:36

Zaczęła się śmiac. I dalej skakała, kręcąc się wokół siebie. (wariatka^^)
TAMTO - 2009-02-14, 22:38

Stwierdził, że to nie ma sensu, więc dalej tańczył. xd
Mimixxx - 2009-02-14, 22:39

Poskakali, a zespół zaczął grac coś wolniejszego.
TAMTO - 2009-02-14, 22:40

-Muszę iść. Miło było Cie poznać... eee? Jak masz na imie? Xd
Mimixxx - 2009-02-14, 22:41

Uśmiechnęła się po swojemu.
-Lea.

TAMTO - 2009-02-14, 22:42

A on też sie uśmiechnął.
-To... eee... do zobaczenia? -powiedział i poszedł.

Mimixxx - 2009-02-14, 22:43

A ona dalej piła, skakała i się bawiła.
Mimixxx - 2009-02-15, 19:51

No to przyszli tutaj. I załóżmy, że nie grali czegoś bardzo rockowego xd
TAMTO - 2009-02-15, 19:52

A to teraz on ją pociągnął za rękę, zachęcając ją do tańca xd
Mimixxx - 2009-02-15, 19:54

I tańczyli ^^
TAMTO - 2009-02-15, 19:55

Zaczął nią wywijać bo tak lubił xd.
-Lepsza jest ta kapela, niż ta wczorajsza xd

Mimixxx - 2009-02-15, 19:57

Zaczęli grac coś wolnego, więc się do niego przysunęła.
-Lepsza...

TAMTO - 2009-02-15, 20:00

A on sie do niej uśmiechnął. Tak bardzo, badzo. No i tańczyli tego wolnego.
Mimixxx - 2009-02-15, 20:02

Przysunęła się do niego jeszcze bliżej, uśmiechając się po swojemu.
TAMTO - 2009-02-15, 20:06

-Ładna jesteś, wiesz? -ogarnął jej włost z twarzy, tak wiesz jak xD
Mimixxx - 2009-02-15, 20:07

-Wiem.- przestała się uśmiechac, i spojrzała mu w oczy.
Tea - 2009-02-15, 20:09

MWAHAHAHAHAHAHAHHAH i rozdzwoniła się komórka Nevcia!!!!! xD
TAMTO - 2009-02-15, 20:11

A on też jej spojrzał w oczy, a uśmiech nie znikał mu z twarzy i oto w tej chwili usłyszał dźwięk swojej komórki.
-Boże.. -przewrócił oczami. Popatrzył na wyświetlacz. -O. -wyrwało mu się.

Mimixxx - 2009-02-15, 20:12

Odsunęła się od niego i czekała co zrobi.
Tea - 2009-02-15, 20:13

Telefon dzwonił xP
TAMTO - 2009-02-15, 20:15

A on odebrał, patrząc się dalej na Leę. Nawet nic nie powiedział.
Mimixxx - 2009-02-15, 20:18

No. xD I tak stali.
Tea - 2009-02-15, 20:22

- Hej cześć, co słychać? Wiesz, tak dzwonię, żeby ten.. no.. - zamilkła na chwilę. Rzadko brakowało jej słów a to był właśnie ten moment. - Po prostu dawno nie rozmawialiśmy. Tęsknię pewnie..
TAMTO - 2009-02-15, 20:23

-Cze.. cześć. -powiedział, będąc zaskoczony. -Wiesz... nie moge zbytnio rozmawiać. -powiedział do słuchawki.
Tea - 2009-02-15, 20:26

- Aha.. Fajnie.. - znów na chwilę zamikła. - To wiesz.. Odezwij się czasem. Bo ten.. Para powinna rozmawiać..
Mimixxx - 2009-02-15, 20:26

Nie chciała przeszkadzac (kurde no, Nev jest naprawdę rozrywany xD), poszła do baru.
TAMTO - 2009-02-15, 20:28

Westchnął dość głośno.
-W tym rzecz... To nie ma sensu, uwierz.- powiedział to z ciężkim serem.

Tea - 2009-02-15, 20:29

- Ale.. - pomyślała o tym, co zaszło z Rach. A potem o tym, że brat jej wyzdrowiał i wraca do DeGrassi. - Może i masz rację.
TAMTO - 2009-02-15, 20:31

-Rozumiesz, prawda? Eh. Więc... -w sumie nie wiedział co ma powiedzieć, a stał tak na środku sali.
Tea - 2009-02-15, 20:39

- Jasne. Masz rację. Zawsze byłeś mądrym chłopcem. - uśmiechnęła się nawet lekko do słuchawki. - No, to pa. - i rozłączyła się, bo nie mogła już powstrzymać chęci jebnięcia się na łóżko i zanoszenia płaczem.
TAMTO - 2009-02-15, 20:41

Schował spokojnie komórke do kieszeni. Westchnął głęboko i wrócił do Lei, nic nie mówiąc.
Mimixxx - 2009-02-15, 20:45

Odwróciła się do niego, nastrój prysł xD
TAMTO - 2009-02-15, 20:48

-Rozstałem sie ze swoją dziewczyną. -wytłumaczył i skrzywił się. Zamówił sobie wódke, dla Lei również. Lubił pić w takich sytuacjach.
Mimixxx - 2009-02-15, 20:51

Nie chciała się wtrącac. Napiła się wódki, i czekała, czy zacznie o tym mówic, czy zmieni temat.
TAMTO - 2009-02-15, 20:52

Też sie napił.
-Ah. -skrzywił się, -Mów coś. Nie milcz, nie teraz.

Mimixxx - 2009-02-15, 20:57

-Chciałam się z tobą seksic, ale w tej sytuacji to chyba nie najlepszy pomysł.- palnęła coś co pierwsze przyszło jej na myśl xD
TAMTO - 2009-02-15, 20:59

Wypił kolejną zawartość kieliszka.
-Eeee... aha... -nawet nie dotarło do niego, co mówiła.

Mimixxx - 2009-02-15, 21:04

Zauważyła, że rozstanie z dziewczyną bardzo go przygnębiło.
-Potrzebujesz czegoś?- wyciągnęła z kieszeni jointa w jego stronę.

TAMTO - 2009-02-15, 21:08

-Niee. -pokiwał głową i odsunął jej ręke. -Wiesz, lepiej już pójde. -zapłacił za wódke. -Cześć. -i poszedł.
Mimixxx - 2009-02-15, 21:11

Patrzyła jak odchodzi. Wypaliła jointa, posiedziała przy barze, i wyszła.
Karmel - 2009-03-27, 11:15

- O tu jeszcze nie miałam przyjemności pić. To znaczy nie było mnie tutaj. - powiedziała gdy weszły do środka. Zajęły miejsce i czekały na zamówioną wcześniej butelkę jakiejś gorzałki xD
Nisen - 2009-03-27, 11:17

Zaśmiała się lekko i usiadła wygodnie na krześle.
- Ty alkoholiczko- pokręciła głową- Piłaś kiedyś na cmentarzu? xD - spytała, rozlewając kolejeczkę.

Karmel - 2009-03-27, 11:22

- Zdarzało mi się pić w autobusie, w windzie, na terenie szpitala psychiatrycznego czy przed posterunkiem policji, ale na cmentarzu jeszcze tego nie robiłam. - uśmiechnęła się cwaniacko. - Więc mamy już pomysł na kolejne picie xD - Przy pierwszym wznieśmy toast^^ . Wypijmy za... z resztą ty wymyśl za co bo mi to czasem nie wychodzi. - przypomniało jej sie jak ostatnio wznosiła toast przy Lei.
Nisen - 2009-03-27, 11:29

- Wypijmy za sex, bo jest fajny xD- uniosła swój kieliszek czy co to tam było i stuknęła się z Naomi- Szpitala psychiatrycznego? Wśród tych wszystkich pojebów, świrów i tak dalej? - zrobiła wielkie oczy, ona by się bała- Kiepska jest ta kapela, już ja zagrałabym lepiej xD- spojrzała w kierunku sceny.
Karmel - 2009-03-27, 11:35

Gdy wspomniała o seksie zaczęło sobie wyobrażać go razem z nią^^
- Kurwa opamiętaj się! - przeklęła na siebie w myśli i potrząsnęła głową.
- Tak wśród świrów, ale oni i tak byli pozamykani. - wyszczerzyła się i spojrzała chłopaków na scenie. - No to idź i pokaż im co potrafisz. - zaproponowała dalej się szczerząc. - A swoją drogą nie wiedziałam, ze jesteś utalentowana muzycznie xP

Nisen - 2009-03-27, 11:38

- No bo nie jestem, ale oni są tak beznadziejni, że nawet głuchy zagrałby lepiej- odparła przenosząc wzrok z kapeli na Naomi- Chyba zrywam z Dżunhołem- odparła, kiedy dopiła 4 kieliszek^^.
Karmel - 2009-03-27, 11:42

- Dlaczego? - spytała choć bardziej interesował ją sam fakt, że chce to zrobić a nie powód. - W sumie wydaje się trochę dziwny, nie jest czasem opóźniony w rozwoju? - zapytała poważnie po czym wzięła flaszeczkę i rozlała im, skręta zostawiła na później :)
Nisen - 2009-03-27, 11:50

- Opóźniony w rozwoju?- zaśmiała się- Jakoś nigdy się nad tym nie zastanawiałam^^Może coś w tym jest- poruszała brwiami- Czasami właśnie tak się dziwnie zachowuje, nie, żeby od razu dostawał jakiegoś ślinotoku, tylko mam wrażenie, że zachowuje się jak 10 latek xD- odetchnęła z ulgą, kiedy na scenę wszedł jakiś inny zespół.
Karmel - 2009-03-27, 11:53

Zaśmiała się słysząc słowa Ems^^
- Wydaje się być takim dobrym i porządnym chłopcem, choć fakt trochę zdziwaczałym i... dobra jeszcze jest twoim chłopakiem więc nie będę na razie w ten sposób wypowiadać sie na jego temat. - rozlała po jeszcze jednym. - Przy tobie nie opłaca mi się w ogole trzeźwieć xD - wspominałam już że spostrzegawcza z niej dziewczyna była ;)

Nisen - 2009-03-27, 16:00

/ wyrzuciło mnie ;cccccccc

- Mam pomysł. Założymy się o coś?- podparła się łokciami o blat stołu i spojrzała cwanie na Naomi xD

Karmel - 2009-03-27, 16:05

Spoko loko i tak miałam gości xD

- Zależy o co chcesz się zakładać. - zmrużyła lekko oczy, żeby wyglądać groźnie xD

Nisen - 2009-03-27, 16:20

- O koszule wokalisty. Ten kto przegra, będzie musiał ją jakoś zdobyć- wyszczerzyła się i rozlała po 8 kieliszków dla siebie i Naomi- Kto wypije pierwszy- dodała, zdając sobie sprawę, że prędzej się porzyga niż to wypije, ale co tam xD
Karmel - 2009-03-27, 16:28

- Niech będzie. - chwyciła za kieliszek. - Ale jak się porzygam to będzie tylko i wyłącznie twoja wina. - wyszczerzyła się i zaczęła pić xD

teraz to mnie wywaliło ;/

Nisen - 2009-03-27, 16:39

Wypiła zaledwie 4 kieliszki i już było jej nie dobrze xD Zacisnęła pięści i próbowała wypić piąty, ale zapach wódki powoli ją obrzydzał. No ale nie poddawała się i bacznie obserwowała Naomi czy nie oszukuje xD
Karmel - 2009-03-27, 16:43

- Więcej nie wypiję. - powiedziała przy 6^^ - Wypijesz jeszcze 2 i wygrałaś, w ogóle to o co się założyłyśmy? Nie pamiętam już. - wybuchnęła smiechem xP
Nisen - 2009-03-27, 16:45

Zachłysnęła się wódką ze śmiechu i podniosła ręce do góry, pokazując Naomi, żeby ją poklepała xD
Karmel - 2009-03-27, 17:00

Wstała szybko przewracając przy tym krzesło i zaczęła ją klepać.
- Wszystko w porządku? - zmartwiła się trochę. - Może pojdziemy już do domu? Mam dość na dzisiaj. - próbowała pomoc jej wstać xD

Muszę spadać do pracy :/

ebcia - 2009-04-11, 21:20

Jak za starych dobrych czasów, Fran i Shell przyszły tu, o xD
Paskuda Kamila - 2009-04-11, 21:21

I jak za starych dobrych czasów piły za darmo. ;)
ebcia - 2009-04-11, 21:23

Znaczy, Fran soczek xD
Paskuda Kamila - 2009-04-11, 21:25

A Shell wódkę of kors ;)
ebcia - 2009-04-11, 21:32

- To zdrowia- stuknęły się xD
Paskuda Kamila - 2009-04-11, 21:39

- Zaśpiewamy coś? xD - zapytała Shell.
ebcia - 2009-04-11, 21:54

- Śpiewaj, ja na trzeźwo nie dam rady xD
Paskuda Kamila - 2009-04-11, 21:59

- Łe sama to się wstydzę. - skałamała Shell. - Masz może paprykę przy sobie?
ebcia - 2009-04-11, 22:02

- Tak, zawsze niosę słoik - wyszczerzyła się, a potem podniosła wzrok- O, DSS... ^^
Paskuda Kamila - 2009-04-11, 22:04

- O. - skomentowała Shell. xD
ebcia - 2009-04-11, 22:07

No to ruda małpa im pomachała, więc się przysiedli, a że Marco miał swój uroczy akordeon, to zaczął grać ^^
Paskuda Kamila - 2009-04-11, 22:09

I bylo fajnie? xD
ebcia - 2009-04-11, 22:13

Pfff xD
- Spiewaj, Shell- odezwał się Craig, szturchając ją w ramię, a Jimmy zamówił dla wszystkich kolejkę. Za dobre wyniki w nauce dostał stypendium, więc mógł wszystkim stawiać ^^ A Fran soczek piła xD

Paskuda Kamila - 2009-04-11, 22:18

- A co Ty nie umiesz? - uśmiechnęła się do niego złośliwie. - Moim zdaniem Fran powinna dać wystep. - pokazała Fran język. xD
ebcia - 2009-04-11, 22:20

- Taaa... żeby tu wszyscy umarli? To co, idziemy na scenę? - wstała i się uśmiechnęła do przyjaciółki xD
Paskuda Kamila - 2009-04-11, 22:27

To Shell ją pociągnęła na scene, a jak. xD
ebcia - 2009-04-11, 22:27

A za nimi Marco i akordeon ^^
Paskuda Kamila - 2009-04-11, 22:30

I śpiewali. Cos RENTowego pewnie. ;)
ebcia - 2009-04-11, 22:33

W nowej akordeonowej interpretacji xD
Paskuda Kamila - 2009-04-11, 22:35

Do tego jeszcze zaczęli tańczyć, a tłum nasladował ich kroki. xD
ebcia - 2009-04-11, 22:36

O, tańczyli Opa Opa! xD Pokazywałam Ci to? xD
Paskuda Kamila - 2009-04-11, 22:40

nie xD

A potem przeszli do kankana. xD

ebcia - 2009-04-11, 22:44

Nie, tańczą Opa Opę xD Tu piosenka: http://www.youtube.com/watch?v=Dqzrofdwi-g xD
A tu taniec xDD http://www.youtube.com/watch?v=CXPHsRN0QMI

Paskuda Kamila - 2009-04-11, 22:49

xDDDDD

To tańczyli opa opę, tłum szalał, kobiety rzucały bieliznę na scenę. Xd

ebcia - 2009-04-11, 22:50

I tańczyli, a ja małe zw xD
Paskuda Kamila - 2009-04-11, 22:55

A oni kiedyś skończą występ? xD
ebcia - 2009-04-11, 22:58

Jak Jelby się zejdą ^^
A Fran zgłodniała, więc zeszła ze sceny i zadzwoniła do pizzerii najbliższej po jakieś kilkanaście lub kilkadziesiąt pizz xD

Paskuda Kamila - 2009-04-11, 23:04

pfy!

To oni ładnie zakończyli występ. - Byliśmy cudowni. - stwierdziła Shell. ^^

ebcia - 2009-04-11, 23:05

I pizza przyszła :DD
Paskuda Kamila - 2009-04-11, 23:07

Ale po chwili już jej nie było, bo wszyscy byli glodni. Xd
ebcia - 2009-04-11, 23:11

A Fran rozkminiała z Craigem, jakby smakowała Pepperoni z sosem czekoladowym ^^
Paskuda Kamila - 2009-04-11, 23:23

To reszta gadała o płycie PSS. ;)
ebcia - 2009-04-11, 23:26

I z rozkmin przeszli do czynów xD I dorzucili jeszcze coś owocowego xD
Paskuda Kamila - 2009-04-11, 23:30

nie moge juz xD

A reszta piła juz chyba setną kolejkę. xD

ebcia - 2009-04-11, 23:34

Grać? xD
Niech się Jelby zejdą to możemy kończyć xD

No a oni jedli, jak dwa lata temu, kiedy byli razem, szczęśliwi, beztroscy ^^

Paskuda Kamila - 2009-04-11, 23:38

Shell popatrzyła dziwnie na Fraig, uśmiechając sie pod nosem. xD
ebcia - 2009-04-11, 23:39

No, Jimmy dostał stypendium, niech świętują ^^

Kontynuowali xD

Paskuda Kamila - 2009-04-11, 23:45

I świętowali do rana.
I ja tam byłam miód i wino piłam, amen.;)

Szpyra - 2009-04-14, 20:45

-Nazwiesz mnie barbie jeszcze raz a zrobię Ci lewatywę.-mruknęła i kopnęła go w tyłek.
Tea - 2009-04-14, 20:47

Zaśmiał się uroczo.
- Wybacz, wybacz.. - uniósł ręce w pojednawczym geście. - To tylko piosenka, madame. Poza tym, nawet nie znam twojego imienia..

Szpyra - 2009-04-14, 20:48

-I dobrze, nie chce aby osoba którą zaraz przelecę znała moje imię.-uniosła dumnie brew i weszła głębiej, po chwili zatrzymała się.-Takich rzeczy nie robi się na pierwszej randce xD.
Tea - 2009-04-14, 21:24

Zamrugał, bo nie do końca załapał o co jej chodzi. Usłyszał jednak, że ktoś kogoś przeleci, więc poszedł za nią, wzruszając ramionami xD
Szpyra - 2009-04-14, 21:30

Usiadła przy jakimś stoliku,znowu zapaliła fajkę.-Możesz zamówić coś mocniejszego.
Tea - 2009-04-14, 21:36

- Dzięki za pozwolenie.. - pomyślał, ale powstrzymał naturalną reakcje, kurwa, musi coś przelecieć żeby poczuć się mężczyzną! xD Usiadł i zamówił coś ^^
Szpyra - 2009-04-14, 21:41

Rozwaliła się na kanapie ( akurat tam były takie sofy ) i zdjęła okulary.Rozpuściła także włosy.
Tea - 2009-04-14, 21:43

Zobaczył jej okropne oczy i się załamał. Nie no, bez przesady. Nie jest aż tak bardzo potrzebujący.
- Dobra, kicia, ja będę leciał. - poklepał ją po kolanie i uciekł.

Szpyra - 2009-04-14, 21:44

Zasalutowała i napiła się drinka.Wypiła całego w jednej minucie i ruszyła na parkiet.
Karmel - 2009-04-14, 22:07

Lekko wstawiona jeszcze Naomi po piciu z Leą, chodziła po mieście, gdy usłyszała muzykę dobiegającą z klubu weszła do środka i zaczęła podrygiwać w jej rytm^^
Szpyra - 2009-04-14, 22:08

Kat akurat paliła przy wyjściu.W drugiej dłoni trzymała piwo.-Cześć.
Karmel - 2009-04-14, 22:11

- Hej. - zachwiała się troszkę obracając w jej stronę, stwierdziła że chyba da radę polubić dziewczynę widząc, że nie należy chyba do zgrai tych wszystkich snobów i gburów w tym mieście xD - Użyczysz mi znowu ognia? - wyciągnęła papierosa i wsadziła go sobie do buzi.
Szpyra - 2009-04-14, 22:12

-Pewnie.-zapaliła i uśmiechnęła się.-Wstąpisz na piwo?
Karmel - 2009-04-14, 22:14

- Z miłą chęcią. - zaciągnęła się i ruszyła pierwsza w stronę baru.
Szpyra - 2009-04-14, 22:15

Weszła zaraz za dziewczyną.Pokazała jej swoją miejscówkę i przyniosła piwo.-Trzymaj.
Karmel - 2009-04-14, 22:16

- O za darmo^^ jaka ona miła. - pomyślała i usiadła w miejscu, które wskazała jej Kat.
- Naomi. - przedstawiła się z uśmiechem na twarzy.

Szpyra - 2009-04-14, 22:17

-Kat.-powtórzyła za nią i wzięła łyka.-Skąd jesteś?
Karmel - 2009-04-14, 22:18

- Pochodzę stąd, ale prawie całe życie spędziłam w Anglii. - odpowiedziała na jej pytanie i też się napiła. - A ty?
Szpyra - 2009-04-14, 22:20

-Bronx, Nowy Jork.-powiedziała dumnie i pokazała jej pierścienie w kształcie serc na których widniał napis "Love Is Blind".-My nie wierzymy w miłość, tylko sex,kasę i pożądanie.
Karmel - 2009-04-14, 22:22

Zamrugała kilkakrotnie oczami, spytała tylko skąd pochodzi, a tu od razu dostała tak wyczerpującą odpowiedź.
- My? - pomyślała że mówi o wszystkich mieszkańcach Bronxu i Nowego Jorku xD

Szpyra - 2009-04-14, 22:24

-Wszyscy z Bronx'u.-uśmiechnęła się.-Chciałam żebyś wiedziała w ostateczności w co się pakujesz.
Karmel - 2009-04-14, 22:27

- Na razie w nic się nie pakuję piję tylko z tobą piwo i okradam cię z ognia. - zaśmiała się. - Jakoś dam radę jeśli tylko ty nie wpakujesz się do łóżka komuś kogo ja mogę pokochać bo akurat w miłość wierzę. - powiedziała nie mając nikogo konkretnego na myśli xP
Szpyra - 2009-04-14, 22:28

-Tego Ci nie powiem.-uśmiechnęła się,usłyszała swoją swoją ulubioną piosenkę.-Zatańczysz?
Karmel - 2009-04-14, 22:30

Odstawiła butelkę na stół i zgasiła peta po czym pociągnęła ją za rękę w stronę parkietu.
- Miałam na to ochotę gdy tylko usłyszałam muzykę. - zaczęła tańczyć wymachując przy tym rękami xD

Szpyra - 2009-04-14, 22:31

-Mogłaś ty mnie zaprosić.-mruknęła tańcząc hip hop ^^. Co chwilę zbliżała się do Naomi.
Karmel - 2009-04-14, 22:33

- Następnym razem to zrobię. - dalej się bawiła, nie zwracając uwagi na to, że Kat coraz bardziej się zbliża, przecież tańczyły xD
Szpyra - 2009-04-14, 22:40

-Dziś robimy miejsce dla Kat, pseudonim "Verbz" która obiecała nam zaśpiewać po tym jak przegrała swój zakład.-krzyknął gościu na scenie a ludzie zaczęli klaskać.-Kurwa!-wymamrotała pod nosem.
Karmel - 2009-04-14, 22:42

Nie miała pojęcia o co chodzi i o kogo chodzi. Stanęła i razem z innymi zaczęła klaskać.
Szpyra - 2009-04-14, 22:44

Pokazała środkowy palec do faceta i weszła na scenę.Przyłożyła mikrofon do ust.-Prosimy o utwór, może...-czarnoskóry mężczyzna popatrzyła na tłum ludzi i dostrzegł blond niewiastę.-... koleżanka Kat zaproponuje?
Karmel - 2009-04-14, 22:47

Teraz już była bardziej uświadomiona w tym co się działo. Gdy mężczyzna poprosił ją o zaproponowania piosenki, wypaliła nie zastanawiając się nad tym co mówi, a dokładniej to krzyczy bo tam głosno troszkę było.
- Coś z repertuaru Britney Spears^^ - popatrzała na Kat i czekała aż ujrzy jej zadowolony wyraz twarzy xD

Szpyra - 2009-04-14, 22:49

-For Fuck's sake.-mruknęła wywracając oczami.Ludzie mogli to usłyszeć,Kat chyba zapomniała ,że trzymała mikrofon.-Hit me baby one more time.-zaczął krzyczeć tłum.
Karmel - 2009-04-14, 22:51

Nie wiedziała jak inni, ale ona słyszała słowa Kat po których zaczęła się śmiać.
- Dajesz maleńka!- zawołała do niej dalej się śmiejąc, a tłum nie przestawał powtarzać słów piosenki.

Szpyra - 2009-04-14, 22:55

Wzruszyła ramionami i wypięła się do tłumu.-Oh baby, baby
How was I supposed to know...-oblizała się seksownie xD.

Karmel - 2009-04-14, 22:57

Poklaskała chwilę razem z tłumem po czym wróciła do stolika bo pić jej się zachciało. Wyciągnęła kolejnego papierosa, ale przypomniała sobie, że nie ma ognia więc czekała aż Kat skończy i wróci do stolika.
Szpyra - 2009-04-14, 23:00

Kat machnęła ręką i wróciła do stolika.Każdy jej gratulował udanego występu.-Przepraszam xD.
Karmel - 2009-04-14, 23:01

- Za co? - spytała i ręką wskazała na papierosa, mając nadzieję, że domyśli się o co jej chodzi. - A i ten nawet nieźle ci poszło. - uśmiechnęła się lekko.
Szpyra - 2009-04-14, 23:04

-Za to wszystko... ,że Cię zostawiłam.-uśmiechnęła się sztucznie i odpaliła 3 fajkę.
Karmel - 2009-04-14, 23:06

- A za to. - wzięła od niej ognia bo chyba jej nie odpaliła, wiec sama to zrobiła. - Przynajmniej dobrze się bawię, a dziś było mi to bardzo potrzebne, wiec powinnam ci raczej dziękować niż wybaczać. - zaciągnęła się i dopiła piwo.
Szpyra - 2009-04-14, 23:07

-Coś się stało?-spytała słysząc "dziś było mi to bardzo potrzebne".
Karmel - 2009-04-14, 23:09

- Pamiętasz tego dziwne kolesia, który rano żebrał o papierosa? - miała pewnośc że pamięta. - Gdy poszłaś rozwalił mój aparat. - westchnęła przypominajac to sobie. - I jeszcze się wielce oburzył, że się zdenerwowałam, a jaki normalny człowiek by tego nie zrobił? - znów westchnęła.
Szpyra - 2009-04-14, 23:10

-Dupek.-wycedziła wypuszczając dym z buzi.-Jaki to był aparat? Ten którym pstrykałaś dziś fotki?
Karmel - 2009-04-14, 23:13

- Sony Alpha 350, miałam do niego sentyment. - potrząsnęła głową i wstała. - Ale nie przyszłam tu po to, żeby zamulać. Jeszcze raz to samo? - nie czekajac na odpowiedź skierowała się w stronę baru, a po chwili wróciła z dwoma piwami, jedno z nich podała Kat.
Szpyra - 2009-04-14, 23:15

-Dzięki, a aparat wydaje się...drogi.-mruknęła otwierając piwo.-Sony to nie jakaś podrzędna firma.
Karmel - 2009-04-14, 23:17

Wywróciła oczami bo powiedziała, ze nie chce zamulać czyli miała na myśli to, ze nie chce rozmawiać o aparacie.
- Co w ogole cię sprowadza do tego miasta? Tu ludzie wydają się bardziej...- zlustrowała ją wzrokiem. - nudni.

Szpyra - 2009-04-14, 23:18

-Praca czyli innymi słowy... pieniądze.-odpowiedziała na pytanie,nie chciała gadać o aparacie skoro blondi nie czuje się na siłach.
Karmel - 2009-04-14, 23:21

- Czym takim się zajmujesz, że musiałaś się przeprowadzać ze względu na pracę? - zaciekawiło ją to, w sumie sama szukała pracy więc może Kat mogłaby jej coś załatwić, ale na razie o to nie pytała.
Szpyra - 2009-04-14, 23:27

Pogadały trochę,potańczyły i poszły.
Mishievous - 2009-04-27, 19:44

Roxy siedziała sobie z soczkiem i coś tam nuciła pod nosem.
Dobcia - 2009-04-27, 19:50

- Dobry. - podszedł do niej Nick ze swoim piwem, standardowo i pocałował ją.
Mishievous - 2009-04-27, 19:52

- Siemanko. - uśmiechnęła się jak żul na widok jabola. xd
Dobcia - 2009-04-27, 19:58

- Co tam? - usiadł sobie naprzeciwko niej i pociągnął łyka z butelki.
Mishievous - 2009-04-27, 19:59

- Tak sobie rozmyślam o wszystkim. O sobie. O Tobie. O nas. - odpowiedziała.
Summer - 2009-04-27, 20:04

Pinky wparowała do swojego ulubionego klubu. Rozglądając się za wolnym miejscem prawie ,że złamała by obcas . Ale w końcu znalazła jakąś zajebistą miejscówkę i dosiadła się do waszych postaci xD.
Dobcia - 2009-04-27, 20:04

- A tak bardziej rozwinąć możesz?
Mishievous - 2009-04-27, 20:05

- Długo już jesteśmy razem. - rzuciła. - Cześć. - uśmiechnęła się do dziewczyny prawie nie speszona. xD
Dobcia - 2009-04-27, 20:06

Nick trochę się zirytował, bo chciał o coś zapytać Roxy, ale uśmiechnął się i kiwnął głową do nieznajomej.
Summer - 2009-04-27, 20:07

Oj sorki resorki , nie zauważyła ,że są na randce^^.Posłała im rozbawiony uśmiech i poszła pod scenę...^^
Mishievous - 2009-04-27, 20:09

randce? ;p

A Roksi tylko spojrzała się na nią. xd

Dobcia - 2009-04-27, 20:14

(nie są na randce ; ) )
Uniósł brwi w zdziwieniu i wzruszył ramionami.
- No, dość długo, też nad tym myślałem ostatnio. Dośc dużo.

Mishievous - 2009-04-27, 20:15

- Hmm jakieś wnioski?
Dobcia - 2009-04-27, 20:26

- Może. - Nickóż nie czuł się gotowy, żeby jej o tym mówić.
Mishievous - 2009-04-27, 20:27

- Może. - powtórzyła.
Dobcia - 2009-04-27, 20:31

- A Ty co wymyśliłaś? - próbował jakoś odwrócić jej uwagę od siebie, aż się zgrzał ze zdenerwowania.
Mishievous - 2009-04-27, 20:34

- Nic szczególnego. - odpowiedziała wymijająco. Roxy stwierdziła, że chociaż raz nie będzioe bawić się jako pierwsza w żadne wyznania ;)
Dobcia - 2009-04-27, 20:47

'No to nam się rozmowa udała' pomyślał trochę poirytowany. Ale nie powiedział tego na głos.
Mishievous - 2009-04-27, 20:49

- Kurwa, Nick. Będziesz tak siedział i milczał? o.0
Dobcia - 2009-04-27, 20:51

- A co mam mówić? - zdziwił się i odkaszlnął. - Po prostu jedna sprawa mnie męczy i próbuję to sobie ułożyć jakoś i o.
Mishievous - 2009-04-27, 20:53

- Może chociaż RAZ jeden jedyny RAZ powiesz co cię tak męczy?
Dobcia - 2009-04-27, 20:56

- Dowiesz się. O to się nie martw. - w tym momencie Nick zaczął się denerwować, jakby go coś w środku rozrywało.
Mishievous - 2009-04-27, 20:58

- Oczywiście. "Kiedyś Ci powiem" "dowiesz się później" "muszę ogarnąć" . - odpowiedziała tak, jak on zwykł jej mawiać.
Dobcia - 2009-04-27, 21:02

Trochę się spiął.
- Wiesz co, nie wierzę, że Ty masz zawsze tak, że z łatwością Ci przychodzi mówienie wszystkiego.

Mishievous - 2009-04-27, 21:03

- Nie przychodzi mi z łatwością. Ale gdybym prawie rok temu nie powiedziała Ci o tym, co do Ciebie czuję, to pewnie nie siedzielibyśmy tutaj razem dzisiaj ;)
Dobcia - 2009-04-27, 21:10

- Nie wiem. - wzruszył ramionami. Dopił piwo dosłownie jednym łykiem i wyciągnął papierosa, oczywiście wyciągnął też paczkę w kierunku dziewczyny.
Mishievous - 2009-04-27, 21:11

- Mam swoje. - odpowiedziała. - Nie denerwuj się, kochanie ;)
Dobcia - 2009-04-27, 21:16

- Nie denerwuję się. - skłamał, co mu za bardzo nie wyszło xd
Mishievous - 2009-04-27, 21:19

- Jasne, jasne. Długo już ze sobą jesteśmy. Znam całkiem nieźle Twoje reakcje. Ale dobrze, nie będę drążyła tematu. Zostaw to sobie w swoim całkiem sporym worze "słów niewypowiedzianych". - dodała z lekkim uśmiechem.
Dobcia - 2009-04-27, 21:22

- Okej.
Mishievous - 2009-04-27, 21:24

Roxy napiła się soku, bo w sumie już ją znudził własny monolog.
Dobcia - 2009-04-27, 21:27

- Dobra, słuchaj. Wiem, że Cię masakrycznie wkurwiam z tym moim nicniemówieniem, ale jednak nawet ja mam takie chwile, że sie boję Twojej reakcji. - wykrztusił z siebie w końcu w błyskawicznym tempie i od razu zaciągnął papierosem.
Mishievous - 2009-04-27, 21:28

- Jestem aż taka straszna, powiadasz? ;)
Dobcia - 2009-04-27, 21:31

- A gdybyś była facetem i chciałabyś się oświadczyć dziewczynie, którą kochasz, nie bałabyś się odmowy?
Mishievous - 2009-04-27, 21:32

- Nie jestem facetem, wiec skąd mam wiedzieć... Przepraszam, możesz powtórzyć?
Dobcia - 2009-04-27, 21:35

Przełknął głośno ślinę, odetchnął i spojrzał jej w oczy.
- Roxy, rozchodzi się generalnie o to, że ja naprawdę myślę o tym, co nas łączy poważniej niż o czymkolwiek w moim życiu. I właściwie nie wyobrażam sobie mojej przyszłości bez Ciebie. - przerwał na chwilę, bo zaschło mu w gardle.

Mishievous - 2009-04-27, 21:37

Jemu zaschło w gardle, ale to co się działo z Roxy jest nie do opisania. Momentalnie pobladła i ledwo udało jej się w porę powstrzymać przed tym, aby nie rzucić się do ucieczki. xD
Dobcia - 2009-04-27, 21:40

- No. I kontynuując to ja już nie wiem co powiedzieć, bo przez Twoją niecierpliwość nie zdążyłem dopracować tej wersji.
Mishievous - 2009-04-27, 21:41

- Chyba mi słabo. - wymamrotała. - Po co ja się pytałam? - zapytała bardziej siebie, niż jego.
Dobcia - 2009-04-27, 21:46

- No kurwa mówiłem. - wzruszył ramionami, bo jakoś tak jak już z siebie to wyrzucił to go nieco odstresowało.
Mishievous - 2009-04-27, 21:47

- I nad tym tyle czasu rozmyślałeś? - jęknęła.
Dobcia - 2009-04-27, 21:49

- Nie, wiesz co, pomyślałem o tym pięć minut temu. - nieświadomie zaczął ironizować.
Mishievous - 2009-04-27, 21:50

- Skończ. To poważne. Ale przysięgam tu i teraz, że już nigdy nie będę chciała nic z Ciebie na siłę wyciągać. o.0
Dobcia - 2009-04-27, 21:52

- I tego się spodziewałem. - zrobił jakąś taką przygaszoną minę i zaczął palić kolejnego papierosa.
Mishievous - 2009-04-27, 21:55

Roxy wstała i kucnęła koło Nicka kładąc mu dłonie na kolanach.
- Ja za to się tego nie spodziewałam. Kompletnie mnie zaskoczyłeś. Ale to nie znaczy, że się nie cieszę. - uśmiechnęła się lekko.

Dobcia - 2009-04-27, 21:58

- Tak? - zdziwił się. PRzyjrzał się jej uważnie. - Ty na pewno jesteś moją Roxy?
Mishievous - 2009-04-27, 22:00

- Tak, tylko, że po przejściach. - rzuciła. - Może i.. nie widziała mi się nigdy taka wizja, przynajmniej nie w tym momencie, ale ja Cię kocham, Nick. I prędzej czy później by chyba tak było. A poza tym, kto powiedział, że nie może być później? ^^
Dobcia - 2009-04-27, 22:03

- Nie mówię, że musi być tu i teraz. Oczywiście, że nie musi. Tylko wolałbym, żebyś wiedziała.
Mishievous - 2009-04-27, 22:05

- I już wiem. I chcę żebyś wiedział, że...też chce spędzić z Tobą życie ;)
Dobcia - 2009-04-27, 22:10

Nick się zburaczył <o matko, jak on się dawno nie czerwienił xd>, potem szeroko uśmiechnął a potem pociągnął Roksi do siebie na kolana i straaasznie namiętnie pocałował xd
Mishievous - 2009-04-27, 22:11

- Oh. - westchnęła jak się oderwała lekko od niego. - Zmieniamy lokal? ^^
Dobcia - 2009-04-27, 22:17

- A co to za pytanie? - zaśmiał się i pociągnął ją za rękaw ku wyjściu.
Mishievous - 2009-04-27, 22:18

- Za dużo wrażeń jak na jeden dzień. - pocałowała go i wyszli.
Mimixxx - 2009-05-03, 20:29

Stała pod sceną. Nie było dużo ludzi, więc swobodnie kiwała się w rytm muzyki z drinkiem w ręku.
TAMTO - 2009-05-03, 20:30

A co tam, przyszedł do klubu. Usiadł przy barze. Zauważył Leę, lecz nie podszedł do niej od razu.
Mimixxx - 2009-05-03, 20:34

Ona go nie widziała. Zespół grał świetnie, więc się tylko wsłuchiwała w muzykę. W międzyczasie jakiś many podszedł do niej, żeby ją trochę poobmacywac, ale go spławiła, i dalej się bawiła. : @
TAMTO - 2009-05-03, 20:39

Podszedł do niej. Nagle wystawił jej swoją twarz porzed jej oczętami i sie uśmiechnąl xD
Mimixxx - 2009-05-03, 20:43

Przestraszyła się, ale po chwili go pocałowała.- Cześc, brzydalu.
TAMTO - 2009-05-03, 20:44

Uśmiechnął sie.
-Dobrze, że przynajmniej ty w naszym związku jesteś ładna XD

Mimixxx - 2009-05-03, 20:48

-No ktoś musi.- westchnęła. Nagle coś jej się przypomniało i uśmiechnęła się do wspomnien ^^.- Tutaj się poznaliśmy.
TAMTO - 2009-05-03, 20:49

-A no... rzeczywiście. -przypomniał sobie. -Bywajmy tu częściej xd
Mimixxx - 2009-05-03, 20:55

-Taaak.- dopiła drinka i postawiła gdzieś tam szklankę. Wróciła do skakania pod sceną, bo ino skoczny kawałek był.
TAMTO - 2009-05-03, 20:56

Zaczął skakać razem z nią xD
Mimixxx - 2009-05-03, 20:58

No to skakali, tańczyli i bawili się, a zespół dawał czadu :U. Ludzi przybywało, a Lea dostała z glana w brzuch, bolało, ale się nie przejęła i skakała dalej. :D
TAMTO - 2009-05-03, 20:59

A on ją pocałował w podskokach. Ledwo trafił ale sie udało XDDD
Mimixxx - 2009-05-03, 21:00

To ona przestała skakac, stanęła i go też pocałowała. A ludzie dookoła odbijali się od nich :I
TAMTO - 2009-05-03, 21:03

Kopnął kogoś tam, tak specjalnie. Dalej ją całował xd
Mimixxx - 2009-05-03, 21:08

Jej się znudziło, więc wróciła do bawienia się : O.
TAMTO - 2009-05-03, 21:09

-Nie chcesz sie ze mną całować. -obraził sie xd
Mimixxx - 2009-05-03, 21:15

Nie usłyszała go w ogóle w tym hałasie. :T
TAMTO - 2009-05-03, 21:16

Odwrócił się plecami xD
Mimixxx - 2009-05-03, 21:21

No dobra, załóżmy, że była przerwa, i częsc ludzi poszła gdzieśtam. Zziajana Lea spojrzała na Neva.
-Czemu tak stoisz, co tam jest?- zaczęła patrzec tam gdzie on.

TAMTO - 2009-05-03, 21:23

-Jestem na Ciebie obrażony, wiesz? -powiedział ze sztucznym fochem xd
Mimixxx - 2009-05-03, 21:26

-O.- zdziwiła się trochę, bo nie zauważyła nawet :M- No to bądź. xD
TAMTO - 2009-05-03, 21:28

Wziął swojego drinka i zaczął skakać tam gdzieś dalej xd
Mimixxx - 2009-05-03, 21:29

A ona poszła odpocząc przy barze, bo się zmęczyła bardzo tym skakaniem. Zamówiła sobie wódkę i patrzyła na Nefcia i ludzi.
TAMTO - 2009-05-03, 21:31

Dalej skakał xdd A Lea poszła a on dalej skakał xd
TAMTO - 2009-05-04, 20:36

Daan przyszedł do klubu, bo miał ochotę poszaleć. Usiadł przy barze i zamówił jakiegoś drinka, na początek lekkiego.
Szpyra - 2009-05-04, 20:37

Tuż obok niego siedział Nathan, pił coś tam xD.
TAMTO - 2009-05-04, 20:39

Popatrzył na chłopaka. Wydawało mu sie, że gdzieś go widział. Ale co tam, pił dalej drinka. Stwierdziłl, że już nie tylu facetów widział xd
Szpyra - 2009-05-04, 20:41

Spojrzał na niego i uśmiechnął się.-Cześć.
TAMTO - 2009-05-04, 20:43

Oderwał wzrok od drinka i popatrzył na niego.
-Cześć? - nie przypominał sobie, żeby sie znali.

Szpyra - 2009-05-04, 20:48

-Spotkałem Cię z Fran,pamiętasz?-spytał z uśmiechem.
TAMTO - 2009-05-04, 20:49

Musiał sobie przypomnieć kto to Fran.
-Aaa... wiem. -przypomniał sobie. -Znacie sie? -spytał od tak.

Szpyra - 2009-05-04, 20:50

-To moja kuzynka.-rzucił i napił się drinask'a, po chwili wyjął paczkę fajek.
TAMTO - 2009-05-04, 20:53

-Nie wyglądacie w sumie na rodzine. -wzruszył ramionami. Odwrócił się w strone sceny.
Szpyra - 2009-05-04, 20:56

-To nie znaczy ,że nią nie jesteśmy.-odpaliła fajkę i zaciągnął się.Kiedy ten się nie patrzył,Nat obczaił go od stóp do głów.
TAMTO - 2009-05-04, 20:57

-Ale ja nie mówie, że nie jesteście. -powiedział. -W ogóle, to jestem Daan. -przedstawił się i popatrzył się na niego.
Szpyra - 2009-05-04, 21:00

-Nathaniel.-zasalutował z uśmiechem.-Jesteś sam?
TAMTO - 2009-05-04, 21:05

Taa. -mruknął, bo w sumie go to wkurzało już xd -Dlaczego pytasz?
Szpyra - 2009-05-04, 21:08

-Nie wiem,tak sobie.-rzucił i spojrzał na jego usta.-Soczyste.-pomyślał xDDDDDDDD,
TAMTO - 2009-05-04, 21:13

buahaha xd

A on rozglądał się za kimś godnym poświęcenia swojej uwagi xd

Szpyra - 2009-05-04, 21:17

Westchnął bo się zamyślał, skończył fajkę.
TAMTO - 2009-05-04, 21:19

Zamówił kolejnego drinka tym razem mocniejszego.
-Heloł. -pomachał mu przed oczyma, widząc jak sie zamyślił xd

Szpyra - 2009-05-04, 21:20

Otrząsnął się.-O,przepraszam.-uśmiechnął się i też zamówił następnego.
TAMTO - 2009-05-04, 21:23

Zaśmiał się, bo to śmiesznie dla niego wyglądało.
-Nie będę tak tu siedzieć. -poszedł z drinkiem sobie poskakać xd

Szpyra - 2009-05-04, 21:29

Postanowił poczekać tu na niego.
TAMTO - 2009-05-04, 21:31

Dalej tańczył, choć do dziewczyn sie nie dobierał xd.
Szpyra - 2009-05-04, 21:45

-Jest gejem?-pomyślał i uśmiechnął się do siebie.-Gdzie te laski?
TAMTO - 2009-05-04, 21:47

Wrócił bo mu sie drink skończył. Usiadł grzecznie na stołku xd
Mishievous - 2009-05-04, 21:53

Rox siedziała gdzieś w kącie sącząc sok. xd




ej. czy tylko ja mam jeszcze jedną postać? xd

TAMTO - 2009-05-04, 22:02

Zauważył Roxanne. Już miał do niej podejść, lecz ta poszła.
Szpyra - 2009-05-04, 22:27

Dopił i wyszedł.
MegaCiacho - 2009-05-15, 20:16

Za jakiś czas zaczyna nocną zmianę w szpitalu, a ostatnie parę godzin jej się przespało xD Gdzie się lepiej obudzi, jak nie w rockowym klubie przy kawie? ;) Śpiewała pod nosem wraz z radiem kawałek Snow Patrol^^
TAMTO - 2009-05-15, 20:18

Nevcio przyszedł do D. Zamówił drinka i spojrzał na dziewuszke xd
MegaCiacho - 2009-05-15, 20:20

Jak tak na nią spojrzał, stwierdziła, że usłyszał, jak brzydko śpiewa xD Momentalnie przestała i zajęła się tylko kawą. W sumie była przyzwyczajona, że wolą słuchać radio od niej, cóż poradzić? :( Westchnęła od tego, chyba nigdy nie będzie gwiazdą rocka xD
TAMTO - 2009-05-15, 20:22

Wydała mu sie conajmniej dziwna.
-Cześć. -zagadał bo mu sie nudziło xD

MegaCiacho - 2009-05-15, 20:25

- Cześć - napiła się kawy. Ona nie potrafiłaby tak spontanicznie zagadać do nieznajomego, dlatego też trochę dziwnie się poczuła, ale zobaczymy, jakie chłopak ma wobec mniej zamiary :D - mogę w czymś pomóc? - słuchała uważnie, co ma do powiedzenia^^
TAMTO - 2009-05-15, 20:27

Jeszcze takiego pytania od dziewczyny nie usłyszał. -Nie, chyba, nie . -odparł głupio xd
MegaCiacho - 2009-05-15, 20:32

- Dziwny chłopak - pomyślała. Ino chłopak, bo wyglądał na licealistę xD Jak nie chciał gadać, to go zostawiła samemu sobie. Wsunęła włosy za ucho, chyba się powoli budziła^^ Dopiła kawę i przybliżyła filiżankę w stronę barmana.
TAMTO - 2009-05-15, 20:33

Zaksztusił się drinkiem gdy zobaczył, że nie jest tak młoda na jaką wyglądała xd
MegaCiacho - 2009-05-15, 20:34

- Wszystko w porządku? - zapytała z troski. Jest lekarzem, zaraz wyciągnie stetoskop i go zbada xD
TAMTO - 2009-05-15, 20:36

Ksztusił się dalej nic nie mówiąc, no bo jak xd
MegaCiacho - 2009-05-15, 20:39

Teraz to jej mina zbladła ;) Nie czekając ani chwili dłużej, to może być coś poważnego!, podeszła za niego, podniosła jego ręce do góry i waliła w plecki. Ino próbowała, mało siły miała kobita :D
TAMTO - 2009-05-15, 20:40

Nie pomagało, chyba była słabym lekarzem xDD
MegaCiacho - 2009-05-15, 20:43

Zobaczyła, że nie ma krzepy, ale na szczęście w pobliżu był jakiś pudzianopodobny kark xD - Uderz pan - zwróciła się do niego krótko, bo kolega się krztusił i nie było czasu na tłumaczenia! ;) Kark posłusznie uderzył, czego nie zrobi dla potrzebującej niewiasty? Ino niech tylko mu tam nic nie złamie xD
TAMTO - 2009-05-15, 20:44

Skrzywił się ale pomogło xd
-Dzię... dzieki xd

MegaCiacho - 2009-05-15, 20:46

- Nie ma za co - dr. Rasgotra znów ratuje ludzkie życie! 8) No dobra, ona tak nie myślała :( - Następnym razem uważaj - uśmiechnęła się lekko, a chwilę później zadzwonił jej pager. Wyszła bez słowa, przecież nawet nie wiedziała, jak ma na imię ;)
TAMTO - 2009-05-15, 20:47

Popatrzył tylko za nią. Też po chwili wyszedł.
Szpyra - 2009-06-05, 23:03

Odpicowana Blair piła przy barze gin z tonikiem.
Summer - 2009-06-05, 23:06

Freddie stał nie opodal , heloł.
Szpyra - 2009-06-05, 23:08

Odwróciła się w jego stronę.-Witam ponownie.
Summer - 2009-06-05, 23:12

- Witam. - rzucił niedbale i spojrzał na jakieś blond dupy w różowych szpilkach. xD
Szpyra - 2009-06-05, 23:18

Zaśmiała się.-Możesz mówić ,że chcesz z tym życiem zerwać ,ale twój penis zawsze będzie myślał inaczej.
Summer - 2009-06-05, 23:24

- Chcesz być moja kokainą? Zbombarduje twoją dupę jak ajrokaz. -rzucił podpierając głowę ręką.
Szpyra - 2009-06-05, 23:26

Spojrzała się na niego.-Urm... nie dziękuje.
Summer - 2009-06-05, 23:29

- Więc czemu mnie nawiedzasz w klubach nocami?- rzucił.
Szpyra - 2009-06-05, 23:31

-Na pewno nie dlatego żebyś mi zbombardował dupę xD.
Summer - 2009-06-05, 23:34

- Spokojnie. To był żart...- urwał. - Powiedzmy xD.
Szpyra - 2009-06-05, 23:38

Uśmiechnęła się od niechcenia.-Nasz pierwszy raz nie był taki zły...muszę przyznać.
Summer - 2009-06-05, 23:41

- Wali mnie to. - rzucił xD.- Mieliśmy zapomnieć- uśmiechnął się sztucznie.
Szpyra - 2009-06-05, 23:41

-Miałeś też nie chodzić z obcymi do łóżka.-uniosła brew.
Summer - 2009-06-05, 23:43

- Mam słabą wolę ale jest mi z tym cholernie dobrze.- rzucił.

/ jezu. byłabym strasznym facetem xD.

Szpyra - 2009-06-05, 23:44

-Taa... jasne.-wywróciła oczami.
Summer - 2009-06-05, 23:46

- No.
Szpyra - 2009-06-05, 23:47

Napiła się po raz kolejny i wstała.
Summer - 2009-06-05, 23:49

A on do wc sie skierował xD.
Szpyra - 2009-06-05, 23:50

-Wchodzisz do mojego?-spytała z uśmiechem.
Summer - 2009-06-05, 23:51

- Nie ,ty do mojego .- rzucił.
Szpyra - 2009-06-05, 23:52

Wzruszyła ramionami i weszła za nim.
Summer - 2009-06-05, 23:53

- Będziesz patrzeć jak sikam @@?- rzucił.
Szpyra - 2009-06-05, 23:54

-Jesteś u mnie w kiblu.-wywróciła oczami i weszła do kabiny.
Summer - 2009-06-05, 23:56

-Chcesz być moja sexymami musisz szybko zdjąć swój stanik XDDDDDDDD -rzucił.
Szpyra - 2009-06-05, 23:57

Słuchać było ,że sika.-Teraz się nie dziwie czemu nie wydałeś płyty.
Summer - 2009-06-05, 23:58

Wyszedł. -Jak łzy sperma spływa po policzkach Twój krzyk bo dostałaś w oko z bliska
Gorąca nastolatko jesteś taka ślicznaZ takim makijażem wyglądasz jak księżniczka.- spooojżał jej się taaak głęboko w oczy a potem spłynął xD.

Szpyra - 2009-06-06, 00:00

Wywróciła oczami i wyszła.
Paskuda Kamila - 2009-06-06, 20:50

Trwał koncert Duzych Pingwinów.xDDD Shell oparła się o jakąś kolumnę, by chwilkę odetchnąc i pogapic sie na swoje trampy.xDDD
ebcia - 2009-06-06, 20:51

A Benny i Seba siedzieli gdzieś tam i rzucali do siebie plastikową butelką.
- Lepsze były Przegniłe Pomarańcze w zeszły czwartek- mruknął Weir, patrząc w stronę sceny

Paskuda Kamila - 2009-06-06, 20:55

Po paru minutach Shell stwierdziła, że nie bedzie stac jak jakas babuszka. Zaczęła iśc gdzieś tam i poczuła, ze dostała plastikową butelką w nogę.
- Czy.Ty.Rzuciłeś.We.MNIE.Butelką?! - warknęła głośno i odwróciła się. - O. - skomentowała, gdy zobaczyła Bena.

ebcia - 2009-06-06, 21:00

No to Seba schował się pod stół xD
- O, siema- powiedział Ben do Shell, zastanawiając się, gdzie chłopa zgubiła. On by takiej ślicznotki samej nie puszczał xD

Paskuda Kamila - 2009-06-06, 21:02

- Dlaczego Twój kolega, czy chłopak schował się pod stół? - Shell była zaintrygowana. xD
ebcia - 2009-06-06, 21:04

- Chłopak?!- Seba aż wyskoczył. - Boże, ona wzięła mnie za pedała. Argh- poszedł chlać xD
Benny wzruszył ramionami.
- Nigdy go nie zrozumiem - wyszczerzył się i przeczesał palcami swe cudowne włosy ^^

Paskuda Kamila - 2009-06-06, 21:07

Shell zaśmiała się po noskiem. - Po prostu zawsze was razem widuję, to wszystko. Skąd moglam wiedziec, że jestescie w podobnych relacjach do FM? - przysiadła się i spojrzała na niego slicznie. xD
ebcia - 2009-06-06, 21:11

Nie wiedział, co znaczy FM, ale postanowił nie pytać, bo przecież nie może wyjść na głupka.
- To tylko kumpel. Siadaj- uśmiechnął się

Paskuda Kamila - 2009-06-06, 21:14

- Już przecież siedzę...? - Shell przewróciła oczami. - A w ogóle wiesz co znaczy relacje FM! Matt Ci opowiadał?
ebcia - 2009-06-06, 21:20

- Eee... Nawet jeśli, to nie sądzę bym pamiętał- przeczesał swe włosy
Paskuda Kamila - 2009-06-06, 21:23

- Relalcje FM czyli "Falcon-Madison", czyli "Matt-Shelby" to więzi, które można nazwac "rodzinne z wyboru". - wyjasniła uprzejmie. - Czy dzisiaj zagrają Pasiaste Żyrafy? - zapytala z nadzieją. xD
ebcia - 2009-06-06, 21:28

- Aaa- przytaknął. On nawet nie wiedział, że Matt to Matt xD ale co tam xD - eeee, grali wczoraj w Olimpie
Paskuda Kamila - 2009-06-06, 21:30

- Ekstra! - a kiedy zaczęli grac to Shell pociągnęła Bena w pogo. xD
ebcia - 2009-06-06, 21:52

- ejjjj, ja nie umiem xDDDD- zaczął się drzeć jak baba xD
Paskuda Kamila - 2009-06-06, 21:55

- Zaraz to poczujesz! - krzyknęła Shell.

I pogowali. ;)

ebcia - 2009-06-06, 22:48

Poczuł. Glana na mordzie xD Aż się przewrócił xD
Paskuda Kamila - 2009-06-06, 22:50

- Ojej. - powiedziała Shell i pochyliła się, żeby mu pomóc wstac, ale oczywiście pogo trwało więc wylądowała na nim.
- Żyjesz jeszcze? - zapytała smiejąc się jednak trochę. Sytuacja była dośc zabawna. xD

ebcia - 2009-06-06, 22:52

- Gdyby nie fakt, że jakieś sto kilo mnie przygniotło, to bym pewnie żył xD - wyszczerzył się
Paskuda Kamila - 2009-06-06, 22:57

Shell pacnęła go w ramię i pokazała język. A potem nieznani kolesie pomogli im się pozbierac z tej podlogi. - No. - mruknęła Shell i pociagnęła Bena w stronę baru.
- Hej Ed. - przybiła sobie piatkę z barmanem. - Daj nam jakiś lód, co? - A kiedy już miala w rączce ten zimny okład, usiadła na blacie i popatrzyła na Bena. - Mam się zabawic w pielegniarkę, czy dasz sobie radę? - zapytała.

ebcia - 2009-06-06, 23:00

- Nie trzeba- wymamrotał. Pielęgniarka, też coś, głupi Seba i jego pornole, pomyślał- Dzięki- powiedział do Shell, gdy już mu się tam uspokoiło xD
Paskuda Kamila - 2009-06-06, 23:03

A Shell śmiała się cicho, pomimo że było jej troszkę Bena żal.
- Lepiej? - zapytała po chwili.

ebcia - 2009-06-06, 23:04

Kiwnął głową. xD
Paskuda Kamila - 2009-06-06, 23:07

- Może nie będziesz mial na twarzy odcisku buta, a jeżeli jednak zostanie to hm... możesz udawac, że to blizna po walce. - uśmiechnęła się, w sumie dawno się tak dobrze nie bawiła.
ebcia - 2009-06-06, 23:10

Przewrócił oczami xD
- Odprowadzić cię do domu?- zapytał, wstając

Paskuda Kamila - 2009-06-06, 23:14

- To mój trik! - przewrócila oczami. xD - Jeżeli trafisz potem do swojego domu, to proszę bardzo. - zeskoczyła z blatu i pomyślala sobie, że jest chyba niska przy nim xD. - Możemy iśc. - modliła sie, zeby Matt'a nie było w domu.^^
Debi - 2009-06-09, 13:53

Bette (Stuff) i Ethan (ja)
do wczoraj wieczorem

Bette przyszła do Rock by D, zamowiła drinka i zaczeła sprawdzac poczte przez swoj telefon Blackberry ^^

Et siedział akurat przy barze. Z nikim nie rozmawiał, ale wyglądał ładnie i nieodpychająco xD. Rozglądał się chłop.

Bette sączyła drinka, a wygladała cudownie jak zawsze ^^ Sprawdzała dalej.

Spojrzał na dziewczynę, która dosiadła się do baru. Spodobały mu się jej włosy. Napił się swojego drinka, mimo, że jego znajomi, którzy byli gdzieś dalej uważali drinki za ciotowate.

Usmiechneła się tym slicznym Bettowatym usmiechem gdy cos przeczytała.

Też się uśmiechnął widząc jej uśmiech. Odwrócił wzrok na parkiet gdzie też były dziewczyny xP

Ona schowała komorke i zrobiła to samo xD

To znowu spojrzał na te jej włosy, bo takie fajne były.

Zauwazyła jego wzrok na sobie i usmiechneła się lekko, wrociła do patrzenia na parkiet.

Napił się i też wrócił.

Popijała ^^

To znowu zerknął na nią. Przeczesał swoje włosy palcami, ale nie bły takie fajne jak jej. Ze środka parkietu zaczęli krzyczeć do niego kumple. Było słuchać pojedyncze słowa w stylu "Et, tańczyć, dupy, nie, sztywniak."

Zasmiała sie słysząc to.

Spojrzał na nią i uśmiechnął się mimowolnie
-Niestety oni tak zawsze... - powiedział do niej tak tłumacząco.


-A ty nigdy nie tanczysz.- stwierdziła troche pytająco.

-Czasami myślę, że jestem za duży na to. - zażartował, był duży xD

-To zaleta. Wiecej miejsca na parkiecie- napiła sie

-Skoro tak uważasz... -jest kobietą, więc przyznał jej rację.

-Tak własnie uważam.- usiechneła sie pewna siebie.

-Masz bardzo fajne włosy. - skomplementował.

-Dzięki. -powiedziała troche zaskoczona z taka zaskoczoną Bettowatą miną xD

-No bo przecież masz oO - sam się zdziwił.

Zasmiałą sie- Co to za frajda przyjsć do klubu zeby się napic drinka przy barze? -spytała go.

-Ty też siedzisz... - zauważył.

-Skoncze drinka i wstane.- wyjasniła

Nic nie odpowiedział tylko podrapał się po zaroście.

Bette znow popatrzyła na parkiet i się napiła

Zobaczył swoją byłą, która szła w jego stronę.
-O kuźwa. - mruknął i się odwrócił. Pomyślał, że przydałaby mu się dziewczyna, która by przynajmniej udawała xd


-Była czy nieoodzwoniłes?- spytała.

-Była. Strasznie głupia, zaraz zobaczysz. W sumie to ona chyba sobie ubzdurała Bóg wie co. - kiedy dokończył zdanieto akurat doszła do nich.



-Et! Dawno się nie widzieliśmy... Jak walki? Podobno na ostatniej byłeś super... Misiaczku. - dotknęła jego ramienia.

Bette złapała go za ręke.- Kochanie kto to?- spytała chłopa xD

Dziewczyna spojrzała na nią.
-Kto to? - spytała go również.
On spojrzał to na jedną to na drugą. Objął nieznajomą. Ładnie pachniał.
-Nie jesteśmy już razem. - przypomniał jej z politowaniem.


Pocałowała go w policzek i się wtuliła.
-Ale wielki.- pomyslała

Spojrzała na tą słodką parę.
-Nie jestem taka głupia na jaką wyglądam! - pisnęła.
Chłopak zahihrał się nieznajomej do ucha, tak, że tylko ona to słyszała.


-Odwal się mała od mojego faceta.- Bette była silną kobietą co dało sie wyczuć i było słychac w jej głosie.

-Idealnie się dobraliście! - dziewczyna do końca nie wiedziała w czym. Uniosła głowę obrażona i odeszła

Odsuneła się od chłopaka. -Fajna dziwczyna, inteligętna.- zasmiała się.

-Weź przestań. - miał ochotę uderzyć głową w blat. - Boże... - skomentowa sytuację.

-Zdarza sie.- usmiechneła sie i dopiła drinka

-Szkoda, że i się tak zdarza. - załamał się. - Ale dzięki za ofiarność.

-Postawisz mi kiedys kawe.- wyciagneła ręke.-Bette.- miała mocny uścisk.

-Ethan, ale jak pewnie zauważyłaś wolę Et.- sam był sily, ale kobieta więc taki silny nie był xD - Jesteś bardzo... dojrzala.

-Po czym to stwierdzasz? -spytała

-Po tonie głosu, pewności, sile przebicia i uścisku dłoni... - spojrzał na parket i ta dziewczyna znowu szła w ich stronę xDDDD


-Dziwczyna z kołka naukowego wraca.- westchneła.

-Nie przytulacie się, a Twoi kumple mówią, że teraz nikogo nie masz! - dalej była urażona. Et spojrzał przez jej ramię na chłopaków. Śmiali się do łez xD

-To nie twój zasrany interes. -powiedziała Bette. znowu było czuc ta siłe.

Spojrzała na nią mrugając oczami xD Et też na nią aż spojrzał.

-To jest ten moment w ktorym się odwracasz i odchodzisz- dodałatym samym tonem.

Odwróciła się i poszła. Patrzył na nią z podziwem.

-Wróci?- spytała tak samo spokojnym tonem jak wczesniej tyle ze łągodniejszym.

-Ja bym nie wrócił. - spojrzał na chłopaków z mordem w oczach.

-To dobrze. -wstała.- do zobaczenia.- powiedziała i podeszła pewnie do łądnej dziewczyny. połozyła jej ręke na policzku i cos powiedziała na ucho.. Potem wyszły lekko trzymajac sie za ręke.

Westchnął z myślą, że w przeciwieństwie do niej nikogo dzisiaj nie zaliczy i wyszedł po jakimś czasie.

stuff - 2009-06-11, 19:44

Bette tu przyszła. Zamówiła drinka i zaczęła gadać z barmanką, bo barmanki są fajne, a ruch był na razie mały xD
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-11, 19:51

Rudzielec też tu wpadł, zaraz po tym jak wypiła whisky więc była lekko wstawiona xD Usiadła przy barze i zamówiła piciu.
-Cześć- uśmiechnęła się do Bette.

stuff - 2009-06-11, 19:54

Odwróciła głowę w bok, bo nie poznała głosu. Zobaczyła, że to Faith.
-Cześć. - uśmiechnęła się. - Spragniona? - zaśmiała się.

Czekolaaaaadaaa - 2009-06-11, 19:55

-Jak zawsze. Widzę, że ty też. Za dużo czasu z dziećmi?- spytała bez złośliwości.
stuff - 2009-06-11, 19:57

-Raczej za dużo czasu w domu. - powiedziała. - Nie mów, że Ty nie lubisz siedzieć w tym uroczym moteliku. - wyszczerzyła się i napiła.
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-11, 20:01

-Uwielbiam. Tylko nie sama- uśmiechnęła się lekko, nie będzie dodawała, że może być też alkohol xD
stuff - 2009-06-11, 20:01

Uśmiechnęła się i nic nie odpowiedziała, znów się napiła xD
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-11, 20:05

Pomyślała, że mogłoby coś jeszcze wyjść dzisiaj, tylko niech tyle nie pije xD Nie wiedziała czy już jest taką alkoholiczką jak ruda, że żadna ilość alkoholu nie pozbawi jej przytomności i rudej przyjemności xDD
stuff - 2009-06-11, 20:08

A Bette się zastanawiała czy ruda tak często, bo sądząc po flaszkach w jej pokoju to tak. Uspokoiła się, bo to znaczy, że Faith może dużo wypić i i tak będzie jej dobrze gdy już trafią dziś do łóżka xD Zerknęła na nią.
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-11, 20:12

ruda wyszczerzyła się bo jak ostatnio tak na nią zerkała to długo nie musiała czekać na swoje małe co nieco xD
stuff - 2009-06-11, 20:13

Bette domyśliła się co to za uśmiech i się zaśmiała. Napiła się drinka xD
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-11, 20:17

-Zawsze możemy skorzystać z łazienki tutaj..- stwierdziła, że jak się zaśmiała to znaczy, że się zgadza na coniecowanie xD - no chyba, że przypadł ci do gustu hotelik- wzruszyła ramionami.
stuff - 2009-06-11, 20:24

Dopiła drinka
-No chyba nie będziemy już kończyć wieczoru żeby była potrzeba pójścia do hotelu. - wzięła torebkę i wyminęła krzesło Faith przejeżdżając ręką po jej udzie. Poszła do łazienki.

Czekolaaaaadaaa - 2009-06-11, 20:26

Poszła za nią uradowana, że znalazła taką samą nimfomankę jak ona xD
stuff - 2009-06-11, 20:29

Bette też nie narzekała xD Czekała opierając się o umywalkę.
-Nie wiem na którą kabinę się zdecydować. - westchnęła śmiejąc się gdy Faith przyszła.

Czekolaaaaadaaa - 2009-06-11, 20:33

Jej tam kabina nie była potrzebna xD Od razu zaczęła się do niej dobierać.
stuff - 2009-06-11, 20:35

Oparła ja o ścianę, musi wszystko kontrolować xD
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-11, 20:36

Niech tam jej będzie, przyzwyczaiła się w końcu Sam też miała fioła na punkcie dominacji podczas seksu xD
stuff - 2009-06-11, 20:37

Weszła jakaś dziewczyna i wytrzeszczyła na nie oczy xDD
Bette nawet nie zauważyła, robiła swoje.

Czekolaaaaadaaa - 2009-06-11, 20:39

Faith się do niej uśmiechnęła
-Chcesz dołączyć?- spytała chociaż nie usłyszałaby już nawet odpowiedzi bo za bardzo skupiła się na tym co robi Bette xD

stuff - 2009-06-11, 20:43

Bette się odwróciła i spojrzała na dziewczynę, ale nie napatrzyła się, bo zaraz zwiała. Wróciła do wcześniejszego zajęcia xD
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-11, 20:44

Ruda stwierdziła, że dosyć tego dobrego,Bette się nakontrolowała teraz jej kolej, przejęła inicjatywę i ją przeleciała xD
stuff - 2009-06-11, 20:48

Po wszystkim Bette się zaczęła poprawiać w lusterku xD
-To co? Po kolejce? - wyszczerzyła się.

Czekolaaaaadaaa - 2009-06-11, 20:51

Zaczęła jej się przyglądać, bo dalej nie mogła uwierzyć, że znalazła taką nimfomankę, i to przypadkiem! xD
-Zawsze byłaś taka nimfomanka?- spytała z ciekawości jak już usiadły znów przy barze i zamówiła im tequilę.

stuff - 2009-06-11, 20:53

-W L.A. każda lesbijka spała z każdą. - wzruszyła ramionami. - Lubię seks, ale bez niego też daję radę. Masz fajkę? - spytała.
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-11, 20:56

Jeszcze pali! Ruda się chyba zakochała xDDD Podała jej paczkę a wcześniej wyjęła papierosa dla siebie.
-Chyba się przeniosę do L.A kiedyś- stwierdziła, teraz jej było dobrze jak miała Bette.

stuff - 2009-06-11, 20:57

-Zapraszam. - zaśmiała się i wzięła fajkę, czekała aż Ruda jej odpali. - A Ty?
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-11, 20:59

No to sobie odpaliła i jej zapalniczkę podała
-Seksem i alkoholem rekompensuję sobie brak zainteresowania ze strony rodziców odkąd skończyłam 13 lat- powiedziała mądrze, ale to tylko dlatego, że już podpita była i po seksie jej się lepiej gada xD

stuff - 2009-06-11, 21:01

Zaciągnęła się.
-Nie wydajesz się być typem osoby, która chętnie rozmawia o swoim trudnym dzieciństwie, więc nie będę ciągnąć tematu. To za co? - wzięła kieliszek.

Czekolaaaaadaaa - 2009-06-11, 21:04

Ona nie uważała, że miała trudne dzieciństwo. W końcu seks, alkohol i narkotyki, sama radość i przyjemność xD ale nie będzie o tym dyskutowała.
-Za następny raz^^

stuff - 2009-06-11, 21:08

Zaśmiała się, opróżniła kieliszek i skrzywiła. Na zagrychę miała fajkę więc się zaciągnęła.
-Poza tym, Ty jesteś większą nimfomanką. - wyszczerzyła się.

Czekolaaaaadaaa - 2009-06-11, 21:10

To akurat wiedziała xD
-Wątpię, żebyś znalazła większą ode mnie- uśmiechnęła się, był jeszcze co prawda Tucker ale to chłop, nie liczy się xD

stuff - 2009-06-11, 21:13

-Podobno rozdajesz nieznajomym adresy. - zaśmiała się. - To dopiero uzależnienie. - zaciągnęła się i pokazała barmanowi na palcach, że chcą następną kolejkę.
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-11, 21:15

Zaczęła się zastanawiać o kim ona może mówić, rozdawała już masę adresów xD
-Musiał być milusi ale nie aż tak skoro jest na liście rezerwowej- stwierdziła xD

stuff - 2009-06-11, 21:19

-Ethan. Taki dobrze zbudowany. Brunet. - zaczęła go opisywać xD
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-11, 21:20

-Hm..- przypomniała sobie xD- mam opcje awaryjną jak ty się gdzieś zapodziejesz xD
stuff - 2009-06-11, 21:23

-To która aktualnie jestem na Twojej liscie? - dostały kielonki, a Bette zgasiła peta.
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-11, 21:26

-Jedna z pierwszych- napiła się- jak ja jestem u ciebie niżej to nie mam nic przeciwko, możesz mnie zapoznać ze swoimi znajomymi skoro już jesteś przyzwyczajona, że każdy śpi z każdym- uśmiechnęła się.
stuff - 2009-06-11, 21:28

-Właściwie tutaj nie znam wielu osób. Więc jesteś na początku. - zaśmiała się. - L.A. byłoby dla Ciebie rajem xD
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-11, 21:31

Westchnęła bo z tym rajem miała racje xD
-L.A mi nie ucieknie. Na razie dobrze się bawię- wyszczerzyła się do niej, pogadały chwilę i ruda się zmyła.

stuff - 2009-06-11, 21:33

Bette też gdzieś polazła.
Szpyra - 2009-06-13, 12:50

Piła z rana, emoskowała,o.
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-13, 12:51

Ruda też piła ale wcale nie emoskowała. Zagadywała barmankę bo młoda i ładna i może coś się trafi xD
Szpyra - 2009-06-13, 12:53

Była już upita ,ale nadal piła. Leżała na Blacie.
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-13, 12:55

Spojrzała na Blair
-I to niby ja mam problem..- westchnęła- pewnie będę tego żałować, ale.. jest jakiś szczególny powód dla którego się upijasz z rana?- spytała Blair i gestem pokazała do barmanki, że teraz piją na koszt Bibi xDDD

Szpyra - 2009-06-13, 12:57

-Nie dzwonił od 3 dni.-spojrzała na nią i westchnęła.-... jestem gruba,niemiła i głupia.
Nisen - 2009-06-13, 12:57

Wracając do domu, zobaczyła pierdolny napis 'Rock by D'
- To o tym mówiła Bette - weszła do środka, żeby zobaczyć jak tam jest. W oczy rzuciła się jej najebana dziewczyna, leżąca na stole. Zaśmiała się do siebie i podeszła do baru. Ustawiła się za rudą, bo myślała, że coś zamawia XD

Czekolaaaaadaaa - 2009-06-13, 13:01

-Noo.. nie jesteś gruba..- co ją będzie z resztą oszukiwała xDDD- miałaś przecież trzech. Żaden nie dzwonił?- barmanka postawiła przed nimi dwie tequile ale ruda wypiła obie bo jeszcze trochę i z bibi nie da się dogadać xD
Nisen - 2009-06-13, 13:02

Zamówiła sobie jakiegoś drinka i usiadła przy stoliku. Zapaliła papierosa i zerkała sobie na najebaną Blair xD Przynajmniej miała jakąś rozrywkę.
Szpyra - 2009-06-13, 13:05

-Nie!-krzyknęła z mordem w oczach.-Nawet ich nie widziałam,pewnie byli w zmowie!
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-13, 13:06

Zauważyła Naomi i się do niej uśmiechnęła, podsunęła wódkę pod nos Blair bo wolała, żeby się upiła do nieprzytomności niż krzyczała na cały lokal xDD
-Znajdź sobie innego. Jaki problem- cały czas zerkała na N.

Debi - 2009-06-13, 13:09

Et wpadł tutaj po odprowadzenia tamtej dziewczynki do domu
Nisen - 2009-06-13, 13:09

Spojrzała na rudą i odwzajemniła uśmiech. Podniosła w jej kierunku drinka, tak się z nią stuknęła w powietrzu, wiesz jak xD I wypiła do dna. Współczuła jej, ze musiała zajmować się najebaną B xD
Szpyra - 2009-06-13, 13:14

-Po co mi to dajesz?-podniosła się i spojrzała na drinasa.-Nie potrzebuje tego xD
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-13, 13:16

-Jasne, że nie. Pij.- zauważyła Ethana- wiesz.. w sumie masz rację. Wytrzeźwiej trochę, doprowadź się do porządku i ładnie uśmiechnij to może coś dzisiaj zaliczymy- ona sobie pomyślała o kimś innym dla siebie xDD Machnęła ręką na Naomi, żeby się do nich przysiadła i do Ethana też xDD
Nisen - 2009-06-13, 13:20

Podniosła tyłek z krzesła i podeszła do Faith. Po drodze minęła tego misia z parku.
- Naomi jestem - przedstawiła się tak na wejściu - A jej przedstawiać się nie będę, bo i tak pewnie nie będzie pamiętać xD- dodała na prawie nieprzytomną Blair xD

Szpyra - 2009-06-13, 13:21

Walnęła ręką w stół.-A wiesz ,e tak zrobię?! Doprowadzę się do porządku i będę wyglądać świetnie, Kobiety w mojej rodzinie nie poddają się.
Debi - 2009-06-13, 13:21

Podszedł- A ja Et- tez sie przedstawił i usiadł gdzies byleby nie koło Blair xP
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-13, 13:24

-Faith- uśmiechnęła się zadowolona- a to jest Bibi- machnęła ręką- tak, tak czarnulo idź się doprowadź do porządku.
Szpyra - 2009-06-13, 13:26

Odwróciła się i zobaczyła Et'a.-To ten!-krzyknęła i spojrzała na Fibi.-To on zwiał! xD
Nisen - 2009-06-13, 13:31

- Oh, słodkie- spojrzała na zataczającą się Bibi - Długo już tu siedzicie? - spytała F.
Debi - 2009-06-13, 13:34

Czekał aż ruda odpowie. Blair probował zignorowac xD
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-13, 13:37

-Ona za długo..-uśmiechnęła się do niej szeroko, w sumie nie dziwiła się, że Et uciekł od Bibi jak wyglądała tak jak teraz xD
Szpyra - 2009-06-13, 13:41

No to poszła do srocza.
Nisen - 2009-06-13, 13:55

- Gdybym miała być w takim stanie jak ona to musiałabym pić cały dzień- zachichotała kiedy Blair poszła do kibelka xd - Mam strasznie mocną głowę - zamówiła następnego drinka.
Debi - 2009-06-13, 13:58

-TO jest twoja przyjaciółka? -spytał rudej. miał namysli Blair _^_
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-13, 14:00

-Kiedyś będziemy musiały wypić razem, żeby sprawdzić która ma mocniejszą- stwierdziła- nasze relacje są skomplikowane. A co już ci się przestałam przez to podobać? ;)
Nisen - 2009-06-13, 14:04

Stwierdziła, że ruda jest strasznie bezpośrednia xD A to ją jarało xDD
- Liczę na to - puściła jej oczko - Może po kolejce? - spytała, nie czekając na odpowiedź. Zamówiła dwie kolejeczki wódki - Zbankrutuje przez ten alkohol i fajki w końcu - westchnęła

Szpyra - 2009-06-13, 14:05

Rześka i świeża Blair wyszła z WC i wróciła do nich. Ale dym był xD
Debi - 2009-06-13, 14:06

Et westchnął :P -Dla mnie to nie zamowiłas, pfy. A co do Blair... to nie wiem... mam nadzieje, ze z nią nie spałaś- powiedział szybko zanim doszła do nich z tego kibla
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-13, 14:09

-Nie spałam- wypiła wódkę- może spotkamy się tu wieczorem- rzuciła do wszystkich i polazła bo muszę iść, o.
stuff - 2009-06-13, 14:11

Za to przyszła Bette. Wyszczerzyła się do Faith, bo się minęły w drzwiach i zajęła jej miejsce.
-Cześć. - przywitała się bardziej z Naomi niż z Etem.

Nisen - 2009-06-13, 14:16

Przywitała się z Bette a zaraz potem pożegnała bo też spadam xd
Debi - 2009-06-13, 14:26

Poodprowadzał dziewczyny wzrokiem i zamowił dla siebie i Bette kolejne, bez słowa oczywiscie xP
stuff - 2009-06-13, 14:29

Spojrzała na niego.
-Nie musisz mi nic zamawiać, nie piję. - mruknęła i zamówiła sok bananowy.

Debi - 2009-06-13, 14:31

Wzruszył ramionami i wypił je jedna po drugiej xD
stuff - 2009-06-13, 14:34

-Powiesz mi w końcu o co Ci chodzi?
Debi - 2009-06-13, 14:35

Et kiwnął, ze nie i spojrzał na zegarek. Wyjął z kieszeni bilet i jej podsunął. Na jego walke ^^
stuff - 2009-06-13, 14:38

-Mam iść zobaczyć jak komuś obijasz twarz mimo, że się do mnie nie odzywasz? Nie dzięki. - odsunęła bilet, dopiła sok i zeskoczyła ze stołka barowego, ruszyła w stronę drzwi.
Debi - 2009-06-13, 14:42

Odprowadził ją wzrokiem i zagadał barmanke i jej dał bilet xP

Paskuda Kamila - 2009-06-14, 20:27

Matt pił, bo kolejna laska okazala się niewypałem. ;)
Szpyra - 2009-06-14, 20:28

Blair już tam była i... piła :DD .
Nisen - 2009-06-14, 20:30

Naomi też weszła, bo liczyła że będzie tu Ruda lub Bette xD Nie zobaczyła żadnej z nich, za to zobaczyła Blair. Uśmiechnęła się do siebie, bo znowu piła xD Usiadła przy barze i zamówiła drinka.
Paskuda Kamila - 2009-06-14, 20:31

Ale on byl niemrawy. Patrzył przed siebie i myślal nad piosenką. ;)
Szpyra - 2009-06-14, 20:32

Zobaczyła kto tam jest ,więc wzięła drinka i przysiadła się.-Część.
Paskuda Kamila - 2009-06-14, 20:33

- Hej Blair. - powiedział i lekko się uśmiechnął. A potem zobaczył Naomi i też się usmiechnął. xD - Co u Ciebie?
Szpyra - 2009-06-14, 20:36

-Nie jest źle.-uśmiechnęła się kącikami ust.-Z jakiego powodu zalewasz smutki?
Nisen - 2009-06-14, 20:37

Ktoś się do niej szczerzył więc, też się uśmiechnęła, bo wypadło przynajmniej. Patrzyła sobie na kapele, która gra i piłaa.
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-14, 20:38

Ruda się tam bawiła na parkiecie czy pod sceną czy coś xD Zauważyła Naomi i się przysiadła
-Cześć- uśmiechnęła się i zamówiła im kolejkę bo podobno miały sprawdzić, kto ma mocniejszą głowę xD

Paskuda Kamila - 2009-06-14, 20:41

- Smutki? Nie, to było jedno, maleńkie rozczarowanie. - wypil. I stwierdził, że na dzisiaj chyba da sobie spokój z kobietami. - A i bierz co chcesz, mam tu alkohol za darmo. xD
Nisen - 2009-06-14, 20:41

- O, nie widziałam Cię - uśmiechnęła się na widok Faith - Ojeej - spojrzała na kolejeczkę - Sporo się wypłacisz, jeśli masz zamiar stawiać każdą kolejkę i mnie upić przy okazji xD - dodała
Szpyra - 2009-06-14, 20:42

Spojrzała na swojego drinka.-Jeden wystarczy.-uśmiechnęła się.-Więc... co u Ciebie?
ebcia - 2009-06-14, 20:42

I przyszli tu xD
Paskuda Kamila - 2009-06-14, 20:43

- Dobrze, a u Ciebie? - a potem zobaczył Bena i jego kumpla i pomyślał, że męski pierwiastek by się przydał. To im pomachał i zamówił kolejkę, xD
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-14, 20:44

-W takim razie mam nadzieję, że wcale nie masz tak mocnej głowy jak twierdziłaś ;) -uśmiechnęła się do niej zadziornie.
ebcia - 2009-06-14, 20:45

- Czołem- powiedzieli równocześnie, przysiadając się. Seba łypnął okiem na Blair ^^
Szpyra - 2009-06-14, 20:45

Odwróciła się z uśmiechem i można powiedzieć ,że przywitała kolegów Matt'a.-Mam już iść?-spytała kulturalnie.
Paskuda Kamila - 2009-06-14, 20:47

Falconowi było wszystko jedno w sumie. Ale był kurwa dobrze wychowany. - To już od Ciebie przecież zależy, jeżeli chcesz to zostań. - usmiechnął się lekko ironicznie i przywitał tak po męsku z chlopakami. xD
Nisen - 2009-06-14, 20:48

- Mam nadzieję, że jednak miałam rację, bo wtedy wygrasz -pokazała jej język- Właśnie. Jak ktoś przegra, to będzie musiał zrobić wszystko, co będzie mu kazać zwycięzca - uśmiechnęła się cwaniacko 8) - O ile będzie się trzymać na nogach - dodała pospiesznie xD
Szpyra - 2009-06-14, 20:48

Odwróciła się do nich.-Cześć.-postanowiła zostać.
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-14, 20:50

-Ok. Tylko, żebyś potem się nie wykręcała skoro sama to zaproponowałaś- no to zamówiła im kilka kolejek i wypiła jedną. Teraz to dopiero będzie zabawa^^
Nisen - 2009-06-14, 20:52

- O ile będę pamiętać to ok - uśmiechnęła się i żeby nie być do tyłu wypiła jedną i PÓŁ xD - Mniami - oblizała usta z wódeczki xD
ebcia - 2009-06-14, 20:52

- Siema- powiedział Seba- Mogę postawić Ci drinka?
Ben przewrócił oczami. Znowu! xD
- eee, Matt, ten... hmmm... mam sprawę i sądzę, że mógłbyś mi pomóc xD- przeczesał swe cudowne, barnesowe włosy

Matt - 2009-06-14, 20:53

luke nie miał dość wrażeń *___* przypałętał się tutaj z zabandarzowaną ręką i kieszeniami wypchanymi strzykawkami i igłami ze szpitala oraz dwiema paczkami lucky strikeów ^ ^ zdziwił się, ze nocą w degrassi jest raczej cicho.. było to dla niego nieco dziwne, więc poszedł w miejsce z którego dobiegała głośniejsza muzyka.
Paskuda Kamila - 2009-06-14, 20:54

Matt przewrócił oczami, bo patrzyła na kapelę. A potem zobaczył, że Ben też to robi wiec obudziła się w nim czujnośc. xD
- Taaak? - zaciągnął.

Czekolaaaaadaaa - 2009-06-14, 20:54

No to Faith wypiła dwie xD I stwierdziła, że chyba będzie musiała przegrać bo co to za radocha z wygranej skoro i tak Naomi będzie nie do wykorzystania xDD
Szpyra - 2009-06-14, 20:55

Pociągnęła łyka i czekała bo była ciekawa what's going on xD,
Nisen - 2009-06-14, 20:58

Dogoniła ja i skrzywiła się nieco
- Dawno nie piłam xD- wytłumaczyło, żeby nie było, że jest cienka.

ebcia - 2009-06-14, 20:58

- Jestem totalnym kretynem i nie wziąłem niej numeru telefonu- musiał się napić po takim wyznaniu xD
Seba podał drinka Blair.
- Sebastian Cullen 8) - przedstawił się xD

Czekolaaaaadaaa - 2009-06-14, 21:00

Ruda zachichotała, ona piła już od jakiegoś czasu
-Zawsze możesz się poddać- zaproponowała i wypiła znów.

Paskuda Kamila - 2009-06-14, 21:03

- O. - zdziwil sie Matt i się rozesmiał. - To dlatego Muszelka tak się dziwnie zachowuje! - wypił drinka i znowu się zaczął smiac, bo rozwiazał zagadkę. xD
ebcia - 2009-06-14, 21:05

Ani trochę mu się nie podobało to, że Matt się z niego bezczelnie śmieje. xD
Nisen - 2009-06-14, 21:06

- Nie, wole już stracić przytomność niż się poddać xD -wypiła kolejną kolejkę i czekała aż to samo zrobi F.
Szpyra - 2009-06-14, 21:06

ebi,przestań zbijać się z mojego imienia na facebooku'u xD

-Miło mi.-uśmiechnęła się.-Blair Robb.

Paskuda Kamila - 2009-06-14, 21:07

- Stary, ja się nie smieję z Ciebie, tylko z niej. - wyjasnil i napisał mu numer Shell na serwetce, smiejąc się pod nosem dalej. xD
Szpyra - 2009-06-14, 21:10

Przypatrywała im się z uśmiechem,co chwile ciągnęła xDDD.
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-14, 21:10

Westchnęła i napiła się.
-Co wymyśliłaś jeśli wygrasz?- jak już będzie musiała przegrać to, żeby było warto chociaż xDD

ebcia - 2009-06-14, 21:12

No to go rąbnął w ramię.
- Ty, uważaj sobie xP Jak dobrze pójdzie, to zostanie moją dziewczyną, więc nie wolno ci się z niej śmiać xP

- Mnie również- powiedział szarmancko Seba do Bibi.


e tam xD

Nisen - 2009-06-14, 21:12

- Nie powiem Ci - uśmiechnęła się cwanie poraz 293810 - Przegraj, a się przekonasz, skoro tak Cię to interesuje - poruszała brwiami i napiła się.
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-14, 21:14

No to wypiła ostatni kieliszek.
-Przegrałam- uśmiechnęła się do niej, za bardzo ją ciekawiło co ta wymyśli xDD

Matt - 2009-06-14, 21:17

pam pam pam pam mr sandman -yeees?- bring me a dream bum bum bum bum xD
luke zamówił sobie wiaderko vipa, w sensie dwa sobieszczaki i kilka małych soczków na popitę : )

Nisen - 2009-06-14, 21:19

- Tak naprawdę to nie wiem co masz zrobić xDDD - powiedziała po tym, jak ruda wypiła ostatni kieliszek - Ale, hm. Mam pomysł - spojrzała porozumiewawczo w stronę schowka na miotły itd xDD
Paskuda Kamila - 2009-06-14, 21:19

- Boze Ty już się zachowujesz jak ona. Przewracasz oczami i mnie bijesz. Chłopie w co Ty się pakujesz.... - napił się. A potem do niego dotarło. - Shelby Twoją dziewczyną? - mruknął. xD
Szpyra - 2009-06-14, 21:21

-Shell? Chodzisz z Shell?-spojrzała na niego.Kojarzyła lasencję.
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-14, 21:21

-Schowek mi się podoba- wyszczerzyła się- tylko mam nadzieję, że nie myślisz o sprzątaniu?
ebcia - 2009-06-14, 21:22

- No bo ją ten, gdzieś zaproszę, potem zaproszę znów... Może jej się spodoba.... - mruknął, a z tego stresu musiał się znów napić
Nisen - 2009-06-14, 21:23

- Chyba, że ubierzesz fartuszek xDD - zachichotała i pociągnęła ją w stronę schowka. Zamknęła je od środka, żeby nikt nie wlazł.
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-14, 21:23

Nie odpowiedziała tylko ją przeleciała xD
Paskuda Kamila - 2009-06-14, 21:30

- A mam to w dupie nie potrafię się zachowywac jak starszy brat. - westchnął. - Na pewno jej sie spodoba, tylko hm... wiesz. Nie stresuj się tak. - przewrócił oczami. - Po tych beznadziejnych kolesiach, z którymi się zadawała... - machnąl reką. - E tam. Lubię Cię, jesteś w porządku. - stuknął sie z nim. xD
Matt - 2009-06-14, 21:31

.. gdyby był tam cody to zrobiłby dziurę w tych drzwiach własnymi zębami xDDDD ale luke przyjął to z godnością. rozsiadł się przy jakimś stoliku na którym postawił kubełek z lodem i piciem : ) otworzył jednego sobieszczaka nalał do szklanki i dolał troche soku pomarańczowego, zapalił szluzia a zabandarzowaną ręke schował pod stół... nie żeby wyglądało to jakby się tam onanizował czy coś xDDDD
Szpyra - 2009-06-14, 21:31

Sztucznie się uśmiechnęła i wróciła do picia.Zastanawiała się kiedy przeleci Matt'a. XDDD
Nisen - 2009-06-14, 21:32

No to przeleciały siebie nawzajem xD Po wszystkim, Naomi poprawiła włosy i wyszła ze schowka
- Trzeba robić więcej takich zakładów - powiedziała trochę pijanym głosem, bo w końcu trochę wypiła xD

Czekolaaaaadaaa - 2009-06-14, 21:35

Jej tam zakłady były niepotrzebne,mogła przejść od razu do rzeczy xD Dostała co chciała to mogła pić dalej xDD
ebcia - 2009-06-14, 21:44

- Dzięki, stary- powiedział do Matta, napił się i rozkminiał, aptrząc na numer na serwetce xD
Paskuda Kamila - 2009-06-14, 21:45

- Mozesz cos dla mnie zrobic? - zapytał.
ebcia - 2009-06-14, 21:49

- Nie palę- odpowiedział xD
Paskuda Kamila - 2009-06-14, 21:51

Machnął ręką.
- Zabralem Shell, ona tak i tak nie uzywa. - pochwalił się. - Ale chodziło mi o nią. Możesz do niej po prostu zadzwonic? Bo zachowuje się jak baba w ciazy, a ja z nia mieszkam i mam z nią zespół i wiesz... nie jest lekko. xD

Szpyra - 2009-06-14, 21:53

A ta dalej piła,o.
ebcia - 2009-06-14, 21:54

Popatrzył na niego zdziwiony i przełknął ślinę xD
- eee... w sensie, że teraz? xD- przestraszył się xD

Paskuda Kamila - 2009-06-14, 21:58

Zastanowił sie.
- Nie. Najpierw się napij. xd

ebcia - 2009-06-14, 22:00

- Chyba będę musiał dużo pić. Nieśmiały, kurwa, jestem xD
Szpyra - 2009-06-14, 22:01

-Wiesz.. chyba będę musiała iść.-wstała i pocałowała go w policzek, poszła.
Paskuda Kamila - 2009-06-14, 22:02

- To może daj mi swój numer, podrzucę Shell i ona Cię zaprosi? xD - zasmial się.
ebcia - 2009-06-14, 22:06

Popatrzył na niego i zaczął poważnie rozważać jego propozycję xD
Paskuda Kamila - 2009-06-14, 22:08

Matt stwierdził, że z Bena jest cwiok. xD
ebcia - 2009-06-14, 22:11

- Nie no, aż ćwokiem nie jestem, no aż takim xD Ale mógłbyś mi powiedzieć, czy woli sushi czy kuchnie włoską? :>
Paskuda Kamila - 2009-06-14, 22:15

Matt pomyśłal, że Shell chyba najbardziej lubi schabowe xD. Albo picie pod mostem. xD
- Hm... stawiałbym na wloską. - powiedział w końcu. - Chociaż kukurydza na moście nie jest zla. Albo gofry na przystani czy cuś ;)

ebcia - 2009-06-14, 22:18

- Ale to takie... pospolite... Dziewczyny tego nie lubią -pokręcił głową. Biedny, naczytał się lover.pl xDD
Paskuda Kamila - 2009-06-14, 22:22

- Pospolite? - oburzył się.- To ma urok. Włóczenie się do rana po koncertach i ulicach, śpiewanie w tramwaju czy właśnie ulicy. Alkohol nad wodą. Kukurydza. Gofry xD. Papierosy. Wolnośc. Przyjemnosc. Nie ma ograniczen. Sztuka. - rozgadał się. xD
ebcia - 2009-06-14, 22:29

Kiwnął głową i znów się napił. Coś mi się wydaje, że będzie musiał nocować u Seby xD
Paskuda Kamila - 2009-06-14, 22:32

Też się napił. ;) Ciekawiło go, jak to wszystko sie potoczy. xD
ebcia - 2009-06-14, 22:36

- kobiety... -westchnął i się napił xD
Paskuda Kamila - 2009-06-14, 22:38

- Przejebane. - westchnął i tez się napił. xD
ebcia - 2009-06-14, 22:41

- No, kurwa, żebyś wiedział- znów xD
Paskuda Kamila - 2009-06-14, 22:44

- Wiem, wiem. Srednio co parę dni stwierdzam, że to nie ta "jedyna". - westchnął i się napił. - I Shelby nie pozwala mi pisac o tym piosenek. Może ma racje, bo strasznie badziewne wychodzą. - i nastepna szklanka. ;)
ebcia - 2009-06-14, 22:46

- Śpiewaj do futki xD- napił się xD To oni wódę na szklanki? xD Nieźli xD
Paskuda Kamila - 2009-06-14, 22:48

w końcu mocni zawodnicy xd

- E, nie opłaca się. Lepiej do kobiety niestety. - chlup. :)

ebcia - 2009-06-14, 22:50

Znów się napił
- Mądrze prawisz xD- stwierdził, kiwając głową

Paskuda Kamila - 2009-06-14, 22:53

- Będziemy najlepszymi kumplami. - poklepał go po plecach i się napił. xDDD
ebcia - 2009-06-14, 22:54

- Ja już cię kocham, stary- rozczulił się xDD
Paskuda Kamila - 2009-06-14, 22:57

- To Ty może chciałeś mój numer, a nie Shell? - chlup. xdd
ebcia - 2009-06-14, 22:58

- A dasz mi?- ucieszył się :DD
Paskuda Kamila - 2009-06-14, 23:01

- A zadzwonisz? xD
ebcia - 2009-06-14, 23:02

- No, jasne, satry, nie zawiodę Cię xD
Paskuda Kamila - 2009-06-14, 23:04

To mu dał. xd
- Liczę na Ciebie (ojcze! na twą pomocna dłoń xD) - powiedział. xD

ebcia - 2009-06-14, 23:05

hę? xD
Aż go przytulił xD

Paskuda Kamila - 2009-06-14, 23:10

nie znasz tego? xDDDD

- Ale wiesz. Tylko przyjaźń, nie?

ebcia - 2009-06-14, 23:12

Kiwnął głową i wyszedł wzruszony chwilą z knajpy, przypadkowo zapominając o serwetce, bo spadła gdzieś na podłogę.
Paskuda Kamila - 2009-06-14, 23:14

- Stary! A mój numer! Znaczy Shell?! xD
ebcia - 2009-06-14, 23:18

Zniknął w mroku pijak-śmierdziuch xD
Paskuda Kamila - 2009-06-14, 23:20

Matt machnąl ręką.
- Cwok. - powiedział i wyszedł.

Bluebird - 2009-06-15, 21:55

Tim obudził się nagle z ogromną ochotą na frytki, wsiadł na swój czarno-srebrny motor i pojechał do najbliższego lokalu. Miał wielką ochotę je zjeść. Wlazł do środka, muzyka wydała mu się za głośna. Podszedł do baru zamówił frytki i sok po czym obrócił się w stronę sceny i zaczął obczajać występujący zespół - tu zawsze mają świetne frytki - pomyślał biorąc jedna z najdłuższych do ust.
Paskuda Kamila - 2009-06-16, 21:38

Matt grał i śpiewał na scenie, tak dla odmiany. ;)
Szpyra - 2009-06-16, 21:46

Blair usłyszała znajomy głos ,więc weszła do klubu.Rozglądała się za chłopakiem aż zobaczył go na scenie.Z uśmiechem postanowiła posłuchać.
Paskuda Kamila - 2009-06-16, 21:48

A Matt oczywiście pięknie grał i śpiewał. ;) A kiedy skończył, rozgległy się brawa, a pan Falcon poszedł do baru się napic.
Szpyra - 2009-06-16, 21:52

Wzięła go od tyłu znaczy... stała za nim i położyła mu dłonie na oczach.-Zgadnij.
Paskuda Kamila - 2009-06-16, 21:54

Zastanowił się.
- Lizzy? - strzelil. xD

Szpyra - 2009-06-16, 21:55

Wychyliła się lekko i spojrzała na niego.Pacnęła go.
Paskuda Kamila - 2009-06-16, 21:57

- Ał! Cześc Blair. - teraz już wiedział kto to. - Dziękuję za mile powitanie.
Szpyra - 2009-06-16, 21:59

-Proszę Bardzo.-uśmiechnęła się sztucznie i usiadła.-Mogę czy może czekasz na Lizzy? xD
Paskuda Kamila - 2009-06-16, 22:01

- Hm.. chyba nie czekam. Nie pasowaliśmy do siebie. - westchnął. - Ładniej Ci jak naprawdę się usmiechasz, wiesz? Co chcesz do picia?
Szpyra - 2009-06-16, 22:05

Uśmiechnęła się naprawdę.-Nie pogardzę czymś mocniejszym. ^^
Paskuda Kamila - 2009-06-16, 22:09

- O wiele lepiej. - uśmiechnął się i zamówił kolejkę wódki. ;)
Szpyra - 2009-06-16, 22:16

Pociągnęła i popiła red bull'em ^^.-Ładnie grasz.
Paskuda Kamila - 2009-06-16, 22:19

- Dziękuję. - spojrzał an jej drinka i pokręcił głową. - Jesteś az tak dobrym zawodnikiem? - zapytał.
Szpyra - 2009-06-16, 22:20

Uśmiechnęła się.-Nie wiesz o mnie wielu rzeczy,Matt.
Paskuda Kamila - 2009-06-16, 22:24

- Nigdy tego nie stwierdziłem. - wzruszył ramionami. - Chcesz się czyms podzielic?
Szpyra - 2009-06-16, 22:25

-Ty jesteś tajemniczy ,więc przejmuję "pałeczkę".-uśmiechnęła się.
Paskuda Kamila - 2009-06-16, 22:26

Podniósł brwi i spojrzał na nią.
Szpyra - 2009-06-16, 22:30

Wypiła następną kolejkę.-Co? Zrobiłam coś nie tak?
Paskuda Kamila - 2009-06-16, 22:33

Pokręcił glowa i się uśmiechnął. Wtedy zaczęły grac Czekoladowe Słonie.
- O. Lubię ich^^

Szpyra - 2009-06-16, 22:34

-Nawet fajne.-uśmiechnęła się i spojrzała na pełną salę.-Od kiedy śpiewasz?
Paskuda Kamila - 2009-06-16, 22:37

Zastanowił się.
- Już nie pamiętam od bardzo dawna. - uśmiechnął się. - A pd kiedy Ty... - przerwał. - Własnie. Co lubisz robic?

Szpyra - 2009-06-16, 22:39

-Robić zakupy i... pomagać charytatywnie.-uśmiechnęła się i zaczesała włosy za ucho.
Paskuda Kamila - 2009-06-16, 22:40

Zakupy-uwierzył. Pomoc- cięzko.xD
- O. - skomentowal. - Gdzie się ostatnio udzielałaś charytatywnie?

Szpyra - 2009-06-16, 22:47

Spojrzała na niego.-Urmm... dzieci z cukrzycą xD.-uśmiechnęła się sztucznie i wstała.-Oho,muszę iść.-pocałowała go w policzek i poszła.
Paskuda Kamila - 2009-06-16, 22:48

Matt pokiwał głową. Wiedział już dużo. xD
stuff - 2009-06-18, 21:21

Bette siedziała z drinkiem i fajką przy barze. Głowę opierała na ręce, tak, że miała ją wplecioną we włosy. Rękę znaczy się xD
TAMTO - 2009-06-18, 21:23

A on tam sie bawił wcześniej. Zauwazył znajomą i podszedł do niej.
-Drinka? -uśmiechnął się po swojemu.

stuff - 2009-06-18, 21:27

Nie poznała go. Podniosła swój.
-Już mam, dzięki. - uśmiechnęła się lekko, bo była kulturalna xP

TAMTO - 2009-06-18, 21:28

Popatrzył na drinka.
-A, no tak, nie zauważyłem xd Ale wiesz, zawsze możesz chcieć jeszcze jednego.... xd- zamówił dla siebie.

stuff - 2009-06-18, 21:29

-Wolę nie przesadzać z drinkami. - zaciągnęła się.
TAMTO - 2009-06-18, 21:30

-Jak tam chcesz. -wzruszył ramionami. Napił się.
stuff - 2009-06-18, 21:32

Przyjrzała mu się.
-A! My się znamy! - klepnęła się w czoło. - Przepraszam, nie poznałam Cię. Olivier tak? - spytała, nie była pewna.

TAMTO - 2009-06-18, 21:39

Zaśmiał się.
-No brawoo! Tak, tak. -pokiwał głową.

stuff - 2009-06-18, 21:41

-Wybacz. - uśmiechnęła się i znów zaciągnęła. - Papierosa? - wyciągnęła paczkę w jego stronę.
TAMTO - 2009-06-18, 21:42

-Nie, dzięki. Nie pale. Wole nie dostawać zadyszki, na meczu xd
stuff - 2009-06-18, 21:44

-Co trenujesz? - spytała i dokończyła papierosa.
TAMTO - 2009-06-18, 21:46

-Koszykówkę. -odpowiedział. Zamówił sobie drugiego drinka.
stuff - 2009-06-18, 21:48

-Sportowcy też nie powinni pić. - wyszczerzyła się.
TAMTO - 2009-06-18, 21:54

-E tam. I tak każdy pije. No, może większość. - machnął ręką
stuff - 2009-06-18, 22:00

Uśmiechnęła się i sączyła drinka.
TAMTO - 2009-06-18, 22:01

Dokończył drinka.
-Będę spadać. Trzymaj się. -zapiłacił i poszedł.

stuff - 2009-06-18, 22:01

Bette też.
TAMTO - 2009-06-19, 21:28

Przyszli tutaj. Olivier od razu zamówił 2 mocne drinole xd.
Mishievous - 2009-06-19, 21:30

- Mieszkałem tu kiedyś, ale za krótko żeby poznać każdy kąt. - tak jakby się wytłumaczył.
TAMTO - 2009-06-19, 21:32

-Ale widzę, że klub ze striptizem już dawno obczaiłeś xd
Mishievous - 2009-06-19, 21:35

- Taki już jestem. Kiedyś otworzę własny club. Z najlepszymi dupeczkami w okolicy. - uśmiechnął się. - Jesteś stąd?
TAMTO - 2009-06-19, 21:36

-Ok, czekam na ten twój klub xd. -napił się. -Nie, ale mieszkam tu od dzieciństwa. -powiedział. -A Ty gdzie wyjechałeś?
Mishievous - 2009-06-19, 21:39

- Dostaniesz nawet jakąś promocję. - jednym haustem wypił całego drinka. Poszedł po następną kolejkę dla siebie i Olka. - Pochodzę z Londynu. Przeprowadziłem się tu z siostrą, ale zaraz po tym wróciłem do rodzinnego miasta. Tylko Roxy tu została.
TAMTO - 2009-06-19, 21:40

Skończył swojego i wziął się za następnego.
-Hm. Jaka Roxy? Znam w sumie taką jedną xd

Mishievous - 2009-06-19, 21:41

- A jaką znasz? ;>
TAMTO - 2009-06-19, 21:44

-Nazywa sie Solver. Albo może i Silver... Nie pamiętam xd
Mishievous - 2009-06-19, 21:45

- Aaaa. A chyba też ją znam. Tzn coś mi się kojarzy. A skąd ją znasz? - zapytał. xd
TAMTO - 2009-06-19, 21:47

-Mieliśmy wspólnych znajomych. -powiedział ogólnikowo xd. -A dla Ciebie to niby kim jest?
Mishievous - 2009-06-19, 21:48

- Nie wiedziałem, że jest taka znana. A taka niepozorna i grzeczna dziewczynka.
TAMTO - 2009-06-19, 21:50

-Nie odpowiedziałeś na moje pytanie...
Mishievous - 2009-06-19, 21:51

- A czy to takie ważne? Powiem Ci tylko, że jest to jedna z nielicznych dziewczyn, które są fajne, a których nie posuwałem.
TAMTO - 2009-06-19, 21:54

-To na co czekasz? ;>
Mishievous - 2009-06-19, 21:55

- Aż taką świnią nie jestem. Poza tym ona ma chłopaka. - mruknął i mimowolnie zacisnął pięści, bo dręczyło go, z jakim fagasem prowadza się jego mała siostrzyczka.
TAMTO - 2009-06-19, 21:56

-Chłopak to nie problem... -stwierdził xd
Mishievous - 2009-06-19, 21:56

- Dlaczego tak uważasz? - zainteresował sie.
TAMTO - 2009-06-19, 21:57

-Zawsze można odbić. -wzruszył ramionami.
Mishievous - 2009-06-19, 21:58

- Ale Roxy czy chłopaka? - zaśmiał się.
TAMTO - 2009-06-19, 21:59

Walnął się ręką w czoło xd.
-No Roxy. A o kim my mówimy?

Mishievous - 2009-06-19, 22:00

- Nie tak mocno, bo sobie krzywdę zrobisz. - odpowiedział obracając szklankę w ręku. - Nie mogę ruszyć Roxy.
TAMTO - 2009-06-19, 22:02

-Dziwny jakiś jesteś. -stwierdził.
Mishievous - 2009-06-19, 22:03

- Ja, dziwny? - oburzył się.
TAMTO - 2009-06-19, 22:04

-No tak, jesteś dziwny. -zaśmiał się na jego oburzenie.
Mishievous - 2009-06-19, 22:04

- Sam jesteś dziwny. A co do Roxy, to jest jedyna dziewczyna na świecie, do której mam szacunek.
TAMTO - 2009-06-19, 22:05

-Mówisz tak jakby była twoją mamą xd
Mishievous - 2009-06-19, 22:07

- Z mojej matki to niezłe ziółko. - zaśmiał się. - To po niej taki jestem. Natomiast Roxy jest po tacie. xd
TAMTO - 2009-06-19, 22:09

-To Twoja siostra? -zrobił wytrzeszcz xd
Mishievous - 2009-06-19, 22:11

- Tak. Moja młodsza siostrzyczka, a zarazem oczko w głowie. - uśmiechnął się szczerze.
TAMTO - 2009-06-19, 22:22

-Heh... Ale mało podobny jesteś. -zauważył.
Mishievous - 2009-06-19, 22:25

- To chyba dobrze, nie uważasz? Zarówno ja bym się źle czuł będąc podobnym do kobiety, jak i Roxy źle by było, gdyby przypominała faceta. To chyba logiczne, nie? ;>
TAMTO - 2009-06-19, 22:30

-Jej, przecież wiesz o co mi chodzi. -przwrócił oczami.
Mishievous - 2009-06-19, 22:30

- No dobra, wiem. - chrumknął zirytowany. xD
TAMTO - 2009-06-19, 22:35

-Dobra, ja spadam. Na razie. Pozdrów siostrę. -uśmiechnął się pod nosem i poszedł.
Mishievous - 2009-06-19, 22:36

- Niewątpliwie. - mruknął i dosiadl się do jakiejś samotnej dziewczyny. xd
Szpyra - 2009-06-20, 13:19

Blair chciała przyzwyczaić się do muzyki xD
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 13:21

- Czyżbyś zaczynała tolerowac muzykę? - zapytał Matt podchodząc. ;)
Szpyra - 2009-06-20, 13:23

-Dokładnie.-uśmiechnęła się.-Miałeś już próbę?-spytała.
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 13:28

- Nie. - usiadł kolo niej. - Dzisiaj wolne. Chyba nagrywanie i ciągłe próby za bardzo nas zestresowały. - wyjasnił. - Napijesz się czegoś? - zapytał.
Szpyra - 2009-06-20, 13:29

-Nie,dziękuje.-uśmiechnęła się i przeniosła wzrok na chłopaka który właśnie grał.
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 13:33

Pokiwał głową. I tak siedzieli i słuchali. xD
Szpyra - 2009-06-20, 13:34

Ona od czasu do czasu pomachała główką w rytm muzyki xD
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 13:36

To Matt się ucieszył, że ja to wciaga. xD
Szpyra - 2009-06-20, 13:41

Odwróciła głowę w jego stronę,uśmiechnęła się.-Z czego się cieszysz?
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 13:43

- A z tego moja panno, że Ci się podoba. - uśmiechnął się.
Szpyra - 2009-06-20, 13:44

Uśmiech nie schodził jej z twarzy.Pokiwała głową i dalej słuchała.
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 13:47

- No to słuchajmy. - zaproponował.^^
Szpyra - 2009-06-20, 13:51

Pokiwała twierdząco głową.
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 13:54

To słuchali, a występ był bardzo fajny. ;)
Szpyra - 2009-06-20, 14:00

No i występ się skończył.Wzięła głęboki oddech i napiła się.
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 14:01

- I? - zapytał.
Szpyra - 2009-06-20, 14:01

-No,no.-uśmiechnęła się.-Bardzo fajny.
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 14:03

- Cieszę się, a własciwie... - wyciagnął parę płyt. - Może coś Ci się spodoba. A ja muszę leciec, sajonara. - poszedł w cholerę i jeszcze dalej. ;)
Szpyra - 2009-06-20, 14:04

Przeglądała je,o.
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-20, 14:12

-Co tam masz?- ruda usiadła na miejscu Matta, zabrała jej płyty i sama zaczęła przeglądać.
Szpyra - 2009-06-20, 14:13

-Nie twoja sprawa.-burknęła i napiła się.
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-20, 14:14

-Nie moja sprawa była kiedy wahałaś się z kim masz się przespać a i tak cię to nie powstrzymało od gadania i obudzenia mnie prawda?- schowała jedną płytę do torby i zapaliła.
Szpyra - 2009-06-20, 14:16

Wywróciła oczami.-Gdzie masz swoją nową przyjaciółkę?
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-20, 14:18

-Och.. jesteś zazdrosna- uśmiechnęła się do niej- jakie to słodkie^^ ale Bibi, i tak zawsze będziesz miała specjalnie miejsce w moim sercu- aż ją przytuliła, ostatnio więcej się nabija niż pije, jest postęp xD
Szpyra - 2009-06-20, 14:20

Odepchnęła ją.-Oszczędź mi tego.-wywróciła oczami.
Debi - 2009-06-20, 14:23

Et przyszedł i usiadł obok Rudej
-Hej- nie zauwazył jeszcze Blair xD

Czekolaaaaadaaa - 2009-06-20, 14:24

-Będziesz się tak dąsać za każdą osobę, z którą się prześpię?- spojrzała na Et'a- nie prześpię się z tobą bo mamy do omówienia kilka spaw z moją BFF- uśmiechnęła się do niego i spojrzała na Blair.
Szpyra - 2009-06-20, 14:24

Spojrzała na Et'a.-Idź,masz ochotę się przekonać.-burknęła.
Debi - 2009-06-20, 14:25

-Nie chce z toba spac- Zamowił cole i sie napił. Spojrzał na Blair i sie zakrztusił xDDD
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-20, 14:28

-Sratatata- rzuciła do Et'a i znów spojrzała na Bibi- o co ci chodzi? Nie czytam w myślach i nie wiem o co się dąsasz więc łaskawie mogłabyś powiedzieć zanim następnym razem wpadniesz do mojego pokoju, skrytykujesz wystrój, obudzisz mnie i będziesz narzekać- uśmiechnęła się do niej serdecznie xD
Szpyra - 2009-06-20, 14:30

Spojrzała na nią z mordem w oczach.-Wybacz ,ale w pięknym apartamentowcu to ty nie mieszkasz.-prychnęła i spojrzała na Et'a,mruknęła coś pod nosem.
Debi - 2009-06-20, 14:31

Podniosł tylko brew jedna tak do gory, nie miał zamiaru z nią spac xD Nie z kims z drugiej ręki ;P I popijał i słuchał jak to dziewczyny maja problemy zyciowe.
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-20, 14:34

-Skupiłaś się na najmniej ważnym szczególe- nie będzie tego dalej ciągnąć skoro Blair nie chce gadać, tylko, żeby potem nie mówiła, że ruda ma wszystko gdzieś xD spojrzała na Et'a- wyglądasz tak seksownie z ta podniesioną brwią..- mógłby się odezwać a nie słuchać głupio o czym gadają.
Szpyra - 2009-06-20, 14:35

Wywróciła oczami słysząc tekst Rudej, dalej piła.
Debi - 2009-06-20, 14:37

Ręke podparł o blat, a brode o tą reke czy cos w tym stylu xD
-Zawsze sie zastanawiałem czy dziewczyny same wymyslają sobie niektore problemy- na to o brwi sie usmiechnął i jak to mowił to tez był usmiechnięty- Apropos "twojej" to mogłabys przekazac jezeli spotkasz ją szybciej niz ja, ze to co mam dla niej juz moge dac?

Czekolaaaaadaaa - 2009-06-20, 14:40

Uniosła brwi
-Nie wiem, o której dziewczynie mówisz. Poza tym, czy ja wyglądam na gołębia pocztowego? Chcesz coś to zrób to sam- poklepała go po ramieniu i spojrzała na Blair- kupiłam sobie potworka^^- stwierdziła, że Blair znów zachowuje się jak Blair to może do niej pogadać, chociaż z drugiej strony to jakby rzucać grochem o ścianę xD

Szpyra - 2009-06-20, 14:41

-Jakiego znowu potworka?-spytała, spojrzała na nią.
Debi - 2009-06-20, 14:43

-Nie mam numeru do Bette, ale pewnie ja spotkam. Pewnie rybka xD

Czekolaaaaadaaa - 2009-06-20, 14:45

-Żółwia. Nazwałam ją Nessie, od potwora z Loch Ness. Miała się nazywać Blair ale za bardzo się dąsasz- uśmiechnęła się do niej.
Szpyra - 2009-06-20, 14:46

Spojrzała na nią jeszcze gorszym wzrokiem.-Zamilcz Faith, nie jestem w nastroju.
Debi - 2009-06-20, 14:49

-Jeszcze dojdzie do rękoczynow- pomyslał.
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-20, 14:50

-Jesteś w ciąży?- spytała całkiem poważnie xD
Szpyra - 2009-06-20, 14:51

Burknęła i wyszła.
Debi - 2009-06-20, 14:52

Zasmiał sie xDDDD
-A wiele by wyjasniało- powiedział jak juz wyszła.

Czekolaaaaadaaa - 2009-06-20, 14:54

Spojrzała na Et'a
-Prawda? Właściwie to by wyjaśniło wszystko- zaczęła się śmiać bo wizja bibi-mamusi po prostu była nie do ogarnięcia dla niej xDD

Debi - 2009-06-20, 14:55

-Tylko ze chyba w tak długiej ciązy byc nie mozna jak ma tak od urodzenia... xD
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-20, 14:58

Musiała się napić z tego wszystkiego to sobie zamówiła drinka i zapaliła następnego papierosa.
Debi - 2009-06-20, 14:59

Nigdy mu tam kobiety nie wygladały estetycznie z papierosem- zapłacił za tą cole i zaczął ogladac menu co tam jeszcze maja.
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-20, 15:01

Ruda machnęła ręką na barmana, że za jej drinka też zapłaci Et xD
Debi - 2009-06-20, 15:02

Nie zapłacił, przewrocił oczami i wyszedł.
Czekolaaaaadaaa - 2009-06-20, 15:03

Nie Et to kto inny zapłacił xD Też sobie poszła po jakimś czasie.
Szpyra - 2009-06-20, 15:03

Blair stała przed wejściem,opierała się.
Debi - 2009-06-20, 15:06

Wpadł na nią, a jak to zobaczył ze ona to odskoczył xD Zebra go zabolały od tego, ale cii.
Szpyra - 2009-06-20, 15:08

Wywróciła oczami.-Proszę,biegnij.-burknęła.-Droga wolna.
Debi - 2009-06-20, 15:10

-Nie uprawialismy jeszcze seksu, prawda? Bo jezeli jestes w ciazy to...- az nie mogł dobrac słowa.
Szpyra - 2009-06-20, 15:11

Spojrzała na niego.-Z kogo ty mnie masz? Nie śpię z każdym facetem którego napotkam.-burknęła i poszła.
Debi - 2009-06-20, 15:12

-Ja na szczescie tez nie, ale po pijaku...- pomyslał i zaczął cos pykac na kom i iść
Szpyra - 2009-06-20, 21:03

Blair i Matt przyszli.-Chciałam Ci tylko oddać płyty które mi pożyczyłeś,nie chciałam sprawić kłopotu.-mruknęła ze sztucznym uśmiechem bo jej się z deczka przykro zrobiło.
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 21:07

- Nie przejmuj się Shell, ona jest... specyficzna. - skrzywił się. - Żaden kłopot! Myślę, że Madison się denerwuje swoja randką. - mruknął i zmówił coś do picia.
Szpyra - 2009-06-20, 21:08

-To był twój kolega,tak? Ben?!-spytała,też coś zamówiła.
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 21:10

- Tak, Ben... a co? - zainteresował się.
Szpyra - 2009-06-20, 21:11

-Nic.-uśmiechnęła się.-Chciałam się upewnić.
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 21:12

- Więc... jak płyty? - zapytał, bo był ciekawy i chciał atmosferę rozładowac.
Szpyra - 2009-06-20, 21:14

-Bardzo fajne.-uśmiechnęła się.-Najbardziej mi się spodobały... Pasiaste Zebry.-rzuciła.
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 21:17

Ucieszył się jak małe dziecko.
- To mój ulubiony zespół! Piąteczka! - wycignął łapę xD.

Szpyra - 2009-06-20, 21:20

Przybiła 5 z uśmiechem na twarzy.-"Mówią, ze mamy iść do więzienia za nasze paski", wydaje mi się najlepsze.-dodała.-Te brzmienie.
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 21:23

Prawie sie popłakal.
- Z Ciebie będzie jeszcze chleb, w sensie, na pewno się wyrobisz! - za szczęścia ją uściskał. xDD

Szpyra - 2009-06-20, 21:24

Uśmiechnęła się kiedy on ją uściskał.-Boże Matt, co w Ciebie wstąpiło?-spytała się, dalej się smiała.
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 21:26

Usmiechnął się.
- Poprawiłaś mi humor, a poza tym ta piosenka rzeczywiście jest najlepsza! - zaczął opowiadac o muzyce, rozgadał się, Blair umarła z nudów. xD

Szpyra - 2009-06-20, 21:29

Uśmiechnęła się widząc go szczęśliwego.-Zarażasz szczęściem.-rzuciła.-To w tobie kocham.
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 21:31

Uśmiechnął się, a właściwie to wyszczerzył. ^^
Szpyra - 2009-06-20, 21:32

Napiła się i poprawiła mu grzywkę.-Masz jeszcze inne płyty? Pomagają mi się zrelaksować... wtedy kiedy moja masażystka wydaje się być bezużyteczna.
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 21:36

Matt trochę się zasmucił, nie lubił jak ktoś dotykał jego włosów.
- Pewnie, że mam. - zaczął przeszukiwac kieszenie i wyciągnął kolejne płyty. - Sprobuj teraz tych. ;)

Szpyra - 2009-06-20, 21:36

-Dzięki.-uśmiechnęła się i schowała je do torby.-Co robisz wieczorem... późnym wieczorem?
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 21:38

Falcon zaczynał podejrzewac o co chodzi, ale postanowił grac głupka. xD
- Hm... nie wiem? Siedzę tutaj?

Szpyra - 2009-06-20, 21:40

Uśmiechnęła się.-Masz ochotę przyjść do mnie? Możemy razem posłuchać płyty.
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 21:42

Westchnął.
- Chcesz się ze mną przespac? - zapytał.

Szpyra - 2009-06-20, 21:44

Uniosła brew.-Z tobą? Znam Cię dość dobrze ,ale żeby to zrobić muszę znać Cię trochę bardziej.-skłamała ,ale po niej nie było tego widać. XD
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 21:46

- To fajnie.^^ - odetchnął z ulgą. - A płyty przesłuchaj sama, moja obecnośc rozpraszałaby Cię. :DD
Szpyra - 2009-06-20, 21:48

-Odmówisz mi?-zrobiła smutną minę.-Toi w takim razie ja nie wiem czy te płyty mi w ogóle pomogą.
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 21:52

- Wczesniejsze pomogły, mimo, że mnie tam nie bylo, przeciez...?
Szpyra - 2009-06-20, 21:53

-Jeden dzień wytrzymałam ,ale dalej to ja nie wiem...-zrobiła sztuczną,smutną minę i się napiła. XD
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 22:00

Zrobił głupią minę, bo się zagubił.
-Czyli chcesz się ze mną przespac?

Szpyra - 2009-06-20, 22:01

-Ja chcę tylko posłuchać z tobą muzyki, u mnie w domu.-rzuciła, skończyła drinka.
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 22:06

Pokręcił głową i się zaśmiał. A potem napił. ;)
Szpyra - 2009-06-20, 22:07

-No co?-spojrzała na niego.
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 22:09

- Nic. - odpowiedział. - Jak przyznasz, że chcesz się ze mna przespac to daj znac. - uśmiechnąl się i podszedł bliżej sceny. ;)
Szpyra - 2009-06-20, 22:13

Poszła za nim.-Dobrze chce, 23 latka chce przeżyć jedną,wspaniałą noc.-wzruszyła ramionami.-Szczęśliwy?
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 22:14

- Jesteś starsza ode mnie? - zdziwił się. xD
Szpyra - 2009-06-20, 22:16

-21 latka,przepraszam.-mruknęła.-Nie powinnam pić xD.
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 22:21

- Tak i tak.... - nie skończył. Okej, nie czuł się już jak pedofil. xD
Szpyra - 2009-06-20, 22:23

-Teraz pewnie nie chcesz żebym się do Ciebie zbliżała? Mam Ci oddać płyty i masz mnie za stuknięta nimfomankę?-spytała.
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 22:28

- Gdybym tak myślał, to ja chyba w takim razie byłbym... najwiekszym erotomanem na świecie? - zaczął się zastanawiac. xD
Szpyra - 2009-06-20, 22:33

Spojrzała na niego.-Myślałam ,że... nie lubisz seksu z nowo poznaną osobą.
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 22:36

Pokręcił przecząco głową.
- Lekko mnie zmęczyły takie związki w NY. Szukam tej jedynej w końcu, nie moja wina, że zawsze okazuje się "następną", a nie "jedyną". xD - mruknął.

Szpyra - 2009-06-20, 22:37

-Czas się ustatkować,co?-rzuciła z uśmiechem.-Zaraz... byłeś w NY?
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 22:42

- Może. - wetschnął. - Tak. Mieszkałem tam przez.... no tak 10 lat?
Szpyra - 2009-06-20, 22:46

Wystawiła otwartą dłoń w jego stronę.-Chodź, opowiesz mi jak tam się mieszkało.-rzuciła z uśmiechem.
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 22:50

- Ok. - wziął rękę i obrócił Blair, w końcu kiedyś chodził na lekcje tańca. xD
Szpyra - 2009-06-20, 22:52

Parsknęła śmiechem, po piruecie zazwyczaj partnerka stoi tak blisko partnera ,że jej dłoń spoczywa na jego klatce, tak też się stało ^^.-Nie wiedziałam ,że umiesz tańczyć.
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 22:54

- Chodziliśmy kiedyś na lekcje tańca towarzyskiego. - wyjaśnił. ^^- Nie jesteś może głodna? - zapytał.
Szpyra - 2009-06-20, 22:55

-Nie, nie jestem.-mruknęła.-Czadziliście? Wy?!
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 22:56

Zasmucił się, bo on był.
- Tak, ale byliśmy wtedy bardzo mali. - uśmiechnął się.

Szpyra - 2009-06-20, 22:57

-Kim jest ta druga osoba?-spytała.
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 23:00

Zaśmiał się.
- Shelby. Mieliśmy chyba 6 lat. xD

Szpyra - 2009-06-20, 23:02

-O.-wycedziła.-A co takiego robiłeś w NY oprócz wyrywania dziewczyn? ^^
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 23:04

Wzruszył ramionami.
- Mieszkałem, uczyłem się, studiowałem. Żyłem. - uśmiechnął się. - A Ty, całe zycie w Toronto?

Szpyra - 2009-06-20, 23:07

-Można powiedzieć ,że od czasu do czasu wyjeżdżam na rożnego rodzaju wycieczki.-uśmiechnęła się.-Lubię zwiedzać świat.
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 23:09

- A kto nie lubi? - usmiechnął się. - Wprawdzie na razie tylko zwiedziłem całe Stany, ale tak i tak. W każdym razie, gdzie Ci się najbardziej podobało?
Szpyra - 2009-06-20, 23:12

-Nowy Jork i... Paryż.-rozmarzyła się.-Stolica Mod... zakochanych xD
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 23:14

Przewrócił oczami.
- Mody brzmi lepiej niż zakochanych, wiesz?

Szpyra - 2009-06-20, 23:15

Zaczerwieniła się.-Poniosło mnie ^^.
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 23:20

- Też tak myślę. - zaśmiał się.
Szpyra - 2009-06-20, 23:21

Parsknęła śmiechem.-To co? Idziemy do mnie?
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 23:27

- Blair. - zaczął poważnie. - Wszystko fajnie, tyle, że ja nie chcę się z Tobą przespac. Nawet fajnie nam się rozmawia, ale.... - nie wiedział jak to ując.^^
Szpyra - 2009-06-20, 23:28

-Nie jestem w twoim typie?-westchnęła i odwróciła się od niego.-Musze już iść...
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 23:30

- Również myślę, że ja, nie jestem w Twoim. - powiedział. ;)
Szpyra - 2009-06-20, 23:30

Spojrzała na niego.-Tak, też tak myślę.-uśmiechnęła się sztucznie.-Muszę... muszę iść.
Paskuda Kamila - 2009-06-20, 23:32

- Dobranoc. - pożegnął się z nią i poszedł w cholerę.
Szpyra - 2009-06-20, 23:33

też poszła.
Szpyra - 2009-06-23, 20:58

Blair piła,o.
Matt - 2009-06-23, 21:04

luke wpadł do klab i zamówił piwo, usiadł przy jakims stoliku i puscił dymka.
Szpyra - 2009-06-23, 21:09

Spojrzała na niego, później się skapnęła ,że to on. Opadła jej szczena xD
Matt - 2009-06-23, 21:11

spojrzał na nią ale nie czaił skąd tą maniure zna, pił dalej xd
Nisen - 2009-06-23, 21:16

olifka też tu weszła. kiedy zobaczyła luka, o mało co serce jej nie stanęło. starała się nie rzucać w oczy i usiadła gdzieś w kącie, cały czas na niego zerkając. xD
Szpyra - 2009-06-23, 21:20

Ona też ciągle piła, co chwile na niego zerkała.
Matt - 2009-06-23, 21:24

luke czuł się obserwowany xDDD westchnął i wyciągnął małe pudełeczko, z którego z kolei wyciągnął tabletkę, którą po chwili zapił piwem : )))
Szpyra - 2009-06-23, 21:27

Wzięła "Cosmo" i dosiadła się do chłopaka.-Witam, kolego od pizzy.
Nisen - 2009-06-23, 21:29

zmrużyła oczu i przypatrywała się temu co robił xd odłożyła szklankę z sokiem na bok i podeszła do luka ;)
- co ty robisz? nie popija się leków piwem- usiadła sobie przy jego stoliku czy gdzie tam siedział

Matt - 2009-06-23, 21:30

spojrzał na blair:
-... znamy się?- podniósł jedną brew, a potem spojrzał na oliff- te można popijać wszystkim, chcesz? xD

Szpyra - 2009-06-23, 21:31

Zmierzyła dziewczynę.-Tak znamy.-uśmiechnęła się.-Jestem Blair.
Nisen - 2009-06-23, 21:36

- nie, przez takie coś wylądowałam w psychiatryku- mruknęła i spojrzała na blair obojętnym wzrokiem - i nie mam zamiaru tam wracać- odparła wymownie, patrząc teraz na luka i popijając sobie wodę.
Matt - 2009-06-23, 21:38

-fajnie.- mruknął spoglądajac kątem oka na blair- jak chcesz.- odpowiedział, tym razem już mówiąc w stronę olifki. odchylił głowę i zamruczał xD
Szpyra - 2009-06-23, 21:40

-Wydałeś wszystkie pieniądze czy zostawiłeś trochę na później?-uniosła brew i spytała z uśmiechem.-Możliwe ,że dałam za mało.
Nisen - 2009-06-23, 21:42

wyciągnęła rękę w stronę luka. chciała zrobić wszystko, żeby mu się przypodobać
- daj mi te pieprzone tabletki xd - mruknęła i wzięła komuś ze stolika jakieś piwo 8)

Matt - 2009-06-23, 21:46

spojrzał na blair przćpanym wzrokiem:
-spadaj albo mi obciągnij.- mruknął i zaśmiał się kładąc głowę na oparciu. z kieszeni wyjął pudełko z ecstasy i położył je przed olifką.

Szpyra - 2009-06-23, 21:47

Wywróciła oczami i wyszła.Zaraz za Blair weszła Audrey.Zobaczyła Luke'a i dosiadła się.
Nisen - 2009-06-23, 21:49

spojrzała na niego a potem na pudełeczko
- to na pewno nie są tabletki na ból głowy - wzięła je do ręki i potrząsnęła. połknęła jedną i popiła piwem - co to było?- spytała nie zwracając uwagi na audrey

Matt - 2009-06-23, 21:51

-poczujesz się po tym lepiej.- odpowiedział mrużąc oczy i wpatrując się w sufit.
Szpyra - 2009-06-23, 21:52

-Cześć Luke.-rzuciła z uśmiechem i spojrzała na tabletki.-Co to?
Nisen - 2009-06-23, 21:58

- no tak, ekstaza - odparła kiedy poczuła, że jest jej dziwnie gorąco-spodziewałam się po tobie czegoś mocniejszego. to już na mnie nie działa aż tak bardzo- patrzyła na niego przez cały czas xd
Matt - 2009-06-23, 22:00

-dasz wiarę, że tylko to tu mieli? to jakiś trzeci świat.- powiedział po czym się zaśmiał i spojrzał na audrey- połknij to się dowiesz.
Szpyra - 2009-06-23, 22:02

Spojrzała na każdego z osobna i połknęła 2 tabletki.
Nisen - 2009-06-23, 22:03

- a jak powiem, że mam coś lepszego to pójdziesz się ze mną kochać? xddddddddddddddd- odparła całkiem poważnie, patrząc na niego wyczekująco.
Matt - 2009-06-23, 22:08

no cóż jego dzida stała już w gotowości, spojrzał na nią w zamyśleniu, dopiero po chwili sie odezwał:
-a co masz?- mruknął zupełnie poważnym tonem xDDDDDD

Szpyra - 2009-06-23, 22:08

Uśmiechnęła się do dziewczyny.-Pójdzie z tobą za darmo.-podała jej rękę.-Audrey.
Nisen - 2009-06-23, 22:19

pomachała mu białym proszkiem przed oczami, tak żeby nikt nie widział xdd
- najlepsza, czysta - schowała ją do kieszeni i położyła mu rękę na nodze, powoli i delikatnie przesuwając ją do góry- to jak?- w między czasie odpowiedziałac Audrey - Oliv- rzuciła nawet nie patrząc na nią, tylko na luka XDD

Matt - 2009-06-23, 22:20

luke ucieszył się i oparł głowę o oparcie, cały czas patrząc w sufit xDDDD
Szpyra - 2009-06-23, 22:24

Wybałuszyła oczy na Oliv i Luke'a.Odwróciła się aby zobaczyć czy nie ma nikogo znajomego,nie było.Kurwa, w miejscu publicznym xD?
Nisen - 2009-06-23, 22:28

zaczęła powoli rozpinać mu rozporek, patrząc na jego powiększającego się banana na twarzy. zerknęła na zegarek
- ups. chyba czas na mnie - zostawiła go z rozpiętym rozporkiem i bez towaru. sasananasasna

Matt - 2009-06-23, 22:30

-heeeej!- krzyknął za nią- a tooo?- wskazał na .... mhm wzwód xD
Szpyra - 2009-06-23, 22:32

Złapała się za głowę.-O kurwa!-mruknęła i lekko zaczęło jej wirować.-Co to było? xD
Matt - 2009-06-23, 22:33

spojrzał na audrey i złapał ja za cycki xD
Szpyra - 2009-06-23, 22:35

Audrey wstała i usiadła mu na kolanach.-Wow, a to ten to tak ma być? xD
Matt - 2009-06-23, 22:36

pokiwał głową i zanurzył twarz między jej cycki : )
Szpyra - 2009-06-23, 22:37

Ta kręciła głową jakby słyszała echo 3D xD, położyła dłonie na jego głowie.-Ale to tutaj? xD
Matt - 2009-06-23, 22:38

-aha..- mruknął całujac jej bóbs keidy przyszli panowie z ochrony i uprzejmie ich wyprowadzili. nara ja spadam ^^
Szpyra - 2009-06-24, 20:49

Podjarana Audrey weszła do Klubu xD
Summer - 2009-06-25, 17:42

No to wszedł xD .Stwierdził ,że fajnie będzie ponabijać się z ludzi.
Szpyra - 2009-06-25, 17:43

A ona tańczyła na parkiecie,o.
Summer - 2009-06-25, 17:47

- Jaką puszczają tutaj muzykę? - zagadnął ,bo już zwątpił gdzie jest przez chwile oO .
Szpyra - 2009-06-25, 17:50

-O,cześć.-wyszczerzyła się.-Różną a co?-dalej była na tabsach xD
Summer - 2009-06-25, 17:55

- Ale ty kurwa mądra , weszliśmy tu razem xD. - rzucił . Stwierdził ,że jest trochę tępawa więc ją tu zostawił i się już nią nie przejmował. xD
Szpyra - 2009-06-25, 17:57

On wyszła.
Nisen - 2009-06-26, 13:46

Weszła do D bo dzisiaj nie musiała iść do szpitala. Zamówiła drinka i usiadła przy jakimś stoliku, bawiąc się serwetką i układając z niej jakieś dziwne rzeczy xd
Best Dude Evah - 2009-06-26, 13:58

Wszedł do knajpy rozglądając się za wolnym miejscem. Nie było żadnego. Zobaczył wtedy nieznajomą dziewczynę, którą jednak już gdzieś widział. Postanowił się przysiąść.
- Można się przysiąść? - zapytał.

Nisen - 2009-06-26, 14:01

Spojrzała na chłopaka, a potem wolne miejsce obok siebie.
- Jasne, siadaj- wzruszyła ramionami - Jestem Angie - przedstawiła mu się z uśmiechem, nadal bawiąc się serwetką.

Best Dude Evah - 2009-06-26, 14:05

- James, miło mi poznać - Popatrzył na nią, potem jak bawi się serwetką. - Skądś cię znam. Chodzisz czasami do parku? - Zapytał, wciąż zastanawiając się, skąd ją zna
Nisen - 2009-06-26, 14:08

Spojrzała na Niego zdziwiona
- No tak, jak większość ludzi z Toronto - uśmiechnęła się lekko- Zapamiętujesz każdego, kogo widzisz w parku?- spytała popijając drinka i zastanawiając się, czemu ona go nie kojarzy xD

Best Dude Evah - 2009-06-26, 14:17

- Mam dobrą pamięć - uśmiechnął się - No może nie zapamiętuje wszystkich, ale takie dziewczyny jak ty trudno zapomnieć. - Zauważył, że nie ma nic do picia.
- Co polecisz do picia? Nie często bywam w knajpach, a tu jestem pierwszy raz. - Uśmiechnął się jeszcze bardziej.

Nisen - 2009-06-26, 14:23

- O, dzięki. Już masz plusa na samym wstępie- uśmiechnęła się szeroko i spojrzała na menu - Nie wiem. Ja zwykle biorę to samo - pokazała mu drinka - Malibu albo czysta - odparła - Pierwszy? Pewnie dopiero co się przeprowadziłeś- dodała.
Best Dude Evah - 2009-06-26, 14:32

- Przeprowadziłem się około rok temu, ale rzadko wychodziłem. Nie znam tu nikogo - Też spojrzał w menu. - Zaraz wrócę, tylko pójdę zamówić drinka. - Po chwili wrócił z drinkiem.
Nisen - 2009-06-26, 14:44

- Ja mam na odwrót. Częściej wychodzę niż siedzę w hotelu - odparła, dopijając drinka. Rozsiadła się wygodniej na krześle i spojrzała na grającą kapele.
Best Dude Evah - 2009-06-26, 14:51

- Ja jedynie biegam czasem po parku, jednak miałem skręconą kostkę i nie mogłem tego robić. - obrócił się w stronę zespołu. - Znasz ich?
Nisen - 2009-06-26, 14:57

- Skręconą? Co takiego robiłeś? To tym bardziej dziwne, że cię nie widziałam, bo pracuje w szpitalu - powiedziała, sącząc swojego drinka - Nie, to jacyś początkujący pewnie - odparła
Best Dude Evah - 2009-06-26, 15:07

- Biegając po parku wskoczył na mnie czyjś pies. Duży retriever. Nic mi nie zrobił, ale spadając źle ustawiłem nogę i skręciłem ją. - Popatrzył na swoją kostkę. - Nawet dobrze grają - Powiedział, znowu patrząc na kapele.
Nisen - 2009-06-26, 15:08

- Nie wiem, nie znam się za bardzo - wzruszyła ramionami i spojrzała na zegarek - Muszę spadać. Do zobaczenia kiedyś tam i uważaj na psy- uśmiechnęła się i poszła.
Best Dude Evah - 2009-06-26, 15:12

- No, do zobaczenia - odwzajemnił uśmiech, dopił picie, popatrzył jeszcze chwilę na zespół i wyszedł.
good sensi - 2009-06-29, 00:29

Wszedł do środka, na wejściu od razu potykając się o próg i lądując na ziemi.
- Ałll... - wystekał, ale dziarsko podniósł się na nogi.
- Noo... ładnie tu xD- powiedział z glupkowatym uśmiechem na twarzy, bo nic innego mu nie przyszło na mysl.

Nisen - 2009-06-29, 00:32

Ona nawet nie zauważyła, że się wywrócił tylko poszła dalej
- Ej to jakaś przyczajka i dajesz tą pojarę xD - powiedziała do niego i nawet nim potrząsnęła, żeby się ogarnął chociaż z nią lepiej nie było - Syszyz?

good sensi - 2009-06-29, 00:36

- Brzeeem... - pokiwał głową, chociaż od tego trząsania mu się wszystko w żołądku przekotłowało.
- Pfmmm, o tam se kąt jesss! - wskazał palcem gdziestam oo i pociągnął ja za ręke w tamta stronę

Nisen - 2009-06-29, 00:42

- Jakby co to zwalamy na tych obok - skinęła głową w stronę jakiś ułożonych dzieci, które przyszły na koncert. Zatarła rączki i podskakiwała z radośći jak guupie dziecko.
good sensi - 2009-06-29, 00:48

- No prosste - wyszczerzył się zacierajac rączki i wyjął z kieszeni joincika, nynyny. Ułozył go sobie starannie w buziulce i wyjął zapalniczkę z tylnej kieszeni. W sumie to mamusia mu zawsze mówiła żeby nie trzymał jej tam bo kiedyś sobie podpali zadek. xD
- Mmm... - wziął czszy buchy i podał Dee
- Szymaj - stęknął

Nisen - 2009-06-29, 00:54

- Zięnki - wymamrotała się i wzięła trzy megamocne buchy - Łot de fak? Mocne to gównoo aaaa - zacieszyła się i zaczęła bansić w miejscu bo ją już rozkulwiało.
good sensi - 2009-06-29, 00:59

- Na domestosie jedzie pewnie - pokiwał gówkom, bo jego też wzięło i znowuż się wyszczerzył do samego siebie.
- Br zjar, bry zjar... - zanucił sobie pod nosem

Nisen - 2009-06-29, 01:03

- Mam ajdija, chodźmy w tłuuum i popłyńmy - pociągnęła go za rękę na densflor i to w sam środeczek. Praktycznie odlatywała, a muzyka grała sobie w niej i to głośno - Bansuj, bansuj!
good sensi - 2009-06-29, 01:16

Jego dłuzej nie trzeba było namawiać. Bansował co i rusz kogoś potrącając i wkładając ludziom łokcie w oczy. Bywa.
- Uuu... - zaczął sobie nucić pod nosem wymachując łapami na prawo i lewo.

Nisen - 2009-06-29, 09:45

No to wybansili się, wyjarali, wypili i potem poszli in da hausen.
TAMTO - 2009-09-01, 20:18

No to cała paczka przyszła tu xd
ebcia - 2009-09-01, 20:25

- Nieźle tu- powiedziała Nan wchodząc i zaczęła się rozglądać.
TAMTO - 2009-09-01, 20:27

Też jej się spodobało xd.
-To napijemy sie?

ebcia - 2009-09-01, 20:31

Nan z reguły nie piła, ale skoro miała się bratać, to kiwnęła głową. Poszli do loży, zamawiając przy barze wiśniówkę i inne alkohole.
Tea - 2009-09-26, 23:11

Dana siedziała przy jakimś stoliku w kącie, z dala od gwaru roztańczonych ludzi, ale na tyle blisko, żeby doskonale słyszeć grające zespoły. Lubiła tu przychodzić, w weekendy. Zazwyczaj z mężem, ten jednakże wyjechał na delegacje. Popijała mexicanę.
ebcia - 2009-09-26, 23:27

Ben i Seba bawili się w konferansjerkę.
- A teraz przed państwem, szalone, niesamowite i drapieżne, Ziewające Kozice. Brawa- krzyknął Ben i poszedł po piwo.

Tea - 2009-09-26, 23:33

Uśmiechnęła się pod noskiem kiedy zniknął. Wydawał się jej.. uroczy. No, ale gdzie ona, weteranka, na takich gowniarzy będzie patrzeć? Zamówiła kolejną mexicanę.
ebcia - 2009-09-26, 23:36

- Siema 8) - powiedział do rudej i podszedł do baru po litr browaru, joł joł xD
Tea - 2009-09-26, 23:37

Spojrzała się za siebie, dla pewności, czy to aby do niej. No, ale skoro sobie polazł, to go zignorowała, chociaż była trochę zdziwiona. Gówniarz xD.
Czekolaaaaadaaa - 2009-09-29, 15:19

Tyler pił piwo i słuchał jakiegoś lokalnego zespołu, który brzdąkał na scenie.
Nisen - 2009-09-29, 15:24

Siedziała blisko sceny i sączyła jakiegoś drinka. Co chwile zerkała w stronę zespołu bo jej się nawet podobało, o
Czekolaaaaadaaa - 2009-09-29, 15:27

Zauważył Sookie, podszedł bo wydawała mu się ładna et cetera
-Podoba ci się zespół?- zagadał uprzejmie.

Nisen - 2009-09-29, 15:35

Już chciała go spławić bo dzisiaj zbytnio nie miała humoru, ale kiedy dokładniej mu się przyjrzała, zmieniła zdanie xd
- Czy ja wiem. Widać, że początkujący, ale muzyka niczego sobie - wzruszyła ramionami - Z resztą nie przepadam za rockiem, sama nie wiem co tu robię....tak wyszło- uśmiechnęła się nieznacznie i skinęła głową, żeby usiadł

Czekolaaaaadaaa - 2009-09-29, 15:39

Usiadł.
-Cieszę się, że tak wyszło. Zdecydowanie wolę słuchać muzyki z tobą niż miałby się do mnie przysiąść jakiś emerytowany motocyklista- wskazał na dziadka z długą brodą pijącego piwo przy barze xD - mogę postawić ci drinka?

Nisen - 2009-09-29, 15:43

- Hm. Nie pogardziłabym takim xd - spojrzała w stronę dziadka z lekkim niesmakiem. Aż takiego zboczenia seksualnego nie miała. Przytaknęła głową - Czekałam, aż mi to zaproponujesz - wyszczerzyła się
Czekolaaaaadaaa - 2009-09-29, 15:45

W takim razie przyniósł jej drinka a sobie piwo. Miło mu się siedziało z taką normalną dziewczyną, która nie wywraca oczami i nie patrzy na nikogo z góry. Przynajmniej na razie.
Nisen - 2009-09-29, 15:50

- O, dzięki - powiedziała kiedy przyniósł jej drinka - Palisz?- spytała wyciągając w jego kierunku paczkę malboro - Ja właśnie rzucam, więc możesz mi pomóc i wziąć jednego xd
Czekolaaaaadaaa - 2009-09-29, 15:53

Uśmiechnął się
-Ja też właśnie rzucam i myślę, że miło z mojej strony pomóc tobie rzucić- poczęstował się.

Nisen - 2009-09-29, 15:59

- O to w takim razie nie wiem czy powinnam cię częstować - pokręciła głową i sama wzięła sobie jednego - podobno drugi dzień rzucania jest najgorszy. Jeszcze nie doszłam do tego etapu - wypuściła dym z ust w stronę tajlera
Czekolaaaaadaaa - 2009-09-29, 16:01

-Właściwie to trzeci. Przynajmniej dla mnie. Drugiego można się jeszcze powstrzymać jeśli masz dobrą motwację. Trzeci..- udał, że przeszły go dreszcze- koszmar.
Nisen - 2009-09-29, 16:10

- masz dzieci? xdddd - spytała nagle, zupełnie nie na temat ale co tam ;d
Czekolaaaaadaaa - 2009-09-29, 16:14

-Nic mi na razie na ten temat nie wiadomo...- rozbawiła go trochę tym pytaniem xD - a ty masz? Bo wiesz.. wujek ze mnie dobry ale potencjalny ojciec..- pokręcił głową dalej rozbawiony.
Nisen - 2009-09-29, 16:18

- Hm, to dobrze. Nie cierpię dzieci - wzdrygnęła się na samą myśl o pieluchach czy ataku histerii przez takowe - I proste, że nie mam. Mam za to dwa koty i one mi w zupełności wystarczają ; d- odparła
Czekolaaaaadaaa - 2009-09-29, 16:22

Pokiwał głową na to całe jej przemówienie. Tak im się dobrze rozmawiało, że zamówił im jeszcze po drinku.
Nisen - 2009-09-29, 17:00

- Nie wiem czy to dobry pomysł - spojrzała na drinka - Już trochę wcześniej wypiłam a mam strasznie słaby łeb. No ale jak już kupiłeś...- wzruszyła ramionami z niewinnym uśmiechem i wzięła napój
Czekolaaaaadaaa - 2009-09-29, 17:06

-Nie bój się. Nie wykorzystam tego, że masz słabą głowę- uśmiechnął się lekko, nie przyzna się, że on też za mocnej główki nie ma xD
Nisen - 2009-09-29, 17:16

- Hm, a to szkoda xd - w zasadzie nie miała zamiaru powiedzieć tego na głos ale tak wyszło. Jakoś się tym zbytnio nie przejęła, więc uśmiechnęła się tylko - Jak w ogóle się nazywasz?xd
Czekolaaaaadaaa - 2009-09-29, 17:20

Uśmiechnął się troszkę speszony, w sumie on też o tym myślał.
-Tyler.

Nisen - 2009-09-29, 17:38

- Sookie, miło mi było Cię poznać - uśmiechnęła się nieznacznie i wstała z czym miała nieco trudności bo była po 4 drinkach - Ale chyba już muszę iść xd
Czekolaaaaadaaa - 2009-09-29, 17:39

Też wstał
-Odprowadzę cię. Nie wyglądasz za... trzeźwo..- roześmiał się.

Nisen - 2009-09-29, 17:46

- Ja? No co ty! - powiedziała po czym zachwiała się lekko i musiała aż złapać go za ramię - No dobra, chodź xd ale to wszystko przez te twoje drinki - zaśmiała się i poszła w stronę wyjścia
Debi - 2009-10-01, 23:43

Pił z kumplami ]:->
Szpyra - 2009-10-01, 23:44

Gabe pił z 3 koleżankami xD
Debi - 2009-10-01, 23:45

Pili długo i zaczeli podrywac te jego kolezanki :D
Szpyra - 2009-10-01, 23:46

One z nimi gadały a Gabe wywracał oczami xD
Debi - 2009-10-01, 23:47

To Etan był tak zalany, ze zacząl go podrywac XD
Szpyra - 2009-10-01, 23:48

Gabe spojrzał na niego i wywrócił oczami.Ignorował go i pił. xD
Debi - 2009-10-01, 23:50

-Co tam? ;)
Szpyra - 2009-10-01, 23:51

Piorunował dziewczyny za to co mu robiły, dokończył cosmopolitan i spojrzał na niego.-Dobrze?-oblizał się bo drink mu smakował. xD
Debi - 2009-10-01, 23:52

Usmiechnął sie xD
Szpyra - 2009-10-01, 23:54

Od uśmiechnął się.-Ej,laski.-mruknął do dziewczyn i wstał.-Chcecie drugą rundkę?-spytał i jak powiedziały tak to poszedł do baru, odniósł a później do kibelka.
Debi - 2009-10-01, 23:55

Poszedł za nim xD
Szpyra - 2009-10-01, 23:56

Zmoczył dłonie w wodzie i zaczął poprawiać włosy.Miał trochę % we krwi ,więc zachwiał się trochę.-Pewnie twoi koledzy zaciągną je do łóżka,co?
Debi - 2009-10-01, 23:57

-Pewnie sam tam wskoczą :D
Szpyra - 2009-10-01, 23:58

-Nie mów tak o nich.-dalej poprawił włosy i zbliżył się do lustra jak i Eta.
Debi - 2009-10-02, 00:01

Usmiechnął sie i przystąpił do kontrcałowania :D
Szpyra - 2009-10-02, 00:04

OMG, Gabe i chłopak? W sumie to nie było źle.Nie przestawał też go całować, oparł sie o zlew.
Debi - 2009-10-02, 00:06

Poszli do kabiny, a Et kulał bez kul, ale kulał xD
Szpyra - 2009-10-02, 00:07

Gabe położył Et'a na toalecie a on zszedł na kolanka i odpiął etowi rozporek.-Widzę ,że będę pierwszy.-zaśmiał się i znowu zachwiał.
Debi - 2009-10-02, 00:09

On sam nie wiedział co robi i sie lekko zasmiał xD
Szpyra - 2009-10-02, 00:10

No to wziął do buzi i ruszył :DD
Debi - 2009-10-02, 00:11

A mu było dobrze i probował jakos go spodni pozbawić xD
Szpyra - 2009-10-02, 00:14

Przestał na chwilę i wstał.-Może powinniśmy zobaczyć jak oni sobie tam radzą,co?
Debi - 2009-10-02, 00:15

-Już? -złapał go za rączke ;C
Szpyra - 2009-10-02, 00:16

Zaśmiał się.-Może powinniśmy przenieść się do mnie?
Debi - 2009-10-02, 00:18

Wstał i zapiął spodnie. -Chodzmy :D
Szpyra - 2009-10-02, 00:19

Poszli.
Debi - 2009-10-02, 20:21

Przyszli przed nimi. Usiedli przy jakims stoliku.
Szpyra - 2009-10-02, 20:23

Dziewczyny podeszły do chłopaków a Gabe z własnej woli został przy barze.
-Przepraszamy ,ale nie wiedziałyśmy jak się zachować.Znajdzie się dla nas miejsce?-spytały.

Debi - 2009-10-02, 20:26

-Alez oczywiście :D -ucieszyło sie tych 3 xD -A temu co? -spytał jeden z nich wskazując na G.
Szpyra - 2009-10-02, 20:28

-Widzisz tę?-dziewczyna wskazała na drugą laskę obok siebie.-Ona w głowie nie ma nic, dlatego Gabe jest naszym mózgiem.Powiedział ,że dosiadanie do was jest "niestosowane" i postanowił usiąść sam.-laska "bez mózgu" pacnęła laskę która mówiła xD.
Debi - 2009-10-02, 20:30

Wszyscy łącznie z Ethem sie zasmiali xD
Szpyra - 2009-10-02, 20:31

One też zaczęły się śmiać, G jednak przyszedł z 4 cosmo dla siebie i dziewczyn.
Debi - 2009-10-02, 20:33

Zauwazyli ze nic nie zamowili i jeden poszedł po wodke i kieliszki xd
Szpyra - 2009-10-02, 20:36

-Co przyszedłeś? Zimno Ci tam było?-"bez mózga" się zaśmiała a G wywrócił oczami.-Ty Bobek,siedź cicho bo powiem Natalie z kim wczoraj byłaś w kinie.-Natalie to była jedna z tych 3 lasek xD.
Debi - 2009-10-02, 20:38

Et siedział na przeciwko Gabe :P
-Z kim ? -spytał jeden z nich.

Szpyra - 2009-10-02, 20:39

-Nie powiem.-zaśmiał się a "bez mózga" pokazała mu faketa, on jej też xD-Wiesz ,że Cię kocham.-dodał.
Debi - 2009-10-02, 20:41

Przyszła wodka i rozlali sobie, bo oni mieli cos innego :P
Szpyra - 2009-10-02, 20:42

Laski i Gabe pili cosmo i co chwile uśmiechali się do siebie i plotowali pomiędzy sobą xD
Debi - 2009-10-02, 20:43

Ethan poszedł do wc :P
Szpyra - 2009-10-02, 20:44

-Za chwilę wracam.-mruknął i poszedł za nim.Dziewczyny zaczęły się śmiać.Wszedł do WC i znowu poprawiał włosy.
Debi - 2009-10-02, 20:45

A on się załatwiał do tego co tam na ścianie wisi i wszyscy widzą xD
Szpyra - 2009-10-02, 20:46

Pisuar? XD

G go zmierzył i nic nie mówił.Robił włosy.

Debi - 2009-10-02, 20:47

-Co, znowu chcesz? -zaczepił go.
Szpyra - 2009-10-02, 20:48

-Widzę ,że jeszcze nie ochłonąłeś,co?-burknął.-Potraktowałeś mnie dziś jak gówno.
Debi - 2009-10-02, 20:49

-A wczoraj Cię zecwelowałem -Podciągnął gatki i zapiął rozporek.
Szpyra - 2009-10-02, 20:50

-Zecwe co?-nie zrozumiał tego.-Przypominam ,że ty mnie zacząłeś całować.
Debi - 2009-10-02, 20:52

Przwrocił oczami. -Przeleciałem.
Szpyra - 2009-10-02, 20:55

-Co z tego ,że było miło jak na następny dzień udawałeś ,że mnie nie znasz.-westchnęła i zaczął myć ręce.
Debi - 2009-10-02, 20:56

-Nie jestem pedałem -stanął obok i zaczął myc ręce.
Szpyra - 2009-10-02, 20:57

-Ja też nie, jestem... bi.-westchnął i spojrzał na niego.-Nie mówi się pedałem tylko gejem.
Debi - 2009-10-02, 20:58

-Nie bedziesz mnie poprawiał ;S -to on tutaj miał dwie matki, hellloł xD
Szpyra - 2009-10-02, 20:59

-Whatever.-wywrócił oczami i zaczął suszyć ręce.-Długo macie zamiar tu być?
Debi - 2009-10-02, 21:00

-A co? -zastanowił sie czy Gabe dobrze robi loda xD
Szpyra - 2009-10-02, 21:01

-Pytam się tylko.-nie chciał się uśmiechać ,ale to zrobił. Kurwa! xD
Debi - 2009-10-02, 21:03

-Znajde sobię jakąś dupe... dziewczęcą. I idę.
Szpyra - 2009-10-02, 21:04

Spojrzał na niego.-Nie musisz iść, ja pójdę!
Debi - 2009-10-02, 21:06

-Gdzie? -szkoda ze jeszcze nie powiedział ze to moze byc jegodupa ;P
Szpyra - 2009-10-02, 21:07

-Poszukać damskiej dupy?-wypowiedział to w taki sam sposób jak Et i wywrócił oczami xD
Debi - 2009-10-02, 21:11

-Idz gdzie chcesz. -czekał aż bedzie mogł wysuszyć ręce bo przypuścimy ze tam jedna suszarka była xD A Gabe suszył.
Szpyra - 2009-10-02, 21:11

Przestał suszyć ,ale postanowił nałożyć wazeliny na usta bo miał suchawe xD
Debi - 2009-10-02, 21:16

Nie skomentował. Odwrocił sie do niego plecami i suszył.
Szpyra - 2009-10-02, 21:16

Spojrzała na tyłek Et'a i miał wzwód xD.Przeklął pod nosem i schował się w kabinie.
Debi - 2009-10-02, 21:19

Pokręcił głową, bo ten dzieciak to niemożliwy był. ale na całe szczęście nie wiedział o co chodzi.
Szpyra - 2009-10-02, 21:20

Wyszedł bo myślał ,że nie ma Et'a a tu ZONK!
Debi - 2009-10-02, 21:24

-Jezus Maria.- ruszył do wyjścia z kibla xD
Szpyra - 2009-10-02, 21:24

On też wybiegł, w drodze oklapł xD.-Dziewczyny,zmywamy się!-mruknął.
Debi - 2009-10-02, 21:26

Musiał to przepic xD Wrocił do kumpli.
Szpyra - 2009-10-02, 21:27

-Nie pierdol,zostań!-mruknęła ta bez mózgu no to został.
Debi - 2009-10-02, 21:29

Pół godziny pozniej Chłopcy byli narąbani, dwóch sie kleiło do dwóch kolezanek G, a Ethan trzymał sie xD
Szpyra - 2009-10-02, 21:30

G wcale nie pił.Wywracał oczami xD
Debi - 2009-10-02, 21:31

Znowu mu sie chciało do kibla, więc dzielnie ruszył. Odległosnw wydawosadoiw sie takosdao dalekoas xD (odległośc wydawała się taka daleka)
Szpyra - 2009-10-02, 21:32

On też poszedł.Znowu włosy poprawić.
Debi - 2009-10-02, 21:34

Ruszył do kabiny, zaliczając zlew xD
Szpyra - 2009-10-02, 21:34

On robił włosy i westchnął na to co robił Et.
Debi - 2009-10-02, 21:35

-Jeshu, znofu Dy? -zauwazył go jak probował go minąć xD
Szpyra - 2009-10-02, 21:37

-Publiczna toaleta jakbyś nie zauważył.-wywróciła oczami i stanął obok Eta aby umyć ręce.
Debi - 2009-10-02, 21:39

DObra bede pisac normalnie xD
-Tak to sie teraz nazywa. -minął go. Zachaczając o jego ramie, ale ciiii.

Szpyra - 2009-10-02, 21:40

-Yyyyy..tak?-zrobił minę i się odsunął.-Uważaj jak chodzisz.
Debi - 2009-10-02, 21:42

-Bo jeszcze sie podniecisz. -wszedł do kabiny.
Szpyra - 2009-10-02, 21:43

-Tak, jasne. Widok twoich klejnotów aż przyprawia mnie o dreszcze!
Debi - 2009-10-02, 21:46

Nic nie odpowiedział bo probował rozpiąć spodnie xD
Szpyra - 2009-10-02, 21:47

Podszedł do jego kabiny i otworzył drzwi.-Mógłbyś przynajmniej zamykać...
Debi - 2009-10-02, 21:48

-Przyszłes zrobić mi laske? -udało mi się ze spodniami xD
Szpyra - 2009-10-02, 21:48

-Tak, i zamknął drzwi do kabiny.-rzucił z ironią.
Debi - 2009-10-02, 21:49

Opuścił troche bokserki, stał do niego tyłem. Uwaga, Ethan bedzie sikac xD
Szpyra - 2009-10-02, 21:50

-Fuj.-mruknął i zamknął drzwi do jego kabiny.Zaczął korzystać z drugiej.
Debi - 2009-10-02, 21:52

Robił co tam trzeba i skonczył i spościł wode.
-No chodz do mnie.

Szpyra - 2009-10-02, 21:54

-Nie dzięki, nie jestem "pedałem".-zacytował go i wypiął się właśnie żeby założyć majtasy.
Debi - 2009-10-02, 21:56

Zasmiał sie bo żartował i tez ubierał się, długo xD
Szpyra - 2009-10-02, 21:57

Ubrał się i wyszedł z kabinki.
Debi - 2009-10-02, 21:58

Otworzył drzwi w swojej i wyszedł, zapinając spodnie.
Szpyra - 2009-10-02, 21:58

Spojrzał na niego, spadła mu wazelina ,więc się wypiął aby podnieść.
Debi - 2009-10-02, 22:00

-Jezu i sie jeszcze wypinasz? -stanął za nim, blisko XD
Szpyra - 2009-10-02, 22:01

Otarł się o jego krocze i wstał.Odwrócił się aby być twarzą do niego.-Spadło mi coś ,więc podniosłem. xD
Debi - 2009-10-02, 22:03

-Ehe- rozpiął swoj rozporek
Szpyra - 2009-10-02, 22:04

-No tak, sam widziałeś.-wyjaśnił i nie zobaczył jak Et rozpina rozporek.
Debi - 2009-10-02, 22:05

Pokazał mu ze rozpiął :P
Szpyra - 2009-10-02, 22:06

-Ten mały to cię chyba swędzi.-znowu wywróciła oczami.
Debi - 2009-10-02, 22:07

-Nie mam małego- oburzył sie .
Szpyra - 2009-10-02, 22:08

Pokręcił głową i spojrzał na dół.-No... może nie masz.
Debi - 2009-10-02, 22:10

Stwierdził, ze jak nic z tego to zapina spodnie i tak zrobił xD
Szpyra - 2009-10-02, 22:11

-Sugerowałeś coś?-spytał z uśmiechem.
Debi - 2009-10-02, 22:13

-Ide do domu.
Szpyra - 2009-10-02, 22:13

-Dojdziesz?-spytał i złapał go za rękę.
Debi - 2009-10-02, 22:15

-Aleś oczywiście, ze dojde- nie w takich sytauacjach dochodził xD
Szpyra - 2009-10-02, 22:15

Ruszył przed nim, w stronę wyjścia.
Debi - 2009-10-02, 22:16

A on za nim i wyszedł z klubu xD
Czekolaaaaadaaa - 2009-10-04, 19:01

Przed sobą udawał, że sam nie wie z czyjego powodu znów tu przyszedł ;)
Nisen - 2009-10-04, 19:03

Z parku przyszła tutaj, bo stwierdziła, że znajomy barman może pożyczyć jej otwieracz do wina xD Weszła i potknęła się o czyjeś nogi, ratując wino przed stłuczeniem - Może być tak schował te nogi? - skrzywiła się i spojrzała do kogo te nogi należały- O..hej - wymusiła uśmiech w stronę Ty'a
Czekolaaaaadaaa - 2009-10-04, 19:08

-Cześć- uśmiechnął się lekko- można wchodzić do baru ze swoim alkoholem?
Nisen - 2009-10-04, 19:10

- Nie, dlatego chowałam go pod kurtką, dopóki nie potknęłam się o twoje zacne nogi - uśmiechnęła się krótko i dosiadła się - Masz może otwieracz? Myślałam, że do takich tanich win nie trzeba, ale jednak, oszukali mnie - zrobiła zrezygnowaną minę
Czekolaaaaadaaa - 2009-10-04, 19:14

Wziął od niej tą butelkę i jakimś nożem czy czymś tam pomocnym wepchnął korek do środka tak, że winko było otwarte:DD- proszę
Nisen - 2009-10-04, 19:19

- O, sprytne. Dzięki - uśmiechnęła się i wzięła szybkiego łyka, żeby nikt jej z nim nie zauważył- Chcesz może? Czuć, że kupione z niższej pułki ale lubię eksperymentować. Zwłaszcza z alkoholem xd
Czekolaaaaadaaa - 2009-10-04, 19:22

-Domyśliłem się po ostatnim razie- uśmiechnął się i napił tego taniego winiucha.
Nisen - 2009-10-04, 19:31

- Właśnie...przepraszam Cię za to ostatnio, chyba przesadziłam - pacnęła się w głowę - Dobrze w ogóle, że mnie odprowadziłeś, bo skończyłabym gdzieś w rowie i teraz czytałbyś o mojej tragicznej śmierci w jakieś gazecie - upiła znowu winka
Czekolaaaaadaaa - 2009-10-04, 19:34

-Dobrze, że jesteś taką miłą osobą, zawsze znajdziesz kogoś kto cię odprowadzi pod drzwi- puścił jej oczko.
Nisen - 2009-10-04, 19:38

- Miła? - aż się zakrztusiła - Zwykle słyszę, że jestem wredną suką, także to jakaś odmiana. A może alkohol tak na mnie działa? Na trzeźwo bywam...nieznośna - uśmiechnęła się delikatnie i spojrzała na Tay'a - Ej, chyba lubisz tu przychodzić?
Czekolaaaaadaaa - 2009-10-04, 19:40

-Ok, w takim razie byłaś miła jak byłaś pijana- roześmiał się, jak chce żeby uważali ją za sukę to mu tam wsio- jakoś tak wyszło, że się tu znalazłem- skoro przed sobą się nie przyznaje dlaczego tu przyszedł to przed nią tym bardziej xD
Nisen - 2009-10-04, 19:48

- O, tak brzmi lepiej - uśmiechnęła się zadowolona - Może pójdziemy się...przejść? Nie wygodnie mi z tym winem pod stołem - zaproponowała
Czekolaaaaadaaa - 2009-10-04, 19:51

-Prowadź- powiedział bez zastanowienia.
bellaylabestia - 2009-10-08, 21:21

crystal siedziała w klubie. zamówiła trzeciego drinka i bawiła się słomką. właśnie leciała jedna z jej ulubionych piosenek kings of leon. wsłuchała się w słowa.
Nisen - 2009-10-12, 20:43

Przyszła tu i liczyła że ty'a spotka. Kiedy go nie zobaczyła usiadła gdzieś przy barze i zamówiła driniasa
Matt - 2009-10-12, 20:48

liam właśnie już tu siedział kończąc swoje piwo i podjadajac orzeszki z hifem : )
Nisen - 2009-10-12, 20:52

Rozglądała się i kukała wokoło i jej wzrok zatrzymał się na liamie. zadławiła się oliwką z drinka i zaczęła się dusić ( :
Matt - 2009-10-12, 20:56

spostrzegł, że sóka się dusi więc szybko podbiegł do niej i zrobił jej chwyt xD
Nisen - 2009-10-12, 21:00

ona wypluła oliwkę i trafiła komuś w oko - jej, uratowałeś mi życie - odparła zdziwiona - dziękuje, to było super - przytaknęła głową i usiadła z powrotem, łapiac oddech
Matt - 2009-10-12, 21:04

-każdy zrobiłby to samo.- mruknął i rozejrzał się po klubie ale nikt ich nawet nie zauważył, tylko barman się do nich odezwał:
-a za tę oliwkę to pani zapłaci? xD

Nisen - 2009-10-12, 21:07

- uwielbiam twoje poczucie humoru - usmiechnęła się złośliwie do barmana bo go znała akurat - ja bym nie zrobiła, nie umiem takich trików - powiedziała do niego - masz el4? nie widziałam cie w szkole, mieliśmy zastępstwo z jakimś starym grzybem - mruknęła
Matt - 2009-10-12, 21:12

-właściwie to... złożyłem wymówienie.- wycedził siadając na stołku.
Nisen - 2009-10-12, 21:20

- to szkoda - odparła jakoś się tym nie przejmując - to znaczy, że już nie jesteś moim nauczycielem?- uśmiechnęła się i wypiła duszkiem drina, bez parasolki
Matt - 2009-10-12, 21:24

-nie.- odpowiedział bez namysłu, niespodziewając się, jakież to kosmate myśli musi mieć właśnie sók.
Nisen - 2009-10-12, 21:33

- kurcze, a to ci klops! - udała zmartwioną minę, poker fejs - powiedz mi jedno...dlaczego wtedy to zrobiłeś? na korytarzu? - spytała i uniosła brew dla dodania powagi sytuacji
Matt - 2009-10-12, 21:37

westchnął obracając w dłoniach swoje piwo:
-to było... niewłaściwe.- wyznał marszcząc brwi- ale czułem, że musze to zrobić.

Nisen - 2009-10-12, 21:40

- musisz? - prychnęła? - i co? przyniosło ci to ulgę? czujesz się teraz bardziej menszczyznom? - spytała z cieniem ironii, zamawiając kolejnego drinka, jakiegoś opórkolorowego
Matt - 2009-10-12, 21:44

-ani trochę... ale przecież to ty zaczęłaś to wszystko.- rzucił w obronie.
Nisen - 2009-10-12, 21:49

- rozumiem, że chciałeś to zakończyć i żebym wreszcie dała ci spokój?- spytała z uśmieszkiem, sącząc drinka
Matt - 2009-10-12, 21:55

-mam syna, nie moge umawiać się z 18-letnią dziewczyną.- ;c
Nisen - 2009-10-12, 22:06

- po pierwsze mam 19 lat, nie 18 - skrzywiła się - po drugie, kto powiedział o umawianiu? - dodała z westchnięciem. spojrzała w stronę kapeli która grała i wystukiwała rytm palcami
Matt - 2009-10-12, 22:09

na myśl przyszło mu sposobów różnych sto, tysiąc pozycji i miliard orgazmów.. aleee:
-musze iść.- wycedził i szybko dokończył piwo- jutro rano wyjeżdzamy.

Nisen - 2009-10-12, 22:16

wstała równo z nim i spojrzała na niego od doły, była niższa - do widzenia - stanęła na palcach, żeby pocałować go w ....nos? niee, wątrobe? oko? nie, pocałowała go w polika : )
Matt - 2009-10-12, 22:19

uśmiechnął się lekko- poprawiłem ci kilka ocen w dzienniku, ale nie popisuj się wiedzą przed nowym nauczycielem.- rzucił i poszedł.
Nisen - 2009-10-12, 22:22

ona została i się spiła więc o 3 wyprowadzili ją ochroniarze i trafiła gdzieśtam
Czekolaaaaadaaa - 2009-10-13, 18:14

No i Tyler dzisiaj tu siedział ciekawe dlaczego? ;)
Nisen - 2009-10-13, 18:18

przyszła tu w tym samym celu co zwykle. a przynajmniej od jakiegoś czasu. zaczęła się rozglądać za KIMŚ i przedzierać przez tłumy spoconych ludzi z grymasem na twarzy
Czekolaaaaadaaa - 2009-10-13, 18:22

Wracał z piwem do swojego stolika i jakiś niezidentyfikowany człowiek popchnął go wprost na Sookie. Na szczęście jej nie oblał piwem.
-O, cześć- uśmiechnął się do niej tak bosko-słodko-cudownie xD

Nisen - 2009-10-13, 18:44

na widok jego uśmiechu i ogólnie całości zmiękły jej nogi, więc odwajemniła mu uśmiech - cześć przystojniaczku - odparła kiedy sięjuż napatrzyła xd zajęła jakiś stolik - nad czym tym razem prowadzisz takie głębokie przemyślenia przy alkoholu?- spytała kręcąc się na krześle w lewo i w prawo, prawie jak na karuzel
Czekolaaaaadaaa - 2009-10-13, 18:47

-Nad tym i tamtym- odpowiedział pokrętnie, chociaż myślał głównie o niej. Kupił jej drinka, nie będzie pił sam- a ty co tu robisz?
Nisen - 2009-10-13, 18:58

- To i tamto - odpowiedziała mu tym samym, szczerząc się - - a ty, co z tobą, tęskniłeś? - spojrzała na niego, nie oczekując, że odpowie, bo właściwie zadała to pytanie w żartach, chyba. bo była już po dwóch drinkach o. : D - dawno cię nie widziałam, myśłałam, że po ostatnim mnie unikasz - dodała jednak szybko
Czekolaaaaadaaa - 2009-10-13, 19:02

Roześmiał się z tej całej jej gadki trochę zakłopotany, bo chciał powiedzieć, że tęsknił i myślał o niej a nie unikał jej ale nie wiedział czy Sookie jest takim typem dziewczyny, która chce to usłyszeć.
-Na pewno cię nie unikam- uśmiechnął się.

Nisen - 2009-10-13, 19:09

- O to miłe. Miałam nadzieję, że to powiesz - przytaknęła głową z lekkim uśmiechem, przygryzając słomkę od drinka - Hm skoro jestem już trochę wstawiona to spytam się Ciebie o coś. Nie jesteś żonaty, prawda? - spytała xdd
Czekolaaaaadaaa - 2009-10-13, 19:14

-Nie- uśmiechnął się szeroko, rozbrajała go tymi swoimi pytaniami, ale tak w pozytywnym sensie- czemu pytasz?
Nisen - 2009-10-13, 19:16

- Zawsze bałam się, że wpadnie mi ktoś w oko a potwm okaże się że jest żonaty albo ma kogoś - zwierzyła mu się xdd - ale rozwiałeś moje wątpliwości więc teraz czuje się... lepiej - dodała z uśmiechem
Czekolaaaaadaaa - 2009-10-13, 19:20

-Znaczy, że wpadłem ci w oko?- trochę się z nią droczył xD
Nisen - 2009-10-13, 19:26

- Brawo, umiesz słuchać ze zrozumieniem - klasnęła w dłonie - Ej. Może zrobimy coś ambitnego i zatańczymy? - spytała z uśmiechem wskazujac na parkiet, bo akurat coś wolnego się włączyło a nie jakieś ryki i wyki
Czekolaaaaadaaa - 2009-10-13, 19:29

-Zdarza mi się, zwłaszcza kiedy ktoś umie mówić zrozumiale- poszli na parkiet tańczyć.
Nisen - 2009-10-13, 19:43

kiedy znaleźli się na parkiecie, przycisnęła go do siebie i zarzuciła mu ręce na szyje bo akurat jakaś wolna piosenka leciała hrhr - zapraszam cię jutro na obiad. sama zrobie xd to znaczy zrobimy, jak chcesz- szepnęła mu do ucha
Czekolaaaaadaaa - 2009-10-13, 19:49

Intuicja mu podpowiadała, żeby nie wierzyć do końca w jej zdolności kulinarne xD
-Nie mogę się doczekać- też jej szepnął do uszka i uśmiechnął się.

Nisen - 2009-10-13, 19:54

I dobrze mu podpowiadała ale cii xd - W takim razie super - uśmiechnęła się i kiedy piosenka się skończyła zerknęła na zegarek - Musze spadać, miałam coś załatwić - ;c. cmoknęła go w policezk i wyszła
Czekolaaaaadaaa - 2009-10-13, 19:57

-Hm..- uśmiechnął się, naprawdę go rozbrajała xD dopił piwo i też poszedł.
Szpyra - 2009-10-16, 21:04

Gabe dańcował na parkiecie z lasencjami.
Debi - 2009-10-16, 21:06

Ethan się na niego gapił z bardzo daleka, Gabe nie wiedział, ze Et tu tez bedzie.
Szpyra - 2009-10-16, 21:07

Śmiali się,pili i rozlewali alkohol... przez przypadek oczywiście.
Debi - 2009-10-16, 21:09

Głowe bym se dała uciąc ze jeszcze przedchwilą tanczyli...
I tak obserwował z daleka.

Szpyra - 2009-10-16, 21:09

No, robili to w czasie jak tańczyli.
Debi - 2009-10-16, 21:11

Podparł głowe na ręce :P
Szpyra - 2009-10-16, 21:12

Zaczęli stykać się tyłkami i tak tańczyć, xD
Debi - 2009-10-16, 21:14

-Ale z niego gej...- pomyślał i wyciągnął komórke.

Sms do Gabe
Hej, co dzisiaj robisz?

Szpyra - 2009-10-16, 21:15

-Jestem z laskami w klubie.-odpisał i jak już skończył to krzyknął,bo ich wspólna piosenka leciała.
Debi - 2009-10-16, 21:16

Nic nie odpisał xDD Sprawdzał czy go to ruszy xD
Szpyra - 2009-10-16, 21:17

On wiedział ,że jest ok bo powiedział prawdę.Dalej tańczył ,ale... zaczął lizać się z Paulin.
Debi - 2009-10-16, 21:19

Wyprostował się, instynktownie zamierzał wstać, ale siem powstrzymał.
Szpyra - 2009-10-16, 21:19

Za chwilę Paulin zaczęła lizać się z Natalie. A on tańczył jak gwiazda rocka.
Debi - 2009-10-16, 21:21

Ethan wstał i stanął tak, ze Gabe nie mogł go kompletnie widziec, ale on go widział.

Sms do Gabe
Fajnie się lizało?

Szpyra - 2009-10-16, 21:22

Normalnie zamarł, zaczął się rozglądać.
Debi - 2009-10-16, 21:23

Niech bedzie, ze stał za jakims filarem xD
Szpyra - 2009-10-16, 21:24

-Ej,co jest?-spytały laski.
-Nie... nic, idę na zewnątrz.-wyszedł, zapalił szluga i zaczął się rozglądać.

Debi - 2009-10-16, 21:25

Nie mogł ani wyjść, ani tu zostać, a widział, ze wyszedł. Przeszedł gdzie indziej, tak zeby lepiej drzwi wejściowe widzieć.
Szpyra - 2009-10-16, 21:26

-Kurwa!-burknął i przejechał dłonią przez włosy.
Debi - 2009-10-16, 21:28


sms do Gabe
Gdzie polazłeś?

Szpyra - 2009-10-16, 21:29

Był już z deczka podkurwiony.

Przed wejściem.


Debi - 2009-10-16, 21:30

Nic nie odpisał xD
Szpyra - 2009-10-16, 21:31

Wywrócił oczami i się zaciągnął bo przecie szluga palił.
Debi - 2009-10-16, 21:32

Podparł ściane i czekał. Coraz bardziej sie niecierpliwił.
Szpyra - 2009-10-16, 21:35

Paulin wyszła.-Co tam,G?
-A nic, Et mnie wkurwia,o.-mruknął i zaśmiał się,taki bardziej wymuszony ten śmiech był.
-Lubisz go,co? To nie był tylko sex?-spytała i złapała go za rękę.
-Nie, raczej nie.Lubie, i to nawet bardzo.-mruknął.
-Wpadłeś po uszy.-zauważyła i przytuliła Cię.
-Kocham Cię,P.-mruknął Gabe.
-Ja Ciebie też,G.-odrzuciła.

Debi - 2009-10-16, 21:36

A on akurat wyszedł, jak zobaczył, ze ta "głupia pizda" wyszła do tej "cioty" I jeszcze zobaczył ten widok :P
Szpyra - 2009-10-16, 21:37

P spojrzała na Eta i weszła.
G otarł łzę i wziął głęboki oddech.-Więc tu byłeś.

Debi - 2009-10-16, 21:38

Minął go.
Szpyra - 2009-10-16, 21:39

Nie wiedział o co chodzi, Pobiegł za nim.-Ej, co jest?
Debi - 2009-10-16, 21:40

Jebnął go w nos, tak z pięści.
-To za te lizanie.

Szpyra - 2009-10-16, 21:58

Dziewczyny widziały ,że G gdzieś pobiegł ,więc wyszły.Claudia & Natalie pomogły Gabe wstać a Paulin podleciała bliżej Et'a.-Odpierdoliło Ci?
Debi - 2009-10-16, 22:01

Dziewczyn sie nie bije więc tylko na nią spojrzał- z wkurwem w oczach, a na Gabe ze smutkiem i zaczął iść prosto. Czyli gdzies tam.
Szpyra - 2009-10-16, 22:02

Gabe olał ,że krew z nosa mu leciała.Poszedł za Et'em.-Lizanie? Jesteśmy pijani, poza tym to był przyjacielski pocałunek. Paulin z Claudią też się lizały.
Debi - 2009-10-16, 22:03

Szedł dalej. Zamilkł na wieki.
Szpyra - 2009-10-16, 22:05

-Chodzi Ci też o to ,że się przytuliliśmy?-spytał.-Jeśli chcesz wiedzieć , to jej powiedziałem ,że Cię kocham.-krzyknął.-Ona mnie przytuliła na znak ,że to nic złego.
Debi - 2009-10-16, 22:06

Zaczął sie zastanawiac co bedzie robił przez te dwa dni i czy moze nie uda się przesunąć lotu na np, jutro.
Szpyra - 2009-10-16, 22:07

-Et, proszę!-znowu krzyknął i zatrzymał się.-Proszę!
Debi - 2009-10-16, 22:09

-Dzisiaj sproboje przesunąć lot na jutro-mruknął na tyle zeby usłyszał, nie zatrzymując sie.
Szpyra - 2009-10-16, 22:09

-Nie rób tego, zostań,no...-odkrzyknął.-Zostań!
Debi - 2009-10-16, 22:10

I poszedł.
Szpyra - 2009-10-16, 22:10

Poszedł.
Matt - 2009-11-04, 20:19

przyszli. po drodze riley zauwazył, że grabina pisze się przez 'd' : )))
Mimixxx - 2009-11-04, 20:22

no bo pisze. xD
Podeszli od razu do baru, co się będą patyczkować. Lea zaczęła obczajać zespół, który się pocił na scenie. :D

Matt - 2009-11-04, 20:24

zamówił kolejke -1 do portfela xD
Mimixxx - 2009-11-04, 20:36

Też zamówiła, właśnie dlatego szukała pracy.- Jestem Lea.- nie przedstawił jej się, cham. xD
Matt - 2009-11-04, 20:41

-riley funke.- odpowiedział i wychylił swój kieliszek, uprzednio sól, potem cytrynka. ah xD
Mimixxx - 2009-11-04, 20:47

z cynamonem niedobra jest.
Też wypiła i zaczęła wsłuchiwać się w muzykę, bo zaczęli grać coś dobrego.- Długo tam pracujesz?

Matt - 2009-11-04, 20:49

-dziś zacząłem.- mruknął podpierając się o barek- a ty od dawna kupujesz tacie prezenty? xD
Mimixxx - 2009-11-04, 20:50

-od zawsze na święta i urodziny.- uśmiechnęła się ładnie.- jestem wymarzoną córką. xD
Matt - 2009-11-04, 20:52

-ja bym się tym nie chwalił. wymarzona córka brzmi zbyt grzecznie.
Mimixxx - 2009-11-04, 20:57

-jestem grzeczna.- rzuciła patrząc na niego seksownie (można seksownie patrzeć? xD).- co brzmi lepiej?
Matt - 2009-11-04, 21:00

można.
-brzmi tak samo, ale oprawa graficzna nieco lepsza.- wyszczerzył się.

Mimixxx - 2009-11-04, 21:03

Uśmiechnęła się i zamówiła im obu po jeszcze jednej kolejce. xD- Podoba ci się?- chodziło jej o zespół.
Matt - 2009-11-04, 21:05

-bardzo.- uśmiechnął się do niej, a nie do zespołu xD effy <3 ostatnio oglądałem z nią film! specialnie dla niej! a była w dwóch scenach ;C
Mimixxx - 2009-11-04, 21:08

Jaki, napaleńcu?
Wypili jeszcze jedną kolejkę, i Lea pociągnęła go za rękę, żeby iść potaańczyć. Chrześcijanin tańczy, tańczy, tańczy, tańczy! xD

Matt - 2009-11-04, 21:12

moon.
bansowali, aż płyta arki nołego się skończyła :C zmachali się, aż riley zawiesił się na lei i poszedł z nią do chillouta, gdzie ją pierdyknął na kanape : )

Mimixxx - 2009-11-04, 21:14

Cieszyła się do siebie i zaczęła go obmacywać.
Matt - 2009-11-04, 21:15

przygniótł ją namiętnie zapuszczajac sondę do jej gardła : )
Mimixxx - 2009-11-04, 21:21

Dała się bardo namiętnie przygniatać i nie przestawała go macać. sonda :D
Matt - 2009-11-04, 21:29

skoro nie sonda to... riley dalej badał jej migdałki językiem : ) a cycki palcami : )
Mimixxx - 2009-11-04, 21:33

No, dobra, to pomacali się jeszcze trochę i... gdzie oni właściwie są? Bo zastanawiam się, czy Lea może zacząć go rozbierać? xD
Matt - 2009-11-04, 21:38

w chilloutcie. miliard pijanych nastolatków, siedzą obok nich, rzygają, piją, całują się, ćpają, masturbują się nawzajem... jest ryzyko jest zabawa : )
Mimixxx - 2009-11-04, 21:40

Bleeee. To nie zaczęła go rozbierać.
Matt - 2009-11-04, 21:41

wyciągnął gumke z portfela:
-idziemy do kibla? xD

Mimixxx - 2009-11-04, 21:45

Zjebał cały nastrój. xD-... nie.- powiedziała i odsunęła się na bok, wolałaby już seksić się tu niż w kiblu. : G
Matt - 2009-11-04, 21:48

zastygł w bezruchu:
-... ale..- westchnął i usiadł chowając gumke do kieszeni.

Mimixxx - 2009-11-04, 21:51

-... ale co?- spytała, patrząc na kogoś rzygającego w kącie. xD
Matt - 2009-11-04, 21:54

mm te wspomnienia xD
-nic. chcesz iść do mnie? xDDDDDDDDDD

Mimixxx - 2009-11-04, 21:58

-chyba mi się odechciało.- atmosfera nie była sprzyjająca do robienia potomstwa.
Matt - 2009-11-04, 22:00

-fajnie.- burknął pod nosem i wstał z kanapy xd
Mimixxx - 2009-11-04, 22:03

-Zobaczymy się jeszcze kiedyś.- mruknęła do niego, pocałowała i poszła wpizdu.
Nisen - 2009-11-16, 19:00

sóka tu przyszła i usiadła tam gdzie zwykle. coś tam piła
Czekolaaaaadaaa - 2009-11-16, 21:40

Tyler zakradł się za nią i zakrył jej oczy.
-Zgadnij kto?- wyszeptał jej tak seksownie do ucha xDD

Nisen - 2009-11-16, 21:53

wymusiła lekki uśmiech i zdjęła jego ręce z jej oczu - musimy pogadać - odchrząknęła- nie lubię przedłużać więc powiem wprost, wyjeżdzam - zacisnęła wargi i spojrzała na niego uwaznie
Czekolaaaaadaaa - 2009-11-16, 21:56

Usiadł naprzeciwko niej i pomyślał chwilę.
-Czy to jest to "wyjeżdżam, rozstańmy się" czy "muszę wyjechać, ale chcę być z tobą"?- spytał, oczekując szczerej odpowiedzi.

Nisen - 2009-11-16, 22:00

- to pierwsze "wyjeżdzam"- zaakcentowała i obracała w dłoniach kubek bo musiała coś robić z rękoma - nie potrafię być z kimś jak jest pare metrów ode mnie, co dopiero jak wyjadę - oznajmiła zgodnie z prawdą
Czekolaaaaadaaa - 2009-11-16, 22:03

-Mógłbym pojechać z tobą- powiedział spokojnie a potem przetarł twarz dłońmi- nie, to było głupie gdybyś chciała żebym z tobą jechał nie wybrałabyś pierwszego "wyjeżdżam"- uśmiechnął się do niej- napijemy się za twoją podróż- zamówił im piwo- więc gdzie jedziesz, jeśli można wiedzieć?
Nisen - 2009-11-16, 22:08

odetchnęła z ulgą, nie wiedziała, że tak łatwo to pójdzie. nie była pewna czy dobrze zrobiła ale stało się - do anglii, moi rodzice się rozwodzą i matka świruje. wiesz, gada do siebie, zaczęła gotować. nigdy nie gotowała a to znak, że coś jest nie tak - mruknęła - i chyba już tam zostanę, zacznę studiować - uśmiechnęła się lekko i podziękowała za piwo
Czekolaaaaadaaa - 2009-11-16, 22:11

-To dobrze- pokiwał głową, nie bardzo wiedział co ma teraz mówić więc napił się piwa.
Nisen - 2009-11-16, 22:15

- jak będziesz w angli, to zapewnie ci nocleg plus wyżywienie ;d - uśmiechnęła się delikatnie i wypiła duszkiem piwo. widząc, że ty też, kupiła im drugie
Czekolaaaaadaaa - 2009-11-16, 22:18

-Będą o tym pamiętać- podziękował za piwo, które wypił rownie szybko- powinienem iść. To siedzenie nie jest dobre.. dla mnie- stwierdził po chwili- udanej podróży- pocałował ją, w sumie bardziej dla siebie niż dla niej, nie chciał, żeby swoją znajomość zakończyli uściśnięciem dłoni, wziął jeszcze jedno piwo na wynos i poszedł.
Nisen - 2009-11-16, 22:20

spojrzała za nim, pewnie po raz ostatni i westchnęła głośno. wypiła jeszcze jakieś dwa piwa i lekko chwiejnym krokiem wyszła z klubu
Matt - 2009-11-21, 19:07

robb siedział i pił piwo.


Szpyra - 2009-11-21, 19:08

On pił cosmo ,ale sam. Siedział niedaleko.
Matt - 2009-11-21, 19:12

widząc to robin przewrócił oczami, przysiadła się do niego jakaś maniurcia z którą zaczął gadać.


Szpyra - 2009-11-21, 19:13

Też przewrócił oczami i opróżnił szklankę, zamówił następną.
Matt - 2009-11-21, 19:15

zaczęli flirtować. robb oparł się jedną ręką o oparcie i bawił się jej włosami xd


Szpyra - 2009-11-21, 19:16

-Jaka wieś, o kurwa!-parsknął śmiechem i co jakiś czas ich obserwował.
Matt - 2009-11-21, 19:17

robin zaczął ją całowac po szyi a ona się mu oddawała, jeszcze chwila a doszłaby tam na stole : ) ręce robba tam szalały po dziewczynie uhu uhu, tak było.


Szpyra - 2009-11-21, 19:20

Wziął drinka i stanął nad nimi, kaszlnął teatralnie.-Przepraszam ,ale to jest szanujący się punkt.-uśmiechnęła się sztucznie.-Jeśli macie ochotę na numerek to istnieją rzeczy takie jak hotel,własny kąt lub jak kto woli 4 ściany zabite dechami.Nie każdy chce was oglądać.
Matt - 2009-11-21, 19:22

robb nie zwrócił na niego uwagi dalej molestował dziołszkę, która spojrzała na niego dziwnie i trochę się spieła, ale nie wiedziała co ma zrobić i uśmiechnęła się głupio mówiąc:
-ok.


Szpyra - 2009-11-21, 19:24

-Dziękuje, pozwolisz ,że doradzę Ci coś?-spytał i zbytnio nie czekał na odpowiedz.-Ten osobnik ostatnio zgwałcił mnie oralnie ,więc jeśli lubisz hardcore to droga wolna.Miłego dnia.-uśmiechnął się i wrócił na miejsce.
Matt - 2009-11-21, 19:26

dziołszka zrobiła zdziwioną minę i lekko odepchnęła robina:
-to prawda?- spytała przez co chłopak się zaśmiał:
-jeśli cie to nakręca to tak.- uśmiechnął się prowokacyjnie i wrócił do molestowania : )


Szpyra - 2009-11-21, 19:27

Patrzył na nich i miał nadzieję ,że laska go rzuci.
Matt - 2009-11-21, 19:29

po kilku minutach pieszczet bejbe go objęła i ruszyli w stronę wyjścia z zamiarem uprawiania sexu : )


Szpyra - 2009-11-21, 19:29

Mruknął coś pod nosem i zamówił kolejnego drinasa.
Nisen - 2009-11-21, 20:01

Issac też tu przyszedł bo dajmy na to grała kapela jego ziomka ze studiów i przyszedł posłuchać
Matt - 2009-12-05, 16:54

matt siedział i pił piwo, szaleniec! jeszcze się nim upije : )
riley kelnerował czy coś.

ebcia - 2009-12-05, 17:01

Nan przyszła do klubu, bo chciała się spotkać ze znajomymi z klasy. Usiadła przy wolnym stoliku i czekała.
Matt - 2009-12-05, 17:04

riley podszedł do niej.. mhm właściwie to nie restauracja chyba, ale co tam xD rileyowi się pomyliło bo codziennie pracuje gdzie indziej:
-podać coś?

ebcia - 2009-12-05, 17:06

Popatrzyła na niego i zdziwiła się, że w takim klubie ktoś podchodzi. Uśmiechnęła się ładnie i nie wiedziała, co powiedzieć.
- Hmmm... a co Pan proponuje?- zapytała.

Matt - 2009-12-05, 17:08

-to zależy czy wzięłaś ze sobą dowód, czy może zostawiłaś go w domu?- uniósł brew, usmiechając się z zaciśniętymi ustami.
ebcia - 2009-12-05, 17:11

Westchnęła.
- Cóż, niestety, został w domu ;)

Matt - 2009-12-05, 17:13

-w takim razie, proponuję mrożoną herbatę.- uśmiechnął się i zerknął na stolik niedaleko, na którym leżał zapijaczony matt ;o riley zmarszczył brwi i spowrotem spojrzał na nan:
-cytrynowa czy brzoskwiniowa? mamy jeszcze słodzoną miodem.

ebcia - 2009-12-05, 17:20

- Pepsi- odpowiedziała z uśmiechem.
Matt - 2009-12-05, 17:23

-jasne.- mruknął, wcześniej zapisawszy sobie nazwę napoju bezalkoholowego dla dziewczyny. podszedł do matta i tyknął go palcem:
-impreza skończona.- powiedział- prosze już wyjść.- matt się obudził, a ponieważ śmierdziało od niego gorzałą, to riley poszedł po pepsi dla nieletniej klientki. po chwili wrócił do nan:
-proszę.

Joanna - 2009-12-05, 17:28

Weszła do klubu,bo w sumie nie miała co robić. Trey z Ryanem, Sum nie wiadomo gdzie, a przecież z Blair się spotykać nie będzie. Usiadła przy barze i zobaczyła Matta.
- A Ty co? Rozgrzewka przed Sylwestrem?

ebcia - 2009-12-05, 17:28

Zapłaciła mu.
- Dziękuję- i popijała napój, obserwując bawiących się.

Matt - 2009-12-05, 17:33

matt lekko otworzył oczy:
-vi?- burknął pod nosem, zapijaczonym głosem- taaa, sylwester.- wyszczerzył się.

riley wrócił za bar, skąd obserwował klientów. chociaż, jego wzrok co jakiś czas lądował na nan.

TAMTO - 2009-12-05, 17:35

-Witam. -Chloe przywitała się z Nan, będąc już wcześniej w klubie.
ebcia - 2009-12-05, 17:54

Popatrzyła na Riley'a, a potem zauważyła Chloe.
- Ooo, cześć xD

TAMTO - 2009-12-05, 17:57

Usiadła obok niej.
-To kiedy kolejne kino? -wyszczerzyła się.

ebcia - 2009-12-05, 18:01

- Tym razem może coś ambitnego, co? xD Na przykład New Moon xD
TAMTO - 2009-12-05, 18:02

-New Moon? -westchnęła. -Przereklamowane... - machnęła ręką.
ebcia - 2009-12-05, 18:05

- A co proponujesz? ;P
TAMTO - 2009-12-05, 18:09

-Hm, nawet nie przeglądałam repertuaru...
Matt - 2009-12-05, 18:11

matt próbował się podnieść, ale nie szło mu najlepiej.
riley pomógł mu wyjść z klubu i zamówił mu taxówkę, potem wrócił za bar przechodząc obok stolika nan, uśmiechając się do niej jeszcze.

ebcia - 2009-12-05, 18:13

- Możemy iść teraz i zobaczyć. xD
TAMTO - 2009-12-05, 18:15

-Dobrze. -pokiwała głową i wstała.
ebcia - 2009-12-05, 18:18

Poszły xd
TAMTO - 2009-12-20, 18:43

Sergio wszedł do środka i zajął stolik dla niego i CC. Czekał z zamawianiem drinka na jej przyjście. ;)

Ale jednak CC się spóźniała, więc zamówił sobie piwo, i tak wypił ich jeszcze kilka. Po dłuższym czasie poszedł, żałując że sie nie zjawiła.

Szpyra - 2009-12-30, 17:01

No to cała 4 wyglądała zajebiście w ch*j xD.Pili sobie cosmo przy stoliku <3
Adam - 2009-12-30, 17:08

Noah z trzema kumplami przyszedł do klubu. Zajęli miesjca przy barze i pili po piwie pewnie.
Szpyra - 2009-12-30, 17:09

Gejb & reszta ich nie zauważyli.Poszli na scenę która była dostępna dla wszystkich.Zaczęli w 4 tańczyć i był <3
Adam - 2009-12-30, 17:14

Puck jednak zauważył laskę któą wczoraj pieprzył. Ale chłopaka jeszcze nie widział więc wstał i z kolesiami podeszli. dopiero tera go zobaczył- O jakie miłe spotkanie...
Szpyra - 2009-12-30, 17:17

Paulin się uśmiechnęła a Gejb uniósł brew.-Co tutaj robicie?-spytał ,ale nie czekając na odpowiedź rzucił do "dziewiczki" Natalie i Claudii coś w tylu "Idźcie do stolika, my zaraz przyjdziemy".
Adam - 2009-12-30, 17:21

-A wy co tutaj robicie? Nie wiedziałem że to twój prywatny klub Gabe-usmiechnął się i poklepał go po ramieniu.- Napijemy się?
Szpyra - 2009-12-30, 17:23

-Ni...-chciał powiedzieć ,ale Paulin chwyciła Pucka za rękę i poszli razem do stolika. G wywrócił oczami no i też szedł.Siedzieli w 8 przy stoliku,nikt nie wiedział o czym gadać.
Adam - 2009-12-30, 17:24

No to Puck zaczął. W ogóle miał niezły ubaw z tej całej sytuacji.- Rozmawiałem z Twoim ojcem Gabe...
Szpyra - 2009-12-30, 17:28

Zakrztusił się drinkiem,Paulin zresztą też.Pozostałe 2 dziewczyny nie wiedziały o co chodziło ,ale i tak cała 4 wgapiła swoje ślepia z Pucka.
Adam - 2009-12-30, 19:49

-Z samochodem wszystko w porządku, był bardzo zadowolony z naprawy-usmiechnął się i napił piwa.
Szpyra - 2009-12-30, 21:55

Wytarł usta i spojrzał na Paulin ,ale po chwili znowu na Puck'a.-To dobrze.
-O co chodzi?-spytała Natalie.
-Nic takiego, to jest mechanik mojego taty.-wytłumaczył Gabe ze sztucznym uśmiechem na twarzy.

Adam - 2009-12-30, 22:01

- I kumpel Gabe'a-rzucił i napił się. A koledzy zaczęli podrywać panienki:D
Szpyra - 2009-12-30, 22:04

Wszystkie zaczęły z nimi rozmawiać tylko Natalie ( dziewiczka ) zresztą, Claudia też była dziewicą co jakiś czas zerkała na Gabe'a bo była z deczka przestraszona czy cuś. G pił sam bo go nikt nie podrywał ;C
Adam - 2009-12-30, 22:18

Puck siedział na przeciw chłopaka i spojrzał na niego, potem stuknął się szklaneczką i napił.- Co jest, nie w humorze?
Szpyra - 2009-12-30, 22:21

Uśmiechnął się sztucznie.-Nie denerwuj mnie,Puck.-rzucił przez zęby.-Dobrze wiesz dlaczego jestem nie w humorze.
Adam - 2009-12-30, 22:24

-Przecież wszyscy jesteśmy mili, powinniśmy dobrze się bawić i w ogóle. Zapomnijmy młody co było nie tak.
Szpyra - 2009-12-30, 22:25

Spojrzał na każdą z lasek, fakt.. dobrze się bawiły.Posunął się z deczka.-Dobra,siadaj.-zmierzył go i napił się.
Adam - 2009-12-30, 22:28

Usiadł.- Wszyscy są zajęci, zobacz... Tylko ja i ty sami, więc możemy się sobą zająć...
Szpyra - 2009-12-30, 22:29

Spojrzał na niego spod byka... znowu.-To o czym chcesz rozmawiać?
Adam - 2009-12-30, 22:31

-Rozmawiać? Nie wiem. W sumie uważasz mnie za totalnego skurwiela, niekoniecznie nim jestem...
Szpyra - 2009-12-30, 22:31

Prychnął.-Daj mi jeden powód dla którego nie brałbym Cię za skurwiela?
Adam - 2009-12-30, 22:32

- Ten skurwiel ci się podoba-uśmiechnął się do niego.
Szpyra - 2009-12-30, 22:34

-Nie podobasz mi się,mam odruch wymiotny kiedy na Ciebie patrze i o tobie myślę...-wzdrygnął i napił się.Paulin odeszła z kumplem Puck'a, Claudia zresztą też. G wybałuszył oczy i rozłożył ręce widząc dziewczyny.-Heloł?
Adam - 2009-12-30, 22:35

-Nie. Mam wstać i iść? Moge pójść jeśli chcesz. Ale zauważ że dziś to ty na mnie fochasz, a w warsztacie powiedziałem sorry.
Szpyra - 2009-12-30, 22:37

-Przepraszam a za co konkretnie przeprosiłeś? O ile wiem nie raz coś odwaliłeś.-spojrzał na niego a Natalie złapał G za rękę.-Gdzie poszły dziewczyny?
Adam - 2009-12-30, 22:39

- Poszły z chłopakami. Nie martw się o nie. Nic im nie będzie-powiedział.- Za wczoraj-wrócił do wątku.
Szpyra - 2009-12-30, 22:41

-Za to ,że powiedziałeś ,że chciałeś mnie tylko przelecieć? Dlatego ,że powiedziałeś ,że jestem kiepski czy dlatego ,że wyrzuciłeś mnie za drzwi?
Adam - 2009-12-30, 22:45

- Powiedziałem że jesteś kiepski i się obrażasz. Twoje poczucie humoru.. nie ma co.-roześmiał się.
Szpyra - 2009-12-30, 22:48

-Hmm.. powiedzmy ,że Ci wybaczam... po części.-uśmiechnął się mimowolnie.
Natalie wstała z kanapy.-Gabe, pójdę po dziewczyny i zaraz wrócę.-rzuciła i poszła a G został sam z 2 kolesiami.

Adam - 2009-12-30, 22:57

-Nie ma tak. Albo w całości albo wcale- pucknął go w ramię.
Szpyra - 2009-12-30, 23:00

-No to wybaczam.-westchnął.-Ale jeśli jeszcze coś odwalisz to amen.-dodał i pokiwał do dziewczyny.
Adam - 2009-12-30, 23:09

-Znowu straszysz-zaśmiał się i napił. A z drugiej strony G. usiadł kumpel Pucka i spoglądał na chłopaka.
Szpyra - 2009-12-30, 23:10

Poczuł wzrok chłopaka na sobie ,ale to zignorował.-Ja strasze? Przypomnieć Ci kto kogo straszył?
Adam - 2009-12-30, 23:15

-No wieem. Czasem taki jestem, musisz się przyzwyczaić młody-dopił piwo.- Idę do kibla, zaraz wracam-wstał i poszedł. A kolega uśmiechnął się do G. a potem położył rękę na jego ramieniu. - Zostaliśmy sami...
Szpyra - 2009-12-30, 23:16

Spojrzał na faceta i także uniósł brew.-No,zauważyłem.-odsunął się lekko.
Adam - 2009-12-30, 23:23

-Lubisz chłopaków. I się odsuwasz-złapał go za ramię.
Szpyra - 2009-12-30, 23:27

-Ej,ej.. zwolnij.-rzucił do niego ze sztucznym uśmiechem.-To ,że lubię chłopaków nie znaczy ,że Lubie każdego chłopaka.
Adam - 2009-12-30, 23:28

-To czemu ten matoł Puck jest lepszy ode mnie? Wiem jak on się zachowuje, na pewno nie tak jak na to zasługujesz
Szpyra - 2009-12-30, 23:28

-A skąd wiesz?-spytał,może się czegoś dowie.-Miał już kogoś takiego jak ja?
Adam - 2009-12-30, 23:29

-On wszystkimi pomiata-przysunął się do niego.
Szpyra - 2009-12-30, 23:31

No to się przysunął żeby coś z niego wydobyć.-Opowiedz mi coś o nim.-rzucił.
Adam - 2009-12-30, 23:34

- Potem-nachylił się go żeby pocałować, jednocześnie przytrzymując, żeby nie uciekł.
Szpyra - 2009-12-30, 23:35

-Ej,ej!-odsunął tylko głowę bo uciec nie mógł.Tez widać ,że pakował xD.Chciał urwać się z jego uścisku.
Adam - 2009-12-30, 23:37

Pocałował go na siłę.- Hej, hej. Lubie taki typ chłopców, ale bez przesady-uśmiechnął się i zaczął do niego dobierać.
Szpyra - 2009-12-30, 23:38

-Stary,puść mnie!-próbował go odepchnąć ,ale taka chuda pizda nie mogła.
Adam - 2009-12-30, 23:44

-A co nie dobrze ci ze mną?-zapytał wsuwając mu łapę pod bluzkę.

Puck właśnie wyszeł z kibla i się zbliżał, ale po drodze zatrzymał się przy barze po piwo.

Szpyra - 2009-12-30, 23:47

-Nie i puść mnie do cholery, pedofilu jeden!-chociaż zaczął wyzywać bo z popychania to dupa XD.
Adam - 2009-12-30, 23:51

-Jak mnie nazwałeś?-przycisnął go do kanapy i chciał mu dojebać w pysk. Co już zobaczył zbliżający się Noah.-Hej! Zostaw go!-warkną łz daleka i podszedł, odstawił piwo na stolik i wcisnął się ale nie wiem jak pomiędzy nich i odepchnął kumpla.- Co ci odjebało?! Wypierdalaj, jeszcze raz do dotkniesz i inaczej pogadamy-kumpel pomruczał coś tam i poszedł. A Puck usiadł.- Co chciał?
Szpyra - 2009-12-30, 23:52

-Dobierał się do mnie, swoją drogą.. kogo ty tu przyprowadzasz?-spytał.Wkurwiony i przestraszony był lekko.
Adam - 2009-12-30, 23:57

-Też się ustanawiam. To koleś z którym kiedyś pracowałem w jednym barze-wyjaśnił.- Nic ci nie zrobił?-troskliwy Puck xD
Szpyra - 2009-12-31, 00:14

-Nie ,ale pocałował na siłę i włożył mi rękę za koszulkę.-wzdrygnął i napił się.-Boje się co z Paulin,Natalie i Claudią.
Adam - 2009-12-31, 00:16

-nie martw się tamci tacy nie są, z resztą nie zrobią niczego, bo wtedy marny ich los-lekko się uśmiechnął.- I sorry za to.
Szpyra - 2009-12-31, 00:17

-Mówił też ,że... wszystkimi pomiatasz i dziwił się czemu to właśnie Ciebie wolę od niego.
Adam - 2009-12-31, 00:19

-Hmm. widać jak się zachował więc chcesz teraz wybierać?-spojrzął na chłopaka.
Szpyra - 2009-12-31, 00:22

-Muszę odpowiadać na to pytanie?-uśmiechnął się i załapał go za rękę.
Adam - 2009-12-31, 00:23

- Jakby cię kiedyś nachodził czy coś daj znać. I nie bój się go, nic ci nie zrobi-nie odpowiedział mu na pytanie a jedynie lekko uścisnął rekę.
Szpyra - 2009-12-31, 00:24

Przytakną głową i tak trzymali się za ręce.-Wiesz ,że jak wyjadę do szkoły to możliwe ,że nigdy się nie zobaczymy?
Adam - 2009-12-31, 00:27

- Wiesz że niedawno mówiłeś że nie chcesz mnie więcej widzieć-lekko sie roześmiał.
Szpyra - 2009-12-31, 00:28

-Wiesz ,że niedawno mówiłeś ,że chciałeś mnie tylko zerżnąć i mam spadać a teraz trzymasz mnie za rękę.-zaśmiał się.
Adam - 2009-12-31, 00:33

-nie że teraz tego nie chcę, ale niekoniecznie potem spadać-powiedział i lekko się do niego usmiechnął.
Szpyra - 2009-12-31, 00:35

-Jesteśmy w Klubie,nie możemy tutaj tego zrobić.-rzucił i dokończył drinka.Nawet gdyby chciał to by nie mógł.
Adam - 2009-12-31, 00:36

A Puck napił się piwa.- możemy zaraz nie być w klubie-podsunął.
Szpyra - 2009-12-31, 00:37

Westchnął.-Aż tak Ci się chce?-spojrzał na niego.
Adam - 2009-12-31, 00:40

-Nie wcale, co ty-mruknął i znów się napił.
Szpyra - 2009-12-31, 00:40

-Nie?-spytał znowu bo myślał ,że prawdę mówi.
Adam - 2009-12-31, 00:44

Spojrzał na niego, przysunął się i pocałował tak nagle.
Szpyra - 2009-12-31, 00:45

-Za co to?-zaśmiał się i oblizał usta.-Co?
Adam - 2009-12-31, 00:46

-Na zachętę-puścił mu oczko i uśmiechnął się.
Szpyra - 2009-12-31, 00:47

-A to musisz się bardziej postarać.-wgapił się w swojego drinka i udał niedostępnego xD
Adam - 2009-12-31, 00:51

-A może zawołam kolegę? On nie miał jakoś problemów z dotarciem do ciebie-zażartował.
Szpyra - 2009-12-31, 00:52

Prychnął i tym razem udał fochniętego xD
Adam - 2009-12-31, 00:54

Przysunął się i położył mu rękę na kolanie.- wiem że udajesz.
Szpyra - 2009-12-31, 00:58

-Wcale ,że nie.-nawet się nie poruszył.Chciał parsknął śmiechem no ,ale nie mógł.
Adam - 2009-12-31, 01:06

Przejechał po jego kolanie i zacisnął lekko rekę na jego przyrodzeniu.
Szpyra - 2009-12-31, 01:08

Wydał z siebie odgłos i westchnął.-To nie fair,Puck.-zaśmiał się.
Adam - 2009-12-31, 01:09

Zaczął mu masować penisa. - Co? co nie fair?-zapytał i napił się piwa.
Szpyra - 2009-12-31, 01:23

Zaczął delikatnie stękać aż mu się ręka lekko trzęsła.
Adam - 2009-12-31, 01:27

-Może pójdziemy do mnie?-zaproponował nie przerywając.
Szpyra - 2009-12-31, 01:28

-Może tym razem do mnie?-spytał z uśmiechem.
Adam - 2009-12-31, 01:31

-A ojciec?-zapytał i zabrał już rękę.
Szpyra - 2009-12-31, 01:38

-Nie ma go, pojechał parę godzin temu z mamą gdzieś na sylwestra.-uśmiechnął się.
Adam - 2009-12-31, 01:40

-Jeśli wolisz do siebie to okej-odparł i lekko się uśmiechnął.- Będziesz mógł się odgryźć i mnie wyjebać, jak ja ciebie wczoraj.
Szpyra - 2009-12-31, 01:42

-Ja nie lubię dawać, jestem pasywem.-wstał.-Wczoraj mi nie przeszkadzało, więc możemy to powtórzyć.-pojechali.
Adam - 2010-01-08, 20:40

Przyszli, i usiedli przy barze.- Ok na co mamy ochote?
Szpyra - 2010-01-08, 20:45

-Nie wiem,mi możesz zamówić cosmo.-rzucił rozglądając się po lokalu.
Adam - 2010-01-08, 20:46

No zamówił dwa razy.- Jest ktoś znajomy?-zapytał i napił się gdy już dostali alkohol.
Szpyra - 2010-01-08, 20:48

-Nie,nikogo nie widzę.-westchnął i pociągnął dość dużego łyka.
Adam - 2010-01-08, 20:50

- Za nas?-zaproponował i lekko się usmiechnął.- Żeby nie było źle.
Szpyra - 2010-01-08, 20:51

Uśmiechnął się.-Za nas.-wypił całego i zszedł z siedzenia.-Idziemy na parkiet?
Adam - 2010-01-08, 20:57

-A nikt nie będzie się gapić? no wiesz...-spojrzał na Gabisia.
Szpyra - 2010-01-08, 21:02

Wywrócił oczami i wskazał brodą na lesbijki które się całowały.
Adam - 2010-01-08, 21:05

Wstał i zabrał Gejba na parkiet, a wczęsniej zamówił im znowu to samo, żeby szybko sie napić gdy wrócą. I na parkiecie zbliżył się do chlopaka i lekko pocałował.
Szpyra - 2010-01-08, 21:06

On też go pocałował.Odwrócił się do niego plecami i kręcił tyłkiem.
Adam - 2010-01-08, 21:11

Przysunął się bo niego i ich ciała się ocierały, Puckowi stanął i był zadowolony. Obejmował rekami Gejba i się kołysał.
Szpyra - 2010-01-08, 21:19

Też się kołysał i się cieszył,o.
Adam - 2010-01-08, 21:22

I się zabawiali, Puck macał go tu i tam xd

a przy stoliku się pojawił kolega i coś wsypał do postawionego przed Gejbowym stołkiem drinka i się zmył w tłum.

Szpyra - 2010-01-08, 21:23

-Chodź.-G i P wrócili do stolika i Gabriel wypił wszystko co do kropli bo był spragniony.
Adam - 2010-01-08, 21:24

Puck też wypił swojego i rozejrzał się.- musimy częsciej wychodzić.
Szpyra - 2010-01-08, 22:23

-Pewnie, poczekasz? Skocze do toalety.-rzucił.
Adam - 2010-01-08, 22:27

-Okej, ale szybko wracaj-usmiechnął się.
Szpyra - 2010-01-08, 22:27

Uśmiechnął się i poszedł.
Adam - 2010-01-08, 23:24

nie mógł się go doczekać więc poszedł sprawdzić do z Gabisiem.
Szpyra - 2010-02-18, 00:29

G z laskami poszedł na szybkiego do D. Musial im wynagrodzic za zlewke z paru dni.

Ethan siedział przy barze, a jego znajomi gdzies tancowali


Gabe podszedł do baru, tam gdzie siedział Et.-4 razy cosmo.-uśmiechnął się i spojrzał na Et'a.-O,cześć.



-Hej- napił się piwa


-Jesteś sam?


-Nie. -wskazał na znajomych


-Czemu nie bawisz sie z nimi?

-Nie wiem, nie myslałem o tym


-Coś się stało?-spytał całkiem poważnie.


-Nie. -odpowiedział, bo oprocz tego ze był zmeczony to nic


-Możesz dosiąść się do nas jeśli chcesz.



--Mam towarzystwo.



-Gdybyś je miał to bawiłabyś się z nimi.-westchnął i usiadł obok niego.


Akurat ktos go zawolal ,ale on wskazal na piwo i pokazal ,ze nie podejdzie.

-Widzę ,że usiadłem za późno.-rzucił.-To ja już pójdę skoro cię wołają.

-Nie siedze tu bo ty sie dosiadłes


-Wiem ,ale ja chciałem usiąść bo ty tu usiadłeś ,ale jak już powiedziałem.Zaraz pójdziesz do nich ,więc ja pójdę do swoich.


Nawet nie chciał przetrawiac tego co on powiedział i napił się ze szklanki

G odwrócił się a dziewczyn których nie było.-Gdzie one są do cholery?

Gowno go to obchodziło

-Moge usiasc? Bede musial na nie poczekac?

-I tak juz tutaj siedzisz

Wiec usiadl i napil sie swojego drinka.Po chwili wyjal fajke.

A on zaczął rozmawiac z barmanką

A on wywrocil oczami i przysluchiwal sie ich rozmowie.

Flirtowali, ale bez przesady


A ona nadal sluchal. Zignorowal fakt ,ze laski juz przyszly.


Wymienili sie numerami i wrociła do pracy

A on sie mu przygladal, chcial zobaczyc czy sie cieszy xD


Usmiechał się i pił



A on sie na niego gapil.Chcial wstac i mu zajebac xD


Spojrzał na niego.
-Co?


-Juz nic.-westchnal i wrocil do picia.

A on dopił i poszedł do kibla

G poszedl za nim. Wszedl

Olał go i poszedł do kabint gdzie sie zamknął, bo przy nim sikac niebedzie


Usiadl na umywcale.-Lubisz robic mi na zlosc,nie?


-Chce się wysikać, to chyba nic trudnego


-Chodzi mi a flirt.


-Jaki flirt?

-Z barmanka.

[color=darkred]-Co Cię to w ogole obchodzi. Zajmij sie swoimi sprawami

-Obchodzi mnie bo nadal cie kocham, ty dobrze o tym wiesz.[/color]

Nic nie dopowiedział, bo dzieciak go wkurzał. Zapiął spodnie i rozporek.

-Nie chce sie narzucac, dreczyc cie czy denerwowac. Mam tez chlopaka ,ale dobrze wiesz ,ze cos do ciebie czuje i za kazdym razem flirtujesz z kims na moich oczach.

Wyszedł z kabiny i umył ręce.
-To twoj problem


Kiwnal glowa.-Dziekuje bardzo,Et. Dobrze uslyszec slowo otuchy od osoby ktora kochasz.

-Nie jestes ze mną. Zrob sobie tatuaz, niektorym to pomaga.-odpowiedział i wyszedł i poszedł do domu ;0


Tez poszedł.

Szpyra - 2010-03-09, 20:17

Audrey piła,o
Debi - 2010-03-09, 20:20

Ethan przyszedł w towarzystwie paru osob, w tym dyrektorki Audrey xD i jego pracodawcy! bo przeciez to jest jego pracodawca i rozglądał się za stolikiem.
Szpyra - 2010-03-09, 20:25

Audrey do nich podeszła.-Dzień dobry.-uśmiechnęła się.-Można?
Debi - 2010-03-09, 20:26

-Tak, ale nie mamy jeszcze stolika. -odpowiedział, a reszta poszła szukac ;)
Szpyra - 2010-03-09, 20:28

Uśmiechnęła się i kiwnęła głową.Z wdzięczności.
Debi - 2010-03-09, 20:29

Zmierzwił dłonią włosy.
-Co u Ciebie?

Szpyra - 2010-03-09, 20:37

-Wszystko dobrze, zdążyłam już wszystko nadrobić uśmiechnęła się.
Debi - 2010-03-09, 20:39

Usmiechnął sie do niej, a potem jeszcze bardziej do dziewczyny ktora przechodziła^^
Szpyra - 2010-03-09, 20:42

Westchnęła widząc dziewczynę.Chłopak który przechodzić zawiesił na brunetce oko, Aud odpowiedziała uśmiechem.
Debi - 2010-03-09, 20:43

-Siadamy gdzies? -spytał. Chłopaczka miał gdzies ;)
Szpyra - 2010-03-09, 20:44

-Pewnie.-uśmiech nie schodził jej z twarzy,Ruszyła pierwsza do wolnego stolika.
Debi - 2010-03-09, 20:45

Usiadł obok niej ;)
-Kluby nie są od 21 lat? Czego chcesz się napić? -spytał, szukajac w torbie portfela.

Szpyra - 2010-03-09, 20:46

-Nie wyglądam na 21 lat?-napiła się drinka bo już wcześniej miała.-Ja podziękuje.
Debi - 2010-03-09, 20:49

-Nie, wyglądasz na 17. A ile masz?
Szpyra - 2010-03-09, 20:59

-Prawie 19.-uśmiechnęła się.-Zresztą kobiet się nie pyta o wiek,Et.
Debi - 2010-03-09, 21:00

Wzruszył ramionami.
-Ja tego nie wymyśliłem. Zaraz wracam. -powiedział i pszedł do baru.

Szpyra - 2010-03-09, 21:00

Kiwnęła głową i założyła nogę na nogę.
Debi - 2010-03-09, 21:01

Wrocił z wódką z czymś tam i usiadł obok.
Szpyra - 2010-03-09, 21:03

Ona znowu zamoczyła usta w trunku.-Przepraszam za akcje w parku.-westchnęła.-Miałam zły dzień.
Debi - 2010-03-09, 21:03

-Zachowałaś się jak dziecko. Już Alice ma 16 lat -.-
Szpyra - 2010-03-09, 21:04

-Wiem,ją też przeproszę.-rzuciła.-To był dzień w którym robiłam lekcje i przepisywałam wszystko ponad 12 godzin.
Debi - 2010-03-09, 21:05

-Trzeba było zrobić kreso xD-usmiechnał sie.
Szpyra - 2010-03-09, 21:06

Zaśmiała się i nic nie powiedziała.Uniósł głowę i poprawiła grzywkę chłopaka.-O,już lepiej.
Debi - 2010-03-09, 21:10

-Musze je podciąć ;/ -zmierzwił znowu włosy, mimo,ze ona niby poprawiła i znowu było jak wczesniej xD
Szpyra - 2010-03-09, 21:12

-Nie,tak jest ładnie.-uśmiechnęła się.-Słodko.
Debi - 2010-03-09, 21:13

Spojrzał tak: oO
-Słodkie to są dzieci.

Szpyra - 2010-03-09, 21:14

-Ty też ,ale to nie jest obelga.
Debi - 2010-03-09, 21:14

Napił się
Szpyra - 2010-03-09, 21:15

-Dobrze, to już nie będziesz słodki tylko przystojny,dobrze?
Debi - 2010-03-09, 21:16

-Nie powiedziałas ze jestem przystojny :P A wiem ze jestem 8) . Tylko ze słodki, a to nie to samoco przytojny.
Szpyra - 2010-03-09, 21:24

-Dobrze, jesteś przystojny i dobrze ,że wiesz.-uśmiechnęła się.
Debi - 2010-03-09, 21:24

Wiedział. Napił się.
Szpyra - 2010-03-09, 21:25

-Zatańczysz?-spytała.
Debi - 2010-03-09, 21:26

-No nie wiem... Chyba nie lubie.
Szpyra - 2010-03-09, 21:27

-No chodź.-zaśmiała się i wstała.
Debi - 2010-03-09, 21:29

Dopił drinka tak na raz i poszli i tańczyli.
Szpyra - 2010-03-09, 21:30

Audrey zbliżyła się plecami do jego klaty i zaczęła kołysać biodrami.
Debi - 2010-03-09, 21:33

Nie przeszkadało to mu. Pewnie sie potem całowali i poszli do wc sie ruchac ;] bo Igor taki nie przeiwdywalny w grze jest a ja juz bym poszła z kompa.
Szpyra - 2010-03-09, 21:37

Audrey po chwili zaczęła się ubierać.-Dalej jesteś tak dobry.
Debi - 2010-03-09, 21:37

Oj, pogadali czy cos i Ethan poszedł do domu.
Szpyra - 2010-03-27, 20:48

Audrey stała w kolejce do środka.
Debi - 2010-03-27, 20:50

Jego kolega stał na bramce, więc wszedł bez stania w kolejce. Wraz z paroma osobami, w tym i Emmą xD Ale Spoko. Badz co badz wszedł.
Szpyra - 2010-03-27, 20:58

W końcu przyszedł czas na dziewczynę i ona też weszła.
Debi - 2010-03-27, 20:59

Wszyscy tańczyli, to i on.
Szpyra - 2010-03-27, 21:00

Audrey zauważywszy Et'a też ruszyła na parkiet.Stanęła za nim i położyła dłonie na jego oczach.
Debi - 2010-03-27, 21:01

Uśmiechnął się wrednie, bo wiedział, ze to musi byc tylko Audrey, bo nikt inny by mu tak nie położył dłoni.
-Emma? -udał, ze nic sie nie domyśla xD

Szpyra - 2010-03-27, 21:03

-Ej.-zaśmiała się.-Cześć.
Debi - 2010-03-27, 21:13

Odwrocił sie do niej i zdjał jej dłonie z oczu.
-Hej.

Szpyra - 2010-03-27, 21:15

-Miło Cię znowu widzieć.-dodała a uśmiech po prostu nie schodził jej z twarzy.Na dodatek poczęstowała Et'a całusem w policzek.
Debi - 2010-03-27, 21:16

Był ogolony!
-I Ciebie ;)

Szpyra - 2010-03-27, 21:17

-Mam nadzieję ,że tym razem trochę dłużej zastaniesz na parkiecie?-zaczęła się delikatnie kołysać w rytm muzyki.
Debi - 2010-03-27, 21:19

-Moze i tak. -dołączył do niej.
Szpyra - 2010-03-27, 21:20

-Będę musiała się dobrze zachowywać,tak?-zaśmiała się.-Postaram się.
Debi - 2010-03-27, 21:21

W towarzystwie Audrey, był bardzo małomówny wiec milczał XD
Szpyra - 2010-03-27, 21:22

-Ej?-podeszła bliżej.-Coś się stało ,że się nie odzywasz?
Debi - 2010-03-27, 21:23

-Nie... czemu pytasz? -spytał
Szpyra - 2010-03-27, 21:24

-Zazwyczaj rozmawiamy jak kolega z koleżanką a dziś wyjątkowo mało się odzywasz. Możemy usiąść jeśli chcesz.-przestała tańczyć.
Debi - 2010-03-27, 21:24

-Tańcz ^^ -zakręcił nią xD
Szpyra - 2010-03-27, 21:26

Zaśmiała się.-Ale jeśli będziesz chciał usiąść to dasz mi znać,tak?
Debi - 2010-03-27, 21:28

-Jak będe chciał usiąść, to po prostu usiąde.
Szpyra - 2010-03-27, 21:29

-Ale sobie pomyślę ,że nie chcesz już ze mną tańczyć a nie ,że jesteś zmęczony.-uśmiechnęła się.
Debi - 2010-03-27, 21:30

Nic nie odpowiedział, tylko tańćzył xD
Szpyra - 2010-03-27, 21:31

Także tańczyła, razem z nim.
Debi - 2010-03-27, 21:32

Piosenka się skończyła.
-Chcesz się czegos napić?

Szpyra - 2010-03-27, 21:32

-Poproszę i dziękuje.-wyszczerzyła się.
Debi - 2010-03-27, 21:34

Więc poszedł do baru.
Szpyra - 2010-03-27, 21:34

A ona została,tańczyła i czekała na niego.
Debi - 2010-03-27, 21:38

Zczaił się, ze zapomniał spytać czego chce, to spytał barmana co poleca i to dla niej wziął. A dla siebie piwo w butelce i wrocił.
Szpyra - 2010-03-27, 21:39

Chwyciła drinka i podziękowała po raz kolejny.Wzięła także sporego łyka.-Jak Ci idzie w szkole?
Debi - 2010-03-27, 21:41

Zaśmiał się, ale tak ironicznie.
-To chyba ja, powinienem o to spytać.

Szpyra - 2010-03-27, 21:42

-Oczywiście nie chodzi mi o lekcje ,ale o uczniów czy materiał.-także się zaśmiała.
Debi - 2010-03-27, 21:45

-Bez zmian.-usmiechnął się i napił
Szpyra - 2010-03-27, 21:45

Wzruszyła ramionami i znowu się napiła.
Debi - 2010-03-27, 21:51

Uśmiechnął się do niej.
Szpyra - 2010-03-27, 21:51

A ona się od uśmiechnęła.-Lubie kiedy się śmiejesz bez powodu.
Debi - 2010-03-27, 21:52

Uniósł lekko lewą brew.
-Przecież się nie śmieje.

Szpyra - 2010-03-27, 21:53

-Chodziło mi o uśmiech.
Debi - 2010-03-27, 21:58

Uśmiechnął sie xD
Szpyra - 2010-03-27, 22:00

A ona mu wysłała buziaka :DD .
Debi - 2010-03-27, 22:01

Puścił jej oczko. Chciał się podrapać po brodzie, ale jej nie miał xD
Szpyra - 2010-03-27, 22:17

A ona także mu oczko posłała i podeszła bliżej.
Debi - 2010-03-27, 22:19

A on zobaczył, ze jego znajomi gdzies wychodzą i mu machają zeby szedł z nimi, cmoknął Audrey w usta i wyleciał z klubu.
Szpyra - 2010-03-27, 22:19

Westchnęła i też poszła.
Szpyra - 2010-04-25, 16:22

Gabriel i dziewczyny weszli do klubu i usiedli przy stoliku.
Adam - 2010-04-25, 16:27

Puck z kolegą weszli i usiedli przy barze. Zamówili po piwie i flirtowali z jakąs laleczką :D
Szpyra - 2010-04-25, 16:29

-Ty Gabe, patrz!-Paulin wskazała palcem na wchodzącego Puck'a.
Gabriel wywrócił oczami i zignorował to ,ale za chwilę zobaczył jak uśmiecha się do dziewczyny.Wrzało w nim.

Adam - 2010-04-25, 16:32

Usiadł bliżej dziewczyny, która była już właściwie w takim stanie, że bez problemu mogliby iść np do kibla, wiadomo po co. Ale raczej nie o to Puckowi chodziło, po prostu chciał pogadać.
Szpyra - 2010-04-25, 16:34

Gabriel po prostu gapił się na nich i czekał kiedy bariera zostanie przegięta.Już sam fakt ,że laska była za blisko go denerwował.
Adam - 2010-04-25, 16:40

Położył dłoń na kolanie dziewczyny i ładnie się do niej uśmiechał. A dziewczyna zaczęła ręką macać Pucka gdzięś w okolicach jego kroku xd
Kolega sobie poszedl.

Szpyra - 2010-04-25, 17:38

G po prostu nie wytrzymał i podszedł do "pary" ze sztucznym uśmiechem na twarzy.-Przeszkadzam?
Adam - 2010-04-25, 17:52

Szybko spojrzał na chłopaka zabierając rękę z jej kolana.- oo, cześć-uśmiechnął się. Puck był już pijany właściwie więc nic sobie z tej sytuacji nie robił.
Szpyra - 2010-04-25, 17:53

-Myślisz ,że tej ręki nie widziałem?-uniósł brew.-Gdzie byłeś?
Adam - 2010-04-25, 18:04

Przeprosił laskę, wstał- PRacuje ciężko, nie mogę się czasem rozerwać w klubie?!
Szpyra - 2010-04-25, 18:06

Westchnął.-Masz rację, powinienem pozwolić Ci pójść do klubu.-dodał.-Po prostu jestem zazdrosny.Wiem jak laski na Ciebie reagują i tego się boje.
Adam - 2010-04-25, 18:10

Uśmiechnął się.- Zaqzdrosny? Podoba mi się to.
Szpyra - 2010-04-25, 18:16

Zaśmiał się.-Jestem, i to bardzo! Przepraszam ,że nie pozwalam Ci się rozerwać na tyle abyś chciał.
Adam - 2010-04-25, 18:17

-Nie zamierzałem cię o zdanie pytać, bo ty też robisz co tylko chcesz-powiedział.-Sam tu jestęś?
Szpyra - 2010-04-25, 18:20

-Z laskami a co?-westchnął.-Puck, to wszystko ulegnie zmianie.Po rozmowie z paroma osobami stwierdzam ,że byłem po prostu nie fair.
Adam - 2010-04-25, 18:21

-Jasne, jasne. To co wracasz teraz do nich?-zapytał i złapał go za rękę.
Szpyra - 2010-04-25, 18:21

-Wole zostań z tobą.-uśmiechnął się.-Idziemy?
Adam - 2010-04-25, 18:23

-Nie no czemu? Idziemy do Twojej paczki-oznajmił.
Szpyra - 2010-04-25, 18:25

No to poszli, Gabe usiadł na swoje miejsce.
-Miło Cię znowu widzieć.-rzuciła Paulin a reszta przytaknęła głową, oczywiście z uśmiechami na twarzach.
-Usiądź.-dodała kolejna koleżanka chłopaka.

Adam - 2010-04-25, 18:27

Usiadł między Gejbem a jedną z dziewczyn.- miło? Jasne-uśmiechnął się.- Inaczej mówić nie wypada xd
Szpyra - 2010-04-25, 18:29

-Kto powiedział ,że nie wypada,co?-Gabriel się zaśmiał.
Paulin nie odrywała wzroku od Puck'a, bardzo możliwe ,że jeszcze jej nie przeszło.Nadal jej się podobał.
Natalie kopnęła ją pod stołem i uśmiechnęła się do Puck'a.-Noah, co u Ciebie? Właśnie miałam zaproponować Gabrielowi żebyś pojechał z nami pod namioty.

Adam - 2010-04-25, 18:31

-U mnie? Yyy, nic nowego. Pracuje i tyle. Namioty? Kiedy? Wątpię czy dostanę wolne dni.
Szpyra - 2010-04-25, 18:33

Paulin zaczęła smyrać Puck'a pod stołem.Oczywiście biedny Gabriel nic o tym nie wiedział.
-Nie dostaniesz? Jesteś pewien?-westchnął G spoglądając na swojego chłopaka.

Adam - 2010-04-25, 18:35

Spojrzał na P. z miną wtf?- Niee wiem, nie mam już urlopu, dopiero w wakacje chyba będe mógł.
Szpyra - 2010-04-25, 18:41

Dziewczyna wywróciła oczami i przestała.Napiła się.
-Pożyjemy to zobaczymy.-Gabriel uśmiechnął się i wstał.-Idziemy na parkiet?

Adam - 2010-04-25, 18:42

-Możecie iść, ja odpadam-powiedział stanowczo, nie chciał tańczyć z chłopakiem, cóż xd
Szpyra - 2010-04-25, 18:43

-No chodź, nie zatańczysz, ze mną?-zaśmiał się łapiąc go za rękę.
Adam - 2010-04-25, 18:43

-Nie?-zabrał rękę.- Kiepsko się czuje, możęcie iść.
Szpyra - 2010-04-25, 18:44

-Zostanę z nim.-uśmiechnął się do lasek które poszły.G usiadł obok Puck'a.-Co Ci jest? Możemy iść do domu jak chcesz.
Adam - 2010-04-25, 18:46

-Po prostu nie chce mi się tańczyć- chyba wolałby zostać z tamtą laską. Napił się piwa i spojrzał w stronę baru xd
Szpyra - 2010-04-25, 18:47

-Ej.-złapał go za brodę i przyciągnął w swoją stronę.-Co Ci jest? Przecież wiem ,że coś jest nie tak.
Adam - 2010-04-25, 19:03

-Nic nie jest- dał mu buziaka i uśmiechnął się.
Szpyra - 2010-04-25, 19:09

-No dobra.-uśmiechnął się sztucznie.-Idziemy do Ciebie? Straciłem ochotę na zabawę.
Adam - 2010-04-25, 19:10

-Do mnie? A po co?-zapytal xd
Szpyra - 2010-04-25, 19:12

-No wiesz.-uśmiechnął się i przygryzł dolną wargę.
Adam - 2010-04-25, 19:13

Spojrzał na niego.-Chciałbym poznać jakąś dziewczynę-powiedział i szybko odwrócil wzrok xdd
Szpyra - 2010-04-25, 19:14

-Co?-spojrzał na niego i zmarszczył czoło.-Jeszcze raz powiedz bo nie usłyszałem.
Adam - 2010-04-25, 19:16

-Nic...-spuścił głowe.
Szpyra - 2010-04-25, 19:17

-Ej,Puck.-uśmiechnął się i złapał go za rękę.-W związku każdy jest ze sobą szczery ,więc nalegam żebyś mi powiedział.Proszę Cię.
Adam - 2010-04-25, 19:19

Wstał- Idę do domu...
Szpyra - 2010-04-25, 19:20

Nie wiedział co się dzieje.Poszedł za nim i złapał za go za rękę kiedy byli już na zewnątrz.-Puck! Co się dzieje?
Adam - 2010-04-25, 19:23

-PRzecież powiedzialem. Idziesz ze mną?
Szpyra - 2010-04-25, 19:24

Westchnął.-Tak,idę.-ruszył obok niego i poszli.
Szpyra - 2010-05-02, 17:47

Gabriel pił z laskami i rozmyślali i o.
GiRl_MaSsAcRe - 2010-05-02, 17:48

No i wszedł Matt z kumplami i usiedli przy barze.
Szpyra - 2010-05-02, 17:51

-To koleś od którego pożyczyłem dziś ognia.-wyszeptał Gabriel do dziewczyn.
Paulin wlepiła w niego swoje ślepia po czym się uśmiechnęła się.-Niezła Dupa...-krzyknęła za nim.

GiRl_MaSsAcRe - 2010-05-02, 17:52

Chłopak obrócił się i uśmiechnął do dziewczyny i zamówił piwo. Gejba olał
Szpyra - 2010-05-02, 17:55

NPC



Paulin wstała i ruszyła za nim.W końcu Gabe nie był w związku z kolesiem którego P lubiła... nawet bardzo.-Cześć.-wyszczerzyła się.

GiRl_MaSsAcRe - 2010-05-02, 17:58

- Hej - odwrócił się razem z nim koledzy i zagwizdali ;d
Szpyra - 2010-05-02, 17:59

NPC


Oj.Ona kochała być w centrum uwagi.-Czemu ja Cię wcześniej nie widziałam,co?.Chodzisz do Degrassi?

GiRl_MaSsAcRe - 2010-05-02, 18:02

- W poniedziałek będzie mój 1 dzień - powiedział i spojrzał na nią. Miała śliczne oczy
Szpyra - 2010-05-02, 18:04

NPC


-Jeśli szukasz kogoś kto pokaże Ci kawałek...-uśmiechnęła się.-... szkoły to daj znać ,ale na razie panowie zapraszamy was do stolika.-ruszyła do swojego gdzie był Gabe.

GiRl_MaSsAcRe - 2010-05-02, 18:05

No i chłopacy tam poszturchali się i poszli za nią. Matt spojrzał jeszcze raz na dziewczyne - Z chęcią zobaczę ten kawałek... szkoły. ;d
Szpyra - 2010-05-02, 18:07

NPC


Paulin usiadła obok Gabriela, ten wywrócił oczami bo po chuja ona ich wszystkich zaprosiła.-To jest Gabe, Claudia oraz Natalie.-przedstawiła każdego z uśmiechem na twarzy.-Teraz wasza kolej.

GiRl_MaSsAcRe - 2010-05-02, 18:10

- Matt , Brad , John - powiedział i spojrzał na gejba - O. Znowu ty...
Szpyra - 2010-05-02, 18:15

NPC



Uśmiechnął się.-Taaa...cześć.-napił się drinka a Paulin wlepiła wzrok w Matt'a, bardzo ,ale to bardzo jej się podobał.-Skąd jesteś?

GiRl_MaSsAcRe - 2010-05-02, 18:16

- Stąd . - powiedział i napił się piwa
Szpyra - 2010-05-02, 18:18

NPC


-Bardziej chodziło mi o szkołę.My wszyscy jesteśmy z Degrassi.

GiRl_MaSsAcRe - 2010-05-02, 18:20

- Z degrassi? - prychnął Brad i zamówił kolejne piwo
Szpyra - 2010-05-02, 18:22

NPC


Paulin uniosła brew, Gabriel także.-Coś nie tak?

GiRl_MaSsAcRe - 2010-05-02, 18:23

- No raczej. Jestesmy z Lakehurst- powiedział john
Szpyra - 2010-05-02, 18:23

NPC


Dziewczyna zmierzyła ich i prychnęła.-Widać.

GiRl_MaSsAcRe - 2010-05-02, 18:24

- Po was chyba bardziej - powiedzieli i odwrócili się do Matta - Idziemy
Szpyra - 2010-05-02, 18:26

NPC


-Tak będzie najlepiej bo śmierdzi jak cholera.-dodała Paulin i usiadła.Gabriel za to spojrzał na Matt'a i zastanawiał się co zrobi.

GiRl_MaSsAcRe - 2010-05-02, 18:27

A Matt wstał i po prostu z nimi wyszedł nawet nie odwracając się.
Szpyra - 2010-05-02, 18:27

Oni wszyscy po czasie też wyszli.
Adam - 2010-05-08, 15:04

Przyszli sobie tu, zamówili coś do picia i potem zajęli wolny stolik.- Okej. Zaczynamy więc od nowa jakby to wczoraj nie mialo miejsca?
Mishievous - 2010-05-08, 15:07

- Jak chcesz. Ja niczego nie żałuję i niczego się nie wstydzę. Ale jeśli wolisz, to możemy poudawać, że wczoraj wcale nie wylałeś na mnie piwa, wcale nie poszliśmy do wolnego pokoju na piętrze i wcale nie uprawialiśmy seksu. Twój wybór. - i pociągnęła łyk soku.
Adam - 2010-05-08, 15:08

-Niee, to chodzi o ciebie, ale skoro tobie się podobało to mi to pasuje, więc nie mamy czego udawać-uśmiechnął się i położył dłoń na jej kolanie, tak delikatnie.
Mishievous - 2010-05-08, 15:14

- Nie znasz mnie. Skąd ta troska? - nie zepchnęła jego dłoni.
Adam - 2010-05-08, 15:16

-Jesteś ode mnie młodsza, a ja nie chciałbym cię skrzywdzić w żaden sposób-powiedział i napił się drinka.
Mishievous - 2010-05-08, 15:20

- To miłe z Twojej strony, ale nie musisz się o mnie martwić. - przysunęła się trochę bliżej. - Skoro znamy się już od wewnątrz, to może opowiesz mi coś o sobie?
Adam - 2010-05-08, 15:22

Skoro był i bardzo blisko objął ją lekko- A co chcesz wiedzieć. Nie mam willi z basenem, jestem tylko mechanikiem. Mieszkam sam, lubię imprezy, jeśli ci to nie przeszkadza... to dobrze-uśmiechnął się.
Mishievous - 2010-05-08, 15:25

- Krótko, więźle i na temat. Nie przeszkadza mi nic. - uśmiechnęła się lekko. -Hmn, jesteś straszy. Skąd w takim razie wiedziałeś o imprezie dla licealistów?
Adam - 2010-05-08, 15:30

-Hmm, wieści się rozchodzą dość szybko. A jak już mówiłem lubie młodsze kobiety-uśmiechnął się.
Mishievous - 2010-05-08, 15:31

- Młodsze kobiety.. Witam w moim świecie ;)
Adam - 2010-05-08, 15:33

-No ale już nie będę chodził na te imprezy, bo chyba nie muszę szukać już prawda?-spojrzał na nią.- No chyba że razem pójdziemy na jakąs.
Mishievous - 2010-05-08, 15:36

- Możesz chodzić na imprezy. Przecież jesteś wolny. - zaśmiała się.
Adam - 2010-05-08, 15:39

-Chodzi mi o to że wolałbym iść na jakąś z tobą-sprecyzował i napił się.- Oczywiście jeśli nie chcesz to nie będę na nic więcej namawiać.
Mishievous - 2010-05-08, 15:40

- W sumie, pójdę z chęcią. Lubię i imprezy i Ciebie :P
Adam - 2010-05-08, 15:43

-O ile jakaś niebawem będzie. A jak lubisz mnie to... możesz iść też dziś ze mną, do mnie-zaproponował i uśmiechnął się spoglądają na nią, rękę którą trzymał nada na jej kolanie, przesunął nieco wyżej :D
Mishievous - 2010-05-08, 15:46

- Propozycja nie do odrzucenia? - zapytała rozchylając lekko nogę.
Adam - 2010-05-08, 15:48

-Możesz tak to nazwać. Przecież nie chce ci się jechać znowu tym pociągiem-rękę posunął jeszcze wyżej. Spojrzał w jej oczy.
Mishievous - 2010-05-08, 15:50

- Do pociągów i autobusów jestem przyzwyczajona. Ale skoro zapraszasz ;)
Adam - 2010-05-08, 15:51

-To super. Ale rodzice nie będą źli?xd
Mishievous - 2010-05-08, 15:54

- Nie, mamusia się nie będzie gniewać. - zacmokała. - Załatwię to. Przecież zawsze moge zostać na noc u koleżanki i csłą noc się uczyć, prawda?
Adam - 2010-05-08, 15:59

-Zdecydowanie. A my... czego będziemy się całą noc uczyć?-nachylił się i lekko ją pocałował.
Mishievous - 2010-05-08, 16:01

- Możesz być moim nauczycielem..życia. - ona za to pocałowała go mocniej, bardziej namiętnie.
Adam - 2010-05-08, 16:02

Uśmiechnął się.- Wychowanie do życia w rodzinie?-zapytał między pocałunkami, a potem posadził ją sobie na kolanach.
Mishievous - 2010-05-08, 16:09

- Może być. Chociaż wychowanie seksualne brzmi lepiej :DD
Adam - 2010-05-08, 16:12

-Ale wiesz... wydaje mi się że ciebie już nie trzeba niczego w tych kwestiach uczyć-dłonią przejechał po jej policzku.- Mam rację?
Mishievous - 2010-05-08, 16:15

- Sam się przekonasz.
Adam - 2010-05-08, 16:16

-Przekonam? W praktyce tak?-uśmiechnał się.- Jesteś jakas... tajemnicza.
Mishievous - 2010-05-08, 16:22

- Nie można pokazywac wszystkiego od razu. Najlepsze, zawsze zostawia się na koniec.
Adam - 2010-05-08, 16:22

-Nie mogę doczekać się końca. Chociaż właściwie o jakim końcu myślisz?xd On myślał o końcu ich sexu na przykład, a nie o końcu znajomości czy coś.
Mishievous - 2010-05-08, 16:29

- Wszystko w swoim czasie. - uśmiechnęła się zalotnie, odrywając od niego i biorąc szklankę z sokiem do ręki.
Adam - 2010-05-08, 16:33

On napił się drinka.-Okej, ale bywam niecierpliwy-zdradził- bo mam też oczywiście wady jakieś tam.
Mishievous - 2010-05-08, 16:36

- Każdy ma jakieś wady. - przyznała. - Ale czasami warto czekać, nie?
Adam - 2010-05-08, 16:39

-Warto, warto-odparł i złapał ją za łapkę.- Chodź na parkiet...
Mishievous - 2010-05-08, 16:40

- A nie podeptasz mnie? - zaśmiała się chwytając jego dłon.
Adam - 2010-05-08, 16:41

-A boisz się tego? Wiesz... nie tylko w sexie jestem dobry-cmokną ją lekko w usta.
Mishievous - 2010-05-08, 16:44

- To pokaż co potrafisz. - odpowiedziała kręcąc biodrami w rytm muzyki. Tak właściwie to co leciało? XD
Adam - 2010-05-08, 16:45

Leciało coś szybkiego. Wyszli na środek i porwał ją do tańca, nie był zawodowcem ale sporo potrafił.
Mishievous - 2010-05-08, 16:48

Odwróciła się do niego tyłem, tak, że jej tyłek ocierał się o jego męskość.
Adam - 2010-05-08, 16:51

Objął ją mocniej i tak się kołysali. Przy okazji zaczął ją całować po szyi.
Mishievous - 2010-05-08, 16:58

Odwróciła się twarzą do niego. Położyła ręce na jego klatce piersiowej i powoli zniżała się na nogach, a jej ręce, wędrowały niżej.
Adam - 2010-05-08, 17:01

Uśmiechnął się do niej i nadal wyginał w rytm podążając wzrokiem za dziewczyną.
Mishievous - 2010-05-08, 17:07

Piosenka się zmieniła. Poleciała jakaś wolna nuta. No to Candy przylgnęła do ciała chłopaka.
Adam - 2010-05-08, 17:10

On wolał szaleć, ale przytulanie też mu dobrze wychodziło. mógł trzymać ręce na jej tyłku, co też uczynił:D
Mishievous - 2010-05-08, 17:13

Oderwawszy się od niego, pocałowała go krótko, acz zdecydowanie. - Zaraz wracam. - i zniknęła. XD
Adam - 2010-05-08, 17:20

-Okeeey-rzucił i sam poszedł podpierać słup xd
Mishievous - 2010-05-08, 17:22

Candy stała sobie przed lustrem w łazience. xd
Adam - 2010-05-08, 17:23

Zaczął się niecierpliwić więc poszedł do damskiego kibla.- Wiedziałem, że tu jesteś-podszedł do niej xd
Mishievous - 2010-05-08, 17:24

- Nie trudno się chyba było domyślić, nie? ;>
Adam - 2010-05-08, 17:25

-No w sumie nie-stanął tuż za nią.
Mishievous - 2010-05-08, 17:27

- A nie wiesz, że to jest toaleta dla pań? Chyba, że to ja się pomyliłam. - i wystawiła mu język.
Adam - 2010-05-08, 17:28

Objął ją mocno i przycisnął do siebie.- Wiem, ale zupełnie mi to nie przeszkadza.- Tobie przeszkadza? Hm?-uśmiechnął się.
Mishievous - 2010-05-08, 17:34

- Przyjemnie tutaj. Mmmm. - pocałowała go. - Ale my już jesteśmy umówieni na nauke dziś. - i wyswobodziła się z jego uścisku.
Adam - 2010-05-08, 17:36

-Mmhm, zdecydowanie uczyć się lepiej jest u mnie w domu niż tutaj-odparł.- To jak idziemy już?
Mishievous - 2010-05-08, 17:38

- Prowadź. ;)
Adam - 2010-05-08, 17:38

No to poszli.
Nisen - 2010-05-11, 22:30

Nicky tu przyszła, bo grała jakaś kapela którą lubiła czy coś. Zamówiła drinka i siadła obok sceny
Mishievous - 2010-05-11, 22:32

Roxy przyszła. I zobaczyła od razu Nicky. xd
- Czeeeeeeeeeść ;)

Nisen - 2010-05-11, 22:35

- Roxy! Ojaa, dawno Cię nie widziałam - ucieszyła się- Słyszałam, że ostatnio rozpiłaś mojego Nev'a - wyszczerzyła się i upiła drinka
Mishievous - 2010-05-11, 22:38

- Ja? To on zaczął śpiewać bad romance. - zaśmiała się. - Całe wieki Cię nie widziałam. Już nazwaliście szczeniaka? :d
Nisen - 2010-05-11, 22:45

- Widze, że Neville robi za szpiega i o wszystkim donosi- zaśmiała się - Z kim ja mieszkam...- pokręciła głową - Ostatecznie Nil zostało - dodała i zamówiła kolejkę dla siebie i dla Roxy - Chce się dzisiaj uchlaać, pomożesz mi? xd
Mishievous - 2010-05-11, 22:49

- Jesteście okropni. I Ty i Twój chłopak. Wszyscy chcecie mnie upijać!
Nisen - 2010-05-11, 22:55

- To dobrze, że się zgadzasz - uśmiechnęła się i wypiła zawartość kieliszka - Po prostu dawno nie piłam, zapomniałam jak to jest mieć kaca, straszne - pokręciła głową
Mishievous - 2010-05-11, 22:56

- Ja pamiętam, aż za dobrze, ale zważywszy na fakt, że nie widziałam cię długo, ale to naprawdę długo, to możemy się napić ;)
Nisen - 2010-05-11, 22:59

- Ok, no to dajmy na to, że ja się upije bardziej, żebyś ty, mogła mnie zaprowadzić do domu - zaklasnęła w dłonie - Każda dostanie czego chciała - uśmiechnęła się i wypiła następnego kieliszka- Nev był grzeczny jak mnie nie było? xD
Mishievous - 2010-05-11, 23:01

- Grzeczny? To duży chłopiec. - odpowiedziała i szybko sie napiła. Nie wolno jej było mówić o takich rzeczach.
Nisen - 2010-05-11, 23:04

- Domyślam się. Ale takim też niekiedy coś strzeli do głowy - wypiła następnego kieliszka- Ale ja mu ufam, jak nikomu! - powiedziała to nazbyt emocjonalnie by była już pod wpływem xd Podała Roxy następny kieliszek
Mishievous - 2010-05-11, 23:09

- Musisz go bardzo kochać.- stwierdziła wypijając od razu kieliszek. Nieznacznie się skrzywiła.
Nisen - 2010-05-11, 23:16

- Mam tylko jego. Kogo innego mam kochać? - powiedziała pół żartem pół serio i obaliła kolejny kieliszek - Tańczyć mi się chce! - krzyknęła i poleciała na parkiet, ciągnąc za sobą Roxy xd
Mishievous - 2010-05-11, 23:19

- Całe życie z wariatami. - westchnęła Roxy. - Nicky, ja muszę już iść. Wpadnijcie z Nevillem, jak znajdziecie trochę czasu. Cześć. - i poszła.
Nisen - 2010-05-11, 23:22

Ona potem jakoś wróciła taksówką ;D
Szpyra - 2010-05-19, 21:39

Odpicowana Ally paliła przed klubem.
Nisen - 2010-05-19, 21:45

On nawet jej nie zauważył tylko wszedł do klubu i podszedł do baru, bo sprzedał komórkę i miał na chlanie xD
Szpyra - 2010-05-19, 21:49

Ona też jak skończyła to i weszła,o. Usiadła obok Chuck'a.
Nisen - 2010-05-19, 21:55

Grzebał w portfelu aż tu nagle pojawiła się Ally - O, dobrze że jesteś. Masz może dolara? Cholernie drogo tutaj - skrzywił się sprawdzając jeszcze czy nie ma nic w kieszeni
Szpyra - 2010-05-19, 22:00

Uniosła brew.-Coś Ci się chyba delikatnie popierdoliło.-burknęła.-To ty powinieneś stawiać mi a nie ja tobie.-prychnęła i wywróciła oczami.-Znalazłeś jakiś kurnik do mieszkania?
Nisen - 2010-05-19, 22:04

- Co Ty sobie myślisz, że sram hajsem? I od stawiania, to Ty tu jesteś, mała - mruknął i kupił coś tańszego - Co Cię to obchodzi? - spytał odpalając papierosa.
Szpyra - 2010-05-19, 22:08

Prychnęła.-No kurwa, raczej nie chcę żebyś spał na dworze.
Nisen - 2010-05-19, 22:17

- Jestem dużym chłopcem. Dam sobie radę, już nie raz dawałem, więc przestań udawać Matkę Polkę i odwal się ode mnie - wypił za jednym razem to, co sobie kupił i poszedł usiąść na jakąś kanapę
Szpyra - 2010-05-19, 22:20

Wkurwiła się,podeszła do niego i rzuciła w niego 15 dolarami.-Masz i kup sobie coś do jedzenia bo wódka nieźle Ci wyprała mózg.-ruszyła do swojego stolika.
Nisen - 2010-05-19, 22:25

On się nie sprzeciwiał, schował pieniądze do kieszeni i poszedł za nią. Nie zdążyła usiąść przy stoliku, bo pociągnął ją za rękę, przycisnął Ally do siebie i pocałował - Musisz się przyzwyczaić do tego, że jestem niezłym skurwysynem, Ale Ty za to, nieźle całujesz- puścił jej oczko i zamówił wódkę
Szpyra - 2010-05-19, 22:27

Zaśmiała się.-Wolę kupować Ci tę pieprzoną wódkę ,ale mieć Cię pod dachem i wiedzieć ,że kurwa jeszcze oddychasz.
Nisen - 2010-05-19, 22:30

- Hm, ja przecież nie wiem jak Ty się nazywasz - odparł siadając i podając jej kieliszka - Chyba, że jara Cię seks z nieznajomym, to rozumiem - położył jej rękę na udzie i przejechał ręką pod spódniczkę, czy co tam miała
Szpyra - 2010-05-19, 22:37

Ally uniosła dumnie brew po czym chwyciła dolną część jego krzesła i przyciągnęła go do siebie.
TAMTO - 2010-05-31, 21:18

Weszła do klubu z zamiarem poznania kogoś nowego. Podeszła do baru i zamówiła na początek gin z tonikiem. Zaczęła zagadywać barmana.
Szpyra - 2010-05-31, 21:19

Blair stała przed klubem, była już dosyć pijana.Jedyną osobą którą pamiętała był Tony ,więc zadzwonił do niego.
Czekolaaaaadaaa - 2010-05-31, 21:21

-Czym zasłużyłem sobie na telefon od ciebie?- powiedział ładnie dzień dobry.
Szpyra - 2010-05-31, 21:22

-Nie wiem, pomyślałam o tobie i postanowiłam zadzwonić.-dodała z uśmiechem.-Gdzie jesteś?
3bit intenssimo - 2010-05-31, 21:23

Ian się tutaj przyplątał, miał się spotkać ze znajomymi, ale go wystawili. Stwierdził, że skoro już tu jest, to posiedzi troszkę. Zamówił napój bezalkoholowy, bo przyjechał Małą Mi.
TAMTO - 2010-05-31, 21:26

Zauważyła Iana. Pomyślała, że jest mega przystojny. Jako, że musiała do kogoś zagadać, a barman przecież pracuje, postanowiła podejść do chłopaka, a raczej zmienić miejsce na którym siedziała o trzy miejsca w lewo. Natychmiast pojawiła się przy chłopaku.
-Cześc. -uśmiechnęła się serdecznie. -Jestem Ariel. Jak Ci się tu podoba? Dobrą muzykę tu grają co nie? Ciągle tu przychodzę ze znajomymi. I dobre drinki, i dobry parkier. -zachichotała, zaczynając nawijać.

Czekolaaaaadaaa - 2010-05-31, 21:27

-Aktualnie w Montrealu, potem wybieram się do Vancouver.
3bit intenssimo - 2010-05-31, 21:32

Siedział, jak wryty. Przed chwilą był sam, a teraz pojawiła się dziwna dziewczyna, która wciąż mówiła. - Jest ok. - speszył się, nie wiedział co powiedzieć.
Szpyra - 2010-05-31, 21:38

-Szkoda, miałam ochotę na dziki sex ,ale jeśli nie ma Cię tutaj w Toronto to chyba nie mam na co liczyć.-westchnęła.
TAMTO - 2010-05-31, 21:38

-Jak Ci na imię? -zapytała, myślała, że sam powie, więc się trochę przeliczyła. -Często tu przychodzisz? -zaczęła kiwać głową w rytm muzyki. -Ej, lubie ten kawałek! Jakiej muzyki słuchasz? -znowóż zadawała kolejne pytania.
3bit intenssimo - 2010-05-31, 21:40

- Eee.. Ian. Tak mam na imię. A ty? - zapomniał o co jeszcze pytała. Zastanawiał się skąd się tutaj wzięła.
Czekolaaaaadaaa - 2010-05-31, 21:42

-Mam wrażenie, że jakoś sobie poradzisz. O ile dobrze pamiętam jesteś całkiem zaradną dziewczynką- zauważył rozbawiony- ale dziękuję za propozycję.
TAMTO - 2010-05-31, 21:43

-Ariel, mówiłam już przecież. -powtórzyła z uśmiechem na buźce. -Jesteś taki zamyślony. -stwierdziła patrząc na Iana uważnie. -Pewnie jakaś dziewczyna, co? -zażartowała i szturchnęła go w ramię. Zaczęła sączyć swojego drinka, bo zaschło jej w gardle.
Szpyra - 2010-05-31, 21:45

-Racja, ja zawsze sobie radzę w ciężkich sytuacjach.-dodała i oparła się o ścianę.-Brakuje mi Ciebie,wiesz?
Czekolaaaaadaaa - 2010-05-31, 21:48

-Jesteś albo pijana albo naćpana bo kiedy byłem w Toronto nigdy nie mówiłaś mi takich rzeczy. Może nawet bym został- uśmiechnął się lekko.
3bit intenssimo - 2010-05-31, 21:49

- Taa.. Dziewczyna. - wspomniał teraz swojego chłopaka. - Wybacz, jestem zbyt rozkojarzony. Może nie będę odpowiednim towarzyszem na dziś? - zaśmiał się, ale mówił poważnie.
TAMTO - 2010-05-31, 21:51

-A szkoda, wydajesz się taki sympatyczny. -rzekła. -Dobra, ale obiecasz kolejną rozmowę? -wyszczerzyła się do niego.
3bit intenssimo - 2010-05-31, 21:52

Dziewczyna była taka miła.
- Jasne, a teraz może zatańczysz? W końcu lubisz muzykę. - zmienił nagle zdanie.

Szpyra - 2010-05-31, 21:53

-Jestem, po paru kieliszkach ,ale nie mogę być zbyt pijana, przecież w końcu byłam na tyle trzeźwa aby wykręcić twój numer.-rzuciła i przygryzła dolną wargę.Tak, była bardzo pijana.-Nie możesz wrócić?
Czekolaaaaadaaa - 2010-05-31, 21:54

-Nie chcę wracać. Mam dość Toronto. Dość Faith i jej głupiej żonki- stwierdził sucho.
TAMTO - 2010-05-31, 21:55

-O! -zaklasnęła w dłonie. Dopiła szybko drinka i odstawiła pustą szklankę. -No to chodźmy. -pociągnęła go delikatnie, wręcz subtelnie za rękę, przejeżdżając mu po dłoni opuszkami palców. Uśmiechnęła się do siebie.
Szpyra - 2010-05-31, 21:57

-Dla mnie wrócisz?-spytała.-Zostawimy Faith i Sam w tyle a samy zrobimy coś niecodziennego.
3bit intenssimo - 2010-05-31, 21:58

W sumie było to przyjemne i nie miał nic przeciwko. Warto przypomnieć, że Ian jest biseksualny, a nie wyłącznie homo, jak zapewne Alexis myślał. Głupi był (Ian), że pozwolił sobie zaprosić dziewczynę do tańca, ale co tam. To tylko taniec. Nic nie mówiąc, uśmiechnął się do niej.
Czekolaaaaadaaa - 2010-05-31, 21:59

Zaśmiał się
-Co masz na myśli mówiąc "niecodziennego"?

TAMTO - 2010-05-31, 22:01

Wirowali w rytm muzyki. Ariel dobrze tańczyła, więc sprawiało jej to wielką przyjemność, jeszcze z takim chłopakiem jak Ian. W ogóle przez cały taniec miała wielkiego banana na buzi. -Jesteś z Toronto? -zapytała od tak, nie mogła nic nie mówić.
3bit intenssimo - 2010-05-31, 22:04

Pokiwał głową, potwierdzając. - A Ty? Na pewno nie, nie mógłbym nie znać takiej świetnej tancerki. - wyszczerzył się, chyba flirtował, głupek.
Szpyra - 2010-05-31, 22:06

-Wyjazd do Las Vegas na mój koszt? Codzienny, dziki sex?
TAMTO - 2010-05-31, 22:07

Schlebiało jej to, co chłopak powiedział.
-Muszę Cię rozczarować. To znaczy mieszkam tu od 10 lat, więc można powiedzieć, że jestem już stąd. -uśmiechnęła się szeroko. -Masz świetne perfumy! przyznała, bbo jednak w tańcu byli blisko siebie.

Czekolaaaaadaaa - 2010-05-31, 22:08

Zamyślił się na chwilę.
-Całkiem miła propozycja- powiedział w końcu.

Szpyra - 2010-05-31, 22:10

-Wsiądź w najbliższy samolot, ja wszystkie koszty pokryję i... zawitaj u mnie w apartamencie.-mruknęła.
3bit intenssimo - 2010-05-31, 22:11

Ucieszył go fakt, że zwróciła na to uwagę. Poświecał wiele czasu na dobór odpowiednich perfum. - 10 lat? Aż strach pomyślec, ze mogłem przejsc obok Ciebie obojętnie, nie .. To niemożliwe- żartował sobie, choć wiedział, że chyba nie powinien.
Czekolaaaaadaaa - 2010-05-31, 22:13

-Lepiej ty przyleć do Montrealu i pojedźmy do Vegas samochodem. Zrobimy sobie małą wycieczkę przez Stany- zaproponował.
Szpyra - 2010-05-31, 22:14

-Pomyślę Tony,pomyślę.-rzuciła nie myśląc wcale xD.
Czekolaaaaadaaa - 2010-05-31, 22:15

-Ok. W takim razie daj znać jak już będziesz w Montrealu- powiedział- trzymaj się mała- rozłączył się.
Szpyra - 2010-05-31, 22:16

-Trzymaj się.-dodała i poszła.
TAMTO - 2010-05-31, 22:19

-Uroczy jesteś, wiesz? Bardzo. -uśmiechnęła się. Puścili wolniejszą muzykę, ale znowu nie zbyt wolną. Dziewczyna się ucieszyła, bo można jej będzie łatwiej porozmawiać z chłopakiem. -Popatrz, ile w tym klubie może być wspaniałych ludzi, a nie zwrócimy na nich uwagi. No ale, dobra. Bo znowu będę się wywodzić nad światam. -uśmiechnęła się znów szeroko do chłopaka.
3bit intenssimo - 2010-05-31, 22:22

- Wywodź się nad światem, mnie to nie przeszkadza. - uśmiechnął się. Wolniejsza piosenka troszkę go skrępowała, przypomniał sobie, że nie potrafi tańczyć. Ostatni raz robił to ze swoim chłopakiem. Głupio mu się zrobiło.
TAMTO - 2010-05-31, 22:26

-Oj, nie, nie, nie, nie. Bo to skończy się twoim snem. -zaśmiała się i położyła mu rękę na ramieniu. -Co robisz w życiu? Studiujesz? Pracujesz? Czy może nic nie robisz? Bo też takie przypadki się zdarzają.
3bit intenssimo - 2010-05-31, 22:28

- Opiekuję się domem, a poza tym, to już nic waznego. - uśmiechnął się. - Opowiedz coś o sobie, wydajesz się być bardziej interesującą osobą. - dalej flirtował.
TAMTO - 2010-05-31, 22:31

-Jesteś głową rodziny? To takie męskie. -poruszała brwiami. -Studiuje psychologię. Wiesz, lubie poznawać, co motywuje ludzi do konkretnych reakcji. Poza tym jakoś lubie pomagać ludziom, więc srpawia mi przyjemność studiowanie tego kierunku.
3bit intenssimo - 2010-05-31, 22:35

Nie odpowiedział, nie uważał, że to było konieczne. Dziewczyna była taka słodka. - Psychologię powiadasz? Zrobiłaś mi jakąś szczegółową analizę przed tym jak zagadałaś? - cały czas myślał o Alexisie, w sumie.. może się pośpieszyli? nie, co za głupoty on gadał. - Najpijesz się czegoś mocniejszego? - zaproponował, bo miał na to teraz orgomną ochotę.
TAMTO - 2010-05-31, 22:38

-Analizę można zrobić po tzw. wywiadzie. -wyszczerzyła się. -Szczerze, to teraz Ci zrobiłam. -powiedziała cwanie, podeszli do baru. -Na co masz ochotę? Zaproponuj coś, zdam się na Ciebie. -uśmiechnęła się znów do chłopaka.
3bit intenssimo - 2010-05-31, 22:44

- Dwa razy Tequila Sunset - powiedział do barmana - Zrobiłaś mi analizę i wciaż ze mną rozmawiasz? Zabawne. - spojrzał się na nią i też uśmiechnął, gdy dostał, to co zamówił szybko wypił i poprosił o jeszcze jednego drinka. - Nie masz nic przeciwko, jeśli pozwolę sobie na odrobinę alkoholu?
TAMTO - 2010-05-31, 22:47

-Psycholog musi być cierpliwy. -wyszczerzyła się. W porównaniu do Iana swojego drinka piła powoli. -Pij ile chcesz. PRzecież Ci nie zabronie. Poza tym pijacy są słodcy. Fajnie się ich odprowadza do domu. -zachichotała.
3bit intenssimo - 2010-05-31, 22:52

- Gdyby nie fakt, że mam ochotę się dziś upić - tutaj przerwał, bo chciał w sumie dowiedzieć się dlaczego.. a dlatego, że dotyk nowo poznanej koleżanki sprawiał mu frajdę, a przecież miał laskę - to bym Cię odwiózł na moim motorze. - wypił i zamówił coś mocniejszego.
TAMTO - 2010-05-31, 22:55

Pomyślała, że musi świetnie wyglądać na motorze.
-Pewnie masz taką czarną kurtkę, którą mają motocykliści i w ogóle wyszstkie akcesoria, co? -zgadneła, w sumie troche głupiutko to powiedziała. Uśmiechnęła się troche bezradnie, bo nie znała się na motorach.

3bit intenssimo - 2010-05-31, 22:59

- Właściwie to nie bardzo. - odpowiedział i znów zamówił coś mocniejszego, mimo że właśnie poczuł, że chyba nie powinien. Wypił. Spojrzał na nią. - Masz ciekawy głos. 0 powiedział.
TAMTO - 2010-05-31, 23:01

-Nie? A szkoda, bo pewnie by Ci było do twarzy w niej. I jescze czarne okulary do tego. -przyglądneła mu się, by sobie łatwiej wyobrazić. - Poza tym faceci w takich kurtkach wyglądają na takich złych chłopców, a ja to lubię. -zaczęła paplać. -Tak? Dziękuje. -wyszczerzyla się. Dokończyła drinka.
3bit intenssimo - 2010-05-31, 23:08

Miała ciekawy głos, ale bolała go głowa i chciał ją jakkoś uciszyć, więc przysunął ją do siebie i pocałował. Delikatnie.
TAMTO - 2010-05-31, 23:12

Odwzajemniła. Przez myśl jej przeszło, że nie powinna tego robić, ale stwierdziła w końcu, że jeden nic nie znaczący pocałunek, nikomu jeszcze nie zaszkodził. Wyszczerzyła się szeroko po tym pocałunku. -Muszę przyznać, że, no dobrze całujesz. -teraz ona zamówiła sobie drinka, jednak słabszego.
3bit intenssimo - 2010-05-31, 23:15

A on powinien był przyznać, że ma chłopaka. Co za idiota. Był pierwszym Alexisa i się tak zachowuje. - Dziękuję - odpowiedział lekko spesozny - To będzie zbyt banalne, jeśli powiem, że Ty również? tak, będzie - sam sobie odpowiedział i spuścił głowę, ale był beznadzijeny.
TAMTO - 2010-05-31, 23:18

-Banalne rzeczy są takie cudowne, nie uważasz? -zapytała. Podniosła mu twarz, chwytając jego podbródek, bo pomyślała na początku, że mu nie dobrze, bo wypił tyle.
3bit intenssimo - 2010-05-31, 23:20

-Bywają cudowne - przytaknął, spojrzał się w jej oczy, piękne były, ale od razu przypomniał sobie oczy Alexisa. - Chyba będę się pomału zbierał, jutro praca.
TAMTO - 2010-05-31, 23:22

-Dotrzesz do domu? Tyle wypiłeś... -zapytała, bo troszczyła się o ludzi. -Wiesz, mogę Cię odprowadzić. -zaproponowała. -W sumie lubie spacery, zawsze mnie orzeźwiają.
3bit intenssimo - 2010-05-31, 23:24

- Dotrę - odpowiedział - To raczej ja Ciebie powinienem, a raczej nie dam rady. Nie obrazisz się?
TAMTO - 2010-05-31, 23:25

-Nie obrażę się, gdy dasz mi twój numer telefonu. -zażartowała. Wyjęła komórkę, bo miała nadzieje, że jednak jej poda.
3bit intenssimo - 2010-05-31, 23:27

-Niestety nie mam telefonu, ukradli mi. Ale zapisz mi swój, to się postaram odezwać, chociaż nie.. nie obiecuję. - wystekał jakos, kłamał oczywiście.
TAMTO - 2010-05-31, 23:31

-Czy mam Ci to zapisać telepatycznie? -podniosła brew. No bo przeciesz, jak miała mu to zapisać? Długopisu przy sobie nie nosiła. -A wiem, już. -wpadła na pomysł. Przecież mogła poprosić barmana, o jakieś pisadło, na pewno coś tam mają. Tak więc zrobiła. Barman poleciał na jej wygląd, więc przyniósł mu długopis a ona mu ładnie podziękowała. Podwinęła Ianowi rękaw i zapisała numer. Przy okazji namalowała mu słoneczko i króliczka. Lubiła tak facetom robić. Tak działać na ich męskości xd.
3bit intenssimo - 2010-05-31, 23:33

Podziękował ładnie za numer oraz za miły wieczór, który nie powinien był się tak skończyć i ruszył do domu.
TAMTO - 2010-08-29, 22:02

Javier siedział przy barze i pił piwo. Siedział sam, bo Drew nie chciał z nim iść, więc zostawił go śpiącego w jego domu xd
Mishievous - 2010-08-29, 22:05

Nicco pił piwo nieopodal rozmawiając z barmanem, który był zresztą jego kumplem.
TAMTO - 2010-08-29, 22:07

Zauważył sąsiada. Podszedł do niego ze swoim piwem.
-Siema. -przywitał się tylko.

Mishievous - 2010-08-29, 22:09

- Cześć. Siadaj, stary. - uśmiechnął się pokazując przysuwając mu krzesło, które stało puste przy barku.
TAMTO - 2010-08-29, 22:11

Usiadł i dopił swoje piwko.
-Jeszcze jedno, prosze. -powiedział do barmana. -Co tak sam siedzisz? -zapytał, tak jakby Javier był z kimś.

Mishievous - 2010-08-29, 22:18

- Gadam z kolegą. To jest Eric. - wskazał na barmana, który podał im piwo. - To Ty jakoś bez towarzystwa dziś. - zauwazył.
TAMTO - 2010-08-29, 22:25

Kiwnął głową w stronę barmana.
-Hm, no tak jakoś dziś wyszło. Poza tym czego chcieć więcej. Ja i piwo, to mi starcza. -uśmiechnął się.

Mishievous - 2010-08-29, 22:26

- Znam to. - przytaknął. - Chociaż nie powiem, towarzystwo wcale mi nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. - odpowiedział trzymając butelkę w ręku. Opierał się łokciami o barek.
TAMTO - 2010-08-29, 22:27

-Mnie bynajmniej też nie. -wziął łyka. -Co u siostry?
Mishievous - 2010-08-29, 22:29

- Chyba w porządku. Nie wiem, gdzie teraz jest. Ale wczoraj na plaży widziałem jakiegoś pajaca, który się do niej przystawiał. Nie podoba mi sie to. - nabrał ostrzejszych rysów twarzy.
TAMTO - 2010-08-29, 22:31

-Jakiego znowu pajaca? -zdziwił się. -Przystawiał się? Tzn przystawiał się, macał ją czy coś? Ja bym mu wpirdolił. -stwierdził.
Mishievous - 2010-08-29, 22:33

- Moja siostra jest wrażliwa. - zaczął. - Nawet za bardzo. Nie mogę się wtrącać w jej sprawy, bo będzie zła. Ale jak tylko zobaczę, że ten gościu robi coś podejrzanego, to go zapierdole. - aż zacisnął mocniej dłonie na butelce.
TAMTO - 2010-08-29, 22:35

-Jak coś to wiesz. Mogę Ci pomóc go zapierdolić, ja tam lubie takie rzeczy. -to już powiedział pół żartem pół serio.
Mishievous - 2010-08-29, 22:36

- A co sąsiad, ty to taki zabijaka jesteś? - zaśmiał się. - Dzięki. Ale jeżeli coś zrobi, to sam go dorwę. A wtedy pożałuje, że żyje.
TAMTO - 2010-08-29, 22:38

Też w sumie się zaśmiał.
-Powiedzmy xd

Mishievous - 2010-08-29, 22:39

- No, to możemy zrobić osiedlową mafię. - parsknął. - Żaden mocher nam nie podskoczy.
TAMTO - 2010-08-29, 22:40

-Postrach Toronto, ta? -kiwnął głową i zamówił kolejne piwko.
Mishievous - 2010-08-29, 22:41

Nicco dopił swoje i też zamówił kolejne.
TAMTO - 2010-08-29, 23:17

Dokończył swoje.
-Wybacz stary, ale muszę już spadać. -klepnął go w plecy. -Jutro do pracy. -wytłumaczył i poszedł.

Mishievous - 2010-08-29, 23:19

- Na razie. - i znowu zagadał się z barmanem na temat jakiś dziewczynek. xd
Mishievous - 2010-09-10, 21:42

Roxy przyszła tu. I zamówiła sobie drinka.
Matt - 2010-09-10, 21:46

Nate właśnie skończył prowadzic korepetycje i wpadł na piwo.
-Tylko bez soku.- dodał zamawiając szklankę.

Mishievous - 2010-09-10, 21:49

Mieszała słomką w drinku. Aż się zirytowała, nie wiedzieć czemu. I zamówiła sobie kolejkę.
Matt - 2010-09-10, 21:54

Spojrzał w jej stronę.
-Nie jesteś za młoda by pić?- uśmiechnął się zaczepnie.

Mishievous - 2010-09-10, 21:56

Stawiała akurat pusty kieliszek na blacie, kiedy dotarł do niej głos nieznajomego.
- Młodo wyglądam? - uniosła brew, zaszczycając go przelotnym spojrzeniem.

Matt - 2010-09-10, 22:01

-Na tyle bym poprosił cię o pokazanie dowodu.- uśmiechnął się szelmowsko i usiadł obok- Jestem Nate.
Mishievous - 2010-09-10, 22:04

- Roxy. - odpowiedziała, zamawiając następny kielon. - Mogę ci pokazać ten dowód, jak tak bardzo chcesz.
Matt - 2010-09-10, 22:07

-Powiedzmy, że ci wierze... ale jeśli okazałoby się, że kłamiesz to zepsuł bym sobie wieczór.- uśmiechnął sie tak, że nawet mu się dołeczki zrobiły i uniósł szklankę z piwem jakby wznosił toast po czym się napił.
Mishievous - 2010-09-10, 22:10

- Nie mam powodu kłamać. - odpowiedziała, obracając w dłoni kieliszek.
Matt - 2010-09-10, 22:12

-Wszystkie szesnastolatki żądne poznania smaku vódki tak mówią.- odparł opierając się łokciem o blat.
Mishievous - 2010-09-10, 22:16

- Nie wiem, nie przebywam z szesnastolatkami. - spojrzała na niego znacząco.
Matt - 2010-09-10, 22:19

-A ja tak i uwierz mi, nie masz mi czego zazdrościć.- odparł prawie ze śmiechem.
Mishievous - 2010-09-10, 22:21

- Nie zazdroszczę. Ale, jeżeli można zapytać, to co ty z tymi szesnastkami masz wspólnego?
Matt - 2010-09-10, 22:27

-Uczę w liceum- odparł beznamiętnie i wziął łyka piwa.
Mishievous - 2010-09-10, 22:29

Roxy przez chwilę próbowała sobie przypomnieć, jak jest w liceum. Miała zaczynać teraz trzeci rok studiów i nie pamiętała niczego, co było przedtem.
- Dzieciaki dają nieźle w kość?

Matt - 2010-09-10, 22:33

-Zaczynam się nawet zastanawiać, czy to możliwe żeby cofać cię przez nich w rozwuje.- co miało znaczyć, że tak.
Mishievous - 2010-09-10, 22:35

- Jeżeli w przyszłości któryś z nich przesadzi, to możesz się do mnie zgłosić, a ja poprowadzę twój proces w sprawie odszkodowania za poniesione straty psychiczne. - lekko się uśmiechnęła.
Matt - 2010-09-10, 22:43

-To już się dzieje.- uśmiechnął się do niej sympatycznie.
Mishievous - 2010-09-10, 22:46

- Masochista? Jakbyś tego nie lubił to byś tego nie robił. - zauważyła.
Matt - 2010-09-10, 22:52

-W sumie może masz racje.- zaczął się nad tym zastanawiać- Nie będe tego robił w nieskończoność to tylko taki... przystanek.- wooah! ale filozoficznie się zrobiło. przystanek na drodze zwanej życiem xd
Mishievous - 2010-09-10, 22:55

- Tylko się nie zagap, bo autobusy do nowego życia nie kursują zgodnie z rozkładem. A być nauczycielem do emerytury to kiepski los. - po czym zwróciła się do barmana. - Kolejka dla mnie i nowego znajomego.
Matt - 2010-09-10, 22:58

-Marzy mi się kariera kaskadera, coś przy czym będe wiedział, że żyje.- dream on.
Mishievous - 2010-09-10, 23:00

- Kaskaderska? Brzmi ciekawie. Będziesz wiedział, że żyjesz, powiadasz.. No, w tym zawodzie na życie to trzeba raczej uważać. - pokiwała głową. Przynajmniej facet wiedział, czego chce, a to już cos.
Matt - 2010-09-10, 23:02

-Nie to co w zawodzie nauczyciela... no chyba, że na stołówce podają fasolową.- trefniś na dodatek.
Mishievous - 2010-09-10, 23:04

- Więc czemu nie zaczniesz od razu swojej kariery? Stary kaskader nie ma największego wzięcia. Śpiesz sie, póki czas. - niosła kieliszek.
Matt - 2010-09-10, 23:07

-To nie takie proste jak myślisz.
Mishievous - 2010-09-10, 23:09

- To co w takim razie stoi na przeszkodzie realizacji twoich planów?
Matt - 2010-09-10, 23:12

-Wykształcenie. Brak zdolności potrzebnych do wykonywania tego zawodu. W życiu nie ma się wszystkiego czego się chce od tak.- pstryknął nawet palcami dla podkreślenia swoich słów.
Mishievous - 2010-09-10, 23:16

- Masz rację. - przez jej głowę przeszły obrazy z ostatnich dwóch lat, kiedy to na przemian wszystko się układało i sypało. - Nie można mieć wszystkiego, co się chce. Ale zawsze można próbować ;)
Matt - 2010-09-10, 23:18

-Można.- znowu uniósł szklankę- Za próbowanie.- wzniósł toast i napił się pozostawiając końcówkę piwa.
Mishievous - 2010-09-10, 23:23

- Za próbowanie. - powtórzyła za nim. - Zawsze będac w szkole średniej zastanawiałam się, co robią nauczyciele po lekcjach. Teraz już wiem.. siedzą w knajpach snując plany zmiany zawodu.
Matt - 2010-09-10, 23:25

Rozśmieszyła go.
-Większość na pewno.- dodał zacieszając.

Mishievous - 2010-09-10, 23:27

- Ciekawe jak na Ciebie wołają uczniowie między sobą.. - zastanowiła się.
Matt - 2010-09-10, 23:39

-Jestem Nathaniel van der Bilt i uczę matematyki, co daje nieskończenie wiele możliwości.- uśmiechnął się pod nosem- A ty czym się zajmujesz?
Mishievous - 2010-09-10, 23:42

- Matematyka? O zgrozo! Pewnie nie masz życia. Jak wiadomo, uczysz ulubionego przedmiotu młodzieży. - zaśmiała sie cicho. - Studiuję prawo. Tylko proszę, daruj mi tekstów typu, że prawnicy to nadęte dupki itd albo że to nudne. Słyszałam to już nie raz ;)
Matt - 2010-09-10, 23:46

-Zdaje sobie z tego sprawę, ale chyba nie jest ze mną aż tak źle.- wyszczerzył się mile- Prawo? Hmm... w sumie to słyszałem, że... albo dobra xD
Mishievous - 2010-09-10, 23:48

- Ech, no dobra, co słyszałeś? Jakoś przyjmę krytykę z ust matematyka :P
Matt - 2010-09-10, 23:52

-Nie nie, nic takiego.- spłoszył się jednak- Poza tym musze spadać bo kto zemrze mi z głodu.- dodał wstając.
Mishievous - 2010-09-10, 23:53

- No cóż. Jakbym kiedyś miała kłopoty z matematyką, to moge liczyć na pomoc? - zapytała.
Matt - 2010-09-10, 23:59

-Jasne, ale ostrzegam potrafię być groźny jeśli chodzi o wzory skróconego mnożenia <3 - zażartował, pożegnali się i już go nie było bo musiał Marcela nakarmić ;d
Debi - 2010-09-26, 13:27

Wymyślił tylko to miejsce, gdzie może być zwykłe piwo. Miał nadzieje, że bedzie otwarte i było.
Weszli do środka.

TAMTO - 2010-09-26, 13:29

Podszedł do baru i zamówił dwa browary.
-Dobry lokal, dobre piwo. -skomentował.

Debi - 2010-09-26, 13:35

-Tak.
Odpowiedział. Czekał aż wróci, w tym czasie zajął jakieś dobre miejsca.

TAMTO - 2010-09-26, 13:36

Po minucie już był z dwoma piwami. Podstawił mu jedno pod nos. Spojrzał na niego z wyczekiwaniem, aż zacznie coś mówić.
Debi - 2010-09-26, 13:40

Upił łyk.
-Więc? Chodzisz od tak dawna na siłownie, w tych samych godzinach co ja, a nic o sobie i tak nie wiemy.
Chciał jakoś rozładować atmosfere.

TAMTO - 2010-09-26, 13:46

-No tak. Ćwiczysz tak dla siebie? Czy może jesteś jakimś sportowcem, czy coś w tym stylu? -zapytał.
Debi - 2010-09-26, 13:48

Zastanowił się, zanim odpowiedział.
-Walczę zawodowo w MMA, UFC, kojażysz?

TAMTO - 2010-09-26, 13:49

-Łał. Ciekawe. Jasne, że kojarzę. Nawet zdarza mi się to oglądać w TV. -wziął kilka łyków piwa.
Debi - 2010-09-26, 13:53

Znów się napił
-Za pare miesięcy walcze

TAMTO - 2010-09-26, 13:58

-Na ogół walczysz co kilka miesięcy? Myślałem, że jakoś częściej się walczy.
Debi - 2010-09-26, 14:02

-Dobre przygotowanie musi troche trwać. Z reguły co 3 miesiące, w boksie nawet pół roku.
TAMTO - 2010-09-26, 14:04

-Nie sądziłem. -przyznał. -Jeszcze jedno? -zapytał, gdy dokończyli pić po browarze.
Debi - 2010-09-26, 14:12

Spojrzał na zegarek w telefonie.
-Niestety nie moge, mam na 16 być u mamy, a to na obrzeżach.

TAMTO - 2010-09-26, 14:19

-Spoko. -jeszcze coś tam pogadali. JAvier zamówił sobie jeszcze jedno piwo a Et poszedł.
Szpyra - 2010-09-30, 19:34

El zamówiła sobie drinka i czekała na chłopaka przy stoliku.
Karmel - 2010-09-30, 19:38

Przyszedł spóźniony o prawie pół godziny, niektórych nawyków nie da się zmienić choćby się naprawdę bardzo tego chciało.
- Whisky z colą. - powiedział do barmana i dosiadł się do niej. - Myślalem że umowiliśmy się na piwo. - wskazał na jej drinka.

Szpyra - 2010-09-30, 19:40

-Piwa opiłam się będąc w internacie.-uśmiechnęła się.-Widzę ,że nadal lubisz się spóźniać w wielkim stylu.
Karmel - 2010-09-30, 19:42

- A czemu miałbym nie lubić? Zawsze się spóźniałem i nie widze powodu dla którego miałbym tego nie robić. - dostał swoje whisky więc już nie mówił nic więcej tylko zrobił dużego łyka.
Szpyra - 2010-09-30, 19:44

-Kultura tego wymaga.-dodała ,ale w końcu poddała się i wzięła łyka.-To opowiadaj, kiedy postanowiłeś zrezygnować ze szkoły?
Karmel - 2010-09-30, 19:47

- Zrezygnować? Skończyłem szkołę w najnormalniejszy sposób. - uśmiechnął sie lekko przypominając sobie w jaki sposób ją skończył, a raczej z czyją pomocą. - Wiem trochę to nie w moim stylu, ale ojciec nie byłby zadowolony gdybym musial powtarzać rok.
Szpyra - 2010-09-30, 19:49

-Skończyłeś ją?-uniosła brew.-Przysięgłabym ,że jesteśmy w tym samym wieku a do końca szkoły został mi jeszcze rok.
Karmel - 2010-09-30, 19:52

- Widocznie się mylisz. - opróżnił już całą szklankę i zamówił następną. - A ty chcesz coś do picia? - zapytał, nie z grzeczności tylko tak po prostu.
Szpyra - 2010-09-30, 19:56

-Nie dziękuje.-uśmiechnęła się.-Zostało mi jeszcze trochę drinka.-dodała bawiąc się kryształowym naczyniem.-Więc jak Ci się to udało?
Karmel - 2010-09-30, 20:01

Wziął głęboki oddech żeby nie powiedzieć czegoś głupiego bo nie miał ochoty na kłótnie.
- Skończyłem ją razem z większością osob z mojego rocznika. - jeszcze raz dychnął se głębiej.

Szpyra - 2010-09-30, 20:07

-Więc jednak jesteś starszy-uśmiechnęła się ,ale nie skomentowała.W końcu Logan słynął ze swoich ironicznych odzywek ,więc i tym razem bała się mu uwierzyć.-A jak życie towarzyskie?
Karmel - 2010-09-30, 20:14

Opróżnił szklankę momentalnie.
- Co my tak właściwie wyprawiamy? Zachowujemy się jak starzy znajomi którzy dawno sie nie widzieli. Fakt, nie widziałem cię dawno, ale to nie znaczy że ma sie z tobą zaprzyjaźniać i spędzać z tobą wieczór przy szklance whisky. - zamówił kolejną i też opróżnił ją momentalnie. - Nie musze być dla ciebie aż tak chamski jak wcześniej, ale nie znaczy to że będe zwracał na ciebie jakąś większą uwagę, nie będe miły. Po prostu zacznę cię ignorować. Posiedzę z tobą jeszcze chwilę, ale nie dla tego że jest tak miło, po prostu musze się napić. - na tym skończył swoją przemowę.

Szpyra - 2010-09-30, 20:19

-Nie, Logan.-także opróżniła.-Zachowujemy się jak poważni ludzie którym znudziło się przeklinanie czy uprzykrzanie innym życia.-wywróciła oczami po czym pukiel włosów zaczesała za ucho.-Skoro ja jestem dla Ciebie miła po tym co ty mi zrobiłeś, powinnam wymagać od Ciebie tego samego ,ale w tej sytuacji nawet proszę.Oczywiście ,że przyjaciółmi nie byliśmy i prawdopodobnie nigdy nimi nie będziemy ,ale od czasu do czasu chciałabym usłyszeć od Ciebie parę słów, mogą być to nieznaczące informacje ,ale zawsze coś.Masz zamiar ignorować mnie czy nienawidzić do końca swojego życia?
Karmel - 2010-09-30, 20:26

- Nienawidzić cię? - zaśmiał się. - Jesteś dla mnie obojętna, nie zasłużyłaś na jakiekolwiek uczucia z mojej strony. Nawet na nienawiść. Nie wiem czemu w ogole tutaj przyszedłem, czemu w ogole z tobą rozmawiam. Chyba za bardzo staram sie być kims kim nie jestem. - poczuł sie duzo lepiej po tych słowach. - A teraz mi wybacz dzisiejszej nocy musze się wyspać. - podniósł swoje cztery litery i opuścił lokal.
Szpyra - 2010-09-30, 20:29

Elka westchnęła po czym przetarła twarz dłonią, zapłaciła i wyszła.
TAMTO - 2010-10-30, 18:25

Javier miał wolny sobotni wieczór, więc przyszedł do D się trochę rozerwać. Usiadł przy bardze i zamówił jakiegoś mocnego drinka.
3bit intenssimo - 2010-10-30, 18:27

Powiedzmy, że Violet już siedziała przy barze i również piła mocnego drinka. Zauważyła chłopaka, więc się do niego odezwała.
- Zły dzień, hmm?

TAMTO - 2010-10-30, 18:32

Podniósł wzrok na ładną dziewczynę, choć, to że była ładna nie miało dla niego znaczenia.
-Zły? Nie, wprost przeciwnie. -uśmiechnął się kącikami ust. -A może Ty przeżywasz jesienną handrę? :> -wskazał na jej drinka.

3bit intenssimo - 2010-10-30, 18:39

Też spojrzała na swojego drinka i westchnęła.
- Jesienna, letnia, roczna. Mniejsza o to - upiła troszkę i przedstawiła się - Violet Valenti. Będzie mi miło jesli powiesz, że czytałeś o mnie w jakimś ekskluzywnym czasopiśmie.

TAMTO - 2010-10-30, 18:41

-A kim Ty jesteś, że miałbym czytać o Tobie w eksluzywnym czasopiśmie? -podniósł brew, pierwszy raz o niej słyszał.
3bit intenssimo - 2010-10-30, 18:44

Przez myśl przemknęło jej "zajebiście", chłopak zdecydowanie nie nadawał się na pocieszyciela. Spojrzała na niego, przewróciła oczami i znów skierowała swoje oczy na drinka.
- Teraz to już chyba nikim.

TAMTO - 2010-10-30, 18:48

Zmarszczył czoło.
-Proszę, tylko nie użalaj się nad sobą... -nie lubił tego.

3bit intenssimo - 2010-10-30, 18:50

Jego słowa w nią uderzyły.
- Chwileczkę, czy Ty myślisz, że ja się nad sobą użalam?! - spytała podniosłym tonem.

TAMTO - 2010-10-30, 19:03

-Mam nadzieję tylko, że tego nie będziesz robić...
3bit intenssimo - 2010-10-30, 19:06

- Och, proszę Cię.. Czy ktoś z moim nazwiskiem i z taką figurą - wskazała na siebie, jakby prezentowała sukienkę, którą właśnie na sobie miała - mógłby się nad sobą użalać? - mówiła, wciąż wahając się czy jej nazwisko coś znaczy, czy nie. Niby tak, ale jeśli znów wycofa się z branży, ludzie w końcu o niej zapomną.
TAMTO - 2010-10-30, 19:11

-To, że masz dobrą figurę to nie znaczy, że nie możesz się nad sobą uzalać. A cp do twojego nazwiska... pierwsze słyszę o osobie o takim nazwisku.
3bit intenssimo - 2010-10-30, 19:19

- Boże, chłopcze, skąd Tyś wziął? - zapytała zatroskanym głosem, w końcu.. No sorry, była znaną modelką, a jemu nawet nic jej nazwisko nie mówiło. Pomyślała, że może właśnie zbudził się po jakiejś 15letniej śpiączce.
TAMTO - 2010-10-30, 19:20

-Na pewno nie z twojej planety. -mruknął. -Ale kim Ty jesteś?
3bit intenssimo - 2010-10-30, 19:30

- Och, modelką. Niby z Nowego Jorku, ale wiesz.. Zna mnie cały świat, No, może z nielicznymi wyjątkami - dodała z politowaniem, spoglądając na rozmówcę, a potem się rozmarzyła, wspominając czasy swojej świetności.
TAMTO - 2010-10-30, 19:33

-Niestety gejowskie gazetki nie umieszczają zdjęć modelek. -spróbował zażartować, lecz jego poczucie humoru było specyficzne.
3bit intenssimo - 2010-10-30, 19:36

O. Jego wypowiedź ją zaintrygowała.
- To wiele wyjaśnia. Mojemu homoseksualnemu przyjacielowi też byłam nieznana..

TAMTO - 2010-10-30, 19:38

On tylko podniósł znacząco brew i zamówił kolejnego drinka.
3bit intenssimo - 2010-10-30, 19:48

Powzdychała sobie troszkę i podjęła decyzję o opuszczeniu lokalu :P
- No cóż.. - zaczęłą, wstając - Dzięki za pogawędkę.
I wyszła.

Karmel - 2010-11-13, 19:02

Jako że był weekend i Chris miał dzień wolny od pracy postanowił spędzić go poza domem. Chciał umówić się z Amelią, ale niestety zgubił gdzieś swoją komórkę. Liczył więc na to, że spotka ją znów któregoś dnia trenującą w parku bądź innym miejscu. Idąc ulicą znalazł się pod klubem, nigdy wcześniej tu nie był, ale z zewnątrz wyglądał całkiem ciekawie więc postanowił wejść do środka. Było dość tłoczno, ale muzyka i panujący tu klimat spodobały mu się na tyle że postanowił zostać. Udał się do baru i zamówił dla siebie piwo.
Szpyra - 2010-11-13, 19:04

Dość pijana Elizabeth podeszła do baru. -Trzy wódki z redbull'em poproszę. -rzuciła.
Karmel - 2010-11-13, 19:08

Spojrzał w jej kierunku słysząc znajomy głos.
- Nie uważasz że już wystarczy? Powinnaś trochę przystopować. - poprosił kelnera żeby zamiast tego co zamówił dziewczyna podal jej szklankę wody z lodem. - Wiem, nie mam prawa ci mówić co masz robić, ale mam prawo się o ciebie martwić chociaż by ze względu na to że jak za dużo wypijesz to jutro biedne wiewiórki będą głodować. - zaśmiał się.

Szpyra - 2010-11-13, 19:14

Wywróciła oczami i szklankę z wodą podała chłopakowi. -Poproszę trzy wódki z rebullem, płace podwójcie. -uśmiechnęła się i barman zaczął rozlewać a El posłała chłopakowi obok oczko, Chrisowi.
Karmel - 2010-11-13, 19:18

- Ona jest nieletnia. - zwrócił się do barmana, a tamten szybko odsunął szklaneczki od siebie i skierował swoją uwagę na kolejnym kliencie. Chris podsunął jej pod nos szklankę z wodą. - Miałem zamiar z tobą porozmawiać, więc dobrze że znalazłaś się w tym miejscu bo nie wiem jak długo zbierałbym się w sobie żeby do ciebie zadzwonić. Ale jesteś zbyt pijana żeby z tobą rozmawiać, więc nalegam. - przysunął szklankę jeszcze bliżej.
Szpyra - 2010-11-13, 19:25

Odwróciła się na pięcie w stronę przyjaciółki.-Za niedługo będę. -westchnęła i wyszła wraz z Chrisem na zewnątrz. -Więc?
Karmel - 2010-11-13, 19:31

Przyjrzał się jej uważnie.
- Nie Elizabeth, to nie jest odpowiednie miejsce i pora na rozmowę. Może lepiej wróć do swoich koleżanek i baw się dobrze, tylko nie pij za dużo. - poradził. - Porozmawiamy innym razem.

Szpyra - 2010-11-13, 19:33

-To następnym razem nie zawracaj mi dupy i proszę abyś pozwolił mi się bawić.Tę wodę sam możesz sobie wypić. -burknęła i znowu weszła do klubu.
Karmel - 2010-11-13, 19:39

Popatrzył na nią jak na wariatkę, gdy ją poznał wydała mu się całkiem miła. Darzył ją sympatią, ale po tym incydencie zaczął zmieniać zdanie o niej. Pomyślał że to może wina alkoholu, ale nie chciał tego rozpamiętywać i roztrząsać. Wrócił do środka i sączył swoje piwo.
Karmel - 2010-12-25, 18:14

Megan przyszła punktualnie i czekała aż CC do niej dołączy, cieszyła się że nie musi spędzać tych świąt samotnie w pokoju hotelowym.
Tea - 2010-12-25, 18:22

Trochę się spóźniła, ale dotarła. Wyglądała jak śnieżynka. Nie dość, że była strasznie blada i miała urocze wypieki, to jeszcze zamiast czapki założyła szare nauszniki.
- Cześć! - wyszczerzyła się do Megan. Też cieszył ją fakt, że nie musi siedzieć w domu z matką i tym wkurzającym Martinem. Poza tym już dawno nie wychodziła się zabawić.

Karmel - 2010-12-25, 18:25

Ucieszyła się w końcu kiedy przyszła bo nie lubiła na nikogo czekać.
- O cześć bałwanku. - pstryknęła ją palcem w nos i się wyszczerzyła. Wcześniej postanowiła sobie że nie będzie dziś myśleć o matce i żadnych przykrych sprawach.

Tea - 2010-12-25, 18:28

Zaśmiała się, a po chwili lekko oburzyła, bo bałwanki są okrągłe xD
- Sama jesteś bałwanek! - powiedziała, rozbierając się (domyślam się, że były już w środku?).

Karmel - 2010-12-25, 18:31

Tak były w środku i Megan nawet w międzyczasie gdy CC się rozbierała udała się do baru i zamówiła dziewczyną po drinku.
- Jak tam święta w domu Bałwanku? - podała jedną szklaneczkę dziewczynie i zaczęła rozglądać się za jakimś wolnym miejscem.

Tea - 2010-12-25, 18:34

Cieszyła się, że Megan nie zdaje sobie sprawy, ile CC ma lat. Cóż, na wszelki wypadek miała ze sobą swój fałszywy dowód.
- Jak zwykle - wzruszyła ramionami, choć nie do końca pokrywało się to z prawdą. Było wręcz przeciwnie. Pierwsze święta bez babci, a z tym debilem Martinem, z którym nawet w normalny dzień nie dało się wytrzymać w jednym pokoju. Na samą myśl przeklęła cicho pod nosem i napiła się.

Karmel - 2010-12-25, 18:37

Megan również była bardzo młoda i musiała wykorzystac fałszywy dowód, ale faktycznie nie zdawała sobie sprawy z tego że CC może dorównywać jej wiekiem.
- To co teraz zapominamy o domu i po prostu się bawimy? - widziała że jakoś rozmowa o domu i świętach nie działa na dziewczyną zbyt dobrze, wolała już jak się szczerzyła.

Tea - 2010-12-25, 18:39

Ile ona ma lat? xD
- Czytasz mi w myślach! - uśmiechnęła się szeroko, wypiła drink do końca i ruszyła na parkiet. Ach, ile ta dziewczyna miała w sobie energii.

Karmel - 2010-12-25, 18:42

15 albo 16 nie pamiętam dobrze xD
Chyba jednak nie czytała bo nie miała ochoty na to by od razu ruszać na parkiet, ale gdy zobaczyła co robi CC zachowała się podobnie. Opróżniła szklaneczkę i ruszyła za nią na parkiet.
- Dobrze grają. - powiedziała ruszając przy tym biodrami w rytm muzyki.

Tea - 2010-12-25, 18:45

Cholera, ja też nie pamiętam ile ma CC xD Ale chyba 17.
- Jak zwykle! - wrzasnęła, bo była cała w ekstazie klubowej. Tak na nią działały te klimaty, może dlatego nikt nie chciał z nią nigdzie chodzić xD Szalała!

Karmel - 2010-12-25, 18:50

Zaśmiala się widząc te jej szaleństwo na parkiecie. Ona bawila się troszke spokojniej, ale też dawała dużo z siebie. Muzykę czuła całą sobą.
Tea - 2010-12-25, 18:58

No super. To się bawiły. Znając CC to po dłuższym czasie wróciła, żeby się czegoś napić i opadła na krzesło przy barze, cała zdyszana, ale za to szczęśliwa jezscze bardziej niż zwykle (tak, da się!)
Karmel - 2010-12-25, 19:02

A ona jeszcze trochę się pobawiła, nie zauważyła nawet że została bez CC, ale kiedy dotarło do niej ze bawi się bez koleżanki zeszła z parkietu i stanęła obok niej. Nie było dla niej miejsca siedzącego.
- Dawno się tak nie zmęczyłam. - zabrała jej to co miała do picia i opróżniła szklane naczynie do dna. Pobawiły się jeszcze, popiły a potem pewnie rozeszły do domów. Ale zapewne było im wesoło i nie myślały o rodzinnych świętach.

TAMTO - 2010-12-26, 23:13

Neville i Nicky wstąpili do D. Chłopak wyciągnął resztę zaskórniaków i zamówił dwa piwa, po czym usiedli przy stoliku.
-Co się działo u Ciebie przez ten czas?

Nisen - 2010-12-26, 23:21

No i w tle grali jakieś kolędy!
- Otworzyłam galerie w Nowym Jorku...i to chyba wszystko - wzruszyła ramionami - wiec po świetach pewnie wracam. A u Ciebie wszystko ok? - spytała pijac w międzyczasie.

TAMTO - 2010-12-26, 23:22

-Gratulację. -nawet uśmiechnął się. -U mnie... -tu przeleciały mu przed oczami wszystkie wydarzenia odkąd ostatni raz widział się z Nicky. -Tak, ok. -naciągnął. -Obroniłem pracę licencjacką.
Nisen - 2011-01-05, 19:40

Przyszła do D. i pierwsze co zrobiła to postawiła sobie kolejkę wódki za ostatnie pieniądze. Jakie to miłe z jej strony. Kiedy wypiła to co miała wypić, poszła się trochę pokiwać do muzyki pod scene/didżejkę czy tam było
Karmel - 2011-01-05, 19:52

Sam ubrana jak zdzira z rozczochranymi włosami weszła do środka i od razu udała się do baru po coś mocniejszego do picia. Uważała że jest to odpowiednie miejsce do jej przemiany, miała przynajmniej taką nadzieję. Mili nie zauważyła, ale za to spostrzegła całkiem uroczego mężczyznę zerkającego w jej kierunku. Nie gustowała w facetach, ale w sumie chciała być zdzirą, a zdziry nie przejmują się takim błahostkami. Uśmiechnęła się zalotnie i czekała na jakiś krok z jego strony. Oczywiście nie trwało to długo, po chwili stała przed nią szklaneczka whisky.
Nisen - 2011-01-05, 20:17

Ona natomiast ją zauważyła, ale jakoś nie zainteresowała się zbytnio tym widokiem. Wolała zostać na parkiecie, bo przyszła tu się wyluzować a nie użerać z nikim. Nie miała pieniędzy na kolejnego drinka, to podeszła do pierwszego lepszego stolika, zwinęła komuś szklankę z powiedzmy dżinem&tonikiem i wróciła bansić!
Karmel - 2011-01-05, 20:22

Samantha chwilę flirtowała z chłopakiem, który był całkiem szczodry i nie żałował jej alkoholu. Ale po dwóch szklaneczkach whisky zapragnęła tańczyć, wyciągnęła więc nieznajomego sponsora na parkiet.
- Ruszasz się jak kłoda. - zaśmiała się i odeszła od niego bo tańczenie z nim nie było w ogole przyjemne, zaczepiał ją jeszcze chwilę, ale gdy oznajmiła mu że woli dziewczyny odpuścił. Podczas tańca zauważyła znajomą jej osobę, podeszła więc do Mili tanecznym krokiem i chwyciła za ręce, uniosła je do góry i w dalszym ciągu tańczyła.

Nisen - 2011-01-05, 20:30

Kiedy poczuła, że ktoś ją bierze za ręce odwróciła się momentalnie i ujrzała przed sobą tańczącą Sam. Dopiero teraz dokładnie mogła się przyjrzeć jej strojowi, bo z daleka nie widziała. Zmarszczyła oczy nie dowierzając i uśmiechając szyderczo
- Znamy się? - spytała pół żartem pół serio bo w takim wydaniu jeszcze jej nie widziała - Przypominasz mi PEWNĄ osobę - dodała, ale zaraz potem wróciła do tańca, podając Sam ukradzionego driniacza

Karmel - 2011-01-05, 20:45

Napiła się po czym przyciągnęła ją do siebie i pocałowała, krótko ale namiętnie.
- Jeśli się nie znamy to z chęcią nawiąże z tobą bliższe kontakty. - powiedziała akcentując słowo "bliższe". Kiedy była tu, w towarzystwie ludzi, pijąca alkohol w ogóle nie myślała o Faith i o tym że przez nią się zmienia. Można by było powiedzieć że w tej chwili była szczęśliwa. - Kogo ci przypominam? - zmrużyła oczy patrząc na nią, ale w dalszym ciągu nie przestawała tańczyć.

Nisen - 2011-01-05, 20:52

Po tym jak się pocałowały wokół dziewczyn zebrało się kilku facetów, którzy się podjarali. Mila zachichotała i pokazała im środkowy palec i tym razem ona przyciągnęła Sam do siebie, namiętnie całując.
- Sam McPerhson. Taką miłą i ułożoną dziewczynę - odparła wyciągając coś z kieszeni a mianowicie dwie tabletki. Połknęła jedną i popiła drinkiem - Chcesz? - skoro już Sam bawiła się w zniszczoną i złą to czemu miałaby nie spróbować

Karmel - 2011-01-05, 20:57

Rozbawiła ją ta cała sytuacja, wszystko było takie pozytywne. Dawno się tak nie czuła. A kiedy to Mila zaproponowała jej wzięcie tabletki w jej głowie zapaliła się czerwona lampka, ale Sam wiedziała czemu to robi, a raczej przez kogo więc bez wahania wzięła ją od niej i zapiła drinkiem.
- W takim razie ta McPherson musi być całkiem fajna i seksowna. - zaśmiała się i ponownie wróciła do tańca.

Nisen - 2011-01-05, 21:05

Nie odpowiedziała jej tylko pociągnęła bliżej sceny bo akurat leciała jej ulubiona piosenka. Muzyka, alkohol i tabsy robiły swoje, Mila zapomniała o bożym świecie i miała wrażenie, że jest lekka jak powietrze. Rzadko kiedy się szczerze uśmiechała, ale teraz banan nie schodził jej z twarzy
Karmel - 2011-01-05, 21:09

Po jakimś czasie i Sam zaczęła odczuwać działanie alkoholu i pigułek. Tańczyła każdą częścią swojego ciała skupiając tym samym na sobie wzrok wielu mężczyzn i nie jednej kobiety, nie wiedząc czemu podniecało ją to. Ponownie pocałowała Milę po czym wyszeptała jej do ucha.
- Mam na ciebie wielką ochotę. - jej ręka znalazła się miedzy udami dziewczyny.

Nisen - 2011-01-05, 21:18

- A kiedy nie masz? - spytała z cwaniackim uśmieszkiem i przyciągnęła ją do siebie, łapiąc za tyłek. Spojrzała sugestywnie na drzwi od toalety i pociągnęła tam dziewczynę, po drodze biorąc komuś jeszcze drinka z rąk. Wciągnęła Sam do środka, zamknęła drzwi i prawie zdarła z niej koszulkę i całowała jej klatkę piersiową, schodząc z pocałunkami w dół
Karmel - 2011-01-05, 21:25

Trochę pojęczała, w sumie lekko przesadzała ale ekstaza dawała swoje. Pobzykały się i było całkiem przyjemnie, Sam czuła się wspaniale. Cieszyła każdą sekundą obecnej chwili, przez myśl przeszła jej Faith, ale nie zrobiło jej się przykro, na jej twarzy pojawił się tylko szyderczy uśmiech po czym ponownie zaczęła dobierać się do Mili.
- Dziękuję kochanie. - powiedziała półgłosem, oczywiście swoje słowa kierowała do swojej żonki.

Nisen - 2011-01-05, 21:35

Spojrzała na nią jak zaćpana osoba na zaćpaną osobę i pokręciła głową. Przemyła twarz, przejrzała się w lustrze i poprawiła włosy. Wyciągnęła z torebki paczkę fajek i zapaliła, patrząc się w swoje odbicie.
- Chcesz? - rzuciła fajki w stronę dziewczyny - Pierwszy raz widzę siebie palącą - dodała podążając wzrokiem za puszczanym z ust dymem

Karmel - 2011-01-05, 21:39

Bez słowa wyciągnęła z paczki fajkę i odpaliła ją, cały czas obserwowała Milę. Kiedy skończyła palić bzyknęła ją jeszcze raz, wróciły oczywiście na parkiet a kiedy skończyła się impreza wróciły wspólnie do hotelu? Nie pamiętały jak ale wróciły.

Wybacz to samo co wczoraj xD

Mishievous - 2011-01-06, 16:03

Candy zaryzykowała i wzięła świeżo poznanego do Rocka. Zajęli stolik w strefie dla palących. Zdjęła kurtkę, powiesiła na krzesło i usiadła.
- Dopiero teraz czuję, jak zmarzłam. - jęknęła, gdy poczuła ból spowodowany odmarznięciem. - Wybierz coś sobie. - podsunęła mu menu.

scu - 2011-01-06, 16:08

Bez patrzenia w kartę zdecydował się na grzane piwo z sokiem imbirowym i hamburgera, bo zimno sprawiło, że dopadł go głód.
Kiedy dziewczyna patrzyła w swoje mnu, obserwował ją uważnie
- Pozwól, że za dobre zareklamowanie placu zabaw, ja dzisiaj płacę - mrugnął do niej z uśmiechem.

Mishievous - 2011-01-06, 16:12

- No nie wiem, bo właściwie, ja cię zaprosiłam, więc ja płacę. - odpowiedziała nie podnosząc wzroku znad karty. - W każdym razie, ja wezmę grzane wino. Nic tak nie rozgrzewa. - zamknęła menu.
scu - 2011-01-06, 16:16

Podniósł ręce w geście poddania, nie miał zamiaru sprzeczać się, które z nich powinno zapłacić, bo wydawało mu się do strasznie głupie i niepoważne.
Złożyli zamówienie.
- Co robisz w Toronto? - zapytał Theo, częstując dziewczynę papierosem. - Uczysz się, pracujesz?

Mishievous - 2011-01-06, 16:22

- Uczę się w liceum. - odpowiedziała z chęcią częstując się papierosem. Odpaliła i mocno się zaciągnęła. - Chyba nic innego do roboty tu nie mam. - skrzywiła się okazując swoje znudzenie codziennością w tym mieście. - A Ty?
scu - 2011-01-06, 16:26

- Ja również uczę się w liceum - przyjrzał się Candy dokładnie, bo jakoś nie mógł sobie jej skojarzyć. - Jeśli można to nauką nazwać. Raczej to coś w stylu "uczęszczam do liceum" albo "jestem bywalcem liceum" - obrócił papierosa w palcach. - A tak to szwędam się tu i tam, łażę po knajpach, palę papierosy i czasami spotykam interesujacyh ludzi, z którymi spędzam czas i wspólnie marzniemy gdzieś na dworze - mrugnął do niej.
Mishievous - 2011-01-06, 16:30

Zauważyła, jak jej się przygląda. - Ze szkoły możesz mnie nie kojarzyć, bo zawsze staram się robić tak, by móc ją jak najszybciej opuścić. - odpowiedziała, bo ona też nigdy nie kojarzyła ludzi ze szkoły. - No tak, nic nie zbliża tak, jak wspólne marznięcie na dworze. Poza tym, najciekawszych ludzi, czy to w barze czy na imprezach, zawsze poznaje się na fajce. - dodała, a gdy już przyniesiono im zamówienie, zamoczyła usta w grzanym winie. - Mmmm.
scu - 2011-01-06, 16:37

Zgasił papierosa i wzął duży łyk gorącego piwa.
- Palenie zbliża ludzi - zgodził się z nią. - Kiedyś stosowałem nawet podryw na papierosa. Pytałem dziewczynę, czy ma fajkę, ewentualnie ognia i rozmowa sama jakoś się kleiła. - wspominając o tym, zaśmiał się głośno. - Teraz już z tego wyrosłem... Albo tak mi się przynajmniej wydaje.

Mishievous - 2011-01-06, 16:39

- Co więc teraz jest na czasie, jeżeli chodzi o podryw? W mojej obecnej sytuacji, przyda mi się kilka wskazówek :P
scu - 2011-01-06, 16:45

- Nie wydaję mi się, żeby dziewczyna taka jak ty potrzebowała jakichkolwiek wskazówek - rozsiadł się na krześle i skrzyżował ręce na piersiach. - Zresztą, wtedy byłem małym gówniarzem. Nie mówię, że teraz nim nie jestem. Jestem, tylko nieco starszym - zmarszczył brwi, myśląc nad czym intensywnie. - Tylko, że teraz, jako ten starszy gówniarz, już nie podrywam ani nie wyrywam, teraz co najwyżej zdaża mi się czasami poflirtować.
I to była prawda. Nie szukał nikogo na stałe, kobiety i tak uwielbiały go za to, że jest słodki i mega czarujący. Same przyznawały, że mają do niego słabość.

Mishievous - 2011-01-06, 16:53

Oparła papierosa o róg popielniczki, słuchając go uważnie. Kiedy to wszystko mówił, to nie wydawało się takie oczywiste. I mogłaby nawet się założyć, że coś musiało go gryźć kiedyś albo nawet teraz, ale wiedziała też, że nie powinno jej to interesować. Bo się nie znają. A sama po sobie wiedziała, że nie lubi żadnych wywiadów i dociekiwań. - Tylko zapytałam. - wzruszyła ramionami. - Swoją drogą niezła rozkmina Nie od każdego się słyszy, że jest gówniarzem, tylko, że starszym. Zazwyczaj każdy uważa się za super dorosłego.
scu - 2011-01-06, 17:01

- Czy wyglądam na super dorosłego i zachowuję się jak super dorosły? - zapytał i pokręcił głową. - Gdyby tak był to znalazłbym jakiś punkt zaczepienia w swoim życiu, a takiego jak na razie nie posiadam. Nie wiem co chcę robić, nic mnie nie kręci, a ostatnio stwierdziłem nawet, że nie mam żadnych głębszych zainteresowań i własnego miejsca w tym mieście. Jakoś tak do dupy to wszystko. Nie wiem, chyba przechodzę okres dojrzewania albo jakieś inne gówno - zaśmiał się bardziej do siebie, niż do niej.
Theodor odpalił kolejnego papierosa i zostawił paczkę na stoliku i gestem ręki, dał Candy do zrozumienia, żeby częstowała się, kiedy ma tylko ochotę.

Mishievous - 2011-01-06, 17:05

- Może to u Ciebie przejściowe. Ja niestety mam tak od zawsze. - skrzywiła się nieznacznie. - Może po prostu, nie wiem, za dużo byśmy od siebie teraz chcieli? Może kiedyś ten brak wszystkiego, swoją drogą całkiem beztroski, będzie jednym z milszych wspomnień.
scu - 2011-01-06, 17:15

- Oby - Theo uśmiechnął się do niej. Ceremonialnie, ale też trochę w żartach, uniósł swój kufel, jakby chciał wznieść toast. - To co? Za spotkanie - wyszczerzył się radośnie.
Mishievous - 2011-01-06, 17:18

- Za spotkanie. - powtórzyła i zderzyli się kuflami z uśmiechem.
scu - 2011-01-06, 17:22


Wypił piwo do końca.
- Muszę już iść, mam kilka spraw do załatwienia, ale mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze, żeby wypalić paczkę fajek, albo najlepiej dwie i ponarzekamy wspólnie na świat - uśmiechnął się do niej i wstał od stolika. Założył kurtkę, owinął się szalikiem i naciągnął czapkę na głowę. Papierosy zostawił, zresztą i tak w paczce zostało chyba ze trzy sztuki.
- Kupię sobie nowe - wskazał głową na fajki. - Na razie, Candy - dodał i wyszedł.

Mishievous - 2011-01-06, 17:25

- Do zobaczenia. - odpowiedziała, chociaż wcale nie była tego taka pewna. Dopiła grzane wino, ubrała się, dołożyła te trzy papierosy do swoich, zapłaciła i wyszła.
scu - 2011-01-06, 17:50

Alyson weszła do środka, zamówiła najmocniejszego drinka, jaki był w karcie i usiadła przy stoliku na końcu. Nie wiedziała dlaczego, kupiła sobie paczkę papierosów mimo, że nie pali nałogowo. Na tą myśl, wzruszyła obojętnie ramionami. Odpaliła jedną szlugę i założyła nogę na nogę.
Nie spotkała nikogo znajomego, więc znudzona wypaliła jeszcze dwie kolejne fajki, dopiła drinka i wyszła.

Nisen - 2011-01-13, 20:27

Zoo przyszła tutaj, nieco przygnębiona po wizycie w szpitalu. Pomimo tego, że stan zdrowia jej matki był coraz to lepszy, to nadal nie mogła w to wszystko uwierzyć. Usiadła przy oknie, zeby móc obserwować ludzi i zamówiła sobie gorącą czekoladę z bitą śmietaną. Siedziała tak zamyślona, grzejąc sobie łapska kubkiem z napojem.
scu - 2011-01-13, 20:35

Kat weszła do do klubu i od razu zamówiła piwo. Chyba jeszcze dobrze nie wytrzeźwiała po wczorajszej imprezie, łeb jej pękał, suszyło ją niemiłosiernie i nie pomógł nawet zimny prysznic. Kiedy barman nalewał jej upragniony napój, rozejrzała się. Przy kilku stolikach siedziało trochę pojedyńczych osóbek. Wzięła swoje piwo i stwierdziła, że usiądzie gdzieś przy oknie z nadzieją, że to pomoże jej przezwyciężyć ból głowy.
- Ja pierdole - jęknęła i usiadła na krześle. Podparła łokcie o blat stołu i przyłożyła zimny kufel do czoła.

Nisen - 2011-01-13, 20:39

Usłyszała narzekanie dziewczyny i spojrzała w jej stronę. Mimowolnie zaśmiała się, bo widok osoby trzymającej kufel przy głowie był nieco komiczny.
- Wszystko ok? - myślała, że dziewczyna nabiła sobie guza i do głowy jej nie przyszło, że mógł to być kac. W końcu bardzo rzadko miała okazję żeby takowego mieć,

scu - 2011-01-13, 20:47

Wychyliła czubek nosa znad kufla, żeby zobaczyć kto śmie do niej przemawiać, kiedy czuje się tak fatalnie. Z ledwością udało jej się przełknąć ślinę.
- A czy wygląda jakby wszystko było okej? - zapytała z niesmakiem. Śmiesznie mogła wyglądać z tym kuflem przy głowie, ale w tym momencie zwisało jej to i powiewało.

Nisen - 2011-01-13, 20:54

[color=grey- Nie. Wygląda jakby było koszmarnie - odparła trochę spłoszona i skryła twarz za kubkiem czekolady. Chciała być miła ale najwyraźniej trafiła na nieodpowiednią osobę. Zajęła się patrzeniem przez okno, bo bała się, że dziewczyna ją pożre wzrokiem.[/color]
scu - 2011-01-13, 21:01

- Czuję się koszmarnie - odparła beznamiętnie Kat i wzięła duży łyk piwa. Poczuła w przełyku przyjemne zimno. Wlepił wzrok w dziewczynę.
Fakt, czuła się koszmarnie. Wygladała jak zwłoki i zapewne jak zwłoki pachniała. Miała wrażenie, że zaraz zejdzie z tego świata. Nienawidziła być na kacu i zawsze w takim stanie obiecywała sobie, że piła już ostatni raz. Jasne.

Nisen - 2011-01-13, 21:14

- I dlatego przyszłaś do klubu? - uśmiechneła się serdecznie ale potem żałowała, że w ogóle się odezwała - Dobra, nieważne - machnęła ręką i zainteresowała się swoją czekoladą. Od dłuższego czasu nigdzie nie wychodziła, a wylądowała tu, bo grał jej ulubiony zespół. Patrzyła na scene, to przez okno, wszędzie byle nie na dziewczyne
scu - 2011-01-13, 21:27

- Przyszłam tu, bo muszę wrócić do życia - rozłożyła się na krześle. - Poza tym lubię ten zespół - wskazała na scenę. Kojarzyła kapelę, ale jakoś za cholerę nie mogła przypomnieć sobie jej nazwy.
Nie miała ochoty dogryzać dziewczynie, wystarczy, że już czuła się podle i źle, a wnętrzności podchodziły jej do gardła.

Nisen - 2011-01-13, 21:30

- CocoRosie? To mój ulubiony. Są...zajebiste - odparła chociaż to określenie i tak nie odzwierciedlało ich ponad zajebistośći. Ale uznała, że to fajne i na czasie hasełko, a co! - Jestem Zooey - skinęła jej głową, bo nie miała tyle odwagi, żeby podać jej ręki.
scu - 2011-01-13, 21:37

- Kat - wyciągnęła do niej rękę. Miała zasadę, jeśli chodzi o powitanie, uścisk dłoni był dla nie bardzo ważny. Twierdziła, że ludzi można nieco poznać po tym w jaki sposób ktoś chwyta twoją rękę.
Nisen - 2011-01-13, 21:44

Potrząsnęła jej ręką, hmm, pewnie tak jak witała się z wszystkimi i nie wiem o czym ten uścisk mógł świadczyć. Uścisk Kat był dosyć silny, jak zawodowego boksera tylko, że bez rękawiczek. Prawie nie zgniotła jej kruchych rączek - Silna jesteś - zauważyła i kiwała głową w rytm muzyki - Często tu przychodzisz?- spytała zaciekawiona
scu - 2011-01-13, 21:51

Dłoń Zooey była delikatna i przez głowę Kat przewinęła się myśl, że gdyby mocniej ją ścisnęła to mogłaby połamać jej te drobne palce. Szybko wyrzuciła tę wziję ze swoich myśli i spokojnie zwolniła uścisk.
- Bywam tutaj od czasu do czasu - skwitowała. - Na przykład w takie dni, kiedy mam w ustach saharę. Albo kiedy nie mam nic innego do roboty. Albo jak gra jakaś fajna kapela, o, wtedy też można mnie tu spotkać. A ty? - spojrzała na dziewczynę. - Nigdy wcześniej nie widziałam cię tutaj.

Nisen - 2011-01-13, 21:57

- Czyli prawie codziennie? - spytała uśmiechając się niepewnie. Powiedziała to oczywiście w żarciku, który chyba jej nie wyszedł. Ale kto tam wie - Bo dopiero co się wprowadziłam - odparła krótko. Nie będzie jej opowiadać czemu akurat Toronto, że jej matka ma raka i praktycznie Zoo jest na skraju załamania nerwowego. Takie tam nie warte wspomnienia sprawy - W LA było milion takich klubów. Ale ja tam nie przepadam za imprezami/
scu - 2011-01-13, 22:03

- Wyglądasz na taką, która nie lubi imprez - przyjrzała jej się uważnie i od razu stwierdziła, że Zooey musi pochodzić z dobrego domu. Nie wyglądała na taką, która szlaja się po klubach, piję bez umiaru i puszcza się, gdy tylko ma ochotę. Kat wyciągnęła papierosa, obróciła go między palcami, aż w końcu wsadziła sobie go do ust i odpaliła. Po chwili stwierdziła, że to nieładnie tak palić i nie poczęstować swojego rozmówcy. Skierowała paczkę w kierunku dziewczyny. - Szluga?
Nisen - 2011-01-13, 22:09

- Nie, dzięki. Nie palę - pokiwała przecząco głową, patrząc na paczkę papierosów jak na zło. Jej uraz do petów był wielki, to właśnie przez to jej matka teraz była w szpitalu. Udawała, że nie przeszkadza jej palenie dziewczyny, chociaż najchętniej wyciągnęłaby Kate fajke z ust, połamała i podeptała. A potem spaliła - Pewnie masz mnie za jakiegoś kujona. Nie pali, nie pije, chodzi na imprezy od święta - odparła wymuszając lekki usmiech
scu - 2011-01-13, 22:15

- Nie wiem dlaczego wszyscy uważają, że kujony nie piją i nie imprezują - Kat zaciągnęła się i delikatnie wypuściła dym. - Nienawidzę tych stereotypów. I nie, nie mam cię za kujona. Albo przynajmniej nie znam cię na tyle, żeby od razu doprawiać ci jakieś rogi, czy coś - wzruszyła ramionami, po czym uśmiechnęła się lekko. - Za to ja w twoich oczach muszę wyglądać na niezłą zmelanżowaną ćpunkę, nie?
Nisen - 2011-01-13, 22:29

- Z tą ćpunką to trochę przesadziłaś - puściła jej oko i zerknęła na zegarek - Późno już. Wiem, że dla Ciebie to początek, ale mój indywidualny czas pokazał mi czerwoną lampkę - zawiesiła torbę na ramię - Narazie Kat - poszła
scu - 2011-01-16, 20:54

Usiadła przy barze, zamówiła butelkę wódki i półlitrową colę. Pozwoliła barmanowi polewać i chyba w sumie była mu wdzięczna, że nie musi robić tego sama, bo wtedy wyglądałaby na zdesperowaną alkoholiczkę, a nie chciała być za taką uważana. Nie piła od kilku dni, skupiła się na nauce i zasłużyła na lekkie odstresowanie.
Nisen - 2011-01-16, 20:59

Zooey weszła wracając od matki ze szpitala, potrzebowała się wyluzowac, bo ostatnio tylko załatwiała jakieś sprawy. Podeszła do baru i już miała zamawiać sobie jakiś sok, kiedy zobaczyła Kath.
- O, hej. Można? - poklepała krzesło obok dziewczyny - Pamiętasz mnie w ogóle? - spytała bo ostatnio nie była w zbyt dobrym stanie.

scu - 2011-01-16, 21:03

Kat zlustrowała ją wzrokiem.
- To, że piję prawie codziennie nie oznacza, że nie pamiętam ludzi - wzruszyła ramionami. - Witaj, Zooey - mrugnęła do niej i wskazała na stołek barowy po jej prawej stronie. - Siadaj.

Nisen - 2011-01-16, 21:08

Usiadła ostrożnie i spojrzała na wódkę, a potem na dziewczynę.
- Wypijesz sama całą butelkę? - nie wiedziała czy jej zazdrościć czy współczuć. Nie pamięta kiedy ostatnio piła wódkę, ale na jej widok aż jej ciarki przechodziły.

scu - 2011-01-16, 21:12

Spojrzała butelkę, a potem znów utkwiła oczy gdzieś w obrębie twarzy dziewczyny.
- Zawsze możesz mi pomóc - kiwnęła zachęcająco głową. - Wyglądasz, jakbyś potrzebowała czegoś mocniejszego niż zwykły sok.

Nisen - 2011-01-16, 21:16

Spojrzała niepewnie na wódkę, jakby oczekiwała od niej tekstu w stylu "bierz mnie do buzi!".
- Ok, ale nie za dużo - chociaż obawiała się, że na jej słabą głowę jeden kieliszek to będzie właśnie to 'za dużo' - I z góry informuje, że jakbym źle skończyła to odprowadzasz mnie pod sam dom - uśmiechnęła się nieznacznie i podsunęła jej kieliszek.

scu - 2011-01-16, 21:24

- Niech i tak będzie - zgodziła się. Barman napełnił wódką drugi kieliszek, a Kat uniosła swój w górę. - Za co będzie? Za łabędzie - wzniosła toast. Żadnego "miło cię widzieć, napijmy się za spotkanie, w góre serca". Nie potrzebowała tego, ale dobrze było napić się z kimś. Z kimkolwiek. Taka miła odmiana.
Nisen - 2011-01-16, 21:32

Zaśmiała się i złapała do łapy drugi kieliszek. Przez chwile wpatrywała się w niego ale zaraz potem potrząsnęła głową i wypiła go za jednym razem. Oczywiście nie obyło się bez grymasa. Chwyciła szybko butelkę z colą i wzięła pożądnego łyka.
- Jezu, jak to parzy - powachlowała rękoma - Ale z drugiej strony tak się nagle ciepło zrobiło - uśmiechnęła się, obkręcając dookoła na barowym krześle.

scu - 2011-01-16, 21:37

Uśmiechnęła się pod nosem. Zooey mogła być naprawdę ciekawym towarzyszem do butelki. Oczywiście raz na jakiś czas.
- Z każdym kolejnym kielichem parzy coraz mniej - zapewniła ją i obróciła w dłoniach swój kieliszek. Barman polał następną kolejkę. Kat nie chciała narzucać dziewczynie swoje tempa, więc postanowiła, że zanim znów się napiją, poczekają chwilę. - Co tu właściwie robisz? Byłam pewna, że starasz się omijać takie miejsca szerokim łukiem.

Nisen - 2011-01-16, 21:47

- Nie będę Cię spowalniać, jak już zobowiązałam się Ci towarzyszyć to zróbmy to po twojemu - wyszczerzyła się w uśmiechu, podstawiając kieliszek. Raz na jakiś czas mogła sobie na to pozwolić -Nie wiem, miałam po drodzę. Lubie to miejsce, mogę się tu zrelaksować i nie myśleć o tym co się dzieje wokół mnie - wzruszyła ramionami i stuknęła się z jej kieliszkę - Za...turkawki!
scu - 2011-01-16, 21:56

Zaśmiała się i wypiła zawartość swojego kieliszka pod mrugnięcia okiem. Nawet się nie skrzywiła. Nie potrzebowała też napoju, żeby zabić smak gorzały, przyzwyczaiła się do jej smaku, dlatego podsunęła colę Zooey.
- Ptactwo będzie nam za to wdzięczne - skwitowała, a barman już napełniał kieliszki poraz trzeci. - Jak na razie nieźle ci idzie - spojrzała dziewczynie w oczy, ale zaraz odwróciła wzrok i wlepiła go w swoją setę.

Nisen - 2011-01-16, 22:06

- Ornitolodzy pewnie też - odparła biorąc do ręki następną, ale już chyba śmiertelną dawkę - Najgorsze jest to, że nie znam swojej granicy. Ale lepiej ją poznać, więc - uniosła kieliszek, wzniosła pewnie jakiś ptasi toast i wypiła zawartość. I tym razem nie obyło się bez popity - O maaatko - włączyły jej się pijane oczka i nie wiedziała na co ma patrzeć
scu - 2011-01-16, 22:08

- To słodkie, kiedy ktoś ma słabą głowę - stwierdziła beznamiętnie, ale jednak uśmiechnęła się lekko. - I przynajmniej będę miała małą radochę, że to tym razem nie ja się potykam - przechyliła swój kieliszek. Odpaliła papierosa i nawet pamiętała, że Zooey nie pali, więc nie miała zamiru jej częstować.
Nisen - 2011-01-16, 22:16

- Potykać? Ja to będę zaliczać fikołki za każdem krokiem - zaśmiała się już dobrze wstawiona - Dobra, nie ma obijania się. Ostatni kieliszek i mogę robić wszystko - odparła prawie rzucając barmanowi kieliszek.
scu - 2011-01-16, 22:22

- Wszystko, powiadasz? - obserwowała, jak barman wlewa wódkę do ich kieliszków. Zostało jeszcze trochę gorzały i Kat wiedziała, że nie wyjdzie stąd dopóki nie skończy tej butelki. - Pamiętaj, że mam cię pilnować.
Nisen - 2011-01-16, 22:43

- No ale ja się nigdzie nie ruszam - rozłożyła ręce i wzięła kielona, połowe wylewając sobie na koszulkę - Chyba że troche jednak tak - rzuciła wiązaką charakterystyczną dla kogoś po 4 kielonach i słabej głowie. Uklęknęła na krześle podpierając się rękoma za bar po czym na niego weszła. Nie spotkała się z żadnym oporem barmana, więc zaczęła sobie tańczyć na blacie!
scu - 2011-01-16, 22:53

Kat zaśmiała się. Zawsze wiedziała, że alkohol łamie wszelkie bariery.
- Zastanawiam się, czy jutro będziesz miała moralniaka - uśmiechnęła się pod nosem i napiła się bez Zooey, a potem zaczęła patrzeć jak dziewczyna tańczy na barze.

Nisen - 2011-01-16, 23:03

Tańczeniem tego nie można było nazwać, bardziej zgrabnym zataczaniem się. Wzięła leżącą prawie pod jej nogami butelkę z wódką i wzięła solidnego łyka z gwinta, nawet nie potrzebowała już zapity.
- Co mówiłaś? - spytała co niedosłyszała z góry. Machnęła do niej ręką, żeby się dołączyła : D

Matt - 2011-01-16, 23:08

Ryan odwiózł rodziców na lotnisko i wpadł na chwilę do Rock'a żeby coś tam xD Patrzy, a tu Zooey sobie bansuje : )
Nisen - 2011-01-16, 23:16

Z. dostrzegła swoim sokolim wzrokiem Ryana. Chociaż w tym wypadku był to raczej sokół latający we mgle. Zeskoczyła z baru co prawie się nie skończyło upadkiem ale zdąrzyła chwycić się jakiegoś dziada za fraki.
- Zaraz wracam myszoskoczu - powiedziała i podbiegła do chłopaka, rzucając się na Niego - eeee miałeś rację z tą pogodą !! - odparła i pociągnęła go za rękę w stronę baru

Matt - 2011-01-16, 23:19

-Co ty nie powiesz.- odparł śmiejąc się przez zęby i dał się zaciągnać pod bar.
scu - 2011-01-16, 23:20

Wstęchnęła, pokręciła głową, ale weszła na bar. Niechętnie, ale jednak. Wódka już się skończyła, ale miała to w dupie, zamówiła jeszcze jedną butelkę wódki, odkręciła ją i sama pociągnęła z gwinta.
Nisen - 2011-01-16, 23:23

Przyprowadziła upolowanego zająca i tam ich przedstawiła, żeby nie było. Na widok kolejnej butelki wódki usiadła z wrażenia, bo widziała ich chyba z 15 w tym momencie.
- Jesteś jakaś niezniszczalna, twoj ojciec to terminator - burknęła zjeżdzając z krzeszla - RYAN! Napijesz się? - podsunęła mu swój kieliszek

Matt - 2011-01-16, 23:27

-Właściwie to jestem samochodem i normalnie odpowiedziałbym 'chętnie, lej' ale jeśli wpadne moim Range Roverem w słup telefoniczny to będe miał uraz do końca życia, więc dzisiaj podziękuje.- usprawiedliwił się wyczerpująco- I cześć.- uśmiechnął się w stronę Kat.
Nisen - 2011-01-16, 23:32

Zgubiła się po drugim słowie, a w zasadzie to po czwartym bo udało jej się zarejestrować , że będzie miała podwózkę pod dom hiehie. Nagle jakoś jej się niedobrze zrobiło i pociągnęła lekko Ryana za skrawek koszuli jak małe dziecko za matczyną spódniczkę
- Zaawiezisz me d dom? Prozzzee - wybełkotała niewyraźnie - Nie pamiętam adesu : (

scu - 2011-01-16, 23:32

- Cześć - odparła. Rozsiadła się na krześle, zakręciła się kilka razy i polała sobie kielicha. Włączyła jej się "kulturka", stwierdziła, że nie będzie piła z gwinta. - Napij się, Zooey - polała setę również swojej towarzyszce.
Matt - 2011-01-16, 23:37

-Yyyy... jasne.- odparł z krzywym uśmiechem.
Nisen - 2011-01-16, 23:39

Pokiwała przecząco głową na widok wódki
- Nie mogę już, ale fajnie było! Zadzwonie jutro! - przytuliła Kath na pożegnanie i złapała pod ramię Ryana, żeby jej się lepiej szło i poszli?

scu - 2011-01-16, 23:43

Kat wzruszyła ramionami, polała sobie wódki i napiła się znowu.
Matt - 2011-01-16, 23:47

Ryan westchnął kiedy Zooey się na nim uwiesiła, bo iść pod ręke to mogła na trzeźwo, o.
-Cześć... Katherine.- rzucił w ostatniej chwili przypominając sobie imię dziewczyny i przetransportował z.o.o.ey na zewnątrz gdzie stał jego zaparkowany Range Rover. Tylko go nie obrzygaj, tylko go nie obrzygaj, powtarzał sobie w myślach pomagając dziewczynie wsiąść do środka.

TAMTO - 2011-01-17, 21:26

Matyas i Chelle weszli do D.
-Nyugodtan tánc. -pociągnął ją na parkiet xd

Matt - 2011-01-17, 21:28

Dała się tam zaciągnąć ale jej mina oznaczała, że foch był z przytupem xD
TAMTO - 2011-01-17, 21:30

Widząc jej minę położył dwa palce, po jednym na końcu kącika ust i przeciągnął tak, żeby wyglądało, że Chelle się uśmiecha :D
Matt - 2011-01-17, 21:33

Zmarszczyła nos i brwi tak aby jej sztuczny uśmiech wyglądał teraz na bardziej złowrogi niż radosny.
-Nie lubie nie jasnych sytuacji.- mruknęła zabierając jego palce ze swoich 'kącików' : )

TAMTO - 2011-01-17, 21:40

-Wszystko jest jasne. -zapewnił. -Tańcz. -zrobił przed nią moonwalk'a :D
Matt - 2011-01-17, 21:44

Jego słowa nie wywarły na niej takiego wrażenia jak sam moonwalk. Wzruszyła więc ramionami i oplotła kark chłopaka swoimi dłońmi, poruszając biodrami w rytm muzyki.
TAMTO - 2011-01-17, 21:49

-Uuu, uuu... uu ,uuu. -wydawał z siebie dźwięki, nie przejmował się nie do rytmu. A przy tym ruszał bioderkami. A uśmiechał się przy tym od ucha do ucha.
Matt - 2011-01-17, 22:00

-Wychowywałeś się w latach 70-tych?- spytała (prawie) rozbawiona.
TAMTO - 2011-01-17, 22:03

-Kurcze, wydało się. -powiedział w przerwach pomiędzy "uuuu". -Uuu, uu... -walnął ją w biodro biodrem, tak wiesz. :D
Matt - 2011-01-17, 22:06

Wiem wiem, widziałem na filmach z lat 70-tych xD
-Jesteś wiecznie młody jak Edward czy zahibernowali cię jak w jakiejś dziwnej polskiej komedii?- spytała by mieć pewność z kim ma do czynienia.

TAMTO - 2011-01-17, 22:07

-Łał, Ty wiesz gdzie leży Polska. -powiedział jakby nie wierzył w jej intelekt. -Uuu, uuu... :DD
Matt - 2011-01-17, 22:14

-Miałam dziś na geografii więc się chwalę.- odparła dumnie unosząc brwi- Idę się czegoś napić, idzisz ze mną?
TAMTO - 2011-01-17, 22:16

-Nawet się nie zgrzałem... z drugiej strony człowiek, nie wielbłąd... xd
Matt - 2011-01-17, 22:23

-Nawadnianie to podstawa. Wiesz, że powinniśmy pić od półtora do dwóch litrów wody dziennie?- spytała właściwie retorycznie z miną wszechwiedzącej- Biologię też dzisiaj miałam.- dodała po chwili z dumnym uśmieszkiem i w końcu dotarli do baru.
TAMTO - 2011-01-17, 22:24

-Dobrze, że nie miałaś religii.. zaśmiał się i usiadł sobie.
Matt - 2011-01-17, 22:28

-Myślisz?- spojrzała na niego unosząc brwi i poprosiła o...- No właśnie, czego się napijemy?- spytała jeszcze Matyasa bacznie sie mu przyglądając.
TAMTO - 2011-01-17, 22:31

-Ja dzisiaj jestem wielbłądem. -wyszczerzył się i położył głowę na blacie.
Matt - 2011-01-17, 22:33

Szturchnęła jego głowę palcem.
-Co ci jest?

TAMTO - 2011-01-17, 22:36

-Nic. Tak sobie żartuje. Nie znasz mnie? -wkleił swój wzrok w Michelle.
Matt - 2011-01-17, 22:41

-Jak widać nie, fiu.- dnia wczorajszego sprawdziła sobie w internetowym translatorze angielsko-węgierskim kilka słów jednak zapamiętała tylko to jedno.
TAMTO - 2011-01-17, 22:43

-Skąd znasz to szó? -zdziwił się, skąd znała słowo "chłopiec" w jego rodzimym języku, choć to dla niego było w pewien sposób miłe.
Matt - 2011-01-17, 22:45

-Sprawdziłam to wczoraj.- przyznała- Wtedy kiedy cię do siebie zapraszałam.- dodała z nutką wyrzutu.
TAMTO - 2011-01-17, 22:48

-Nie burz się już, kisasszonyom. -wykrył tą nutkę wyrzutu.
Matt - 2011-01-17, 22:50

-Niby dlaczego?- pytająco uniosła brwi.
TAMTO - 2011-01-17, 22:52

-Bo posyłam Ci ładny uśmiech. -i posłał, najładniejszy jaki umiał zrobić :D
Matt - 2011-01-17, 22:54

Zmrużyła oczy bacznie przyglądając się minię chłopaka.
-Dałabym 8 na 10.- mruknęła po chwili i bezemocjonalnie po czym zwróciła się przodem do baru, jednak nie spuściła go z oka całkowicie i zerknęła na niego kątem oka.

TAMTO - 2011-01-17, 22:57

-Ósemka ładna liczba, podobna do... bałwana. -wyszczerzył się do dziewczyny, dalej mając głowę na blacie.
Matt - 2011-01-17, 23:01

-Przerabiałeś kurs szybkiego czytania, że porównujesz cyfry do jakichś rzeczy?- spytała zerkając na niego i znowu trąciła go palcem w głowę- Wyyyybacz, że odciągnęłam cię od Tolkiena na rzecz tej nudnej eskapady antynikotynowej, też wolałabym zaczytać się w naszpikowanych przymiotnikami zdaniach Jane Austen ale wpadłam na ten idiotyczny pomysł i głupio mi się z tego wycofać.- rzuciła ironicznie i westchnęła.
TAMTO - 2011-01-17, 23:05

Zaśmiał się głośno.
-Jesteś zabawna, Chelle...

Matt - 2011-01-17, 23:10

-To kamień spadł mi z serca. Zawsze chciałam być zabawna.- burknęła i wyciągnęła fajki bo nie paliła od szkoły.
TAMTO - 2011-01-17, 23:31

-Ojej, nie bądź taka. -mruknął i zamówił coś bezalkoholowego, bo zaschło mu po prostu w gardle.
Matt - 2011-01-17, 23:33

Oparła się łokciem o blat baru.
-Ble.- skrzywiła się na widok bezalkoholowego napoju który zamówił chłopak a szluga jak na razie tylko skręcała w palcach.

TAMTO - 2011-01-17, 23:36

-Uu, uu? -znowu wydał ten dźwięk na poprawę nastroju, ale stwierdził, że jednak mu się nie uda. -Chyba będę szedł.
Matt - 2011-01-17, 23:38

-Jasne.- mruknęła niezbyt zaskoczona no i niekoniecznie pocieszona.
TAMTO - 2011-01-17, 23:40

-No to do jutra. -kiwnął do niej głową i wyszedł z klubu.
Matt - 2011-01-17, 23:44

-Mhm.- mruknęła dziewczyna i w końcu zapaliła, po jakimś czasie też sobie poszła.
scu - 2011-01-18, 23:20

Znów przyszła na wódkę, ostatnio stało się to jej rytuałem. Piła, paliła fajki, piła i dla odmiany piła. I było jej z tym dobrze, jak zawsze.
Nisen - 2011-02-11, 21:16

Przyszła tutaj świętować w samotności swoje urodziny. Nie znała nikogo w mieście, bo dopiero co się wprowadziła. A w domu nie miała zamiaru siedzieć. Pewnie w Kaliforni spędziłaby ten dzień z przyjaciółmi na plaży, serfując ale tu nawet pogoda była nieodpowiednia. Siedziała przy barze i sączyła jakiegoś nie zbyt mocnego drinka, patrząc znudzonym wzrokiem na kapele, która właśnie grała.
Czekolaaaaadaaa - 2011-02-11, 21:26

Tony flirtował z jakąś dziewczyną niedaleko a, że zbyt inteligentna nie była nie będzie marnował na nią czasu. Podszedł do Silver, kiedy dziewczyna poszła przypudrować nosek.
-Cześć- usiadł obok niej- zauważyłem, że nie bawisz się zbyt dobrze, ja również nie bawię się zbyt dobrze, więc może dotrzymamy sobie towarzystwa?- spytał całkiem szczerze i uśmiechnął się.

Nisen - 2011-02-11, 21:30

Jej wzrok teraz lustrował blondyna.
- A skąd masz pewność, że będziesz się ze mną dobrze bawił? - spytała bezceremonialnie upijając drinka ze słomki.

Czekolaaaaadaaa - 2011-02-11, 21:36

Wzruszył ramionami.
-Twoja odpowiedź nie zawierała słów jak "szminka" "włosy" "tipsy" więc to już dobry znak. Poza tym wyglądasz na kogoś z kim można się dobrze bawić- nie koniecznie miał na myśli szybki seks w toalecie.

Nisen - 2011-02-11, 21:39

- Ty mi na takiego nie wyglądasz - odparła z krótkim uśmiechem i już miała zmienić miejsce, kiedy stwierdziła, że w końcy wypadałoby kogoś tu poznać. Nie był w typie osób, z którymi się spotykała ale lepsze to niż nic - Dobra, wybacz. Może źle Cię oceniłam i możesz postarać się mnie zabawić w ramach prezentu urodzinowego - dodała - Silver - przedstawiła się.
Czekolaaaaadaaa - 2011-02-11, 21:40

-Wszystkiego najlepszego Silver. Jestem Tony- przedstawił się i postawił jej urodzinowego drinka- mogę zapytać się dlaczego świętujesz swoje urodziny sama?
Nisen - 2011-02-11, 21:56

- Może jestem skrajną socjopatką i nienawidzę ludzi? - powiedziała ale zaraz potem pokręciła głową - To nie to, inaczej nie siedziałabym w przepełnionym ludźmi barze - wyjaśniła bardziej samej sobie niż jemu - Dopiero co się wprowadziłam i jesteś pierwszą osobą, którą tu poznałam. Ciesz się tym faktem - oznajmiła bezgłośnie i zapaliła papierosa, częstując Tony'ego.
Czekolaaaaadaaa - 2011-02-11, 22:07

-W takim razie jestem zaszczycony- powiedział- poczekaj chwilę- wstał i ruszył gdzieś tam w tłum po jakimś czasie wrócił z małą babeczką i świeczką, którą w nią wsadził- tylko tyle zdołałem zorganizować, ale to strasznie mało czasu. Najlepszego- postawił przed nią babeczkę.
Nisen - 2011-02-11, 22:14

Spojrzała na niego a potem na babeczkę. Nie wiedziała czy ma się śmiać z radości czy raczej z zażenowania.
- O, jak to zrobiłeś? - pokręciła głową z niedowierzeniem. Nie przepadała za takimi gestami no ale starał się chłopak - Dziękuje Tony - zdmuchnęła świeczkę a potem oderwała kawałek dla siebie i dla niego - To głupie, ale zażyczyłam sobie 30 stopniowego upału w środku zimy - uśmiechnęła się kącikiem ust i ugryzła kawałek.

Czekolaaaaadaaa - 2011-02-11, 22:19

Wzruszył ramionami niedbale
-Wiem jak to jest być nowym w nowym mieście. I upału raczej ci nie podaruję więc naciesz się babeczką- humor mu się trochę zepsuł bo z tamtą laską mógł chociaż liczyć na dobry numerek, z tą ani na numerek ani na ciekawą rozmowę bo wydawała się jakoś wiecznie niezadowolona.

Nisen - 2011-02-11, 22:26

- Ciesze się na swój sposób, naprawdę - upewniła go. Miała rzucić mu się w ramiona i piszczeć jak 5 latka na widok tortu z barbie? - Jeśli mam być szczera, to najmilsza rzecz jaka mnie ostatnio spotkała - odparła zgodnie z prawdą - Stało się coś? - spytała się bo zauważyła, że jakoś mu się humor spieprzył.
Czekolaaaaadaaa - 2011-02-11, 22:32

-Wszystko świetnie tylko..- wskazał na swoją towarzyszkę, która stała niedaleko i niezadowolona z jego nieobecności tupała nogą- chyba powinienem iść. Jeszcze mi wydrapie oczy tymi tipsami. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś na siebie wpadniemy- powiedział i poszedł z dziołchą.
Nisen - 2011-02-11, 22:35

- Mam nadzieję, ze nie! - krzyknęła za nim z wymuszonym uśmiechem. Nawet pomachała. Od początku wiedziała, że facet ma straszny gust ale nie wiedziała, że aż tak. Z resztą nie zależało jej. Zjadła do końca swoją super - urodzinową babeczkę i wyszła z klubu.
scu - 2011-02-15, 20:58

Było zimno, więc ukrył się tutaj. Zamówił whisky z lodem i cytryną, i odpalił papierosa. W ten mroźny wieczór nie potrzebował do szczęścia niczego więcej.
Karmel - 2011-02-15, 21:02

Nudziła się w hotelu więc postanowiła wyjść gdzieś do ludzi, wybrała sprawdzone już miejsce z nadzieją że nie spotka nikogo kogo by widzieć nie chciała. Podeszła do baru i pojawił się ten sam problem co zwykle, powinna być chociaż wdzięczna że wpuszczają ją do środka. Więc bez marudzenia zamówiła colę i stała przy barze rozglądając się dookoła.
scu - 2011-02-15, 21:08

Odchylił się na barowym stołku i zobaczył Megan. Uśmiechnął się pod nosem. Była jedyną osobą, która sprawiała, że uśmiechał się właśnie w taki sposób.
- Naprawdę nie wiem jak to jest, że spotykam cię nawet w takich miejscach jak to - rzucił w jej kierunku i na powitanie uniósł szklankę w górę.

Karmel - 2011-02-15, 21:13

Również podniosła swoją szklankę z cola do góry, ale wcale nie była uradowana jego widokiem. To znaczy była, ale denerwował ją fakt że spotykała się z nim tylko przypadkiem. Nie mogła wyjść z hotelu myśląc o tym że zaraz go spotka, nie mogła położyć się spać z myślą że zobaczy go następnego dnia.
- Od początku uważałam że mnie prześladujesz. - powiedziała, a raczej krzyknęła do niego żeby ją dobrze uslyszał bo wokół nich nie było zbyt cicho po czym odwróciła się przodem do baru.

scu - 2011-02-15, 21:21

Wskazał wolne miejsce obok siebie i gestem ręki zaproponował jej, żeby usiadła.
- Byłem tu pierwszy, jak mogę cię prześladować? - uniósł jedną brew i przyjżał się jej uważnie. - Nie wiem, po prostu tak już jest, że wpadamy na siebie, nie planuję tego - wzruszył baznamiętnie ramionami.

Karmel - 2011-02-15, 21:24

Wzięła swoją szklankę i dosiadła się do niego.
- Skoro mnie nie prześladujesz to skąd wiesz że byłeś tutaj przede mną? - spojrzała w jego oczka i nagle wszystkie złości minęły. Przynajmniej na ten moment.

scu - 2011-02-15, 21:29

- Widziałem cię jak wchodziłaś do środka - odpowiedział patrząc jej w oczy. - Siedzę w takim miejscu, że nie trudno zauważyć nowo przybyłych - zaciągnął się papierosem. - Co słychać, Megan? - zapytał. I naprawdę go to interesował. Kiedy jej nie widział, czegoś mu brakowało. Tylko sam nie potrafił określić co to było za uczucie.
Karmel - 2011-02-15, 21:36

- Co słychać? - zamyśliła się. - Wszystko w najlepszym porządku, znajomi nie odstępują mnie na krok. Prawię muszę się od nich odganiać a do tego spędzam masę czasu z jedyna osobą na ktorej mi zależy. - powiedziała ironicznie. - Jak już mówiłam, wszystko w najlepszym porządku. - z ostatniego zdania dało się bardziej wyczuć smutek niż ironię. - Ale lepiej opowiadaj co u ciebie? Poznałeś pewnie kogoś, skoro przez cały ten czas nie miałeś nawet czasu zadzwonić. Ale mogę być być pewna że nie jest ładniejsza i bardziej interesująca niż ja. - starała się żeby to nie zabrzmiało jak wyrzut.
scu - 2011-02-15, 21:42

- U mnie niewiele - odparł krótko. - Nie miałem czasu na jakiekolwiek spotkania, w domu nie układa się najlepiej. - dodał, ale nie miał ochoty zagłębiać się w szczegóły. - Wiem, że zjebałem, ale potrzebowałem czasu, żeby przemyśleć sobie to... - zamyślił się. - To wszystko. Żeby przemyśleć sobie to wszystko.
Karmel - 2011-02-15, 21:46

Wzruszyła ramionami i opróżniła swoją szklankę.
- W sumie to dobrze. - przyzwyczaiła się z powrotem do życia bez Theodora. - Znów będzie mi łatwiej być sobą. - nie zapytała o rodzinne problemy, nie czuła takiej potrzeby.

scu - 2011-02-15, 21:50

Nie zdziwił się, że spłynęło to po niej.
- Co za ulga, że nie będziesz musiała udawać przy mnie kogoś, kim nie jesteś, prawda? - dokończył whisky i zamówił następną kolejkę.

Karmel - 2011-02-15, 21:55

- Niesamowita ulga, chłopczyku. - położyła mu przed nosem pierwszy lepszy banknot jaki udało jej się wyjąć z torebki. - Poproszę o coś mocnego, skoro już tu jesteś mógłbys się do czegoś przydać. - zauważyła że dopiero teraz udaje, przy nim naprawdę stawała się inna ale nie chciała mu tego pokazywać. Niech wie że zawalił.
scu - 2011-02-15, 22:03

Zamówił jej whisky, chociaż nawet nie wiedział, czy lubi whisky. Zdał sobie sprawę, jak mało o niej wie. Odpalił papierosa. I zrobiło mu się smutno i źle, i chciał to naprawić, ale nie wiedział, czy będzie potrafił to zrobić. Może tak będzie lepiej? Był zwykłą świnią, świetnie ukrywał swoje uczucia, bo nawet nie potrafił o nich mówić i dopiero teraz mógł przyznać gdzieś w swojej głowie jak bardzo jest słaby i jak bardzo się boi.
Karmel - 2011-02-15, 22:08

Skrzywiła się czując gorzki smak alkoholu, to jedno wyszło jej tak jak na początku ich znajomości. Kiedy się nie odezwał doszła do wniosku że fakt iż nie mają już ze sobą zbyt wiele wspólnego wcale go nie obszedł. Przykro jej było, ale nie dała tego po sobie poznać, odwróciła się w kierunku dobrze bawiących sie ludzi i obserwowała ich od czasu do czasu zezując niepostrzeżenie w kierunku Theodora.
scu - 2011-02-15, 22:13

- Chyba już pójdę. - stwierdził, próbując, żeby głos mu nie zadrżał. Uciekał. To najlepiej mu wychodziło. Uciekał od uczuć, od ludzi, od świata. Zawsze tak robił, kiedy się bał. Zamiast stanąć z problemami fejs tu fejs, odwracał się i uciekał. Tchórz. Tak, był po prostu zajebistym tchórzem. Spieprzył to.
Karmel - 2011-02-15, 22:18

Obróciła głowę w jego kierunku.
- Wiesz co? Nie fatyguj się i nie psuj sobie wieczoru. Tak dobrze się bawiłeś dopóki się nie pojawiłam, kontynuuj. - zeszła z krzesła z wielką gracją, podała mu na wpół pełno szklaneczkę z whisky. - Nie martw się nie będe taka jak ty, nie zepsuję ci czegoś co sprawiało ci radość. - ponownie padła ironia. Miała nadzieję że go to chociaż trochę zaboli, choć z drugiej strony nie chciała żeby cierpiał. Zabrała swoją torebkę i wyszła.

scu - 2011-02-15, 22:21

Zabolało. Dopił whisky i po prostu wyszedł.
Szpyra - 2011-02-18, 19:56

Freya weszła do klubu po tym jak w kolejce musiała stać przez ponad półgodziny.
Nisen - 2011-02-18, 20:03

On wbił się jakimś tylnym wejściem. Dajmy na to, że miał znajomego na bramkach. Poszedł do baru i zamówił piwo po czym usiadł na jakieś kanapie, przy której siedzieli jego znajomi
Szpyra - 2011-02-18, 20:07

- A ten co tu robił? -mruknęła do siebie kupując sobie dość spore piwo. - Nie widziałam go w kolejce. -dodała obserwując go.
Nisen - 2011-02-18, 20:14

Spoko. On rozmawiał z jakimś kolesiem. W pewnym momencie, wyciągnął z kieszeni saszetkę z białym proszkiem i podał chłopakowi a w zamian dostał plik banknotów. Oczywiście zrobił to dyskretnie, więc osoba stojąca przy barze nie była w stanie dostrzec co miał w dłoni. Schował kasę do kieszenie po wewnętrznej części kurtki i obserwował jakieś laski.
Szpyra - 2011-02-18, 20:16

Z piwem w dłoni podeszła do niego. -Ciebie wpuścili? Widzę ,że ten klub schodzi na psy. -westchnęła.
Nisen - 2011-02-18, 20:22

- Tylko psy muszą stać w kolejsce - mruknął bo widział ją jak przechodził obok klubu kiedy stała gdzieś na samym końcu. Zignorował ją i wrócił do rozmowy ze znajomym
Szpyra - 2011-02-18, 20:31

Freya prychnęła i ruszyła na kanapę.Dyskretnie wyjęła troszeczkę proszku z kieszeni od kurtki i wsypała sobie do piwa.
Karmel - 2011-02-21, 21:18

Idąc ulicami miasta dotarli tutaj, muzyka dobiegająca z klubu wydała mu się całkiem przyjemna. Po wejściu do klubu od razu udali się do baru.
- Dwa razy browar. - powiedział do barmana i kiedy już dostał zamówienie jedną butelkę podał Silver. - Jeśli liczyłaś na coś innego to sobie zamów, ja mogę wypić twoje piwo. - napił się rozglądając po wnętrzu lokalu.

Nisen - 2011-02-21, 21:22

- Nie dam ci tej przyjemności - wzięła butelkę i poszła z nią na jakąś wolną kanapę. Rzadko kiedy łaziła po klubach, ale ten wydawał jej się w porządku. Usiadła na kanapie i położyła nogi na stoliku - Gdyby mój plan wypalił, pewnie jedlibyśmy teraz steka wielkości tego stołu - dodała mając na myśli ich grubych przyjaciół.
Karmel - 2011-02-21, 21:30

Rozwalił się na kanapie obok niej i ponownie pociągnął piwo z butelki.
- Bardziej przeraża mnie fakt, że niebawem moglibyśmy wyglądać tak jak oni. - popatrzył na nią z przerażeniem w oczach. - Wtedy bym był skazany na seks z wielorybami, nie uważasz że to straszne? - zaśmiał się bo rozbawiła go ta myśli, ale nie w takim sensie że by tego chciał.

Nisen - 2011-02-21, 21:35

Na początku wyobraziła sobie to dosłownie i parskęła śmiechem tak, że piwo wyleciało jej nosem.
- Idioto, nie rozśmieszaj mnie jak pije - odparła przecierając buzie rękawem - Musiałbyś się wtedy starać o tytuł naczelnego ruchacza wśród grubasów. Ciężka sprawa, dosłownie - ściągnęła kurtkę bo nieco ją polała i rzuciła na sąsiednie krzesło.

Karmel - 2011-02-21, 21:44

Zaśmiał się razem z nią.
- Nawet i wtedy byłbym w tym najlepszy. - powiedział dumnie i poczochrał jej włosy. Czuł się przy niej inaczej niż przy jakiejkolwiek dziewczynie. Traktował ją bardziej jak kumpla, nawet Hales nie byłaby tak dobrym kumplem jak Silver, jedynie Ash był w stanie ją przebić, ale znikną gdzieś bez słowa przed kilku laty. Jednak to wszystko nie przeszkadzałoby mu w przeleceniu jej. - Musimy tego kiedyś wyprobować. Ty, ja i para grubasów, może być zabawnie.

Nisen - 2011-02-21, 21:56

- To podchodzi pod zoofilie, perfidny zboczeńcu - walnęła go lekko z pięści w ramię i dopiła szybko piwo, stawiając zamaszystym ruchem kufel na stoliku. Zamówiła dwa następne. Miała ochotę dzisiaj się upić. Trochę obawiała się, że Logan może to wykorzystać i zaciągnąć ją do łóżka ale musiałaby wypić beczkę piwa, żeby mu się to udało - Ja nadal nie wiem jak masz na imię, koleś - podkreśliła ostatnie słowo, patrząc na niego wyczekująco.
Karmel - 2011-02-21, 22:01

- Masz rację. Nie chciałbym żeby ktoś uważał mnie za pierdolonego zoofila. Moja super opinia całkowicie mi wystarczy. - odstawił butelkę i wziął od niej kufel. - Wiesz że picie dużych ilości alkoholu w moim towarzystwie może się źle skończyć? - bardziej stwierdził niż zapytał po czym wyciągnął rękę w jej kierunku. - Koleś to dobre imie, nie uważasz? - przez te wszystkie dni nie znała jego imienia nie uważał że jest konieczne to by teraz to wiedziała.
Nisen - 2011-02-21, 22:09

- Mam syfilis i roznoszę choroby weneryczne. Więc nie radze ci, koleś - skłamała oczywiście, była zdrowa jak grzyb czy jak to się tam mówi. I tym samym zaakceptowała jego tymczasowe imię - Jak już będziesz leżeć pijany na podłodze to zwinę Ci porfel i sama sprawdzę - w sumie nie zależało jej na poznaniu jego imienia, ale podroczyć sie z nim mogła.
Karmel - 2011-02-21, 22:14

- Nie mogłaś tak od razu? Drugi raz bym o to nie zapytał. - oczywiście domyślił się że nie było to prawdą bo gdyby miała syfilis nie przyznawałaby się do tego, ale jak tam chciała. - Nie mów że tak bardzo zależy ci na moim imieniu? Coś innego też chcesz wiedzieć? - zapytał rzucając jej swój dowód.
Nisen - 2011-02-21, 22:21

- Tak. Kolor oczu - zerknęła na dowód i udała zdziwioną minę - Oh! Nie wiedziałam, że są zielone - odparła iroicznie i przeczytała głośno jego imię głosem, jakby coś diametralnie zmieniło się w jej życiu - Dziękuje, ze się ze mną tym podzieliłeś, koleś - westchnęła i wzięła się za drugie piwo.
Karmel - 2011-02-21, 22:33

On też nie znał jej imienia, ale nie bardzo go ciekawiło. Może i mu mówiła, ale nie miał pamięci do takich rzeczy. Schował dowód i odpalił papierosa. Poprawił swoją i tak wygodną pozycję na kanapie po czym zanurzył się w myślach na temat kilku wydarzeń sprzed ostatnich dni. Nie miał już zbytniej ochoty na rozmowę bądź wygłupy, chciał się tylko w spokoju napić piwa.
Nisen - 2011-02-21, 22:41

Zerknęła na niego i stwierdziła, że przyszła pora na "poważnego" Logana więc nie miała zamiaru przeszkadzać mu w tym stanie. Także zapaliła papierosa i piła sobie swoje piwsko, patrząc na kapele która właśnie grała. A, że grali jakiś remake jej ulubionej piosenki, to bez słowa wzięła swój kufel i poszła pokiwać się na parkiecie.
Karmel - 2011-02-21, 22:49

Obserwował jej poczynania na parkiecie przez krotką chwilę. Po krótkim czasie odstawił swój kufel i wstał mrucząc pod nosem 'a co mi szkodzi'.
- Pomyślałem że przyda ci się towarzystwo. - uśmiechnął się delikatnie i wprawił w ruch swoje nogi i biodra. - Nie wyglądasz zbyt korzystnie bawiąc się tu sama z kuflem w ręce. - może obawiał się lekko o to że zostanie wystawiony tego wieczoru po raz drugi, a może po prostu dawno się nie bawił.

Nisen - 2011-02-21, 22:55

- Z tobą wyglądam o wiele korzystniej. Teraz na pewno ktoś na mnie poleci - odparła chociaż nie miała najmniejszego zamiaru nikogo wyrywać. Spojrzała na tańczącego Logana i uśmiechnęła się delikatnie. Odstawiła kufel na jakiś stolik, bo trochę jej przeszkadzał i wróciła do poruszania się w rytm muzyki, dostosowując się do chłopaka.
Karmel - 2011-02-21, 22:58

- Wcale bym nie był zadowolony jakby banda jakiś szczyli poleciała na ciebie z mojego powodu, a tym bardziej jakby to była grupa dziewczyn. - powiedział poważnie nie przestając się ruszać.
Nisen - 2011-02-21, 23:05

- Bo zaraz założymy się o to, kto pierwszy wyrwie - i była pewna, że tym razem też by wygrała bo ładna to ona była i podobała się facetom. I nie spodziewała się, że Logan znajdzie w tym miejscu na tyle naiwną laskę, która wpadłaby mu w ramiona. Mimo wszystko, nie chciała tego sprawdzać więc wróciła do tańczenia, stając do chłopaka tyłem i kręcąc biodrami. Oczywiście się tylko bawiła ;D
Karmel - 2011-02-21, 23:10

Chciał już przyjąć wyzwanie bo on uważał zaś że wygrał by jak za pierwszym razem. No może nie w ten sam sposób bo swoją wygraną zawdzięczał nieuwadze Silver. Jednak gdy stanęła do niego tyłem i kręciła swoimi biodrami nie chciał bawić się w głupie zakłady. Położył ręce na jej biodrach i bawił się w rytm muzyki poruszajac swoim ciałem równo z jej.
Nisen - 2011-02-21, 23:15

Sięgnęła ręką po jakiegoś drinka i wypiła go za jednym łykiem. Nawet nie miała pojęcia co to za drink, ale ważne, że zawierał alkohol. Dajmy na to, że przetańczyli tak z 3 piosenki a potem poszli znowu na kanpę, gdzie czekało ich następne piwo. Nie pamiętała kiedy ostatnio tak się bawiła. Ogólnie te trzy ostatnie dni zdawały jej się cudem w tym znienawidzonym przez nią mieście. Powoli alkohol zaczął uderzać jej do łba. Nie była wprawiona więc upicie jej nie należało do trudnych.
Karmel - 2011-02-21, 23:19

- Chyba wyszedłem z wprawy. - powiedział dysząc gdy wrócili na kanapę. - Ale chcąc nie chcąc musze przyznać że jesteś dość dobrą tancerką. Ruszasz biodrami jak zawodowa striptizerka. - uznał że taki komplement będzie akurat. Widział że alkohol zaczyna uderzać jej do głowy, ale pierwszy raz powstrzymywał się przed tym żeby kogoś zaliczyć i wcale nie chodziło o to że powiedziała że ma syfa, lubił ją,o.
Nisen - 2011-02-21, 23:23

- Mogę zatańczyć na stole! - odparła kiedy wypiła dłużkiem następne piwo. Ale kiedy próbowała się podbieść, odparła bezsilnie na kanapę - Pierdolony alkohol - mruknęła pod nosem i wyciągnęła zmiętą paczkę petów z tylnej klieszeni szortów. Zapaliła jednego, nie dbając o to, że kiepowała sobie na rajtuzy, przez co zrobiło się na nich pare ładnych dziurek. Położyła głową na ramieniu Logana, zaciągając się od niechcenia petem.
Karmel - 2011-02-21, 23:34

Rozbawiła go gdy próbowała wejśc na stół, jednak Logan nawet nie drgnął żeby jej pomóc gdy miała z tym problem.
- Mogliśmy się założyć o to kto więcej piw wypije, wtedy bym na pewno wygrał. - rzekł kiedy położyła głowę na jego ramieniu. Mogłaby w miarę szybko wytrzeźwieć, nie miał zamiaru odprowadzać jej do domu. W sumie i tak nie wiedział gdzie ona mieszka, a nie był pewien czy w tym momencie ona sama o tym wie.

Nisen - 2011-02-21, 23:40

- Nie chce już nigdy słyszeć słowa zakład - powiedziała starając się brzmieć trzeźwo. Spojrzała na pełny kufel piwa, który leżał przed nią ale nie skusiła się. Czyli nie było jednak z nią tak źle. Wyciągnęła telefon i wykręciła numer taksówki. Nie mieszkała w centrum tylko trochę n»a obrzeżach miasta więc z buta doszłaby nad ranem. Taxi miała zaraz przyjechać więc pożegnała się z Loganem i poszła.
scu - 2011-02-25, 19:27

Pił piwo, a samopoczucie trzymało się go od samego rana. Zadzwonił nawet do Megan, żeby nie było, że się nie odzywa. W każdym razie nie umawiał się z nią na wieczór, ale miał przeczucie, że może ją gdzieś tutaj spotkać.
Karmel - 2011-02-25, 19:30

Rozradowana po telefonie od Theodora ubrała się w jakąś ładną kieckę którą znalazła w garderobie Violet i ruszyła na miasto. Postanowiła się zabawić i wyszaleć, wpadła do D. bo akurat ten klub znała najlepiej. Kurtkę zostawiła w szatni i od razu ruszyła na parkiet.
scu - 2011-02-25, 19:36

Zauważył ją, kiedy weszła do klubu, a kiedy trafiła na parkiet, okręcił w na barowym krześle, opierając się plecami o ladę. Pił piwo i patrzył jak tańczy. Uśmiechnął się pod nosem.
Karmel - 2011-02-25, 19:41

Szalała tak dłuższą chwilę na parkiecie, ale w końcu się zmęczyła więc udała się do baru żeby się napić. Gdy tylko ruszyła w jego kierunku spostrzegła Theosia.
- Mogłeś sie przyłączyć. - powiedziała uśmiechnięta całując go w policzek na przywitanie.

scu - 2011-02-25, 19:49

Uśmiechnął się, kiedy otrzymał buziaka.
- Mogłem, ale stąd miałem lepsze widoki - odparł. - Poza tym, nie umiem tańczyć. Okej, może umiem, troszeczkę, ale bardzo nie lubię - mrugnął do niej. - A sukienka jest mega - dodał, mierząc ją wzrokiem.

Karmel - 2011-02-25, 19:54

- Chciałeś powiedzieć, że to ja jestem mega, a sukienka dobrze na mnie wygląda. - uśmiechnęła sie i zamówiła dwie whisky, polubiła ten smak. Tego o tańcu nie skomentowała, wiedziała że jak zajdzie potrzeba to wyląduje razem z nią na parkiecie. Zrobiła się pewniejsza siebie jeśli chodziło o sprawy uczuciowe.
scu - 2011-02-25, 20:08

- Dobra, ty jesteś mega, a sukienka wygląda na tobie bardzo okej, zadowolona? - roześmiał się i wziął szkalnkę whisky, którą podsunęła mu Megan. Uniósł ją do góry. - No to nasze zdrowie, moja droga - uśmiechnął się.
Karmel - 2011-02-25, 20:10

- Teraz pasuje moj drogi. - też się roześmiała i zrobiła ze szklaneczką to samo co on. Pierwszy raz od dawna mogła powiedzieć że była szczęśliwa i miała nadzieję że nic tego nie popsuje, choć najbardziej obawiała się siebie samej. - Więc jak dasz się dziś namówić na taniec? - uśmiechnęła się zalotnie żeby mieć większe szanse.
scu - 2011-02-25, 20:19

Uniósł jedną brew, unosząc przy tym zadziornie kącik ust.
- Nie wiem - powiedział, udając obojętnego i starając się, żeby jego głos również tak zabrzmiał, jednak to wszystko wyszło bardzo nieudolnie. - To zależy, czy uda ci się mnie przkonać i w jaki sposób to zrobisz.

Karmel - 2011-02-25, 20:30

- Tak sobie to wykombinowałeś. - uśmiechnęła się zadziornie. Odstawiła szklaneczkę i ponownie ruszyła na parkiet, po chwili dowalił się do niej jeden całkiem niezły chłopak, więc po prostu z nim tańczyła od czasu do czasu rzucając znaczące spojrzenia w kierunku Theo.
scu - 2011-02-25, 20:35

Przez chwilę ich obserwował, ale w końcu wkuwrił się nieco, więc dopił swoje whisky i ruszył w stronę parkietu.
- Odbijany, stary - szturchnął nieznajomego w bok i zaczął z nią tańczyć. - Podła jesteś, wiesz? - powiedział, nachylając się w jej kierunku.

Karmel - 2011-02-25, 20:40

- Sam się o to prosiłeś. - powiedziała uśmiechnięta, nie zwracając uwagi na adoratora ktory próbował przekonać ją do dalszej zabawy. - Ale czy mi się zdaje Theodorze czy jesteś zazdrosny? - zmarszczyła brwi jednocześnie zarzuciła ręce na jego szyję.
scu - 2011-02-25, 20:46

- Ja? - zdziwił się i lekko uniósł ręce w obronnym geście. - Skądże! Nic z tych rzeczy - powiedział i obrócił się w miejscu. - Wydaję ci się, kochana - dodał, ale oczywiście był cholernie zazdrosny. Przecież miał o kogo.
Karmel - 2011-02-25, 20:49

- Zła odpowiedź. - uśmiechnęła się krzywo i wrociła do tanca z wcześniejszym adoratorem. Wiedziała oczywiście że Theodor był zazdrosny, ale chciała żeby się do tego przyznał.
scu - 2011-02-25, 20:54

- Dobra, dobra! - krzyknął za nią. - Jestem zazdrosny! Tak dobrze? Zadowolona? - wystawił do niej język i zaczął tańczyć w tym miejscu, w którym stał.
Karmel - 2011-02-25, 21:05

- Przecież to i tak wiem, mogłbyś się bardziej postarać. - odwdzięczyła się tym samym, to znaczy pokazaniem języka. Chłopak tańczący z Megan zaczął się bulwersowac bo zdał sobie sprawę z tego że jest wykorzystywany. - Tańcz, a nie marudź. - cmoknęła go w policzek żeby wywołać jakąś reakcję u Theodora.
scu - 2011-02-25, 21:23

Podszedł do nich.
- Ej, kolego sympatyczny, ta pani przyszła ze mną - powiedział i bez wahania stanął między Megan i tym gościem. Rzucił jej spojrzenie w stylu 'zadowolona?'

Karmel - 2011-02-25, 21:28

A Megan uśmiechnęła się w stylu 'nie do końca'. Nie rozumiała tego jak faceci mogą być tak ograniczeni. Odwróciła się z powrotem w stronę adoratora zanim zdążył odpowiedzieć cokolwiek Theodorowi.
scu - 2011-02-25, 21:44

No to się wkurzył, podbiegł do typka, zajebał mu tubę, a gość rozkraczył się na podłodze. I w sumie Theo sam zdziwił się, że ma tyle siły, bo kiepski był z niego fighter. Do chłopaka podbiegłu dwóch kolegów, podnieśli go i we trzech ruszyli z łapami na Theodora.
- Kurwa - syknął, wiedząc, że nie ma najmniejszych szans. Mając świadomość co takiego przed chwilą zrobił, chwycił Megan i wybiegli z klubu.


zacznij gdzieś ;D

scu - 2011-03-01, 16:40

Siedziała przy stoliku w końcu sali i piła piwo. Właściwie to już drugie. Była zmęczona po szkole, potrzebowała chwili wytchnienia i od rana miała zajebistą ochotę na piwo.
Karmel - 2011-03-01, 16:49

Naomi przywędrował tutaj, nie miała już co z sobą zrobić. Zamówiła całą butelkę wódki i wzięła od barmana jeden kieliszek. Miała zamiar się upić. Przy drugim kieliszku zauważyła znajomą dziewczynę, uśmiechnęła się lekko do niej.
scu - 2011-03-01, 16:53

Uniosła swój kufel do góry i uśmiechnęła się do Naomi. Widziała, że ona i jej towarzyszka wódka dobrze czują się w swoim towarzystwie, więc nie chciała im przeszkadzać. Rozsiadła się wygodnie na krześle i sączyła swój browar.
Karmel - 2011-03-01, 17:02

Po kolejnych dwóch kieliszkach wzięła swoją towarzyszkę flaszeczkę i dosiadła się do Alyson.
- Może się dołączysz? Chyba że czekasz na kogoś. Nie chciałabym przeszkadzać. - uśmiechnęła sie lekko. Nie wiedziała czemu w ogóle zmierza do rozwinięcia tej znajomości. Nie spodobałoby się to przecież Emily, po wczorajszym wiedziała że dalej jej zależy.

scu - 2011-03-01, 17:12

- To ja nie chciałam przeszkadzać, bo widzę, że zajęta jesteś - wskazała kiwnięcie głowy na butelkę wódki. Chyba mogła polubić Naomi. W końcu już wcześniej stwierdziła, że jest całkiem słodka. - Widzę, że nieudolnie topisz jakieś smutki - spojrzała na jej towarzyszkę flaszkę.
Karmel - 2011-03-01, 17:17

Już ostatnio za dużo jej powiedziała, nie chciała wyjść na jakieś Emo czy jeszcze coś gorszego.
- Towarzyszę jej żeby nie czuła się samotna, ty możesz się do nas przyłączyć. - uśmiechnęła się szerzej i poprosiła barmana o jeszcze jeden kieliszek.

scu - 2011-03-01, 17:26

Spojrzała na kieliszek, który przyniósł barman i uśmiechnęła się słabo.
- W prawdzie nie powinnam mieszać alkoholów - zerknęła na swoje piwo. - Bo zazwyczaj kończy się to źle, ale co mi tam - wzruszyła ramionami i zagarnęła bliżej szkło. - Dobra, to was tu sprowadza? - zapytała odnośnie Naomi i jej towarzyszki flaszki, i zarazem czekała, aż ta pierwsza poczęstuje Alys wódką.

Karmel - 2011-03-01, 17:38

No to jak jednak zdecydowała się z nią napić to rozlała im wódeczki do ich kieliszków.
- Co nas tu sprowadza? Nuda i chęć na wspólne cieszenie się sobą nie koniecznie tylko we własnym towarzystwie. - nie powie jej przecież że powiedziała Emily że wybiera się z nią do kina. Nie dokładnie z nią, ale użyła jej imienia. W ogóle nie czuła potrzeby na to że jej o tym mówić, nie chciała zamulać. - A ciebie co tutaj sprowadza? Siedzisz sama z browarem, masz jakiś konkretny powód? - wolała odwrócić sytuację, niech Alys cos opowie.

scu - 2011-03-01, 17:58

Wzruszyła bednamiętnie ramionami i stuknęła swój kieliszek o szkło Naomi.
- Musiałam odreagować po szkole, chociażby w samotności - powiedziała i przepiła wódkę piwem, która wykręciła jej usta w podkówkę. - Ale skoro i ty tutaj jesteś, to naprawdę miło - mrugnęła do niej.

Karmel - 2011-03-01, 18:04

- Myślałam że jesteś nieco starsza. - opróżniła kieliszek. Faktycznie myślała że skończyła już szkołę. - Masz chociaż skończoną osiemnastkę? Nie chciałabym upijać nieletnich. - odsunęła lekko flaszeczkę od dziewczyny.
scu - 2011-03-01, 18:09

Wywróciła ostentacyjnie oczami.
- Mam skończoną osiemnastkę, spokojna twoja rozczochrana - zapewniła ją. - Jestem w ostatniej klasie i uwierz, też chciałabym być nieco starasza.

Karmel - 2011-03-01, 18:16

- Nie przesadzaj szkoła może być całkiem fajna. - rozlała wódeczkę i spojrzała na dziewczynę. - Dobra wiem ze nie będziesz taka naiwna bo co jak co, ale akurat szkoła fajna być nie może. - przypomniał jej się ostatni rok szkoły, go akurat wspominała całkiem dobrze. - Dobra temat szkoły nie jest chyba najlepszy tematem do rozmowy przy wódce. - uśmiechnęła się.
scu - 2011-03-01, 18:25

Uniosła swój kieliszek i znów się napiły.
- Sądzę, że miłosne tematy również nie są odpowiednie - wystawiła do niej język. Chciała nieco rozluźnić sytuacje, bo nie po jej myśli było, żeby Naomi zamulała, skoro już piła z nią wódkę.

Karmel - 2011-03-01, 18:40

- No to została nam jeszcze polityka i sport. - zaśmiała się bo wolała już rozmawiac o miłości i szkole niż na ktoryś z tematów które przed chwilą wymieniła. - Myślę że zawsze najdzie się jakiś temat do rozmowy, zwłaszcza przy wódce. - wypiła już na tyle że w towarzystwie Alyson nie myślała o Ems, może i myślała ale nie smuciła się z tego powodu.
scu - 2011-03-01, 18:44

- Zdecydowanie na żadne z czterych tematów nie mam za wiele do powiedzenia - uśmiechnęła się do Naomi. - Jestem okropnie apolityczna, jedyny sport, który mnie kręci to szachy, a dwa pozostałe tematy zostały wykluczone, więc lepiej się napijmy - podsunęła jej swój pusty kieliszek, który przed chwilą przechyliła, popijając jego zawartość wygazowanym piwem.
Karmel - 2011-03-01, 18:55

- Do szachów dorzuciłabym wieczorne bieganie. . - przypomniała jej w jakich okolicznościach się poznały. - Ale fakt nie ma o czym gadać lepiej pic w spokoju. - dolała jej i sobie opróżniając jednocześnie butelkę do końca. - Pora zamówić nową albo ewentualnie przenieść się w jakieś spokojniejsze miejsce. - stwierdziła że moglo to dziwnie zabrzmieć więc dodała po chwili. - W zwykłym sklepie wódka będzie tańsza. - mówiła całkiem sensownie jak na kogoś kto wypił pół flaszki.
scu - 2011-03-01, 19:03

Podniosła się, głośno odsuwają krzesło.
- W takim razie - podparła się rękami o stolik. - Chodźmy gdzieś w plener! - rzuciła radośnie, niczym zasmarkana małolata obdarowana garścią cukierków.

Karmel - 2011-03-01, 19:12

- Z chęcią przystanę na twoją propozycję. - również wstała, ale teraz alkohol dał już o sobie znać bo zachwiała się nieco. - Chyba faktycznie trzeba opuścić ten lokal. Przypuszczam że ubrały kurtki i poszły w plener xD

Więc proszę zacznij gdzieś Kamilo (;

Nisen - 2011-03-02, 20:20

Dajmy na to, że dzisiaj w D była jakaś duża impreza, więc Ems ruszyła tu tyłek. Miała zamiar pierwszy raz od dłuższego czasu się spić, zjarać i bóg wie co jeszcze. Po tym jak stała z pół godziny w kolejsce, dopchała się w końcu do wejścia i pokazała bilet. Weszła do środka i wyciągnęła zza kurtki przemyconą flaszkę wódki. W jakieś grupie ludzi poznała swoich starych znajomych, więc się przysiadła
Szpyra - 2011-03-02, 20:26

Felicia także była w klubie ,ale nie dlatego aby się rozerwać ,ale dlatego ,ze dawała dziś koncert.Nie można nawet tego nazwać koncertem, po prostu chciała zaśpiewać i podzielić się z ludźmi swoim najnowszym tekstem.Tak w ogóle to musiała nieźle zabulić za to aby móc wystąpić.
Nisen - 2011-03-02, 20:30

/ej zmien tego drugiego avka od gagi bo sie BOJE hahaha

Przesiadła się ze znajomymi do loży na przedzie, zeby lepiej widzieć scene. Przelała wódkę do pustego kufla po piwie i dolała soku. Co jakiś czas patrzyła w stronę wejścia czy nie pojawiła się czasem jej ulubiona blond głowa. Kiedy ktoś się jej pytał o ich związek, odpowiadała wymijająco albo wcale. Baaardzo chciała się dzisiaj upodlić.

Szpyra - 2011-03-02, 20:37

Minutę przed występem Felicia dowiedziała się ,że nie będzie mogła podzielić się swoim nowym tekstem ,więc postanowiła najzwyczajniej w świecie zaśpiewać karaoke.Była dość pijana ,więc weszła na scenę i wydarła się .
Nisen - 2011-03-02, 20:41

Kiedy zobaczyła na scenie jakąś drącą się blondynkę nieco się zawiodła. W końcu zapłaciła za bilet na konkretny zespół a tutaj taka niespodzianka, niemiła z resztą. Może jedynym plusem tego, był fakt, że dziewczyna była blondynką, co od razu przywołało jej obraz Naomi przed oczami. Wypiła całą zawartość szklanki i doprawiła się jakimś proszkiem, który podrzuciła jej znajoma. Teraz było jej wszystko jedno, kto był na scenie bo nie kontaktowała
Szpyra - 2011-03-02, 20:53

-Dajesz. -rzuciła do kolesia który obecnie obsługiwał komputer. Widać było ,że chłopak męczył się i pocił ,ale monitor nadal wydawał się być czarny.Po chwili wzruszył ramionami i dał znać Felicii ,że musi improwizować.Kapela miała już nuty do jednej z piosenek blondynki bo jednak na początku myślała iż podzieli się swoim utworem z widownią.W końcu jednak dopięła swego.
Kiedy kapela zaczęła grać . Felicia zaśpiewała:
-We are the crowd
We're c-coming out
Got my flash on it's true
Need that picture of you
It's so magical...

Nisen - 2011-03-02, 21:04

Nie przepadała za tym rodzajem muzyki ale dziewczyna miała niezły głos. Ee i chyba nie była tak ubrana jak na filmiku? Cokolwiek. Więc resztkami sił wstała i pociągnęła znajomą na parkiet, zabierając po drodze jakieś piwo. Podeszła bliżej sceny i kiwała się w rytm muzyki ale wydawała się być jakaś nieobecna. I tak się kiwała
Szpyra - 2011-03-02, 21:10

Felicia zyskała trochę odwagi w samą siebie kiedy zobaczyła bawiący się tłum ludzi. Blisko sceny zauważyła Em, rudawą oraz śliczną dziewczynę która bujała się na wszystkie możliwe strony.Posłała jej uśmiech i kontynuowała.
Nisen - 2011-03-02, 21:24

Rzuciła okiem na śpiewającą i akurat wtedy tamta się uśmiechnęła. Odwzajemniła i stwierdziła, że nie jest taka zła. Ale to tylko dlatego, że była naćpana i pijana a jak wiadomo wszystko wtedy wydaje się piękniejsze. Kiedy blondynka skończyła piosenkę, Ems wróciła do loży, rzucając baczne spojrzenie w jej kierunku.
Szpyra - 2011-03-02, 21:26

Felicia schodząc ze sceny od razu do niej podeszła.Była ubrana w lateksowe czarne spodnie, czarny stanik oraz skórkową kurtkę. -Cześć. -uśmiechnęła się mierząc ją wzrokiem. No,no... była dobra.
Nisen - 2011-03-02, 21:34

Spojrzała na dziewczyne i przyznała, że miała niezłą figurę. Nie, żeby patrzyła jej się na cycki - Heeej - wybełkotała pijanym głosem i opadła na kanapę, robiąc jej miejsce - Robiłaś support? Czy pojebały mi się koncerty? - spytała sprawdzając jeszcze raz na bilecie nazwę zespoły na który przyszła. Ale nie była w stanie niczego wyczytac więc podarła go i wyrzuciła za siebie
Szpyra - 2011-03-02, 21:40

Zaśmiała się. - Zespół gra później, miałam śpiewać karaoke ,ale chyba maszyna nawaliła ,więc zaśmiałam swój utwór. -dodała i w końcu usiadła obok niej. -Felicia. -przedstawiła się.
Nisen - 2011-03-02, 21:46

- Wow. To było twoje? Aż żałuje, ze nie będe tego pamiętać - w sumie zdziwiła się, że dziewczyna sama coś napisała. Nie wyglądała na taką. I tym samym zaimponowała jej. Imie dziewczyny dotarło do niej po jakimś czasiem, więc ocknęła się z pijańskiego letargu i pokiwała głową - Ems - odparła i sięgnęła po piwo, które leżało na stole.
Szpyra - 2011-03-02, 22:00

Felicia także chwyciła swoje piwo, lub raczej piwo które należało do kogoś innego ,ale zgubiło swego właściciela. Wzniosła toast, stuknęła butelką o jej butelkę po czym napiła się. -Mogę dać Ci następny koncert kiedy już nie będziesz pijana.
Nisen - 2011-03-03, 17:19

Dajmy na to, że się upodliły, spiły i dobrze bawiły.
Szpyra - 2011-04-02, 21:12

Gabriel pojawił się przy klubie w szarych dżinsach, ciemnych sporych butach, ciemno zielonym t-shircie z bardzo dużym dekoltem oraz czarną skórzaną kurtką no i wyprostowanymi włoskami.
Adam - 2011-04-02, 21:14

Przyszedł. Ubrany jakoś fajnie na pewno, ale nie przeginał jak to zwykle Gabriel robił. Znalazł go i usiadł obok.
-To co pijemy?

Szpyra - 2011-04-02, 21:15

- Podwójna wódka z red bullem. -uśmiechnął się rozglądając po clubie. -Dawno już mnie tu nie było.
Adam - 2011-04-02, 21:17

Zamówił dwa razy.
-Ja stawiam, bo ty nie pracujesz-oznajmił na wstępie.
-Mnie też, w sumie nie bywam ostatnio na imprezach.

Szpyra - 2011-04-02, 21:19

- Ty stawiasz bo wypada,o. -uśmiechnął się i kiedy nikt nie patrzył chłopak wsypał trochę proszku do swojego drinka.
Adam - 2011-04-02, 21:23

-Ej co ty robisz?! Jak masz coś dobrego to też chcę-oznajmił xd
Szpyra - 2011-04-02, 21:24

Westchnął i szybko wsypał tego samego do jego drinka. -Po jednym drinku będzie odlot. -uśmiechnął się. -Na zdrowie.
Adam - 2011-04-02, 21:25

-Na zdrowie- i wypili, ale Puck stwierdził, że chyba robił źle. Źle zawsze kończyły się spotkania z nim, a miał Candy i nie chciał przeginać znowu, niestety historia lubi się powtarzać.
Szpyra - 2011-04-02, 21:26

Gabriel wypił sporą połowę swojego drinka. -Pierwszy raz pijemy jako przyjaciele.
Adam - 2011-04-02, 21:27

-Cieszę się w sumie z tego a ty nie?-zapytał.
Szpyra - 2011-04-02, 21:28

- Też. -dodał ze sztucznym uśmiechem. -Chodź, zatańczymy bo mnie trochę bierze.
Adam - 2011-04-02, 21:31

-Eee, no dobra- i poszli na parkiet w ten tłum.
-Ciasno tu trochę...

Szpyra - 2011-04-02, 21:32

- Oj, nie gadaj. -uśmiechnął się i zaczął tańczyć, Coraz szybciej zbliżał się do Pucka.
Adam - 2011-04-02, 21:33

Tańczył też, ale nie zbliżał się do Gabriela xd
Szpyra - 2011-04-02, 21:40

Gabriel w takim razie odsunął się od niego.Bawił się dość dobrze dopóki nie podszedł do niego facet z ochrony. -Masz dokumenty? -spytał. Gabiego lekko zamurowało. -Przy sobie nie mam ,ale... -nie dokończył zdania gdyż facet się wtrącił. -Proszę więc opuścić lokal i wrócić z dowodem.
O'Doherty przeklął pod nosem i wyszedł przed klub aby wziąć taksówkę.Czekał także na Puck'a aż ten wyjdzie.

Adam - 2011-04-02, 21:44

Wyszedł i stanął przy nim. Położył rękę na jego ramieniu.
-Nie łam się to normalka-uśmiechnął się.
-Spadamy, do domu.

Szpyra - 2011-04-02, 21:45

- Za każdym razem mnie wpuszczali. -burknął. -Widać ,że nowy ochroniarz. Aż mi fazę zbił.
Adam - 2011-04-02, 21:46

-Wypijemy po drinku u mnie-zdecydował i pojechali, gdy tylko taksa przyjechała po nich.
Mishievous - 2011-04-16, 23:33

Przyszły tutaj.
- Czysta z redbullem?

fankowy - 2011-04-16, 23:42

Wyszczerzyła zęby
-Jak zawsze-posłała R serdeczny usmiech i pusciła oczko

Mishievous - 2011-04-16, 23:48

- Raz, dwa trzy! - wypiły i wzięły następną kolejkę, bo jak wiadomo, te dwie piękne Angolki miały szybkie tempo. :D
fankowy - 2011-04-16, 23:53

Wypiła i cmoknęła R w usta-Jak ja sie cholernie cieszę,że Cię tutaj spotkałam
Mishievous - 2011-04-16, 23:59

- Jak za starych czasów, kiedy przebierałyśmy się w różowe peruki i paradowałyśmy po mieście podrywając chłopaków. - odpowiedziała wzruszona przeszłością. U nich dawniej takie buziaki to była normalka.
fankowy - 2011-04-17, 00:00

-Koniecznie musimy powtórzyć-zaśmiała sie w głos-koooniecznie!I jeszcze raz to samo-rzuciła do barmana
Mishievous - 2011-04-17, 00:02

- Teraz mam chłopaka, więc.. Musze uważać. Ale jak go nie będzie.. - zaśmiała sie,
fankowy - 2011-04-17, 00:10

-uuu-wyuuuczała teatralnie-no to opowiadaj
Mishievous - 2011-04-17, 00:11

- Jest boski w łóżku. - zachichotała. - No i dobrze mi z nim. Ma na imię Neil i właściwie mieszka u mnie. Pisałam ci zresztą niedawno w emailu, ale mi nie odpisałaś!
fankowy - 2011-04-17, 00:15

-o!nie wchodziłam na poczte od wieków-rzuciła nieco zawstydzona-Ale cieszę się,ze kogos znalazłaś;)
Mishievous - 2011-04-17, 00:20

- No tak, po tym jak Nick rzucił mnie bez słowa.. Przedstawiałam ci go chyba kiedyś, jak byłam z nim w Londynie. Taki brunet.. z tatuażami. - wspomniała.
fankowy - 2011-04-17, 00:22

-Tak.Pamietam dziada-usmiechnęła sie-faceci to swinie,wiesz?
Mishievous - 2011-04-17, 00:24

- To prawda. - przytaknęła. - Ale pijemy, bo smutno sie zrobi!
fankowy - 2011-04-17, 00:26

Odchyliła głowę i wypiła.
-a co mozesz mi powiedziec o mieście?

Mishievous - 2011-04-17, 00:28

- Jest ciekawe i wielokulturowe. Właściwie to jest tu sporo przyjezdnych. Miasto żyje własnym życiem i jest sporo naprawde fajnych miejsc. Jest czas, więc oprowadze cie wkrótce po tych najciekawszych. A no i ludzie na ogół są w porządku.
fankowy - 2011-04-17, 00:33

-jeśli obiecasz,ze oprowadzanie zaczniesz od knajp i barów,to zgadzam się-zasmiała się i zamówiła następna kolejkę
Mishievous - 2011-04-17, 00:35

- No a od czego niby innego? - również odpowiedziała jej śmiechem. - To jest tutaj najciekawsze. - A Ty jak tam? Masz kogoś na oku? Czy dalej w twym sercu jestem tylko ja? - zażartowała.
April Mix - 2011-04-17, 00:35

- Mówi Ci o Toronto, a sama wyjechała do Nowego Jorku się bawić... - Neil bezczelnie cmoknął R. i stanął przy nich :P
fankowy - 2011-04-17, 00:37

A spogladała niepewnie na przybysza i czekała,az zostaną sobie przedstawieni.
Mishievous - 2011-04-17, 00:38

- To jest właśnie mój Neil - uśmiechnęła się. - A to jest moja przyjaciółka, Arya. Teraz brakuje tylko mojego brata Nicco i miałabym wszystkie najwazniejsze dla siebie osoby.
fankowy - 2011-04-17, 00:39

Uśmiechnęła się delikatmnie i podniosła rekę,by go pozdrowic
April Mix - 2011-04-17, 00:43

Neil zrobił gest, mający udawać, że szepcze i zwrócił się do nowo poznanej:

- Dla mnie Nicco takim nie jest... - z błyskiem w oku.

Mishievous - 2011-04-17, 00:45

Roxy usłyszała, ale puściła to mimo uszu.
- Pijesz z nami? - zapytała Neila. - Bo my tu z Aryą damy dzisiaj czadu! - puściła jej oczko.

fankowy - 2011-04-17, 00:45

wyszczerzyła zęby w najszczerszym z nieszczerych uśmiechów
-yhym-mruknęła-Ja tam bardzo go lubię-powiedziała na przekór

April Mix - 2011-04-17, 00:48

- A dobra. Kiedyś się tego muszę nauczyć.
Mishievous - 2011-04-17, 00:50

- W ogóle, Arya, nie widzialaś sie ostatnio z Nicco? Pojechał do rodziców niedawno. - zagadnęła, a dla całej trójki zamówiła wódkę.
fankowy - 2011-04-17, 00:54

pokiwała przecząco głowa
-ostatnio byłam dość zajęta

April Mix - 2011-04-17, 00:57

- Dziwnie tak. Znam tylko Twoje imię, Ty moje. Jak to zmienić? - zwrócił się filozoficznie do A.
fankowy - 2011-04-17, 00:59

-Możemy wimienić się dowodami-przwróciła oczyma
Mishievous - 2011-04-17, 01:01

- Nie draznij moich przyjaciół, Neil. - dostał opieprz. :D i chlup kielich.
April Mix - 2011-04-17, 01:02

- No tak, wyglądasz na taką, co przy każdym zamówieniu musi go pokazywać.
fankowy - 2011-04-17, 01:03

Takze opróżniła kieliszek i ponownie cmoknęła Rox.Strasznie sie cieszyła,ze jest z Nia tutaj
April Mix - 2011-04-17, 01:05

- To teraz ja.

I bezczelnie i namiętnie pocałował R.

Mishievous - 2011-04-17, 01:06

- Co to było? - zdziwiła się. Tak jakby była pionkiem w ich grze. Dmuchnęła poza kolejką jeden kieliszek. I najpierw pocałowała A. a potem N. - Jak sie bawić to sie bawić.
fankowy - 2011-04-17, 01:09

Oddała R pocałunek,bezczelnie spogladając na N w jego trakcie
alniac - 2011-04-17, 01:11

Ktoś kiedyś polecił Alisie ten klub. Weszła do niego zdecydowanym krokiem, rozglądając się za wolnym miejscem przy barze. Wyhaczyła jedno, koło jakiegoś faceta przed pięćdziesiątką. Kolejne, przy grupce mocno nawalonych studentów. O, było jeszcze jedno, normalne miejsce. Zajęła je prędko i poprosiła o martini z lodem równocześnie rozglądając się po sali.
April Mix - 2011-04-17, 01:11

- Chyba lubię na was patrzeć. Można jeszcze? :P
Mishievous - 2011-04-17, 01:14

oni nie sa nawaleni! :P

- Aż mi się przypomniały londyńskie melanże.. - rozmarzyła się. Nie było to do niej podobne. Odkąd tu mieszkała była spokojną studentką prawa i jedynym jej wybrykiem były te seksualne.. z Neilem :P
- Hej! - krzyknęła do nowo przybyłej. - Ty tez chcesz mnie pocałować? - zaśmiała się gdyż ciągle to Neil to Arya ją zaczepiali :P

fankowy - 2011-04-17, 01:16

-Słońce !Ogarnij sie!-rzuciła z uśmiechem


April Mix - 2011-04-17, 01:20

- Londyńskie... Skieruj swoje wspomnienia na Nowy Jork, a nie...

Obejrzał się za osobą, do której zwróciła się R.

- Czekajcie, no - zwrócił się swoich i polazł do "nowej". W myślach zakiełkowała mu myśl w rodzaju "jest trójka!"

- Siema, zastanawiam się tylko, ile jeszcze będziesz udawała miłą dziewczynkę? - zapodał do Nowej.

alniac - 2011-04-17, 01:21

- Zwykle mniej więcej udaję ją tyle, ile trwa gra wstępna. - odpowiedziała zadziornie popijając zimne martini.
Mishievous - 2011-04-17, 01:23

- To był żart. - wywróciła oczami. Nie całowała zazwyczaj nikogo poza swoimi chłopcami czy Aryą. - Patrz, już mnie zdradza. Faceci to świnie. - burknęła i stuknęła sie kieliszkiem z Aryą.
alniac - 2011-04-17, 01:24

(dobra, tu nic nie ma)
fankowy - 2011-04-17, 01:25

-mówiłam przeciez-opróżniła kolejny kieliszek-tylko jedno im w głowie-powiedziała zapalając papierosa
April Mix - 2011-04-17, 01:34

Neil nie dał po sobie poznać, że jej odpowiedź lekko go ściszyła :P

- Niegrzeczna odpowiedź. Pozwolisz, że poznam Cię z takimi jednymi?

Zaprowadził szarmancko.

- Dziewczęta, poznajcie... znaczy... (nie znał imienia!)... Jessicę (totalnie strzelił, przy okazji lekko szturchnął Nową)... Tutaj mamy Roxy, tę średniogrzeczną i Aryę, tę grzeczną. One dają czadu dziś. Dołączysz?

alniac - 2011-04-17, 01:36

- Chętnie dołączę. Jestem Alisa. - wystawiła rękę, czekając na odpowiedź.
Mishievous - 2011-04-17, 01:39

- Jestem Roxy, ale zazwyczaj nie całuję sie z obcymi. - zaśmiała się i zamówiła dla nowo przybyłej wódkę. - Neil.. Arya jest bardziej niegrzeczna od Ciebie. - spojrzała na chłopaka z lekkim politowaniem.
fankowy - 2011-04-17, 01:41

-Arya-wyciągnęła do nowoprzybyłej rękę,po czym spojrzała na N z lekkim politowaniem
April Mix - 2011-04-17, 01:42

- No i zobacz, jak na mnie patrzą. Popatrz na mnie inaczej, niż one. Prrrroszę - do Nowej :P
alniac - 2011-04-17, 01:44

Spojrzała na chłopaka w sumie w niezidentyfikowany sposób, po czym wybuchnęła śmiechem.
- Fajne macie klimaty. Tańczymy? - próbowała rozruszać towarzystwo.

Mishievous - 2011-04-17, 01:45

- Jasne, że tak. Zatańczysz ze mną? Zanim mój chłopak rzuci się na Ciebie? :P
fankowy - 2011-04-17, 01:46

-w takim układzie wy idzieecie tańczyć,a ja piję dalej-wyszczerzyła się
April Mix - 2011-04-17, 01:50

Neil pociągnął obie za ręce na parkiet :P
alniac - 2011-04-17, 01:51

- Widzę, że jesteście parą. - uśmiechnęła się do Roxy. - Spokojna głowa, za zajętych się nie biorę. - puściła do niej oko.
Mishievous - 2011-04-17, 01:53

- Arya, chodź. - poszła po nia i ja wyciągnęła cmokając. - Wierzę ci na słowo. - odpowiedziała A. i zaczęłaaaa tańczyć. Dirty dancing i te sprawy xd
fankowy - 2011-04-17, 01:55

Dołączyła do nich,lecz tylko na chwilke
April Mix - 2011-04-17, 01:56

Neil gibał się i baunsował sam ze sobą :P
alniac - 2011-04-17, 01:59

Alisa zapodała kroki typu robot, parę z Dirty Dancing, ale i tak najlepiej wychodziło jej ruszanie biodrami. W końcu miała całkiem niezłe ciało, w młodości tańczyła towarzysko. :P
Mishievous - 2011-04-17, 02:01

Przypominało to parodię You can dance z castingów, gdzie każdy zapodawał swoje kroki i każdy myślał, że mu wychodzi, co było totalną bzdurą. Wiadomo, że Rioxy najlepiej. A tak poważnie, to R, nie była z tych tańczących więc poszła się napić.
fankowy - 2011-04-17, 02:03

Tymczasem Arya spoglądała na kieliszek i zastanawiała się ile jednorożców musiało zginać,żeby można było go wyprodukować
April Mix - 2011-04-17, 02:08

Neil oparł się-zwalił-na-ladę obok tej, co myślała o jednorożcach. I puścił swoją filozofię.

- Pomogę Ci na Twoje smutki. Chcesz sprawić, żeby gość robił, co chcesz? Użyj Lizystrata.
Napisał to ten....jak mu to...Arystofanes. Tam kobiety odmawiają seksu, aby dostać, co zechcą. W zasadzie nie powinniście tego czytać, no ale jestem po Twojej stronie. Powinniśmy się lubić i w ogóle.

fankowy - 2011-04-17, 02:10

-Nie-e?-rzuciła mu wręcz pogardliwe spojrzenie.Raczej nie polubiła typka
alniac - 2011-04-17, 02:11

Podensiła trochę, dopiła martini.
- Wiecie co, muszę iść nakarmić słonia w moim PSP. Zostawiłam Wam na serwetce swój adres. Jak coś, to wpadajcie, zrobimy coś grubszego. - machnęła ręką na odchodne. I wyszła. W siną dal.

Mishievous - 2011-04-17, 02:13

- Okej, - machnęłą jej ręką na pożegnanie. - A Wy co? - spojrzała na nich. W sensie na Neila i Arye.
April Mix - 2011-04-17, 02:14

- Ja chyba idę do siebie...znaczy do Ciebie...a zresztą...co za różnica :P
fankowy - 2011-04-17, 02:16

-A ja?Do domu.Do łóżka.Pod posciel w różowe jednorożce0uśmiechnęła sie.Cmoknęła Roxy na pożegnanie i machnęła na N-pa!-rzuciła jeszcze odchodząc
Mishievous - 2011-04-17, 02:19

Roxy obiecała sobie, że znajdzie Arye. Jutro. Pożegnała się i.. przykleiła do Neila. Pocałowała go namiętnie jako, że zostali już sami. - Idziemy do mnie?
April Mix - 2011-04-17, 02:20

- Do nas. Jesteśmy nami - gładził jej włosy.
Mishievous - 2011-04-17, 02:22

- Wiesz co mam na myśli, - znowu dostał buzi. Roxy by jeszcze wypiła, ale towarzystwo sie wykruszyło. Posmutniała.
April Mix - 2011-04-17, 02:24

Widząc cichnącą R., Neil objął i podejrzewając, że chodzi o badania:

- Nie myśl o tym. Jest to, co dziś i teraz. Jesteśmy my.

Mishievous - 2011-04-17, 02:25

- Chodźmy. - złapała go za rękę i poszli.
Nisen - 2011-04-20, 22:19

Przyszła do D, bo dawno nie wychodziła do żadnego klubu. Zamówiła sobie piwo i została przy barze. Zastanawiała się co u Logana, bo ostatnio urwał im się kontakt. W sumie był jedyną osobą w Toronto, którą zdążyła w miare polubić.
TAMTO - 2011-04-20, 22:27

Matyas wszedł do D i od razu zaczął się gibać w rytm muzyki. I tak doszedł do baru i usiadł obok dziewczyny.
-Cześć! -przywitał się mimo że jej nie znał.

fankowy - 2011-04-28, 21:29

Philip miał strasznie nudny dzień,już prawię,za sobą,wiec postanowił wyrwać sie wieczorem z domu i napić się.A że tutaj było mu najbardziej po drodze,to też wszedł,i usiadł przy barze .
TAMTO - 2011-04-28, 21:31

Danille weszła do D by się rozerwać. Usiadła przy barze i wzięła coś bezalkoholowego, w końcu miała 16 lat. Spojrzała w bok i po chwili poznała chłopaka. Szturchnęła go w bok.
-Cześć, śpiewający chłopcze :D

fankowy - 2011-04-28, 21:33

Odwrócił się w stronę dziewczyny i uśmiechnął się.
-Witaj szalone dziewcze!

TAMTO - 2011-04-28, 21:34

Zdjęła swój kapelusz (uwielbiała kapelusze!) i założyła mu na głowę. Nie wiadomo, czemu tak zrobiła, ot tak jej się nagle uwidziało.
-Co tak sam siedzisz? Gdzie masz dziewczynę? :D

fankowy - 2011-04-28, 21:37

Nie wiedział jak odpowiedzieć na to pytanie.
-Nie mam-odparł bezradnie wzruszając ramionami.Zaczerwienił się nawet .

TAMTO - 2011-04-28, 21:39

-Znajdziemy Ci kogoś! -odwróciła się w stronę tańczącego tłumu w celu poszukiwań jakieś dziewuszki. Ale ku jej zdumieniu znalazła coś, czego na pewno się nie spodziewała, a mianowicie swojego chłopaka całującego się z jakąś lafiryndą.
-O. -wydała krótki dźwięk i od razu coś się w niej zagotowało.

fankowy - 2011-04-28, 21:45

Widząc reakcje swej towarzyszki,spojrzał w miejsce ,gdzie i ona patrzyła. Widząc ,co wzbudziło w niej taką reakcję ,nie wiedział co ma zrobic.Nigdy nie potrafił sobie radzić w podobnych sytuacjach.
-Chcesz z tąd wyjść?-zapytał niepewnie.

TAMTO - 2011-04-28, 21:50

-Nie. -wstała z miejsca. I zaczęła się przedzierać przez tłum ludzi by dobić się do tych "gołąbków". Ktoś ją nawet uderzył łokciem, ale jakoś ją to nie ruszyło. Nagle siłą wdarła się pomiędzy Jacoba i dziewczynę i właśnie ją spoliczkowała. Jacoba by nie potrafiła, w końcu go kochała.
-Złe miejsce sobie wybrałeś na takie coś! -wrzasnęła na Jacoba.

fankowy - 2011-04-28, 21:52

Czuł sie kompletnie zagubiony.Nie wiedział co zrobić.Wstał jednak z miejsca i ruszył powoli z Nią.
TAMTO - 2011-04-28, 21:57

Jej chłopak, Jacob, był totalnie zmieszany i zszokowany. Totalnie się jej tutaj nie spodziewał.
-I wiesz co Ci powiem? -zaczęła, przystawiając mu palec do klatki piersiowej. -Że nie tylko Ty tak potrafisz! -pocałowała Philipa. Oczywiście to nie było robione z uczucia, tylko tak dla pokazu, by wkurzyć Jacoba. No i jednak go trochę wryło, tzn jej już chyba byłego chłopaka.

fankowy - 2011-04-28, 22:00

P stanął jak wryty.Chciał coś powiedzieć,cokolwiek,jednak nic nie przeszło mu przez gardło.Stał z rozwartymi ustami nie wiedział co ma dalej począć .
TAMTO - 2011-04-28, 22:04

Oderwała się od chłopaka.
-Pośliniłam Cie. -Danielle w każdej sytuacji potrafiła żartować, i nawet przejechała palcem po ustach chłopaka a później wysłała złowrogie spojrzenie w stronę chłopaka, bo na tą jego dziewuszkę już się nie mogła patrzeć.
-Życzę wam powodzenia, gołąbki. -spojrzała na wszystkich, na końcu na Philipa i ściągła swój kapelusz z jego głowy. Zaczęła ruszać ku wyjściu.

fankowy - 2011-04-28, 22:09

Nie wiedząc co ma zrobić poszedł za Nią.
TAMTO - 2011-04-28, 22:11

Odwróciła się do niego.
-Wiesz, ja już będę biegła do domu, więc...

fankowy - 2011-04-28, 22:14

-pa!-dokończył za Nia i także wyszedł z klubu.Wyszedł na ulice miasta mając nadzieję,ze gdzieś tam spotka Sebka.
TAMTO - 2011-04-28, 22:15

Wybiegła z klubu przed nim. Dopiero wtedy zaczęły się pojawiać łzy.
Mishievous - 2011-06-18, 18:42

Tu siedziała Roxy.
TAMTO - 2011-06-18, 18:44

Nevcio wpadł do D, tak na chwilę. Zauważył Roxy. Nie widział jej ponad miesiąc, wiec od razu do niej podbiegł.
-A Ty co, młoda panno. Nie odwiedzisz starego Neva?

Mishievous - 2011-06-18, 18:45

- Stary Nev też nie odwiedza mnie. - odpowiedziała z lekkim uśmieszkiem.
TAMTO - 2011-06-18, 18:49

-Kobieto, wyjdź z inicjatywą choć raz... -zaśmiał się. -Co dziś pijemy? -spojrzał na Roxy.
Mishievous - 2011-06-18, 18:50

- Ja i picie? - zdziwiła się.
alniac - 2011-06-18, 18:52

Alisa chciała się rozerwać, więc też wpadła do klubu. Zauważyła, że jest w nim jej nowo poznany kolega. Podeszła do niego.
- Hej Nev! Co Ty tutaj robisz? :D

TAMTO - 2011-06-18, 18:53

Zaśmiał się głośno na reakcję Roxy.
-O, cześć Alisa. -przywitał się, gdy się już uspokoił. -A właśnie, Roxy - Alisa, Alisa - Roxy. -przedstawił je sobie.

Mishievous - 2011-06-18, 18:55

- Cześć. - uśmiechnęła się lekko. - A co w tym dziwnego? - spojrzała na przyjaciela.
alniac - 2011-06-18, 18:56

- Nic, nic, tylko ten świat taki mały. ;)
TAMTO - 2011-06-18, 19:06

Zamówił 3 drinki.
-Nic dziwnego, bo się napijesz. - i podał driki dziewczynom.
-Wasze zdrowie :D

Mishievous - 2011-06-18, 19:08

Stuknęła się z nimi, ale nie napiła.
- Neville nie rozpijaj mnie.

alniac - 2011-06-18, 19:13

Pociągnęła dwa łyki. - Co u Ciebie, Nev?
TAMTO - 2011-06-18, 19:15

-Chyba wszystko w porządku. -pokiwał głową i puścił do niej oczko.
Mishievous - 2011-06-18, 19:15

Siedziała cicho, jak nie Roxy.
alniac - 2011-06-18, 19:25

- Ty jesteś Roxy, tak? - uśmiechnęła się do dziewczyny. - Co robisz w życiu? Studiujesz?
TAMTO - 2011-06-18, 19:30

Spojrzał na Roxy. Uśmiechął się, bo cieszyło go to, że Alisa się odezwała do jego przyjaciółki, bo coś taka zbita siedziała.
Mishievous - 2011-06-18, 19:32

- Taaak, mówią na mnie Roxy. - jednak się napiła łyczka. - Studiuję prawo. - dodała odstawiając szklankę. - A Ty? - po czym spojrzała na Neva. - No właśnie, też opowiedz co u Ciebie.
alniac - 2011-06-18, 19:37

- Zajmuję się modelingiem, lubię to. Studiuję natomiast fotografię.
TAMTO - 2011-06-18, 19:52

-Nie wiem dlaczego na mnie patrzysz. Przecież powiedziałem. -zrobił obronny gest w stronę Roxy.
Mishievous - 2011-06-18, 19:53

- No ale coś więcej, a nie nas zbywasz. - mrugnęła porozumiewawczo do nowej znajomej.
alniac - 2011-06-18, 20:24

- No właśnie, mów, mów. - puściła oko do dziewczyny.
TAMTO - 2011-06-18, 20:26

Dopił swojego drinka i zamówił coś mocniejszego dla siebie.
-A więc. -oparł się ręką o kolano i spojrzał na dziewczyny, jakby szykowała się jakaś dłuższa opowieść.

Mishievous - 2011-06-18, 20:29

- Ale się rozgadałeś. - zachichotała Roxy. - Pij, pij, będziesz rozmowniejszy ]:->
alniac - 2011-06-18, 20:36

- No, czekamy. - pociągnęła łyk ze swojej szklanki.
TAMTO - 2011-06-18, 20:38

-Najpierw każesz mi mówić, a później przerywasz, no wiesz co! -oburzył się. -Okropna jest, co nie? -wyszeptał w żartach do Alisy.
Mishievous - 2011-06-18, 20:38

- Możliwe. - pokiwała głową na boki.
alniac - 2011-06-18, 20:40

- Powiedziałabym "pij, nie pierdol", ale nie powiem, bo masz mówić, no! :P
TAMTO - 2011-06-18, 20:41

-No właśnie! -napił się.
Mishievous - 2011-06-18, 20:44

- Neville.. ale się opierdalasz. - cmoknęła. Zazwyczaj nie klęła, no ale. - Napijesz się jeszcze? - zapytała koleżanki i zamówiła kamikadze. - Jak wypijesz to się rozkręcisz. - uśmiechnęła się do Nevilla i już po chwili przed każdym z nich była taca z 13 kieliszkami niebieskawego trunku.
alniac - 2011-06-18, 20:50

- No to co, Nev, po jednym i do gadania!
TAMTO - 2011-06-18, 20:52

-Roxy, a podobno nie pijesz. -powiedział do niej z uśmieszkiem. -Ja nie wiem, co wy chcecie ode mnie wyciągnąć...
Mishievous - 2011-06-18, 20:53

- Nie piję, ale dla Ciebie muszę się poświęcić. A co chcemy? Nie ma zbywania nas półsłówkami!
alniac - 2011-06-18, 20:59

- No Neeev, móóów, no :P
TAMTO - 2011-06-18, 21:01

-Musimy wypić do końca, nie ma to tamto! -zaśmiał się. Był już nieco wstawiony.
Mishievous - 2011-06-18, 21:02

Wypili.
- No to dajesz. Nie mamy całej nocy. A moze i mamy? - i silverowski błysk w oku.

alniac - 2011-06-18, 21:08

- Mamy! Ale Nev ma już zacząć gadać...
TAMTO - 2011-06-18, 21:14

-Mamy, mamy. Dlatego zamówię jeszcze... -i kopsnął po kolejne 9 kielichów :D
Mishievous - 2011-06-18, 21:17

- NEVILLE AZZOPARDI! Jak nam nie powiesz wyczerpująco co u Ciebie to.. wpierdol. - szturchnęła Alise łokciem, by6 ta ją poparła. - Albo gorzej.
alniac - 2011-06-18, 21:24

- Tak, będzie wpierdol. Dwie na jednego? Jesteś pewny, że tego chcesz? - puściła mu oko.
TAMTO - 2011-06-18, 21:25

-Tak nie można. -postawił kieliszki przed nimi. -Przecież studiujesz prawo, Rocky.
Mishievous - 2011-06-18, 21:29

- Rocky Balboa? - parsknęła śmiechem. - No i co. Tym lepiej, że znam, bo dałabym radę się wywinąć. Alisa.. chooodź. - i przybliżyła swoje krzesło do Neva.
alniac - 2011-06-18, 21:33

Alisa zdecydowanym krokiem zsiadła z krzesełka, podeszła do Neva i zamachnęła się, by rzekomo uderzyć go pięścią w twarz, ale kiedy ta była już przy policzku, dotknęła tylko lekko jego twarzy i złożyła pocałunek na jego ustach. - Dawno się nie widzieliśmy, Nev. - posłała mu zawadiacki uśmieszek. - Przepraszam, Roxy, ale wiesz... - puściła oczko koleżance.
TAMTO - 2011-06-18, 21:35

-Mrr. -przejechał tak nosem po jej policzku (że też nie miał czym przejechać.) -No widzisz, mam sojuszniczkę.
Mishievous - 2011-06-18, 21:38

- Jestem w mniejszości. - westchnęła.
alniac - 2011-06-18, 21:46

Usiadła Nevowi na kolanach i spojrzała mu w oczy. - Więc jak będzie? Powiesz, co u Ciebie?
TAMTO - 2011-06-18, 21:47

-Wszystko w porządku. -powtórzył cierpliwie i się napił.
Mishievous - 2011-06-18, 21:48

- Ja już się chyba zbieram. - odpowiedziała wychylając ostatni kieliszek.
alniac - 2011-06-18, 22:02

- Nie no, nie idź. - usiadła na swoim krześle. - Musisz?
TAMTO - 2011-06-18, 22:23

A Roxy sobie jednak poszła.
-To co, zostaliśmy sami? -zachichotał. Był już nieźle wstawiony.

alniac - 2011-06-18, 22:24

- No najwyraźniej. - też się zaśmiała. - To może jeszcze po jednym? - kiwnęła głową na puste kieliszki.
TAMTO - 2011-06-18, 22:25

-Nie. Bądź juz grzeczną dziewczynką, Ali...
alniac - 2011-06-18, 22:25

- Oj Nev... - posmutniała.
TAMTO - 2011-06-18, 22:31

-Tak mam na imię :D
alniac - 2011-06-18, 22:33

Kiwnęła na kelnera, żeby przyniósł jeszcze dwa drinki. Od razu zwróciła się z wyjaśnieniami w stronę kolegi: - Łagodne, spokojnie. :P
TAMTO - 2011-06-18, 22:34

-Ehe, łagodne, już to widzę. -spojrzał podejrzliwie. -Na pewno to coś mocnego! Ale po tym spadamy stąd, ok?
Tea - 2011-06-26, 00:32

CC siedziała w kuckach pod klubem, popijając co chwila coś ze szklanki, którą trzymała w lewej dłoni. Prawą natomiast przytrzymywała na sobie kurtkę, nawet nie jej, po prostu było jej strasznie zimno, a do środka nie mogła już wrócić. Jeden z najlepszych koncertów w jej życiu właśnie się skończył i wszyscy zostali wywaleni, by posprzątać lokal. Carey dokładnie nie wiedziała, dlaczego jeszcze nie wraca do domu. Może czekała na zespół, żeby zostać, przynajmniej na jeden wieczór, ich groupie, a może po prostu nie widziała nic ciekawego w siedzeniu w pustym mieszkaniu. W każdym razie, w chwili obecnej zamarzała na śmierć.
April Mix - 2011-06-26, 00:36

Neil przechodził między tłumem klubowiczów, którzy rozlali się na cały chodnik. Szturchnął parę osób, nie cackał się z "przepraszam, można przejść?".
Tea - 2011-06-26, 00:38

Podniosła szybko wzrok, bo zainteresowało ją nagłe zamieszanie wśród tłumu. Ludzie rozchodzili się i krzyczeli coś do siebie. Dziewczyna pomyślała, że może to zespół, więc wstała energicznie i stanęła na palcach, by cokolwiek zobaczyć, niestety.. Totalnie nierozgarnięta, a na dodatek napita, zrzuciła z siebie kurtkę, która wcześniej zakrywała jej nagie ramiona, a na dodatek wylała całą zawartość szklanki na przód swojej sukienki. Zaczęła głośno i soczyście przeklinać, próbując strzepać z siebie wódkę.
April Mix - 2011-06-26, 00:43

Wśród gwaru Neil usłyszał, jak dziewczęcy głos rzuca w siebie najgorsze inwektywy w rodzaju "noż-kurwa-ja-pierdolę-o-chuj-co-ja-głupia-odpierdalam". Poznał, że ta dziwnie szarpiąca swoją sukienkę dziewczyna to dziewczyna z wypożyczalni i numeru, który mu dała w formie autografu. Jakoś nigdy nie zadzwonił, zapomniał :P

A że ścisk był duży, to przepchnął się prosto przy niej.

- Siema Nieznana Siostro Zooey - zagaił.

Tea - 2011-06-26, 00:46

Spojrzała na niego wzrokiem mordercy, nie poznając w nim nikogo znajomego. Dopiero po chwili przyglądania się zdała sobie sprawę, że skądś go kojarzy.
- Oooo, kolega od filmów! - wyszczerzyła się i pomachała mu energicznie przed twarzą. - Cześć, Ty też czekasz na zespół żeby przelecieć ich wszystkich? - zapytała całkowicie poważnie. Oj, CC, chyba przesadziłaś dziś z alkoholem..

April Mix - 2011-06-26, 00:49

Obserwował tę jej pantomimę z zainteresowaniem :P

- A pierdolę ich wszystkich!

:P

Tea - 2011-06-26, 00:51

- Nooo.. też bym chciała.. - wyrzuciła z siebie, rozmarzonym tonem. Zawiesiła ramię na szyi chłopaka i oparła się o niego. Naprawdę, ledwo stała. - Kolego.. Oni już chyba nie przyjdą, to może zabierz mnie do domu? - zaproponowała, ledwo powstrzymując powieki przed decydującym opadnięciem.
April Mix - 2011-06-26, 00:54

- Zooey Dwa Zero, aż tak się już znamy? W sumie, nie mogę Cię taką wypełnioną ochotą zostawić wśród ludzi. Trzeba Cię zamknąć do rana jakoś. Gdzie Ty w ogóle mieszkasz? Eeeej? Ogarnij.
Tea - 2011-06-26, 00:56

Na chwilę opadła jej głowa, zamknęła oczy i...
- Co? Co? Nie, nie, żyję, jestem. Mieszkam? Gdzie? Aaaa.. tam! - wskazała na wieżowiec na przeciwko klubu i pełna energii ruszyła żwawym krokiem prosto przez środek ulicy w kierunku swojego domu. Zatrzymała się na linii oddzielającej dwa pasy ruchu i odwróciła się do Neila. - Idziesz czy nie?

alniac - 2011-06-28, 21:33

No to Alisa przyszła do klubu się rozerwać. No dobra, napić. Bo tak jakoś była przemęczona ostatnio. Siedziała przy barze i sączyła martini.
3bit intenssimo - 2011-06-28, 21:40

Violet korzystając z okazji, że była w mieście, wstąpiła do klubu. Weszła jak zwykle pełnym krokiem, dawno jej tutaj nie było, na pewno obsługa, która ją uwielbiała - mam na myśli męską część - bardzo się stęskniła, więc na jej twarzy pojawił się uśmiech, który miał za zadanie uwodzić, ale też być zimny i trzymać dystans, a mimo to sprawiać przyjemność osobom, do których był kierowany. Usiadła przy barze.
- Dobry wieczór, pani Valenti! Dawno pani u nas nie było. Co słychać w Nowym Jorku? Czy to prawda, że.. - przywitał ją entuzjastycznie barman i już chciał pytać o prawdziwość jakiejś nowojorskiej plotki, ale Violet mu przerwała.
- Nie, to nie jest prawda. To co zwykle - powiedziała chłodno i rozejrzała się wokół siebie, zauważyła jakąś kobietkę, nieznajomą. Na razie przykuła ona jej szczególnej uwagi.
Barman podał Violet jakiegoś drinka, tego co zwykle i dorzucił "na mój koszt, pani Valenti", a na jej twarzy nadal był ten sam, zimny uśmiech, nie uważała, żeby barman zasługiwał na jakiś lepszy okaz wdzięczności.

alniac - 2011-06-28, 21:43

(ale suka XD)

A Alisa dalej sączyła to przeklęte martini. Rzygała już tym martini. - Metaxę poproszę, trzy kolejki. - rzuciła do barmana.
Zauważyła jakąś dziewczynę obok siebie. Ale nie znała, to co będzie pierwsza zagadywać.

3bit intenssimo - 2011-06-28, 21:48

To ironia? :D

Dopiero teraz zmierzyła Alisę wzrokiem, od góry do dołu. Wrażenie? Od razu pomyślała, że w Rock by D powinni wprowadzić jakąś zasadę dotyczącą ubioru gości, ale z drugiej strony wtedy obroty klubu byłby niskie, bo Violet byłaby jedyną klientką.
Nachyliła się nad swojego drinka, otworzyła usta i pociągnęła ze słomki. Dobry był, dobrze wiedzieć, że chociaż to się nie zmieniło w Toronto.
- Ta pani chyba ma już dość, a Ty jej jeszcze podajesz alkohol - skomentowała kpiąco poczynania barmana.

alniac - 2011-06-28, 21:52

(nie :P )

Ej, ona chyba mówi o mnie... - Przepraszam, mówisz o mnie? - prychnęła z pogardą. - To Ty chyba nie... - zatrzymała się. Nie chciała w sumie zrażać do siebie innych na samym początku.

3bit intenssimo - 2011-06-28, 21:55

O, wreszcie konfrontacja z nic nie znaczącą osobą, jak ona to uwielbiała!
Zwróciła się do dziewczyny:
- Tak, o Tobie. I chyba się nie pomyliłam, skoro nawet zdania nie potrafisz dokończyć..

alniac - 2011-06-28, 22:00

Pff... Myśli, że może sobie tak gadać? Na Alisę? O co to to, to nie. - To może po kolejce? - zwróciła się do niej. - Dwa mocne shoty. - poprosiła kelnera.
3bit intenssimo - 2011-06-28, 22:03

Violet przewróciła oczami.
- Dziewczyno, spójrz na siebie, jak Ty wyglądasz, gdyby zobaczono, że z Tobą piję, mój wizerunek szlag by trafił. Już sam fakt, że z Tobą rozmawiam jest dość ryzykowny. Lepiej sama wypij to, o co poprosiłaś kelnera. Po części Cię rozumiem, gdybym tak wyglądała, nie pozostałoby mi nic innego, niż tylko upijanie się w samotności.

alniac - 2011-06-28, 22:04

- Pierdol się. - i wyszła z klubu.
3bit intenssimo - 2011-06-28, 22:06

Violet skomentowała w myślach jej odejście "i do tego chodzi, jak łamaga..", a potem chętnie wysłuchała komplementów ze strony barmana.
scu - 2011-08-23, 21:40

Charlie przyciągnęła tutaj Parker, żeby się napić. Kupiła dwa piwa i dziewczyny usiadły przy stoliku.
- Dziwnie jest widzieć cię gdzie indziej, niż na ławce w parku - zażartowała i upiła kilka łyków ze swojego kufla. - Ale muszę przyznać, że to miła odmiana.

Karmel - 2011-08-23, 21:51

Miała zamiar protestować, kiedy to Charlie kupiła dla niej piwo, ale stwierdziła, że ona weźmie następną kolejkę.
- Więc, skoro już jesteśmy koleżankami od piwa, to może powiesz mi coś więcej o sobie? Miło by było wiedzieć coś więcej, na przykład, że poza koszykówką, zakupami i papierosami lubisz też inne normalne rzeczy, że nie jesteś jakąś psychopatką i mogłabyś też wspomnieć coś o swoim chłopaku. - nie chciała tak tego rozegrać, ale również, nie chciała pytać jej wprost. - W końcu taka dziewczyna jak ty nie może być sama. - zanurzyła usta w browarze, żeby więcej nic nie palnąć.

scu - 2011-08-23, 22:06

Parsknęła śmiechem, kiedy Parker wspomniała o posiadaniu chłopaka. Nie lubiła facetów, a jeśli już się z nimi trzymała to łączyły ich relacje wyłącznie kumpelskie.
- Powiem ci, koleżanko od piwa, że jeśli chodzi o tę kwestię to jesteś w błędzie - napiła się piwa i obróciła kufel w dłoniach. - Moje kontakty z facetami ograniczają się tylko do wymiany poglądów na sportowe tematy, nic więcej. I owszem, jestem aktualnie sama, nie szukam nikogo na siłę - dodała i zerknęła na dziewczynę. Gdzieś w głębi duszy chciała, żeby to Parker okazała się tą właściwą osobą, jakoś dziwnym trafem Charlie zaczęło na niej zależeć. - A ty masz kogoś? Podejrzewam, że nie skoro tak często przesiadujesz na parkowej ławce.

Karmel - 2011-08-23, 22:24

Zaniemówiła, ale na jej twarzy malował sie uśmiech, satysfakcjonowała ją odpowiedź brunetki, w końcu obawiała się, że nie będzie miała najmniejszych szans na jakąś bliższą znajomość.
- Dość mały jest ten świat, ale myślę, że częściej będziemy mogły wybierać się na piwo lub po prostu na jakiś spacer. - podniosła kufel do góry, czekając, aż Charlie zrobi to samo. - Dobrze podejrzewasz, moja droga, nie mam nikogo, w innym przypadku nie spędzałabym tyle czasu na parkowej ławce licząc na to, że spotkam tam uroczą koszykarkę o pięknych oczach. - mrugnęła do niej oczkiem.

scu - 2011-08-23, 22:36

Uniosła figlarnie jedną brew, wzniosła swój kufel w górę i stuknęła nim w kufel Parker.
- Zazwyczaj nie wiem jak reagować na komplementy, więc po po prostu dzięki - uśmiechnęła się do niej. Przygryzła dolną wargę, ale szybko załapała się na tym. - Racja, będziemy mogły częściej wybierać się do knajp, czy gdziekolwiek indziej, bo całkiem dobrze spędza mi się z tobą czas, moja droga.

Karmel - 2011-08-23, 22:42

- Całkiem dobrze się składa bo mi również spędza się z tobą czas całkiem przyjemnie. - wyszczerzyła swoje białe ząbki. Po krótkiej chwili zerwała się z miejsca i chwyciła Charlie za rękę, - Nie weź mnie za idiotkę, po prostu uwielbiam tą piosenkę. - zaciągnęła ją na parkiet i zaczęła ruszać biodrami w rytm muzyki. - Z reguły jestem bardziej spokojna i zrównoważona. - chwyciła jej rękę, którą chwilę wcześniej puściła i okręciła ją wokół własnej osi.
scu - 2011-08-23, 22:51

Pozwoliła jej się prowadzić i ponieść muzyce.
- A ja z reguły nie tańczę, ale dla ciebie zrobię wyjątek - powiedziała podnosząc nieco głos tak, aby Parker ją usłyszała. To nie tak, że Charlie nie potrafiła tańczyć, wręcz przeciwnie, tańczyła całkiem nieźle. - Powinnaś częściej przebywać w klubach niż przesiadywać na ławce, na te biodra wyrwiesz niejednego gościa.

Karmel - 2011-08-23, 23:00

Myślała, że wyraziła się dośc jasno i Charlie zrozumiała, że nie interesują jej faceci.
- Wolałabym na te biodra wyrwać jedną konkretną osobę. - ponownie ją obróciła, żeby nie zagalopować się w słowach. - Ale na swoje ruch bioder też nie powinnaś narzekać. - położyła jedną rękę na jej biodrze i wczuła się w rytm muzyki, tym samym prowadząc ciało Charlie w tym samym rytmie.

scu - 2011-08-23, 23:14

Wyczuwała wszelkie aluzje, które rzucała jej Parker, jednak nie chciała, żeby wszystko potoczyło się zbyt szybko.
- Nie narzekam - skwitowała tańcząc dalej. - Nie musisz za wiele się starać, żeby wyrwać tę jedną konkretną osobę, bo całkiem nieźle ci to idzie - mrugnęła do niej znacząco. Tym razem to ona obróciła ją wokół własnej osi, a potem położyła jej rękę na ramieniu.

Karmel - 2011-08-23, 23:24

Miała ochotę wrócić do stolika i ochłonąć nieco, ale jednak uczucie bliskości ciała Charlie wygrało z pragnieniem i chęcią odpoczynku.
- Naprawdę uważasz, że nie powinnam się zbytnio starać? - zapytała, nie przestając tańczyć. - Miałam nadzieję, że barmanka da się zaprosić do kina bądź na jakiegoś drinka. - powiedziała poważnym tonem, po czym jednak się zaśmiała. - Zawsze uważałam, że moje poczucie humoru jest nieco ograniczone. - uśmiechnęła się i jednak zaciągnęła ją z powrotem do stolika. - Dobra z ciebie tancerka, powinnam chyba wziąć u ciebie jakieś lekcje, ewentualnie mogłabym poprosić o doszkolenie w dwutakcie bądź rzutach za trzy punkty. - dopiła nieco wygazowane już piwo, udała się do baru, a po chwili wróciła z kolejnymi.

scu - 2011-08-23, 23:35

- Dzięki - rzuciła, kiedy Parker postawiła jej przed nosem drugie piwo. Wiedziała, że żartuje jeśli chodziło o kwestię barmanki, jednak poczuła w żołądku dziwne ukłucie zazdrości, kiedy wspomniała o tym, że chciałaby zaprosić ją do kina. - Mogę podszkolić cię w koszykówce, bo w tańcu jesteś rewelacyjna, nie nauczę cię niczego innego, moja droga. - wzniosła swój kufel w górę tym razem czekając, aż Parker zrobi to samo. - Za co pijemy?
Karmel - 2011-08-23, 23:42

- Za miłe spotkanie. - rzuciła i stuknęła swoim kuflem o kufel Charlie. - Skoro, z barmanką nic nie wyjdzie, to może ty dasz się zaprosić do kina? - uśmiechnęła się słodko, żeby przekonać ją w razie gdyby nie była pewna co do tego. Z tym słodkim uśmiechem na ustach patrzyła na nią, czekając na odpowiedź, nie mrugając nawet oczami.
scu - 2011-08-23, 23:54

W odpowiedzi uśmiechnęła się równie uroczo.
- Pewnie, że zgodzę się, żebyś zaprosiła mnie do kina - puściła do niej oczko. - Lubię filmy i kino, i myślę, że jeszcze bardziej polubię to wszystko dzięki tobie. No i ty wybierasz repertuar, dobra? Przekonamy się, czy masz tak samo dobry gust filmowy jak ja - dodała przekomarzając się nieco.

Karmel - 2011-08-24, 00:04

- Jesteś dość skromna, ale myślę, że mój gust filmowy cię nie zawiedzie, jeśli tylko lubisz horrory. - odpaliła papierosa i poczęstowała jednym Charlie. - Jakoś na dniach w kinach ma sie ukazać "Don't Be Afraid Of The Dark", chciałam się wybrać na to do kina, milej by było, jeśli chciałabyś mi towarzyszyć. - nie potrafiła przestać na nią patrzeć, była z siebie dumna, potrafiła w końcu wykazać się jakąś inicjatywą, nawet gdyby z góry było wiadome, że nie mają szans na jakąś bliższą znajomość, nie żałowałaby. Wszystko byłoby lepsze, od tego czekania na ławce, aż w końcu ona się zjawi.
scu - 2011-08-24, 00:15

- Widziałam trailer tego filmu, zapowiada się całkiem fajnie. I strasznie - nie należała do tchórzów, a film z chęcią zobaczyłaby w miłym towarzystwie. - Z przyjemnością wybiorę się z tobą do kina, Parker. - uśmiechnęła się do niej - dopiła swoje piwo, przeprosiła ją na moment, poszła do baru po kolejne piwa i wróciła do stolika. - Cieszę się, że moja najkrótsza droga do domu prowadzi właśnie przez tę alejkę, przy której znajduję się ławka, na której zawsze przesiadywałaś, wtedy nie mogłabyś zaprosić mnie do kina, a ja nie mogłabym postawić ci następnego piwa.
Karmel - 2011-08-24, 00:23

- Również cieszę się z tego, że najkrótsza droga do twojego domu przebiega właśnie, koło tej ławki. - uśmiechnęła się i pochyliła w jej kierunku, delikatnie musnęła wargami jej usta. Chciała tego, ale odwagi dodał jej alkohol, nie miała mocnej głowy, gdyż pracując dla rodziców, nie miała nigdy okazji na normalne życie nastolatki i zwykłe imprezowanie. - Przepraszam. - odsunęła się dość szybko, podziękowała za piwo i napiła się pospiesznie.
scu - 2011-08-24, 00:28

Chciała odwzajemnić pocałunek, ale Parker odsunęła się tak szybko, że nawet nie zdążyła na ten pocałunek zareagować.
- Nic się nie stało - zapewniła ją z uśmiechem i chwyciła jej dłoń. - To było naprawdę miłe.
Przyjemnie było poczuć smak jej ust. Żałowała, że dziewczyna tak szybko odsunęła się i nie mogła delektować się nimi dłużej.

Karmel - 2011-08-24, 00:35

Zaśmiała się, gdyż reakcja brunetki była taka, na jaką liczyła, w sumie to nie spodziewała się, że ujmie jej dłoń.
- Przepraszam, alkohol nie jest moim sprzymierzeńcem. - zgasiła papierosa, ledwo trafiając do popielniczki, nie chciała odwracać wzroku od ślicznej buzi swojej towarzyszki. - Skoro uważasz, że to co przed chwilą sie wydarzyło było miłe, możesz spodziewać się jakiejś powtórki jeszcze tego wieczoru. - uśmiechała się, była szczęśliwa, a jej dłoń oplotła swoimi palcami.

scu - 2011-08-24, 00:41

- I tak po cichu liczyłabym na powtórkę - mrugnęła do niej i zacisnęła palce na jej dłoni. - E tam, alkohol jest sprzymierzeńcem wszystkich i cieszy mnie to, że akurat tobie dodał odwagi i że stał się twoim sprzymierzeńcem, moja droga, chociaż pewnie prędzej czy później sama bym cię pocałowała, nie mogłabym się oprzeć.
Karmel - 2011-08-24, 00:47

- W takim razie, żałuję, że nie powstrzymałam się i nie dałam się tobie zaskoczyć pocałunkiem. - nie puszczała jej dłoni, czuła się w pełni bezpieczna, mając ją w pobliżu. - Chciałam wcześniej zaproponować, że mogłabyś doszkolić mnie w koszykówce jeszcze dziś, ale chyba nie jestem w stanie na jakiś nadzwyczajny wysiłek. Za to jednak mogę zaproponować ci spacer bądź ewentualnie odprowadzenie do domu, jeśli ci się śpieszy. - liczyła jednak na to, że brunetka nie musi zbyt szybko wracać do domu. Nie obchodziło jej też to, że pewnie ciotka martwi się o nią i wymyśla najczarniejsze scenariusze.
scu - 2011-08-24, 00:55

- Nigdzie mi się nie śpieszy - zapewniła ją szybko. - Nie mam żadnych planów na dzisiejszy wieczór, więc dalszą jego część również mogę spędzić z tobą, jeśli tylko chcesz.
Dobrze czuła się w jej towarzystwie, nie chciała wracać jeszcze do domu, chciała cieszyć się nią najdłużej jak to było możliwe.

Karmel - 2011-08-24, 01:00

- Więc liczę na to, że wybierzemy się na spacer, chyba potrzebuję świeżego powietrza, i wolałabym spędzić trochę czasu z tobą sam na sam. - puściła jej oczko, ale nie ruszyła się z miejsca. Czekała na jakikolwiek ruch ze strony brunetki, nie chciała wyjśc na nachalną bądź zdesperowaną. W międzyczasie dopijała piwo, które powoli zaczęło tracić gaz.
scu - 2011-08-24, 01:04

Dopiła pośpiesznie swoje piwo, poczekała chwilę aż blondynka dopije swoje, wstała od stolika i chwyciła dziewczynę za rękę.
- To prowadź mnie na ten spacer, moja droga - uśmiechnęła się do niej i splotła palce z jej palcami.

fankowy - 2011-09-04, 19:07

By zagłuszyć zamęt ,który ostatnio panował w głowie Robba ,postanowił wyjść z domu.Na drinka,o!
Matt - 2011-09-04, 19:14

Cappie i chłopaki z zespołu już buszowali po klubie, dziś wieczorem w końcu mieli zagrać przed ich kanadyjskimi fanami! Mimo kilku potknięć związanych z niedziałającymi wzmacniaczami, zgubionymi kluczykami do Wehikułu Tajemnic i prośbą o autograf 'panie Leto' wszystko zmierzało w dobrym kierunku.
-Hej mistrzu!- rzucił zachodząc Robba od tyłu i poklepał go po ramieniu.

fankowy - 2011-09-04, 19:18

Wyrwał go z zamyślenia.
-o ,Hej!-odpowiedział nieobecnym głosem.

Matt - 2011-09-04, 19:23

-Gotowy na sex, drugs & alcohol?- spytał kiwając przy tym głową na boki.
fankowy - 2011-09-04, 19:26

-Gracie dzisiaj? - ożywił się nieco.
Matt - 2011-09-04, 19:33

Chłopak odpowiedział mu twierdzącym kiwnięciem głowy.
-Jak widać publiczność dopisała.- wskazał sześć osób stojących pod sceną- W sumie tych pięciu to mój zespół, ale ona widać jest naszą fanką.- przyznał zerkając na czającą się pod sceną nieznajomą blondynkę. Nie wiedział jednak, że dziewczyna szukała toalety...
-A ty? Jesteś tu sam?- spytał po chwili.

fankowy - 2011-09-04, 19:35

-Sam.-potwierdził- Jak zawsze z resztą.-bezradnie wzruszył ramionami i opróżnił szklankę.
-Drinka?-zaproponował.

Matt - 2011-09-04, 19:40

Cappie zmarszczył brwi.
-Nie uwierzę, że z ciebie znowu taki samotnik mistrzu Yodo.- mruknął stukając go delikatnie łokciem.
Na pytanie odnośnie drinka przesunął powoli wzrokiem po suficie.
- Skoro stawiasz...- przysiadł się szybko i klepnął dłońmi o blat baru. Kasa skończyła mu się już dawno temu podczas pamiętnych zakupów kiedy to rozbił strike'a własną głową.

fankowy - 2011-09-04, 19:43

Uśmiechnął się bezradnie i zamówił im po drinku.
- Widzisz,taki los samotnego mistrza.Wszystkich przeraża moja mistyczna aura .

Matt - 2011-09-04, 19:47

Cappie zmrużył oczy i przesunął kilkukrotnie dłonią nad głową chłopaka.
-No faktycznie.- wyszczerzył się w końcu i dobrał się do ów drinka.

fankowy - 2011-09-04, 19:50

-Taki już mój los,mędrca-pustelnika.-wyszczerzy się ,lecz po chwili zmarszczył brwi - Cappie, sorry za ten mój durny tekst. Wiesz ,u mnie w mieszkaniu.-zamilkł czekając na jego odpowiedź.
Matt - 2011-09-04, 19:53

-Durny tekst?- Cappie podrapał się po głowie robiąc zamyśloną minę, starał sobie przypomnieć ów wieczór jednak nic za co Robb mógłby przepraszać nie przychodziło mu do głowy.
-Poza tym nie rozumiem tego całego 'pustelnika'.- nakreślił nawet cudzysłowie w powietrzu- Nie wydajesz się być typem samotnika.- przyznał.

fankowy - 2011-09-04, 19:56

-Mniejsza.-było mu na rękę,ze Cappie nie wiedział o co mu chodzi...nawet jeśli tylko udawał- No tak,ale zawsze kiedy mnie spotykasz jestem sam, prawda ?-wyszczerzył się -Poza tym,gadam już od rzeczy.-dodał.
Matt - 2011-09-04, 19:58

-Więc... dlaczego tak jest?- posłał mu pytające spojrzenie i przyssał się do swojej szklanki by ją opróżnić z alkoholu.
fankowy - 2011-09-04, 20:03

-Gdybym wiedział w czym tkwi problem nie siedziałbym tu sam,prawda? - opróżnił swoja szklankę - Poza tym,chyba nie jestem najlepszy w dobieraniu sobie znajomych.- nie chciał wspominać o tym,ze stracił sporo "znajomych", kiedy się wyoutował ,ani o Javierze.
Matt - 2011-09-04, 20:06

-W sumie...- znowu się zamyślił-...chociaż są i tacy którzy specjalnie odpychają od siebie ludzi. A jak jest z tobą?- zmierzył go wzrokiem.
fankowy - 2011-09-04, 20:10

Pokiwał przecząco głową.
-Chyba ,ze robię to podświadomie.wyjął paczkę papierosów,wysuwając ja najpierw w kierunku Cappiego ,potrząsając nią zachęcająco.

Matt - 2011-09-04, 20:21

Cappie podziękował za szluga usprawiedliwiając się rychłym występem dla swoich fanów, przez chwilkę wydawało mu się nawet, że ktoś ma koszulkę z logo ich zespołu... ale potem przypomniał sobie, że ich zespół nie ma logo. Westchnął.
-Jeśli tak jest to zostaw to mnie.- uśmiechnął się optymistycznie i wskazał na siebie kciukiem.
-Chyba czas na mnie.- mruknął zauważywszy sygnały dawane mu przez kolegę basistę- Zaraz wracam.- kiwnął w stronę Robba i wyszedł na scenę.
-Witaj Toronto!- wydarł się do mikrofonu jak gdyby chciał przekrzyczeć myliardową widownie na Woodstock- Jesteśmy Winnie-the-Douche i postaramy się umilić wam dzisiejszy wieczór. Zaczynamy!



Gdy skończyli, Cappie podziękował i zeskoczył ze sceny wracając do baru gdzie czekał na niego mistrz Yoda.
-To tak na rozgrzewkę.- mruknął szczerząc zęby kiedy reszta zespołu zaczęła przygrywać ciszej jakiś akustyczny kawałek.

fankowy - 2011-09-04, 20:26

-Byłeś świetny!- pochwalił go głosem pełnym podziwu- Zdecydowanie należy Ci się za to drink! -jak powiedział ,tak i zrobił .

(btw.AF <3)

Matt - 2011-09-04, 20:32

Teraz już nie Arcade Fire, teraz to Winnie-the-Douche xD
-Nie przesadzaj.- machnął ręką chociaż jego ego zostało mile połechtane i uśmiechnął się siadając przy barze- Zagramy jeszcze z dwie piosenki i przekonamy się czy Kanada jest na nas gotowa.- mruknął przysuwając do siebie drinka. Napił się łyka.
-Jeśli będziesz mi tak stawiał to szybko pójdziesz z torbami.- przestrzegł go.

fankowy - 2011-09-04, 20:36

Akurat o to nie musiał się martwić,lecz nie wspominał o tym,bo i po co? Uśmiechnął się tylko.
- kiedy będziecie już gwiazdami sceny alternatywnej, skończy się stawianie.- wyszczerzył się.

Matt - 2011-09-04, 20:41

-Racja, wtedy będą mi płacić żebym pił!- dojebał rozentuzjazmowany i stuknął swoją szklanką o szklankę Robba.
fankowy - 2011-09-04, 20:46

Rozbawiło go to.
-Mam nadzieję,że kiedy będą Cię męczyć w ten ,jakże okrutny sposób,nie zapomnisz o mnie!

Matt - 2011-09-04, 20:50

-Nie no, kiedy już będę sławny nie odezwę się do nikogo ze starych znajomych.- roześmiał się i dokończył drinka. Może i zgrywał się jak zwykle, ale cały czas zastanawiał się nad tym co wcześniej powiedział Robb, obudził się w nim instynk detektywistyczny!
fankowy - 2011-09-04, 20:52

-No dzięki! -udał focha...
Matt - 2011-09-04, 20:56

Cappie znowu machnął ręką.
-Nawet gdybym o tobie pamiętał to i tak nie mógłbyś mnie odwiedzać... na księżycu. Tak tak, wykupię sobie tam działke i pod kopułą wypełnioną tlenem, w sztucznie wytworzonej atmosferze i grawitacji postawie sobie wille z basenem. LA jest już totalnie niemodne x3

fankowy - 2011-09-04, 20:59

-Dla chcącego nic trudnego!- uniósł brwi - Ale co tam...kto by pamiętał o Robbie!-przyssał się do szklanki .
Matt - 2011-09-04, 21:03

-Pamiętałbym ale sam rozumiesz... bycie gwiazdą na księżycu zobowiązuje.- uśmiechnął się szeroko- A co do tego 'kto by pamiętał...'- znowu nakreślił cudzysłowie palcami- Rozstałeś się z kimś ostatnio?
fankowy - 2011-09-04, 21:05

Przygryzł wargę i pokiwał przecząco.Nie odpowiadał.Nie odwrócił nawet wzroku w stronę C. Gapił się na palec,który przesuwał wzdłuż krawędzi szklanki.
Matt - 2011-09-04, 21:14

Cappie powoli spuścił wzrok.
-No tak... poczekaj chwilę.- poklepał go po ramieniu widząc jak basista ponownie przyzywa go na scenę- Zaraz wracam.- dodał będąc już w drodze po czym wskoczył na scenę i życzył wszystkim dobrej nocy ponieważ to ich ostatnia piosenka.



Po coverze piosenki Kanye Westa ukłonił się i podziękował po czym zeskoczył na podłogę i podszedł do Robba.
-Jeszcze tylko pomogę chłopakom ze sprzętem i jestem wolny.

fankowy - 2011-09-04, 21:17

-W porządku!-odparł,a kiedy ten się oddalił zamówił kolejną już kolejkę .
Matt - 2011-09-04, 21:19

Po kilkunastu minutach chłopaki zapakowali cały swój sprzęt do furgonetki i wrócili do klubu by przypieczętować ich pierwszy 'koncert' na kanadyjskiej ziemi. Cappie podszedł do Robba w towarzystwie pozostałych członków zespołu Winnie-the-Douche i przedstawił ich sobie nawzajem po czym oznajmił, że:
-Pijemy!

fankowy - 2011-09-04, 21:23

-Pijemy!-odpowiedział niekoniecznie entuzjastycznie,ale starał się.
Matt - 2011-09-04, 21:27

-Coś się stało?- spytał zatroskanym tonem.
fankowy - 2011-09-04, 21:28

-Nie.Dlaczego pytasz?
Matt - 2011-09-04, 21:31

-No...- widocznie chłopak nie chciał mu się z czegoś zwierzyć, ale nie takie problemy Cappie już rozwiązywał- Polać mu!- rozkazał i tak też się stało. Po kilku kolejkach język Robba sam się rozplącze.
fankowy - 2011-09-04, 21:34

Co jak co,ale alkohol był jedna z tych rzeczy ,która poprawiała humor Robbowi.Wraz z napęłniającym się kieliszkiem,uśmiech na jego twarzy przybierał na mocy.
Matt - 2011-09-04, 21:44

Po kilku kolejnych kolejkach tequili koledzy Cappiego tańczyli na barze, śmiali się z serwetek i zagadywali do niewiast które niezrażone ich zachowaniem nadal tkwiły niedaleko baru który obrali za swoje terytorium. No cóż, chłopcy nie potrzebowali wiele by dobrze się bawić.
-Więc jak to jest z tą jogą, Yodo?- spytał już nieco podchmielony Cappie- Nie wolałeś zostać Strażakiem Samem? Bobem Budowniczym? Bodziem Helikopterem? Listonoszem Patem? ...księżniczką?- przy ostatnim zachichotał jakby właśnie odkrył coś przekomicznego na twarzy swojego towarzysza.

fankowy - 2011-09-04, 21:48

-Nie,po śmierci mojego jednorożca plan wziął w łeb.Nie chciałem być księżniczką bez jednorożca ,to takie mainstreamowo.-wyszczerzył się .
Matt - 2011-09-04, 21:51

-Umarł ci jednorożec?- oczy Cappiego momentalnie powiększyły się do rozmiarów talerzy a jego podbródek zadrżał ;C
fankowy - 2011-09-04, 21:54

-Wiesz ,w sumie,to został zamordowany,wiesz Voldemort i te sprawy
Matt - 2011-09-04, 22:00

-Ja wiedziaem, że tak będzie! Ja wiedziaem.- nienawistnie uderzył pięścią o blat baru-... a tak poza tym to chyba mnie upiłeś.- przyznał po chwili lekko się chwiejąc na swoim stołku i zaśmiał się.
fankowy - 2011-09-04, 22:02

-Chyba mnie za to nie ukarzesz,co?-uniósł szelmowsko brew.
Matt - 2011-09-04, 22:06

Cappie zrobił zamyśloną minę i zastygł w bezruchu na kilkanaście sekund.
-...nie.- odparł po chwili namysłu i znowu rozlał im tequile do kieliszków. Cytryna się skończyła, a soli pozbawili ich chłopcy śmiejący się już nie tylko z serwetek, więc pili ją niezgodnie z prawem.
-Chociaż jutro mam szkołę...- dodał przyciszonym tonem jakby do siebie.

fankowy - 2011-09-04, 22:10

-Jutro?Myślałem,że zaczynacie później.-wzruszył ramionami .Nie zainteresowało go to specjalnie.
Matt - 2011-09-04, 22:13

-Jutro.- potwierdził swoje wcześniejsze słowa jakoś się nad tym nie zastanawiając po czym mu się czkło : D
fankowy - 2011-09-04, 22:18

Robb zachichotał.Sięgnął po papierosy i wyją jednego.Paczkę położył przed Cappiem ,na wypadek gdyby chciał się poczęstować.Zapalił fajkę i mocno się Nią zaciągnął,dym wypuścił na swojego towarzysza i wyszczerzył się głupkowato.
Matt - 2011-09-04, 22:19

Cappie wciągnął ów papierosowy dym i wypuścił go po chwili gdzieś nad siebie. Zaśmiał się pod nosem z zadowoleniem.
fankowy - 2011-09-04, 22:25

-Ja chcę jeszcze!-zawołał uderzając dłońmi w blat .
Matt - 2011-09-04, 22:27

-Pić? Za wolne tempo?- zdziwko wyraziło się na jego twarzy.
fankowy - 2011-09-04, 22:30

Nie czuł się jeszcze pijany. Szumiało mu już w głowie,ale to nie to ,po co tu przyszedł.
-Taaaak!Ja chcę jeszcze! Ja chcę jeszcze! Ja chcę jeszcze!-wrzeszczał uderzając o blat

Matt - 2011-09-04, 22:37

-Spokojnie.- przytaknął spuszczając na chwilę głowę i położył mu dłoń na ramieniu- Albowiem pośpiech nie jest wskazany.- dojebał tak przefilozoficznie, że po chwili zaryczał śmiechem.
-A co tam.- polał im i od razu wychylili po kielonku- Ale nie będę trzymał ci włosów.- przestrzegł xD

fankowy - 2011-09-04, 22:39

-Oj tam,sam sobie przytrzymam moje długie,jaśniejące niczym słońce w południe kędziory!-wybuchnął śmiechem.
Matt - 2011-09-04, 22:44

Cappie zaczął przeszukiwać swoją koszulkę która przecież powinna mieć kilkanaście kieszeni z najróżniejszym ładunkiem... nie miała.
-Myślałem, że mam przy sobie spinkę z kucykiem, ale widocznie zostawiłem w innej koszulce.- westchnął strapiony i polał im ostatnią kolejkę bowiem w butelce wyczerpał się zapas tequili.

fankowy - 2011-09-04, 22:46

-Po cóż Ci,mój drogi,spinka z kucykiem?
zapytał niczym brytyjski arystokrata z udawanym akcentem

Matt - 2011-09-04, 22:49

-Potóż...- zaczął ale zatrzymał się jakby zorientowany o tym nieistniejącym słowie-... potóż by spiąć se włosy przy rzyganiu.- odparł bez akcentu gdyż jakoś nie mógł go sobie odtworzyć w zadowalający sposób.
fankowy - 2011-09-04, 22:52

-Dlaczego,tak w ogóle, zeszliśmy na tak niewdzięczny temat?- język zaczął mu się odrobinę plątać.
Matt - 2011-09-04, 22:57

-Spinek do włosów? Faktycznie, dość niewdzięczny.- przyznał przecierając swojego wyimaginowanego monokla bowiem nagle otrzymał brytyjski akcent z rodowodem.
fankowy - 2011-09-04, 23:00

-Watson'ie ,pijmy ,nie pierdolmy!-rzucił przywłaszczajaąc sobie tym samym rolę Sherlocka.
Matt - 2011-09-04, 23:05

-O nie nie, drogi Hastings. Monsieur Poirot nie przywykł do kanadyjskiego powietrza i tequila zbyt szybko uderza mu do głowy.- no bo jednak Arthur Conan Doyle < Agatha Christie xD
fankowy - 2011-09-04, 23:12

xD
R spróbował wstać,lecz próba nie została zakończona sukcesem.Ledwo uniósł tyłek,a zaraz capnął z powrotem na krzesło,tracąc przy tym równowagę.W ostatniej chwili złapał się blatu ,co uchroniło go przed upadkiem.
-Czas chyba zakończyć to przedstawienie.-powiedział smutno.

Matt - 2011-09-04, 23:13

-Ależ drogi Hastings! Jeszcze nikogo nie zamordowano!- oburzył się Poirot xD
fankowy - 2011-09-04, 23:17

Chciał odpowiedzieć czymś błyskotliwym,lecz stać było go tylko na....
-Co za za blask strzelił tam z okna?!-po czym wybuchnął salwą śmiechu

Matt - 2011-09-04, 23:25

-Sacre tonnerre!- rzucił z doskonałym pieprzonym francuskim jak to mawia Christopher Moore i odwrócił się w stronę rzekomego błysku, kiedy zorientował się iż Hastings stroi sobie z niego żarty poprawił swój wąsik i fochnął pod nosem.
-Phi.

fankowy - 2011-09-04, 23:35

-Dwie najjaśniejsze, najpiękniejsze gwiazdy z całego nieba gdzie indziej zajęte, prosiły oczu jej, aby zastępczo stały w ich sferach dopóki nie wrócą. Lecz choćby oczy jej były na niebie, a owe gwizdy w oprawe jej oczu : blask jej oblicza zawstydziłby gwiazdy jak zorza lampę, gdyby zaś jej oczy wśród eterycznych zabłysły przezroczy, ptaki ocknęłyby się i śpiewały, myślać że to już nie noc, lecz dzień biały-zacytował rozczarowanemu towarzyszowi.
Matt - 2011-09-04, 23:39

-Romeo i Julia?- spytał dla pewności.
fankowy - 2011-09-04, 23:42

-Tak! -odpowiedział szczerząc się - Miało się ten urok w ogólniaku! Grało się Romea!
Matt - 2011-09-04, 23:45

-Czemu więc nie poszedłeś w tę stronę? W stronę aktorstwa.

branoc ^^

fankowy - 2011-09-04, 23:55

Pokręcił głową.
-Nie jara mnie to. Ja, aktorem?Nie.-westchnął - Myślałem,ze moja droga będzie psychologia. Skończyłem studia i co? -zamyślił się na chwilę - Może to co robię teraz nie jest super ambitne ,ani super lukratywne. Ale sprawia mi sporo radochy.

TAMTO - 2011-09-05, 00:53

Javier wbił do klubu. Ostatnio nawet dość często imprezował, ale potrzebował tego. Od razu podszedł do baru i zamówił coś mocniejszego.
fankowy - 2011-09-05, 00:55

-O!Kogo my tu mamy?-ożywił się kiedy zobaczył znajoma twarz przy barze.
TAMTO - 2011-09-05, 00:59

-O nie... znowu Ty... -powiedział z udawaną irytacją i odwrócił się w jego stronę. -Drinka?
fankowy - 2011-09-05, 01:00

-Wiesz,ja już chyba nie powinienem.-pokręcił głową
TAMTO - 2011-09-05, 01:02

-Nie lubię gdy ktoś mi odmawia. -powiedział już poważniejszym tonem głosu. W sumie, zawsze jego propozycję brzmiały jak rozkazy, taki już był.
fankowy - 2011-09-05, 01:06

Robb był zbyt pijany by brać cokolwiek na serio.
-To się chyba nie dogadamy.-rozłożył bezradnie ramiona.

TAMTO - 2011-09-05, 01:17

A on i tak uparcie zamówił 2 drinki.
-Więc?

fankowy - 2011-09-05, 01:19

Uniósł brwi .
-Jeśli obiecasz ,ze odprowadzisz mnie do domu,to idę na to!-spojrzał na Niego wyczekujac odpowiedzi.

TAMTO - 2011-09-05, 01:21

-A co to, ja niania jestem? -zaczął sączyć swój trunek.
fankowy - 2011-09-05, 01:23

Wzruszył ramionami i odsunął szklankę.
-Nie to nie.

TAMTO - 2011-09-05, 01:25

-Nie to nie. -powtórzył za nim. -Więcej dla mnie. -wzrusyzł ramionami. -Jak długo tu siedzisz?
fankowy - 2011-09-05, 01:28

-Jakiś czas.-odpowiedział obojętnie-swoja drogą ,już chyba czas najwyższy,żebym ruszył do domu.-poprosił o rachunek ,zapłacił i rozejrzał się po blacie w poszukiwaniu papierosów ,które tam zostawił.
TAMTO - 2011-09-05, 01:30

Spojrzał tylko na niego z podniesioną brwią, co oznaczało, że dziwi się, dlaczego już idzie.
fankowy - 2011-09-05, 01:32

Odwrócił się w Jego stronę ,by się pożegnać.
-Co się tak patrzysz? -rzucił.

TAMTO - 2011-09-05, 01:35

-A czemu zadajesz takie pytanie, hę? -spojrzał na niego w ten sam sposób co przedtem i już skończył pierwszego drinka. -Lubię to ciepło w żołądku, hah. -dodał, od tak.
fankowy - 2011-09-05, 01:38

Poklepał go po buźce "pieszczotliwie".
-Gdybyś tylko był milszy.-pokręcił głową,jakby sam nie wierzył że to możliwe.

TAMTO - 2011-09-05, 01:41

-Hah, lepiej przyznaj, że Cię to kręci, kochasiu. -powiedział pewnie.
fankowy - 2011-09-05, 01:43

-Może,ale nic bez wzajemności.-odpowiedział lekkim tonem .
TAMTO - 2011-09-05, 01:46

-A skąd Ty wiesz, co ja czuje? Czy kiedykolwiek pytałeś co myślę? Nie znasz mnie. -zmarszczył czoło. Nie zdążył wypić drugiego, a już zamówił trzeciego. Zdecydowanie wydawał za dużo pieniędzy.
fankowy - 2011-09-05, 01:52

Zaskoczył go.Przyglądał mu się wybałuszonymi oczyma.Po chwili otrząsnął się.
-Więc pozwalasz mi się poznawać od złej strony.Nie wiem dlaczego to robisz?Bo jak dotychczas mam wrażenie ,ze serdecznie mnie nie lubisz. A mój widok sprawia Ci bynajmniej nie przyjemność

TAMTO - 2011-09-05, 01:59

-Myślisz, że gdybym Cię serdecznie nie lubił, to bym Cię zaprosił do siebie? Owszem, czasem mnie wkurwiasz, ale da się to przeboleć. Tak myślę.
fankowy - 2011-09-05, 02:01

Czknął głośno.
-Ja myślę,że na mnie już czas.-odwrócił się i zaczął zmierzać ku wyjściu.

TAMTO - 2011-09-05, 02:12

Spojrzał tylko za nim. Nie miał zbytnio ochoty biec za nim, czy krzyczeć, by został. Zresztą, to nie było w jego stylu. Javier poszedł na parkiet. Uwielbiał tańczyć, no ale to oczywite. Po jakieś godzinie udał się do domu.
Matt - 2011-09-05, 18:58

Po jakimś czasie Cappie zmył się w towarzystwie swoich kumpli.
Adam - 2011-09-08, 12:50

Adaś dostał tu pracę, to był jego pierwszy dzień, więc czuł się trochę nieswojo, na szczęście miał doświadczenie, bo już pracował jako barman i radził sobie nawet nieźle. Nie było dużego ruchu, więc mógł sobie posiedzieć i objadać się orzeszkami ziemnymi.
Matt - 2011-09-08, 12:55

Jako, że zajęcia zaczynał dziś nieco później Cappie postanowił wpaść do 'Rock by D' na szklaneczkę soku czy czegoś podobnego w końcu przed południem dżentelmeni nie piją... och, już jest po południu niech więc będzie piwo.
Chłopak usiadł przy barze i zamówił butelkę zimnego browca.

Adam - 2011-09-08, 13:02

Adam zmuszony przez klienta do wstania ze stołka, zrobił to niechętnie. Ale piwo oczywiście podał, takie jakie sobie owy ktoś życzył.
- Może szklanka i słomka do tego?-zapytał standardowo z miną jakby tamten zabił mu matkę.

Matt - 2011-09-08, 13:05

-Słomka? Na litość boską nie!- zrobił minę jakby barman zaproponował mu conajmniej stosunek z drzewem po czym zaśmiał się pod nosem- Chciałem powiedzieć 'nie, dziękuję'- poprawił się unosząc kąciki swoich ust.
Adam - 2011-09-08, 13:09

- Wiadome było, że nie, ale pytać trzeba-wyjaśnił i zaczął wycierać barowy blat, a potem wziął sobie małą pepsi i napił się. Dzień zapowiadał się nudny, więc Adam nie wykazywał żądnego entuzjazmu, ani nic podobnego.
- Tu zawsze tak pusto?-zapytał, chociaż w sumie była dość wczesna pora, więc nie było to dziwne.

Matt - 2011-09-08, 13:13

Cappie pokiwał głową ze zrozumieniem i napił się piwa.
-W sumie to mieszkam tu dopiero od...- zerknął na zegarek który jak na złość nie wyświetlał daty więc chłopak wpatrywał się w niego chwile zupełnie bez sensu-...jakiegoś tygodnia- dokończył myśl ponownie spoglądając na barmana- ale dwa dni temu było tu dość tłoczno. Oczywiście chodzi mi o wieczór, tylko desperaci przychodzą do takich miejsc nad ranem. Cheers.- uśmiechnął się unosząc swoje piwo jakby wznosił toast.

Szpyra - 2011-09-08, 13:17

Gabriel ze znajomą przyszli do klubu aby zakończyć wakacje ,bo w końcu za niedługą zaczynają studia.
Adam - 2011-09-08, 13:19

-No tak, wieczorem się okaże jak popularny to klub. Uprzedzano mnie że bywa tu dość tłoczno, zobaczymy- odparł, dostrzegając kolejnych.
- Jak widać, nie tylko ty nim jesteś- zauważył, mimo, że to nie był już ranek, tylko popołudnie.

Matt - 2011-09-08, 13:21

-Jak widać jest tu ich... nas więcej.- zaśmiał się spoglądając na parę wchodzącą właśnie do klubu.
-Czesto grają tu muzykę na żywo, pewnie dlatego to dość popularne miejsce. Tak słyszałem.- znowu spojrzał na barmana.

Szpyra - 2011-09-08, 13:23

Gabriel podszedł do baru i delikatnie westchnął. -Poproszę jedno martini i wódkę z redbullem. -dodał i spojrzał na Adasia.
Adam - 2011-09-08, 13:28

-Taa, piątkowe i sobotnie wieczory są podobno najlepsze- rzucił i po chwili skupił się na Gabrielu.
- A mogę prosić o jakiś dokument?-zapytał, sięgając już po butelki z alkoholem. Chłopak może i wyglądał na 21 lat, ale co mu szkodziło zapytać, z resztą jego zawsze o to pytali, mimo, że miał odpowiedni wiek.

Matt - 2011-09-08, 13:32

-Mhm.- mruknął niby to w odpowiedzi, niby to do siebie i oparł się o blat baru zerkając na parę dzieciaków siedzących obok.

z/w

Szpyra - 2011-09-08, 13:34

- Co? -uniósł brew ,ale po chwili westchnął i pokazał mu swój dowód osobisty. -Proszę, 20 jak byk.
Adam - 2011-09-08, 13:38

Adam lekko się uśmiechnął jedynie, nie przyglądając się nawet za bardzo temu co zostało mu okazane. Machnął ręką i podał Gabrielowi to co zamawiał.
- Wyglądasz na młodszego-rzucił, a ja zapomniałem że to nie USA;d

Szpyra - 2011-09-08, 13:40

- Na prawdę? Każdy mi mówi ,że wyglądam na więcej niż 20. -wzruszył ramionami z uśmiechem. -To mogę prosić?
Adam - 2011-09-08, 13:41

No przecież podał mu już:D
- Ta? ale nie wiem czy to powód do dumy. Mi zawsze odejmują i się z tego cieszę-rzucił.

Szpyra - 2011-09-08, 13:44

- Odejmują? To na ile lat niby wyglądasz? 14? -zaśmiał się ,ale nie wrócił do swojego stolika. Gadał z nim. -Chyba jesteś nowy,co?
Adam - 2011-09-08, 13:47

-Nie wiem, ja zawsze mówię, że mam osiemnaście, ale w rzeczywistości mam cztery lata więcej-wyjaśnił.
-A bywasz tu często?-zapytał.- Dziś pierwszy dzień.

Szpyra - 2011-09-08, 13:49

- Można powiedzieć ,że dość często. -rzucił. -O, to powodzenia w nowej pracy.
Adam - 2011-09-08, 13:53

-Yhy, więc skoro tak to jeszcze na mnie wpadniesz zapewne-powiedział.
-Ładnie to tak zostawiać dziewczynę? Jeszcze ktoś inny ci ją zarwie- zerknął w stronę stolika, przy którym siedziała.

Matt - 2011-09-08, 13:53

Cappie siedział tam i w milczeniu popijał swoje piwo.
Szpyra - 2011-09-08, 13:54

- To nie moja dziewczyna ,ale koleżanka. Jestem gejem. -rzucił i po raz kolejny wzruszył ramionami.
Adam - 2011-09-08, 13:56

- To nic nie zmienia-stwierdził, zerkając teraz na kolesia, który się jakby zawiesił. Lekko puknął go w ramię.
- Nie ta to inna, nie zamartwiaj się- zaczynał już się bawić w dobrego barmana-psychologa.

Matt - 2011-09-08, 14:00

Dopijając swoje piwo Cappie uznał, że natężenie homoseksualistów w Toronto jest znacznie większe niż w jakimkolwiek innym miejscu na świecie. Ot takie przemyślenia miał przysłuchując się ich rozmowie.
Szpyra - 2011-09-08, 14:00

Spojrzał na chłopaka obok a później znowu na barmana. -Ty za to pilnuj swojego chłopaka ,bo ktoś Ci go zwinie. -zaśmiał się i wrócił do koleżanki.
Adam - 2011-09-08, 14:02

Teraz Adam już nie wiedział o co biega, jeden nie reagował, gdy do niego mówił, drugi mówił albo do niego, albo do tamtego, dokładnie nie wiedział. Wzruszył ramionami i wrócił do wycierania blatu.
Matt - 2011-09-08, 14:09

Dobrze, że Cappie dopił już swoje piwo gdyż nie miał czym się zakrztusić. Posłał Gabrielowi pytające spojrzenie za którym skrywał niewielkie oburzenie.
Szpyra - 2011-09-08, 14:09

On odchodząc spojrzał na cappiego i wysłał mu buziaka xd
Adam - 2011-09-08, 14:10

-Może was zostawię hm?-zapytał, patrząc na jednego i drugiego, a po chwili lekko się zaśmiał.
- Jeszcze piwo?-zapytał po chwili C.

Matt - 2011-09-08, 14:15

Gdy tamten posłał mu buziaka Cappie na serio już zaczął się zastanawiać czy nikt nie przyczepił mu do pleców karteczki wyrażającej chęć chłopaka do pewnych... rzeczy. Z zamyślenia wyrwał go głos barmana.
-Nie nie, dzięki.- potrząsnął głową.

Szpyra - 2011-09-08, 14:18

A Gabriel co jakiś czas na nich spoglądał.
Adam - 2011-09-08, 14:21

Adam już się nie odzywał, tylko obsługiwał klientów, bo jacyś się pojawiali co chwilę i zerkał to na jednego, to na drugiego, zastanawiając się o co tak na prawdę chodzi. Podejrzewał, że może ci chłopcy się znają.
Matt - 2011-09-08, 14:26

Szybkim i zwinnym ruchem ręki sprawdził czy na pewno nie ma nic na plecach, dskretnie powąchał kołnierzyk swojej koszulki i westchnął. Pewne słowa cisnęły mu się na usta jednak Cappie stłumił je w zarodku i poprosił barmana o sok pomarańczowy.
-Byle nie jabłkowy.- przestrzegł jakby ten chciał go otruć czy coś.

Adam - 2011-09-08, 14:29

-A jest taki dobry z antonówki- rzucił do niego i podał mu sok ze świeżych pomarańczy.
- Uczulenie na jabłka?-zapytał, on nie mógł jeść truskawek, więc inni może jabłek na przykład.

Szpyra - 2011-09-08, 14:29

Gabriel w końcu wypił swojego drinka i ruszył po następnego. Oczywiście zatrzymał się przy barze. -Mogę prosić jeszcze raz to samo?
Matt - 2011-09-08, 14:30

-Uraz z dzieciństwa.- odparł niezbyt wylewnie.
Adam - 2011-09-08, 14:33

Gabrielowi podał jeszcze raz to samo.
-Aha, nie wnikam. Chyba, że chcesz o tym pogadać-uśmiechnął się.

Szpyra - 2011-09-08, 14:35

Wziął swoje i poszedł.
Matt - 2011-09-08, 14:39

-Mój psycholog uciekł za granicę po kilku sesjach ze mną, to zupełnie niepotrzebne.- zaśmiał się pod nosem.
Adam - 2011-09-08, 14:41

-Współczuje mu. I już nic nie mówię, nie chcę potem być zmuszony do ucieczki-zaśmiał się i wziął sobie drugą buteleczkę pepsi.
- Znacie się z owym Gabrielem?-zapytał, a imię znał, bo widział na dowodziku.

Matt - 2011-09-08, 14:43

Zerknął przez ramię na wspomnianego chłopaka po czym znowu spojrzał na kelnera.
-Nie znam typa.- przyznał zgodnie z prawdą- W ogóle o co mu chodziło?

Adam - 2011-09-08, 14:46

-Myślałem, że ty mi powiesz. Ja jestem tu pierwszy dzień, nie mam pojęcia o co mu chodziło. Może się do ciebie przystawiał hm?-uśmiechnął się.
Matt - 2011-09-08, 14:50

Cappie westchnął nieco głośniej niż możnaby to uznać za stosowne.
-Taa...

TAMTO - 2011-09-08, 14:54

Javier skończył swoją pracę dość wcześnie, więc poszedł do D. Chyba rzeczywiście nie miał co robić w swoim życiu skoro polegało ono tylko na tańcu i piciu. Podszedł do baru i zauważył jakiegoś nowego barmana, który w dodatku był zajęty rozmową, więc czekał postukując palcami o blat żeby pokazać lekkie zniecierpliwienie.
Adam - 2011-09-08, 14:55

- Czyżby nie pierwszy raz?-napił się, uważnie mu się przyglądając. A gdy dostrzegł klienta oczywiście się nim zajął.
-Co podać?

Matt - 2011-09-08, 14:58

-Nie chodzi, że ogólnie ale... Kanadyjczycy to bardzo uczuciowi ludzie.- przyznał przytakując sobie głową, w końcu to by wiele wyjaśniało.
TAMTO - 2011-09-08, 15:04

-Sam nie wiem. -zmarszczył czoło. -Może coś polecisz? -oparł się łokciami o blat i rozglądnął się na boki. Wyglądał trochę na osobę której można było wcisnąć mleko z sokiem.
Adam - 2011-09-08, 15:08

-Tak wiem, sam nim jestem-odparł jeszcze chłopakowi, a potem zerknął na półki barowe.
-Hmm... zależy co preferujesz, piwo, albo coś mocniejszego, albo nie mocniejszego, tylko soczek jak kolega obok?- zaproponował, kładąc przed nim karę drinków, z polecanymi na pierwszej stronie.

Szpyra - 2011-09-08, 15:10

Gabriel przyszedł do baru oddać szklanki i uniósł brew widząc same soczki. -Wy tylko to pijecie?
Matt - 2011-09-08, 15:11

Cappie zaprezentował swój soczek Javierowi jakby ten poprosił o odsłonięcie bramki numer dwa.
-Ej, ja cię znam. Jesteś znajomym Robba.- zauważył po chwili.

TAMTO - 2011-09-08, 15:18

Zadumał się.
-Wolę zdecydowanie coś mocniejszego. -powiedział. Chciał tylko sprawdzić gust nowego barmana, a ten pokazał mu kartę... -O, a skąd Ty mnie możesz znać? -zapytał po uprzednim odwróceniu się w stronę chłopaka. Widocznie nie zapamiętał jego twarzy.

Adam - 2011-09-08, 15:21

Adaś doradzać nie lubił, ale skoro klient był uparty to mógł coś tam polecić.
-Trójka i szóstka z tej karty. Chociaż ja tam piję czystą-rzucił i zerknął na Gabriela.
-Podać coś jeszcze?-zapytał.

Szpyra - 2011-09-08, 15:22

- Nie, zmywamy się. Do zobaczenia. -uśmiechnął się i wyszedł.
Matt - 2011-09-08, 15:24

-Wpadłem na was - 'wpadłem' to dobre słowo - wpadłem na was w supermarkecie.- odparł starając sobie przypomnieć imię chłopaka ale chyba nie zostali sobie przedstawieni.
TAMTO - 2011-09-08, 15:30

[color=gry]-W sumie dobry pomysł. Daj kieliszeczek czystej na początek. -powiedział do barmana. -A to Ty... bawiłeś się wtedy w kręgle. -zaśmiał się.[/color]
Adam - 2011-09-08, 15:31

Podał i polał.
- Dla ciebie tez?-zapytał drugiego, bo picie samemu było dziwne jak dla niego xd

Matt - 2011-09-08, 15:34

-Nie, ja i tak muszę już spadać.- odpowiedział barmanowi wstając po czym zwrócił się do chłopaka siedzącego obok- Dla niektórych zabawa, dla niektórych całe życie.- rzucił z takim mistycyzmem w głosie, że aż kąciki jego ust mimowolnie się uniosły.
TAMTO - 2011-09-08, 15:41

-Mówisz o swych kręglach, chłopaczku? -podniósł brew i kiwnął głową żeby już szedł ;)
Adam - 2011-09-08, 15:42

Adam roześmiał się, słysząc ich rozmowę, ale po chwili pojawił się jakiś klient, którego obsłużył. Potem znowu miał wolną chwilę, więc zajadał orzeszki.
Matt - 2011-09-08, 15:45

-O wjeżdzaniu sklepowym wózkiem w różnego typu konstrukcje wykonane z puszek.- odparł z uśmiechem- Do zobaczenia.- machnął w stronę obu chłopaków po czym się zmył.
TAMTO - 2011-09-08, 15:48

Wykonał tylko gest ręką na pożegnanie.
-Więc od kiedy tu pracujesz?

Adam - 2011-09-08, 15:50

Machnął chłopakowi i oparł się o bar, trzymając w dłoni puszkę z orzeszkami, którą po chwili przesunął w stronę chłopaka, bo świnią nie będzie przecież.
- To mój pierwszy dzień. mam nadzieję, że nie ostatni-odparł.
- Często tu bywasz?

TAMTO - 2011-09-08, 16:06

Poczęstował się.
-Jestem tu prawie codziennie. -stwierdził. -Więc niestety będziesz mnie często widywał.

Adam - 2011-09-08, 16:10

- Niestety? Aż tak źle będzie?-zapytał, lekko się uśmiechając przy tym. - Ale chyba nie mieszkasz tu od zawsze, hm?- jego akcent bynajmniej na to nie wskazywał.
TAMTO - 2011-09-08, 16:16

-No chyba, że lubisz wybrednych klientów... -dalej trzymał swój kieliszek w ręku, nawet chyba o nim zapomniał. -Masz rację, jakieś 14 lat temu... -zastanowił się chwilę. -Tak myślę, że to było 14. W każdym razie, jestem z Argentyny. -wytłumaczył.
Szpyra - 2011-09-08, 16:17

W barze pojawiła się także Frey. - Podwójną wódkę z colą , bez coli poproszę.
Adam - 2011-09-08, 16:18

- Zobaczymy jak będzie- uśmiechnął się do niego i dziwnie spojrzał na laskę.
- Że co?- na jego twarzy pojawił się uśmiech i zaczął się zastanawiać, czy to taki dzień, że spotyka dziwne osoby, czy tu będzie tak zawsze.

TAMTO - 2011-09-08, 16:21

Zaśmiał się w duchu słysząc prośbę dziewczyny.
-Hah, ten swój pierwszy dzień będziesz długo wspominać, stary ;)

Szpyra - 2011-09-08, 16:23

- Innymi słowy, czystą. -dodała ze sztucznym uśmiechem.
Adam - 2011-09-08, 16:24

- Zapewne będę-rzucił do chłopaka i polał dziewczynie.
- Jakby nie można było normalnie powiedzieć- pokręcił głową.
-Więc wypijcie za mnie, żebyście mnie za szybko nie wykończyli- poprosił, a sam napił się pepsi.

Szpyra - 2011-09-08, 16:26

- Chciałam dać Ci do myślenia ,ale widzę ,że to Cię przerosło. -dodała i w mgnieniu oka opróżniła kieliszek. -Jeszcze raz.
TAMTO - 2011-09-08, 16:30

Spojrzał na dziewczynę. Nie znał jej, ale zawsze może się z nią napić. Lepsze to niż samemu.
-To co? -zapytał z podniesioną brwią, unosząc już kieliszek w górę.

Adam - 2011-09-08, 16:32

Polał znowu, bo laska widać szybka była.
-Pijcie, pijcie. Do dna butelki jeszcze daleko.

Szpyra - 2011-09-08, 16:35

Uśmiechnęła się i tak samo szybko wypiła alkohol. -Jeszcze jeden?
TAMTO - 2011-09-08, 16:40

-Szybka jest! -szepnął do barmana żartobliwie. On jeszcze nie zdążył wypić pierwszego, ale właśnie to zrobił. Chyba to nie był jego dobry dzień :D
Adam - 2011-09-08, 16:42

Polał im znowu, trochę zmartwiony, że sam się napić póki co nie może.
- Zły dzień?-zapytał dziewczynę, a potem zerknął na chłopaka.
- Laska cię prześcignęła, niedobrze...

Szpyra - 2011-09-08, 16:44

- Zły dzień? Nie ,ale dzień spędzony w szkole ,więc jest okazja aby się napić. -wytłumaczyła spoglądając na obu chłopaków.
TAMTO - 2011-09-08, 17:02

-No, niedobrze, ale ścigał się nie będę. Idę na parkiet. Będę pewnie później. -kiwnął do nich i poszedł sięzabawić.

/sorry, zapomniałęm o drpg :DD

Szpyra - 2011-09-08, 17:05

Laska poszło a szybko pojawił się Gabriel. -Cześć, nie widziałeś tu mojego telefonu?
Adam - 2011-09-08, 17:07

Nieładnie Maczek;d
-Okej, na razie-rzucił, a gdy został sam sprzątnął kieliszki i zajął się orzeszkami. Potem pojawił się Gabriel.
-Ee nie, nie pilnuje telefonów-powiedział.
Ale żonglujesz postaciami xD

Szpyra - 2011-09-08, 19:44

- Eh, nie mogę znaleźć. Myślałem ,że może zostawiłem go tutaj.
Adam - 2011-09-08, 19:45

-widocznie nie, może ktoś już się nim zaopiekował? PAtrzyłeś przy stoliku?-zapytal.
Szpyra - 2011-09-08, 19:55

- Tak, patrzyłem. -westchnął i przejechał dłonią po twarzy. -Miałem tam bardzo poufne wiadomości.
Adam - 2011-09-08, 19:57

- Na pewno zostawiłeś go tutaj?-zapytał.
- Przed wyjściem rozejrzę się, ale jeśli byś go gdzieś położył, to raczej już go tam nie będzie..

Szpyra - 2011-09-08, 19:57

- Kurwa. -syknął po raz kolejny. - No kurwa po prostu nie wierze.
Adam - 2011-09-08, 19:59

Wzruszył ramionami, miał klientów więc zaczął ich obsługiwać.
Szpyra - 2011-09-08, 20:01

Spojrzał na niego i wrócił do stolika aby poszukać tego telefonu.
Adam - 2011-09-08, 20:02

Nadal obsługiwał ludzi, zerkając dyskretnie pod ladę, gdzie znajdował się telefon chłopaka.
Szpyra - 2011-09-08, 20:04

A on co chwile kurwił i wzdychał bo nie mógł znaleźć tego telefonu. Kiedy kolejka się skończyła znowu podszedł do Adama.
Adam - 2011-09-08, 20:06

-Podać coś?-zapytał Gabriela, jak gdyby nigdy nic. Powoli miał już dość tego dnia, ale do rana było jeszcze daleko.
Szpyra - 2011-09-08, 20:06

- Tak, telefon. -syknął, usiadł i się załamał. xd
Adam - 2011-09-08, 20:08

-Telefon trzyma się przy tyłku, jak położyłeś gdzieś, to powinieneś mieć do siebie teraz żal- stwierdził i napił się pepsi. Kolesia miał już powoli dośc.
Szpyra - 2011-09-08, 20:13

- Jakbym chciał czegoś w tylu nauczki to zadzwoniłbym do mamy. -uśmiechnął się sztucznie i wywrócił oczami.
Adam - 2011-09-08, 20:15

-Myślisz, że ktoś pożyczyłby ci telefonu, by zadzwonić?-zaśmiał się, podał komuś tam piwo jeszcze, a potem zerknął na chłopaka.
Szpyra - 2011-09-08, 20:16

Pokazał mu środkowy palec,o. xd
Adam - 2011-09-08, 20:20

- Nieładnie-roześmiał się i znowu musiał komuś podać piwo, czy tam zrobić jakiegoś drinka. - Zgubiłeś koleżankę?
Szpyra - 2011-09-08, 20:21

- Jest w domu. -rzucił. -A co? Zainteresowany nią?
Adam - 2011-09-08, 20:23

- Nawet jej dobrze nie widziałem, więc... nie, raczej nie-odparł.
- Czemu pytasz? Ona zainteresowana?

Szpyra - 2011-09-08, 20:27

- Może jest. -uśmiechnął się pokazując mu język.
Adam - 2011-09-08, 20:28

-Spoko, niech przyjdzie więc sama, a nie wysyła kogoś, kto jeszcze gubi telefony-uśmiechnął się ładnie, a potem znowu miał klientów.
Szpyra - 2011-09-08, 20:30

Wywrócił oczami ,ale nie znalazł ,więc pożegnał się i poszedł.
Adam - 2011-09-08, 20:30

Machnął mu tylko i zajmował się klientami.
TAMTO - 2011-09-08, 22:05

Javier się wytańczył i wyszedł z klubu, i nawet nie był zbyt pijany!
wiedziem - 2011-10-10, 16:39

Na scenie w klubie pojawiła się młoda dziewczyna ubrana w czerń. Zaczęła śpiewać "Aerosmith- Dream on". Miała nadzieję, że publiczności się spodoba :)
Adam - 2011-10-12, 16:36

Stał za barem i obsługiwał klientów, a co jakiś czas popijał piwko.
wiedziem - 2011-10-12, 16:38

-Kieliszek tequili poproszę- czarnowłosa uśmiechnęła się do barmana.
Matt - 2011-10-12, 16:40

Josh ostatnio nadużywał alkoholu zatem od poniedziałku wprowadził sobie 'tydzień trzeźwości'. Jednak nie mogąc wysiedzieć cały tydzień zdala od miejsc w których serwują dobre rzeczy, wpadł z grupką przyjaciół do Rock by D i podczas gdy tamci zamówili sobie napoje procentowe, Joshua poprosił o:
-Sok pomarańczowy.

wiedziem - 2011-10-12, 16:45

Diana obserwowała grupki przyjaciół, którzy przychodzili do baru. Przyzwyczaiła się do swojej samotności, aczkolwiek dziś miała niezidentyfikowaną potrzebę zapoznania się z kimś. Żeby to zrobić musiała jeszcze wypić...
Adam - 2011-10-12, 16:45

Z uśmiechem na twarzy podał dziewczynie to, o co prosiła, a gdy podawał sok, już tak się nie uśmiechał, był nieco zdziwiony, bo kupowanie w klubie soku, to lekkie marnotrawstwo kasy w sumie. Jednak po chwili pojawiła się znowu kolejka ludzi, których musiał obsłużyć, gdy to zrobił, znowu nadeszła chwila odpoczynku, więc zerknął na laskę i kolesia, którzy siedzieli przy barze w samotności.
-Zapijanie smutków to kiepski pomysł-zerknął na dziewczynę, a potem na chłopka.
- Sokiem szczególnie.

wiedziem - 2011-10-12, 16:48

Spojrzała na barmana. Była już wystarczająco podpita, żeby móc odpowiedzieć bez ataku nieśmiałości, szczególnie, że miała wyjątkowo słabą głowę.
-Nie, smutki nie. To raczej ustalanie życiowej drogi bez zahamowań...- uśmiechnęła się

Matt - 2011-10-12, 16:53

-Bez komentarza.- odparł niezbyt rozbawiony Josh i napił się soku.
Adam - 2011-10-12, 16:55

-Noo, ciekawe, chociaż filozoficzne teksty nie są moją mocną stroną-uśmiechnął się i potem zerknął w stronę chłopaka.
- Zdecydowanie zły dzień koleś.

wiedziem - 2011-10-12, 16:57

-Moją też nie - zaśmiała się. Chyba potrzebowała pogadać z kimś, kto nie jest jej osiemdziesięcioletnią współlokatorką. Wyciągnęła dłoń do barmana - Diana, miło mi
Matt - 2011-10-12, 17:02

-Powinieneś robić w psychologii.- przyznał ironicznie, spoglądając to na chłopaka to na dziewczynę siedzącą obok znad swojej szklanki bezalkoholowego soku pomarańczowego 100% z pięciu kilogramów pomarańczy, bez cukru, konserwantów bla bla bla.
-Macie to coś do jedzenia? Jakieś menu?- burknął w stronę kelnera bo odwyk zdecydowanie źle na niego działał.

wiedziem - 2011-10-12, 17:05

-A może po prostu się napijesz i poprawisz sobie humor, hm? - czarnowłosa wyciągnęła dłoń i w jego stronę- Diana. Chyba że właśnie rzuciła Cię dziewczyna, albo zupełnie inne czynniki wpłynęły na twój nastrój. Nie krępuj się, dziś nie mam oporu przed rozmową z ludźmi...
Adam - 2011-10-12, 17:07

Adam często rozmawiał z ludźmi, więc mu to nie przeszkadzało.
-Adam- podał jej dłoń, a potem oparł się o blat i spojrzał na chłopaka.
- ta, też tak myślę, z resztą po części nim jestem, tylko mi a to niestety nie płacą-stwierdził.
-Do jedzenia? Chipsy, paluszki, batony-wyjaśnił. To nie była restauracja w końcu.

Matt - 2011-10-12, 17:13

Leniwie przesunął wzrok na Dianę racząc ją swoim skrzywionym wyrazem twarzy oraz trudnym charakterem.
-Wyglądam na kogoś kto przesiaduje w barach by zwierzać się zupełnie obcym ludziom gnijąc w swojej beznadziejności? Tak też myślałem.- burknął lekceważąc jej przyjazny gest i ponownie zwrócił się do barmana nie bawiąc się tam w żadne kurtuazje.
-Chipsy. Paprykowe.

wiedziem - 2011-10-12, 17:16

-Cóż, zawsze można spróbować - nie przestała się uśmiechać. Nigdy nie przestawała- Można tu u was zaśpiewać? - zwróciła się do Adama
Adam - 2011-10-12, 17:18

Adam nie wtrącał się do ich wymiany zdań, a chipsy oczywiście podał chłopakowi.
-Walnij jakąś pięćdziesiątkę i będzie lepiej- poradził mu jeszcze
- Śpiewać? Wieczory karaoke są w piątki-wyjaśnił.

wiedziem - 2011-10-12, 17:21

-Ja o występie innego rodzaju mówię. Pracy szukam - uśmiechnęła się i odwróciła do nachmurzonego chłopaka - Adam ma rację, serio...
Matt - 2011-10-12, 17:24

Josh przewrócił oczami.
-Czy można tu u was zamówić trochę CISZY?!- wkurwił się : D

Adam - 2011-10-12, 17:25

-Aaa, nie orientuje się, ja tu tylko pracuje, musisz pogadać z szefem-poradził jej.
- Cisza w klubie? Dziwne by to było. Nie rozumiem twojego oburzenia- wzruszył ramionami i podał komuś piwo, a komuś przyrządził drinka.

wiedziem - 2011-10-12, 17:30

Diana spojrzała chłopakowi w oczy:
-Gdybyś pragnął ciszy, już dawno by Cię tu nie było, czy tak? Ale jednak siedzisz, więc próba wyciągnięcia z Ciebie jakiejś rozmowy nie przeszkadza Ci az tak. Chyba że nie mam racji i zaraz sobie pójdziesz, chociaż przyznam szczerze, że trochę bym żałowała, że nie zszedł Ci grymas z twarzy... - odwróciła się do Adama- A mógłbyś mi dać jego namiary? Muszę w końcu zacząć jakoś zarabiać, a prostytutką nie zostanę- śmiała się, humor bardzo jej się poprawił.

Matt - 2011-10-12, 17:36

-Wnikliwa psychoanaliza dziewczyno z baru.- przyznał nieco ironicznie słysząc co ma o nim do powiedzenia- Przyszedłem ze znajomymi...- przesunął wzrokiem po sali wyszukując swoich kompanów-... piją.- dokończył otwierając swoją paczkę chipsów.
-Interesująca propozycja drogi barmanie, zapewne skorzystam.

Adam - 2011-10-12, 17:39

-Nie wiem, czy mogę podawać numer telefonu do szefa- lekko się uśmiechnął.
- On powinien z resztą się tu pojawić, ale nie wiem dokładnie kiedy- dodał, a chłopaka już zignorował. Zaczynał go wkurzał, a wtedy Adam przestawał być oazą spokoju, więc wolał się nie odzywać póki co.

wiedziem - 2011-10-12, 17:45

-Poczekam- odparła i po chwili dodała- i mam nadzieję, że w końcu mi się uda, bo nie długo nie będę mogła się tak bezkarnie bawić.
Spojrzała na znajomych chłopaka z baru. Faktycznie pili, jak praktycznie wszyscy w pubie
-cóż... czasami taka analiza jest przydatna... Masz jakieś imię?

Matt - 2011-10-12, 17:51

-Jak każdy.- burknął w odpowiedzi nawet nie patrząc na dziewczynę. Dalej jadł te swoje chipsy i nawet ich nie poczęstował, cham :C
Adam - 2011-10-12, 17:54

-Ok-odparł jej i pracował dalej, a gdy znowu miał chwilę przerwy, bo nikt nic nie zamawiał akurat. Obserwował jedynie ową dwójkę, gotów interweniować w gazie gdy zaczną się bić xd
wiedziem - 2011-10-12, 17:56

-Hmm... więc nazwę Cię "Chłopak z imieniem", skoro nie chcesz się przedstawić. Lubisz nosić krawaty? - zapytała patrząc się na niego uważnie i uśmiechając się pod nosem
Matt - 2011-10-12, 18:04

-A ja ciebie 'Oskarżona' jeśli nie przestaniesz roztaczać wokół siebie tęczy.- odparował po czym spuścił wzrok na krawat który akurat miał na szyi. Przyklepał go.
-Taka ciekawość bywa niezdrowa.

Adam - 2011-10-12, 18:06

Lekko się roześmiał i pokręcił głową.
- Nie pobijcie się tu zaraz-powiedział, uśmiechając się do nich, ale po chwili musiał przygotować drink, więc na tym się skupił.

wiedziem - 2011-10-12, 18:10

-To nie ciekawość, to właśnie psychoanaliza, jesteś zamknięty i zaciśnięty, może nawet skrępowany, tak jak krawat. A ty Adam, lubisz nosić krawaty? - zapytała barmana, gdy już oddał komuś drinka
Matt - 2011-10-12, 18:15

-... to McQueen.- dojebał zbity z tropu xD
wiedziem - 2011-10-12, 18:17

-Może być i nawet...eeee... jak on tam? Armani...? - zaśmiała się z własnej niewiedzy i poprawiła krawat na szyi chłopaka.
Adam - 2011-10-12, 18:21

- Nie, nie lubię- odparł.
- To ostateczność- wyjaśnił i dalej się nudził, w zasadzie ogarniał bar, jakieś porządki zawsze były wskazane.

wiedziem - 2011-10-12, 18:24

-I prawidłowo. Według mnie krawat to tylko do opery, albo teatru... no ewentualnie biuro. Że wy faceci się w tym nie dusicie... - popatrzyła na "Chłopaka bez imienia" z szaleńczym błyskiem w oku
Matt - 2011-10-12, 18:31

-Tak, Armani...- odparł niezbyt chętnie aczkolwiek nieco... zaintrygowany?- Prezencja jest bardzo ważna.- zaprotestował wręcz i poprawił swój krawacik po poprawinach Diany- W takim już żyjemy świecie.
Adam - 2011-10-12, 18:32

-Ja robię tak by było wygodnie a nie by wyglądać dobrze dla innych-stwierdził.
- Ale skoro wolisz wyglądać dobrze na pokaz to spoko- napił się pepsi.

wiedziem - 2011-10-12, 18:35

Diana spojrzała na swoją morską tunikę przepasaną w talii grubym czarnym paskiem.
-Hmm, w sumie nie jest źle, więc nie będę się przejmować- uśmiechneła się- ale masz rację, prezencja jest ważna. Jednak nie uważam, żeby były mi potrzebne informacje o projektantach, kupuję to, co mi się spodoba i nie obchodzi mnie gdzie. To źle?

Matt - 2011-10-12, 18:42

Cóż za zmyślna metafora. Joshua właśnie przyrównał swoje własne życie do mody i w symie nie wiele się pomylił, podobieństwo było zbyt wyraźne by nazwać je przypadkowym, czasami zaczynał się zastanawiać kim by był gdyby urodził się w normalnej rodzinie...
-Pieprzycie od rzeczy.- bruknął pod nosem i wstał z miejca.

Adam - 2011-10-12, 18:46

-Wychodzisz? Wybacz nie chciałem cię urazić- powiedział i po chwili się roześmiał.
- To miejsce publiczne i każdy może mówić co chce i ciszy tu nie będzie więc może pomyliłeś miejsca, nie wiem-zajął się wycieraniem baru.

wiedziem - 2011-10-12, 18:48

-Chociaż w sumie Ci jacyś tam projektanci wybrali kiedyś dla nas te ubrania, które aktualnie nosimy, i które wydają nam się mocno od mody odstępujące- Diana oparła brodę na dłoni- no i wygodne...
Matt - 2011-10-12, 18:54

-Och nie, nie uraziłeś mnie po prostu nie chcę zarazić się tężcem wśród plebsu, kto wie czy i w środkach czystości tak sobie nie przebieracie.- burknął jako, że był młody, gniewny i trzeźwy.
Adam - 2011-10-12, 18:56

Popatrzył chwilę na niego i wzruszył ramionami.
- Zdecydowanie powinieneś się napić- stwierdził z lekkim uśmiechem i potem, gdy ustawiła się kolejka zaczął obsługiwać ludzi.

wiedziem - 2011-10-12, 18:57

-Hej, panowie, spokojnie! Nikt tu nie jest lepszy od nikogo, ani nie ma tu plebsu! Nie pobijcie się! i spokojnie, zawsze można zmienić temat, szczególnie, że niektórzy mają trudny charakter... - zaśmiała się w duchu obserwując nowych znajomych
Szpyra - 2011-10-12, 19:08

Gabriel także pojawił się w klubie aby oblać fakt iż wrócił do Seby. Stanął tuż przy barze. -Wódkę z colą poproszę.
Adam - 2011-10-12, 19:12

Podał klientowi co co tamten chciał i znowu wycierał blat.
-Ja nie zamierzam się bić, spokojnie- uśmiechnął się do dziewczyny.

wiedziem - 2011-10-12, 19:14

-Cieszę się- uśmiechnęła się promiennie nachylając nad barem- mogę Ci pomóc?
Matt - 2011-10-12, 19:14

-Jaaasne... zupełnie jakbym słyszał brzydkich ludzi twierdzących, że charakter jest najważniejszy.- podsumował ich.
Szpyra - 2011-10-12, 19:17

Chłopak wziął łyka i spojrzał na Josh'a z uśmiechem. -Cześć. -dodał ,ale także spojrzał na barmana. -Dawno Cię tu nie widziałem.
wiedziem - 2011-10-12, 19:18

-Mój kochany chłopcze bez imienia, to nie chodzi o to, że charakter się liczy, bo to jedna wielka bujda - uśmiechnęła się- uwielbiam dobrze ubranych ludzi, ale tylko wtedy, gdy oni sami docenią to, że wyglądają pięknie i bez tego... Poza tym, chyba nie sądzisz, ze jestem brzydka?!- udała, że jest wielce oburzona jego slowami, ale jej oczy wyrażały jak bardzo śmieszy ją ta sytuacja.
Adam - 2011-10-12, 19:20

- Pomóc za barem? Nie, niemożna- odparł i zerknął na przybyłego kolesia.
- Twój problem, że nie widziałeś, nie spędzam tu 24/24-uśmiechnął się i obsługiwał dalej.

wiedziem - 2011-10-12, 19:21

-szkoda - udała, że się smuci i również spojrzała na nową osobę przy barze. Przechyliła ciekawie głowę- Adaś, możesz mi dać jeszcze jeden kieliszek tequili?
Szpyra - 2011-10-12, 19:26

Wywrócił oczami słysząc komentarz chłopaka. Troszkę zimny no ,ale ok.
Matt - 2011-10-12, 19:29

-Mogę się tu nawet rozebrać.- oznajmił pewny siebie- Poza tym jestem zmuszony uciąć tę rozmowę gdyż zmierza ona w złym kierunku.- nie miał zamiaru już z nimi na ten temat dyskutować.
Adam - 2011-10-12, 19:31

Adam już nie rozmawiał z tamtym kolegą, chociaż nie miał żadnych złych zamiarów. Podał dziewczynie jeszcze raz to samo i potem mógł troszkę odpocząć. Przyglądał się tylko tej trójce.
Szpyra - 2011-10-12, 19:34

Gabriel kiedy opróżnił pół swojej szklanki wyjął fajki i jedną odpalił,o... co jakiś czas też przyglądał się Adamowi.
wiedziem - 2011-10-12, 19:35

-A rozbieraj, rozbieraj - zaśmiała się- zamierzasz sobie pójść? Nie będę zatrzymywać...- wypiła tequile zagryzając ją kawałkiem cytryny. Skrzywiła się delikatnie- Kiedy przyjdzie ten właściciel?- zapytała Adama
Matt - 2011-10-12, 19:36

Wkurzony Josh obrócił się na pięcie bez słowa i wyszedł, w pomieszczeniu znowu zapanowała temperatura dodatnia : D
Adam - 2011-10-12, 19:39

-Nie powinienem tu pracować, odstraszam klientów- lekko się zaśmiał.
- Nie mam pojęcia, czasem nie przychodzi, nie musi w sumie- powiedział, a Gabrielowi podsunął popiołkę.

Szpyra - 2011-10-12, 19:40

- Podziękował. -uśmiechnął się. -Gabriel. -dziewczynie podał rękę, Adamowi nie bo był przekonany ,że się znają.
wiedziem - 2011-10-12, 19:47

Diana spojrzała się na chłopaka, który się jej przedstawił. Nie miała już oporów przed czynnością przedstawiania się, nawiązywania nowych znajomości i procesów z tym związanych. Była po prostu wstawiona
-Diana, miło mi- uśmiechnęła się. Przy okazji uśmiechnęła się do Adama:
-No co ty gadasz?! Jakie odstraszam klientów?!

Adam - 2011-10-12, 19:49

-No koleś uciekł, więc odstraszam chyba- stwierdził i komuś podał piwo, komuś sok, komuś drinka czy coś. Sam sobie nalał piwo, bo jedno to mógł machnąć.
Matt - 2011-10-12, 19:52

Cappie i chłopaki z zespołu Winnie-the-Douche weszli do klubu od razu kierując się w stronę baru, cała piątka zamówiła kolejkę tequilli gold, tak na rozgrzewkę przed występem.
Szpyra - 2011-10-12, 19:53

-O, fajna kapela. - Gabriel odwrócił się do nich przodem i zmierzył każdego z osobna.
wiedziem - 2011-10-12, 19:53

-Przesadzasz- mruknęła.
-Gabriel, a Ciebie co sprowadza do baru?- zaśmiała się przypominając sobie sytuację z Chłopcem bez imienia

Adam - 2011-10-12, 19:57

Adaś podał chłopakom co trzeba, witając się z nimi, bo pewnie trochę się znali. Sam chciałby już skończyć zmianę, no ale niestety miał dziś pracować do końca.
Matt - 2011-10-12, 19:59

Rozbrykani muzycy sprawnie wychylili kieliszki robiąc przy tym niemałe zamieszanie, w klubie od razu zrobiło się jakoś głośniej i weselej.
-Jak nastroje?- spytał Cappie rozglądając się po ludziach zebranych przy barze.

wiedziem - 2011-10-12, 20:01

-Pozytywnie - Diana uśmiechnęła się do chłopaków z zespołu
Szpyra - 2011-10-12, 20:15

- Zajebiście. -mruknął spoglądając na Cappiego a do Adama przysunął pustą szklankę. -Jeszcze raz to samo.
Adam - 2011-10-12, 20:16

Adaś podał mu jeszcze raz i nawet lekko się uśmiechnął.
-No to czekamy na fajny show, bo zrobiło się dość sztywno-rzucił.

wiedziem - 2011-10-12, 20:20

-Chłopaki, nie szukacie jakiejś wokalistki może? - Di przyglądała się zespołowi. Westchnęła.
-Adaś, słońce, poproszę piwo z sokiem. Raz to świństwo wypić mogę - zaśmiała się. Nie lubiła piwa, ale ogarnęła ją jakaś wyjątkowa ochota.
-Gabriel, uśmiechnij się- dodała.

Szpyra - 2011-10-12, 20:33

Spojrzał na Adama. -Pomóc Ci w tym?
Adam - 2011-10-12, 20:35

-W czym? Za barem nie, chłopaki pomogą robiąc show-uśmiechnął się. Koleżance podał piwo oczywiście, na koszt firmy:d
wiedziem - 2011-10-12, 20:37

-A dziękuję, dziękuję - uśmiechnęła się słodko i zakręciła dookoła własnej osi na stołku barowym- to taki taniec radości, jako iż do prawdziwego tańca się nie palę. Jestem totalną fajtłapą- zaśmiała się
Matt - 2011-10-12, 20:40

-No to świetnie, to już połowa sukcesu.- ucieszył się Cappie po czym jego wzrok skupił się na Dianie- Wokalistki?- zdziwił się i rozejrzał po kolegach.
wiedziem - 2011-10-12, 20:42

-No wokalistki... pracy szukam - skrzywiła się lekko- skończyłam szkołę muzyczną na wydziale wokalnym i poza tym nic więcej nie potrafię - uśmiechnęła się od ucha do ucha
Adam - 2011-10-12, 20:52

Przysłuchiwał się rozmowie, ale nie zamierzał się wtrącać. Chłopaki mogli zrobić jak chcą, chociaż element estetyczny w postaci kobiety byłby fajny xd
Matt - 2011-10-12, 20:59

-Szkoła muzyczna?- powtórzył za nią jeden z chłopaków i 'muzycy' znowu spojrzeli po sobie. Żaden z nich nie miał chociażby w połowie takiego wykształcenia co Diana.
-Za nikim się nie rozglądaliśmy.- Cappie był pierwszym który przełamał ciszę wśród chłopaków- Gramy razem już od dobrych paru lat... poza tym robiłabyś mi konkurencje.- zaśmiał się pod koniec.

wiedziem - 2011-10-12, 21:04

-Spoko - uśmiechnęła się i poklepała chłopaka po ramieniu- nie musicie być delikatni, jestem pijana...chyba, w każdym razie wszędzie trzeba próbować, nie? - Diana nigdy nie czuła zawodu z powodu odmowy. Bo i po co? Wychodziła z założenia, że pobawić się zawsze można- A teraz przechodząc do lepszych tematów... co gracie panowie?
Matt - 2011-10-12, 21:17

-Tacy już jesteśmy.- wyjaśnił Cappie- A gramy rocka.- tutaj zrobił mano cornuta a reszta chłopaków falę meksykańską xD
-Ale jakiś duet moglibyśmy zorganizować.

wiedziem - 2011-10-12, 21:18

-A z chęcią - zaśmiała się- kocham rocka...i symfoniczny metal - zaśmiała się zeskakując z krzesełka barowego- kurcze, tyłek mi zdrętwiał już od tego siedzenia....
Adam - 2011-10-12, 21:18

A Adaś zajął się klientami czy cos.
wiedziem - 2011-10-12, 21:21

-Adaś! - Diana podeszłą do chłopaka- daj mi proszę Cię dwie karteczki i długopis- uśmiechnęła się słodko ^^
Matt - 2011-10-12, 21:25

-Zamierzasz coś tworzyć już teraz?
wiedziem - 2011-10-12, 21:27

-Nie, zamierzam napisać wam mój numer, żebyście mogli do mnie zadzwonić, jak będziecie chcieli. Poza tym zbieram się już do domu- dopiła piwo.
Matt - 2011-10-12, 21:33

-No dobra.- przytaknął głową.
wiedziem - 2011-10-12, 21:34

Di wyciągnęła kawałek chusteczki i zapisała numer. Wręczyła chłopakom.
-Lecę. Do zobaczenia!
Wyszła z baru.

Matt - 2011-10-12, 21:37

-Do zobaczenia!- powtórzyli za nią nieco niezgranie, pomachali za nią i ruszyli na scenę by dojebać swoją wersje 'The Kids Just Wanna Have Fun', yeah!
fankowy - 2011-10-19, 18:23

Robb wskoczył tu na drinka,by odprężyć się po pracy.
TAMTO - 2011-10-19, 18:25

Javier bywał tutaj ostatnio dosyć często, więc kolejna jego wizyta nie była zaskoczeniem.
-O, cześć.. -chciał powiedzieć jego imię, ale zapomniał. -Wieki Cię nie widziałem. -powiedział, siedząc przy barze i trzymając drinka w ręku.

fankowy - 2011-10-19, 18:29

Był w świetnym nastroju. W odpowiedzi uśmiechnął się promiennie.
-Nie wychodziłem ostatnio.-rzucił i wskazał wolne miejsce obok siebie.

TAMTO - 2011-10-19, 18:32

-Ale z Ciebie nudziarz. -rzucił oczywiście w żartach i dosiadł się do niego, gdy łaskawie ruszył się z baru.
fankowy - 2011-10-19, 18:37

-Jak zawsze uroczy!-pociągnął drinka przez słomkę
TAMTO - 2011-10-19, 18:39

-Oczywiście. -poprawił swój kołnierz od koszuli. -No to co, opowiadaj co u Ciebie. Wyrwałeś już kogoś? -szturchnął go łokciem w bok, tak do zachęty.
fankowy - 2011-10-19, 18:44

wzruszył ramionami.
-A gdzie tam ? Kto by poleciał na takiego nudziarza?

TAMTO - 2011-10-19, 18:48

-Nie wiem. Drugi nudziarz? Choć to by musiał być pełen wigoru związek! -rzucił ironią, ale nie złośliwie. -No albo może, osoba ubezwłasnowolniona? Dlaczego ja mam myśleć za Ciebie?
fankowy - 2011-10-19, 19:31

--Sam nie wiem,jestem na tyle nudny ,że sam nie potrafię.Poza tym,nie wiem czy w ogóle kogoś szukam.-opróżnił szklankę.
TAMTO - 2011-10-19, 19:33

-Ty na prawdę nudzisz. -powiedział już poważnie i założył kostkę za kolano..
fankowy - 2011-10-19, 19:37

--Oj no,czepiasz się. Nie wiem czy przynudzam,czy nie,ale zdecydowanie chcę jeszcze drinka.-wyszczerzył się.
TAMTO - 2011-10-19, 19:42

-No bo popatrz. -przyjął pozycję Robba i zaczął go naśladować:
-Oj, bo ja nie wieeem... Nie wiem czy kogooś szukaaam. A jeśli nawet to kto by mnie tam chciaaał. -przeciągał słowa, nadając tym bardzo zabawnej nutki. -Najlepiej się pogrążę w swojej nudzie, lenistwie i braku chęci do życiaaa. -po tym wszystkim zmrużył oczy i spojrzał na chłopaka.

fankowy - 2011-10-19, 19:47

-Ej no!-oburzył się nieco-To ,że nikogo nie szukam nie znaczy,że brak mi chęci do życia!Wręcz przeciwnie ...tyle ,ze ,nic na siłę.
TAMTO - 2011-10-19, 19:55

-No właśnie widzę. Sterczysz jak kłoda odkąd tu przyszedłem. Mógłbyś przynajmniej tykać głową w rytm muzyki, bo na prawdę, zaraz przenikniesz przez tą ścianę. -zaczął się z nim droczyć.
fankowy - 2011-10-19, 19:59

Spojrzał na Niego,wyglądał jak emotka <co_jest?>.
-Chyba za mało wypiłem,nie mam pojęcia o czym do mnie mówisz...

TAMTO - 2011-10-19, 20:03

-Nieważne, idę tańczyć. -wstał, podnosząc się o kolana i rozpiął trzy pierwsze guziki od swojej koszuli, bo było gorąco. -Idziesz, czy sterczysz?
Tea - 2011-10-19, 20:07

Louis siedział po drugiej stronie klubu i, uwaga, uwaga, czytał książkę. No bo czemu nie? Zauważył, że jakoś lepiej wpaja naukę, kiedy jest w głośnych, zatłoczonych pomieszczeniach. Może po prostu jego organizm przystosował się po kilku latach znajomości z Kurtem, bo nie miał innego wyboru?
fankowy - 2011-10-19, 20:09

Jeśli zrobił to z entuzjazmem,to świetnie to ukrywał,jednak poszedł za Nim. Nie narzekał na brak pewności siebie,ale parkiet miał tą ,niezwykłą onieśmielającą właściwość. A jeśli miał kiedyś zostać królem parkietu-zdecydowane nie miało to nastąpić ,kiedy był trzeźwy. Bujał się więc delikatnie do rytmu muzyki.
TAMTO - 2011-10-19, 20:12

Tańczył sobie na parkiecie, oczywiście to Javier, więc świetnie mu to wychodziło. Gdy zobaczył Robba to zaśmiał się głośno.
-Dam Ci chyba darmowe lekcje!

Tea - 2011-10-19, 20:13

Czytanie w miejscach publicznych miało do siebie to, że kiedy już się wgłębił w świat informacji, mało co mogło go z niego wyciągnąć. Nie zwracał więc uwagi na to, co dzieje się wokół niego.
fankowy - 2011-10-19, 20:16

Poczuł się okropnie głupio.Totalnie zapomniał czym zajmuje się Javier.
-Tak!Śmiej się z kaleki!

TAMTO - 2011-10-19, 20:21

-Alkohol dla Ciebie! -podszedł do baru by zamówić coś dla siebie i dla Robba i właśnie to zrobił. Gdy czekał na drinki zauważył Lou zaczytanego w jakieś książce. Takich cudów to jeszcze nie widział. Podszedł do niego od tyłu i skonfiskował jego książke, wyrywając mu ją i próbował cokolwiek przeczytać.
Tea - 2011-10-19, 20:24

- Eeeeeej! - zawołał, gdy tylko jego upragnione literki zniknęły mu sprzed oczu. Dlaczego wszyscy zabierają mu książki, akurat wtedy, kiedy je czyta? To jakaś ogólnoświatowa akcja? Zmówili się, czy jak? Odwrócił się do napastnika by obrzucić go gniewnym spojrzeniem, a wtedy zauważył, kim był ów kradziej. - O - wyrwało mu się. A przecież miał być zajęty..
fankowy - 2011-10-19, 20:27

Robb przyglądał się całemu zajściu z niepewnym uśmiechem na twarzy.
TAMTO - 2011-10-19, 20:32

[color=cyan]-Widzisz, są lepsi od Ciebie. -rzucił w stronę Robba i pokiwałgłową z dezaprobatą. Oczywiście dalej trzymał książkę, przeglądając strony od niechcenia. [/color]
Tea - 2011-10-19, 20:38

Nie widział, do kogo krzyczy Javier, więc wydawało mu się to tym bardziej dziwne. Może znów się nawalił i zachowywał się... Inaczej?
- Oddaj - poprosił w końcu, patrząc na chłopaka.

fankowy - 2011-10-19, 20:43

-Nie bądź frajer ,oddaj!-zwrócił się do Javiera.Nie podobało mu się Jego zachowanie.
TAMTO - 2011-10-19, 20:46

-Lou, pomyśl, że dbam o twoje ładne, niebieskie oczy. -schował książkę za koszulę. Wiedział, że Lou nie odważy się tam sięgnąć :D Był wstawiony, ale nie pijany, jeszcze nie. -Odezwał się. -spojrzał zabawnie na Robba, bo nie potraktował tego zbyt poważnie.
Adam - 2011-10-19, 20:47

A Adam tu był i obsługiwał ludzi, nie ogarniam co się dzieje, ale jak chce ktoś pograć to niech zagada, albo coś :>
Tea - 2011-10-19, 20:54

- Zielone.. - mruknął, niezadowolony i podniósł się. Stanął na przeciwko chłopaka i spojrzał mu w oczy. Był minimalnie niższy. - Oddaj, proszę - powiedział bezemocjonalnie. Był na niego zły, że go olał, a teraz jeszcze zabrał mu książkę.
fankowy - 2011-10-19, 20:58

-No oddaj mu,nie bądź świnia.-zaczął próbować wyjąć mu książkę spod koszuli.
TAMTO - 2011-10-19, 21:01

-Widzisz, też mógłbyś spróbować. -kiwnął do Lou, gdy poczuł próby Robba. Wyjął w końcu tą książkę, ale jeszcze jej nie podał Lou.
Tea - 2011-10-19, 21:03

- Owszem, mógłbym - zgodził się, wciąż starając się zachować kamienną twarz. Zaczynał mieć dość tej sytuacji. Żałował, że tu przyszedł. Czekał, aż Javier w końcu odda mu książkę i będzie mógł zniknąć.
fankowy - 2011-10-19, 21:07

Złapał szybko książkę i energicznie wyrwał z rąk Javiera. Podał swój łup chłopakowi i uśmiechnął się przy tym serdecznie.Odwrócił się do Javiera i wystawił język.
TAMTO - 2011-10-19, 21:10

-Brawo! -pokiwał głową z udawanym zachwytem. -No to co chłopaki? Bawcie się dobrze! Jesteście siebie warci. -poklepał ich po plecach, jednego jedną, drugiego drugą ręką i poszedł na parkiet zabierając swojego drinka.
Lota - 2011-10-19, 21:12

KURT WBIŁ.
Tea - 2011-10-19, 21:13

- Dzięki - rzucił do obcego mu chłopaka i z namaszczeniem schował swoją książkę do plecaka. Spojrzał za Javierem, który już świetnie bawił się na parkiecie. Co za cymbał.
fankowy - 2011-10-19, 21:17

-Javier nie chce,więc może Ty masz ochotę na drinka w towarzystwie takiego nudziarza jak ja?-wyszczerzył się zachęcająco.
Lota - 2011-10-19, 21:21

Swym tanecznym krokiem ruszył w stronę skrzywdzonego Lou, którego wyczaił swym bystrym spojrzeniem niemal od razu. Dariuszu, jaki on był porażająco zdolny. Podbił więc do przyjaciela, położył łapencję na jego ramieniu i przyciągnął go do siebie.
- Nie molestuj krótkiego Lou - polecił natychmiast, zwracając się do jakiegoś nieznajomego gościa, który śmiał zapraszać uczniaka na drinka. Pedofil. Biedny Jensen sam się nie obroni!

Tea - 2011-10-19, 21:25

Już chciał grzecznie podziękować i przestać przejmować się Javierem, kiedy coś rzuciło mu się na ramię.
- O matko, a co ty tu robisz? - jęknął natychmiast. Spojrzał na Robba. - Cześć, jestem Lou, a to moja gorsza połowa, Kurt.

fankowy - 2011-10-19, 21:34

Przyjżał się parce badawczo.Usta same wygięły mu się w uśmiech.
-Robb!-rzucił z entuzjazmem,podając rękę.-To jak z tym drinkiem?

Lota - 2011-10-19, 21:36

Ale wujek Kurt się wkurwił.
- Koleś, nie ogarniasz? Przestań go molestować, on jest nieletni - wyjaśnił z niezmiernie poważną miną, równie poważnym tonem, jeszcze mocniej przyciskając do siebie krótkiego Lou. Czuł się jak ojciec, jak prawdziwy ojciec dbający o swoją wciąż cnotliwą córkę, chroniąc ją przed zboczeńcami. - Ale ja się napiję. Tylko łapy precz od niego, bo ci wykurwię tak, że w pudle nikt nie powie do ciebie "księżniczko".

Tea - 2011-10-19, 21:38

Słuchał Kurta, kręcąc przy tym głową z zażenowaniem. Kiedy skończył, spojrzał na Robb'a.
- On chciał powiedzieć, że miło nam cię poznać i chętnie się wspólnie napijemy - sprostował. Mając nadzieję, że nikt tego nie zauważy, odwrócił się nieznacznie by zerknąć na Javiera. Niestety, tańczył w najlepsze, nawet nie zwracając na nich uwagi. No cóż... Może jednak nie był taki fajny, jak mu się zdawało?

fankowy - 2011-10-19, 21:42

-Więc stawiam!-przymknął oko na wypowiedź Kurta.
Lota - 2011-10-19, 21:46

- Co za kretyn - podsumował z wyraźnym zdziwieniem, pomieszanym również z rozbawieniem. Jak można w tak bezczelny sposób ignorować upomnienia na temat pedofilii? Powinien już, teraz zadzwonić na policję, oskarżyć go, zlinczować publicznie, cokolwiek. Noaledrinki. - Wcale nie chciałem tego powiedzieć. Obserwuję cię - rzucił, odnosząc się jeszcze do słów krótkiego Lou. Ten, jak zwykle, chciał łagodzić sytuację. W tym momencie coś go tknęło i spojrzał przez ramię, wyłapując w tłumie Javiera. - Separacja? - Zagadnął przyjaciela podejrzliwie.
Tea - 2011-10-19, 21:48

- Raczej zderzenie z rzeczywistością.. - mruknął cicho, po czym odwrócił się z powrotem do Robba i wysilił się na uśmiech. - To co pijemy?
fankowy - 2011-10-19, 21:55

-Ja?Ja mogę wszystko !-odpowiedział z ogromnym entuzjazmem i odwrócił wzrok w stronę baru.Spoglądał na niego z czcią i szacunkiem.Resztka sił powstrzymywał się przed wywaleniem języka,jak spragniony pies.
Lota - 2011-10-19, 21:58

- Aha - wtrącił elokwentnie, nie kryjąc ogromnego zainteresowania piciem z pedofilem. Dariuszu, to będzie pasjonujące. Niestety, musiał się zbierać, bowiem wpadł tylko na moment, dosłownie. - Śmigam, królewno - zwrócił się do krótkiego Lou, puszczając go wreszcie ze swych męskich objęć. - Pamiętaj, że pijesz co najwyżej sok i wracasz przed północą do domu, bo potem zrobisz się brzydki. To siema! - I Kurt Znikacz znikł.
Matt - 2011-10-19, 21:58

Cappie wbił do Rock by D strzelając z palców do znajdujących się w klubie rzezimieszków : D
Tea - 2011-10-19, 21:59

Odprowadził go wzrokiem.
- Wybacz. On juz taki jest. Nikt nie wie, dlaczego - rzucił w stronę Robb'a.

fankowy - 2011-10-19, 22:01

-Nie wnikam-wyszczerzył się-Więc sok,czy?-spojrzał pytająco czekając na odpowiedź...
Tea - 2011-10-19, 22:03

- Wiesz.. - Ponownie spojrzał na bawiącego się Javiera. - Ja też będę się już zbierał. Ale nie martw się, niczego nie tracisz - powiedział, po czym wyszedł z klubu, co jakiś czas zerkając na Cabrerę.
Matt - 2011-10-19, 22:04

Na prędce przeczesał wszystkich grzebieniem/wzrokiem i ruszył w stronę baru gdzie przyuważył ojej long time no see Robba.
-Zaciąłeś się w łazience i wyszedłeś dopiero teraz?- rzucił doń na wstępie wtryniając się obok Krótkiego i Starka.

fankowy - 2011-10-19, 22:07

-Nie ,w Narnii potrzebowali syna Adama i takie tam.-zaprezentował swe śnieżnobiałe zęby-Co pijesz?
Matt - 2011-10-19, 22:12

-I dobrze im się tam sprawiłeś czy nadal szukają jakiegoś na pełen etat?- oduśmiechnął się po czym obczaił zawartość półek za barem- Whisky? Tak, whisky z colą. Też chcesz?
fankowy - 2011-10-19, 22:20

-Dałęm się lodowej królowej,więc wyrzucili mnie z drim timu.-wzruszył ramionami. Ale napiłbym sie.Może nawet whisky.
Matt - 2011-10-19, 22:28

-Tak między nami to też się jej dałem więc wszystko rozumiem. Niechaj będzie, dwie whisky z colą.- zarządził i to też przygotował im barman.
-Co tam u ciebie Robb?

fankowy - 2011-10-19, 22:32

-Nic specjalnego.-upił odrobinę z szklanicy,którą to barman dopiero co przed nim postawił-Żyje sobie,no,to by było na tyle.
Matt - 2011-10-19, 22:37

-Ach te szalone życie.- westchnął sobie i wziął łyka whisky- U mnie w sumie to samo.
fankowy - 2011-10-19, 22:56

-Uroczo.-pociągnął kolejny łyk trunku-nadal koncertujecie?
Matt - 2011-10-19, 23:02

Ochoczo przytaknął mu głową.
-Dzisiaj akurat nie więc mam czas na...- zamachał szklaneczką alkoholu-... wszystko inne.

fankowy - 2011-10-19, 23:07

-Ja czas na...-powtórzył czynność po koledze-wszystko inne, mam zawsze.-wyszczerzył się-chociaż nie wiem,czy przystoi się tym chwalić.
Matt - 2011-10-19, 23:12

-Już nie pracujesz?
fankowy - 2011-10-19, 23:14

-Pracuję pracuję.Właśnie...odpoczywam po .-przesuwał szklanke po blacie od prawej do lewej ręki.
Matt - 2011-10-19, 23:16

-Więc jednak nie zawsze.- zauważył szczwany lisek- No ale przynajmniej dobrze ci się powodzi... bo powodzi, tak?
fankowy - 2011-10-19, 23:21

-Powodzi,nie powodzi,jest w porządku.-opróżnił szklankę.Chciał jeszcze.-Może jeszcze po kolejeczce?-zaproponował z zachęcającym uśmiechem .
Matt - 2011-10-19, 23:26

-W sumie niedługo powinienem się zbierać jutro mam szkołę i takie tam.- westchnął niezbyt zadowolony.
fankowy - 2011-10-19, 23:29

Przyjrzał się smutno pustej szklance.
-Racja,co za dużo i takie tam.czas się zbierać.

Matt - 2011-10-19, 23:32

-Odprowadzić cię?
fankowy - 2011-10-19, 23:37

-Spojrzał badawczo na swe odnóża dolne .
-Jeśli tylko masz ochote.

Matt - 2011-10-19, 23:42

-Jasne.- uśmiechnął się i ruszył przodem.
fankowy - 2011-10-19, 23:48

Pozbierał się z miejsca i ruszył za Nim.
Adam - 2011-10-22, 20:11

Adaś pracował oczywiście i flirtował sobie z fajnymi klientkami.
Mishievous - 2011-10-22, 20:40

Sasha weszła do lokalu nie ogladając sie za siebie. I tak czuła na sobie męskie spojrzenia. Czasami naprawdę chciałaby być anonimowa. Podeszła do baru.
- Dwa razy szkocka.

Adam - 2011-10-22, 20:42

Adaś oda komuś piwko i po chwili obsłużył dziewczynę, uważnie się jej przyglądając. Miał wrażenie, że już ją gdzieś widział, ale nie mógł sobie przypomnieć dokładnie. Posłał jej tylko lekki uśmiech.
Mishievous - 2011-10-22, 20:46

Posłała mu przeciągłe spojrzenie. Szybko opróżniła jedną szklankę.
Adam - 2011-10-22, 20:50

-Bywałaś tu wcześniej? Chyba już cię widziałem-podzielił się myślą, bo nadal nie mógł skojarzyć, po chwili jednak jakiś klient zakłócił jego rozmowę z dziewczyną, którą zamierzał kontynuować, podał więc piwo i znowu miał przerwę.
Mishievous - 2011-10-22, 20:53

Zaskoczył ją tym pytaniem. Powoli uniosła głowę znad szklanki.
- Czasami bywam. - rzuciła, obracając szklankę w rękach. - Ale nie często.

Adam - 2011-10-22, 20:57

-Mhm, okej. Chociaż ja pracuję tu od niedawna-powiedział.
- Samotne picie nie jest najlepszym pomysłem-stwierdził także. Mogło się zdarzyć, że będzie musiał ją potem odwozić, a chciał tego uniknąć raczej.

Mishievous - 2011-10-22, 21:00

- Myślisz, że jestem samotna, bo siedzę przy barze i obalam szkocką bez zbędnego towarzystwa? - zapytała kręcąc głową. - To zabawne, pracownikom knajpy powinno chyba zależeć na jak największym utargu, czyż nie? W każdym razie, nie zabawię długo. - upiła tym razem tylko łyk ze szklanki.
Adam - 2011-10-22, 21:03

-Zależy, dlatego lepiej jeśli każdy przychodzi z kimś jeszcze, większy utarg-uśmiechnął się.- A to na ile przychodzisz, to twój sprawa-dodał, przypatrując się jej. Teraz dopiero skojarzył, że zna ją z redtube. Troszkę go zamurowało, dopiero wołający klient, wyrwał go z zamyślenia.
Mishievous - 2011-10-22, 21:07

- To jeszcze jedną szkocka, jeśli można prosić. - odpowiedziała, bo szkoda by było siedzieć przy pustej szklance. - Moi znajomi są teraz baaardzo zajęci. Kręcą tyłkami przed kamerą. - parsknęła.
Adam - 2011-10-22, 21:11

Podał jej i oparł się o blat baru.
-Hmm, przed kamerą mówisz? Jesteś aktorką?-zapytał, udając głupa.

Mishievous - 2011-10-22, 21:12

- A co, nigdy mnie nie widziałeś? Nie wierzę. - posłała mu lekko kpiący uśmieszek. Każdy facet w tym lokalu widział ją przynajmniej raz.
Adam - 2011-10-22, 21:14

Roześmiał się lekko.
- Wolę akcję na żywo, ale masz rację, widziałem- sięgnął po jakąś pepsi, żeby się napić.

Mishievous - 2011-10-22, 21:19

- Każdy woli na żywo, ale na kompie i tak ogląda. - wzruszyła ramionami. - A Ty, długo tu pracujesz?
Adam - 2011-10-22, 21:24

-Gdy nie ma w tv nic ciekawego i redtube jest dobry-zakończył wątek.
- Nie, dopiero kilka tygodni-wyjaśnił. - I pewnie nie zostanę tu za długo- napił się.
- Więc co opijasz?

Mishievous - 2011-10-22, 21:27

- Wolność. Wolny wieczór. Nie pijam często, ale dzisiaj miałam ochotę. - drażniło ją, że tłumaczy się obcemu gościowi. - Dlaczego nie za długo?
Adam - 2011-10-22, 21:33

-Właściciel chyba ma się zmienić- powiedział.
-Nie wiem, zobaczymy. To jak, jeszcze jeden?-zapytał.
- rozdajesz autografy?xd

Mishievous - 2011-10-22, 21:40

- Tak. Głównie mam się ludziom podpisywać w intymnych miejscach ciała. Albo robić z nimi zdjęcia.
Adam - 2011-10-22, 21:42

-Z ludźmi czy z tymi miejscami?-dopytał, zastanawiając się już, czy chce taki autograf, czy zdjęcie.
Mishievous - 2011-10-22, 21:43

- Lubię swoich fanów, dlatego zdjęcia zostawiam im. Jedynie nie rozbieram się na autografowych. - wyjaśniła. I sie napiła, no bo co.
Adam - 2011-10-22, 21:47

- Spoko-wyszczerzył się, w między czasie obsłużył kogoś tam.
- Czy taka praca nie komplikuje życia osobistego?-zapytał nagle.

Mishievous - 2011-10-22, 21:53

- Troszkę. O ile miłość istnieje, to nie dla mnie. No bo wielu facetów po prostu chciałoby bzyknąć Sashę Grey. Tyle w temacie spraw osobistych.
Adam - 2011-10-22, 21:55

-No tak, masz rację. Jednak ty robisz to tylko dla kasy-ocenił.
- Więc masz rację. Związki nie są dla ciebie.

Mishievous - 2011-10-22, 21:57

- Nie do końca. Wiesz.. Łączę przyjemne z pożytecznym. Gdybym nie była dobra w tym, co robię, to nie zaistniałabym w tej branży. A gdybym tego nie lubiła, to nie byłabym wiarygodna, a seks byłby koszmarem. Jednak.. Poza planem filmowym, nie dorabiam w burdelach, jeśli to masz na myśli.
Adam - 2011-10-22, 22:01

-Rozumiem. W sumie masz rację. Pracę trzeba lubić, bo inaczej człowiek się męczy. Ale to nie znaczy, że robienie drinków jest tym, co mnie w pełni zadowala- uśmiechnął się.
Mishievous - 2011-10-22, 22:05

- Co w takim razie cię w pełni zadowala?
Adam - 2011-10-22, 22:07

- Jeszcze nie doświadczyłem czegoś takiego. Może kiedyś pojawi się taki ktoś lub takie coś- oznajmił i napił się.
- Gram w totka, jak wygram milion, to myślę, że to mnie zadowoli w jakimś stopniu.

Mishievous - 2011-10-22, 22:09

- Życie bez celu byłoby nudne, nie? Kiedy możesz wszystko kupić nic już nie jest takie pociągające. - oświadczyła.
Adam - 2011-10-22, 22:10

-Pewnie tak, ale milion można wydać w kilka minut-stwierdził.
- Kupiłbym jakiś klub w mieście na pewno.

Mishievous - 2011-10-22, 22:20

- A nie ten klub? Może bycie szefem to coś, co cie kręci. :D
Adam - 2011-10-22, 22:22

-Nie wiem czy ten. To przecież zależy od tego czy będzie na sprzedaż. Najpierw trzeba wygrać, a to dużo trudniejsze od kupienia- uśmiechnął się.
- Jeszcze polać?

Mishievous - 2011-10-22, 22:30

- Moze być. Rozchodniaczek. Napijesz się ze mną?
Adam - 2011-10-22, 22:33

-Chciałbym, ale niestety nie mogę- polał.
- Mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja i nie będę wtedy w pracy- uśmiechnął się.
-Zadzwonić po jakąś taksówkę dla ciebie potem?

Mishievous - 2011-10-22, 22:38

- Nie, poradzę sobie. - dodała, ostatni raz unosząc szklankę. - Ty wiesz kim jestem, ale ja nie wiem nawet jak masz na imię. Zdradzisz mi ten sekret?
Adam - 2011-10-22, 22:40

-Adam-odparł.
-Jeśli potrzebowalibyście aktorów, daj znać. Powiedzmy, że mam doświadczenie jakieś tam- poprosił, ale w sumie nigdy by pewnie tego nie chciał xd

Mishievous - 2011-10-22, 22:43

- Musisz mieć idealne ciało, bez skazy. No i dobrze się pieprzyć.
Adam - 2011-10-22, 22:46

-Trenuje na siłowni, z resztą ponoć jest ze mną wszytko ok, także pod względem umiejętności tego typu. Chociaż w sumie nie mi to oceniać-stwierdził.
- Z resztą, chyba jednak nie odważyłbym się tak na prawdę.

Mishievous - 2011-10-22, 22:50

- Ponoć najtrudniejszy pierwszy krok. - stwierdziła. - Ale może warto spróbować?
Adam - 2011-10-22, 22:51

-Nie wiem, nie myślałem nigdy o karierze aktorskiej, zwłaszcza takiej- uśmiechnął się.
Mishievous - 2011-10-22, 23:03

[color=green. - To się zastanów..Adam. - uśmiechnęła się lekko. - Przydałyby się nowe twarze.. i nie tylko. [/color]
Adam - 2011-10-22, 23:05

- Mogłabyś mi dać kilka prywatnych lekcji, oceniając jednocześnie czy się nadaje- palnął. Zaczerwienił się lekko i odwrócił, by sięgnąć zimne piwko. Jedno mógł w sumie wypić. Otworzył i napił się, to od razu do schłodziło.
Mishievous - 2011-10-22, 23:11

- A ze mną się napić nie chciałeś, niegrzeczny chłopiec. - zaśmiała się. - Zazwyczaj nie udzielam korepetycji, ale może uda nam się coś wynegocjować. - odpowiedziała, bo ona w przeciwieństwie do niego wcale się nie speszyła.
Adam - 2011-10-22, 23:14

- Jedno piwo mogę-wyjaśnił, z resztą niskoprocentowe jest-powiedział.
- Wynegocjować? Zaczyna mnie to interesować- napił się i uśmiechnął, polał jej też jeszcze, mimo, że tamten miał być ostatnio.
-Więc teraz napijmy się.

Mishievous - 2011-10-22, 23:19

- To zależy w czym dokładnie masz braki. - puściła mu oczko.
Adam - 2011-10-22, 23:23

-Nikt nie powiedział, że jakieś mam-odparł.
- Ale na potrzeby filmu robi się różne, nieco szalone zapewne rzeczy, a to wymaga pewnie ćwiczeń.

Mishievous - 2011-10-22, 23:30

- No dobrze, ogarniemy to ;)
Adam - 2011-10-22, 23:31

Napił się.
-No ja myślę-uśmiechnął się do dziewczyny i od razu zaczął się zastanawiać, w co się wpakował.

Mishievous - 2011-10-22, 23:35

- O której jutro kończysz?
Adam - 2011-10-22, 23:36

- Mam wolne-wyjaśnił.
- Pracuję systemem dwanaście na dwadzieścia cztery.

Mishievous - 2011-10-22, 23:39

- A więc do zobaczenia. - odpowiedziała, zapłaciła za drinki i wyszła.
Adam - 2011-10-22, 23:40

-Do jutra- uśmiechnął się na koniec i wrócił do pracy, mając nadzieję, że jutro jednak sie spotkają rzeczywiście.
Matt - 2011-10-24, 19:28

Kolejny wieczór w 'Rock by D' zaowocował kolejnym występem znanego (ekhem!) i lubianego (EKHEM!) zespołu Winnie-the-Douche. Cappie i chłopaki grali właśnie cover 'Under Pressure' kiedy w knajpie wysiadło światło :C Niestety awaria wyglądała na poważną, ale nie chcąc tracić klientów właściciel zarządził by rozpalić świeczki i napierdalać dalej : D
fankowy - 2011-10-24, 19:40

PO wejściu do środka zaczął sie zastanawiać ,czy nie trafił czasem na wieczorek spirytystyczny,ale że nie zauważył żadnym latającym przedmiotów ,a nikt ze zgromadzonych nie mówił w obcy,nieznanym języku mrukął tylko "uroczo" i udał się do baru.
Matt - 2011-10-24, 19:42

Caps zeskoczył ze sceny o mało się przy tym nie zabijając i wpadł na idącego w stronę baru Robba.
-O prze... o cześć Robb.

fankowy - 2011-10-24, 19:48

Odwrócił się prezentując,niczym w reklamie pasty do zębów,swe śliczne ząbki.
-o!Hej!-powitał znajomego entuzjastyczne-Gracie dzisiaj?

Matt - 2011-10-24, 19:54

-graliśmy ale jest jakaś awaria.- wyjaśnił prezentując rozpostartą nad nimi ciemność.
-Kilka dni temu spotkałem twojego znajomego, tego latynosa... Javiera!- a tak se jebnął bo mu się przypomniało- Strasznie tajemniczy jegomość, nawet nie chciał zdradzić skąd się znacie.

fankowy - 2011-10-24, 20:02

Na dźwięk imienia Cabrery usta wygięły mu troli uśmiech.
-Javier..-ekspresowo zaczął przeszukiwać pamięć ,by odnaleźć moment ,kiedy poznał J-Szczerze mówiąc nawet nie pamiętam gdzie go poznałem.--wzruszył ramionami bezradnie-Swoja droga,tajemniczy?Czy ja wiem? Jak dla mnie jest po prostu egoistycznym bubkiem.-wyszczerzył się-napijesz się czegoś?-zapytał wskazując dłonią bar.

Matt - 2011-10-24, 20:08

-Albo obaj macie strasznie słabą pamięć albo to była NAPRAWDĘ ostra bibka.- wywnioskował detektyw Jones po czym przytaknął mu w odpowiedzi głową- Piwo dobrze mi zrobi przed...- zagarnął Robba ramieniem do siebie i wyszeptał- Brak światła to doskonała okoliczność by wprowadzić w życię mój plan 'Noc Dowcipasów, wersja 2 - ulepszona'.
Tea - 2011-10-24, 20:15

Louis miał dość dzisiejszych zajęć. Nic mu nie wychodziło, wszyscy się go czepiali i ogólnie było ŹLE. Nawet wspomnienie o dniu poprzednim nie było wystarczająco pocieszające, dlatego wymyślił, że poprawi sobie humor patrząc na bawiących się ludzi. Wszedł więc do jednego ze swoich ulubionych klubów i.. Zdziwił się, widząc, że jest tak ciemno. Niepewnie podszedł do baru, ciągle bojąc się, że zaraz o coś się potknie. Usiadł i spojrzał na siedzących nieopodal chłopaków. Jednego z nich kojarzył, więc odważył się odezwać.
- Co się stało? - zapytał Robba. Miał nadzieję, że ten będzie go pamiętał.

fankowy - 2011-10-24, 20:17

-Mam tylko nadzieję,ze nie masz zamiaru wpadać w wieżowce puszek-wyszeptał w odpowiedzi,lecz jego zainteresowanie sytuacją,jeżeli jakiekolwiek w ogóle żywił,mięło ,jak za dotknięciem Potterowskiej różdżki ,kiedy tylko poczuł pod dłońmi blat baru.
Matt - 2011-10-24, 20:21

-Nie nie, tym razem to wersja poprawiona.- zapewnił i wtedy właśnie zauważył Mr Krótkiego któremu posłał pytające spojrzenie którym po chwili obarczył również i Robba.
fankowy - 2011-10-24, 20:29

Atmosfera lokalu obdarzyła Robba nadprzyrodzonymi zdolnościami,on poczuł!Jakże on poczuł,że to pytanie było skierowane do niego.Obrócił się więc.Ujrzał znajomą twarz,lecz imię które do niej należało błąkało się gdzieś w otchłani jego pamięci,ograniczył się więc do :
-Cześć!-uśmiechnął się szarmancko-Wieczorek spirytystyczny!-opowiedział z przekonaniem.

Tea - 2011-10-24, 20:32

- Aha.. - powiedział elokwentnie w odpowiedzi i jeszcze raz niepewnie rozejrzał się po klubie. Było... Zdecydowanie klimatycznie. Skoro to już miał ustalone, odwrócił się w stronę baru. Mleko czy nie mleko. Oto jest pytanie.
Matt - 2011-10-24, 20:40

-My się chyba nie znamy, jestem Cappie.- korzystając z okazji przedstawił się Lou bowiem Robb chyba nie zamierzał się pofatygować. Uścisnął dłoń chłopakowi i oparł się rękoma o blat baru.
-To jak? Co pijemy?- zaptał zerkając na obydwu chłopaków.

Adam - 2011-10-24, 20:42

Adam pojawił się w klubie, poinformowano go o awarii, szybko przebrał się na zapleczu i wyszedł za bar, więc kumpel mógł już zejść. Praca w utrudnionych warunkach nie podobała mu się, no ale nic nie mógł poradzić.
fankowy - 2011-10-24, 20:48

-Whisky-wypowiadanie tego słowa sprawiało mu niesamowitą przyjemność-A Ty?-pytanie skierował do Lou.
Tea - 2011-10-24, 20:50

Uścisnął dłoń Kapitana i grzecznie się przedstawił.
- Jestem Lou i piję.. piję.. - zawahał się. Jejku, decyzje, decyzje! Spojrzał na barmana. - Wiesz, chciałbym, takie... Coś. I to było białe i bardzo słodkie i trochę zajeżdżało kokosem i było strasznie smaczne! - wyjaśnił Adamowi czego chce, mając nadzieje, że nie sprawi mu problemu odgadnięcie o jaki drink chodzi.

Matt - 2011-10-24, 20:55

-No to ja poproszę o piwo.- zwrócił się do Adama. Nie mógł sobie pozwolić na zbytnie pijaństwo gdyż ta noc aż się prosiła o wprowadzenie planu 'Noc Dowcipasów, wersja 2 - poprawiona' w życie.

Wtem w zaciemnionym klubie pojawił się jak zawsze elegancki Joshua 8)

Adam - 2011-10-24, 20:58

Adaś przyjął zamówienia, podał najpierw piwo, bo najszybciej, a jeśli o drinka chodziło to raczej zgadł. Mimo niesprzyjających warunków technicznych zdołał podać całej trójce alkohole, a gdy dostrzegł Joshuę, lekko się zmieszał, bo przypomniał sobie scenę z jego mieszkania.
fankowy - 2011-10-24, 21:06

Uśmiechnął się szarmancko do szklanicy.Bożesz ty mój,jakaż ona była piękna,taka pełna i kusząca.Złapał ja delikatnie i uniósł ,niczym Rafiki Simbę, i pełnym czci głosem przemówił;
-Cieszmy się z małych rzeczy!

Tea - 2011-10-24, 21:08

Uniósł lekko swojego drinka, chcąc dołączyć się do toastu. Wydawał mu się naprawdę fajny. W swojej małej główce zaczął zastanawiać się głębiej nad wielorakim sensem jego słów. W końcu, małe jest piękne, a rozmiar się nie liczy. Był tak zamyślony, a klub tak zaciemniony, że nie zauważył pojawienia się Joshuy.
Matt - 2011-10-24, 21:20

-... a z większych jeszcze bardziej.- dopowiedział do toastu dobijając do baru i wtem zauważył Krótkiego. Uśmiechnął się.

Cappie uniósł swoje piwko i pociągnął kilka łyków kiedy to zjawił się Josh. Chłopak otarł usta wierzchnią stroną dłoni i westchnął.
-No dobra. Robb jesteś ze mną?- zerknął na kompana.

Adam - 2011-10-24, 21:35

No ale co mam pisać? Klientów obsługiwał i już, a do znajomych się jedynie uśmiechał o :D
fankowy - 2011-10-24, 21:41

Uniósł brwi zaintrygowany.
-Tak Panie!-oświadczył głosem ,który ociekał oddaniem i bezgranicznym zaufaniem.
Kątem oka przyglądał się nowo przybyłemu ,którego ,co tu dużo mówić,brałby.

Tea - 2011-10-24, 21:46

Już chciał wziąć pierwszy łyk swojego zajebistego driniacza, kiedy zauważył nowoprzybyłego Joshuę. W sumie, to dobrze, że się nie napił, bo prawdopodobnie wszystko wylądowałoby na siedzącym obok Robbie. Po prostu nie spodziewał się spotkać go tak szybko.
- Cześć - powiedział tylko, po czym zaczął rozważać, jak długo może się na niego patrzeć, zanim zacznie to wyglądać dziwnie. Okej, pięć sekund wystarczy. Teraz skupił się na swoim drinku.

Matt - 2011-10-24, 21:51

-Dobrze.- ochoczo przytaknął głową po czym obrócił się plecami w stronę baru i przeczecał ciemność swoim niecnym spojrzeniem.
-Masz przysobie poduszkę pierdziuszkę? W takich warunkach nikt się nawet nie zorientuje, że na niej siada.- zaśmiał się szyderczo chociaż nie bardzo mu to wyszło. Zakaszlał i musiał popić piwem.


Nieświadom tego, że prawie wszyscy patrzyli na niego z zamiarem 'ruchałbym' usiadł przy barze, właściwie to obok Louisa i zwrócił się do kelnera.
-Jeszcze tu pracujesz?- uśmiechnął się- Zatem whisky z colą i możesz dorzucić cytrynkę.

Adam - 2011-10-24, 21:54

-Póki tego nie kupisz, raczej będę-rzucił i przygotował to co Joshua chciał. cytrynka też się pojawiła oczywiście. Podał mu, ale jakoś tak bez entuzjazmu.
fankowy - 2011-10-24, 22:03

Spojrzał na Niego nieco rozczarowany.Poduszka pierdziuszka zdecydowanie nie była tym,na co liczył..Poza tym, kto nosi przy sobie pierdiuszki?Ten nowy też pewnie nie miał.Całą sytuację skwitował tylko:
-Musisz popracować nad śmiechem!-i zajął sie swoim trunkiem,oraz spoglądaniem na nowego
Kiedy tak na Niego patrzył,pomyślał "hola,hola!dlaczego nikt mnie nie przedstawił?!" a że ten stan rzeczy absolutnie nie był mu na rękę,wyciągnął ją do Niego i z szarmanckim uśmiechem na twarzy przedstawił się:
-Robb jestem!-promiennym głosem oznajmił.

Tea - 2011-10-24, 22:07

Louis pił sobie, powoli, spokojnie, obserwując ludzi. Przecież to lubił robić najbardziej. Ale szczerze mówiąc, w głębi duszy jedyne na co czekał, to aż Josh skupi się na nim, a nie na jakichś dziwnych ludziach wokół. Oj, tak to jest, jak ktoś w końcu dostanie namiastkę tego, czego nigdy się nie miało. I tylko chce się więcej i więcej.
TAMTO - 2011-10-24, 22:09

Javier po treningu i oczywiście po odświeżeniu się wpadł do klubu. Zaskoczyła go "sceneria" klubu, ale w sumie nie przeszkadzało mu to. Zauważył całą śmietankę towarzyską przy barze. Robb, Lou, Captain, Adam, Josh - wszystkich znał i w sumie na widok każdego pojedynczego chłopaka zrobił inną minę, oczywiście największy grymas na widok Josha.
Matt - 2011-10-24, 22:13

-Spokojnie, to tylko początek. Takie... preludium.- no tera to dojebał, może dlatego już po chwili został olany. Cappie dopił swoje piwo wysyłając negatywne wibracje Joshowi i zaczął obmyślać plan 'Nocy Dowcipasów, wersja 3 - bardziej poprawiona niż przedtem'.

-Ech, znowu musimy wracać do tej rozmowy?- zerknął na niego unosząc brew po czym jego wzrok skupił się na Krótkim.
-... cześć.- rzucił znienacka przesuwając palcem po brzegu szklanki ze swoim drinkiem, kiedy to równie nagle pojawił się Robb.
-Josh.- przedstawił się nieznajomemu ściskając jego dłoń.

Adam - 2011-10-24, 22:16

-Niee, nie musimy-odparł i wrócił do obsługiwania klientów, w końcu dostrzegł też Javiera.
-Podać coś?-zapytał, pamiętając niedawną sytuację i ewentualnym dosypaniu czegoś.

fankowy - 2011-10-24, 22:27

Mimo ,ze miał ogromną ochotę na chyt tej nocy,nie miał pojęcia co powiedzieć Panu Słodkiemu.
-Jako ze dokończyłeś mój toast,stwierdziłem,ze powinienem sie przedstawić i no...-rzucił bezradnie,a jedyną myślą która przyszła mu do głowy było "no to nie porucham".Wyglądał żałośnie,.Stał z rozdziawiona buzia chcąc coś powiedzieć,nie wiedząc jednak co. Zażenowanie i rozczarowanie rozlały rumieńce na jego lica.

Tea - 2011-10-24, 22:29

Już, już był szczęśliwy, że Joshua zwrócił na niego uwagę (reszty nawet nie zauważał), kiedy to w klubie pojawił się Javier. Serce mu stanęło, no tego to się nie spodziewał. Miał wrażenie, że przestał oddychać i nie porusza się nawet na milimetr, serio! Siedział tak, skonfundowany, nie wiedząc co ze sobą począć. Co teraz? Jest tu Joshua. I jest tu Javier. Cóż, jest tu też malibu... Mniam mniam.
TAMTO - 2011-10-24, 22:32

Znowu się skupił na samym Lou.
-Wódkę. -odpowiedział po chwili do barmana. -O ile nic mi tam nie dodasz. -walnął dłonią w blat.

Matt - 2011-10-24, 22:37

Opuszczony Cappie przemknął po ciemnej sali tak szyderczo jak tylko umiał, niczym Cappie z krainy deszczowców!
-Co by tu...?- przystanął w cieniu i rozglądał się zacierając ręce.


-Widzę, że szybko się uczysz.- zauważył- Będzie z ciebie dobry pracownik.- zaśmiał się pod nosem, zwracając się wówczas oczywiście do Adama.
-Rozumiem, że chciałeś sprawdzić o czym to wtedy mówiłem, hm?- spojrzał na Robba nieco wyzywająco.
-A ty...- spojrzał na Lou- Znowu Malibu? Zasmakowało ci widzę.- zacieszył ryjka i bum! Zobaczył Javiera.

Adam - 2011-10-24, 22:41

Adam olał Joshuę, bo ten go denerwował i podał wódkę Javierowi.
-Nie martw się, sama czysta- zapewnił i potem wrócił do obsługiwania innych.

fankowy - 2011-10-24, 22:45

Uśmiechnął się blado i przytaknął skinieniem głowy .Nie bywał zakłopotany ."wtf?!" pomyślał.Elokwencja jego przemyśleń zaskoczyła go.
Tea - 2011-10-24, 22:48

Nawet nie odpowiedział Joshowi, był zbyt... Skoncentrowany na nie uciekaniu, nie buraczeniu się i pilnowania tego, żeby oddychać. Wdech, wydech, wdech, wydech, dobrze Lou.
TAMTO - 2011-10-24, 22:50

-Poczekaaj. -zawołał za Adamem i opróżnił zawartość kieliszka. -Jeszcze raz. -przetarł dłoń o dłoń i zwrócił się do chłopaków:
-Cześć. To tylko ja, więc, nie musicie się tak przypatrywać. -rzekł jak zwykle mile.

Matt - 2011-10-24, 22:56

Joshua zakneblował się szklaneczką swojej whisky gdyż jego rozmówcy albo go olali, albo nie wiedzieli co mu odpowiedzieć, albo oddychali, albo go nienawidzili, ale cóż - life.
-Racja, dajcie chłopakowi odetchnąć.- rzucił w przestrzeń posyłając Javierowi spojrzenie...
-Co pijesz? O. Widzę, że to samo co ja.- zwrócił się do Robba unosząc porozumiewawczo swojego drinka.

Adam - 2011-10-24, 22:59

Adaś polał Javierowi i podał komuś tam piwo, a potem jedno wziął też sobie, ale niskoalkoholowe. Mógł chwilkę odpocząć, bo akurat nikt nic nie chciał, więc przysłuchiwał się im i popijał.
fankowy - 2011-10-24, 23:04

"Calm down" powtarzał w myślach jak mantrę.Po chwili doszedł do stanu względnej używalności.Spojrzał na swój trunek,następnie na Joshuę.
-Tak!-uśmiechnął się lekko-zawsze.-wymawianie słów złożonych z więcej niż jednej sylaby,nie było łatwe-Więc co kryło się za Twoim toastem?

Tea - 2011-10-24, 23:06

On teź powtarzał sobie podobne stwierdzenia, jednak niewiele pomagały. W końcu podniósł wzrok i, niestety, pierwsze co napotkał na swej drodze do osobę Javiera. Postanowił być w miarę odważny i nie uciekać od niego, więc przyglądał mu się znad kieliszka.
TAMTO - 2011-10-24, 23:10

I drugi kieliszek też poszedł dość szybko. I już zamówił kolejny. Poniedziałek, Javier pije sam, no cóż, dla niego alkoholowe savoir vivre nie istniało.
Matt - 2011-10-24, 23:17

Joshua nachylił się lekko nad Robbem i wyszeptał mu do ucha.
-Liczyłem, że sam zgadniesz...- ale nie tkwił tak zbyt długo, gdy się już wyprostował znowu spojrzał na Louisa i Javiera.
-Szybko tankujesz.- zauważył biorąc łyka swojego drinka- Jest nawet taki dowcip o latynosie w barze...- zrobił zamyśloną minę starając sobie przypomnieć- Też szybko tankował, a na pytanie barmana dlaczego odpowiedział, że gdyby i on miał przy sobie jedynie dolara piłby równie prędko.- uśmiechnął się nieco złośliwie.

Adam - 2011-10-24, 23:24

Polewał więc Jawierovi i sam popijał piwko. Od czasu do czasu zjawił się klient, więc podał co trzeba. A w rozmowy się jakoś nie wdawał.
fankowy - 2011-10-24, 23:30

Wyszczerzył się. Bez powodu.Kurcze był tak blisko. Nie potrafił wyjść z podziwu . Nie rzucił się na Niego,j Nic jednak nie dopowiedział. Lampił się na Niego z głupkowatym uśmieszkiem na twarzy.
Tea - 2011-10-24, 23:33

Patrzył to na Javiera, to na Josha, zastanawiając się, co ma zrobić. Znaczy, nie czuł się osobą decyzyjną w żadnym z tych dwóch problemów, jednak, jakby to ująć.. Dopiero ujrzał problem, o. I nie pasowało mu, że obaj tu siedzą. Hm, może powinien uciec? Zaczął się nad tym zastanawiać, a jego wzrok, kompletnie nieświadomie, utknął gdzieś na wysokości kołnierzyka Joshui.
TAMTO - 2011-10-24, 23:36

-Zabawne. -rzekł sarkastycznie. -Widzę, że tematyka latynoska nie jest Ci obca. A to ciekawe. Może jeszcze powiesz coś zabawnego? Skoro rzucasz dowcipami jak z rękawa. -aż się nachylił w jego stronę.
Matt - 2011-10-24, 23:39

-Nie. W tej chwili nic ciekawego nie przychodzi mi do głowy.- odparł z ironicznym uśmieszkiem. Jego dłoń znalazła się jakoś na ramieniu Robba by ten wrócił na ziemię.
-To co? Jeszcze po jednym?- spytał machając pustą szklanką.

fankowy - 2011-10-24, 23:46

Chciał mu opowiedzieć o ślicznym domku w którym będą mieszkać,o tej ogromnej kolekcji płyt i książek,o wspólnych kolacjach i spacerach,wieczorach przed kominkiem i wspólnych kąpielach....powiedział jednak
-Chętnie!-i ani na chwilę nie przestawał się uśmiechać do Niego.

Tea - 2011-10-24, 23:48

Z zamyślenia wyrwały go dziwne rzeczy, które zaczynały się tu wyczyniać. Najpierw Joshua nachylał się do Robba, potem Javier nachylał się do Joshui... Ej, ej, ej, co się dzieje? Ne wiedział, ale na pewno mu się to nie podobało.
TAMTO - 2011-10-24, 23:50

Podszedł do Lou od tyłu.
-Chodźmy do mnie. -wyszeptał mu do ucha, opierając się nad nim o blat. Nie był pijany, w końcu to tylko 3 kieliszki.

Matt - 2011-10-24, 23:55

Josh odbierał właśnie drinki od barmana kiedy przyuważył jakieś niecne zachowanie u tego ogrodnika z Tijuany. Jedną ze szklanek podał Robbowi, drugą zaś przystawił do ust by upić natychmiast prawie całą jego zawartość.
-Lou, co tak siedzisz cicho?- jebnął co by przeszkodzić Javierowi po czym spojrzał na Robba.
-Ty też nic nie mówisz, to przez ten brak świateł?

fankowy - 2011-10-24, 23:59

To że do niego mówił było tak uroczo nierzeczywiste.
-Ja?Ja chyba za mało wypiłem.-poszedł w ślad pana Uroczego.Przez to wszystko co działo siię dookoła opróżnił całą szklankę,po czym wytarł usta brzegiem dłoni.-Ja poprosiłbym jeszcze.-przytaknął sam sobie.

Tea - 2011-10-25, 00:03

Gdy tylko poczuł za sobą obecność Javiera, a po chwili usłyszał, jak szepce mu do ucha.. O rany, to było tak.. Tak.. No, stanęło mu nie tylko serce. Ale szybko z tego amoku wyrwał go Joshua, swoimi prostymi słowami i jakże szybką zmianą rozmówcy. Zamrugał kilka razy i odsunął się nieznacznie od Javiera.
- Ja.. Nie.. - To chyba miało ujść jako odpowiedź na propozycję Cabrery. Odwrócił się w stronę Joshuy i NAPRAWDĘ chciał z nim pogadać, serce podpowiadało mu, że to jest znacznie bezpieczniejsza i lepsza ścieżka, lecz ten był zajęty romansowaniem z Robbem. Zamilkł więc, przypatrując się im. A gdzieś daleko wciąż słyszał słowa Javiera.

TAMTO - 2011-10-25, 00:07

-Nie bądź głupi. -szeptał dalej, zerkając gdzieś w bok. -Wiem, że tego chcesz, Ty też o tym wiesz, więc... Będę czekał. Twoja decyzja. -wyprostował się w końcu i skierował się ku wyjściu.
-Trzymaj się Robb. -klepnął go mocno w plecy na pożegnanie, w sumie to teraz zwrócił na niego większą uwagę. Joshuowi jak zwykle rzucił jakieś złowrogie spojrzenie i wyszedł na zewnątrz i oparł się o ścianę, postanawiając, że chwile zaczeka.

Matt - 2011-10-25, 00:14

Zaśmiał się pod nosem słysząc odpowiedź Starka i dał znać kelnerowi by jeszcze im polał.
-Trzymam cię więc za słowo.- mruknął z uśmiechem, jednocześnie bacznie przyglądając się swojemu arcywrogowi, argentyńskiemu torreadorowi o zgrabnym tyłku. Josh odprowadził Javiera wzrokiem do drzwi, a przynajmniej do miejsca w którym światło świec rozświetlało cień.
-Skoro Mr Buzz Killer wrócił do swojej piniaty możemy zacząć imprezę.- rzucił z wyszczerzem na twarzy i odebrał barmanowi butelkę Jacka Danielsa.

fankowy - 2011-10-25, 00:22

Był zbyt zajęty oddawaniem niemej czci Joshowi,by cokolwiek odpowiedzieć Javierowi. Nawet nie odwrócił się w jego stronę. Butelka w ręku J była ogromnym pokrzepieniem,liczył na to,ze pijany będzie nieco śmielszy i ęedzie w stanie wypowiedzieć się zdaniem złożonym.
Tea - 2011-10-25, 00:24

Louis również odprowadził Cabrerę wzrokiem. Ba, wpatrywał się w punkt, w którym chłopak zniknął jeszcze przez chwilę, powtarzając sobie w głowie jego słowa. Czy rzeczywiście wiedział, czego chce? Spojrzał na Joshuę. Wydawał mu się taki.. Dobry. Przyjemny. Bezpieczny. A jednak, teraz kręcił z Robbem. To nie tak, że oczekiwał od niego jakiejś wyłączności po jednym pocałunku, ale... To jednak BYŁ pocałunek. Z niepewnością spojrzał na butelkę, którą Hastings dzierżył w rękach.
- Nie wiem, czy powinienem - powiedział. A co dokładnie miał na myśli, to już tylko Pan Bóg wie. Jeśli go to w ogóle obchodzi, oczywiście.

Matt - 2011-10-25, 00:28

-Nie martw się.- uraczył Louisa sympatycznym uśmiechem- To nie dla ciebie. Pamiętam, że ci nie smakowało.- dodał po czym zamówił mu jeszcze jedno Malibu.
-Myślę, że zasmakowałby ci również... Sex On The Beach.- oznajmił klepiąc go lekko po kolanie po czym zwrócił się do Robba.
-Chyba będę musiał to przyspieszyć.- powiedział podając mu butelkę- Pij i rozsupłaj usta.- zacieszył musnąwszy go dłonią w policzek.

fankowy - 2011-10-25, 00:34

Kontakt fizyczny,to zdecydowanie było to!Oj! Robb ,tylko nie merdaj ogonkiem. Ogarnął się i przysunął swoją szklankę.
-Nie jestem aż tak łapczywy...-wyszczerzył się-Jeśli o alkohol chodzi.

Tea - 2011-10-25, 00:35

Może i nie wymagał wyłączności, ale tak widoczna poligamia, która nachodziła już nawet na początek trójkąta nie pasowała biednemu Louisowi. Nie, serio, zabolał go ten widok. Nawet jego to zdziwiło.
- Wiesz, Josh.. - odezwał się niepewnie - Może ja zostawię was samych - mruknął, po czym wstał ze swojego miejsca. Nie odszedł jednak. Jeszcze.

Matt - 2011-10-25, 00:39

Zaśmiał się pod nosem.
-Mam to odebrać jako podtekst?- spytał Robba dolewając mu whisky do szklanki po czym odwrócił się w stronę Krótkiego.
-No co ty Lou.- zmarszczył brwi i posmutniał nawet- Nie idź...- no i co teraz Josh?

fankowy - 2011-10-25, 00:43

Zachichotał.Może i nie był odpowiednio wstawiony...jeszcze,ale chichotanie ,w tym wypadku,było dobrym omenem.
-Ależ skąd?-wziął solidny łyk trunku-Głodnemu chleb na myśli,tak swoja drogą.

Tea - 2011-10-25, 00:45

Popatrzył na Robba, a potem znów na Josha. Temu drugiemu przyjrzał się bardzo uważnie. Ba, spojrzał mu prosto w oczy, szukając w nich podpowiedzi, na nurtujące go pytanie. A raczej problem z podjęciem decyzji.
- Wstawił się, będziecie się sami dobrze bawić. - uśmiechnął się lekko. Bardzo lekko. W sumie, to uśmiechnął się smutno, o ile to możliwe. Podobno tak.

TAMTO - 2011-10-25, 00:49

A Javier już miał dość czekania. Wszedł do klubu, by skontrolować, co robi Lou. I rzeczywiście, dalej był z Joshem i Robbem. Stanął przy wyjściu, by mieć ich na widoku.
-Oj Lou, jaki ty jesteś głupi. -powiedział do siebie kiwając głową z dezaprobatą. Posłał chłopakowi spojrzenie i wyszedł z knajpy i poszedł do Shampoo.

Matt - 2011-10-25, 00:50

Martwił go brak interakcji pomiędzy pozostałymi dwoma członkami tego 3kąta, widać nie byli sobą zainteresowani co wprawdzie nie uniemożliwiało stworzenia zacnej orgietki, ale zaprawdę utrudniało mu pracę.
-Głodny głodnemu wypomni.- odparł na zaczepkę Robba po czym znowu skupił się na Krótkim- Hej Lou, my tylko dobrze się bawimy.- starał się jakoś usprawiedliwić.

Tea - 2011-10-25, 00:53

- Tak, rozumiem, alkohol, imprezy, dzikie orgie, te sprawy - machnął ręką - ale to nie mój świat. Dziwne, że jeszcze tego nie zauważyłeś. - wzruszył ramionami, ale uśmiechnął się. - Mimo to, dziękuję za wczoraj. Było naprawdę... Innowacyjnie - Och, Lou, cóż za komplement!
fankowy - 2011-10-25, 00:55

Opróżnił szklanice i przyjrzał się Joshowi.
-Dawno nie jadłem.-przygryzł dolna warkę nie przestając na niego patrzeć.

Matt - 2011-10-25, 00:58

Joshua zaczął się już zastanawiać czy Robb i Louis słyszą się nawzajem czy może po prostu się ignorują. Słowa Krótkiego nieco go zakuły, ale czy mógł zaprzeczyć? Nie! W końcu cały czas kreował się właśnie na takiego chłopaka, kij z tym, że niekoniecznie odpowiadało to prawdziwemu usposobieniu Hastingsa. Josh zsunął brwi patrząc na Krótkiego Lou i westchnął po czym opadł na swój barowy stołek i spojrzał na Robba.
-Głodny głodnego nakarmi?

Tea - 2011-10-25, 01:01

Uśmiechnął się lekko, choć w środku coś porządnie go bolało. Szczególnie, kiedy odwrócił się i odszedł, by za chwilę zniknąć w ciemnościach.
Niestety, na zewnątrz nie znalazł Javiera, który miał na niego poczekać. Pewnie zwlekał zbyt długo. Tak jak mówił, poniedziałek był dniem chujowym, nic mu nie wychodziło i wszyscy mieli do niego o coś pretensje. Skierował się więc do akademika, by ten "cudowny" dzień oficjalnie zakończyć. Samotnie. Znów.

fankowy - 2011-10-25, 01:02

-Nie powiem ,że nie!-tylko dzięki odpowiedniej dawce alkoholu słowa Josha nie sparaliżowały go.
Matt - 2011-10-25, 01:05

Josh odprowadził Louisa spojrzeniem prosto w objęcia ciemności, oczywiście udając, że nie jest tym zbyt przybity by nie wyjść na jakiegoś... no nic, trzeba wziąć się w garść i spijać słodki nektar życia z ust przystojniaka z naprzeciwka.
Joshua uśmiechnął się lekko w stronę Robba i położył mu dłoń na udzie, miał zaciśnięte gardło więc zaniechał prób wykrztuszenia z siebie jakichkolwiek słów które mogłyby dziwnie zabrzmieć w obecnej sytuacji.

fankowy - 2011-10-25, 01:08

Z każdą chwilą alkohol we krwi zyskiwał na sile,a to co działo się teraz ,przestawało robić na Robbie tak oszałamiające wrażenie,jak jeszcze kilka chwil temu.
-Wiesz, mam w domu niezłe whisky....


t: GRATULUJĘ 700 POSTA! :****

Matt - 2011-10-25, 01:10

-Lepsze od tego tutaj?- zapytał spoglądając na niego spod uniesionych brwi.
fankowy - 2011-10-25, 01:12

-Nie dowiesz się,póki nie porównasz..-położył dłoń na dłoni Josha.
Matt - 2011-10-25, 01:14

Wzrok Joshuy spoczął na dłoni Robba zakrywającej jego dłoń.
-Przekonajmy się więc.- mruknął po chwili, ponownie unosząc spojrzenie.

fankowy - 2011-10-25, 01:18

Uśmiechnął się w odpowiedzi.Wstał ,uregulował rachunek,złapał dłoń Josha i wyprowadził go z Klubu.
wiedziem - 2011-10-25, 20:18

Di po drodze do domu wstąpiła jeszcze do klubu, który dobrze znała. Zajęła ulubione miejsce przy barze i zamówiła lampkę wina. Rozejrzała się po klubie. Miała nadzieję spotkać kogoś znajomego.
Adam - 2011-10-26, 20:18

Miał dziś wolne i przyszedł powkurzać kumpla barmana. Zamówił jakiegoś drinka i siedział, gawędząc sobie z nim.
TAMTO - 2011-10-26, 20:20

-Nie pomyliłeś czasem stron? -zapytał podejrzliwie Jav, który przybył tutaj już nieco wcześniej.
Adam - 2011-10-26, 20:22

Dopiero teraz dostrzegł znajomego, który siedział właściwie obok.
- Nie. Korzystam z dnia wolnego- uniósł szklaneczkę i napił się.

TAMTO - 2011-10-26, 20:40

-Więc przychodzisz do swojej pracy? Ambitnie! -klepnął go w plecy i też zamówił sobie coś do picia, ale dziś był bardziej powściągliwy.
Adam - 2011-10-26, 20:43

- On się wkurza, a ja go lubię wkurzać-wskazał na barmana i dopił do dna, by też coś od razu zamówić.
- W ogóle, po co płacić konkurencji?-spojrzał na niego.
- Naruszasz moją nietykalność osobistą- a Adam tego nie lubił xd

TAMTO - 2011-10-26, 20:45

-Sam mówiłeś, że nie dbasz o to, czy np jest więcej klientów, czy nie. Więc? -nie rozumiał. -No to jeszcze raz! -i klepnął go ponownie.
Adam - 2011-10-26, 20:49

- Mówiłem, ale sam wolę płacić tu, zwłaszcza, że wybór alkoholi jest bardzo zadowalający i w razie potrzeby przejdę tam i przygotuje sobie coś extra-wyjaśnił, a gdy kolega znowu naruszył jego nietykalność, lekko się roześmiał.
- Bo jeszcze pomyślę, że na mnie lecisz.

TAMTO - 2011-10-26, 20:54

-Ekhm, ja na nikogo nie lecę. -zakaszlał specjalnie zasłaniając usta pięścią. Wyprostował się.
Adam - 2011-10-26, 20:59

-No właśnie. Tak ma być- odparł, chociaż tak na prawdę by mu nie przeszkadzało, a gdy dostał swój alkoholowy napój, od razu się napił.
- Wiesz, różnie można pomyśleć, często tu bywasz, no ale z drugiej strony, gdzie jak nie tu?- znowu przechylił szklaneczkę, stukając wcześniej w szklaneczkę Javiera.

TAMTO - 2011-10-26, 21:03

-Nie rozumiem. -zmarszczył brwi w stronę chłopaka, po czym oparł głowę o dłoń..
Adam - 2011-10-26, 21:05

Pomachał mu dłonią przed oczami.
- Może coś jarałeś, że nie ogarniasz prostego języka?- lekko się uśmiechnął, a potem poprosił barmana o dwa kielonki i jakąś butelkę dobrej wódeczki.

TAMTO - 2011-10-26, 21:10

-Bo tworzysz jakieś skomplikowane zdania, jakbyś nie umiał prościej powiedzieć.
Adam - 2011-10-26, 21:17

- Skomplikowany ze mnie człek jak widać-odparł i polał.
- Pijamy?-puknął go lekko w ramię, też mógł, czemu nie.

Tea - 2011-10-26, 21:27

CC pojawiła się w klubie. Ostatni czas spędzała wyłącznie z Sergio i zaczęła już tęsknić za dawnym, imprezowym życiem. Dlatego postanowiła zrobić sobie przerwę od idealnego życia w związku i wybrała się do D. Szybko przemierzyła drogę do baru i gwałtownie uderzyła otwartymi dłońmi o jego blat.
- Alkohol, w trybie nał, najlepiej dożylnie - rzuciła do barmana, prawdopodobnie zwracając na siebie uwagę wszystkich ludzi w klubie.

TAMTO - 2011-10-26, 21:28

-Eee, ja dzisiaj tylko na jednego drinka wpadłem. -odpowiedział mu.
Adam - 2011-10-26, 21:29

-Nie pierdol- podsunął mu kieliszek.
- Taki cienias z ciebie? Nie wierzę- uśmiechnął się i zerknął w stronę przybyłem dziewczyny.
-No, no, ktoś bardzo spragniony procentów.

TAMTO - 2011-10-26, 21:32

-Dobrze wiesz, ile potrafie wypić, więc jeśli raz tak mnie nazwiesz... -przytknął mu palec do nosa.
Tea - 2011-10-26, 21:32

Barman był spoko, więc szybko dostała kieliszek z wódką, który natychmiast przechyliła. Uch, cóż za ulga! Odstawiła szkło na blat i spojrzała w stronę zagadującego ją chłopaka.
- Też byś był spragniony, gdyby twój chłopak zabraniał ci pić bo "jesteś za młoda" - cytując Sergio skrzywiła twarz i zmieniła lekko ton swojego głosu, dlatego wyglądało to bardzo komicznie. Odwróciła się do barmana. - To znaczy, oczywiście jestem pełnoletnia, on jest po prostu przewrażliwiony - wytłumaczyła się szybko, po czym z szerokim uśmiechem na twarzy poprosiła jeszcze raz to samo.

Adam - 2011-10-26, 21:40

-Hmm, to co?-uśmiechnął się ładnie.
- Pij więc i pokaż ile potrafisz- on przechylił swój kieliszek, a potem zwrócił się do dziewczyny.
-Oj to kiepsko, ale może ma powody- wzruszył ramionami, nadal się jej przyglądając. Nie ma to jak na wstępie dowiedzieć się od seksownej laski, że ma faceta.

TAMTO - 2011-10-26, 21:45

-Imprezuje prawie codziennie. Nie mogę wydawać tyle kasy, bo stary, zbankrutuje. -machnął ręką. Jakoś nowoprzybyła dziewczyna nie obchodziła go wcale, więc nawet się jej nie przyglądnął.
Tea - 2011-10-26, 21:48

Gdy zapewniła swojemu organizmowi kolejną dawkę wódki, stwierdziła, że unormowała swój stan na tyle, by móc wrócić do normalnej egzystencji. Więc zamówiła piwo.
- Czy ja wiem.. Gdyby pozwalał mi pić, nasze łóżkowe życie mogłoby być ciekawsze - powiedziała, zastanawiając się nad tym głęboko. - No cóż - wzruszyła ramionami - Może po prostu boi się, że temu nie sprosta.

Adam - 2011-10-26, 21:51

-Stawiam przed tobą kieliszek, nie oczekując zapłaty jakbyś nie wiedział-uświadomił go.
- Więc nie marudź- polał sobie następnego, żeby J. nie pił sam.
- Nie wiem, czy szczególnie nas interesuje twoje łóżkowe życie i to jakie mogłoby być, ale skoro musiałaś się wygadać to spoko- nawet się uśmiechnął w zasadzie nawet tak przyjacielsko.

TAMTO - 2011-10-26, 21:55

-Nienawidzę, gdy ktoś to robi. -posłał mu jednoznaczne spojrzenie i odsunął kieliszek. Następnie dodałdo wypowiedzi Adama już szeptem.
-No, na pewno nie mnie. -chodziło mu oczywiście o interesowaniu się życiem erotycznym CC.

Tea - 2011-10-26, 21:57

Spojrzała na nich, zdziwiona. Wydawało jej się, że to, co przed chwilą powiedziała, było tylko w jej głowie. Cholera, znów zapominała, kiedy coś wydostaje się z jej ust, a kiedy to tylko myśli.
- Racja. Zapamiętać: nie opowiadamy obcym ludziom o swoim życiu seksualnym - powiedziała, po czym uśmiechnęła się szeroko. Nachyliła się, by dosięgnąć (siedzieli jednak w pewnej odległości od siebie) i wystawiła rękę. - Jestem CC i nigdy nie wiem gdzie są granice.

Adam - 2011-10-26, 22:01

Wzruszył ramionami.
- Jak tam chcesz- przechylił jego kieliszek, a z dziewczyną oczywiście się przywitał.
-Adam- przedstawił się i także uśmiechnął, mimo, że było z nim podobnie jak z Javierem, w sumie wyznawał zasadę "żeby życie miało smaczek...", ale ewentualne wchodzenie pomiędzy związek dwojga ludzi nie było w jego stylu.

TAMTO - 2011-10-26, 22:04

Siedział cicho. Taki jakiś zadumany. Nie miał ochoty poznawać kogoś nowego. To nie był jego dobry dzień, więc uważajcie, łatwo go zirytować.
Tea - 2011-10-26, 22:10

Uśmiechnęła się, słysząc jego imię. Było takie... Pierwotne! Uścisnęła mu dłoń, po czym z zainteresowaniem spojrzała na drugiego chłopaka.
- Moje wyznania spłoszyły cię na tyle, że teraz nie możesz się przedstawić? - zapytała, śmiejąc się. - Przepraszam, następnym razem zamiast o seksie, będę nawijać o pogodzie. Obiecuję!

Adam - 2011-10-26, 22:13

Adaś znowu stuknął lekko Javiera, który wydawał się nieobecny.
- Kolega jest małomówny i tak w ogóle ma kaca po ostatniej imprezie-wyjaśnił.
- A ty, napijesz się ze mną?- zapytał dziewczynę i wziął butelkę do ręki, gotów rozlewać. Poprosił też kolegę barmana o kieliszek dla dziewczyny.

TAMTO - 2011-10-26, 22:17

Zerwał się z krzesła, mrucząc coś po hiszpańsku i wyszedł z klubu. Nie wiadomo co tak na prawdę ugryzło Java. Gdyby była to tylko irytująca go CC, która jego zdaniem była strasznie nachalna, wygarnąłby jej to, ale po prostu wyszedł, co nawet nie było dość w jego stylu.
Tea - 2011-10-26, 22:26

Odprowadziła go wzrokiem, popijając piwo.
- No tak, czyli z tym panem dzisiaj nie pijemy.. - powiedziała, po czym obdarowała Adama szerokim uśmiechem. - W dniu dzisiejszym napiłabym się nawet z koniem. Pozwól tylko, że skończę swoje piwo.

Adam - 2011-10-26, 22:28

Pokręcił tylko głową.
-Nie wiem o co mu chodziło, nieważne- rzucił i polał.
-Jasne, nie spiesz się. W ogóle, często tu bywasz? Chyba nie miałem okazji cię jeszcze spotkać, a zwykle pamiętam klientów, którzy regularnie przychodzą.

Tea - 2011-10-26, 22:35

- Kiedyś bywałam tu często - mówiła, co jakiś czas popijając piwo z butelki. - W sumie, to bardzo często. Prawie codziennie. - Uśmiechnęła się pod nosem wspominając ten okres. - Ale raczej nie przesiadywałam przy barze, tylko królowałam na parkiecie - roześmiała się.
Adam - 2011-10-26, 22:38

-Dlatego się nie znamy. Ja pracuje tu od niedawna. To znaczy, dziś akurat mam wolne- wyjaśnił.
- Czyli facet cię ogranicza. Zabrania pić, imprezować, co jeszcze?- zapytał. Było to dla niego nieco dziwne, by ktoś mógł mu coś zabronić, nawet jeśli byłaby to ukochana osoba.

Tea - 2011-10-26, 22:43

Zastanowiła się przez chwilę, przybierając przy tym bardzo skupioną minę. Zupełnie jakby obliczała w myślach deltę.
- Nie no, jeśli miałam nie poruszać spraw łóżkowych, no to chyba już nic poza tym - powiedziała w końcu, po czym uśmiechnęła się szeroko.

Adam - 2011-10-26, 22:46

-Ok, niech ci będzie, sprawy łóżkowe nie powinny wychodzić poza łóżko- stwierdził po czym przechylił kieliszek, bo ona wolno to piwko piła, a jemu akurat zaschło w gardle.
- Czyli dziś to moja wina będzie, jeśli się upijesz...- spojrzał na nią, uśmiechając się po swojemu.

Tea - 2011-10-26, 22:48

Machnęła ręką, po czym postukała się w głowę tak, jak puka się do drzwi.
- Ta główka to najmocniejsza główka w Toronto - powiedziała, pewna siebie. - Musiałbyś pić ze mną całą noc, żeby mnie upić.

Adam - 2011-10-26, 22:51

-Tak jest, albo też lubisz się chwalić i nie ma to wiele wspólnego z rzeczywistością- znowu się uśmiechnął, mrużąc lekko oczy, jak na avku, przez to wyglądał na zaspanego, albo przyćpanego, chociaż na przyćpanego zwykle wyglądał.
- Ja niestety nie mogę pić dużo, praca barmana powoduje, że nie mam za wiele czas na doskonalenie tej umiejętności- wyjaśnił.

Tea - 2011-10-26, 22:53

- Ja? Chwalić? Niiigdy.. - Wzięła ostatni łyk piwa. - Widzisz, natomiast praca aktorki powoduje, że nie robisz nic poza piciem! To co, pijemy?
Adam - 2011-10-26, 22:55

Kiwnął jedynie głową i polał.
- Pijemy, butelka ma być pusta-oznajmił i uniósł swój kieliszek.
- Jeśli jakieś szczególne intencje to dawaj...

Tea - 2011-10-26, 23:01

- Żeby się jednak najebać do granic możliwości! - zawołała wesoło, po czym opróżniła swój kieliszek. Oczywiście, wcześniej stukając się z Adamem. Znaczy... Kieliszkami.
Adam - 2011-10-26, 23:05

Też wypił i od razu polał następną.
-Taak. Zaczynam lubić swoje wolne dni, których jest zdecydowania za mało-stwierdził.
-A jutro będę po tej drugiej stronie-wskazał na miejsce za barem, także zapraszam, jeśli będziesz miała ochotę napić się drinka, czy coś. Jestem w tym na prawdę niezły- Adasiowi język się już rozplątał po dwóch drinkach i tych kilku kieliszkach.

Tea - 2011-10-26, 23:13

- O ile mój kochany chłopak znów stwierdzi, że elektrotechnika jest ważniejsza ode mnie, to chętnie wpadnę - powiedziała wyszczerzona i piła dalej.
Adam - 2011-10-26, 23:17

-Ok, czekam więc- pił także i polewał, bez przerwy. Także po pewnym czasie wyglądał już bardzo wesoło.
- Rzeczywiście, ty wyglądasz na trzeźwą- zdziwił się.
- Ja już nie piję, bo nie dojdę do siebie.

Adam - 2011-12-28, 16:15

Adam pracował, a czasem się nudził, gdy nikogo nie było, z resztą po wczorajszym czuł się dość kiepsko. Wieczór wydawał sie taaaki długi, więc miał nadzieję, że jakiś znajomy wpadnie na piwko.
I'mYours - 2011-12-28, 18:01

Chase przyszedł się napić. A co sobie będzie chłopak żałował. Usiadł wygodnie i poprosił o piwko xD
Adam - 2011-12-28, 18:02

Dostał piwo od prawie nieżywego Adama, wyglądającego jak zombiak, potem Adam oparł się o bar, powinien był wziąć wolne, zdecydowanie.
I'mYours - 2011-12-28, 18:03

- A tobie co? Ciężka noc? - zapytał między łykami piwa.
Adam - 2011-12-28, 18:07

-Taa, bywa- odparł i podał komuś piwo.
- Nie był to dobry pomysł, by tu dziś przychodzić- stwierdził

I'mYours - 2011-12-28, 18:11

- No to nie wiem co ty tu jeszcze robisz? - spojrzał na niego i znowu się napił.


// A gdzie tu Diabełek jest? o_O

Adam - 2011-12-28, 18:13

-Jak trzeba to trzeba nie?-lekko się uśmiechnął i uh, znowu musiał kogoś obsłużyć.
- Urwę się najwyżej wcześniej o ile nie będzie ludzi.

Szpyra - 2011-12-28, 18:14

Gabiś przyszedł się napić. Ruszył do baru i tam usiadł,o.
I'mYours - 2011-12-28, 18:16

- Obowiązek rzecz święta - rzucił, choć czasami miał swoich po dziurki w nosie - Do której dziś robisz? - spyta.

- Czy ty mnie aby nie prześladujesz? - rzucił bo tak jakby nie było innego miejsca w pubie do siedzenia tylko akurat obok Diabełka, który oczywiście rzecz jasna siedział tam wcześniej xD

Adam - 2011-12-28, 18:19

-Do ostatniego klienta- wyjaśnił ze smutkiem i znowu komuś podał jakiś alkohol.
Szpyra - 2011-12-28, 18:22

Spojrzał na niego i uniósł brew. -Mam kaca, proszę Cię. Nie dziś.
I'mYours - 2011-12-28, 18:23

- No to przechlapane - rzucił i uśmiechnął się szatańczo - Czuję że prędko stąd nie wyjdę - xD

- Gdzieś chlał? - spojrzał na niego spod byka.

Adam - 2011-12-28, 18:25

-Jak będziesz ostatni to cię stąd wywalę- zaśmiał się i dostrzegł Gabriela, obsługiwał go drugi barman, więc wcześniej Adama go nie widział. Machnął mu ręką i uśmiechnął się.
Szpyra - 2011-12-28, 18:26

Gabriel także odmachał do Adasia a później spojrzał na Dwayne'a. Później znowu na Adasia i na Dwayne'a po czym skapnął się ,że to bliźniacy. -Nie piję więcej. -burknął. -Ja? U koleżanki.
I'mYours - 2011-12-28, 18:28

- Czemu nie pijesz? Widzisz podwójnie czy jak? - spojrzał na niego, bo zachowywał się co najmniej dziwnie.

- Jak sie wylejesz stąd to gdzie będziesz pracował? - roześmiał się bo to akurat było dla niego śmieszne, a on lubił się śmiać z innych.

Adam - 2011-12-28, 18:31

Pojawiło się sporo ludzi, więc Adaś się nie nudził.
-Hmm, nieważne. Zamierzam kupić ten lokal kiedyś-pochwalił się xd

Szpyra - 2011-12-28, 18:32

- Chyba właśnie widzę podwójnie ,ale ... nie, nie ważne. -napił się wody. -Powodzenia.
I'mYours - 2011-12-28, 18:33

- To powodzenia życzę, bo na pewno się przyda - rzucił. - Jeszcze jedno bym poprosił - rzucił pokazując że ma już pusty kufel.

- Powodzenia? W czym? - zapytał zdziwiony, bo nie wiedział o co kaman xD

Adam - 2011-12-28, 18:36

Podał mu piwko.
- Zobaczymy, powinienem za tydzień wygrać w totka, wtedy kupię nie tylko tą knajpę- uśmiechnął się, a potem komuś musiał przygotować drinka.

Szpyra - 2011-12-28, 18:40

- W tych czasach nie jest łatwo mieć własny biznes.
I'mYours - 2011-12-28, 18:43

- A co ty masz dar jasnowidzenia czy jak? - zaśmiał się.


- G. o czym ty do mnie pierdolisz? - wybałuszył oczy bo kompletnie już miął namieszane we łbie xD - Jaki własny biznes? o_O

Adam - 2011-12-28, 18:47

- Potrafię przewidywać-zdradził i znowu podawał browary.
- Nie no, pieprzę dziś od rzeczy. Powinienem zostać w łóżku na cały dzień.

Szpyra - 2011-12-28, 18:49

Spojrzał na niego. -Co? Znaczy... nic nie ważne. -westchnął. -Już nie pije.
I'mYours - 2011-12-28, 18:50

- Nie wiem co bierzesz, ale lepiej przestań, zmniejsz dawkę lub dilera - rzucił do niego z uśmiechem xD

- Może jeszcze wróżysz z fusów? - spojrzał na niego podejrzliwie xD

Adam - 2011-12-28, 18:52

-Robię wiele różnych rzeczy o których nigdy nie śniłeś- zdradził. W ogóle jakiś tajemniczy się zrobił.
Szpyra - 2011-12-28, 18:53

- Chyba prześpie się dziś u Sebastiana. Nie chcę żeby mama zobaczyła mnie w takim stanie. -rzucił.
I'mYours - 2011-12-28, 18:57

- Skąd wiesz jakie mam sny? - spojrzał na niego. - Ja robie wiele dziwnych i szalonych rzeczy... - wyszczerzył się.

- Sebastian? Hmmm... Fajny jest - zaśmiał się - I dobry w łózku - przekręcił oczami xD

Adam - 2011-12-28, 19:02

-Nie wiem, tak tylko mi się powiedziało- odparł i podał komuś znowu jakieś piwo.
- A szalone rzeczy... każdy jakieś robi chyba.

Szpyra - 2011-12-28, 19:05

- Co? -syknął patrząć na niego. -Spałeś z nim?
I'mYours - 2011-12-28, 19:06

- Dziś mogę być twoim spowiednikiem - zaśmiał się - To wal śmiało swoje grzechy xDD - napił się.


- Przecież sex to nic złego? - rzucił i spojrzał na niego.

Adam - 2011-12-28, 19:13

-Nie potrzebuję spowiednika, z resztą na trzeźwo się nie otwieram na ludzi, a pić jak wiesz nie będę dziś- powiedział, ktoś poprosił o butelkę whisky, więc podał.
Szpyra - 2011-12-28, 19:21

- Ty gnido! -Gabiś wstał i rzucił w niego szklanką. Prosto na klatę. -Zobaczysz kurwo!
I'mYours - 2011-12-28, 19:40

- Oj tam... Na trzeźwo może być o wiele fajniej xD

- Ej uważaj trochę... - rzucił do chłopaka. - Weź się w garść xD

Adam - 2011-12-28, 19:46

- Nie może, na trzeźwo nic nie jest fajne-stwierdził.
- Inaczej ci wszyscy nie przychodziliby tu- wskazał na tłumy xd

Szpyra - 2011-12-28, 19:47

- Spale Ci dam! -krzyknął i rozejrzał się za czymś czym mogłby rzucić po czym poszedł.
I'mYours - 2011-12-28, 19:50

- W sumie po pijaku można się na więcej odważyć, ale na trzeźwo wiecej pamiętasz xD



Zmył się.

Adam - 2011-12-28, 19:53

-Ale na trzeźwo nie jest się tak szczerym chyba, nie wiem, nie jestem psychologiem- odparł i podał komuś piwo. Sam wziął sobie pepsi i napił się.
I'mYours - 2011-12-28, 19:56

- Zawsze się jeszcze można upalić - zaśmiał się.
Adam - 2011-12-28, 19:59

-No można, nie często praktykuje, ale zdarza się- odpowiedział i na jego twarzy pojawił się uśmiech. Dawno nie jarał w sumie.
I'mYours - 2011-12-28, 20:00

- Nie kuszę, ale... - zrobił minę cwaniaczka - Jak chcesz... - pokiwał głową xD
Adam - 2011-12-28, 20:01

-Nie, nie mogę dziś. Możemy się umówić na kiedyś-zaproponował.
- Chociaż wtedy robię się nieprzewidywalny- ostrzegł.

I'mYours - 2011-12-28, 20:02

- Nie przyjmuje odmowy - rzucił i wyszczerzył się.
Adam - 2011-12-28, 20:23

-Trudno, dziś pracuje- to był ostateczna decyzja xd
I'mYours - 2011-12-28, 20:23

- ALe ty jesteś dziwny - xD
Adam - 2011-12-28, 20:25

-Wzajemnie-uśmiechnął się i podał piwo klientowi.
- Może dla ciebie coś jeszcze?

I'mYours - 2011-12-28, 20:27

- DObrze nabitą lufkę ze świetnym zielskiem - rzucił cicho i zaśmiał się - masz? XD
Adam - 2011-12-28, 20:34

- Chciałbyś. Już tak się na to napaliłeś? Czasem palą w kiblu, możesz iść poszukać kogoś- zaproponował.
I'mYours - 2011-12-28, 20:37

- I gdzie tu zabawa? - spojrzał na niego i dokończył piwo.
Adam - 2011-12-28, 20:52

-A kto powiedział, że ma być?- zapytał.
-Zarwij jakąś panienkę, to będziesz miał zabawę.

I'mYours - 2011-12-28, 20:53

- Jak ty nic nie rozumiesz... - wstał i poszedł.
Adam - 2011-12-28, 21:01

Zrobił wielkie oczy, nie rozumiał kolesia, wrócił do pracy.
fankowy - 2011-12-28, 21:45

Spragniony wrażeń Robb postanowił wybrać się na piwo. Rocky wydawało się być odpowiednim miejscem.Wszedł więc do środka od razu kierując swe kroki w stronę baru.Usiadł przy kontuarze czekając aż ktoś go obsłuży.
Adam - 2011-12-28, 21:50

Adamowi już kac minął, czuł się nieco lepiej. Gdy pojawił się kolejny klient, uśmiechnął się nawet. Odstawił butelkę z pepsi i podszedł bliżej.
-Witam, co podać?-zapytał, podpierając się o blat baru.

fankowy - 2011-12-28, 21:54

-Piwo.-wręcz automatycznie odpowiedział. Już wchodząc wiedział po co tutaj przyszedł.
Adam - 2011-12-28, 21:58

Podał jakieś z zielonej butelki^^, zastanawiając się co ludzie w piwie widzą, Adam akurat za piwem nie przepadał.
-Proszę- postawił przed Robbem przelane pewnie do szklanki piwo i podał oczywiście kwotę do zapłaty.

fankowy - 2011-12-28, 22:03

Miał dzisiaj wyjątkowo dobry humor,nie przestawał się wiec uśmiechać.Wyjął z tylnej kieszeni portfel,by uregulować rachunek.PO czym przysunął do siebie butelkę z której wziął łyk chłodnego piwa.
-To lubię!-dawno nie pił piwa,ani też innego alkoholowego napoju.

Adam - 2011-12-28, 22:09

Wydał mu nawet resztę i nie miał z tym problemów, nie musiał być winny centa, co często się niestety zdarzało.
- Zdecydowanie preferuje coś mocniejszego, ale jak widać, piwo jest tu najpopularniejszym trunkiem- znowu komuś tam podał browara.

fankowy - 2011-12-28, 22:13

Przyjrzał się barmanowi. Może to tylko pozory,ale wydawał się sympatyczny i ..niebrzydki. Robiło się coraz bardziej sympatycznie. Dobre piwo,przystojny barman.Czego chcieć więcej.
-Niestety le reaguje na mocniejsze trunki .Mam strasznie słaba głowę ,a nie mam dziś ochoty się zalać.

Adam - 2011-12-28, 22:21

Adam też przyjrzał się klientowi. Wydawało mu się, że już go tu wcześniej widział, może nawet obsługiwał.
- Mam podobnie. Wczoraj niestety trochę przesadziłem z kumplem i dziś, do tej pory było strasznie. Na szczęście minęło, pepsi stawia na nogi- sięgnął po butelkę i jeszcze się napił. Znowu pojawili się klienci, więc Adaś zajął się tworzeniem drinków, był prawie jak magik.

fankowy - 2011-12-28, 22:29

Robb przesuwał zieloną butelczynę z lewej ,do prawej dłoni. NIe spuszczał jednak barmana z oczu. Czyżby był aż tak "wygłodniały" ? Całkiem możliwe.
-Spory ruch.-rzucił tak,o,niekoniecznie wiedząc co powiedzieć kiedy mężczyzna znów podszedł. Miał nadzieję, że nie zorientuje się,ze nie spuszcza z Niego wzroku.

Adam - 2011-12-28, 22:34

Gdy ich obsłużył, miał na szczęście chwilkę przerwy.
- Taa, powinienem być to do ostatniego klienta, ale chyba urwę się wcześniej, kumpel zostanie do końca. Tak się zawsze wymieniamy- wyjaśnił, nie wiedząc w sumie czemu. A to, że Robb się ciągle mu przyglądał, Adam już zauważył, ale nie przeszkadzało mu, udawał, że nie zwraca na to uwagi.

fankowy - 2011-12-28, 22:40

Uśmiechnął się,co miało być potwierdzeniem przyjęcia informacji do siebie.
-Nie mógłbym być barmanem.-upil kolejny łyk piwa-Praca pod presja czasu , to zdecydowanie nie zajęcie dla mnie.-uśmiechnął się lekko .

Adam - 2011-12-28, 22:47

-Wiesz, można się przyzwyczaić. I wcale nie jest tak, że muszę się spieszyć, nie można robić byle jakich drinków, a takie by były pewnie robione w pośpiechu- napił się pepsi i znowu musiał podać komuś piwko.
- A ty czym się zajmujesz?- pozwolił sobie przejść na ty.

fankowy - 2011-12-28, 22:52

Spotkał się z różnymi reakcjami no informację o tym,czym się zajmuje. Ale co mu tam . Możliwe, że już nigdy się nie spotkają.
-Jestem instruktorem jogi. - odparł wręcz bezbarwnie .

Adam - 2011-12-28, 22:59

Nie miał w ręku żadnej szklaneczki z alkoholem, więc nie rozlał ani nic, nawet się nie roześmiał.
- Hmm, to dopiero coś, czego ja na pewno robić bym nie mógł- uśmiechnął się i zaczął robić drinka.
- Interesujesz się kulturą indyjską?- w sumie było to dość interesujące.

fankowy - 2011-12-28, 23:05

Upił spory łyk piwa.
-Trochę. Prowadzę zajęcia czysto "praktyczne" . Bez filozofii .-lekko się uśmiechnął -Joga świetnie wpływa na organizm, a co za tym idzie, na samopoczucie.

Adam - 2011-12-28, 23:11

Pokiwał głową.
- Nie miałbym chyba do tego cierpliwości, nie umiem usiedzieć pięciu minut w miejscu- wyjaśnił i musiał zajęć się klientami, na szczęście nie było już tłoku.
- Prowadzisz jakąś szkołę?-zapytał w trakcie nalewania piwa.

fankowy - 2011-12-28, 23:20

-Mam jedna grupę,ale głownie prowadzę zajęcia indywidualne.-nie przestawał się uśmiechać- Poza tym ,joga świetnie uczy cierpliwości. Gdybyś kiedyś chciał spróbować,to zapraszam..
Adam - 2011-12-28, 23:24

- Mam sporo wydatków, a pewnie każesz sobie słono płacić za te kursy hm?-zapytał gdy miał wreszcie spokój, oparł się o bar i mógł normalnie porozmawiać z nieznajomym no i przyglądać się mu, tak jak on to czynił.
fankowy - 2011-12-28, 23:30

-Pierwsze zajęcia sa gratis.-posłał mu szelmowski uśmieszek. Miał nadzieje , ze ten się zgodzi. Wtedy uświadmił sobie ,że nie zna jego imienia.
-Robb.-oparł wyciągając w jego stronę dłoń.

Adam - 2011-12-28, 23:36

- Zakładam, że jak się pójdzie na te gratisowe, to potem się już chodzi, bo wciąga?- sądził tak, bo inaczej nie byłoby darmowych lekcji.
- Adam- też się przedstawił i podał mu dłoń, lekko się przy tym uśmiechając.
- Nie często tu bywasz co?

fankowy - 2011-12-28, 23:41

-Taką mam nadzieje. W końcu tak zarabiam na życie.-posłał mu przeuprzejmy uśmiech.-Fakt.Nie jestem raczej stałym klientem.Ale bywało ,że można było mnie tutaj dosyć często spotkać. Ale to dawne dzieje.-opróżnił butelczynę, zielona ,a jakże! -Jeszcze raz to samo.-uniósł pusta flaszkę .
Adam - 2011-12-28, 23:45

Musiał znowu kogoś obsłużyć, a potem podał nowemu znajomemu piwko.
-To dlatego zasadzie cię nie pamiętam. Nie pracuje tu od dawna, ale mimo to, już przywykłem na tyle, że myślę o kupnie tego klubu- zdradził, ale już nie zamierzał mówić skąd ma mieć na to kasę, bo znowu by musiał wymyślać o totku i takich tam.

TAMTO - 2011-12-28, 23:54

Chloe i Danielle weszły do klubu razem. Jako, że gdy były małe, sąsiadowały ze sobą, sprawiło to, że bardzo dobrze się znały, ba, były przyjaciółkami, choć do tej przyjaźni podchodziły z dystansem. Chloe nie wyszło w Montrealu, i porzuciła cały pomysł z dziennikarstwem i zajęła się studiami muzycznymi w Toronto. Zaś Danielle dalej była niesforną uczennicą, która co tydzień lądowała na dywaniku u dyrektora. Usiadły przy barze i śmiejąc się do siebie i plotkując czekały na barmana.
Adam - 2011-12-28, 23:57

Zostawił Robba, który zajął się piwkiem, a sam musiał obsłużyć kolejnych klientów.
- witam, co podać?-zwrócił się do dwóch, zdawało się, miłych dziewczyn, więc uśmiechnął się, by też wyglądać na miłego.

fankowy - 2011-12-28, 23:57

-To spory wydatek,jeśli się nie mylę.-rzekł po czym otrzymał sms-a. Niechętnie sięgnął po telefon .PO przeczytaniu wiadomosci przewrócił tylko oczyma i westchnął ciężko. Akurat kiedy zaczynał się rozkręcać, musiał opuścić lokal. No cóż tak bywa,
-Będę musiał już iść.-powiedział niechętnie .Wyjął jeszcze szybciorem pogniecioną ulotke głosząca o jego zajęciach ,z portfela. Znajdował się tam m.in. jego numer.
-Gdybyś jednak zmienił zdanie dotyczące moich zajęć.-dodał podając mu karteczkę. Uśmiechnął się jeszcze i wyszedł .

TAMTO - 2011-12-29, 00:01

Dziewczyny odwzajemnił uśmiech, choć Danielle zaczęła stroić jakieś śmieszne-zalotne miny do kelnera, zresztą lubiła się tak zabawiać, za to Chloe była bardziej powściągliwa i zaczęła:
-Sok pomarańczowy.
-na te słowa Danielle spojrzała na nią jakby popełniała największy grzech.
-Czysta. -walnęła dłonią w blat.

Adam - 2011-12-29, 00:06

Schował karteczkę od Robba i pożegnał się, a teraz mógł już zajmować się tylko paniami.
- Tylko soczek?- nalał więc i podał, a drugiej dziewczynie się przyjrzał.
- A jakiś dokument mogę zobaczyć?- zapytał, chciał się troszkę podroczyć.

TAMTO - 2011-12-29, 00:12

-Tylko. -kiwnęła ochoczo głową. Po czym poczuła jakieś szturchnięcia ze strony Danielle. -No co? -syknęła głową.
-A jak on mówi poważnie z tymi dokumentami? -szepnęła jej na ucho, udawając, że szuka dokumentów po kieszeniach.

Adam - 2011-12-29, 00:15

Wiedział, że nie miała, ale i tak polał i podał, no przecież to tylko Adaś, który zdarzało się, że miał słabość do dziewczyn.
- Niedobrze. Chodzicie do liceum?-lekko się roześmiał.

TAMTO - 2011-12-29, 00:18

Jedna pokiwała głową przecząco (Chloe),a druga twierdząco (Danielle).
-Tylko ja jestem wredną małolatą. Ale czy Ty za to nie pójdziesz siedzieć przyjemniaczku? -zapytała, choćnie przejmowała się tym i już poszedł pierwszy kieliszek.

Za to Chloe spokojnie sączyła swój soczek, omom.

Adam - 2011-12-29, 00:21

-W tym kraju nie idzie się za to siedzieć, co najwyżej można wylecieć z pracy, ale raczej mało prawdopodobne- wyjaśnił
- Zwłaszcza, że już więcej nie dostaniesz- dodał, udając smutnego.

TAMTO - 2011-12-29, 00:24

-Ale mnie możesz, tak? Więc polej.
-Eee, nie jesteś abstynentką? -wytrzeszczyła oczy w kierunku Chloe.

Adam - 2011-12-29, 00:26

Pokręcił głową i polał. Uległy był, niedobrze. Musiał komuś tam podać też piwko.
- Jak coś przemyciłyście tu wódkę i mnie nie znacie- wymyślił.

TAMTO - 2011-12-29, 00:29

A Chloe oddała swój kieliszek Danielle.
-Na wypatek, gdyby Ci ten wstręciuch nie chciał dać. -puściła oczko do barmana.

-Kocham tą twoją boską uprzejmość! -i napiła się.

Adam - 2011-12-29, 00:31

-No, straszy wstręciuch- uśmiechnął się, uważnie obserwując dziewczyny, nie chciało mu się już pracować, wolałby zaprosić je do domu na przykład, bo zawsze marzył o trójkącie xd
TAMTO - 2011-12-29, 00:33

-My tu gadu gadu, a parkiet czeka! -wyjęła z torebki swoją charakterystyczną czerwoną szminkę i poprawiła usta. Robiła to średnio raz na godzinę. Wzięła Chloe za rękę i poszły na parkiet, wcześniej machając na pożegnanie uroczemu kelnerowi.
Adam - 2011-12-29, 00:34

Biedak, musiał wrócić do pracy, no i tak też zrobił.
Adam - 2012-01-05, 00:05

Tyler przyszedł się najebać i się najebywał. Ale jakoś powoli sączył sobie drinka rozmyślają o różnych rzeczach i grał w tetrisa na komórce.
Matt - 2012-01-05, 00:13

-Tetris?- zapytał Joshua Hastings, Wąż.
Adam - 2012-01-05, 00:15

Nie wiedział, czemu ciągle na niego wpada, chyba przeznaczenie. Podniósł wzrok i zrobił lekko zdziwioną minę.
-Taa, a co?

Matt - 2012-01-05, 00:21

Wzruszył ramionami.
-Myślałem, że chłopacy (trust me, takie słowo egzystuje mimo iż brzmi w chuj dziwnie xD) t: NIE EGZYSTUJE KURWA MAĆ, NIE EGZYSTUJE. TO BŁĄD I TYLE. KROPKA. KONIEC DYSKUSJI. JA JESTEM SZEFEM. NIE MA! jak ty nie grywają w Tetrisa kiedy naokoło tyle...- rozejrzał się po klubie- ludzi- tak, to było dobre słowo. Ani za bardzo, ani za mało. Ludzie.

Adam - 2012-01-05, 00:26

Nie lubię tak mowić, ale cóż XD
-Jak ja, czyli jacy?-schował telefon i spojrzał na Josha, a potem napił się drinka. Z jednej strony cieszył się, że pojawił się jakiś znajomy, ale wolał chyba by był to ktoś inny ale jak pech to po całości.
[/fade]

Matt - 2012-01-05, 00:33

Ja też, ale czasami nie przystoi inaczej.
-No wiesz, 'zawodnicy'- lekko szturchnął go łokciem, zabawnie poruszając przy tym brwiami- Podobno nie przepuszczasz żadnej- dosiadł się doń i zamówił martini z tonikiem. Bleh.

Adam - 2012-01-05, 00:37

-Tia, jednej nie przepuściłem, to mnie wykorzystała, suka- miał na myśli Josha oczywiście, mruknął i dopił do końca. Zamówił piwo.
Matt - 2012-01-05, 00:40

-Przykro mi- odpowiedział tak jakby rozmawiali o pogodzie po czym napił się swojego drinka- I co zamierzasz z tym zrobić?
Adam - 2012-01-05, 00:42

-Zamierzam się napierdolić- wypił połowę piwa z kufla i uśmiechnął się.
- A co, masz lepszą propozycję, hm?

Matt - 2012-01-05, 00:47

-Nie znam się na tym- odpowiedział wymijająco, wzruszył przy tym ramionami i wziął łyka swojego martini.
Adam - 2012-01-05, 00:52

-Skoro tak twierdzisz- dopił do końca i zamówił następne. Josh go wkurwiał, a on go lubił i to było też wkurwiające.
Matt - 2012-01-05, 00:55

-Bo tak jest, nie wierzysz?- zerknął nań, zaczepnie unosząc przy tym brwi.
Adam - 2012-01-05, 01:01

Wzruszył ramionami.
-Akurat ty jesteś osobą, której wierzę najmniej-pocieszył go

Matt - 2012-01-05, 01:06

-Przezornie, żeby nie powiedzieć 'prawidłowo'- skłonił mu się lekko i dokończył drinka.
Adam - 2012-01-05, 01:07

-No a Ty co tu robisz? Dostałeś kosza i użalasz się nad sobą, czy jak?
Matt - 2012-01-05, 01:11

-Nigdy się nad sobą nie użalam- skłamał posyłając mu nienaganny uśmieszek firmowy- Nie lubię siedzieć w domu- dodał po chwili, patrząc przed siebie i tu już mówił prawdę. Nie lubił siedzieć w domu kiedy był w nim ojciec.
Adam - 2012-01-05, 01:13

Kiwnął głową i napił się.
- Al nie musiałeś się do mnie przysiadać. Wiesz, że...- westchnął i spojrzał na niego, przez moment miał ochotę go pocałować, ale nic nie zrobił i się już nie odezwał.

Matt - 2012-01-05, 01:15

-Zabrzmiało naprawdę groźnie- przyznał udając, że zmarł czy coś. Dziwnie to wyglądało i można różnie tłumaczyć- Wiem? Co takiego?- zapytał już bez zbędnych gestów.
Adam - 2012-01-05, 01:20

Wypił wszystko z kufla i otarł usta.
- Nie nic, nieważne- nie chciał się przyznawać do tego co czuł i co myślał, więc wolał nic nie mówić, starał się nie patrzeć na niego.

Matt - 2012-01-05, 01:30

-Nie chcesz mówić to nie mów- odpowiedział niedbale wzruszając ramionami po czym zerknął na niego kątem oka- Na pewno? :3
Adam - 2012-01-05, 01:32

:( Spojrzał na niego.
-Kurwa, Josh, nie ułatwiasz mi tego, a ja próbuje cię.... nienawidzić- mruknął uh, teraz wolał już by stąd wyjść, ale nie ruszył się z miejsca. Lekko się nachylił w jego stronę i westchnął, by potem go pocałować. Chuj że się gapili, chuj, że on tego nie chciał.

Matt - 2012-01-05, 01:38

Josh cofnął głowę. Nie dlatego, że nie chciał. Gapili się i dla niego nie był to chuj.
-Coś słabo ci idzie- przyznał nerwowo się uśmiechając po czym rozejrzał się dookoła. Chyba nikt się nimi nie zajmował, więc odetchnął z niejaką ulgą.
-Nie lubię całować się w miejscach publicznych- wyjaśnił.

Adam - 2012-01-05, 01:45

-Wybacz, nie powinienem, chociaż zrobiłeś to samo na sylwestrze- przypomniał. Napił się piwa i machnął ręką.
- Zapomnij o tym, już więcej nie będę.

Matt - 2012-01-05, 01:48

-Wiem, to było głupie- westchnął na wspomnienie o tamtym. Zamówił kolejne martini, tym razem bez toniku.
-Nie będziesz?

Adam - 2012-01-05, 01:50

- No nie, bo widać nie chcesz tego-stwierdził, nie patrząc już na niego, bo gdyby patrzył ponowił by próbę xd
Matt - 2012-01-05, 01:51

-Chcę. Ale na pewno nie tutaj- odpowiedział ponownie zerkając nań kątem oka.
Adam - 2012-01-05, 01:56

-Ale tu mógł być Lou i nas widzieć, a chyba o to ci do tej pory chodziło- odparł i kupił jeszcze jedno piwo. Od razu upił sporą jego część.
Matt - 2012-01-05, 02:03

-Nie wiedziałem, że go znasz- zmiana kierunku rozmowy, szybki nawrót! Josh napił się martini, odwracając gdzieś w stronę sceny na której grali Winnie-the-Douche, whoo-hoo! ^^
Adam - 2012-01-05, 02:06

-Wspominałeś chyba. Nie znam go-wyjaśnił i spojrzał tam gdzie on, a potem napił się, a w zasadzie wypił do końca.
- Powinienem już iść, muszę zadzwonić po taksówkę i w ogóle- podniósł tyłek i chwycił kurtkę by ją włożyć.

Matt - 2012-01-05, 02:07

-Zaprosiłbym cię do siebie, ale...- wymownie wzruszył brwiami.
Adam - 2012-01-05, 02:09

-Ale znowu będę musiał uciekać przez okno?-lekko się zaśmiał.
Matt - 2012-01-05, 02:17

-Jeśli masz wolną chatę, to ja mogę uciekać przez okno- wyszczerzył się do niego.
Adam - 2012-01-05, 02:18

-Mam, i nie musiałbyś uciekać. To spadamy?-zapytał, gotów już do wyjścia.
Matt - 2012-01-05, 02:20

Przytaknął mu głową, dopił drinka no i pojechali.
Szpyra - 2012-01-08, 17:32

Gabiś przyszedł na piwko,o.
Adam - 2012-01-08, 17:38

Noah tu był, nie wiem po co, pewnie na jakimś piwie po pracy, bo tak, musiał pracować też w niedziele czasami. Siedział przy barze i już kończył piwko.
Szpyra - 2012-01-08, 17:44

- Jedno piwo, obojętnie jakie. -syknął na barmana ziewając. Nie spał dobrze.
Adam - 2012-01-08, 17:49

Adam podał mu piwo i potem podał też kolejne dla Pucka.

Zerknął na lewo i dostrzegł Gabriela, pokręcił jedynie głową i uśmiechnął się. Czemu musiał na niego ciągle wpadać.

Szpyra - 2012-01-08, 17:50

-O ... Adam? -spojrzał na barmana i ukradkiem też zauważył Pucka. Westchnął.
Adam - 2012-01-08, 17:56

Uśmiechnął się do znajomego i wrócił do obsługiwania klientów.

A Noah usłyszał głos Gabriela i spojrzał w jego stronę.
-Czemu tak jest, że gdzie ja, tam i ty hm?

Szpyra - 2012-01-08, 17:59

- Nie wiem? Może wszechświat próbuje nas na nowo połączyć. -prychnął. -Co oczywiście się nie stanie.
Adam - 2012-01-08, 18:01

-Wszechświat musiałby mieć debilne powody ku temu- napił się i roześmiał.
- Chyba, że ty chcesz i mnie śledzisz- Gab był do takich rzeczy zdolny.

Szpyra - 2012-01-08, 18:06

Spojrzał na niego z uniesioną brwią. -Jaja sobie robisz w tym momencie,nie?
Adam - 2012-01-08, 18:10

Przysiadł się.
-Nie, czemu, wszystko jest możliwe Gabrielu- uniósł szklankę i napił się piwa.

Szpyra - 2012-01-08, 18:15

- Gabrielu? -prychnął. - Masz racje, dziadku.
Adam - 2012-01-08, 18:19

Pokręcił głową i zajął się swoim piwem, nic już nie mówił, bo Gabiś był mega irytujący.
Szpyra - 2012-01-08, 18:21

Gabriel też pił i co jakiś czas spoglądał a to na Puck'a a to na Adama.
Adam - 2012-01-08, 18:26

Adam nie zwracał na nich uwagi, bo miał dużo roboty, ludzi był tłum.

A Noah dopił piwko, podparł się ręką o blat i zagapił na Gabriela, pewnie specjalnie.

Szpyra - 2012-01-08, 18:27

Gabriel to wyczuł ,więc zaśmiał się, zarumienił i odwrócił wzrok. -Nie patrz się tak na mnie xd
Adam - 2012-01-08, 18:32

Odwrócił wzrok.
-Że co? Wydaje ci się- odparł i uśmiechnął się sam do siebie, nie patrzył już na chłopaka.

Szpyra - 2012-01-08, 18:33

Prychnął nadal lekko zaczerwieniony. Spoglądał przed siebie.
Adam - 2012-01-08, 18:41

Po chwili jednak spojrzał w stronę chłopaka.
- Powiedz, czego ty ode mnie oczekujesz hm? Mamy na siebie warczeć, czy może lepiej zupełnie nie rozmawiać, udawać, że się nie znamy?

Szpyra - 2012-01-08, 18:42

- Nie wiem. -wzruszył ramionami patrząc mu w oczy.
Adam - 2012-01-08, 18:48

-Ja też nie- odparł, ale już nie patrzył na niego.
- Czemu nie spędzasz wieczoru z tym Sebastianem hm?

Szpyra - 2012-01-08, 18:51

- Muszę z nim porozmawiać, powiedział ,że da mi znać jak będzie wolny. -rzucił.
Adam - 2012-01-08, 18:54

Wzruszył ramionami.
- Róbcie co chcecie, nie musisz mi opowiadać co musisz, bo nie interesuje mnie to.

Szpyra - 2012-01-08, 19:02

- To po co się mnie pytasz? -zaśmiał się.
Adam - 2012-01-08, 19:05

-To że zapytałem, nie znaczy, że interesuje mnie co musisz z nim robić, zapytałem tak po prostu- odparł i zamówił jeszcze jedno piwo. Napił się.
Szpyra - 2012-01-08, 19:07

- Przyznaj się ,że boli Cię fakt ,że mam chłopaka. -dodał z uśmiechem.
Adam - 2012-01-08, 19:09

Prawie opluł się piwem.
-Że co? raczej powinienem mu współczuć, ze względu na twoją pracę- uśmiechnął się.

Szpyra - 2012-01-08, 19:09

- On mnie sam do tego namówił. -syknął. -To jak pracuje nie ma nic do rzeczy.
Adam - 2012-01-08, 19:18

-Dziwne to- napił się.
- Nie mógłbym być z kimś kto robi to też dla kasy, w życiu- zaśmiał się i znowu wypił sporo piwa.

Szpyra - 2012-01-08, 19:19

- Nie jestem dziwką. Bycie gwiazdą porno a dawanie komuś za kasę to jest różnica.
Adam - 2012-01-08, 19:20

-Gwiazdą porno, wow- aż dopił piwo do końca.
- Nie no, skoro ci z tym to dobrze to spoko- poklepał go po ramieniu.
- dla mnie to bez sensu, bo traci się przyjemność z seksu w związku- odezwał się ekspert xd

Szpyra - 2012-01-08, 19:22

- Nie klep mnie. -syknął. - i... odezwał się wielki ekspert od seksu.Swoją drogą dostaje zlecenie raz na 3 miesiące.
Adam - 2012-01-08, 19:57

- No masz rację nie jestem ekspertem w seksie za kasę- zgodził się.
- Pracuj jak sobie chcesz, możesz i raz na trzy dni.

Szpyra - 2012-01-08, 20:11

Gabriel zamknął powieki. -Spasuj trochę, Noah bo zaraz eksploduje. Ciągle podkreślasz fakt ,że dostaje za to kasę. Wiem co robię, nie musisz tego wytykać i jak już mówiłem, nie jestem dziwką.
Adam - 2012-01-08, 20:24

- Nie nazywam cię dziwką, sam to ciągle powtarzasz, więc może jest w tym coś hm?-spojrzał w jego stronę.
- I już nic nie mówię, pij sobie. dobranoc- zamówił znowu piwo i pił.

Szpyra - 2012-01-08, 20:26

- Coś w tym jest? -ugryzł się w język. -Skoro taki jestem dla Ciebie odrażający to czemu trzymasz mój film pod poduszką?
Adam - 2012-01-08, 20:35

-Serio, twierdzisz, że to co powiedziałem było prawdą?-zaśmiał się, nie patrząc w jego stronę.
Szpyra - 2012-01-08, 20:43

- A po co miałbyś kłamać? -wywrócił oczami.
Adam - 2012-01-08, 20:47

-Nie wiem, ale nie masz pewności, że jaj sobie nie robiłem- odparł.
Szpyra - 2012-01-08, 20:50

-Zapomniałem, ty nic nie umiesz robić tylko jaja... no i naprawiać samochody. -prychnął zamawiając następne piwo.
Adam - 2012-01-08, 20:54

-Samochodów już nie naprawiam, ale praktyka jest bardzo przydatna- powstrzymał się już od złośliwość, bo mógł powiedzieć, że Gabriel za to potrafi tylko obciągać i dawać dupy.
Szpyra - 2012-01-08, 20:55

- No tak, w końcu jedyna zaleta. -rzucił z uśmiechem patrząc na niego.
Adam - 2012-01-08, 21:00

-Czy ja wiem czy jedyna. Jeśli poznanie ciebie będę rozpatrywał jako zaleta, to jest już kolejna.
Szpyra - 2012-01-08, 21:06

- Zaleta to coś co się posiada, tak jak wada ,więc poznanie kogoś nie można zaliczyć do zalet. -rzucił. -Moja teoria się sprawdza, trafiłeś do pracy przez łóżku bo inteligencją nadal nie grzeszysz.
Adam - 2012-01-08, 21:11

-Zaletą, czyli plusem tej pracy w warsztacie było poznanie ciebie, albo wadą. W tym sensie, wiem co lubię. A o łóżku nic nie mów, bo jesteś ostatnio osobą która powinna- uśmiechnął się.
Szpyra - 2012-01-08, 21:25

Wywrócił oczami i trochę agresywny poszedł do kibelka.
Matt - 2012-01-08, 22:50

Cappie i Winnie-the-Douche mieli dziś koncert więc chłopcy zawitali do klubu, hej hoł!
Tea - 2012-01-08, 23:06

Robin w końcu postanowiła przyjść. Po dłuższych namowach i wątpliwościach, bo nie przyszła tu sama. Tuż obok niej kroczył znacznie wyższy od niej młody człowiek, bardzo ładnie, lecz bez przesady, ubrany i ogólnie zadbany. Jeszcze nie wiem, jak wyglądał, ale możliwe, iż przypominał trochę Jake'a Abela :3
Matt - 2012-01-08, 23:14

Da faq is he? Cappie i jego wesoła kompania siedzieli przy barze i sączyli piwo, kultura wysoko a nie, że porno.
Tea - 2012-01-08, 23:17

Robin z początku nie zauważyła Cappiego, pewnie jego wesoła kompania go skutecznie ukrywała. Razem z chłopakiem przypominającym Dżejka podeszła w stronę baru i zamówiła sobie soczek. Chłopak ją wyśmiał i poprosił o piwo.
Matt - 2012-01-08, 23:20

Bzzzzt! Cappie spalił na wiór Dżejkopodobnego trefnisia, swoim laserowym spojrzeniem hipisa z Ohio.
-Cześć Robin- nagle pojawił się za nimi. Uśmiech!

Tea - 2012-01-08, 23:24

Akurat była w trakcie tłumaczenia chłopakowi dlaczego nie powinien pić (choć ten jej wcale nie słuchał, a rozglądał się po klubie), kiedy usłyszała za sobą znajomy głos. Odwróciła się i uśmiechnęła na widok Cappiego.
- Cześć Cappie - odpowiedziała wesoło, a chłopak spojrzał na niego z wyraźnym zainteresowaniem. Robin zupełnie zapomniała o czymś takim jak kultura, albo po prostu o obecności chłopaka, więc ich sobie nie przedstawiła, oopsie.

Matt - 2012-01-08, 23:34

-Jednak udało ci się wpaść- wyszczerzył się doń. Widać Dżejkpodobnego nie zauważył, mimo iż siedział tuż obok.
Tea - 2012-01-08, 23:37

Kiwnęła głową.
- Z bratem, ale owszem - odpowiedziała, zerkając na chłopaka wciąż stojącego obok. - Wallace, to Captain. Captain, to Wallace. Chyba nie mieliście jeszcze okazji się poznać.. No, przynajmniej nie oficjalnie - mruknęła, przypominając sobie, jak rodzice wraz z bratem zastali Robin i Cappiego w sytuacji dość jednoznacznej. Naprawdę ledwo widoczny rumieniec pojawił się na jej twarzy.

Matt - 2012-01-08, 23:41

-Anotak!- odwrócił się w stronę chłopaka- Cześć Wallace!- nie poznał go, dureń! Uścisnął dłoń Dżejkopodobnego Wallace'a i z powrotem skupił się na jego siostrze.

Tea - 2012-01-08, 23:44

Wallace uśmiechnął się do niego i uścisnął mu dłoń. Pomyślał sobie, że to niezłe ciacho i zaczął się zastanawiać, jak to możliwe, że jego siostra wyrwała kogoś takiego, ale nic nie powiedział. Pogada z nią o tym później.
- Więc.. - zaczęła Robin, która również wpatrywała się w Kapitana. - Kiedy gracie?

Matt - 2012-01-08, 23:52

-Za chwilę zaczynamy- odpowiedział zerkając w stronę swojej wesołej kompaniji, rozstawiającej sprzęt na scenie.
-Mogę się do was przyłączyć? Przyda mi się nieco rozluźnić struny głosowe- popaczył po nich.

Tea - 2012-01-08, 23:54

Spojrzała na niego zaskoczona. Wykazywał się taką inicjatywą, że było to aż dziwne... Kiwnęła głową w kierunku wolnego miejsca obok siebie.
- Jasne, siadaj - powiedziała i napiła się swojego soczku. Wallace natomiast wziął łyka piwa i zerknął na Captaina.
- Czego się napijesz? - zapytał, a Robin prawie zabiła go wzrokiem "odpierdol się od niego on jest mój".

Matt - 2012-01-08, 23:56

-Piwa... ale czy ty nie jesteś przypadkiem na nie za młody?- zmierzył go groźnym spojrzeniem starszego brata. To jego przyszły szwagier, no ale są jakieś kurwa zasady xD

Tea - 2012-01-08, 23:59

Robin przewróciła oczami i zerknęła na Wallace'a, który tylko machnął ręką i z uroczym uśmiechem na twarzy zamówił chłopakowi piwo.
- Też mu to mówiłam, ale nie chciał słuchać - mruknęła w stronę Captaina. - Jest ode mnie młodszy o rok, a zachowuje się, jakby miał nie wiadomo ile lat.

Matt - 2012-01-09, 00:02

-Jesteś pewna, że jest młodszy? Sama mówiłaś, że z twoimi, znaczy waszymi rodzicami nigdy nic nie wiadomo- nom nom, wziął sobie to piwo, uprzednio za nie dziękując bo dżentelmen.

Tea - 2012-01-09, 00:04

- Tak, pamiętam jak jeszcze nie był taki wyrośnięty i zabierał mi ubrania. - Dziewczyna westchnęła ciężko wspominając te "okropne" czasy, z których tak naprawdę miała niezły ubaw. Wallace natomiast chyba się obraził, bo mówiąc wcześniej "bardzo zabawne, siostrzyczko" polazł sobie w inną część klubu, prawdopodobnie coś poderwać.
Matt - 2012-01-09, 00:06

-Chyba się obraził- uznał odprowadzając chłopaka wzrokiem, po czym skupił się na Rudej-już-nie-rudej blondynce.
-Niestety nie udało mi się załatwić supportu w postaci Angusa i Julii Stone, ale...- oho, tajemnicze ALE.

Tea - 2012-01-09, 00:11

Uśmiechnęła się słysząc nazwę ów zespołu. Pamiętał.
- Ale? - zapytała, wyraźnie zaintrygowana.

Matt - 2012-01-09, 00:14

-Ale...?- powtórzył za nią- Było jakieś 'ale'?- nie nie, nie słyszał.
Tea - 2012-01-09, 00:14

Pokiwała głową, zgadzając się na taką gierkę.
- Nie powinieneś już iść? - zapytała, patrząc w stronę sceny na której kilku mężczyzn wyraźnie się nudziło.

Matt - 2012-01-09, 00:20

-Wyganiasz mnie?- to było takie 'ale pobawmy się jeszcze chwilę!'.
Tea - 2012-01-09, 00:21

Pokręciła przecząco głową, a na jej twarzy zawitał miły/uroczy/tajemniczy uśmiech.
- Ja? Skąd. Ale fanki czekają.

Matt - 2012-01-09, 00:25

-Zabierać jednej, by potem nie dać żadnej innej? To trochę bee z twojej strony- zauważył xD
Tea - 2012-01-09, 00:29

Powstrzymała szeroki uśmiech cisnący jej się na twarz.
- Może jednak jestem trochę bee - powiedziała i mrugnęła do niego, oho! Niech on już idzie na tę scenę no :c


Przyszli.

Tak jak i CC. Lubiła ten zespół, była na ich kilku koncertach w Toronto, a że miała już dość bezczynnego siedzenia w domu to zjawiła się tu.

Matt - 2012-01-09, 00:33

Poszedł skoro suka już go tu nie chciała xD

Matty i Lou przyszli, zasiedli przy jednym ze stolików gdzie Hamilton posłał chłopakowi pytające spojrzenie znaczące mniej więcej to 'czego się napijesz?' lub to 'seks w toalecie za 5 minut?'.

Tea - 2012-01-09, 00:35

Czy mógłby przestać ją tak nazywać? Byłabym wdzięczna. Uśmiechnęła się wesoło, nie mogąc już tego dłużej w sobie trzymać i dopiła sok. Chwilę później doszedł do niej Wallace i razem przysłuchiwali się koncertowi, rozmawiając.

- Sam nie wiem, to miejsce nie wygląda na takie, w którym jest dobre mleko.. - odpowiedział, niepewnie zerkając w stronę baru.

Matt - 2012-01-09, 00:40

Phi!
Nie mogłem znaleźć żadnego sensownego covera więc, Winnie-the-Douche zaśpiewali po prostu And The Boys z dedykacją dla fanki Angusa i Julii Stone.


-Mmmm... ewentualnie malibu?- spojrzał nań lekko przechylając przy tym głowę xD

Tea - 2012-01-09, 00:45

Robin akurat tłumaczyła coś bratu, kiedy usłyszała dedykację. Zerknęła w stronę sceny i uśmiechnęła się do Cappiego. To było słodkie, nawet bardzo. Zaimponował jej :3 W milczeniu przesłuchała całą piosenkę.

Zmrużył oczęta, patrząc uważnie na Mattiego.
- Chcesz mnie upić? - zapytał.

Matt - 2012-01-09, 00:50

Huh, no to zagrali jeszcze kilka piosenek po czym życzyli wszystkim miłej nocy i Cappie ponownie podbił do baru gdzie zastał Robin w towarzystwie brata.
-Jak było?


-Nieeee- przeciągnął kiwając głową, że 'tak' :3

Tea - 2012-01-09, 00:53

- Jesteście nieźli - przyznał brat, a Robin kopnęła go w kolano.
- Jesteście świetni - powiedziała, uśmiechając się szeroko do Cappiego. - Dziękuję za dedykację.


- Upić i wykorzystać? - zapytał, unosząc brew. Taki scenariusz by mu nawet pasował.

Matt - 2012-01-09, 00:56

Uśmiechnął się szeroko i to im musiało wystarczyć za odpowiedź.

-Nie widzę innego rozwiązania.

Tea - 2012-01-09, 00:59

- Robin, możemy już iść? - jęknął Wall-e który najwyraźniej się zaczął nudzić bo nie znalazł nic, co mógłby wyrwać.
- Daj spokój, Walls, dopiero przyszliśmy - mruknęła, zabijając go wzrokiem. Dlaczego nie mógł współpracować, no dlaczego?


- Dlaczego? - zdziwił się. - Co takiego chcesz uzyskać? - nachylił się nad nim i spojrzał mu prosto w oczy.

Matt - 2012-01-09, 01:03

-Już?- zdziwił się paczając na Dżejkopodobnego- Impreza dopiero się zaczyna!- puścił jeszcze oczko Robin, hłe hłe hłe.

-Nie mogę ci powiedzieć, to tajemnica- odpowiedział również nachylając się nad blatem stolika i ściszył głos jakby to był jakiś sekret.

Tea - 2012-01-09, 01:05

Wallace spojrzał na niego zza przymrużonych oczu. Chyba go nie lubił. Nawet, jeśli był ciachem.
Robin spojrzała na brata i uśmiechnęła się do niego.
- Słyszysz? Impreza dopiero się zaczyna, ale jeśli chcesz, to wracaj sobie sam.


- Tajemnica? - powtórzył, zaintrygowany. - Powiedz mi powiedz mi powiedz mi powiedz mi.

Matt - 2012-01-09, 01:08

-Nie będziemy cię tu trzymać na siłę- wzruszył ramionami, odwracając się w stronę baru- Kolejka dla wszystkich!- rzucił do barmana, skoro już obiecał tę imprezę xD

-Nie nie nie, to tajemnica- zarzekał się.

Tea - 2012-01-09, 01:12

Wallace spojrzał na niego krzywo i zwrócił się do siostry
- Robin, chodź. Naprawdę chcesz z nim zostać?
- Wallace, daj mi spokój. Jeśli nie chcesz tu zostać, to sobie idź, ja się nigdzie nie wybieram - odpowiedziała, wyraźnie mając już dość jego bezpodstawnego marudzenia. Odwróciła się w stronę Cappiego. Wallace spuścił wzrok i skierował się do wyjścia, wcześniej rzucając jeszcze w jej stronę ciche "ja cię potem nie będę pocieszać".


Lou wrócił do poprzedniej pozycji, opierając się o siedzenie, a potem skrzyżował ramiona na klatce piersiowej.
- Nie to nie, nie mów jeśli nie chcesz - foch.

Matt - 2012-01-09, 01:18

Suk.
Cappie wzruszył ramionami i przesunął rząd kieliszków dalej co by się ludzie częstowali.
-Chyba mnie nie lubi. A myślałem, że tak!- no tak myślał, ale cóż. Podsunął jej kielonka- Pijesz?


Roześmiał się i nachylił na tyle mocno by móc złapać go za rękę.
-Wyglądasz tak słodko kiedy się złościsz- przyznał.

Tea - 2012-01-09, 01:21

- Po prostu za bardzo się o mnie martwi - powiedziała, wzruszając ramionami, a potem spojrzała na stojący przed nią kieliszek. Rzuciła Cappiemu niepewnie spojrzenie. - Nie wiem, czy powinnam..

- Phi! - odpowiedział tylko i złościł się dalej, bardzo mocno starając się nie uśmiechnąć.

Matt - 2012-01-09, 01:25

-To twoja decyzja- wzruszył ramionami. Przecie nie chciał jej upić, na litość boską! xD

Cmoknął go w wierzch dłoni.
-Powiem... ale później- wyciągnął go na środek- Jeśli masz się na mnie złościć to przynajmniej rób to podczas tańca- jako, że jakaś tam muzyka leciała z głośników skoro jakaś już musiała a Cappie pił to Matty postanowił ją wykorzystać, hłe hłe!

Tea - 2012-01-09, 01:28

- Może jednego.. - postanowiła w końcu, wzięła kieliszek i... Dzięki bogu że miała pod ręką soczek! Fuj fuj fuj jak można pić coś tak okropnego, blah!

- Chyba wolałbym, żebyś najpierw mnie upił - stwierdził, jakoś tam z nim tańcując, choć tak naprawdę czuł się dość niekomfortowo. Nie lubił miejsc publicznych, takich, gdzie jest bardzo dużo ludzi, a teraz jeszcze Matty kazał mu tańczyć. No masakra. Ale to Matty, więc się starał.

Matt - 2012-01-09, 01:31

Noo, a on musiał! Biedny xD
-Nie pij tego więcej- zaśmiał się widząc jej reakcje i sięgnął po ćwiartkę pomarańczki która leżała za barem, widać miała wpaść do czyjegoś drinka, jednak ostatecznie wylądowała w ręku Captaina- Zagryź :3


Zaprzestał bansować w rytm Tik Tok On De Klok.
-Naprawdę? :c

Tea - 2012-01-09, 01:35

Posłusznie odebrała od niego kawał pomarańczy, która po chwili wylądowała w jej ustach. Och, cóż za błoga ulga. Idiotka. Piwo jej smakuje a wódka już nie. Nie wie, co dobre.

Chłopaczek się zakłopotał.
- Wiesz, nie jestem najlepszym tancerzem, może po alkoholu nie miałbym aż tylu skrupułów... - powiedział cicho, przyglądając mu się z lekkim wstydem.

Matt - 2012-01-09, 01:38

-Lepiej?- spytał dla pewności. Nie chciał jej później mieć na sumieniu, czy trzymać jej włosów nad... x3

-Żartujesz? Z nikim nigdy nie tańczyło mi się lepiej, a sam nie jestem w tym mistrzem- zacieszył doń mordkę, kładąc mu dłonie na ramionach- Chyba, że chodzi ci o...- zerknął na kilkoro gapiących się nań ludzi.

Tea - 2012-01-09, 01:42

Pokiwała głową.
- Lepiej - przyznała. - Chyba pozostanę przy piwie, najwyżej.


Pokręcił przecząco głową.
- Nie, nie, no co ty - odpowiedział natychmiast, zbliżając się do niego, jakby na potwierdzenie swoich słów. - Dla ciebie mogę tańczyć całą noc, nieważne kto się patrzy, a kto nie - wyszeptał, zakładając mu ręce na ramiona. A żeby było jeszcze bardziej idealnie, jakaś romantyczna wolna piosenka zaczęła lecieć. Możesz sobie wybrać, jaka, byle nie Snow Patrol :3

Matt - 2012-01-09, 01:48

Przytaknął głową i zamówił jej piwo, bo wcześniej to soczek sobie kurturarnie popijała.
-Chyba niedługo powinienem odprowadzić cię do domu, nie? Tak wypada- no paczcie go, jaki dżentelmen!


You're The One That I Want by Angus & Julia Stone? Skoro już przy nich jesteśmy a na Snow Patrol kręcisz nosem (pfff!) xD
-Dla mnie?- złapał go za słówko, no bo jak to 'dla niego'?- Jeśli nie chcesz, możemy usiąść- spojrzał nań niepewnie.

Tea - 2012-01-09, 01:50

Podziękowała za piwo i wzięła łyk. Potem spojrzała na Cappiego.
- Już chcesz się mnie pozbyć? - zapytała z delikatnym uśmiechem na ustach.


No bo SP to takie.. blablabla.
- Dla nas? - zaproponował taką właśnie odpowiedź i przysunął się do niego jeszcze bliżej.

Matt - 2012-01-09, 01:56

-Odprowadzić- poprawił ją- Gdybym chciał się ciebie pozbyć, zainwestowałbym w chloroform- no to dojebał xD

Chybaty!
-To bardziej mi się podoba- przyznał szeptem, delikatnie muskając jego usta swoimi.

Tea - 2012-01-09, 01:59

- Cóż, przynajmniej jakiś całkiem interesujący sposób morderstwa.. - przyznała. No bo tak to wszyscy idą na łatwiznę, pistolet i bam na przykład. A tu się chłopak wykazał wiedzą z zakresu chemii, no no!

Oparł czoło o jego czoło i uśmiechnął się.
- Więc co miałeś mi powiedzieć?

Matt - 2012-01-09, 02:02

-No wiesz, trochę się czyta- przyznał z dumą, chociaż zwykle się tym nie chwali- Aghata Christie podsunęła mi setki pomysłów na pozbycie się ciebie- przyznał z takim wyszczerzem, że łomatko!

-Myślałem o tym co mi powiedziałeś, o twoim śnie- upsi, czyżby słyszał pękający pod jego stopami lód- Chciałbyś wybrać się na trochę do St. John's?

Tea - 2012-01-09, 02:04

Zakrztusiła się piwem i to konkretnie.
- Czytasz Agathę Christie?!


Lou przygryzł wargę, ale nie spuszczał wzroku z jego oczu.
- A będą tam twoi kuzyni? - zapytał cicho, siląc się na uśmiech.

Matt - 2012-01-09, 02:05

Spokojnie przytaknął jej łepkiem.

Wzruszył ramionami i uciekł gdzieś wzrokiem. Kto wie?

Tea - 2012-01-09, 02:06

- Uau.. - powiedziała pod nosem. Była w szoku! On w ogóle czytał..? - Uau - powtórzyła, patrząc na niego i uśmiechając się.

- Chętnie - powiedział cicho i pocałował go, no bo ej, czemu nie?

Matt - 2012-01-09, 02:08

-Lubisz?- spytał popijając kolejnego shota.

Przygryzł dolną wargę by nie wyszczerzyć tęczy na całą knajpę i odpocałował go.
-Chyba już na nas czas. Trzeba nakarmić Batmana- o tym, że na spacer go trza wziąć to nie wspomni, nie nie, oni z nim nie wychodzą, a jeśli już to tylko razem żeby się bzyknąć gdzieś po drodze xD

Tea - 2012-01-09, 02:10

Pokiwała głową na tak. No bo lubiła. Miała jej wszystkie książki w pokoju, poustawiane alfabetycznie.

Oj daj spokój wychodzą wtedy kiedy ja jestem w szkole, a ty.. śpisz xD
- Czyli nici z upicia i wykorzystania? - zapytał, robiąc przy tym naprawdę smutną minkę.

Matt - 2012-01-09, 02:11

-Którą najbardziej?- tak, był to test. Oby zdała! xD

Ej, ja też się tu kształcę! Ekhm, kiedy nie śpię xD
-Wykorzystam cię tak czy siak : D

Tea - 2012-01-09, 02:17

Zastanawiała się przez dłuższą chwilę.
- To trudne pytanie, no bo nie mogę wybrać jednej ulubionej, ale.. - Myśląca mina i te sprawy - Ale waham się pomiędzy And then there were none (bo herbata to czytała), Nemesis i Endless night.


Taaa.. I kiedy nie grasz.
- Więc wracajmy czym prędzej - powiedział uradowany perspektywą bycia wykorzystanym.

Matt - 2012-01-09, 02:20

Zmrużył ślepia i zmierzył ją lodowatym spojrzeniem nauczyciela biologi.
-No... może być xD


What can I say? Jestem nolife'em xD
-Już cię porywam- odpowiedział i ziuuup, tyle ich widzieli.

Tea - 2012-01-09, 02:22

Zaśmiała się.
- To jakiś test? Zdałam?


A dlaczego jesteś nolifem? :3

Matt - 2012-01-09, 02:23

A tak sobie xD
Wzruszył ramionami, nie chciał się przyznać xD
-Chodź, odprowadzę cię do domu.

Tea - 2012-01-09, 02:24

Ja swoje wiem ^^
Kiwnęła głową, dopiła piwo i poszli.

Dobcia - 2012-01-09, 21:11

Nick, trochę wstawiony, siedział przy stoliku i bawił się szklanką z whisky. Minę miał przy tym dość ponurą.
Mishievous - 2012-01-09, 21:15

Roxy wpadła, bo jej się nudziło. Zauważyła Nicka i już miała do niego podejsc, ale jakiś wewnętrzy głos rozsądku nacisnął hamulec awaryjny.
"I tak z Tobą nie porozmawia" - podpowiedział jej cichy głosik. Zacisnęła pięści i udając spokój podeszła do baru, by zamówic sok.

Dobcia - 2012-01-09, 21:21

A on ledwo odnotował jej zjawienie się, nadal pogrążony w myślach. Łyknął ze szklanki i stwierdził, że trzeba mu nowego drinka. Ale najpierw papieros.
Mishievous - 2012-01-09, 21:22

Siedziała przy barze udając, że nikogo nie widzi i w ogóle.
Dobcia - 2012-01-09, 21:41

W końcu odnotował, że ta ciemnowłosa dziewczyna przy barze to JEGO dziewczyna. Co wcale nie poprawiło mu nastroju. Zostawił palącego się fajka w popielniczce i ruszył chwiejnym krokiem w stronę Roxy.
Mishievous - 2012-01-09, 21:44

- Witaj, Nick. - mruknęła niewyraźnie, mimo że nie miała ochoty z nim gadac, jak usta uformowały się w lekki uśmiech nad którym nie udało jej się w porę zapanowac.
Dobcia - 2012-01-09, 21:48

- Mhm... Cześć. - wymamrotał niewyraźnie. Machnął do barmana, wskazując na butelkę whisky.
Mishievous - 2012-01-09, 21:49

- Jak impreza? - parsknęła widząc go w takim stanie. Ona sobie obiecała abstynencję, póki co.
Dobcia - 2012-01-09, 21:53

- Cudownie. - odparł. Oparł łokcie o blat, schylił głowę i nią pokręcił. - Wręcz zajebiście.
Mishievous - 2012-01-09, 21:54

- Cieszy mnie twoje szczęście. - odpowiedziała patrząc na swoją szklankę, a dopiero potem upijając łyk soku.



KURWA NIE UMIEM SIE DOSTAC NA FEJSAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

Dobcia - 2012-01-09, 22:03

- Od kiedy pijasz soczki? - zapytał, zerkając na nią i to, co trzymała w ręku.
Mishievous - 2012-01-09, 22:04

- Takie nowe postanowienie. Mam ich jeszcze kilka. Ale spójrz na to z innej strony .. im mniej wypiję, tym więcej zostanie dla Ciebie ;)
Dobcia - 2012-01-09, 22:08

- Chyba pierwszy plus dzisiejszego dnia. - prychnął ze złością. Przez chwilę gapił się na butelki po drugiej stronie baru. Napił się whisky.
- Przepraszam.

Mishievous - 2012-01-09, 22:11

Gdyby wiedział, jak ją rani to sam by sobie przypierdolił.
- Na mnie już chyba pora... - jakoś nie miała nastroju, żeby Nick się jeszcze na niej wyżywał.

Dobcia - 2012